Dodaj do ulubionych

"Malzenstwo" gejow trwa srednio 1.5 roku

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 00:57
Majowe wydanie czasopisma AIDS podaje ze partnerstwo gejow trwa
srednio poltora roku. Poza tym, geje maja srednio 8 partnerow
"pozamalzenskich." Dla porownania 67% malzenstw hetero trwa 10 lat,
50% 20 lat.

Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.


HOMOSEXUAL UNIONS LAST ONLY 1.5 YEARS, SAYS NEW STUDY

Washington, DC, Jul. 15 (LifesiteNews.com/CWN) - As Canada and
several US states move toward the legalization of so-called homosexual
"marriage," a new study has found that homosexual partnerships last,
on average, only one-and-a-half years.

The study is based on the health records of young Dutch homosexuals
by Dr. Maria Xiridou of the Amsterdam Municipal Health Service and
published in the May issue of the journal AIDS. It also found that men in
homosexual relationships have an average of eight partners a year
outside their main partnership, adding more evidence to the
"stereotype" that homosexuals tend to be promiscuous.

The findings are "proof positive that these relationships ... will never be
as stable as a normal heterosexual relationship regardless of what
institutions or laws are changed," said Pete LaBarbara, senior policy
analyst at Concerned Women for America's Culture and Family Institute,
who predicts that homosexual promiscuity will remain "rampant."

According to the US National Center for Health Statistics (NCHS), 67
percent of first marriages last 10 years and 50 percent last 20 years.
Obserwuj wątek
    • Gość: snajper Re: 'Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 03:43
      Gość portalu: Ostel napisał(a):

      > Majowe wydanie czasopisma AIDS podaje ze partnerstwo gejow trwa
      > srednio poltora roku. Poza tym, geje maja srednio 8 partnerow
      > "pozamalzenskich." Dla porownania 67% malzenstw hetero trwa 10 lat,
      > 50% 20 lat.
      >
      > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.
      >
      >
      > HOMOSEXUAL UNIONS LAST ONLY 1.5 YEARS, SAYS NEW STUDY
      >
      > Washington, DC, Jul. 15 (LifesiteNews.com/CWN) - As Canada and
      > several US states move toward the legalization of so-called homosexual
      > "marriage," a new study has found that homosexual partnerships last,
      > on average, only one-and-a-half years.
      >
      > The study is based on the health records of young Dutch homosexuals
      > by Dr. Maria Xiridou of the Amsterdam Municipal Health Service and
      > published in the May issue of the journal AIDS. It also found that men in
      > homosexual relationships have an average of eight partners a year
      > outside their main partnership, adding more evidence to the
      > "stereotype" that homosexuals tend to be promiscuous.
      >
      > The findings are "proof positive that these relationships ... will never be
      > as stable as a normal heterosexual relationship regardless of what
      > institutions or laws are changed," said Pete LaBarbara, senior policy
      > analyst at Concerned Women for America's Culture and Family Institute,
      > who predicts that homosexual promiscuity will remain "rampant."
      >
      > According to the US National Center for Health Statistics (NCHS), 67
      > percent of first marriages last 10 years and 50 percent last 20 years.

      Porównywanie małżeństw ze związkami partnerskimi homo nie jest chyba pomysłem
      zbyt szczęśliwym. Wnioski z takiego porównania są fałszywe, gdyż:

      1. Związek partnerski homo mozna porównywać co najwyżej z konkubinatem hetero,
      który jest o wiele mniej trwały od małżeństw hetero.

      2. Związki hetero zawsze będą bardziej stabilne od związków homo z powodu
      dzieci, które dla wielu małżeństw są podstawowym spoiwem.

      3. Presja społeczna działa na rzecz utrzymania małżeństw hetero, a nawet
      konkubinatów hetero. Natomiast w przypadku związków homo, opinia społeczna
      potępając takie związki działa jako siła je rozbijająca.

      Pozdrawiam

      Snajper.
      • Gość: wikul Re: 'Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 20:07
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Porównywanie małżeństw ze związkami partnerskimi homo nie jest chyba pomysłem
        > zbyt szczęśliwym. Wnioski z takiego porównania są fałszywe, gdyż:
        >
        > 1. Związek partnerski homo mozna porównywać co najwyżej z konkubinatem
        hetero,
        > który jest o wiele mniej trwały od małżeństw hetero.
        >
        > 2. Związki hetero zawsze będą bardziej stabilne od związków homo z powodu
        > dzieci, które dla wielu małżeństw są podstawowym spoiwem.
        >
        > 3. Presja społeczna działa na rzecz utrzymania małżeństw hetero, a nawet
        > konkubinatów hetero. Natomiast w przypadku związków homo, opinia społeczna
        > potępając takie związki działa jako siła je rozbijająca.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Snajper.


        Oczywiście , wszyscy winni oprócz pederastów . Masz zdumiewającą słabość do
        dewiantów .
        • Gość: snajper Re: 'Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 03:02
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > Porównywanie małżeństw ze związkami partnerskimi homo nie jest chyba pomys
          > > łem zbyt szczęśliwym. Wnioski z takiego porównania są fałszywe, gdyż:
          > >
          > > 1. Związek partnerski homo mozna porównywać co najwyżej z konkubinatem
          > > hetero, który jest o wiele mniej trwały od małżeństw hetero.
          > >
          > > 2. Związki hetero zawsze będą bardziej stabilne od związków homo z powodu
          > > dzieci, które dla wielu małżeństw są podstawowym spoiwem.
          > >
          > > 3. Presja społeczna działa na rzecz utrzymania małżeństw hetero, a nawet
          > > konkubinatów hetero. Natomiast w przypadku związków homo, opinia społeczna
          > > potępając takie związki działa jako siła je rozbijająca.
          > >
          > > Pozdrawiam
          > >
          > > Snajper.
          >
          >
          > Oczywiście , wszyscy winni oprócz pederastów . Masz zdumiewającą słabość do
          > dewiantów .

          Winni ???? A gdzie ja napisałem coś o winie ? Stwierdziłem trzy fakty, które
          według mnie takie porównania czynią chybionymi. Jesli masz inne zdanie i
          potrafisz je poprzeć argumentami, to je zwerbalizuj, a nie pisz o jakiejś
          wymyślonej przez siebie winie.

          Snajper.
        • oszolom.z.rm wikul to molestowany ministrantz kompleksami maleg 27.07.03, 04:53
          malego mozgu
    • Gość: LONGERgierTYCHkoni Badania konkluduja, ze badania nigdy nie beda obie IP: *.echostar.pl 18.07.03, 03:56
      Badania nad badaniami konkluduja, ze badania nigdy nie beda obieobiektywnewink
      Szczegolnie, gdy przeprowadzaja je ideologicznie nastawieni KATOLE!

      "Kobiety częściej kłamią na temat liczby partnerów seksualnych i swojego życia
      intymnego - wskazują wyniki badaczy z USA, o których informuje serwis "New
      Scientist".
      Na przykład przeciętny Brytyjczyk chwali się średnio trzynastoma partnerkami w
      ciągu życia, podczas gdy Brytyjka zaledwie dziewięcioma partnerami....."

      A ILE TE NIESZCZESNE HOMO TYLKO 8.
      CO ZA BEZBOZNE SWIETOSZKI!!!
      • Gość: LONGERgierTYCHkoni Badania konkluduja, ze Murzyni, Kobiety, Zydzi.... IP: *.echostar.pl 18.07.03, 04:17
        Badania konkluduja, ze murzyni, kobiety, zydzi, masoni, liberalowi,
        feministki.......
        MAJA NIZSZY ILORAZ INTELIGENCJI niz katolicy (sic!).

        a czym jest iloraz inteligencji?

        "Iloraz inteligencji jest tym co badaja testy na inteligencje" ;-O
        • Gość: Ostel Re: Badania konkluduja, ze Murzyni, Kobiety, Zydz IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 08:17
          O ile Snajper ma troche racji to LONGERgierTYCHkoni pieprzy
          jakby maly kaziu po duzym piwie. Oczywiscie czepia sie "katoli" i
          obiektywnych faktow. Co do ilosci partnerow to nie chodzi
          o cale zycie tylko czas trwania "zwiazku malzenskiego." Snajper o tyle
          mnie nie przekonuje ze jest potworny nacisk na gejow zeby ograniczyli
          liczbe partnerow ze wzgledu na AIDS.

          Gos´c´ portalu: LONGERgierTYCHkoni napisa?(a):

          > Badania konkluduja, ze murzyni, kobiety, zydzi, masoni, liberalowi,
          > feministki.......
          > MAJA NIZSZY ILORAZ INTELIGENCJI niz katolicy (sic!).
          >
          > a czym jest iloraz inteligencji?
          >
          > "Iloraz inteligencji jest tym co badaja testy na inteligencje" ;-O
          • Gość: LONGERgierTYCHkoni Tylko sie znizylem do twojego toku rozumowania;-pp IP: *.echostar.pl 18.07.03, 18:32
            ktore jest nieuprawnione z powodow przytoczonych przez:

            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Porównywanie małżeństw ze związkami partnerskimi homo nie jest chyba
            pomysłem
            > zbyt szczęśliwym. Wnioski z takiego porównania są fałszywe, gdyż:
            >
            > 1. Związek partnerski homo mozna porównywać co najwyżej z konkubinatem
            hetero,
            > który jest o wiele mniej trwały od małżeństw hetero.
            >
            > 2. Związki hetero zawsze będą bardziej stabilne od związków homo z powodu
            > dzieci, które dla wielu małżeństw są podstawowym spoiwem.

            Przyrownujesz cos co nie mozna dokladnie do siebie przyrownac.
            Stosujesz naduzycia i arbitralne wnioski:

            > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.

            Jezeli w to wierzysz, to dla mnie jestes po prostu smiesznym erzacem
            inteligentnej jednostki, nie wspominajac juz o tym, ze masz powazne klopoty z
            samodzielnym mysleniem i krytyczna ocena tego typu pseudonaukowych
            artykulow !!!
            Brakuje tam podstawowych wskaznikow socjologicznych!
            Czy byly te badania prowadzone na porownywalnej(statystycznie nie wplywajacej
            na przebieg i rezultaty badania) grupie wiekowej.
            Czy te pary zyly w 'porownywalnym' otoczeniu, stosunku tego otoczenia do
            zwiazkow maluzenskich.....itd, itp.

            Z tego co piszesz wynika, ze pary homoseksualne zamieszkale w Holandii, a moze
            nawet badania byly ograniczone li tylko do Amsterdamu!) porownywane byly z
            wszystkimi parami w USA!!!!!!
            'Gdzie Rzym, a gdzie Krym'
            A dlaczego nie porownac je np. z prostytutkami?!
            Ine wyniki, no to co.
            Taka sama wiarygodnosc.


            ps. Nawet, gdyby homoseksualisci mieli wiecej partnerow, krotsze zwiazki -
            nawet w legalnie zatwierdzonym maluzenstwie, to co uprawnia ciebie do takiej
            generalizacji?!

            > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.
            • Gość: a psik Re: Tylko sie znizylem do twojego toku rozumowani IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 18.07.03, 18:45
              a co uprawnia do takiej generalizacji-
              nie ma prawnej roznicy pomiedzy "malzenstwem" hetero a malzenstwem homo
              • Gość: a psik Re: Tylko sie znizylem do twojego toku rozumowani IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 18.07.03, 18:46
                mialo byc:

                > a co uprawnia do takiej generalizacji-
                > nie ma prawnej roznicy pomiedzy malzenstwem hetero a "malzenstwem" homo
                • Gość: chello W wiekszosci krajow oczywiscie ze jest IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 19:38
                  Gos´c´ portalu: a psik napisa?(a):

                  > mialo byc:
                  >
                  > > a co uprawnia do takiej generalizacji-
                  > > nie ma prawnej roznicy pomiedzy malzenstwem hetero a
                  "malzenstwem" homo
                • Gość: LONGERgierTYCHkoni PRZECZYTAJ JESZCZE RAZ MOJ POST NIC NIE ZROZUMIALE IP: *.echostar.pl 18.07.03, 22:50
                  zrozumiales.

                  A widzisz roznice miedzy maluzenstwem w USA, a Holandii.
                  Jezeli przeprowadzilibysmy badania porownujace maluzenstwa np. w USA i w
                  Polsce, Pakistanie, Afganistanie.....
                  To wyszloby, ze:

                  > Badania konluduja, ze zwiazek w USA nigdy nie bedzie stabilny.

                  I co zgadzasz sie?!

                  Poniewaz ja nie, przeczytaj moj poprzedni post jeszcze raz!
                  A bedziesz wiedzial dlaczego nazywam to generalizacja i nieuprawnionymi sadami.

            • Gość: Ostel LONGERgierTYCHkoni chyba najadl sie owsa IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 19:37
              Zanim zaczniesz gdybac, przeczytaj publikacje. Analiza nie jest
              ograniczona do holenderskich gejow. Podobnie jak zaczales
              przyrownywac ilosc partnerow wsrod heteroseksualistow w ciagu zycia
              do tych przez gejow w ciagu roku. Najpierw pomysl co piszesz, a potem
              udawaj ze jestes inteligentny. Jak to wczoraj powiedzial jeden posel o
              poslance "chyba jej owies na mozg uderzyl."


              Gos´c´ portalu: LONGERgierTYCHkoni napisa?(a):

              > ktore jest nieuprawnione z powodow przytoczonych przez:
              >
              > Gos´c´ portalu: snajper napisa?(a):
              >
              > > Porównywanie ma?z˙en´stw ze zwia˛zkami partnerskimi homo nie jest
              chyba
              > pomys?em
              > > zbyt szcze˛s´liwym. Wnioski z takiego porównania sa˛ fa?szywe, gdyz˙:
              > >
              > > 1. Zwia˛zek partnerski homo mozna porównywac´ co najwyz˙ej z
              konkubinatem
              > hetero,
              > > który jest o wiele mniej trwa?y od ma?z˙en´stw hetero.
              > >
              > > 2. Zwia˛zki hetero zawsze be˛da˛ bardziej stabilne od zwia˛zków homo
              z powodu
              > > dzieci, które dla wielu ma?z˙en´stw sa˛ podstawowym spoiwem.
              >
              > Przyrownujesz cos co nie mozna dokladnie do siebie przyrownac.
              > Stosujesz naduzycia i arbitralne wnioski:
              >
              > > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.
              >
              > Jezeli w to wierzysz, to dla mnie jestes po prostu smiesznym erzacem
              > inteligentnej jednostki, nie wspominajac juz o tym, ze masz powazne
              klopoty z
              > samodzielnym mysleniem i krytyczna ocena tego typu
              pseudonaukowych
              > artykulow !!!
              > Brakuje tam podstawowych wskaznikow socjologicznych!
              > Czy byly te badania prowadzone na porownywalnej(statystycznie nie
              wplywajacej
              > na przebieg i rezultaty badania) grupie wiekowej.
              > Czy te pary zyly w 'porownywalnym' otoczeniu, stosunku tego otoczenia
              do
              > zwiazkow maluzenskich.....itd, itp.
              >
              > Z tego co piszesz wynika, ze pary homoseksualne zamieszkale w
              Holandii, a moze
              > nawet badania byly ograniczone li tylko do Amsterdamu!) porownywane
              byly z
              > wszystkimi parami w USA!!!!!!
              > 'Gdzie Rzym, a gdzie Krym'
              > A dlaczego nie porownac je np. z prostytutkami?!
              > Ine wyniki, no to co.
              > Taka sama wiarygodnosc.
              >
              >
              > ps. Nawet, gdyby homoseksualisci mieli wiecej partnerow, krotsze
              zwiazki -
              > nawet w legalnie zatwierdzonym maluzenstwie, to co uprawnia ciebie do
              takiej
              > generalizacji?!
              >
              > > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.
              • Gość: LONGERgierTYCHkoni Osle!!! I o to wlasnie chodzi, ze nie jest!!! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 01:53
                Osle!!! I o to wlasnie chodzi, ze nie jest!!!,ze jakies tam badania na
                homoseksualistach Holenderskich sa ekstrapolowane na grunt Stanow
                Zjednoczonych, jakze rozny od holenderskiego - kulturowo, prawnie,
                moralnie ...itd.
                2 grupy nie byly tozsame, nawet wiekowo!!! Ba nawet statutowo.

                Przeczytaj ponownie moj poprzedni post, przemysl, moze nawet przespij sie,
                zjedz cos np. pozywna owsianke (tylko nie podawaj sobie na jednym talerzu
                owsianki, a na drogim sianka;-p), przemysl jeszcze raz, napisz posta,
                przeczytaj go ....i dopiero nacisnij enter.

                Gość portalu: Ostel napisał(a):

                > Zanim zaczniesz gdybac, przeczytaj publikacje. Analiza nie jest
                > ograniczona do holenderskich gejow. Podobnie jak zaczales
                > przyrownywac ilosc partnerow wsrod heteroseksualistow w ciagu zycia
                > do tych przez gejow w ciagu roku.

                O! i o to wlasnie mi chodzi!!!
                To nie sa wielkosci przyrownywalne, teraz zaskoczyl?
                Tak jak osle jestes rozny od np. Homo......sapiens.




                Tylko sie znizylem do twoich argumentow (rowniez ad personamsmile
                Tylko sie znizylem do twojego toku rozumowania;-pp
                ktore jest nieuprawnione z powodow przytoczonych przez:

                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > Porównywanie małżeństw ze związkami partnerskimi homo nie jest chyba
                pomysłem
                > zbyt szczęśliwym. Wnioski z takiego porównania są fałszywe, gdyż:
                >
                > 1. Związek partnerski homo mozna porównywać co najwyżej z konkubinatem
                hetero,
                > który jest o wiele mniej trwały od małżeństw hetero.
                >
                > 2. Związki hetero zawsze będą bardziej stabilne od związków homo z powodu
                > dzieci, które dla wielu małżeństw są podstawowym spoiwem.

                Przyrownujesz cos co nie mozna dokladnie do siebie przyrownac.
                Stosujesz naduzycia i arbitralne wnioski:

                > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.

                Jezeli w to wierzysz, to dla mnie jestes po prostu smiesznym erzacem
                inteligentnej jednostki, nie wspominajac juz o tym, ze masz powazne klopoty z
                samodzielnym mysleniem i krytyczna ocena tego typu pseudonaukowych
                artykulow !!!
                Brakuje tam podstawowych wskaznikow socjologicznych!
                Czy byly te badania prowadzone na porownywalnej(statystycznie nie wplywajacej
                na przebieg i rezultaty badania) grupie wiekowej.
                Czy te pary zyly w 'porownywalnym' otoczeniu, stosunku tego otoczenia do
                zwiazkow maluzenskich.....itd, itp.

                Z tego co piszesz wynika, ze pary homoseksualne zamieszkale w Holandii, a moze
                nawet badania byly ograniczone li tylko do Amsterdamu!) porownywane byly z
                wszystkimi parami w USA!!!!!!
                'Gdzie Rzym, a gdzie Krym'
                A dlaczego nie porownac je np. z prostytutkami?!
                Ine wyniki, no to co.
                Taka sama wiarygodnosc.


                ps. Nawet, gdyby homoseksualisci mieli wiecej partnerow, krotsze zwiazki -
                nawet w legalnie zatwierdzonym maluzenstwie, to co uprawnia ciebie do takiej
                generalizacji?!

                > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.

                • Gość: LONGERgierTYCHkoni Jak Ostel MANIPULUJE przytaczanym artykolem!!!!!! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 03:04
                  Ostel napisal:
                  "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"

                  A jak jest w 'artykule naukowym'(chlopczyna widocznie nigdy na oczy nie
                  widzial jak wyglada artykul naukowy) na ktory sie powoluje?!

                  "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
                  partnerships."

                  Co za SKROT UMYSLOWY!wink

                  www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
                  Czy w tym artykule (dotyczacym li tylko homoseksualistow i to tylko co
                  najwyzej holenderskich) pada slowo MALUZENSTWO?

                  Co robi OSiol?

                  Dobiera wedle uznania dane z roznych stron swiata,uzyskane z roznych panstw
                  (zestawia z soba wycinek populacji gejow (amsterdamskich) ze wszystkimi
                  maluzenstwami w USA), srodowisk i je zestawia razem. Wyciagajac absurdalne,
                  arbitralne wnioski.

                  To jest to co KK robi od stuleci: dobrac to co nam pasuje, przekrecic, nie
                  zacytowac calosci, wypaczyc i sklecic niczym nie uprawniony sad/osad.

                  Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc, ze
                  chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!

                  Co boisz sie, ze na ciebie trafi?!
                  Pamietaj wedlug KATOhoLIKOW(osoba uzalezniona od KK) szklanka wody jest
                  najlepsza, nie po, ale zamiast;-p

                  OSiol o co chodzi?!!!

                  O ich dobro?!!!
      • Gość: Fląder Re: Badania konkluduja, ze badania nigdy nie beda IP: *.acn.pl 18.07.03, 08:23
        Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):

        > Badania nad badaniami konkluduja, ze badania nigdy nie beda obieobiektywnewink
        > Szczegolnie, gdy przeprowadzaja je ideologicznie nastawieni KATOLE!
        >
        > "Kobiety częściej kłamią na temat liczby partnerów seksualnych i swojego życia
        > intymnego - wskazują wyniki badaczy z USA, o których informuje serwis "New
        > Scientist".
        > Na przykład przeciętny Brytyjczyk chwali się średnio trzynastoma partnerkami w
        > ciągu życia, podczas gdy Brytyjka zaledwie dziewięcioma partnerami....."
        >
        > A ILE TE NIESZCZESNE HOMO TYLKO 8.
        > CO ZA BEZBOZNE SWIETOSZKI!!!


        Bo Anglik 13 na całe zycie, a pedał 8 na rok, zle prze czytales to nie piernicz patalachu.
        • Gość: LONGERgierTYCHkoni Przeczytaj moje posty - ...o, a moze duch IP: *.echostar.pl 19.07.03, 02:00
          Przeczytaj moje posty - pierdolo, a moze duch sw. natchnie cie madroscia,
          ktora teraz jest tobie niedostepna!

          Pomodle sie za to.
          • Gość: Fląąder Re: Przeczytaj moje posty - ...o, a moze duch IP: *.acn.pl 19.07.03, 08:54
            Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):

            > Przeczytaj moje posty - pierdolo, a moze duch sw. natchnie cie madroscia,
            > ktora teraz jest tobie niedostepna!
            >
            > Pomodle sie za to.


            Dalej pierdzielisz pata łachu?
            • Gość: LONGERgierTYCHkoni UARGUMENTUJ TO FLADRO!!! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 11:04
              Gość portalu: Fląąder napisał(a):

              > Dalej pierdzielisz pata łachu?

              przeczytaj moje posty i pokaz, gdzie ja mijam sie z prawda?
              oprocz tego 1 postu - o ktorym juz pisalem, dlaczego jego napisalem:

              Autor: Gość: LONGERgierTYCHkoni IP: *.echostar.pl
              Data: 18-07-2003 18:32

              Tylko sie znizylem do twojego toku rozumowania;-pp
              ktore jest nieuprawnione z powodow przytoczonych przez:

              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Porównywanie małżeństw ze związkami partnerskimi homo nie jest chyba
              pomysłem
              > zbyt szczęśliwym. Wnioski z takiego porównania są fałszywe, gdyż:
              >
              > 1. Związek partnerski homo mozna porównywać co najwyżej z konkubinatem
              hetero,
              > który jest o wiele mniej trwały od małżeństw hetero.
              >
              > 2. Związki hetero zawsze będą bardziej stabilne od związków homo z powodu
              > dzieci, które dla wielu małżeństw są podstawowym spoiwem.

              Przyrownujesz cos co nie mozna dokladnie do siebie przyrownac.
              Stosujesz naduzycia i arbitralne wnioski:

              > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.

              Jezeli w to wierzysz, to dla mnie jestes po prostu smiesznym erzacem
              inteligentnej jednostki, nie wspominajac juz o tym, ze masz powazne klopoty z
              samodzielnym mysleniem i krytyczna ocena tego typu pseudonaukowych
              artykulow !!!
              Brakuje tam podstawowych wskaznikow socjologicznych!
              Czy byly te badania prowadzone na porownywalnej(statystycznie nie wplywajacej
              na przebieg i rezultaty badania) grupie wiekowej.
              Czy te pary zyly w 'porownywalnym' otoczeniu, stosunku tego otoczenia do
              zwiazkow maluzenskich.....itd, itp.

              Z tego co piszesz wynika, ze pary homoseksualne zamieszkale w Holandii, a moze
              nawet badania byly ograniczone li tylko do Amsterdamu!) porownywane byly z
              wszystkimi parami w USA!!!!!!
              'Gdzie Rzym, a gdzie Krym'
              A dlaczego nie porownac je np. z prostytutkami?!
              Ine wyniki, no to co.
              Taka sama wiarygodnosc.


              ps. Nawet, gdyby homoseksualisci mieli wiecej partnerow, krotsze zwiazki -
              nawet w legalnie zatwierdzonym maluzenstwie, to co uprawnia ciebie do takiej
              generalizacji?!

              > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.



              • Gość: Fląder Zejdź i niepierdziel IP: *.acn.pl 19.07.03, 11:21
                Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):

                > Gość portalu: Fląąder napisał(a):
                >
                > > Dalej pierdzielisz pata łachu?
                >


                I dalej pierdzielisz. W tym materiale o Anglikach stoi jak wół napisane, że mają tyli i tylu partnerów przez całezycie. A o pedałach, zże mają tylu i tylu partnerów na rok.

                No więc jeśli porównujesz, to porównuj tak: pedalł - 25 lat x 8 = 200 partenrów, Anglik 1 X 13 = 13 partnerów. Dałem 25 lat, a na pewno kotłuja sie przez wiecej, Ale niektórzry dostają z drugiejstrony Adidasa i korkują, to wyciągnąłem średnią.

                Więc już zejdź z tematu, bo pierdzielisz jak najęty.
                • Gość: LONGERgierTYCHkoni FLADRO - OSle PODAJCIE SOBIE RECE!!! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 16:04
                  Czy ty jestes tak ograniczony, ze nawet nie rozumiesz tego co czytasz!!!


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7036203
                  Ja podalem takie dane i wyciagnolem z nich smieszne wnioski, poniewaz jest to
                  ten sam tok rozumowania i jest to tak samo uprawnione, jak zaprezentowal to
                  OSiolek.
                  Ale o tym juz pisalem i podawalem argumenty dlaczego wnioski OSiolka sa
                  nieuprawnione.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041452
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041708
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041743
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041815
                  Czy ty ciolowski nie rozumiesz co sie do ciebie pisze?

                  Gość portalu: Fląder napisał(a):

                  > I dalej pierdzielisz. W tym materiale o Anglikach stoi jak wół napisane, że
                  maj
                  > ą tyli i tylu partnerów przez całezycie. A o pedałach, zże mają tylu i tylu
                  par
                  > tnerów na rok.
                  >
                  > No więc jeśli porównujesz, to porównuj tak: pedalł - 25 lat x 8 = 200
                  partenrów
                  > , Anglik 1 X 13 = 13 partnerów. Dałem 25 lat, a na pewno kotłuja sie przez
                  wiec
                  > ej, Ale niektórzry dostają z drugiejstrony Adidasa i korkują, to wyciągnąłem
                  śr
                  > ednią.

                  Tak, taksmile
                  A moze przestaniemy po0dawac im leki na AIDS!
                  Przeciez tak przezywalnosc rosnie i wtedy beda oni obrazali KATOhoLIKOW przez
                  nastepne lata....
                  np. beda zyli 75, jezeli zaczeli w wieku 17lat a skoncza w 70 to przeciez
                  wyjdzie jakies 53 x 8=424!!!
                  a ile razy oni zrobili TO to juz idzie w tysiace, ba w milionywink
                  Po tysiackroc obrazili katoHOlikow


                  Dane Ostela sa niescisle co juz wykazalem, jak przytoczy wiecej tekstow z
                  ktorych korzystal to tych niescislosci bedzie jeszcze wiecej.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7042966
                  • Gość: flader peirdzielisz i nic więcej IP: *.acn.pl 19.07.03, 16:12
                    Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):

                    > Czy ty jestes tak ograniczony, ze nawet nie rozumiesz tego co czytasz!!!
                    >
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7036203
                    > Ja podalem takie dane i wyciagnolem z nich smieszne wnioski, poniewaz jest to
                    > ten sam tok rozumowania i jest to tak samo uprawnione, jak zaprezentowal to
                    > OSiolek.
                    > Ale o tym juz pisalem i podawalem argumenty dlaczego wnioski OSiolka sa
                    > nieuprawnione.
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041452
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041708
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041743
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7041815
                    > Czy ty ciolowski nie rozumiesz co sie do ciebie pisze?
                    >
                    > Gość portalu: Fląder napisał(a):
                    >
                    > > I dalej pierdzielisz. W tym materiale o Anglikach stoi jak wół napisane, ż
                    > e
                    > maj
                    > > ą tyli i tylu partnerów przez całezycie. A o pedałach, zże mają tylu i tyl
                    > u
                    > par
                    > > tnerów na rok.
                    > >
                    > > No więc jeśli porównujesz, to porównuj tak: pedalł - 25 lat x 8 = 200
                    > partenrów
                    > > , Anglik 1 X 13 = 13 partnerów. Dałem 25 lat, a na pewno kotłuja sie przez
                    >
                    > wiec
                    > > ej, Ale niektórzry dostają z drugiejstrony Adidasa i korkują, to wyciągnął
                    > em
                    > śr
                    > > ednią.
                    >
                    > Tak, taksmile
                    > A moze przestaniemy po0dawac im leki na AIDS!
                    > Przeciez tak przezywalnosc rosnie i wtedy beda oni obrazali KATOhoLIKOW przez
                    > nastepne lata....
                    > np. beda zyli 75, jezeli zaczeli w wieku 17lat a skoncza w 70 to przeciez
                    > wyjdzie jakies 53 x 8=424!!!
                    > a ile razy oni zrobili TO to juz idzie w tysiace, ba w milionywink
                    > Po tysiackroc obrazili katoHOlikow
                    >
                    >
                    > Dane Ostela sa niescisle co juz wykazalem, jak przytoczy wiecej tekstow z
                    > ktorych korzystal to tych niescislosci bedzie jeszcze wiecej.
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7023645&a=7042966



                    • Gość: LONGERgierTYCHkoni nastepny katoHOlicki KOŁTUN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 02:48
                      • Gość: LgierT(w)YCHkoniec PIES OGRODNIKA, a moze nie?!;-) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 02:49
    • Gość: katolyker Re: 'Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 18.07.03, 11:24
      Nie ważne, jak długo trwa takie małżeństwo...Ważne, że w tym czasie nie grzeszą!
      • Gość: Ostel Re: 'Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 17:05
        8 nie-"malzonkow" w czase 1.5 rocznego "malzenstwa" to wrecz
        nienormalne. Tutaj potwierdza sie ze antykatolicy beda bronic wszelkimi
        srodkami czegos tak niestabilnego jak "malzenstwa" gejow mimo ze to
        pic na wode.

        Gos´c´ portalu: katolyker napisa?(a):

        > Nie waz˙ne, jak d?ugo trwa takie ma?z˙en´stwo...Waz˙ne, z˙e w tym
        czasie nie grzesza˛
        > !
        • Gość: Ostel Re: 'Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 17:07
          Chodzi o 12 nie-"malzonkow" w ciagu "malzenstwa" (moja pomylka).


          Gos´c´ portalu: Ostel napisa?(a):

          > 8 nie-"malzonkow" w czase 1.5 rocznego "malzenstwa" to wrecz
          > nienormalne. Tutaj potwierdza sie ze antykatolicy beda bronic wszelkimi
          > srodkami czegos tak niestabilnego jak "malzenstwa" gejow mimo ze to
          > pic na wode.
          >
          > Gos´c´ portalu: katolyker napisa?(a):
          >
          > > Nie waz˙ne, jak d?ugo trwa takie ma?z˙en´stwo...Waz˙ne, z˙e w tym
          > czasie nie grzesza˛
          > > !
    • Gość: Krzys52 Interesujaca informacja na sezon ogorkowy... IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 17:22
      ...i nie tylko.
      No wiec OK, teraz wiem ze przecietna para homoseksualna zyje ze soba 1,5 roku.
      Nie wiem tylko czy z powyzszego mialo cos wynikac lub czym kierowales sie
      zamieszczajac te ciekawostke... O ile kierowales sie czyms(?)
      .
      K.P.
      • Gość: a psik Re: Interesujaca informacja na sezon ogorkowy... IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 18.07.03, 18:11
        wolnosc wypowiedzi jest wystarczajacym motywem
        • Gość: Ostel Re: Interesujaca informacja IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 18:32
          Informacja jest wzieta z czasopisma naukowego. Moim zdaniem
          jest interesujaca w swietle walki gejow o prawa do malzenstwa (po
          cholere im to jesli i tak to bedzie trwac krotko a w czasie 1.5 rocznego
          malzenstwa beda mieli 12 innych partnerow). Poza tym informacja jest
          ciekawa z punktu widzenia epidemiologii AIDSa. Jesli homoseksualisci w
          stalym zwiazku maja nowego partnera co 6 tygodni to zupelnie nowa
          koncepcja "malzenstwa".

          Gos´c´ portalu: a psik napisa?(a):

          > wolnosc wypowiedzi jest wystarczajacym motywem
          • Gość: Krzys52 Re: Interesujaca informacja IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 18:50
            Gość portalu: Ostel napisał(a):

            > Informacja jest wzieta z czasopisma naukowego. Moim zdaniem
            > jest interesujaca w swietle walki gejow o prawa do malzenstwa (po
            > cholere im to jesli i tak to bedzie trwac krotko a w czasie 1.5 rocznego
            > malzenstwa beda mieli 12 innych partnerow). Poza tym informacja jest
            > ciekawa z punktu widzenia epidemiologii AIDSa. Jesli homoseksualisci w
            > stalym zwiazku maja nowego partnera co 6 tygodni to zupelnie nowa
            > koncepcja "malzenstwa".
            ..
            ::
            Dlaczego Twoim zdaniem, jest to "ciekawa informacja z punktu widzenia
            epidemiologii AIDSa"? Czy legalizacja zwiazkow (nie malzenstw) homoseksualnych
            ma zwiakszyc Twoim zdaniem zachorowalnosc? Czy bez legalizacji oczekiwac mozna
            by mniej czestej wymiany partnerow, a wiec mniejszej skali zachorowalnosci?
            Czy bardzo przejmujesz sie tym, ze homoseksualisci zmieniaja partnerow co 1,5
            roku, a nie np. co trzy lata? Czy, w koncu, masz jakis interes w tym by
            homoseksualisci mogli legalizowac swe zwiazki, badz na odwrot - masz interes w
            tym by ich zwiazki pozostaly jakimi sa?
            .
            K.P.
            .
            PS....Jesli o mnie idzie to moga robic sobie roszady trzy razy wmiesiacu i mnie
            to ani ziebi, ani grzeje. Nie moj byz.
            • Gość: Ostel 86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 20:02
              www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
              • Gość: Ostel Dostep do lekow zwieksza ryzykowne zachowania IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 20:12


                Paradoksem jest ze dostepnosc tzw. Highly Active Antiretroviral Therapy
                (HAART), zwieksza prawdopodobienstwo ryzykownych zachowan wsrod
                gejow.

                • lapiotr Nieprawda 19.07.03, 01:31
                  Nie, to glupota i nieodpowiedzialnosc zwiekszaja to ryzyko. Obie maja niewiele
                  wspolnego z orientacja seksualna czlowieka.
              • Gość: wikul Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 20:20
                Gość portalu: Ostel napisał(a):

                > www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html


                Nie dziwię się że zostałeś gwałtownie zaatakowany przez obrońców homosi (a może
                przez nich samych) . Nic tak ich nie wqrwia jak udawodnienie że istotą tego
                typu związków jest ich niestałość .
                • Gość: Piotr Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.we.client2.attbi.com 18.07.03, 22:52
                  > Nie dziwię się że zostałeś gwałtownie zaatakowany przez obrońców homosi (a
                  może
                  >
                  > przez nich samych) . Nic tak ich nie wqrwia jak udawodnienie że istotą tego
                  > typu związków jest ich niestałości

                  I ta "niestalosc" mam byc powodem do dyskryminacji cywilno-prawnej? Dlaczego
                  interesuje cie prywatne zycie doroslych osob? To tylko wewnetrzna sprawa ich
                  zwiazku. Ja mam meza od 6 lat, moi znajomi sa razem od 17, inni od 40 (wszyscy
                  homo). Co na to statystyka i badania?
                  • Gość: wikul Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 01:31
                    Gość portalu: Piotr napisał(a):

                    > > Nie dziwię się że zostałeś gwałtownie zaatakowany przez obrońców homosi (a
                    >
                    > może
                    > >
                    > > przez nich samych) . Nic tak ich nie wqrwia jak udawodnienie że istotą teg
                    > o
                    > > typu związków jest ich niestałości
                    >
                    > I ta "niestalosc" mam byc powodem do dyskryminacji cywilno-prawnej? Dlaczego
                    > interesuje cie prywatne zycie doroslych osob? To tylko wewnetrzna sprawa ich
                    > zwiazku. Ja mam meza od 6 lat, moi znajomi sa razem od 17, inni od 40
                    (wszyscy
                    > homo). Co na to statystyka i badania?


                    Na czym polega ta twoja "dyskryminacja" cywilno-prawna ? Życie prywatne
                    dorosłych osób interesuje mnie tylko na tyle na ile zagraża społecznemu
                    systemowi zasad i wartości . To czy twój "mąż" bziuka cię codziennie w kiszkę
                    stolcową a ty mu robisz loda mnie nie interesuje , to wasza sprawa . Natomiast
                    przeszkadza mi jeżeli dwóch dewiantów obnosi się swoim zboczeniem , deprawuje
                    młodych i domaga się dla siebie przywilejów .


                    • Gość: Piotr Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.we.client2.attbi.com 20.07.03, 01:46
                      >
                      > Na czym polega ta twoja "dyskryminacja" cywilno-prawna ? Życie prywatne
                      > dorosłych osób interesuje mnie tylko na tyle na ile zagraża społecznemu
                      > systemowi zasad i wartości .

                      Prosilem juz wiele razy zebys podal mi kilka przykladow jak moj bardzo
                      szczesliwy monogamiczny wieloletni zwiazek "zagraża społecznemu systemowi
                      zasad i wartości"? Chetnie podyskutuje.

                      To czy twój "mąż" bziuka cię codziennie w kiszkę
                      > stolcową a ty mu robisz loda mnie nie interesuje , to wasza sprawa .
                      Natomiast
                      > przeszkadza mi jeżeli dwóch dewiantów obnosi się swoim zboczeniem ,
                      deprawuje
                      > młodych i domaga się dla siebie przywilejów .
                      >
                      Jakich przywilejow? Podaj przyklady specjalnych praw, ktorych zadaja homo?
              • Gość: Krzys52 Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 20:47
                Przydalaby sie jeszcze informacja dot. wielkosci populacji stalych zwiazkow
                homoseksualnych do calej populacji homoseksualistow. Bo jesli aktualnie w
                Holandii wiekszosc homoseksualistow deklaruje przynaleznosc do tzw. "stalych"
                zwiazkow to raczej nie powinien zaskakiwac wyzszy odsetek zachorowalnosci w
                tych "stalych" zwiazkach. Szczegolnie w odniesieniu do stanu przeszlego, kiedy
                to w stalych zwiazkach zylo znacznie mniej homoseksualistow.
                Czy lapiesz o co chodzi? Otoz gdybysmy mieli orzekac z perspektywy roku. np.
                1990 to stwierdzilibysmy, ze w zachorowalnosc w stalych zwiazkach jest mniej
                czesta niz w zwiazkach nie-stalych. Innymi slowy brakuje nam bardzo waznej
                informacji o wielkosci populacji homoseksualistow w zwiazkach stalych do
                wielkosci calej populacji homoseksualistow.
                .
                Nastepny aspekt odnosi sie do tych lekarstw. Otoz nie dlatego zachorowalnosc
                wzrosla, ze homoseksualisci maja lekarstwa lecz dlatego, ze lekarstwa sa
                nieskuteczne - co okazuje sie dopiero w tzw. "praniu". Nadzieja zwiazana ze
                skutecznscia nowych medykamentow spowodowala "znizenie gardy" ostroznosci i np.
                (jak sadze) zrelaksowane podejscie do uzywania kondomow. Gdy lekarstwa okaza
                sie skuteczne (takze stosowane prewencyjnie) wowczas zachorowalnosc na AIDS
                zniknie pomimo calkowitego zrelaksowania. Nie sadzisz, ze zaprezentowales
                problem z nieco odwroconym lancuchem przyczynowym?
                .
                W Twojej interpretacji problem wygladal nastepujaco: legalizacja zwiazkow
                homoseksualnych, z racji ich nietrwalosci, prowadzi do zwiekszenia
                zachorowalnosci na AIDS - co nie jest prawda, z powodow omowionych powyzej
                (przekaz to prosze temu debilowi Wikulowi).
                .
                Generalnie zas - jakie to moze miec znaczenie dla mnie? Zadnego, wyobraz sobie.
                Chca legalizacji zwiazkow to niech maja - nawet jak do magistratu latac beda co
                miesiac.
                .
                K.P.
                • Gość: Ostel Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 21:10
                  Tekst odnosi sie do OBECNYCH zakazen nie tych z przeszlosci.
                  Co do lekarstw to nie chodzi o zwiekszona odpornosc wirusa (tego nie
                  ma w pracy), ale o zwiekszony optymizm gejow ze jakos to be.

                  Co do Wikula, to bardzo inteligentny czlowiek. A najczesciej kretynami czy
                  debilami okreslano innych na tym forum.


                  www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
                  • Gość: Krzys52 Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 21:19
                    Przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisalem i podaj mi jesli mozesz dane dot.
                    wielkosci populacji homoseksualistow w zwiazkach, do wielkosci calej ich
                    populacji. To jest ten drobiazg ktorego nam brakuje. Propozycja wycieczki w
                    przeszlosc miala na celu zobrazowanie konkretnych konkluzji, podawanych bez
                    kompletnych danych.
                    O to wlasnie chodzi, ze wieksza zachorowalnosc stoi w scislym zwiazku z wieksza
                    wiara w skutecznosc medykamentow, a nie ze stanem "matrymonialnym" omawianych
                    homoseksualistow - co chciales nam tu wcisnac. Przy pomocy tego debila Wikula,
                    ktory najwyrazniej jest tak samo inteligentny jak i ty.
                    .
                    K.P.


                    Gość portalu: Ostel napisał(a):

                    > Tekst odnosi sie do OBECNYCH zakazen nie tych z przeszlosci.
                    > Co do lekarstw to nie chodzi o zwiekszona odpornosc wirusa (tego nie
                    > ma w pracy), ale o zwiekszony optymizm gejow ze jakos to be.
                    >
                    > Co do Wikula, to bardzo inteligentny czlowiek. A najczesciej kretynami czy
                    > debilami okreslano innych na tym forum.
                    >
                    >
                    > www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
                    • Gość: Ostel Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.07.03, 22:24
                      Jedyne dane jakie tam sa to takie ze 95% homoseksualistow uwaza staly
                      zwiazek za umowny i od poczatku negocjuja innych partnerow. Dlatego
                      pytanie ile jest homoseksualnych zwiazkow jest marginalne bo takich
                      zwiazkow jest bardzo malo. Mozna co najwyzej mowic o glownym
                      partnerze i pobocznych.

                      Takie negocjacje sa rzadkie wsrod heteroseksualistow z powodu gleboko
                      zakorzenionego instynku posiadania WLASNYCH dzieci.


                      Gos´c´ portalu: Krzys52 napisa?(a):

                      > Przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisalem i podaj mi jesli mozesz
                      dane dot.
                      > wielkosci populacji homoseksualistow w zwiazkach, do wielkosci calej
                      ich
                      > populacji. To jest ten drobiazg ktorego nam brakuje. Propozycja
                      wycieczki w
                      > przeszlosc miala na celu zobrazowanie konkretnych konkluzji,
                      podawanych bez
                      > kompletnych danych.
                      > O to wlasnie chodzi, ze wieksza zachorowalnosc stoi w scislym zwiazku
                      z wieksza
                      >
                      > wiara w skutecznosc medykamentow, a nie ze stanem
                      "matrymonialnym" omawianych
                      > homoseksualistow - co chciales nam tu wcisnac. Przy pomocy tego
                      debila Wikula,
                      > ktory najwyrazniej jest tak samo inteligentny jak i ty.
                      > .
                      > K.P.
                      >
                      >
                      > Gos´c´ portalu: Ostel napisa?(a):
                      >
                      > > Tekst odnosi sie do OBECNYCH zakazen nie tych z przeszlosci.
                      > > Co do lekarstw to nie chodzi o zwiekszona odpornosc wirusa (tego
                      nie
                      > > ma w pracy), ale o zwiekszony optymizm gejow ze jakos to be.
                      > >
                      > > Co do Wikula, to bardzo inteligentny czlowiek. A najczesciej kretynami
                      czy
                      >
                      > > debilami okreslano innych na tym forum.
                      > >
                      > >
                      > > www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
                      • Gość: wikul Homoseksualiści domagają sie więcej niz tolerancji IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 22:45
                        Homoseksualiści domagaja sie więcej niż tolerancji
                        Autor: Gość: wikul IP: *.acn.waw.pl
                        Data: 04-08-2002 02:09 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Można odnieść wrażenie, że awangarda ruchu homoseksualnego domaga się
                        znacznie więcej niż tolerancji. Żąda uznania, że obie orientacje są równie
                        naturalne i wobec tego powinny być tak samo traktowane
                        Im głośniej rozbrzmiewa pogląd, wedle którego każda orientacja seksualna jest
                        równie dobra i naturalna, tym większa rezerwa, i to nawet wśród osób, które
                        trudno podejrzewać o konserwatyzm obyczajowy czy uprzedzenia. Zamiast z
                        miejsca dyskwalifikować tych sceptyków jako pseudoliberalnych zakamuflowanych
                        homofobów, warto rozważyć, dlaczego niejeden pełen tolerancji światły
                        inteligent zaczyna wycofywać bezwarunkowe poparcie dla równych praw
                        mniejszości.

                        Z.Milska-Wrzosińska - Zrozumieć homofoba

                        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=957404&dzial=011101
                        • Gość: Piotr Re: Homoseksualiści domagają sie więcej niz toler IP: *.we.client2.attbi.com 18.07.03, 22:56
                          wikul, znowu cytujesz jakies przestarzale i tendencyjne artykuly. Jak zwykle
                          nie masz nic do powiedzenia wlasnymi slowami. Jak dlugo bedziesz sie w ten
                          sposob udzielal? To jest forum do wyglaszania wlasnych opinii a nie cytatow.
                          • Gość: wikul Re: Homoseksualiści domagają sie więcej niz toler IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 01:40
                            Gość portalu: Piotr napisał(a):

                            > wikul, znowu cytujesz jakies przestarzale i tendencyjne artykuly. Jak zwykle
                            > nie masz nic do powiedzenia wlasnymi slowami. Jak dlugo bedziesz sie w ten
                            > sposob udzielal? To jest forum do wyglaszania wlasnych opinii a nie cytatow.


                            Powtarzasz się zboczku . Prawda w oczy kłuje . Zamiast odnieść sie do zarzutów
                            wolisz znów przypierdalać sie do mnie osobiście .
                            P.S. To nie był post adresowany do ciebie wiec nie musisz na niego odpowiadać .
                            Daruj sobie na przyszłość takie komentarze .
                            • Gość: LONGERgierTYCHkoni taki maly chloptas z ciebie wiKUL IP: *.echostar.pl 22.07.03, 04:26
                            • piss_na_pis_ssssssssssssssssss nie lubisz jak patrzy jak flirtujesz z ostelem?! 23.07.03, 01:19
                              ale do lozka innym zagladac...to luuuuuuuuubisz.

                        • Gość: LONGERgierTYCHkoni Coz, oni sa pseudoliberalami-ni mniej ni wiecej.. IP: *.echostar.pl 19.07.03, 04:12
                          sa tylko pseudo!

                          takie - farbowane lisy.

                          Pewno chcieliby byc postrzegani jako liberalni, ale ciasnota ich umyslow im
                          nie pozwala.
                      • lapiotr Re: 86% infekcji AIDSem w 'malzenstwach' gejow 19.07.03, 01:30
                        Gość portalu: Ostel napisał(a):

                        > Jedyne dane jakie tam sa to takie ze 95% homoseksualistow uwaza staly
                        > zwiazek za umowny i od poczatku negocjuja innych partnerow. Dlatego
                        > pytanie ile jest homoseksualnych zwiazkow jest marginalne bo takich
                        > zwiazkow jest bardzo malo. Mozna co najwyzej mowic o glownym
                        > partnerze i pobocznych.

                        Czy zdajesz sobie sprawe, jaki jest odsetek hetero rozwodow w tzw. krajach
                        zachodu? Na przyklad w USA to 50%. Ile z tych "przetrwajacych" malzenstw jest
                        monogamicznych? Nie wiem, przyjmijmy 40%. Czyli wedlug tego, 60% hetero
                        decydujacyh sie na malzenstwo to dziwki i dziwkarze, niezdolni do trwalych
                        zwiazkow i monogamicznosci. Taka logika.
                        Jakie masz dane na temat liczebnosci zwiazkow homo? I skad? Z wlasnego
                        doswiadczenia? Wsrod moich homo znajomych wiekszosc jest w zwiazku od 3 do 40
                        lat. Bez partnerow pobocznych. Jak smiesz sugerowac, ze ludzie homo sa z
                        natury niewierni?

                        >
                        > Takie negocjacje sa rzadkie wsrod heteroseksualistow z powodu gleboko
                        > zakorzenionego instynku posiadania WLASNYCH dzieci.

                        Czyzby? Znam wiele par hetero, ktore nie maja dzieci. I negocjuja wszystko. To
                        sie nazywa komunikacja i zrozumienie i jest podstawa przetrwania zwiazku.
                        Instynkt rozrodczy nie ma z tym nic do czynienia. Wspoczuje tobie i
                        ewentualnej partnerce, jezeli jest on podstawa waszego zwiazku.

                        ---
                        "przyszlosc pokaze..."
    • Gość: LONGERgierTYCHkoni Jak Ostel MANIPULUJE przytaczanymi artykolami!!!! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 03:05
      Ostel napisal:
      "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"

      A jak jest w 'artykule naukowym'(chlopczyna widocznie nigdy na oczy nie
      widzial jak wyglada artykul naukowy) na ktory sie powoluje?!

      "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
      partnerships."

      Co za SKROT UMYSLOWY!wink

      www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
      Czy w tym artykule (dotyczacym li tylko homoseksualistow i to tylko co
      najwyzej holenderskich) pada slowo MALUZENSTWO?

      Co robi OSiol?

      Dobiera wedle uznania dane z roznych stron swiata,uzyskane z roznych panstw
      (zestawia z soba wycinek populacji gejow (amsterdamskich) ze wszystkimi
      maluzenstwami w USA), srodowisk i je zestawia razem. Wyciagajac absurdalne,
      arbitralne wnioski.

      To jest to co KK robi od stuleci: dobrac to co nam pasuje, przekrecic, nie
      zacytowac calosci, wypaczyc i sklecic niczym nie uprawniony sad/osad.

      Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc, ze
      chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!

      Co boisz sie, ze na ciebie trafi?!
      Pamietaj wedlug KATOhoLIKOW(osoba uzalezniona od KK) szklanka wody jest
      najlepsza, nie po, ale zamiast;-p

      OSiol o co chodzi?!!!

      O ich dobro?!!!
      • Gość: LONGERgierTYCHkoni KATOhoLIKU - podaj wiecej linkow do tych 'twoich' IP: *.echostar.pl 19.07.03, 03:15
        artykulikow, a z pewnoscia dowiemy sie o wiekszej ilosci twoich przeinaczen,
        wypaczen i niczym nie uzasadnionych wnioskow!
        Po prostu twoje dane naukowe w stosunku do wyciaganych przez ciebie wnioskow
        ma sie tak jak nauczanie KK do postepowania KATOhoLIKOW (czlowiek uzalezniony
        od KK).

        New HIV infections in Amsterdam largely occurring in steady relationships

        Last Updated: 2003-05-14 17:09:45 -0400 (Reuters Health)

        By Megan Rauscher

        NEW YORK (Reuters Health) - In Amsterdam, the majority of new HIV infections
        among homosexual men are occurring within steady relationships, researchers
        from Amsterdam report in the May 2nd issue of the journal AIDS.

        "In the beginning of the AIDS epidemic, casual partners were the major source
        of HIV transmission among homosexual men in Amsterdam," Dr. Maria Xiridou of
        the Amsterdam Municipal Health Service told Reuters Health. "After the
        intensive campaigns of the 80's promoting safe-sex behaviors, considerable
        risk reductions have been observed, but mainly among casual partners."

        Dr. Xiridou and colleagues developed a mathematical model to assess the
        proportions of steady and casual partners that were sources of HIV infection
        among Amsterdam's young homosexual population.

        They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
        partnerships. Moreover, the model suggests that the increases in risky sexual
        behavior among steady partners may counterbalance the benefits of HAART.

        "Risk-taking with steady partners remains at high levels and infection from
        steady partners is now the dominant route of transmission," Dr. Xiridou
        said. "Now that HAART is available, there is more optimism about AIDS, which
        may result in increases in risky behavior."

        In terms of HIV prevention, "sexual behavior with steady partners should
        receive extra attention," Dr. Xiridou said, adding that "different prevention
        measures may have to be adapted in targeting high-risk behavior with each type
        of partner, such as counseling of those infected and their steady partners."

        The researchers also say HIV testing should be promoted among homosexual men
        in steady relationships to increase the proportion of men aware of their HIV
        status. "This will enhance the effect of HAART in preventing new HIV
        infections," Dr. Xiridou predicted.

        AIDS 2003;17:1029-1038.




        • Gość: LONGERgierTYCHkoni "They found that 86% of new HIV infections......." IP: *.echostar.pl 19.07.03, 04:00
          Ostel napisal:
          "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"

          A jak jest w pudlikacjismile

          "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
          partnerships."

          Nie 86% infekcji, ale NOWYCH infekcji - coz za niedookreslenie


          Co za SKROT UMYSLOWY!wink

          Doszedlem do wniosku(na podstawie jego wczesniejszej pisaniny i wypaczania
          publikacji), ze bez dookreslenia ten SKROT UMYSLOWY nie zrozumie.

          Napisanie przez OSiola (nadawanie jemu nazwy osiol/OSla w jego przypadku
          brzmiala by zbyt dumniesmile

          "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"

          Jest wypaczeniem i przeinaczeniem, poniewaz nie chodzi o pary
          homoseksualistow, co OSiol sugeruje, ale o to, ze w jakies tam waskiej probie
          badawczej jest 86% NOWYCH zachorowan w przypadku homoseksualistow
          pozostajacych w stalych zwiazkach, w stosunku do gejow 'wolnych'.
          Czyli jak mamy 100 nowo zainfekowanych gejow to 86 przyznaje sie, ze pozostaje
          w stalym zwiazku, a 14 jest 'wolnych'.

          Tak naprawde nic nie wiemy o tym jaki procet osob z 'wszystkich par'
          homoseksualistow jest zarazony (niektozy wiedzasmile.


          Nawet nie wiemy czy procent zachorowan w 'parach'(nie % zachorowan osob
          z 'par' w stosunku do wolnych) wzrosl, czy tez zmalal.

          A moze nowe zachorowania w 'parach' spadly w stosunku do przeszlych
          zachorowan, ale zachorowania wsrod 'wolnych' obnizyly sie w wiekszym stopniu
          niz w parach i w rezultacie stosunek nowych zachorowan osob pozostajacych w
          stalych zwiazkach do osob 'wolnych' ulegl zmianie i teraz mamy:

          "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
          partnerships."


          Rownie dobrze moze byc inna kombinacja, ktora da powyzsze.
          Mamy po prostu za malo informacji do wyciagania tego typu OŚWIECONYCH sadow.

      • Gość: Ostel Re: Jak Ostel MANIPULUJE przytaczanymi artykolam IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.03, 08:30
        Oczywiscie ze chodzi o "steady partnerships" miedzy gejami.
        Dlatego dalem malzenstwo w cudzyslow bo chodzi o tzw. "stale
        partnerstwo" (w USA i Kanadzie "domestic partnership).

        Zgadza sie ze ci z Amesterdamu maja wieksza rotacje, ale nawet
        amerykanscy geje twierdza ze srednia nie przekracza 5 lat (nie wiem jak
        liczyli srednia: powinna byc albo srednia geometryczna albo tzw "median"
        bo rozklad jest bardzo przesuniety w strone krotkotrwalych relacji.
        Po poprawkach na asymetrie rozkladu wychodzi mniej wiecej tyle co w
        Holandii. To ze Piotr mowi o 3-40 lat to sa dane anegdotyczne i nie mowia
        nic o statystyce.
        • Gość: LgierT(w)YCHkoniec MANIPULANCIE - skoncz wasc, wstydu oszczedz!!! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 10:59
          Co to jest za pojecie 'stale maluzenstwo'?
          Kiedy ono jest stale, a kiedy nie, od kiedy?
          W przypadku prawnych maluzenstw jest zgola inaczej, my dokladnie wiemy kiedy
          to 'stale partnerstwo' nabiera sprawdzalnosci i pojecia definicji, jest nim
          akt prawny stanowiacy o maluzenstwie, ba ty sam pisales o rozwodach.
          A co np. z separacjami?

          DLA MNIE ANEGDOTYCZNE......a raczej przerazajace, sa stwierdzenia typu:

          OSiol: "Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny."


          -------
          Porownujesz ze soba rzeczy nie tozsame!!!
          Maluzenstwo - partnerstwo
          Ludzi zyjacych w dwoch roznych srodowiskach, krajach o roznej kulturze i
          moralnosci, tolerancji...itd.

          Czy naprawde uwazasz, ze tak samo byloby gdybysmy wzieli np. tylko maluzenstwa
          bezdzietne, albo jeszcze bardziej zblizone (ale caly czas niewystarczajaco)
          stale partnerstwa hetero, ale bezdzietne i to zamieszkujace zblizone
          srodowiska (nie miasto-wies lub Holandia-USA).

          Ile trwa zwiazek hetero, gdy nie sa oni maluzenstwem (oczywiscie musimy
          wliczyc wszystkie zwiazki hetero okreslajace sie jako stale partnerstwo np.
          majac 20 jestesmy z kims tylko 1 miesiac i okreslamy sie jako stale
          partnerstwo, ale za 3 miesiace juz kogos innego okreslamy jako staly partner,
          gdy sie ozenimy to wyglada to z gola inaczej).

          Stawiam ponownie pytanie:
          Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc, ze
          chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!
          Gdyz zbyt duzo naduzyc jest z twojej strony.

          Czy ty naprawde myslisz, ze jak oni beda w prawnym maluzenstwie to zachorowan
          na HIV bedzie wiecej?! Ze beda mieli jeszcze wiecej partnerow?

          OSiol o co chodzi?!!!

          O ich dobro?!!!

          Jeszcze jedno nie chodzilo mi li tylko o zastapienie partnerstwa -
          maluzenstwem, ale o cos wiecej, o twoje: "86% infekcji AIDSem.."

          Ostel napisal:
          "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"

          A jak jest w pudlikacjismile

          "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
          partnerships."

          Nie 86% infekcji, ale NOWYCH infekcji - coz za niedookreslenie


          Co za SKROT UMYSLOWY!wink

          Doszedlem do wniosku(na podstawie jego wczesniejszej pisaniny i wypaczania
          publikacji), ze bez dookreslenia ten SKROT UMYSLOWY nie zrozumie.

          Napisanie przez OSiola (nadawanie jemu nazwy osiol/OSla w jego przypadku
          brzmiala by zbyt dumniesmile

          "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"

          Jest wypaczeniem i przeinaczeniem, poniewaz nie chodzi o pary
          homoseksualistow, co OSiol sugeruje, ale o to, ze w jakies tam waskiej probie
          badawczej jest 86% NOWYCH zachorowan w przypadku homoseksualistow
          pozostajacych w stalych zwiazkach, w stosunku do gejow 'wolnych'.
          Czyli jak mamy 100 nowo zainfekowanych gejow to 86 przyznaje sie, ze pozostaje
          w stalym zwiazku, a 14 jest 'wolnych'.

          Tak naprawde nic nie wiemy o tym jaki procet osob z 'wszystkich par'
          homoseksualistow jest zarazony (niektozy wiedzasmile.


          Nawet nie wiemy czy procent zachorowan w 'parach'(nie % zachorowan osob
          z 'par' w stosunku do wolnych) wzrosl, czy tez zmalal.

          A moze nowe zachorowania w 'parach' spadly w stosunku do przeszlych
          zachorowan, ale zachorowania wsrod 'wolnych' obnizyly sie w wiekszym stopniu
          niz w parach i w rezultacie stosunek nowych zachorowan osob pozostajacych w
          stalych zwiazkach do osob 'wolnych' ulegl zmianie i teraz mamy:

          "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
          partnerships."


          Rownie dobrze moze byc inna kombinacja, ktora da powyzsze.
          Mamy po prostu za malo informacji do wyciagania tego typu OŚWIECONYCH sadow.




          Gość portalu: Ostel napisał(a):

          > Zgadza sie ze ci z Amesterdamu maja wieksza rotacje, ale nawet
          > amerykanscy geje twierdza ze srednia nie przekracza 5 lat (nie wiem jak
          > liczyli srednia: powinna byc albo srednia geometryczna albo tzw "median"
          > bo rozklad jest bardzo przesuniety w strone krotkotrwalych relacji.
          > Po poprawkach na asymetrie rozkladu wychodzi mniej wiecej tyle co w
          > Holandii.

          A skad ty wiesz jak oni liczyli srednia dla gejow w Holandii?
          Albo o jaka srednia chodzilo amerykanskim gejom?!
          To sa tylko i wylacznie niczym nieuprawnione twoje przypuszczenia.
          A czy proba badawcza byla reprezentatywna?

          > To ze Piotr mowi o 3-40 lat to sa dane anegdotyczne i nie mowia
          > nic o statystyce.

          Dla mnie wcale nie!!! sa takie zwiazki, ktore sa ze soba: 3 i 40 lat i pewno 1
          rok....,a moze po 1 nocy beda sie okreslac jako stale partnerstwo tak samo jak
          to ma miejsce w przypadku niektorych hetero.

          Co to jest za pojecie 'stale maluzenstwo'?
          Kiedy ono jest stale, a kiedy nie, od kiedy?
          W przypadku prawnych maluzenstw jest zgola inaczej, my dokladnie wiemy kiedy
          to 'stale partnerstwo' nabiera sprawdzalnosci i pojecia definicji, jest nim
          akt prawny stanowiacy o maluzenstwie, ba ty sam pisales o rozwodach.
          A co np. z separacjami?

          DLA MNIE ANEGDOTYCZNE......a raczej przerazajace, sa stwierdzenia typu:

          OSiol: "Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny."



          • Gość: Ostel Stale relacje sa zrodlem 86% nowych zachorowan IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.03, 18:21
            Zauwaz ze nie uzylem slowa "maluzenstwo" ale uzylem slowa
            analfabetyzm i owies. "Stale" relacje miedzy gejami sa przygrywka do
            uznania ich za malzenstwo. Niestety, jest bardzo silna korelacja miedzy
            "stalymi" releacjami a liczba nowych infekcji. Zapewne wiaze sie to z liczba
            dodatkowych partnerow w "stalych" relacjach. Zgadzam sie z ogierem od
            tych koni czy jak mu tam ze liczba stalych relacji jest znikoma. Niestety
            przez zwiekszenie liczby formalnych zwiazkow nie rozwiazujemy problemu
            infekcji AIDS. K52 twierdzi ze go nie obchodzi ile partnerow maja geje.
            Mnie tez, dopoki nie staja sie przez to obciazeniem dla sluzby zdrowia.
            40-60% zachorowan na AIDS jest wsrod gejow w USA. Teraz geje
            wymusili zeby nie podawac statystyki gejow wiec podaje sie "geys and
            intravenous drug users." (czyli gejow i tych co sobie wstrzykuja narkotyki).
            Efekt nie zamierzony. Postawienie tych dwoch grup obok siebie jeszcze
            bardziej uwypukla patologie ale nie pozwala stwierdzic kto ma jaki wklad.


            Gos´c´ portalu: LgierT(w)YCHkoniec napisa?(a):

            > Co to jest za pojecie 'stale maluzenstwo'?
            > Kiedy ono jest stale, a kiedy nie, od kiedy?
            > W przypadku prawnych maluzenstw jest zgola inaczej, my dokladnie
            wiemy kiedy
            > to 'stale partnerstwo' nabiera sprawdzalnosci i pojecia definicji, jest nim
            > akt prawny stanowiacy o maluzenstwie, ba ty sam pisales o rozwodach.
            > A co np. z separacjami?
            >
            > DLA MNIE ANEGDOTYCZNE......a raczej przerazajace, sa stwierdzenia
            typu:
            >
            > OSiol: "Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny."
            >
            >
            > -------
            > Porownujesz ze soba rzeczy nie tozsame!!!
            > Maluzenstwo - partnerstwo
            > Ludzi zyjacych w dwoch roznych srodowiskach, krajach o roznej kulturze
            i
            > moralnosci, tolerancji...itd.
            >
            > Czy naprawde uwazasz, ze tak samo byloby gdybysmy wzieli np. tylko
            maluzenstwa
            > bezdzietne, albo jeszcze bardziej zblizone (ale caly czas
            niewystarczajaco)
            > stale partnerstwa hetero, ale bezdzietne i to zamieszkujace zblizone
            > srodowiska (nie miasto-wies lub Holandia-USA).
            >
            > Ile trwa zwiazek hetero, gdy nie sa oni maluzenstwem (oczywiscie
            musimy
            > wliczyc wszystkie zwiazki hetero okreslajace sie jako stale partnerstwo
            np.
            > majac 20 jestesmy z kims tylko 1 miesiac i okreslamy sie jako stale
            > partnerstwo, ale za 3 miesiace juz kogos innego okreslamy jako staly
            partner,
            > gdy sie ozenimy to wyglada to z gola inaczej).
            >
            > Stawiam ponownie pytanie:
            > Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc,
            ze
            > chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!
            > Gdyz zbyt duzo naduzyc jest z twojej strony.
            >
            > Czy ty naprawde myslisz, ze jak oni beda w prawnym maluzenstwie to
            zachorowan
            > na HIV bedzie wiecej?! Ze beda mieli jeszcze wiecej partnerow?
            >
            > OSiol o co chodzi?!!!
            >
            > O ich dobro?!!!
            >
            > Jeszcze jedno nie chodzilo mi li tylko o zastapienie partnerstwa -
            > maluzenstwem, ale o cos wiecej, o twoje: "86% infekcji AIDSem.."
            >
            > Ostel napisal:
            > "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"
            >
            > A jak jest w pudlikacjismile
            >
            > "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within
            steady
            > partnerships."
            >
            > Nie 86% infekcji, ale NOWYCH infekcji - coz za niedookreslenie
            >
            >
            > Co za SKROT UMYSLOWY!wink
            >
            > Doszedlem do wniosku(na podstawie jego wczesniejszej pisaniny i
            wypaczania
            > publikacji), ze bez dookreslenia ten SKROT UMYSLOWY nie zrozumie.
            >
            > Napisanie przez OSiola (nadawanie jemu nazwy osiol/OSla w jego
            przypadku
            > brzmiala by zbyt dumniesmile
            >
            > "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"
            >
            > Jest wypaczeniem i przeinaczeniem, poniewaz nie chodzi o pary
            > homoseksualistow, co OSiol sugeruje, ale o to, ze w jakies tam waskiej
            probie
            > badawczej jest 86% NOWYCH zachorowan w przypadku
            homoseksualistow
            > pozostajacych w stalych zwiazkach, w stosunku do gejow 'wolnych'.
            > Czyli jak mamy 100 nowo zainfekowanych gejow to 86 przyznaje sie, ze
            pozostaje
            > w stalym zwiazku, a 14 jest 'wolnych'.
            >
            > Tak naprawde nic nie wiemy o tym jaki procet osob z 'wszystkich par'
            > homoseksualistow jest zarazony (niektozy wiedzasmile.
            >
            >
            > Nawet nie wiemy czy procent zachorowan w 'parach'(nie % zachorowan
            osob
            > z 'par' w stosunku do wolnych) wzrosl, czy tez zmalal.
            >
            > A moze nowe zachorowania w 'parach' spadly w stosunku do przeszlych
            > zachorowan, ale zachorowania wsrod 'wolnych' obnizyly sie w wiekszym
            stopniu
            > niz w parach i w rezultacie stosunek nowych zachorowan osob
            pozostajacych w
            > stalych zwiazkach do osob 'wolnych' ulegl zmianie i teraz mamy:
            >
            > "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within
            steady
            > partnerships."
            >
            >
            > Rownie dobrze moze byc inna kombinacja, ktora da powyzsze.
            > Mamy po prostu za malo informacji do wyciagania tego typu
            OS´WIECONYCH sadow.
            >
            >
            >
            >
            > Gos´c´ portalu: Ostel napisa?(a):
            >
            > > Zgadza sie ze ci z Amesterdamu maja wieksza rotacje, ale nawet
            > > amerykanscy geje twierdza ze srednia nie przekracza 5 lat (nie wiem
            jak
            > > liczyli srednia: powinna byc albo srednia geometryczna albo tzw
            "median"
            > > bo rozklad jest bardzo przesuniety w strone krotkotrwalych relacji.
            > > Po poprawkach na asymetrie rozkladu wychodzi mniej wiecej tyle co w
            > > Holandii.
            >
            > A skad ty wiesz jak oni liczyli srednia dla gejow w Holandii?
            > Albo o jaka srednia chodzilo amerykanskim gejom?!
            > To sa tylko i wylacznie niczym nieuprawnione twoje przypuszczenia.
            > A czy proba badawcza byla reprezentatywna?
            >
            > > To ze Piotr mowi o 3-40 lat to sa dane anegdotyczne i nie mowia
            > > nic o statystyce.
            >
            > Dla mnie wcale nie!!! sa takie zwiazki, ktore sa ze soba: 3 i 40 lat i
            pewno 1
            > rok....,a moze po 1 nocy beda sie okreslac jako stale partnerstwo tak
            samo jak
            > to ma miejsce w przypadku niektorych hetero.
            >
            > Co to jest za pojecie 'stale maluzenstwo'?
            > Kiedy ono jest stale, a kiedy nie, od kiedy?
            > W przypadku prawnych maluzenstw jest zgola inaczej, my dokladnie
            wiemy kiedy
            > to 'stale partnerstwo' nabiera sprawdzalnosci i pojecia definicji, jest nim
            > akt prawny stanowiacy o maluzenstwie, ba ty sam pisales o rozwodach.
            > A co np. z separacjami?
            >
            > DLA MNIE ANEGDOTYCZNE......a raczej przerazajace, sa stwierdzenia
            typu:
            >
            > OSiol: "Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny."
            >
            >
            >
            • Gość: LgierT(w)YCHkoniec Re: Stale relacje sa zrodlem 86% nowych zachorowa IP: *.echostar.pl 22.07.03, 04:32
              DLA MNIE TE WSZYSTKIE TWOJE WYWODY, DANE NAUKOWE NIE MAJA NA CELU OCHRONE
              GEJOW przed aids, lecz ochrone ciebie przed nimi, przed ich 'plugastwem', w
              imie boga oczywiscie.
              Mysle, ze kieruja toba zupelnie inne pobudki, moralnewink


              Ale: Dlaczego pchasz sie z butami do luzek innych?!

              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > K52 twierdzi ze go nie obchodzi ile partnerow maja geje.
              > Mnie tez, dopoki nie staja sie przez to obciazeniem dla sluzby zdrowia.
              > 40-60% zachorowan na AIDS jest wsrod gejow w USA.

              Mnie rowniez nie obchodzi ilu partnerow maja geje.
              Ale czy zmniejszenie liczby zachorowan na AIDS osiagniemy zabraniajac im sie
              zenic?
              Dla mnie jestes kolejnym mistrzem prostych rozwiazan!
              Jezeli wiecej zawalow serca jest wsrod maluzenstw to czy rozwiazaniem tego
              bedzie calkowity zakaz pobierania sie.
              Wiecej nowych alkoholikow jest wsrod maluzenstw to czy rozwiazaniem bedzie
              zakaz pobierania sie?

              Oczywiscie, ze nie.
              Po prostu trzeba zadbac o dobra edukacje, a nie zabraniac malzenstw(w
              wiekszosci krajow nie maja oni takiego prawa, a zachorowania nastepuja)-
              przeciez to nic nie da, nie tutaj jest pies pogrzebany.

              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > Stad pytania: (1) czy "malzenstwa" gejow "poki ich smierc nie rozlaczy" to
              > cos czego naprawde chca, czy po prostu chca podminowac role
              > malzenstw jako takich.

              A co cie to obchodzi?!
              Czy chcialbys POSIADAC MOC DECYZYJNA I orzekac czy dana para naprawde chce,
              wedlug ciebie 'PRAWDZIWEGO MALUZENSTWA' czy TEZ nie chce? - TAKI RODZAJ
              SEDZIEGO ;-P
              Czy ty uwazasz, ze oni beda sie zenic dlatego, aby np. od ciebie odeszla zona?!
              A co to ciebie obchodzi po co oni sie zenia?!
              Sa 2 doroslych, wolnych ludzi.
              Tak i tak zyja razem.
              OSiol nie badz kołtunem, czy tez w twoim wypadku BABBITĄ.
              babbit - typ mieszczucha amerykańskiego, który ulega bezmyślnie i ochoczo
              przyjętym ogólnie mieszczańskim normom, uprawia kult powodzenia materialnego i
              gardzi wartościami art. i intelektualnymi lub nie może ich pojąćwink

              > (2) Jak przekonac gejow ze ich dazenie do
              > posiadania wielu partnerow jest bardzo szkodliwe i dla nich i dla reszty
              > ktora musi placic za konsekwencje takiego stylu zycia.

              ZABRANIAJAC SIE ZENIC OCZYWISCIEwink
              A jak przekonuje sie, ze palenie papierosow jest szkodliwe, a ile pieniedzy
              podatnikow idzie na leczenie, AIDS to pryszcz.
              Albo fast foody przeciez w USA toz to prawdziwe wyzwanie dla sluzby zdrowia.
              Mysle OSiol, ze powinni oni zastosowac twoje 'proste rozwiazania' - calkowity
              zakaz malzenstwwink
              Byle tylko nie ta zgubna edukacje;-p

              (3) Jaki jest cel
              > malzenstw homoseksualnych bo chyba nie prokreacja ani posiadanie
              > jednego partnera. Czy chodzi o tylko o ubezpieczenia i ulgi podatkowe czy
              > jak mowilem chodzi o podminowanie malzenstw.

              A co cie to obchodzi?!
              Czy w przypadku malzenstw hetero - te czynniki nie odgrywaja zadnej roli?!

              Ostel o co tobie tak naprawde chodzi?!
              Chcesz objac posade glownego sedziego do spraw malzenstwa - mysle, ze zasadne
              jest objac rowniez hetero ta funkcjawink





      • Gość: Ostel Re: Jak Owies od tych koni MANIPULUJE faktami IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.03, 18:05
        Dalem malzenstwo w cudzyslowie. Tylko analfabeci pisza "maluzenstwo"
        Artykul jest poswiecony wylacznie epidemiologii AIDS. Ja tez sie martwie
        ze AIDS coraz bardziej podwyzsza cene leczenia w krajach gdzie geje
        moga robic praktycznie co chca i twierdzic ze to jest postep i prawa
        czlowieka.

        Gos´c´ portalu: LONGERgierTYCHkoni napisa?(a):

        > Ostel napisal:
        > "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"
        >
        > A jak jest w 'artykule naukowym'(chlopczyna widocznie nigdy na oczy nie
        > widzial jak wyglada artykul naukowy) na ktory sie powoluje?!
        >
        > "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within
        steady
        > partnerships."
        >
        > Co za SKROT UMYSLOWY!wink
        >
        > www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
        > Czy w tym artykule (dotyczacym li tylko homoseksualistow i to tylko co
        > najwyzej holenderskich) pada slowo MALUZENSTWO?
        >
        > Co robi OSiol?
        >
        > Dobiera wedle uznania dane z roznych stron swiata,uzyskane z
        roznych panstw
        > (zestawia z soba wycinek populacji gejow (amsterdamskich) ze
        wszystkimi
        > maluzenstwami w USA), srodowisk i je zestawia razem. Wyciagajac
        absurdalne,
        > arbitralne wnioski.
        >
        > To jest to co KK robi od stuleci: dobrac to co nam pasuje, przekrecic,
        nie
        > zacytowac calosci, wypaczyc i sklecic niczym nie uprawniony
        sad/osad.
        >
        > Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc,
        ze
        > chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!
        >
        > Co boisz sie, ze na ciebie trafi?!
        > Pamietaj wedlug KATOhoLIKOW(osoba uzalezniona od KK) szklanka
        wody jest
        > najlepsza, nie po, ale zamiast;-p
        >
        > OSiol o co chodzi?!!!
        >
        > O ich dobro?!!!
        • Gość: Ostel Chcesz wiecej linkow? Masz!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.03, 18:32
          www.cprmd.org/Myths/Myth_Fact_002.htm
          • Gość: Ostel Re: Chcesz wiecej linkow? Masz!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.03, 18:36
            Gos´c´ portalu: Ostel napisa?(a):

            "50 % gejow po trzydziestce i 75% po czterdziestce nigdy nie zylo w
            zwiazku trwajacym dluzej niz 1 rok"

            Rzeczywiscie ilosc dlugoterminowych zwiazkow jest znikoma.

            > www.cprmd.org/Myths/Myth_Fact_002.htm
            • Gość: Ostel WNIOSEK IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.03, 18:52
              Podstawowy wniosek ze prawda nie moze byc przemilczana albo
              zakrzykiwana. Klamanie nt. zwiazkow homoseksualnych prowadzi do
              zaklamania. Jesli chcemy rozwiazac problemy gejow, najpierw musimy
              skonfrontowac fakty ktore sa przerazajace.

              Conclusion:

              Homosexual males have anything but loving, monogamous long-term
              relationships.  In fact the more society affirms their behavior, the worst it
              gets.  Like a child out of control, our society must have the strength to
              correct bad behavior, while at the same time show our love by offering
              solutions to the problem.  There are solutions and only those individuals
              with the desire and longing to change have a chance of over coming this
              sexual addiction.  To some people these statements may hurt, often the
              truth hurts when others have deliberately lied and not cared enough to tell
              the truth.  We believe in the inherent greatness and ability for people to
              change, no matter what their circumstances. True peace and love comes
              with the acceptance of truth.
              • Gość: chello Jak LongerOgier od tych koni jest niepewny IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.07.03, 00:13


                >Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc, ze
                >chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!

                Tutaj dopiero pada pytanie kim jestem. Oczywiscie w miedzyczasie
                nabluzgal roznymi domyslami od pseudoliberalow do katoholikow.
                Oczywiscie usilujac zrobic wrazenie ze ma pojecie o obiektywnosci.

                • Gość: LONGERgierTYCHkoni Obiektywny jest tylko PAPIEZ!! IP: *.echostar.pl 20.07.03, 01:17
                  • Gość: chello Re: Obiektywny jest tylko PAPIEZ!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.07.03, 01:31
                    A skad ty to wytrzasnales po wszystkich atakach na katolicyzm?
                    • Gość: Ostel Sam jestem zaszokowany!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.07.03, 02:51
                      Gdy zauwazylem artykul nt. krotkotrwalosci relacji miedzy gejami i ilosci
                      partnerow, myslalem ze jest to odosobniona opinia.
                      Indagowany zeby znalezc wiecej linkow, przezylem wstrzas. Od lat
                      siedemdziesiatych jedna ankieta za druga, jedno badanie za drugim
                      wszystkie twierdza to samo.

                      Jedyne wyjasnienie ktore ktos tu podal to takie ze zwiazki gejow nie sa
                      aprobowane i to dlatego. Ale niestety to mnie nie przekonuje bo duza
                      liczba partnerow, kopulacja w miejskich parkach czy lazniach publicznych
                      sa dezaprobowane duzo bardziej czy wrecz karalne (spojrzcie na raporty
                      policyjne cytowane w ostatnim linku).

                      Oczywiscie takie zachowania zdarzaja sie wsrod heteroseksualistow ale
                      proporcje takich zachowan wsrod gejow sa druzgocace.

                      Stad pytania: (1) czy "malzenstwa" gejow "poki ich smierc nie rozlaczy" to
                      cos czego naprawde chca, czy po prostu chca podminowac role
                      malzenstw jako takich. (2) Jak przekonac gejow ze ich dazenie do
                      posiadania wielu partnerow jest bardzo szkodliwe i dla nich i dla reszty
                      ktora musi placic za konsekwencje takiego stylu zycia. (3) Jaki jest cel
                      malzenstw homoseksualnych bo chyba nie prokreacja ani posiadanie
                      jednego partnera. Czy chodzi o tylko o ubezpieczenia i ulgi podatkowe czy
                      jak mowilem chodzi o podminowanie malzenstw.
                      • Gość: LONGERgierTYCHkoni OSiol nie badz kołtunem, BABBIT'Ą!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 01:25
                        DLA MNIE TE WSZYSTKIE TWOJE WYWODY, DANE NAUKOWE NIE MAJA NA CELU OCHRONE
                        GEJOW przed aids, lecz ochrone ciebie przed nimi, przed ich 'plugastwem', w
                        imie boga oczywiscie.
                        Mysle, ze kieruja toba zupelnie inne pobudki, moralnewink


                        Ale: Dlaczego pchasz sie z butami do luzek innych?!

                        Gość portalu: Ostel napisał(a):

                        > K52 twierdzi ze go nie obchodzi ile partnerow maja geje.
                        > Mnie tez, dopoki nie staja sie przez to obciazeniem dla sluzby zdrowia.
                        > 40-60% zachorowan na AIDS jest wsrod gejow w USA.

                        Mnie rowniez nie obchodzi ilu partnerow maja geje.
                        Ale czy zmniejszenie liczby zachorowan na AIDS osiagniemy zabraniajac im sie
                        zenic?
                        Dla mnie jestes kolejnym mistrzem prostych rozwiazan!
                        Jezeli wiecej zawalow serca jest wsrod maluzenstw to czy rozwiazaniem tego
                        bedzie calkowity zakaz pobierania sie.
                        Wiecej nowych alkoholikow jest wsrod maluzenstw to czy rozwiazaniem bedzie
                        zakaz pobierania sie?

                        Oczywiscie, ze nie.
                        Po prostu trzeba zadbac o dobra edukacje, a nie zabraniac malzenstw(w
                        wiekszosci krajow nie maja oni takiego prawa, a zachorowania nastepuja)-
                        przeciez to nic nie da, nie tutaj jest pies pogrzebany.

                        Gość portalu: Ostel napisał(a):

                        > Stad pytania: (1) czy "malzenstwa" gejow "poki ich smierc nie rozlaczy" to
                        > cos czego naprawde chca, czy po prostu chca podminowac role
                        > malzenstw jako takich.

                        A co cie to obchodzi?!
                        Czy chcialbys POSIADAC MOC DECYZYJNA I orzekac czy dana para naprawde chce,
                        wedlug ciebie 'PRAWDZIWEGO MALUZENSTWA' czy TEZ nie chce? - TAKI RODZAJ
                        SEDZIEGO ;-P
                        Czy ty uwazasz, ze oni beda sie zenic dlatego, aby np. od ciebie odeszla zona?!
                        A co to ciebie obchodzi po co oni sie zenia?!
                        Sa 2 doroslych, wolnych ludzi.
                        Tak i tak zyja razem.
                        OSiol nie badz kołtunem, czy tez w twoim wypadku BABBITĄ.
                        babbit - typ mieszczucha amerykańskiego, który ulega bezmyślnie i ochoczo
                        przyjętym ogólnie mieszczańskim normom, uprawia kult powodzenia materialnego i
                        gardzi wartościami art. i intelektualnymi lub nie może ich pojąćwink

                        > (2) Jak przekonac gejow ze ich dazenie do
                        > posiadania wielu partnerow jest bardzo szkodliwe i dla nich i dla reszty
                        > ktora musi placic za konsekwencje takiego stylu zycia.

                        ZABRANIAJAC SIE ZENIC OCZYWISCIEwink
                        A jak przekonuje sie, ze palenie papierosow jest szkodliwe, a ile pieniedzy
                        podatnikow idzie na leczenie, AIDS to pryszcz.
                        Albo fast foody przeciez w USA toz to prawdziwe wyzwanie dla sluzby zdrowia.
                        Mysle OSiol, ze powinni oni zastosowac twoje 'proste rozwiazania' - calkowity
                        zakaz malzenstwwink
                        Byle tylko nie ta zgubna edukacje;-p

                        (3) Jaki jest cel
                        > malzenstw homoseksualnych bo chyba nie prokreacja ani posiadanie
                        > jednego partnera. Czy chodzi o tylko o ubezpieczenia i ulgi podatkowe czy
                        > jak mowilem chodzi o podminowanie malzenstw.

                        A co cie to obchodzi?!
                        Czy w przypadku malzenstw hetero - te czynniki nie odgrywaja zadnej roli?!

                        Ostel o co tobie tak naprawde chodzi?!
                        Chcesz objac posade glownego sedziego do spraw malzenstwa - mysle, ze zasadne
                        jest objac rowniez hetero ta funkcjawink

                      • Gość: Piotr Re: Sam jestem zaszokowany!!! IP: *.we.client2.attbi.com 23.07.03, 04:27
                        Gość portalu: Ostel napisał(a):

                        > Gdy zauwazylem artykul nt. krotkotrwalosci relacji miedzy gejami i ilosci
                        > partnerow, myslalem ze jest to odosobniona opinia.
                        > Indagowany zeby znalezc wiecej linkow, przezylem wstrzas. Od lat
                        > siedemdziesiatych jedna ankieta za druga, jedno badanie za drugim
                        > wszystkie twierdza to samo.

                        Podziel sie tymi linkami, prosze.

                        > Jedyne wyjasnienie ktore ktos tu podal to takie ze zwiazki gejow nie sa
                        > aprobowane i to dlatego. Ale niestety to mnie nie przekonuje bo duza
                        > liczba partnerow, kopulacja w miejskich parkach czy lazniach publicznych
                        > sa dezaprobowane duzo bardziej czy wrecz karalne (spojrzcie na raporty
                        > policyjne cytowane w ostatnim linku).
                        >
                        > Oczywiscie takie zachowania zdarzaja sie wsrod heteroseksualistow ale
                        > proporcje takich zachowan wsrod gejow sa druzgocace.

                        Moze dlatego, ze nie marnuja czasu na "zdobywanie", jest prosto i wszyscy sa
                        zadowoleni. Jest to najczesciej wykorzystanie okazji. Hetero nie maja tego
                        luksusu, o seks musza sie najczesciej starac. Ale napewno uwielbialiby te
                        sytuacje. A moze tak jest? Nie wiem, nie moje sfery.

                        > Stad pytania: (1) czy "malzenstwa" gejow "poki ich smierc nie rozlaczy" to
                        > cos czego naprawde chca, czy po prostu chca podminowac role
                        > malzenstw jako takich.
                        W jaki sposob. Podaj mi przyklady jak moj zwiazek, uznany prawnie bedzie
                        niszczyl twoje malzenstwo, rodzine, spoleczenstwo? Chetnie poczytam. Moze sie
                        nawroce po tym doswiadczeniu.

                        (2) Jak przekonac gejow ze ich dazenie do
                        > posiadania wielu partnerow jest bardzo szkodliwe i dla nich i dla reszty
                        > ktora musi placic za konsekwencje takiego stylu zycia.

                        Zastanawiasz sie co piszesz?

                        (3) Jaki jest cel
                        > malzenstw homoseksualnych bo chyba nie prokreacja ani posiadanie
                        > jednego partnera. Czy chodzi o tylko o ubezpieczenia i ulgi podatkowe czy
                        > jak mowilem chodzi o podminowanie malzenstw.

                        Jak wyzej, napisz jak to "podminowywanie" mialoby wygladac?
                        Czy naprawde nie widzisz malzenstw hetero bez celu prokreacji i wyzwolonych
                        seksualnie? Otworz bylejaki brukowiec. To jest hipokryzja. Hetero moga ale
                        homot to juz nie.
                    • Gość: LONGERgierTYCHkoni JA WIERZE W NIEOMYLNOSC JP2 TAK JAK W UFO!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 01:30
                      no, coz jestes katoHOlikiem i nie zrozumiesz, ze ja po prostu zartowalemwink

                      Ale mysle, ze teraz zrozumiesz:
                      Obiektywny jest tylko USZATEK;-p

                      Dla mnie to jest smieszne, zeby wierzyc w nieomylnosc papieza
                      BA TO JEST STRASZNE!!!!


                      • Gość: L.Stępniewski Ja jestem kochany ! niestety - inaczej ... IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 02:17
                        JA JESTEM KOCHANY! NIESTETY - INACZEJ...
                        Mój artykuł o "Międzynarodówce homosiów" spotkał się niespodziewanie z bardzo
                        ciepłym przyjęciem ze strony P.T. homosiów-internautów. Otrzymałem oto niedawno
                        pocztą elektroniczną aż 19 (dziewiętnaście!) zwięzłych i jednobrzmiących
                        listów, których nadawca proponuje umieszczenie swego organu płciowego w pewnym
                        moim otworze naturalnym, używanym przeze mnie wyłącznie w związku z końcowymi
                        procesami trawiennymi. Z konieczności muszę więc propozycję tę delikatnie - by
                        nie ranić uczuć mego adoratora - acz stanowczo odrzucić. Pochlebia mi ona
                        jednak, gdyż rozumiem, że jest to najwyższy możliwy wyraz uznania ze strony
                        postępowych płciowo środowisk.
                        • Gość: LONGERgierTYCHkoni Ponoc w wiezieniu tez jest to wyraz uwielbienia;-) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 02:47
                          ale co mnie obchodza twoje propozycje!!!
                          Ekshibicjonisto!!

                          W wiezieniu tez jest to wyraz uwielbienia;-p
                          • Gość: Ostel Geje musza znormalniec!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.07.03, 18:43
                            Nawet jesli geje musza z chlopami to trudno (dopoki nie niszcza dzieci i
                            mlodziezy). Jednak nikt mi nie powie ze geje musza miec 8 partnerow
                            rocznie (i to jesli sa w stalych zwiazkach!!!!!). Wiekszosc normalnych ludzi
                            potrafi poskromic takie instynkty. Geje natychmiast przystepuja do
                            kontrataku ze chodzi o ich "prawa obywatelskie." Jestem zonaty od 30 lat.
                            Bylo wiele mozliwosci zeby zdradzic zone. Przez wiele lat ona byla w
                            Polsce, ja w Norwegii. I co? Jednak mozna sie ograniczyc. NIgdy jej nie
                            zdradzilem. Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                            swoja filozofie; "bo jestes fujara."
                            • Gość: camrut i wyrownac do np. ciebie, wzorcu?! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 18:58
                              )Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                              )swoja filozofie; "bo jestes fujara."

                              I po takiej oszalamiajacej naiwnosci ty sie dziwisz???
                              Nie przelewaj swoich osobistych antypatii wynikajacych z jakiejs tam zazylosci
                              (tudziez jej braku) na cale srodowisko gejowskie. Jak sam zauwazyles podobno
                              miales wybor: zdradzic zone, czy nie_zdradzic. Podobnie twoja szanowna
                              malzonka. To jak wam sie uklada w waszym 'grajdolku' to wasza sprawa.
                              Kwestie wiernosci pozostawmy gejom im samym. W koncu z racji posiadania przez
                              ciebie 'polowicy' mniemam,ze ciebie nie dotycza?


                            • Gość: LgierT(w)YCHkoniec DO ILU SKOKOW W BOK/ROK DOPUSCILBYS MALZENS. GEJOW IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:17
                              DO ILU SKOKOW W BOK/ROK DOPUSCILBYS MALZENSTWO GEJOW?!

                              A JEDNAK NAJSWIETSZY SEDZIA! a od ilu bys dopuscil ich maluzenstwo?!
                              Gdyby podpisywali oswiadczenie, ze np...i tutaj pada ilosc, w przypadku
                              wiekszej ilosci nastepuje natychmiastowy rozwod.
                              To jaka cyferke wstawilbys w ........ 1,2,3,4,5,6,7,8...WYBIERZ I UZASADNIJ.

                              Gość portalu: Ostel napisał(a):

                              > Nawet jesli geje musza z chlopami to trudno (dopoki nie niszcza dzieci i
                              > mlodziezy).

                              to gwarantuje prawo. Tak samo jak skazanie ksiedza pedofila!

                              > Jednak nikt mi nie powie ze geje musza miec 8 partnerow
                              > rocznie (i to jesli sa w stalych zwiazkach!!!!!).

                              A co cie to obchodzi, musza czy tez nie!
                              Edukaowa ich, a nie zabraniac.
                              Czy ustanowisz, aniola stroza dla kazdego homo, ktory bedzie przestrzegal
                              odpowiedniego prowadzenia sie jego podopiecznego?
                              A moze lepiej rozdawac darmowe prezerwatywy?!
                              Taniej i skuteczniej, niz jakis tam aniol, ktory np. musi spac i wtedy
                              ten.....moze spolkowac mawet z ....wink

                              Prawdziwy Koltun z ciebie BABBITAsmile

                              > Wiekszosc normalnych ludzi
                              > potrafi poskromic takie instynkty.

                              A kto wyznacza ta normalnosc JP2?!
                              Ktory nie mial zadnego mezczyzny?

                              > Geje natychmiast przystepuja do
                              > kontrataku ze chodzi o ich "prawa obywatelskie." Jestem zonaty od 30 lat.
                              > Bylo wiele mozliwosci zeby zdradzic zone. Przez wiele lat ona byla w
                              > Polsce, ja w Norwegii. I co? Jednak mozna sie ograniczyc. NIgdy jej nie
                              > zdradzilem. Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                              > swoja filozofie; "bo jestes fujara."

                              I to cie wlasnie boli!!!!!!!

                              TAKI Z CIEBIE PIES OGRODNIKA!!!!!!!!!

                              NIE WCHODZ INNYM DO LOZEK!!!!!
                              • Gość: LONGERgierTYCHkoni TAKI Z CIEBIE PIES OGRODNIKA-SAM NIE ZJE I INNYM IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:19
                                TAKI Z CIEBIE PIES OGRODNIKA-SAM NIE ZJE I INNYM NIE DA!

                                OSIEL napisal:

                                >Jestem zonaty od 30 lat.
                                > Bylo wiele mozliwosci zeby zdradzic zone. Przez wiele lat ona byla w
                                > Polsce, ja w Norwegii. I co? Jednak mozna sie ograniczyc. NIgdy jej nie
                                > zdradzilem. Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                                > swoja filozofie; "bo jestes fujara."

                                I to cie wlasnie boli!!!!!!! FRUSTRACIE SEKSUALNY!!!
                                Co cofnalbys czas gdybys tylko mogl;-p



                                NIE WCHODZ INNYM DO LOZEK!!!!!
                            • Gość: Piotr Re: Geje musza znormalniec!!! IP: *.we.client2.attbi.com 22.07.03, 01:12
                              Gość portalu: Ostel napisał(a):

                              > Nawet jesli geje musza z chlopami to trudno (dopoki nie niszcza dzieci i
                              > mlodziezy). Jednak nikt mi nie powie ze geje musza miec 8 partnerow
                              > rocznie (i to jesli sa w stalych zwiazkach!!!!!).

                              Generalizujesz, ale to nie ma znaczenia. Ma za to znaczenie fakt, ze nie
                              powinni cie interesowac zycie innych ludzi. nawet jak ktos ma 30 partnerow
                              seksualnych to jest to ich prywatna sprawa ( i ewentualnie ich
                              partnera/parnerki zyciowej). Nie, geje nie musza miec wiecej niz 8 partnerow
                              rocznie. Ale jak maja to tobie nic do tego.


                              Wiekszosc normalnych ludzi
                              > potrafi poskromic takie instynkty. Geje natychmiast przystepuja do
                              > kontrataku ze chodzi o ich "prawa obywatelskie."

                              Glupio napisales. My po prostu chcemy legalizacji naszych zwiazkow, ktore
                              obejmuja 2 ludzi. Tak samo jak twoj zwiazek. Bez roznicy. Co co ludzie robia z
                              tym zwiazkiem nie ma znaczenia. Ich sprawa.


                              Jestem zonaty od 30 lat.
                              > Bylo wiele mozliwosci zeby zdradzic zone. Przez wiele lat ona byla w
                              > Polsce, ja w Norwegii. I co?

                              Chwala ci za to. Bardzo sie ciesze, ze mogles sie powstrzymac przed pokusami.
                              Twoja zona musi byc szczesliwa.
                              Ja tez jestem monogamiczny i nie zdradzam chociac homo jestem jak najbardziej.

                              Jednak mozna sie ograniczyc. NIgdy jej nie
                              > zdradzilem. Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                              > swoja filozofie; "bo jestes fujara."

                              Ten gej to fujara ale nie jest to powod, zeby dyskryminowac cala grupe.
                              • Gość: wikul Re: Geje musza znormalniec!!! IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 01:28
                                Piotr z mężem ?

                                www.wprost.pl/cover/?I=1076
                                • Gość: LONGERgierTYCHkoni ale jestes maly i nedzny IP: *.echostar.pl 22.07.03, 04:24
                                • piss_na_pis_ssssssssssssssssss lecz sie HOMOFOBIE, masz ukryte problemy seksualne 22.07.03, 18:02
                                  i dlatego innym wchodzisz do lozka z buciorami!
                                • Gość: Piotr Re: Geje musza znormalniec!!! IP: *.we.client2.attbi.com 23.07.03, 04:16
                                  Rozczaruje cie, jestem bardzo nudny i nawet szminki nie uzywam.
                                  Poszukac ci podobnych fotek z hetero?
                                  Cawsze jakiec cytaty i linki, wlasnej aktywnosci mozgowej nic.

                                  Gość portalu: wikul napisał(a):

                                  > Piotr z mężem ?
                                  >
                                  > www.wprost.pl/cover/?I=1076
                        • Gość: Piotr wikul, wikul... IP: *.we.client2.attbi.com 23.07.03, 04:17
      • kkkaczory_piss_brothers -------------------------------------------------- 31.07.03, 01:15
        Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):

        > Ostel napisal:
        > "86% infekcji AIDSem w "malzenstwach" gejow"
        >
        > A jak jest w 'artykule naukowym'(chlopczyna widocznie nigdy na oczy nie
        > widzial jak wyglada artykul naukowy) na ktory sie powoluje?!
        >
        > "They found that 86% of new HIV infections are now occurring within steady
        > partnerships."
        >
        > Co za SKROT UMYSLOWY!wink
        >
        > www.aidsmeds.com/news/20030514epid001.html
        > Czy w tym artykule (dotyczacym li tylko homoseksualistow i to tylko co
        > najwyzej holenderskich) pada slowo MALUZENSTWO?
        >
        > Co robi OSiol?
        >
        > Dobiera wedle uznania dane z roznych stron swiata,uzyskane z roznych panstw
        > (zestawia z soba wycinek populacji gejow (amsterdamskich) ze wszystkimi
        > maluzenstwami w USA), srodowisk i je zestawia razem. Wyciagajac absurdalne,
        > arbitralne wnioski.
        >
        > To jest to co KK robi od stuleci: dobrac to co nam pasuje, przekrecic, nie
        > zacytowac calosci, wypaczyc i sklecic niczym nie uprawniony sad/osad.
        >
        > Odkryj pobudki, ktore toba kieruja, poniewaz jakos trudno mi uwierzyc, ze
        > chodzi tobie o zdrowie tych homoseksualistow!
        >
        > Co boisz sie, ze na ciebie trafi?!
        > Pamietaj wedlug KATOhoLIKOW(osoba uzalezniona od KK) szklanka wody jest
        > najlepsza, nie po, ale zamiast;-p
        >
        > OSiol o co chodzi?!!!
        >
        > O ich dobro?!!!
    • kkkaczory_piss_brothers 'Malzenstwo' 23.07.03, 07:14
      LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!

      -----------------------------------------------------------------------------
      Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
      LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).

      LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy, pieniaczy,
      awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane poprzez ich
      działalność.
      Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
      do............PISSuardczyków!
      Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
      identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
      Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.

      PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, ‘normalni’,
      zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
      Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
      sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).

      Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
      mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
      zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je w
      bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni dla
      WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI

      Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wewnętrzny
      mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’wink podczas
      przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
      prawidłowo ten mechanizm obronny działa.

      I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni są tożsami z
      LPR-akami!!!

      Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!

      Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji Praw
      Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że państwo
      nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania dzieci według
      swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może przywalić pasem i
      dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).

      Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
      --------------

      Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.

      Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
      z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
      związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
      konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
      Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
      pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
      rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.

      Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
      za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
      personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
      szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
      aborcji.
      I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od poglądów
      LPR-aków!!!!
      NIC PODOBNEGO!!!

      Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.

      LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
      CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
      TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
      później sam się wykończy.

      dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!!

      TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
      ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej przyszłości
      przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
      DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!

      Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
      FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
      Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.



      ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
      • Gość: Ostel Palenie papierosow wsrod gejow jest o 70% IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.07.03, 17:59
        wyzsze niz w reszcie populacji. Jeszcze jeden przyklad niezdrowego trybu
        zycia.
        • Gość: Piotr Re: Palenie papierosow wsrod gejow jest o 70% IP: *.we.client2.attbi.com 24.07.03, 20:29
          Gość portalu: Ostel napisał(a):

          > wyzsze niz w reszcie populacji. Jeszcze jeden przyklad niezdrowego trybu
          > zycia.

          Bardzo interesujesz sie trybem zycia homo. Dlaczego? Nie masz wlasnego trybu?
          • Gość: LgierT(w)YCHkoniec Piotr,Ostel nic nie trybi,Osiol to koltun iBABBITA IP: *.echostar.pl 24.07.03, 21:31
        • kkkaczory_piss_brothers i co z tego?Czemu ty chcesz dbac o kogos przeciwko 24.07.03, 22:08
          jemu samemu?
          Czy ty tez chcialbys, aby ktos taki zadbal o ciebie?
          Co kompleksiki, bo zonka nie dba wystarczajaco?
          • Gość: ... Malzenstwo" gejow trwa srednio 1.5 roku - BZDURA IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 22:22
            moje trwa juz 4 lata,
            moich znajomych jedni 15 lat
            drudzy 20

            ..
            • Gość: Piotr Re: Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku - BZD IP: *.we.client2.attbi.com 25.07.03, 05:52
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > moje trwa juz 4 lata,
              > moich znajomych jedni 15 lat
              > drudzy 20
              >
              > ..
              moje 6 lat, jedni znajomi 18, drudzy 40, jedna para lesbijek 4, druga 15.
              • Gość: abs_ik Re: Malzenstwo' gejow trwa srednio 1.5 roku - BZD IP: 217.153.12.* 25.07.03, 10:17
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Gość portalu: ... napisał(a):
                >
                > > moje trwa juz 4 lata,
                > > moich znajomych jedni 15 lat
                > > drudzy 20
                > >
                > > ..
                > moje 6 lat, jedni znajomi 18, drudzy 40, jedna para lesbijek 4, druga 15.

                moje 2 latka
                znajomych gejów (2 pary) po 3
                znajomych lesbijek 4, 6 i 14...

                I nic nie wskazuje na to, by miały się wkrótce rozpaść...

                A co do średniej... Ile trwa średnio nieformalny związek hetero? Dłużej? Nie
                sądzę...

                • kkkaczory_piss_brothers ALE ZAWSZE ZNAJDZIE SIE TAKI..BOSKIM SWIATELKIEM 26.07.03, 07:27
                  OSWIECONY, ktory bedzie uparcie twierdzil, wbrew racjonalnej logice i faktom,
                  potwierdzanym przez innych, iz:

                  > Badania konluduja, ze zwiazek gejow nigdy nie bedzie stabilny.

                  coz, miejmy nadzieje, ze wymra tak jak dinozaurywink
                  i to z boza pomocasmile
    • kkkaczory_piss_brothers ---------------------RELATYWIZM MORALNY KATOLIKOW 26.07.03, 07:22
      RELATYWIZM MORALNY BRACI KATOLIKOW


      Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
      kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlowieka,
      już się nie powtorzyly’.

      Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
      - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
      Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
      - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
      miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
      - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
      - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo


      Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
      wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
      kosciele, naduzywanie alkoholu....).

      Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
      instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zlote
      cielce’?

      Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
      Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
      -------------------------------------------------------------------------------
      ---------------------------
      mian napisał:

      > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości oparty
      > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
      > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
      > Francuska .

      Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
      spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazwales.
      Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wendejczycy.
      Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
      Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
      chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
      Ona to dogmatom katolikow wielka krzywde wyrzadzila, to przeciez posrednio za
      jej sprawa papiez musi co rusz nowe encykliki pisacwink, bo rozwoj naukowy
      postepuje i konfabulacje za bardzo wiernym po oczach dajasmile (np. Giordano
      Bruno, 1996-uznanie praw ewolucji, po ponad 130latach (sic!),
      inkwizycja.....itd.)

      Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
      - idee wolnosci osobistej
      - rownosci wobec prawa
      - idee spoleczenstwa obywatelskiego
      - reprezentatywnosci wladz panstwowych
      - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
      doprowadzila
      ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
      Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to opoka
      wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
      plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już po wielokroc
      rozp........ się w drobny mak).
      ----------------------------------
      mian napisał:

      > Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu miejsca >
      > > sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie
      taki samym
      > przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
      dosłownie )
      > prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
      swoje
      > przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset
      lat
      > działania inkwizycji .

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579---------------------------------------------------------

      TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’asmile

      Gość portalu: mian napisał(a):

      > Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
      > koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
      > jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK .
      > Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy
      > wyobraźnia

      PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH - wystarczy encyklika!!!!!!!
      Zbierzmy np.1mld podpisow i poprosmy papieza, aby oglosil encyklikę, iz
      wszyscy
      bez wzgledu na wszystko zostaja zbawieni i automatycznie ida do niebawink

      ZAGRAJMY NA NOSIE DIABLU!!!!!

      PRZECIEZ TO JEST TAK DZIECINNIE PROSTE-PRZECIEZ CHODZI O TO, ABY PAN BOG
      WYGRAL
      W ILOSCI DUSZ Z LUCYFEREM, czyz nie?!

      Poza tym i papiez i bog sa dobrzy wiec na pewno sie zgodza i nie odrzuca
      naszej prosby!!!!

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7107220

      pozdrowienia
      J.K.

      ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanemsmile

      "Po co kobiecie glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem
      i glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby sie nic -
      albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w rodzinie". Dmowski byl
      rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich dla kobiet ("gdyz ich umyslowosc
      inna jest od umyslowosci mezczyzny") i ich pracy zarobkowejsmile

      Fakt, ze wspolczesnie troche sie to zmienilo, ale czy, az tak bardzo? czy
      wystarczajaco?

      Wciaz nie moga ONI zaakceptowac prawa kobiet (mezczyzn rowniezsmile do
      samostanowienia o sobie, o swoim zyciu, o swojej ‘moralnosci’.
      Probuja narzucic jedyny sluszny swiatopoglad, religie, normy zachowan –
      cementujac to normami prawnymi.

      I jeszcze ten ‘relatywizm moralny’ dopuszczajacy Kare Smierci wykonywana na
      Czlowieku i zabraniajacy Aborcji wykonywanej na (sic!) zygocie.
      • Gość: willi3 Re: ---------------------RELATYWIZM MORALNY PISSSS IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 18:10
        kkkaczory_piss_brothers napisał:

        > RELATYWIZM MORALNY BRACI KATOLIKOW
        >
        >
        > Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
        > kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlow
        > ieka,
        > już się nie powtorzyly’.
        >
        > Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
        > - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
        > Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
        > - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
        > miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
        > - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
        > - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo
        >
        >
        > Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
        > wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
        > kosciele, naduzywanie alkoholu....).
        >
        > Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
        > instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zl
        > ote
        > cielce’?
        >
        > Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
        > Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > ---------------------------
        > mian napisał:
        >
        > > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości opart
        > y
        > > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
        > > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
        > > Francuska .
        >
        > Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
        > spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazw
        > ales.
        > Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wen
        > dejczycy.
        > Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
        > Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
        > chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
        > Ona to dogmatom katolikow wielka krzywde wyrzadzila, to przeciez posrednio za
        > jej sprawa papiez musi co rusz nowe encykliki pisacwink, bo rozwoj naukowy
        > postepuje i konfabulacje za bardzo wiernym po oczach dajasmile (np. Giordano
        > Bruno, 1996-uznanie praw ewolucji, po ponad 130latach (sic!),
        > inkwizycja.....itd.)
        >
        > Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
        > - idee wolnosci osobistej
        > - rownosci wobec prawa
        > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
        > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
        > - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela
        > 217;
        > doprowadzila
        > ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘P
        > raw
        > Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to op
        > oka
        > wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
        > plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już p
        > o wielokroc
        > rozp........ się w drobny mak).
        > ----------------------------------
        > mian napisał:
        >
        > > Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu miejsca
        > >
        > > > sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokła
        > dnie
        > taki samym
        > > przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
        > dosłownie )
        > > prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
        >
        > swoje
        > > przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkus
        > et
        > lat
        > > działania inkwizycji .
        >
        > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579---------------------------------------------------------
        >
        > TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’asmile
        >
        > Gość portalu: mian napisał(a):
        >
        > > Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
        > > koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
        >
        > > jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK
        > .
        > > Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wysta
        > rczy
        > > wyobraźnia
        >
        > PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH - wystarczy encyklika!!!!!!!
        > Zbierzmy np.1mld podpisow i poprosmy papieza, aby oglosil encyklikę, iz
        > wszyscy
        > bez wzgledu na wszystko zostaja zbawieni i automatycznie ida do niebawink
        >
        > ZAGRAJMY NA NOSIE DIABLU!!!!!
        >
        > PRZECIEZ TO JEST TAK DZIECINNIE PROSTE-PRZECIEZ CHODZI O TO, ABY PAN BOG
        > WYGRAL
        > W ILOSCI DUSZ Z LUCYFEREM, czyz nie?!
        >
        > Poza tym i papiez i bog sa dobrzy wiec na pewno sie zgodza i nie odrzuca
        > naszej prosby!!!!
        >
        > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7107220
        >
        > pozdrowienia
        > J.K.
        >
        > ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanemsmile
        >
        > "Po co kobiecie glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem
        > i glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby sie nic -
        > albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w rodzinie". Dmowski byl
        > rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich dla kobiet ("gdyz ich
        umyslowosc
        > inna jest od umyslowosci mezczyzny") i ich pracy zarobkowejsmile
        >
        > Fakt, ze wspolczesnie troche sie to zmienilo, ale czy, az tak bardzo? czy
        > wystarczajaco?
        >
        > Wciaz nie moga ONI zaakceptowac prawa kobiet (mezczyzn rowniezsmile do
        > samostanowienia o sobie, o swoim zyciu, o swojej ‘moralnosci’.
        > Probuja narzucic jedyny sluszny swiatopoglad, religie, normy zachowan –
        > cementujac to normami prawnymi.
        >
        > I jeszcze ten ‘relatywizm moralny’ dopuszczajacy Kare Smierci wykon
        > ywana na
        > Czlowieku i zabraniajacy Aborcji wykonywanej na (sic!) zygocie.


        ILE MOZNA z PISS_BROTHERS??????
        Autor: Gość: ball IP: 218.80.75.*
        Data: 26-07-2003 09:28 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
        --------------------------------------------------------------------------------
        Cholera!!!! Ciagle sie nabieram, ze PISS_Brothers napisze cos nowego....
        A to ciagle to samo! Czlowieku, plyta w czerepie ci sie zaciela!
        Jestem tolerancyjny, akceptuje wszystkie opinie, nawet krancowe, ale monotonia
        rzygania przez faceta staje sie nieznosna!!!
        Zgoda na opinie o SLD, PRL, PPS, LPR, SDKPiL, PIS i CIS,DUP, i na cokolwiek ci
        przychodzi ochota, amatorze kalamburow!!!!! Zgoda,zgoda,zgoda!!!
        Ale skoncz juz medzic i psuc powietrze!I to na wielu tematach!!!
        Wyrzucono cie z seminarium za podlapywanie chlopakow - twoja sprawa, zdarza
        sie...
        Ale za co maltretujesz wszystkich normalnych, czytajacych i rozumiejacych co
        czytaja ludzi????
        Przestan psuc moje wolne chwile, kiedy cos po polsku mam ochote poczytac!!!!
        Zniknij wreszcie w swojej pianie!!!! I nie psuj powietrza!!!

        (Jest to wersja najkulturalniejsza i najlagodniejsza, wielokrotnie ocenzurowana,
        obawiam sie, ze nie jestes wart mojego czasu, ktory na to zuzylem.)
        • kkkaczory_piss_brothers KTO TOBIE KARZE CZYTAC MOJE POSTY KTO CIE TŁAMSI 26.07.03, 18:21
          I PRZYMUSZA DO tej okropnej cztnnosci?




          Gość portalu: willi3 napisał(a):

          > Przestan psuc moje wolne chwile, kiedy cos po polsku mam ochote poczytac!!!!

          ciekawy jest ta chec czytania po Polsku.
          A skad ty PARCHU STUKASZ, ZE MASZ TAK OGRANICZONY DOSTEP DO CZYTANIA PRASY,
          ARTYKULOW PO POLSKU?

          Autor: Gość: willi3 IP: *.acn.waw.pl
          • Gość: Ostel Wzrost zachorowan na AIDS wsrod gejow i biseksual IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.07.03, 18:46
            Niestety, nic nowego pod sloncem. Czekam na wypowiedzi apologetow


            news.yahoo.com/fc?tmpl=fc&cid=34&in=health&cat=aids___hiv
            • Gość: Ostel Re: Wzrost zachorowan na AIDS wsrod gejow i bisek IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.07.03, 18:49
              Moze to nie powinno mnie obchodzic bo to w koncu ich sprawa.
              Ale zobaczcie fotografie obok. Chca wiecej pieniedzy i to pomimo ze AIDS
              juz jest jedna z najbardziej kosztownych chorob w USA.

              news.yahoo.com/fc?tmpl=fc&cid=34&in=health&cat=aids___hiv
              • kkkaczory_piss_brothers DLACZEGO NIE ODPOWIADASZ NA POSTAWIONE TOBIE PYTAN 28.07.03, 21:09



                DO ILU SKOKOW W BOK/ROK DOPUSCILBYS MALZENSTWO GEJOW?!

                A JEDNAK NAJSWIETSZY SEDZIA! a od ilu bys dopuscil ich maluzenstwo?!
                Gdyby podpisywali oswiadczenie, ze np...i tutaj pada ilosc, w przypadku
                wiekszej ilosci nastepuje natychmiastowy rozwod.
                To jaka cyferke wstawilbys w ........ 1,2,3,4,5,6,7,8...WYBIERZ I UZASADNIJ.

                Gość portalu: Ostel napisał(a):

                > Nawet jesli geje musza z chlopami to trudno (dopoki nie niszcza dzieci i
                > mlodziezy).

                to gwarantuje prawo. Tak samo jak skazanie ksiedza pedofila!

                > Jednak nikt mi nie powie ze geje musza miec 8 partnerow
                > rocznie (i to jesli sa w stalych zwiazkach!!!!!).

                A co cie to obchodzi, musza czy tez nie!
                Edukaowa ich, a nie zabraniac.
                Czy ustanowisz, aniola stroza dla kazdego homo, ktory bedzie przestrzegal
                odpowiedniego prowadzenia sie jego podopiecznego?
                A moze lepiej rozdawac darmowe prezerwatywy?!
                Taniej i skuteczniej, niz jakis tam aniol, ktory np. musi spac i wtedy
                ten.....moze spolkowac mawet z ....wink

                Prawdziwy Koltun z ciebie BABBITAsmile

                > Wiekszosc normalnych ludzi
                > potrafi poskromic takie instynkty.

                A kto wyznacza ta normalnosc JP2?!
                Ktory nie mial zadnego mezczyzny?

                > Geje natychmiast przystepuja do
                > kontrataku ze chodzi o ich "prawa obywatelskie." Jestem zonaty od 30 lat.
                > Bylo wiele mozliwosci zeby zdradzic zone. Przez wiele lat ona byla w
                > Polsce, ja w Norwegii. I co? Jednak mozna sie ograniczyc. NIgdy jej nie
                > zdradzilem. Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                > swoja filozofie; "bo jestes fujara."

                I to cie wlasnie boli!!!!!!!

                TAKI Z CIEBIE PIES OGRODNIKA!!!!!!!!!

                NIE WCHODZ INNYM DO LOZEK!!!!!
                • Gość: Ostel Re: DLACZEGO NIE ODPOWIADASZ NA POSTAWIONE TOBIE IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.07.03, 21:38
                  Geje moga miec tyle skokow ile chca ale nie powinni zadac dodatkowych
                  wydatkow na leczenie AIDS. Palacze nie wychodza na ulice z zadaniem
                  zeby przyspieszyc leczenie raka pluc ale z pokora sluchaja ze maja rzucic
                  palenie. Geje powinni z pokora wysluchac ze spoleczenstwa nie stac na
                  tego typu zachowanie a wszystkie ostentacyjne wrzaski i presje polityczne
                  powinny byc ignorowane. Jak sie nie ma dzieci to sie ma duzo czasu na
                  stawianie dodatkowych zadan.
                  • kkkaczory_piss_brothers jaka liczba ty zasililes ludnosc ziemi? 28.07.03, 22:55
                    Co ty piszesz, po prostu trzeba rozdawac darmowe prezerwatywy i edukowac, a
                    jak oni chca to nie ch sie zemia, wychodza za maz itd.
                    Edukacja i odpowiednia prewencja, ale nie taka za jaka ty sie opowiadasz.

                    Gość portalu: Ostel napisał(a):

                    > Geje moga miec tyle skokow ile chca ale nie powinni zadac dodatkowych
                    > wydatkow na leczenie AIDS. Palacze nie wychodza na ulice z zadaniem
                    > zeby przyspieszyc leczenie raka pluc ale z pokora sluchaja ze maja rzucic
                    > palenie.

                    czy ty kiedys paliles, mniemam ze nie.
                    Jaki palacz z pokora slucha, ze nie m palic?

                    > Geje powinni z pokora wysluchac ze spoleczenstwa nie stac na
                    > tego typu zachowanie a wszystkie ostentacyjne wrzaski i presje polityczne
                    > powinny byc ignorowane.

                    jakiego typu zachowania.
                    Chyba nie piszesz znowu o liczbie partnerow.

                    > Jak sie nie ma dzieci to sie ma duzo czasu na
                    > stawianie dodatkowych zadan.

                    ?
                    Jak nalezy to rozumiec.
                    Czy bazdzietnych par tez to powinno dotyczyc?
                    Moj ty prodzietny moralizatorze.
                    Tak na marginesie jaka liczba ty zasililes ludnosc ziemi?
                    • Gość: Ostel Re: jaka liczba ty zasililes ludnosc ziemi? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.07.03, 23:16
                      Poczytaj sobie ten watek raz jeszcze. Amerykanskich gejow stac na
                      prezerwatywy, wiedza co to jest AIDS ale ilosc zakazen idzie w gore.
                      Szczegolnie w tzw. stalych zwiazkach.

                      AIDS jest potwornie kosztowna choroba. Utrzymanie AIDSowca przy zyciu
                      kosztuje srednio ponad $40,000 rocznie i moze to trwac dekadami.

                      Rak pluc wykancza po 6 miesiacach. Jednak nie widzialem nigdy
                      demonstracji palaczy z haslami "ulecz raka pluc teraz" albo z
                      jakimikolwiek innymi haslami.


                      kkkaczory_piss_brothers napisa?:

                      > Co ty piszesz, po prostu trzeba rozdawac darmowe prezerwatywy i
                      edukowac, a
                      > jak oni chca to nie ch sie zemia, wychodza za maz itd.
                      > Edukacja i odpowiednia prewencja, ale nie taka za jaka ty sie
                      opowiadasz.
                      • kkkaczory_piss_brothers no i co w zwiazku z tym mistrzu prostych rozwiazan 28.07.03, 23:37
                        proponujesz?
                        Ja edukacje i darmowe prezerwatywy, a ty.
                        Poza tym wspolfinansowanie tym ktorych nie stac na leczenie w imie zasad
                        humanitaryzmu.

                        Nawet chorego psa lub ksiedza sie leczy dlaczego nie leczyc gejow.

                        Jestes za eutanazja na zyczenie?

                        Co zrobic z tymi ktorzy nie maja pieniedzy na leczenie, pozwolic, aby
                        cierpieli.
                        W takim razie jak traktowac hetero zarazonych Aids co proponujesz? leczyc nie
                        leczyc?

                        I z kad wzioles inf. ze "Rak pluc wykancza po 6 miesiacach."
                        Czyzby nastepne twoje idiotyczne uogolnienie?

                        Moze nie widziales ludzi chorych na raka protestujacych, poniewaz nie maja o
                        co protestowac lub nie czuja takiej potrzeby?
                        • Gość: Ostel Proponuje prewencje oparta o rozsadek!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.07.03, 00:08
                          Doucz sie chlopie!!! Nowotwory pluc spowodowane paleniem sa bardzo
                          agresywne i "life expectancy" jest ponizej jednego roku. Inne nowotwory
                          pluc sa troche lagodniejsze.

                          A co do pouczania, skad wziales dwa bledy ortograficzne w jednym
                          zdaniu. Dodam jeszcze ze ani raz w moich argumentach nie padlo slowo
                          ksiadz, kosciol ani inne religijne slowo. Ty rzygasz nieortograficznie i bez
                          sensu.
                          -------

                          "I z kad wzioles inf. ze "Rak pluc wykancza po 6 miesiacach."
                          Czyzby nastepne twoje idiotyczne uogolnienie?"
                          • Gość: Ostel Dla glebiej myslacych IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.07.03, 00:17
                            Dla chorych na raka pluc w IV stadium rozwoju szansa przezycia 5 lat jest
                            mniejsza niz 20%. Co daje srednio mniej niz jeden rok zycia. Jest to jeden
                            z bardziej agresywnych i trudnych do leczenia nowotworow.


                            Gos´c´ portalu: Ostel napisa?(a):

                            > Doucz sie chlopie!!! Nowotwory pluc spowodowane paleniem sa bardzo
                            > agresywne i "life expectancy" jest ponizej jednego roku. Inne nowotwory
                            > pluc sa troche lagodniejsze.
                            >
                            > A co do pouczania, skad wziales dwa bledy ortograficzne w jednym
                            > zdaniu. Dodam jeszcze ze ani raz w moich argumentach nie padlo
                            slowo
                            > ksiadz, kosciol ani inne religijne slowo. Ty rzygasz nieortograficznie i bez
                            > sensu.
                            > -------
                            >
                            > "I z kad wzioles inf. ze "Rak pluc wykancza po 6 miesiacach."
                            > Czyzby nastepne twoje idiotyczne uogolnienie?"
                            • kkkaczory_piss_brothers Ostel ile miales z MATMY - mierniaku? kiblowales? 29.07.03, 00:30
                              a jednak zyja dluzej niz 6miesiecy. No, no moze z ciebie tez beda w koncu
                              ludziesmile

                              i skoncz juz z tymi sofizmatami!!!

                              Gość portalu: Ostel napisał(a):

                              > Dla chorych na raka pluc w IV stadium rozwoju szansa przezycia 5 lat jest
                              > mniejsza niz 20%.

                              1) zeby dojsc do IV stadium rozwoju tzreba troche przezycsmile
                              2) 20% przezywa 5 lat
                              3) 80% zyje mniej niz 5 lat, wiec moze rownie dobrze zyc 4,5 lat, 4,3,2 lata


                              > Co daje srednio mniej niz jeden rok zycia. Jest to jeden
                              > z bardziej agresywnych i trudnych do leczenia nowotworow.

                              skad to wzioles.
                              Czy ciebie na matematyce nic nie nauczyli?
                              W ogole dlaczego mniej niz 1rok? nawet jezeli przyjac twoj niematematyczny i
                              bledny tok czytania informacji.

                              Zdanie
                              > szansa przezycia 5 lat jest
                              > mniejsza niz 20%.

                              20% osob przezywa 5lat, oznacza to, ze 80% przezywa mniej niz 5 lat, ale wcale
                              nie jest powiedziane, ze przezywa tylko 6mie. lub 1rok.
                              jakis % pewno tak, ale ty nadal nie wiesz jaki.
                              Poza tym na poczatku twierdziles, ze jest to tylko 6miesiecy
                              i tak to jest z tymi twoimi rewelacjami naukowymi.
                          • kkkaczory_piss_brothers Ostel nie bawia mnie twoje sofistyczne metody dysk 29.07.03, 00:20
                            dyskusji.

                            Gość portalu: Ostel napisał(a):

                            > Rak pluc wykancza po 6 miesiacach.

                            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7023645&a=7181197
                            Gość portalu: Ostel napisał(a):

                            > Doucz sie chlopie!!! Nowotwory pluc spowodowane paleniem sa bardzo
                            > agresywne i "life expectancy" jest ponizej jednego roku. Inne nowotwory
                            > pluc sa troche lagodniejsze.

                            Czy ty nie pamietasz co napisales? Takl ciezko napisac tobie, ze przesadziles
                            z jakas informacja w celu poparcia swoich blednych tez?


                            > A co do pouczania, skad wziales dwa bledy ortograficzne w jednym
                            > zdaniu. Dodam jeszcze ze ani raz w moich argumentach nie padlo slowo
                            > ksiadz, kosciol ani inne religijne slowo. Ty rzygasz nieortograficznie i bez
                            > sensu.

                            do czego to sie odnosi?
                            do mojej sygnaturki?
                            Jak tobie przeszkadza to jej nie czytaj.


                            > -------
                            • Gość: Ostel Co do ortografii... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.07.03, 04:57

                              Cytat:

                              "I z kad wzioles"





                              kkkaczory_piss_brothers napisał:

                              > dyskusji.
                              >
                              > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                              >
                              > > Rak pluc wykancza po 6 miesiacach.
                              >
                              > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7023645&a=7181197
                              > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                              >
                              > > Doucz sie chlopie!!! Nowotwory pluc spowodowane paleniem sa bardzo
                              > > agresywne i "life expectancy" jest ponizej jednego roku. Inne nowotwory
                              > > pluc sa troche lagodniejsze.
                              >
                              > Czy ty nie pamietasz co napisales? Takl ciezko napisac tobie, ze przesadziles
                              > z jakas informacja w celu poparcia swoich blednych tez?
                              >
                              >
                              > > A co do pouczania, skad wziales dwa bledy ortograficzne w jednym
                              > > zdaniu. Dodam jeszcze ze ani raz w moich argumentach nie padlo slowo
                              > > ksiadz, kosciol ani inne religijne slowo. Ty rzygasz nieortograficznie i b
                              > ez
                              > > sensu.
                              >
                              > do czego to sie odnosi?
                              > do mojej sygnaturki?
                              > Jak tobie przeszkadza to jej nie czytaj.
                              >
                              >
                              > > -------
                              • kkkaczory_piss_brothers ALE JAK TO SIE MA DO GEJOW?/nt 29.07.03, 05:06
                                I skad wziales - dzizus zrobilem dwa bledy, przyznaje sie.

                                ALE JAK TO SIE MA DO GEJOW?

                                kkkaczory_piss_brothers napisał:

                                > a jednak zyja dluzej niz 6miesiecy. No, no moze z ciebie tez beda w koncu
                                > ludziesmile
                                >
                                > i skoncz juz z tymi sofizmatami!!!
                                >
                                > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                                >
                                > > Dla chorych na raka pluc w IV stadium rozwoju szansa przezycia 5 lat jest
                                > > mniejsza niz 20%.
                                >
                                > 1) zeby dojsc do IV stadium rozwoju tzreba troche przezycsmile
                                > 2) 20% przezywa 5 lat
                                > 3) 80% zyje mniej niz 5 lat, wiec moze rownie dobrze zyc 4,5 lat, 4,3,2 lata
                                >
                                >
                                > > Co daje srednio mniej niz jeden rok zycia. Jest to jeden
                                > > z bardziej agresywnych i trudnych do leczenia nowotworow.
                                >
                                > skad to wzioles.
                                > Czy ciebie na matematyce nic nie nauczyli?
                                > W ogole dlaczego mniej niz 1rok? nawet jezeli przyjac twoj niematematyczny i
                                > bledny tok czytania informacji.
                                >
                                > Zdanie
                                > > szansa przezycia 5 lat jest
                                > > mniejsza niz 20%.
                                >
                                > 20% osob przezywa 5lat, oznacza to, ze 80% przezywa mniej niz 5 lat, ale
                                wcale
                                > nie jest powiedziane, ze przezywa tylko 6mie. lub 1rok.
                                > jakis % pewno tak, ale ty nadal nie wiesz jaki.
                                > Poza tym na poczatku twierdziles, ze jest to tylko 6miesiecy
                                > i tak to jest z tymi twoimi rewelacjami naukowymi.
    • septyk do Ostela 28.07.03, 23:48
      prowokatorze juz cie przejrzalem
      piszesz t beznadziejne posty popierajac je glupimi argumentami
      aby inni zrazili sie do pogladow 'niby' przez ciebie wyznawanych
      i tym samym poparli ruch przyznajacy rownie praw zboczencom, pederastom,]
      sodomitom i pedofila.

      Ale pamietaj w tym moralnym spoleczenstwie na nic
      zdaja sie twojenedzne prowokacje
      Zostales obnarzony.

      My nie pozwolimy, aby ludzie twojego pokroju
      wprowadzali swoja chora moralnosc
      i rozbijali maluzenstwa.

      Lewaku skoncz juz z twoimi esbeckimi prowokacjami
      wymierzonymi w nasza moralnosc i kosciol katolicki.
      • Gość: Ostel Re: do Ostela IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.07.03, 00:02
        Dzieki, dzieki!!!! Dlaczego zmieniles nick z "ogier tych koni" na "sceptyk?"
        Ciesze sie ze zdrowy kaczor moze siusiac.

        Dzieki ze ktos docenia moja argumentacje...

        septyk napisa?:

        > prowokatorze juz cie przejrzalem
        > piszesz t beznadziejne posty popierajac je glupimi argumentami
        > aby inni zrazili sie do pogladow 'niby' przez ciebie wyznawanych
        > i tym samym poparli ruch przyznajacy rownie praw zboczencom,
        pederastom,]
        > sodomitom i pedofila.
        >
        > Ale pamietaj w tym moralnym spoleczenstwie na nic
        > zdaja sie twojenedzne prowokacje
        > Zostales obnarzony.
        >
        > My nie pozwolimy, aby ludzie twojego pokroju
        > wprowadzali swoja chora moralnosc
        > i rozbijali maluzenstwa.
        >
        > Lewaku skoncz juz z twoimi esbeckimi prowokacjami
        > wymierzonymi w nasza moralnosc i kosciol katolicki.
        • kkkaczory_piss_brothers Ostel Sceptyczny poCALUJCIE SIE w swe dupska 29.07.03, 02:27
          Sceptyczny jestem do tego posta (co jest pewna norma zwazywszy na idiotyczne
          poglady sceptyka i wyznawana przez niego modalna mpralnosc tak licznie
          prezentowana na FA i FK) nie uwazam Ostela za prowokatora lecz za
          WTORNEGO ANALFABETA!!! nierozumiejacego podawanych przez niego 'wycinkow
          prasowych' i nie umiejacego ich wlasciwie odczytywac.

          Wzasadzie odczytuje rzeczywistosc tak jak to jemu odpowiada kompletnie
          wypaczajacjej prawdziwy obraz dlatego

          OSTEL SCEPTYCZNY POCALUJCIE SIE SIARCZYSCIE W SWE DUPSKA
          PONIEWAZ JESTESCIE SIEBIE WARCI.
    • kochanka W USA ponad 50% małżeństw kończy się rozwodami 29.07.03, 03:41


      I co z tego?

      Małżeństwo tak jak rozwód jest zgodne z prawem i powinno być dla wszystkich
      dostępne. Gej czy nie.
      • kkkaczory_piss_brothers ten HOMOfobiczny OSiol tak i tak tego nie ZROZUMIE 31.07.03, 00:34
        kochanka napisała:

        >
        >
        > I co z tego?
        >
        > Małżeństwo tak jak rozwód jest zgodne z prawem i powinno być dla wszystkich
        > dostępne. Gej czy nie.
        >
        >
        >
      • Gość: wikul Re: W USA ponad 50% małżeństw kończy się rozwodam IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 01:05
        kochanka napisała:

        > I co z tego?
        >
        > Małżeństwo tak jak rozwód jest zgodne z prawem i powinno być dla wszystkich
        > dostępne. Gej czy nie.


        A dla kogo jest niedostepne ?

        • kkkaczory_piss_brothers dla homoseksualistow Parchu 31.07.03, 01:07
          W Polsce
          • Gość: Ostel Do rozmaitych Parchow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 01:46
            Ja uwazam ze panstwo w ogole nie powinno sie wtracac w jakiekolwiek
            zwiazki. Poparcie podatkowe i inne finansowe powinno byc kierowane
            tylko i wylacznie do rodzicow ktorzy maja dzieci niezaleznie czy sa to
            samotne matki czy malzenstwa czy geje (jesli to ich wlasne dzieci).
            Malzenstwo powinno byc wyborem jednostki, zobowiazaniem prywatnym
            czy to w kosciele czy pod wierzba czy w kopie siana i nie mialoby zadnych
            implikacji prawnych dopoki nie posiada dzieci.
            • kochanka Re: Do rozmaitych Parchow 31.07.03, 02:13
              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > Ja uwazam ze panstwo w ogole nie powinno sie wtracac w jakiekolwiek
              > zwiazki. Poparcie podatkowe i inne finansowe powinno byc kierowane
              > tylko i wylacznie do rodzicow ktorzy maja dzieci niezaleznie czy sa to
              > samotne matki czy malzenstwa czy geje (jesli to ich wlasne dzieci).
              > Malzenstwo powinno byc wyborem jednostki, zobowiazaniem prywatnym
              > czy to w kosciele czy pod wierzba czy w kopie siana i nie mialoby zadnych
              > implikacji prawnych dopoki nie posiada dzieci.

              A co zrobic z dziecmi adoptowanymi? Na smietnik z nimi? Dlaczego dorosla osoba
              ktora poswieca swoje zycie pomagajac sierocie nie powinna dostawac takiego
              samego poparcia finansowego?
              • Gość: Ostel Oczywiscie ze adoptowane dzieci to tez dzieci. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 03:03
                Czy gdziekolwiek pisalem inaczej??? Kazda osoba lub para ktora
                udokumentuje opieke nad dzieckiem powinna miec rozmaite ulatwienia
                prawne i przywileje podatkowe. Reszta nie.


                > A co zrobic z dziecmi adoptowanymi? Na smietnik z nimi? Dlaczego
                dorosla osoba
                > ktora poswieca swoje zycie pomagajac sierocie nie powinna dostawac
                takiego
                > samego poparcia finansowego?
                >
                >
                >
                >
                • kochanka Re: Oczywiscie ze adoptowane dzieci to tez dzieci 31.07.03, 03:13
                  Gość portalu: Ostel napisał(a):

                  > Czy gdziekolwiek pisalem inaczej???


                  Tu:
                  Ja uwazam ze panstwo w ogole nie powinno sie wtracac w jakiekolwiek
                  > zwiazki. Poparcie podatkowe i inne finansowe powinno byc kierowane
                  > tylko i wylacznie do rodzicow ktorzy maja dzieci niezaleznie czy sa to
                  > samotne matki czy malzenstwa czy geje (jesli to ich wlasne dzieci).


                  "jesli to ich wlasne dzieci"














                  Kazda osoba lub para ktora
                  > udokumentuje opieke nad dzieckiem powinna miec rozmaite ulatwienia
                  > prawne i przywileje podatkowe. Reszta nie.
                  >
                  >
                  > > A co zrobic z dziecmi adoptowanymi? Na smietnik z nimi? Dlaczego
                  > dorosla osoba
                  > > ktora poswieca swoje zycie pomagajac sierocie nie powinna dostawac
                  > takiego
                  > > samego poparcia finansowego?
                  > >
                  > >
                  > >
                  > >
                • kkkaczory_piss_brothers A moze jakies argumenty na poparcie blednych tez 31.07.03, 03:48
                  Gość portalu: Ostel napisał(a):

                  > Czy gdziekolwiek pisalem inaczej??? Kazda osoba lub para ktora
                  > udokumentuje opieke nad dzieckiem powinna miec rozmaite ulatwienia
                  > prawne i przywileje podatkowe. Reszta nie.
                  >

                  Dlaczego?
                  Uargumentuj to

                • kochanka Człowieku czy ty myślisz ? 31.07.03, 04:01
                  Gość portalu: Ostel napisał(a):

                  > Czy gdziekolwiek pisalem inaczej??? Kazda osoba lub para ktora
                  > udokumentuje opieke nad dzieckiem powinna miec rozmaite ulatwienia
                  > prawne i przywileje podatkowe. Reszta nie.


                  Oczywiście funkcja bezpłodnego małżeństwa, w twoim społeczeństwie, jest
                  płacenie podatków z których tylko płodni ludzie mogą korzystać.

                  Jeszcze takich bredni nigdy nie słyszałam. Człowieku czy ty myślisz czy tylko
                  jęzorem tak z nudów kręcisz?
                  • Gość: Ostel Bezplodne malzenstwo moze adoptowac dzieci!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 04:09

                    Jaki problem???

                    kochanka napisała:

                    > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                    >
                    > > Czy gdziekolwiek pisalem inaczej??? Kazda osoba lub para ktora
                    > > udokumentuje opieke nad dzieckiem powinna miec rozmaite ulatwienia
                    > > prawne i przywileje podatkowe. Reszta nie.
                    >
                    >
                    > Oczywiście funkcja bezpłodnego małżeństwa, w twoim społeczeństwie, jest
                    > płacenie podatków z których tylko płodni ludzie mogą korzystać.
                    >
                    > Jeszcze takich bredni nigdy nie słyszałam. Człowieku czy ty myślisz czy
                    tylko
                    > jęzorem tak z nudów kręcisz?
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • kkkaczory_piss_brothers a moze tak tych ktorzy nie chca to do paki:) 31.07.03, 04:17
                      Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
                      korzystac ze wspolnoty majatkowej?
                      Obnizenia podatkow? Jezeli sa malzenstwem.
                      Jaki korzysci dla panstwa stanowi bezdzietne malzenstwo.
                      Nigdy nie skorzysta np. z urlopu maciezynskiego (ktory obciaza budzet
                      panstwa), caly czas placi podatki, nie bierze dodatkowej kasy na dzieci,
                      wspiera sie np. w chorobie, odciazajac sluzbe zdrowia.
                      Jezdzi jednym samochodem, a nie dwoma, produkuje mniej smieci w przeliczeniu
                      na jednostke itd.itp.
                      Dlaczego odmawiac im wspolnego rozliczania sie, skoro innym sie nie odmawia.

                      Wedlg twojej teoryjki:
                      Jak malzenstwo urodzi niepelnosprawne dziecko tonalezy sie zwolnienie z
                      podatku czy tez nie?
                      A jak dziecko pozostaje w komie (np.19 lat) to jak powinni sie rozliczac?


                      Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
                      dodatkowo zasilek.
                  • Gość: Ostel Re: Człowieku czy ty myślisz ? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 04:09
                    kochanka napisała:

                    > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                    >
                    > > Czy gdziekolwiek pisalem inaczej??? Kazda osoba lub para ktora
                    > > udokumentuje opieke nad dzieckiem powinna miec rozmaite ulatwienia
                    > > prawne i przywileje podatkowe. Reszta nie.
                    >
                    >
                    > Oczywiście funkcja bezpłodnego małżeństwa, w twoim społeczeństwie, jest
                    > płacenie podatków z których tylko płodni ludzie mogą korzystać.
                    >
                    > Jeszcze takich bredni nigdy nie słyszałam. Człowieku czy ty myślisz czy
                    tylko
                    > jęzorem tak z nudów kręcisz?
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • kkkaczory_piss_brothers odpowiem za Ostela poniewaz jego zatkalo: NIE ! 31.07.03, 04:19
                      Ostel to chory czlowiek niedosc, ze ma fobie to jeszcze
                      Cierpi na 'NIEBYCIE'
                      'Cogito ergo sum'



                      Gość portalu: Ostel napisał(a):

                      > (nicsmile
                  • kkkaczory_piss_brothers Ostel to chory czlowiek--------------------------- 31.07.03, 04:14
                    Cierpiacy na 'NIEBYCIE'
                    'Cogito ergo sum'


                    Ostel napisal:

                    > Jestem zonaty od 30 lat.
                    > Bylo wiele mozliwosci zeby zdradzic zone. Przez wiele lat ona byla w
                    > Polsce, ja w Norwegii. I co? Jednak mozna sie ograniczyc. NIgdy jej nie
                    > zdradzilem. Kiedy to powiedzialem jednemu gejowi to zaraz wyjawil mi
                    > swoja filozofie; "bo jestes fujara."

                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7023645&a=7070681
                    I to cie wlasnie boli!!!!!!!

                    TAKI Z CIEBIE PIES OGRODNIKA!!!!!!!!!

                    NIE WCHODZ INNYM DO LOZEK!!!!!
            • kkkaczory_piss_brothers DO OSioła i innych z chorobliwymi lękami!!!!!!!!!! 31.07.03, 03:39
              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > Ja uwazam ze panstwo w ogole nie powinno sie wtracac w jakiekolwiek
              > zwiazki.

              co za zmiana!
              Wiec niech sie wszyscy pobieraja, jak chca.

              > Poparcie podatkowe i inne finansowe powinno byc kierowane
              > tylko i wylacznie do rodzicow ktorzy maja dzieci niezaleznie czy sa to
              > samotne matki czy malzenstwa czy geje (jesli to ich wlasne dzieci).

              Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
              korzystac ze wspolnoty majatkowej?
              Obnizenia podatkow? Jezeli sa malzenstwem.
              Jaki korzysci dla panstwa stanowi bezdzietne malzenstwo.
              Nigdy nie skorzysta np. z urlopu maciezynskiego (ktory obciaza budzet
              panstwa), caly czas placi podatki, nie bierze dodatkowej kasy na dzieci,
              wspiera sie np. w chorobie, odciazajac sluzbe zdrowia.
              Jezdzi jednym samochodem, a nie dwoma, produkuje mniej smieci w przeliczeniu
              na jednostke itd.itp.
              Dlaczego odmawiac im wspolnego rozliczania sie, skoro innym sie nie odmawia.

              Wedlg twojej teoryjki:
              Jak malzenstwo urodzi niepelnosprawne dziecko tonalezy sie zwolnienie z
              podatku czy tez nie?
              A jak dziecko pozostaje w komie (np.19 lat) to jak powinni sie rozliczac?


              Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
              dodatkowo zasilek.



              > Malzenstwo powinno byc wyborem jednostki, zobowiazaniem prywatnym
              > czy to w kosciele czy pod wierzba czy w kopie siana i nie mialoby zadnych
              > implikacji prawnych dopoki nie posiada dzieci.
              • Gość: Ostel Re: DO OSioła i innych z chorobliwymi lękami!!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 04:16
                Wspolnota majatkowa moze byc ustawiona w umowie notarialnej.
                Niepelnosprawne dziecko oczywiscie podlega ochronie prawnej.

                Jezdzenie jednym samochodem mozesz tez zalatwic z sasiadka.

                Malzenstwo jako wartosc i sakrament powinno byc prywatna sprawa.
                Zreszta nawety KK uwaza ze to malzonkowie udzielaja sobie sakramentu
                a KK potwierdza. Wszystkie inne aspekty moga byc potwierdzone oddzielnymi
                aktami umowy/transakcji. Jesli dzieci sa podstawa ulg, wiec bezdzietni ktorzy
                nie zaadoptuja nie powinni miec zadnych ulg.


                kkkaczory_piss_brothers napisał:

                > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                >
                > > Ja uwazam ze panstwo w ogole nie powinno sie wtracac w jakiekolwiek
                > > zwiazki.
                >
                > co za zmiana!
                > Wiec niech sie wszyscy pobieraja, jak chca.
                >
                > > Poparcie podatkowe i inne finansowe powinno byc kierowane
                > > tylko i wylacznie do rodzicow ktorzy maja dzieci niezaleznie czy sa to
                > > samotne matki czy malzenstwa czy geje (jesli to ich wlasne dzieci).
                >
                > Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
                > korzystac ze wspolnoty majatkowej?
                > Obnizenia podatkow? Jezeli sa malzenstwem.
                > Jaki korzysci dla panstwa stanowi bezdzietne malzenstwo.
                > Nigdy nie skorzysta np. z urlopu maciezynskiego (ktory obciaza budzet
                > panstwa), caly czas placi podatki, nie bierze dodatkowej kasy na dzieci,
                > wspiera sie np. w chorobie, odciazajac sluzbe zdrowia.
                > Jezdzi jednym samochodem, a nie dwoma, produkuje mniej smieci w przeliczeniu
                > na jednostke itd.itp.
                > Dlaczego odmawiac im wspolnego rozliczania sie, skoro innym sie nie odmawia.
                >
                > Wedlg twojej teoryjki:
                > Jak malzenstwo urodzi niepelnosprawne dziecko tonalezy sie zwolnienie z
                > podatku czy tez nie?
                > A jak dziecko pozostaje w komie (np.19 lat) to jak powinni sie rozliczac?
                >
                >
                > Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
                > dodatkowo zasilek.
                >
                >
                >
                > > Malzenstwo powinno byc wyborem jednostki, zobowiazaniem prywatnym
                > > czy to w kosciele czy pod wierzba czy w kopie siana i nie mialoby zadnych
                > > implikacji prawnych dopoki nie posiada dzieci.
                • kkkaczory_piss_brothers fobie, brak tolerancji i dyskryminowanie innych 31.07.03, 04:31
                  Gość portalu: Ostel napisał(a):

                  > Wspolnota majatkowa moze byc ustawiona w umowie notarialnej.

                  ? Nadal nie rozumiem dlaczego nie moga sie pobrac?
                  Dlaczego hetero- moga, skoro 'Wspolnota majatkowa moze byc ustawiona w umowie
                  notarialnej'


                  > Niepelnosprawne dziecko oczywiscie podlega ochronie prawnej.

                  to z jakiego powodu te dzieci sa takie wazne, jesli nie chodzi o przedluzanie
                  gatunku, ani o przyszle placenie przez nich podatkow?

                  >
                  > Jezdzenie jednym samochodem mozesz tez zalatwic z sasiadka.

                  a zalatwiasz?
                  Ile maluzenstw jezdzi jednym samochodem(chociazby na msze)
                  a ilu jezdzi z sasiadka?

                  >
                  > Malzenstwo jako wartosc i sakrament powinno byc prywatna sprawa.

                  a ja mam w dupie sakrament.
                  Jak prywatna to co cie to obchodzi?

                  > Zreszta nawety KK uwaza ze to malzonkowie udzielaja sobie sakramentu
                  > a KK potwierdza.

                  i co im z takiego potwierdzenia?
                  sa juz wspolnota majatkowa i moga placic mniejsze podatki?

                  > Wszystkie inne aspekty moga byc potwierdzone oddzielnymi
                  > aktami umowy/transakcji.

                  to po co hetero sie zenia.
                  Czy ty nie widzisz ze to chodzi o twoja fobie, brak tolerancji i
                  dyskryminowanie innych

                  > Jesli dzieci sa podstawa ulg, wiec bezdzietni ktorzy
                  > nie zaadoptuja nie powinni miec zadnych ulg.

                  i nie maja, w Polsce dostaje sie kase w zal. od liczby.
                  A bezdzietni jej nie dostaja.


                • kkkaczory_piss_brothers DOGMATY KK NIE OBOWIAZUJA WSZYSTKICH!!! 31.07.03, 04:47
                  JAK MOZE OBOWIAZYWAC COS, CO NAWET DOWODU NA ISTNIENIE BOGA NIE POTRAFI
                  ZNALEZC, ze o duszy nie wspomne.
                  I co przede wszystkim nie jest nauka.

                  Roznica pomiedzy wiara (teologii), a innymi naukami(nie wszystkimi w caloscismile
                  jest taka, ze teologia - wiara posiada niezmienialne, a przede wszystkin nie
                  weryfikowalne aksjomaty.

                  Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauki, a nawet w jej poblize,
                  zaliczana byc nie moze. Znamieniem nauki jest jej falsyfikowalnosc,
                  weryfikowalnosc, w oparciu o ludzkie doswiadczenie. Teologia zas jest z
                  zasady nieobalalna na podstawie swiadectwa naszych zmysłow.

                  Argumentacja oparta na ‘takich abstraktach’cryingnieweryfikowalnych) nie podlega
                  naukowej dyskusji w ujeciu popperowskim, nie jest weryfikowalna, co najwyzej
                  mozemy poznac nasze poglady na temat tego w co wierzymy i nikt i nic nie moze
                  nam obalic naszej wiary, poniewaz jest to tylko....................i
                  az..............WIARA.
                  Jezeli ja bede wierzyl, ze pileczka znajdujaca sie na rece podskoczyla
                  poniewaz ja ja podbilem sila mojej woli a nie sila moich miesni, to nie
                  udowodnisz mi, ze jest inaczej, gdy ja nie bede wierzyl w twoje metoby
                  badawcze, nie bede ich uznawal itd,itp..
                  Na tym mniej wiecej opiera sie filozofia mistycyzmuwink
                  Dyskusja czlowieka opierajacego sie na argumentach naukowych, podlegajacych
                  weryfikaji i czlowieka opierajacego sie na wierze, czyli czegos nie
                  podlegajacego weryfikacji jest z zalozenia pozbawiona sensu. Poniewaz operuja
                  oni na 2 roznych plaszczyznach. Dopiero sprowadzenie dyskusji do plaszczyzny
                  naukowej, czyli weryfikowalnej ma sens poniewaz, podczas dyskusji adwersaz
                  moze zmienic zdanie, weryfikujac swoje bledne zalozenia naukowe np.
                  historycznie dyskusja o obrotach ziemi, ilu ludzi zginelo w walce nauki z
                  wiara.
                  Na gruncie wiary: My mozemy tylko wymienic sie naszymi pojeciami na jej temat,
                  ale nie mozemy jeden drugiemu udowodnic blednosci jego wiary, poniewaz wiara
                  zasadza sie na....... wierze (tautologia), a nie na czyms sprawdzalnym,
                  weryfikowalnym.


                  *Czy mozesz mi powiedziec jaki filozof nauki zalicza teologie do naukiwink

                  Teoria Lakatos'a ma wiele wspolnego z popperowska(*) wzgledem zdan
                  obserwacyjnych, a jego metodologia wyklucza m.in. hipotezy ad hoc.
                  Czyli hipotezy, ktore nie mozna poddac niezaleznemu sprawdzianowi (patrz
                  teologia).
                  Lakatos postuluje rowniez sprawdzalnosc (patrz - postulowana przeze mnie
                  weryfikowalnosc) teorii.

                  Wedlug Kuhn'a nauka powinna zawierac srodki umozliwiajace porzucenie jednego
                  paradygmatu i przyjmowanie innego(*). Funkcje te spelnia rewolucja.
                  Kiedy niezgodnosc staje sie powazna nastepuje zmiana aksjomatow (ich zmiana
                  w wyniku weryfikacji).
                  Rowniez w tym ujeciu teologia nie jest nauka.



                  A teoria naukowa Feyerabenda(oj zamieszal on troche w glowach) w prostej lini
                  prowadzic nas, co sam autor postulowal i wyznawal do zwiekszenia
                  praw 'swiadomej' jednostki i mozliwosci podejmowania decyzji, pomiedzy np.
                  voodoo a nauka.
                  Czy tez w naszym przypadku mozliwosc dokonania aborcji lud nie - w zaleznosci
                  od wolnego wyboru jednostki, a nie za sprawa praw narzuconych na nia(aborcje).

                  On sam postuluje wolnosc spoleczenstwa i oddzielenie panstwa od kosciola.
                  Czyli pelen pluralizm(*).
                  Co potwierdza moje liberalne zapatrywania na spoleczenstwo, a nie twoje.


                  Uwazam, ze nauka tworza sie w wyniku weryfikacji, nieustajacego potwierdzania
                  teorii ktorymi dysponujemy, czasami ma miejsce synteza, dookreslanie, czasami
                  jedne zastepujemy nowymi(nie znaczy, ze wszystkie elementy sa zupelnie nowe) w
                  wyniku rewizji przyjetych teorii, czyli teorie zmieniaja sie w wyniku
                  weryfikacji (teologia nie weryfikuje swoich teorii!!!), odcinania galezi,
                  ale o tym juz pisalem.


                  Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
                  druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna DRWALKAwink
                  jeszcze go nie wyrabalawink))))))))))))
                  KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
                  nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ulegaja
                  potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach -
                  jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze
                  zrozumialych: np. obalenie
                  aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’ wiedzy wink
                  Odnosnie 2+2=4;
                  Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja
                  miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem.
                  Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe.
                  Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane
                  na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia nadal,
                  ten trwały pien
                  pozostaje.
                  Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego
                  ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego – i to
                  jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow."

        • kochanka Re: W USA ponad 50% małżeństw kończy się rozwodam 31.07.03, 02:08
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > kochanka napisała:
          >
          > > I co z tego?
          > >
          > > Małżeństwo tak jak rozwód jest zgodne z prawem i powinno być dla wszystkic
          > h
          > > dostępne. Gej czy nie.
          >
          >
          > A dla kogo jest niedostepne ?


          Dla gejow
          • Gość: Ostel Jesli priorytetem sa dzieci, cala dyskusja nt. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 03:05
            malzenstw gejow nie ma sensu. To ich prywatna sprawa ktora nikogo nie
            powinna obchodzic.
            • kkkaczory_piss_brothers Re: Jesli priorytetem sa dzieci, cala dyskusja nt 31.07.03, 03:30
              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > malzenstw gejow nie ma sensu. To ich prywatna sprawa ktora nikogo nie
              > powinna obchodzic.

              Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
              korzystac ze wspolnoty majatkowej?
              Obnizenia podatkow?
              Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
              dodatkowo zasilek.
              • kkkaczory_piss_brothers DO OSioła i innych z chorobliwymi lękami!!!!!!!!! 31.07.03, 03:40
                Gość portalu: Ostel napisał(a):

                > Ja uwazam ze panstwo w ogole nie powinno sie wtracac w jakiekolwiek
                > zwiazki.

                co za zmiana!
                Wiec niech sie wszyscy pobieraja, jak chca.

                > Poparcie podatkowe i inne finansowe powinno byc kierowane
                > tylko i wylacznie do rodzicow ktorzy maja dzieci niezaleznie czy sa to
                > samotne matki czy malzenstwa czy geje (jesli to ich wlasne dzieci).

                Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
                korzystac ze wspolnoty majatkowej?
                Obnizenia podatkow? Jezeli sa malzenstwem.
                Jaki korzysci dla panstwa stanowi bezdzietne malzenstwo.
                Nigdy nie skorzysta np. z urlopu maciezynskiego (ktory obciaza budzet
                panstwa), caly czas placi podatki, nie bierze dodatkowej kasy na dzieci,
                wspiera sie np. w chorobie, odciazajac sluzbe zdrowia.
                Jezdzi jednym samochodem, a nie dwoma, produkuje mniej smieci w przeliczeniu
                na jednostke itd.itp.
                Dlaczego odmawiac im wspolnego rozliczania sie, skoro innym sie nie odmawia.

                Wedlg twojej teoryjki:
                Jak malzenstwo urodzi niepelnosprawne dziecko tonalezy sie zwolnienie z
                podatku czy tez nie?
                A jak dziecko pozostaje w komie (np.19 lat) to jak powinni sie rozliczac?


                Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
                dodatkowo zasilek.



                > Malzenstwo powinno byc wyborem jednostki, zobowiazaniem prywatnym
                > czy to w kosciele czy pod wierzba czy w kopie siana i nie mialoby zadnych
                > implikacji prawnych dopoki nie posiada dzieci.


              • Gość: Ostel Re: Jesli priorytetem sa dzieci, cala dyskusja nt IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 04:19
                W jednych krajach sa zasilki, w drugich ulgi podatkowe. To jest kwestia
                rozwiazan prawnych.

                kkkaczory_piss_brothers napisał:

                > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                >
                > > malzenstw gejow nie ma sensu. To ich prywatna sprawa ktora nikogo nie
                > > powinna obchodzic.
                >
                > Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
                > korzystac ze wspolnoty majatkowej?
                > Obnizenia podatkow?
                > Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
                > dodatkowo zasilek.
                • kkkaczory_piss_brothers UJAWNIJ SIE, NIE WSTYC SIE! 31.07.03, 04:21
                  Jezeli nie dla wszystkich piorytetem sa dzieci, to dlaczego nie moga np.
                  korzystac ze wspolnoty majatkowej?
                  Obnizenia podatkow? Jezeli sa malzenstwem.
                  Jaki korzysci dla panstwa stanowi bezdzietne malzenstwo.
                  Nigdy nie skorzysta np. z urlopu maciezynskiego (ktory obciaza budzet
                  panstwa), caly czas placi podatki, nie bierze dodatkowej kasy na dzieci,
                  wspiera sie np. w chorobie, odciazajac sluzbe zdrowia.
                  Jezdzi jednym samochodem, a nie dwoma, produkuje mniej smieci w przeliczeniu
                  na jednostke itd.itp.
                  Dlaczego odmawiac im wspolnego rozliczania sie, skoro innym sie nie odmawia.

                  Wedlg twojej teoryjki:
                  Jak malzenstwo urodzi niepelnosprawne dziecko tonalezy sie zwolnienie z
                  podatku czy tez nie?
                  A jak dziecko pozostaje w komie (np.19 lat) to jak powinni sie rozliczac?


                  Przeciez oni tak jak inni placa podatki, jak ktos ma dzieci to dostaje na nie
                  dodatkowo zasilek.
            • kochanka Re: Jesli priorytetem sa dzieci, cala dyskusja nt 31.07.03, 03:36
              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > malzenstw gejow nie ma sensu. To ich prywatna sprawa ktora nikogo nie
              > powinna obchodzic.


              No właśnie! Skoro nikogo nie powinno to obchodzić dlaczego ciebie to obchodzi
              do tego stopnia ze postanowiłeś założyć watek przeciwko. Co ciebie to obchodzi
              i dlaczego? Dlaczego ty masz mieć cos do powiedzenia o tym czy mój ślubny
              partner jest tej samej czy przeciwnej płci?

              Dlaczego moja partnerka nie może na przykład w wypadku mojej naglej choroby
              decydować o moim losie ponieważ nie jest legalnie rodzinom?
              Dlaczego w wypadku mojej nagłej śmierci moja partnerka która spędziła ze mną
              wiele lat nie ma żadnego prawa do moich posiadłości i jeśli nie napisze
              testamentu to nawet moja daleka rodzina może ja z mojego domu wygonić?

              Chcesz więcej przykładów? Przykładów które powinny cie uświadomić ze ślub, w
              naszym społeczeństwie, to nie tylko papierek? W takim systemie niestety żyjemy
              i dlatego nalezy wszystkich traktowac tak samo.


              Pilnuj swojego nosa i nie wtykaj go w nie swoje sprawy udając ze sprawy te
              zupełnie cię nie obchodzą.
              • kkkaczory_piss_brothers Ten osobnik jest chorobliwie zaangazowany 31.07.03, 03:46
                kochanka napisała:

                > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                >
                > > malzenstw gejow nie ma sensu. To ich prywatna sprawa ktora nikogo nie
                > > powinna obchodzic.
                >
                >
                > No właśnie! Skoro nikogo nie powinno to obchodzić dlaczego ciebie to
                obchodzi
                > do tego stopnia ze postanowiłeś założyć watek przeciwko. Co ciebie to
                obchodzi
                > i dlaczego? Dlaczego ty masz mieć cos do powiedzenia o tym czy mój ślubny
                > partner jest tej samej czy przeciwnej płci?
                >
                > Dlaczego moja partnerka nie może na przykład w wypadku mojej naglej
                choroby
                > decydować o moim losie ponieważ nie jest legalnie rodzinom?
                > Dlaczego w wypadku mojej nagłej śmierci moja partnerka która spędziła ze mną
                > wiele lat nie ma żadnego prawa do moich posiadłości i jeśli nie napisze
                > testamentu to nawet moja daleka rodzina może ja z mojego domu wygonić?
                >



                w Polsce moja kochana to podejrzewam, ze nawet testament tobie nie pomoze.

                polityka.onet.pl/162,1108223,1,0,2384-2003-03,artykul.html
                Ale daj bog, aby szybko to sie zmienilo.



                > Chcesz więcej przykładów? Przykładów które powinny cie uświadomić ze ślub, w
                > naszym społeczeństwie, to nie tylko papierek? W takim systemie niestety
                żyjemy
                > i dlatego nalezy wszystkich traktowac tak samo.
                >
                >
                > Pilnuj swojego nosa i nie wtykaj go w nie swoje sprawy udając ze sprawy te
                > zupełnie cię nie obchodzą.



                Ten osobnik jest chorobliwie zaangazowany w szerzenie nienawisci.
                Ale czego on sie tak boi?
                Moze samego siebie?


                pozdrowienia
                J.K.
                • kochanka Zauwazylam. 31.07.03, 03:56
                  Zwykły tchórz który nie potrafi wstać i krzyknąć:

                  BOJE SIE GEJOW

                  albo

                  NIENAWIDZE GEJOW


                  On jest takim pajacykiem który cale swoje życie będzie udawał kogoś kim nigdy
                  być nie może i nie będzie.
                  • kkkaczory_piss_brothers KLINICZNY PRZYPADEK -NATYCHMIASTOWA HOSPITALIZACJA 31.07.03, 04:50
                    kochanka napisała:

                    > Zwykły tchórz który nie potrafi wstać i krzyknąć:
                    >
                    > BOJE SIE GEJOW
                    >
                    > albo
                    >
                    > NIENAWIDZE GEJOW
                    >
                    >
                    > On jest takim pajacykiem który cale swoje życie będzie udawał kogoś kim
                    nigdy
                    > być nie może i nie będzie.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
              • Gość: Ostel Re: Jesli priorytetem sa dzieci, cala dyskusja nt IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 04:21
                Twoja partnerka moze napisac testament, upowaznienie notarialne etc.
                Do tego nie potrzebujez malzenstwa.


                kochanka napisała:

                > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                >
                > > malzenstw gejow nie ma sensu. To ich prywatna sprawa ktora nikogo nie
                > > powinna obchodzic.
                >
                >
                > No właśnie! Skoro nikogo nie powinno to obchodzić dlaczego ciebie to obchodzi
                > do tego stopnia ze postanowiłeś założyć watek przeciwko. Co ciebie to
                obchodzi
                > i dlaczego? Dlaczego ty masz mieć cos do powiedzenia o tym czy mój ślubny
                > partner jest tej samej czy przeciwnej płci?
                >
                > Dlaczego moja partnerka nie może na przykład w wypadku mojej naglej choroby
                > decydować o moim losie ponieważ nie jest legalnie rodzinom?
                > Dlaczego w wypadku mojej nagłej śmierci moja partnerka która spędziła ze mną
                > wiele lat nie ma żadnego prawa do moich posiadłości i jeśli nie napisze
                > testamentu to nawet moja daleka rodzina może ja z mojego domu wygonić?
                >
                > Chcesz więcej przykładów? Przykładów które powinny cie uświadomić ze ślub, w
                > naszym społeczeństwie, to nie tylko papierek? W takim systemie niestety
                żyjemy
                > i dlatego nalezy wszystkich traktowac tak samo.
                >
                >
                > Pilnuj swojego nosa i nie wtykaj go w nie swoje sprawy udając ze sprawy te
                > zupełnie cię nie obchodzą.
                >
                >
                >
                >
                • kkkaczory_piss_brothers DLACZEGO HOMO- NIE MOGA SIE POBIERAC? 31.07.03, 04:34
                  CZY MOZESZ W KONCU TO POWIEDZIEC?
                  DLACZEGO?


                  Gość portalu: Ostel napisał(a):

                  > Twoja partnerka moze napisac testament, upowaznienie notarialne etc.
                  > Do tego nie potrzebujez malzenstwa.
                  >

                  to dlaczego hetero moga sie pobierac, skoro to wszystko takie proste?

                  w Polsce, nawet testament nie pomoze.

                  polityka.onet.pl/162,1108223,1,0,2384-2003-03,artykul.html
                  Ale daj bog, aby szybko to sie zmienilo.
                  • Gość: Ostel Re: DLACZEGO HOMO- NIE MOGA SIE POBIERAC? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 07:11
                    Niech robia co chca. Podobnie hetero. Rzad powinien ignorowac rodzaj zwiazku
                    podobnie jak religie czy poglady polityczne. Jedyna rola rzadu to popieranie
                    tych co maja dzieci: wlasne lub zaadopotowane. Czy sa malzenstwem czy nie.
                    Dla mnie malzenstwo nie ma zadnego sensu jesli nie sluzy prokreacji. Skoro
                    prokreacja jest coraz czestsza poza malzenstwem wiec trzeba uznac status quo i
                    zrobic wszystko zeby popierac tych co maja albo adoptuja dzieci. KROPKA!!!


                    kkkaczory_piss_brothers napisał:

                    > CZY MOZESZ W KONCU TO POWIEDZIEC?
                    > DLACZEGO?
                    >
                    >
                    > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                    >
                    > > Twoja partnerka moze napisac testament, upowaznienie notarialne etc.
                    > > Do tego nie potrzebujez malzenstwa.
                    > >
                    >
                    > to dlaczego hetero moga sie pobierac, skoro to wszystko takie proste?
                    >
                    > w Polsce, nawet testament nie pomoze.
                    >
                    > polityka.onet.pl/162,1108223,1,0,2384-2003-03,artykul.html
                    > Ale daj bog, aby szybko to sie zmienilo.
                    • kkkaczory_piss_brothers podsumowanie 31.07.03, 08:20
                      Gość portalu: Ostel napisał(a):

                      > Niech robia co chca. Podobnie hetero.

                      no, wlasnie, ich dom ich sprawa - jezeli obydwoje sie na to godza, czy to
                      hetero, czy homo

                      > Rzad powinien ignorowac rodzaj zwiazku
                      > podobnie jak religie czy poglady polityczne.

                      pelna, zgoda, dodam tylko, ze powinien ingerowac jezeli jakas
                      mniejszosc/wiekszosc narusza dobro/dyskryminuje innych.

                      > Jedyna rola rzadu to popieranie
                      > tych co maja dzieci: wlasne lub zaadopotowane.

                      dla mnie nie jedyna, ale panstwo powinno wspierac rodziny, ale nie ze wzgledu
                      na ilosc dzieci, ale na stopien zamoznosci.
                      Jezeli jakis bogaty lekarz ma 5 dzieci i dostatnio im sie zyje to po co
                      panstwo ma jego wspierac, jak np. moze te pieniadze wydac na jakis inny
                      szczytniejszy/pilniejszy cel.

                      > Czy sa malzenstwem czy nie.

                      ciesze sie, ze zakladasz rowniez malzenstwa homoseksualne.

                      > Dla mnie malzenstwo nie ma zadnego sensu jesli nie sluzy prokreacji.

                      rozumiem, ze jest to twoj subiektywny poglad i jestes tolerancyjny na poglady
                      innych ludzi, ktorych poglady nie sa tozsame z twoimi.
                      Teraz jest dardzo duzo ludzi hetero, ktorzy nie chca miec dzieci(sam znam taka
                      pare, chociaz ja nie wyodrazam sobie zycia, gdybym w przyszlosci nie mial
                      gromadki), jest rowniez wielu homoseksualistow, ktorzy pragna miec dzieci i
                      roznymi sposobami probuja to osiagnac(np. gej zapladnia przyjaciolke lezbijke)
                      Rozumiem, ze w takim przypadku panstwo powinno rowniez im pomagac.

                      > Skoro
                      > prokreacja jest coraz czestsza poza malzenstwem wiec trzeba uznac status quo
                      i
                      > zrobic wszystko zeby popierac tych co maja albo adoptuja dzieci. KROPKA!!!

                      No, i niech tak sie stanie.
                      Z tym, ze panstwo w pierwszej kolejnoci powinno wspierac biednych i
                      potrzebujacych, chorych, a nie prodzietnych, przeciez mogloby dojsc do
                      absurdalnej sytuacji, gdy panstwo pomagaloby bogatym, aby mieli wiecej dzieci,
                      gdy ci biedni(nawet bezdzietni) umieraliby(np. zla sluzba zdrowia) i z
                      przyrostu naturalnego nici.

                      pozdrowienia
                      J.K.

                      ps. mniej nerwow, wiecej tolerancji nam obu zycze

                      ps.2. jezeli zechce pan odniesc sie do moich innych postow dotyczacych
                      (aborcji, Boga) to bede zobowiazany.
    • kkkaczory_piss_brothers POPLECZNICY HOMOFOBOW! 31.07.03, 03:50
      LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!

      -----------------------------------------------------------------------------
      Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
      LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).

      LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy,
      pieniaczy, awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane
      poprzez ich działalność.
      Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
      do............PISSuardczyków!
      Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
      identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
      Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.

      PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, ‘normalni’,
      zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
      Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
      sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).

      Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
      mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
      zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je
      w bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni
      dla WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI

      Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wewnętrzny
      mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’wink podczas
      przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
      prawidłowo ten mechanizm obronny działa.

      I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni są tożsami
      z LPR-akami!!!

      Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!

      Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji
      Praw Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że
      państwo nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania
      dzieci według swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może
      przywalić pasem i dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).

      Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
      --------------

      Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.

      Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
      z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
      związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
      konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
      Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
      pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
      rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.

      Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
      za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
      personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
      szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
      aborcji.
      I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od
      poglądów LPR-aków!!!!
      NIC PODOBNEGO!!!

      Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.

      LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
      CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
      TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
      później sam się wykończy.

      dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!!

      TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
      ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej
      przyszłości przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
      DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!

      Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
      FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
      Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.



      ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
      lub UE:


      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1590645.html
      • Gość: Ostel Re: POPLECZNICY HOMOFOBOW! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 04:24
        Aborcja to oczywiscie prawa dziecka. Reszta nikogo nie powinna obchodzic.
        Dla mnie najwazniejsze jest przezycie spolecznosci i cywilizacji. Tutaj dzieci
        sa kluczem.


        kkkaczory_piss_brothers napisał:

        > LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!
        >
        > -----------------------------------------------------------------------------
        > Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
        > LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).
        >
        > LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy,
        > pieniaczy, awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane
        > poprzez ich działalność.
        > Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
        > do............PISSuardczyków!
        > Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
        > identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
        > Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.
        >
        > PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, R
        > 16;normalni’,
        > zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
        > Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
        > sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).
        >
        > Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
        > mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
        > zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je
        > w bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni
        > dla WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI
        >
        > Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wew
        > nętrzny
        > mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’wink
        > podczas
        > przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
        > prawidłowo ten mechanizm obronny działa.
        >
        > I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni s
        > ą tożsami
        > z LPR-akami!!!
        >
        > Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!
        >
        > Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji
        > Praw Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że
        > państwo nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania
        > dzieci według swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może
        > przywalić pasem i dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).
        >
        > Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
        > --------------
        >
        > Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.
        >
        > Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
        > z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
        > związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
        > konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
        > Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
        > pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
        > rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.
        >
        > Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
        > za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
        > personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
        >
        > szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
        > aborcji.
        > I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od
        > poglądów LPR-aków!!!!
        > NIC PODOBNEGO!!!
        >
        > Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.
        >
        > LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
        > CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
        > TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
        > później sam się wykończy.
        >
        > dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!
        > !
        >
        > TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
        > ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej
        > przyszłości przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
        > DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!
        >
        > Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
        > FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
        > Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.
        >
        >
        >
        > ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
        > lub UE:
        >
        >
        > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1590645.html
        • kkkaczory_piss_brothers kazda kobieta powinna pod grozba spalenia na stosi 31.07.03, 04:38
          Gość portalu: Ostel napisał(a):

          ) Aborcja to oczywiscie prawa dziecka. Reszta nikogo nie powinna obchodzic.
          ) Dla mnie najwazniejsze jest przezycie spolecznosci i cywilizacji. Tutaj
          dzieci
          ) sa kluczem.

          A ty cos taki proDZIECINNY?
          Nie ograniczaj sie, kazda kobieta powinna pod grozba spalenia na stosie
          urodzic co najmniej 5 dzieci, co ja mowie 25.

          aborcja nie dotyczy dziecka, czys ty na glowe upadl, poczytaj sobie:

          Przeczytajcie uwaznie, mam nadzieje, ze ta sz0rstka meska dyskusjawink
          odpowie wam przynajmniej na jedno pytanie: Czy zarodek jest czlowiekiem?, a
          jezeli nie to: Dlaczego?
          Poniewaz, kazdy z nas intuicyjnie czuje/wie: ‘Czym czlowiek jest?, czy tez
          prosciej: ‘Co’ nim nie jest?!

          sz0rstki napisał:
          ) Jednak zadam pytanie: co to jest zygota ? Czy to jest
          ) życie (abstrahując od świadomości) czy nie................................
          ) jestem przekonany, że jakościowo ta "zygota", znacznie różni się
          ) od np. żabiej... Choćby dlatego, że jest to życie któremu początek
          ) dał człowiek i z którego najprawdopodobniej człowiek będzie.

          Co to jest zygota? ‘ludzka’cryingdookreslmy)– jest to zarodek czlowieka, powstaly
          z polaczenia gamet meskich i zenskich,....itd.
          Ja nie ‘jestem przekonany’, ja wiem, ze zygota ‘ludzka’ rozni sie od np.
          zygoty zabiej.
          Jednakze jak sam zauwazyles nie jest ona czlowiekiem (nie mysli, nie czuje,
          nie posiada centralnego ukladu nerwowego......itd,itp).
          Jestes tutaj bodajze piewszym obronca zycia, ktory nie uwaza zygoty za
          czlowieka.
          Ale nie wiem dlaczego w takim wypadku zgadzasz sie, aby aborcje nazywac
          morderstwem?!
          Zamordowac mozna tylko czlowieka, nie mozna mowic o ‘morderstwie’ w
          przypadku zygoty.

          ) Problem w tym, że wy (którzy moim zdaniem nonszalancko podchodzicie
          ) do aktu powstania życia) traktujecie zarodek, zygote, zestaw komórek,
          ) dokładnie tak samo jak np. złuszczający się naskórek. Mam nadzieję
          ) że nie zabrzmiało to nieco demagogicznie...

          Przepraszam ale wrzucanie ‘nas’ do jednego worka nie jest, co tu duzo mowic
          obiektywne, ani wlasciwe. Ja nie traktuje zygoty tylko jako ‘zestaw
          komorek’ , nie upraszczajmy, pisalem juz o jej ‘potencjale’ byci czlowiekiem
          (jednakze potencjal nie jest rownoznaczny z ‘byciem’, zygota moze
          ulec ‘wydaleniu’, wchlonieciu przez cialo matki – kanibalizm?! ).
          Po za tym abstrahujac u nikogo usuniecie kilku komorek naskorka nie wywoluje
          traumy.

          ) Ludzie natomist bliscy mojemu rozumowaniu, światopoglądowi itd.
          ) uznają ten temat conajmniej jako znacznie bardziej złożony.

          Ludzie bliscy mojemu sposobowi rozumowania............uznaja wiekszosc
          tematow za bardziej zlozone, niz np.katolicy, ze swoim dekalogiem i
          prostackim sylogizmem dobro-zlo,
          np. 4. Czcij ojca swego i matkę swoją – jak dla mnie w duzym stopniu zalezne
          jest to od korelacji pomiedzy nimi a swoimi dziecmi, a z tymi roznie bywa
          (ja nie mam takich dylematow w stosunku do swoich rodzicow i posiadam do
          nich uzasadniony szacunek, nie wynikajacy li tylko ze splodzenia mnie).

          ) Z pewnością jest w tym odrobina tak znienawidzonego przez niektórych
          ) wychowania katolickiego, jednak w znacznie większym stopniu, chodzi
          ) o szacunek dla życia. Przynajmniej w moim przypadku ta druga część bierze
          ) górę.

          Szanuje zycie, dlatego bardziej szanuje zycie matki niz zarodka i wybor
          pomiedzy tymi ‘zyciami’ nie rownowaznymi sobie jest dla mnie jednoznaczny.

          ) Proszę mi powiedzieć panie ścisły umyśle, co to jest świadomość, jak ją
          ) zmierzyć,
          ) od kiedy się zaczyna ?

          Dziedzina nauki, ktora zajmuje sie min. odpowiedzia na to pytanie jest
          Cognitive Sience.
          Jest to interdyscyplinarna nauka, korzystajaca z osiagniec min.
          informatyki, semiotyki, logiki, psychologii, genetyki , neurologi itd.),
          odpowiedziala ona juz na liczne pytania min. na pytanie: w jakim przypadku
          mamy do czynienia ze swiadomoscia. Kognitywisci podkreślaja, iz treści
          świadome są częścią systemu przetwarzania informacji w ‘ludzkim mózgu’ itd...
          W kazdej nauce na latwiej jest stwierdzic czym ‘cos nie jest’, niz ‘czym to
          jest’, analogicznie: czy ‘cos’ ( czlowiek, zwierze, zygota...itd) posiada
          odpowiednio wyksztalcone ‘narzedzie’ do wytworzenia swiadomosci, czy tez nie
          posiada w cale nawet najprostszego ‘narzedzia’ – mozgu np.patrz zygota, do
          wytworzenia swiadomosci.
          Przy probie okreslenia ‘jakosciowego’ swiadomosci, wiec z odpowiedzia na
          pytanie: Czym swiadomosc jest?, a nie: Czy ona w ogole jest? sprawa sie
          komplikuje. Poniewaz do poznania ‘samego narzedzia’ stosujemy min. to’
          narzedzie’, (ale nie tylko) i dlatego zglebianie tego zagadnienia jest takie
          trudne. ‘Introspekcja’ nie jest ‘dobrym’ narzedziem badawczo-
          poznawczym, ‘ekstraspekcjia’ troche lepszym, a dzisiejszy neobehawioryzm ze
          swoim aksjomatem akcji-interpretacji-reakcji juz calkiem niezly ( na
          marginesie zarodek ‘nie ma czym’ interpretowac)
          Juz Locke świadomość opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we
          własnym umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘ma’ umyslu,
          nie ‘ma’ czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji.
          Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości, jest funkcją wysoko
          zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z
          powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma.
          Poza tym materializm dialektyczny opowiada sie za ewolucjonizmem, a nie
          kreacjonizmem – jezeli wiecie o co mi chodziwink
          Jezeli dorzucic do tego Ontologie i jej ‘Zasade Niesprzecznosci’ o czym juz
          pisalem w innym poscie.
          To jak mozna zauwazyc, zygota nie posiada swiadomosci (mowie to z cala moca
          osiagniec nauki) min. dla tego, ze nie posiada centralnego ukladu nerwowego.
          Jezeli posiadacie inna wiedze naukowa niz moja to jestem nia zywo
          zainteresowany, poniewaz szczegolnie nauki kognitywistyczne ‘leza’ w gestii
          moich zapatrywanwink.

          ) Chciałbym zrozumieć Twoje zachłyśnięcie się całkowitym
          ) i wyłącznie naukowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż..., może jednak
          nie...
          ) Mam wrażenie, że gdybyśmy wszyscy w ten sposób widzieli świat i tłumaczyli
          ) sobie
          ) wszelkie jego tajemnice, nasze życie byłoby niezmiernie ubogie. Niewiele
          ) różnilibyśmy się od niezwykle rozwiniętych mikroprocesorów.

          Co do mikroprocesorow, to mylisz sie w calej rozciagliwosci, komputer nie
          mysliwink, jeszcze nikt nie stworzyl sztucznej inteligencji, chociaz
          kognitywisci badaja rowniez i ten problem.
          Moje ‘zachłyśnięcie’ opiera sie na osiagnieciach wspolczesnej nauki, ale
          nie jest one ‘calkowite’ czy tez nie przeszkadza mi np. kochac, docenic
          dobra ksiazke, wiersz, zapach rozy ( chociaz wiem jakie substancje zapachowe
          wchodza w sklad jej aromatu). Moja wiedza naukowa nie przeszkadza mi cieszyc
          sie z zycia i dostrzegac jego pelnie i piekno.
          Wrecz przeciwnie wzbogaca mnie ona o dodatkowy ‘wymiar’ i odpowida na wiele
          intrygujacych mnie pytan - czego tobie rowniez zycze.

          ) Temat posta, jak i właściwie większość Twoich skrótów myślowych jest bez
          sensu.
          ) 2+2=4 - to są wartości
          ) t, k, - to są zmienne
          ) a również jest zmienną, w związku z tym nie ma w tak przedstawionym
          dowodzie
          ) niczego ani błędnego ani dziwnego. Bo co chciałeś napisać ? że litera "k"
          jest
          ) literą "t" ? Czy wartość "k" jest równa wartości "t".

          Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
          pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
          jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
          Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
          plaska ziemia - przyklad
          • kkkaczory_piss_brothers CZLOWIEK nie jest zygota, jajko nie jest kura!!!!! 31.07.03, 04:39
            Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
            pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
            jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
            Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
            plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet
            takich prostych przykladow nie rozumiejasad.
            Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
            druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKAwink
            jeszcze go nie wyrabalawink))))))))))))
            KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
            nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz


            KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
            nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ulegaja
            potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach -
            jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze
            zrozumialych: np. obalenie
            aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’ wiedzy wink
            Odnosnie 2+2=4;
            Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja
            miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem.
            Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe.
            Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane
            na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia nadal,
            ten trwały pien
            pozostaje.
            Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego
            ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego – i to
            jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow.

            > Sam widzisz,że "faktami i danymi naukowymi zamieszanymi licznie..." można
            > zarówno
            > bronić jak i obalać pewne teorie. Sęk w tym, że czasem trzeba się głębiej
            > zastanowić zanim poda się coś na poparcie swojej tezy.

            Usilnie cie prosze ‘OBAL TO CO POWYZEJ ZAMIESCILEM’.
            Wiem, ze dlatego chcesz zdeprymowac osiagniecia naukowe, poniewaz zaprzeczaja
            twoim przekonaniom i twojej wierze.
            Tak tobie po prostu latwiej bedzie bronic swoich przekonan, jednakze nauka
            stoi za ‘PRO-CHOICE’ kolego.

            > Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to prośba. Nie używaj zbyt wiele
            > wyrwanych
            > z kontekstu, cytowanych w połowie, prawideł, dowodów czy porównań,
            > jeśli nie chcesz być posądzony o bełkot...

            Wiem, ze nie kazdy akceptuje moje argumenty.
            Jednakze to co napisales to przeklamanie.
            Nie ‘wyrywalem z kontekstu’,nie ‘cytowalem w połowie, prawideł, dowodów czy
            porównań’
            CZEKAM NA DOWODY TAKICH MOICH ‘ZACHOWAN’ jestem merytorycznie przygotowany do
            dyskusji na argumenty naukowe.
            Skoro zarzucasz mi przeklamania, to sie wysil kolego i podaj argumenty na
            powyzszesad.

            > O ile piękniejszy byłby świat, gdyby ludzie nie starali się na siłę i z
            > zajadłością
            > przekonywać drugich do swoich racji.

            ?????? a to ciekawe. Nie zapominaj, ze ja jestem liberalem i opowiadam
            sie ‘pro-choice’ – za wyborem.

            > Wolny wybór ? Jasne, można pójść jeszcze
            > dalej, po co Prawo ? przecież człowiek to istota rozumna, nie będzie
            przecież
            > zabijał, kradł i gwałcił.

            Pod koniec strasznie splycasz temat .
            Ja chce zyc w panstwie demokratycznym, gdzie prawo wyznacza spoleczenstwo, a
            nie jakakolwiek dyktatura.
            W sprawach moralnych, gdzie jeden CZLOWIEK nie narusza praw drugiego
            CZLOWIEKA, jestem za wolnym wyborem tego CZLOWIEKA - a „zabijał, kradł i
            gwałcił” wybacz, ale nijak sie maja do tego co pisalem i pisze, widac kolego,
            ze rzucasz blotem w nie ta osobe.
            Moze najpiew poczytaj wczesniejsze moje posty i odnos sie do tego co ja pisze
            a nie do wlasnych wyobrazen na moj temat.

            pozdrowienia dla wszystkich myslacych samodzielnie
            J.K.

            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6727361&a=6736292
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6780287&a=6780287
            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6780286&a=6780286
            • kkkaczory_piss_brothers JAK WYTLUMACZYSZ TO MISTRZU PROSTYCH ROZWIAZAN???? 31.07.03, 04:41
              A jak wytlumaczcie ten paradoks.

              DO 2 TYGODNI (przed 2 tyg.komorki sie dziela, ale nie zroznicuja, po
              2tyg.dopiero nastepuje ich roznicowanie):

              a) 1 ZYGOTA MOZE SIE ROZDZIELIC NA 2 ZYGOTY I URODZA SIE
              BLIZNIAKI, *(ale przed ukonczeniem 2 tyg. moze sie ponownie polaczyc - aby
              powstal 1 czlowiek)

              MOZE TEZ BYC INACZEJ

              b) 2 ZAPLODNIONE KOMORKI JAJOWE (2 ZYGOTY) DO 2 TYGODNIA MOGA SIE
              POLACZYC W 1 ZYGOTE, *(po czym znowu podzielic - ale nie musza sie juz dzielic)
              itd,itp
              * take procesy podzial/laczenie moga zajsc co najmniej jeszcze raz -
              oczywiscie nie musi, poczatkowe polaczenie tez nie zachodzi w kazdym przypadku
              ciazy, ale niemniej czasami zachodzi.

              Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek jest czlowiekiem to co sie dzieje z nim
              w tych 'przemianach':
              a) z 1 czlowieka tworzy sie dwoch? Czy z jednego czlowieka moze powstac
              dwoch. Przeciez normalnie gamety czlowieka sa haploidalne, a nie diploidalne?
              Ba do tego potrzeba drugiego czlowieka, a nawet o innej plci.
              Czlowiek nie moze sam z siebie sie sklonowac, np. ja teraz, w tej chwili lub
              nawet w ciagu najblizszych 2 tygodni nie moge tego uczynic.
              *(nastepnie z 2 powstal spowrotem 1 - co sie stalo z tym brakujacym drugim
              czlowiekiem - zostal zabity? przez niedoszlego brata blizniaka?)

              Matematycznie
              czlowieka oznaczajmy jako cz
              zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota jest juz czlowiekiem.

              1cz : 2 = 0.5cz + 0.5cz,ale rodzi sie 1cz + 1cz
              *(0.5cz + 0.5cz = 1cz)...itd

              b) z 2 tworzy sie 1 czlowiek? 1 czlowiek posiada podwojne czlowieczenstwo?
              ( po czym z tego 1 czlowieka twozy sie z powrotem 2, i znowu najpierw
              MORDERSTWO? a pozniej, gdy sie juz z powrotem podzielili na 2 co?)

              1cz + 1cz = 2cz ,fizycznie rodzi sie 1 czlowiek
              *(2cz - w jednej osobie'zbiorze komorek' : 2 = 1cz + 1cz lub
              1cz-poniewaz po polaczeniu, bedzie tylko 1 sama zygota : 2 = 0.5cz + 0.5cz,
              ale rozdza sie 2 blizniaki)

              itd. itp. te pytania mozna mnozyc

              JEZELI ODPOWIEDZIELISCIE SOBIE NA TE PYTANIA TO TE BEDA JUZ TRUDNIEJSZE:

              Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek posiada dusze to co sie dzieje z dusza
              w tych 'przemianach':

              a) z 1 duszy tworza sie 2? kazdA ZYGOTA-czlowiek posiada 0.5 duszy? *(by znowu
              sie polaczyc w 1 dusze, dusza dzieli sie na 2? czy Bog daje chwilowo 1
              zapasowa, by pozniej ja zabrac i co zrobic?)

              Matematycznie
              dusze oznaczamy jako d, czlowieka jako cz
              zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota posiada dusze i jest czlowiekiem

              1cz z 1d : 2 = 0.5cz z 0.5d + 0.5cz z 0.5d
              1cz z 1d - [jeden czlowiek z jedna dusza] lub
              1cz z 1d : 2 = 1cz(powstaje samodzielna zygota, wiec czlowiek) z 0.5d +1cz z 1d

              cos nie 'gra' , przeciez rodzi sie 1cz z 1d + 1cz z 1d

              a jak wezmiemy pod uwage to co w nawiasie, wiec
              *(1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie.....itd,itp)

              b) z 2 dusz tworzy sie 1? 1 czlowiek posiada 2 dusze ( by znowu podzielic te 2
              na dwoch ludzi,czyli po jednej,przez jakis czas mamy czlowieka z 2 duszami?,
              czy Bog na chwile zabiera jedna i umieszcza w.....?)

              1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie
              1cz z 1d + 1cz z 1d = 1cz z 2d
              itd,itp.

              ONTOLODZY WYKLUCZAJA TAKIE MOZLIWOSCI, LAMIE TO MIN. ZASADE
              NIESPRZECZNOSCI.

              A ty jak ty odpowiesz na to?!

              JESZCZ KILKA TRUDNYCH PYTAN - JEZELI ZYGOTA POSIADA DUSZE TO CO SIE
              DZIEJE Z NIA, GDY:
              ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ CIALO MATKI?
              ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ INNA ZYGOTE?
              Zostaje wydalona?
              Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot?

              pozdrowienia
              J.K.

              • Gość: Ostel Re: JAK WYTLUMACZYSZ TO MISTRZU PROSTYCH ROZWIAZA IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 07:49
                To proste. Do dwoch tygodniach czy po dwoch tygodniach to sa komorki ludzkie.
                Wiekszosc aborcji dokonuje sie do 6 tygodni kiedy jest juz bardzo zroznicowany
                organizm.


                kkkaczory_piss_brothers napisał:

                > A jak wytlumaczcie ten paradoks.
                >
                > DO 2 TYGODNI (przed 2 tyg.komorki sie dziela, ale nie zroznicuja, po
                > 2tyg.dopiero nastepuje ich roznicowanie):
                >
                > a) 1 ZYGOTA MOZE SIE ROZDZIELIC NA 2 ZYGOTY I URODZA SIE
                > BLIZNIAKI, *(ale przed ukonczeniem 2 tyg. moze sie ponownie polaczyc - aby
                > powstal 1 czlowiek)
                >
                > MOZE TEZ BYC INACZEJ
                >
                > b) 2 ZAPLODNIONE KOMORKI JAJOWE (2 ZYGOTY) DO 2 TYGODNIA MOGA SIE
                > POLACZYC W 1 ZYGOTE, *(po czym znowu podzielic - ale nie musza sie juz
                dzielic)
                > itd,itp
                > * take procesy podzial/laczenie moga zajsc co najmniej jeszcze raz -
                > oczywiscie nie musi, poczatkowe polaczenie tez nie zachodzi w kazdym
                przypadku
                > ciazy, ale niemniej czasami zachodzi.
                >
                > Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek jest czlowiekiem to co sie dzieje z
                nim
                > w tych 'przemianach':
                > a) z 1 czlowieka tworzy sie dwoch? Czy z jednego czlowieka moze powstac
                > dwoch. Przeciez normalnie gamety czlowieka sa haploidalne, a nie diploidalne?
                > Ba do tego potrzeba drugiego czlowieka, a nawet o innej plci.
                > Czlowiek nie moze sam z siebie sie sklonowac, np. ja teraz, w tej chwili lub
                > nawet w ciagu najblizszych 2 tygodni nie moge tego uczynic.
                > *(nastepnie z 2 powstal spowrotem 1 - co sie stalo z tym brakujacym drugim
                > czlowiekiem - zostal zabity? przez niedoszlego brata blizniaka?)
                >
                > Matematycznie
                > czlowieka oznaczajmy jako cz
                > zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota jest juz czlowiekiem.
                >
                > 1cz : 2 = 0.5cz + 0.5cz,ale rodzi sie 1cz + 1cz
                > *(0.5cz + 0.5cz = 1cz)...itd
                >
                > b) z 2 tworzy sie 1 czlowiek? 1 czlowiek posiada podwojne czlowieczenstwo?
                > ( po czym z tego 1 czlowieka twozy sie z powrotem 2, i znowu najpierw
                > MORDERSTWO? a pozniej, gdy sie juz z powrotem podzielili na 2 co?)
                >
                > 1cz + 1cz = 2cz ,fizycznie rodzi sie 1 czlowiek
                > *(2cz - w jednej osobie'zbiorze komorek' : 2 = 1cz + 1cz lub
                > 1cz-poniewaz po polaczeniu, bedzie tylko 1 sama zygota : 2 = 0.5cz + 0.5cz,
                > ale rozdza sie 2 blizniaki)
                >
                > itd. itp. te pytania mozna mnozyc
                >
                > JEZELI ODPOWIEDZIELISCIE SOBIE NA TE PYTANIA TO TE BEDA JUZ TRUDNIEJSZE:
                >
                > Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek posiada dusze to co sie dzieje z dusza
                > w tych 'przemianach':
                >
                > a) z 1 duszy tworza sie 2? kazdA ZYGOTA-czlowiek posiada 0.5 duszy? *(by
                znowu
                > sie polaczyc w 1 dusze, dusza dzieli sie na 2? czy Bog daje chwilowo 1
                > zapasowa, by pozniej ja zabrac i co zrobic?)
                >
                > Matematycznie
                > dusze oznaczamy jako d, czlowieka jako cz
                > zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota posiada dusze i jest czlowiekiem
                >
                > 1cz z 1d : 2 = 0.5cz z 0.5d + 0.5cz z 0.5d
                > 1cz z 1d - [jeden czlowiek z jedna dusza] lub
                > 1cz z 1d : 2 = 1cz(powstaje samodzielna zygota, wiec czlowiek) z 0.5d +1cz z
                1d
                >
                > cos nie 'gra' , przeciez rodzi sie 1cz z 1d + 1cz z 1d
                >
                > a jak wezmiemy pod uwage to co w nawiasie, wiec
                > *(1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej
                zygocie.....itd,itp)
                >
                > b) z 2 dusz tworzy sie 1? 1 czlowiek posiada 2 dusze ( by znowu podzielic te
                2
                > na dwoch ludzi,czyli po jednej,przez jakis czas mamy czlowieka z 2 duszami?,
                > czy Bog na chwile zabiera jedna i umieszcza w.....?)
                >
                > 1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie
                > 1cz z 1d + 1cz z 1d = 1cz z 2d
                > itd,itp.
                >
                > ONTOLODZY WYKLUCZAJA TAKIE MOZLIWOSCI, LAMIE TO MIN. ZASADE
                > NIESPRZECZNOSCI.
                >
                > A ty jak ty odpowiesz na to?!
                >
                > JESZCZ KILKA TRUDNYCH PYTAN - JEZELI ZYGOTA POSIADA DUSZE TO CO SIE
                > DZIEJE Z NIA, GDY:
                > ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ CIALO MATKI?
                > ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ INNA ZYGOTE?
                > Zostaje wydalona?
                > Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot?
                >
                > pozdrowienia
                > J.K.
                >
                • kkkaczory_piss_brothers to wcale nie jest takie proste 31.07.03, 08:23
                  Gość portalu: Ostel napisał(a):

                  > To proste. Do dwoch tygodniach czy po dwoch tygodniach to sa komorki
                  ludzkie.
                  > Wiekszosc aborcji dokonuje sie do 6 tygodni kiedy jest juz bardzo
                  zroznicowany
                  > organizm.

                  To nie jest takie proste.

                  Czy czlowiek posiada dusze?
                  Czy wierzysz w dusze kk?
                  Od kiedy zygota jest czlowiekiem?
            • Gość: Ostel Pomieszanie z poplataniem!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 07:36
              Kuhn mial jeszcze jedna teorie. Nauka jest od odrzucania aksjomatow
              jesli pojawia sie nowe dowody.

              Zycie jest kwestia definicji. Ja biore najbardziej ogolna definicje oparta na
              genetyce i embriologii. Aborcjonisci w swoim relatywizmie uznali ze jesli
              zygota zroznicuje sie do poziomu komorek nerwowych to mowimy o czlowieku.
              Wtedy zaczyna sie kolowrotek. MOzna studiowac roznicowanie minuta po minucie
              ale aborcja jest tydzien w te tydzien we wte. Cale zycie jest procesem rozwoju
              czlowieka. Przerwanie go po tygodniu czy miesiacu jest przerwaniem zycia
              ludzkiego (bo z tego materialu genetycznego nie rozwinie sie krolik).


              kkkaczory_piss_brothers napisał:

              > Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
              > pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
              > jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
              > Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
              > plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet
              > takich prostych przykladow nie rozumiejasad.
              > Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
              > druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKAwink
              > jeszcze go nie wyrabalawink))))))))))))
              > KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
              > nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz
              >
              >
              > KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
              > nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ul
              > egaja
              > potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach -
              > jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze
              > zrozumialych: np. obalenie
              > aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’
              > ; wiedzy wink
              > Odnosnie 2+2=4;
              > Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja
              > miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem.
              > Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe.
              > Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane
              > na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia
              nadal,
              > ten trwały pien
              > pozostaje.
              > Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego
              > ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego –
              > i to
              > jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow.
              >
              > > Sam widzisz,że "faktami i danymi naukowymi zamieszanymi licznie..." można
              > > zarówno
              > > bronić jak i obalać pewne teorie. Sęk w tym, że czasem trzeba się głębiej
              > > zastanowić zanim poda się coś na poparcie swojej tezy.
              >
              > Usilnie cie prosze ‘OBAL TO CO POWYZEJ ZAMIESCILEM’.
              > Wiem, ze dlatego chcesz zdeprymowac osiagniecia naukowe, poniewaz zaprzeczaja
              > twoim przekonaniom i twojej wierze.
              > Tak tobie po prostu latwiej bedzie bronic swoich przekonan, jednakze nauka
              > stoi za ‘PRO-CHOICE’ kolego.
              >
              > > Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to prośba. Nie używaj zbyt wiele
              > > wyrwanych
              > > z kontekstu, cytowanych w połowie, prawideł, dowodów czy porównań,
              > > jeśli nie chcesz być posądzony o bełkot...
              >
              > Wiem, ze nie kazdy akceptuje moje argumenty.
              > Jednakze to co napisales to przeklamanie.
              > Nie ‘wyrywalem z kontekstu’,nie ‘cytowalem w połowie, prawide
              > ł, dowodów czy
              > porównań’
              > CZEKAM NA DOWODY TAKICH MOICH ‘ZACHOWAN’ jestem merytorycznie przyg
              > otowany do
              > dyskusji na argumenty naukowe.
              > Skoro zarzucasz mi przeklamania, to sie wysil kolego i podaj argumenty na
              > powyzszesad.
              >
              > > O ile piękniejszy byłby świat, gdyby ludzie nie starali się na siłę i z
              > > zajadłością
              > > przekonywać drugich do swoich racji.
              >
              > ?????? a to ciekawe. Nie zapominaj, ze ja jestem liberalem i opowiadam
              > sie ‘pro-choice’ – za wyborem.
              >
              > > Wolny wybór ? Jasne, można pójść jeszcze
              > > dalej, po co Prawo ? przecież człowiek to istota rozumna, nie będzie
              > przecież
              > > zabijał, kradł i gwałcił.
              >
              > Pod koniec strasznie splycasz temat .
              > Ja chce zyc w panstwie demokratycznym, gdzie prawo wyznacza spoleczenstwo, a
              > nie jakakolwiek dyktatura.
              > W sprawach moralnych, gdzie jeden CZLOWIEK nie narusza praw drugiego
              > CZLOWIEKA, jestem za wolnym wyborem tego CZLOWIEKA - a „zabijał, kradł i
              > gwałcił” wybacz, ale nijak sie maja do tego co pisalem i pisze, widac kol
              > ego,
              > ze rzucasz blotem w nie ta osobe.
              > Moze najpiew poczytaj wczesniejsze moje posty i odnos sie do tego co ja pisze
              > a nie do wlasnych wyobrazen na moj temat.
              >
              > pozdrowienia dla wszystkich myslacych samodzielnie
              > J.K.
              >
              > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6727361&a=6736292
              > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6780287&a=6780287
              > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6780286&a=6780286
              • kkkaczory_piss_brothers tere fere wcale nie 31.07.03, 08:29
                Gość portalu: Ostel napisał(a):

                > Kuhn mial jeszcze jedna teorie. Nauka jest od odrzucania aksjomatow
                > jesli pojawia sie nowe dowody.
                >

                ? i co z tego wynika? nadal teologia nie bedzie nauka, a jej dogmaty nie beda
                weryfikowalne.

                > Zycie jest kwestia definicji. Ja biore najbardziej ogolna definicje oparta
                na
                > genetyce i embriologii.

                cieszy mnie to, poniewaz ja tez:
                Jajko nie jest kura, kura nie jest jajkiem
                Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

                Ja jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘praktyczna’.
                Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
                Obiektywna wykladnia biologiczna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik EEG
                oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-krotny
                negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
                Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet
                bez mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej
                (a jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz
                nie ma nawet czym.


                > Aborcjonisci w swoim relatywizmie uznali ze jesli
                > zygota zroznicuje sie do poziomu komorek nerwowych to mowimy o czlowieku.
                > Wtedy zaczyna sie kolowrotek. MOzna studiowac roznicowanie minuta po minucie
                > ale aborcja jest tydzien w te tydzien we wte.

                a jest takie proste rozwiazanie np.EEG

                > Cale zycie jest procesem rozwoju
                > czlowieka. Przerwanie go po tygodniu czy miesiacu jest przerwaniem zycia
                > ludzkiego (bo z tego materialu genetycznego nie rozwinie sie krolik).

                dobre krolik z czlowieka, dobre?
                Ale od kiedy jest Czlowiek?
                Czy jajo jest juz kura?
          • Gość: Ostel Re: kazda kobieta powinna pod grozba spalenia na IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 07:15
            Bzdura, ja zadnej kobiecie nie kaze rodzic dzieci. Jednak zalecam nalezna pomoc
            tym co decyduja sie rodzic. Jak nie chca niech uzywaja srodki antykoncepcyjne
            albo sie wysterylizuja. Jesli jednak zajda w ciaze to to juz kwestia innego
            zycia ktorego nikt nie ma prawa zniszczyc.


            kkkaczory_piss_brothers napisał:

            ) Gość portalu: Ostel napisał(a):
            )
            ) ) Aborcja to oczywiscie prawa dziecka. Reszta nikogo nie powinna obchodzic.
            ) ) Dla mnie najwazniejsze jest przezycie spolecznosci i cywilizacji. Tutaj
            ) dzieci
            ) ) sa kluczem.
            )
            ) A ty cos taki proDZIECINNY?
            ) Nie ograniczaj sie, kazda kobieta powinna pod grozba spalenia na stosie
            ) urodzic co najmniej 5 dzieci, co ja mowie 25.
            )
            ) aborcja nie dotyczy dziecka, czys ty na glowe upadl, poczytaj sobie:
            )
            ) Przeczytajcie uwaznie, mam nadzieje, ze ta sz0rstka meska dyskusjawink
            ) odpowie wam przynajmniej na jedno pytanie: Czy zarodek jest czlowiekiem?, a
            ) jezeli nie to: Dlaczego?
            ) Poniewaz, kazdy z nas intuicyjnie czuje/wie: ‘Czym czlowiek jest?, czy te
            ) z
            ) prosciej: ‘Co’ nim nie jest?!
            )
            ) sz0rstki napisał:
            ) ) Jednak zadam pytanie: co to jest zygota ? Czy to jest
            ) ) życie (abstrahując od świadomości) czy nie................................
            ) ) jestem przekonany, że jakościowo ta "zygota", znacznie różni się
            ) ) od np. żabiej... Choćby dlatego, że jest to życie któremu początek
            ) ) dał człowiek i z którego najprawdopodobniej człowiek będzie.
            )
            ) Co to jest zygota? ‘ludzka’cryingdookreslmy)– jest to zarodek czlo
            ) wieka, powstaly
            ) z polaczenia gamet meskich i zenskich,....itd.
            ) Ja nie ‘jestem przekonany’, ja wiem, ze zygota ‘ludzka’
            ) rozni sie od np.
            ) zygoty zabiej.
            ) Jednakze jak sam zauwazyles nie jest ona czlowiekiem (nie mysli, nie czuje,
            ) nie posiada centralnego ukladu nerwowego......itd,itp).
            ) Jestes tutaj bodajze piewszym obronca zycia, ktory nie uwaza zygoty za
            ) czlowieka.
            ) Ale nie wiem dlaczego w takim wypadku zgadzasz sie, aby aborcje nazywac
            ) morderstwem?!
            ) Zamordowac mozna tylko czlowieka, nie mozna mowic o ‘morderstwie’ w
            )
            ) przypadku zygoty.
            )
            ) ) Problem w tym, że wy (którzy moim zdaniem nonszalancko podchodzicie
            ) ) do aktu powstania życia) traktujecie zarodek, zygote, zestaw komórek,
            ) ) dokładnie tak samo jak np. złuszczający się naskórek. Mam nadzieję
            ) ) że nie zabrzmiało to nieco demagogicznie...
            )
            ) Przepraszam ale wrzucanie ‘nas’ do jednego worka nie jest, co tu du
            ) zo mowic
            ) obiektywne, ani wlasciwe. Ja nie traktuje zygoty tylko jako ‘zestaw
            ) komorek’ , nie upraszczajmy, pisalem juz o jej ‘potencjale’ b
            ) yci czlowiekiem
            ) (jednakze potencjal nie jest rownoznaczny z ‘byciem’, zygota moze
            ) ulec ‘wydaleniu’, wchlonieciu przez cialo matki – kanibalizm?
            ) ! ).
            ) Po za tym abstrahujac u nikogo usuniecie kilku komorek naskorka nie wywoluje
            ) traumy.
            )
            ) ) Ludzie natomist bliscy mojemu rozumowaniu, światopoglądowi itd.
            ) ) uznają ten temat conajmniej jako znacznie bardziej złożony.
            )
            ) Ludzie bliscy mojemu sposobowi rozumowania............uznaja wiekszosc
            ) tematow za bardziej zlozone, niz np.katolicy, ze swoim dekalogiem i
            ) prostackim sylogizmem dobro-zlo,
            ) np. 4. Czcij ojca swego i matkę swoją – jak dla mnie w duzym stopniu zale
            ) zne
            ) jest to od korelacji pomiedzy nimi a swoimi dziecmi, a z tymi roznie bywa
            ) (ja nie mam takich dylematow w stosunku do swoich rodzicow i posiadam do
            ) nich uzasadniony szacunek, nie wynikajacy li tylko ze splodzenia mnie).
            )
            ) ) Z pewnością jest w tym odrobina tak znienawidzonego przez niektórych
            ) ) wychowania katolickiego, jednak w znacznie większym stopniu, chodzi
            ) ) o szacunek dla życia. Przynajmniej w moim przypadku ta druga część bierze
            ) ) górę.
            )
            ) Szanuje zycie, dlatego bardziej szanuje zycie matki niz zarodka i wybor
            ) pomiedzy tymi ‘zyciami’ nie rownowaznymi sobie jest dla mnie jednoz
            ) naczny.
            )
            ) ) Proszę mi powiedzieć panie ścisły umyśle, co to jest świadomość, jak ją
            ) ) zmierzyć,
            ) ) od kiedy się zaczyna ?
            )
            ) Dziedzina nauki, ktora zajmuje sie min. odpowiedzia na to pytanie jest
            ) Cognitive Sience.
            ) Jest to interdyscyplinarna nauka, korzystajaca z osiagniec min.
            ) informatyki, semiotyki, logiki, psychologii, genetyki , neurologi itd.),
            ) odpowiedziala ona juz na liczne pytania min. na pytanie: w jakim przypadku
            ) mamy do czynienia ze swiadomoscia. Kognitywisci podkreślaja, iz treści
            ) świadome są częścią systemu przetwarzania informacji w ‘ludzkim mózguR
            ) 17; itd...
            ) W kazdej nauce na latwiej jest stwierdzic czym ‘cos nie jest’, niz
            ) ‘czym to
            ) jest’, analogicznie: czy ‘cos’ ( czlowiek, zwierze, zygota...
            ) itd) posiada
            ) odpowiednio wyksztalcone ‘narzedzie’ do wytworzenia swiadomosci, cz
            ) y tez nie
            ) posiada w cale nawet najprostszego ‘narzedzia’ – mozgu np.pat
            ) rz zygota, do
            ) wytworzenia swiadomosci.
            ) Przy probie okreslenia ‘jakosciowego’ swiadomosci, wiec z odpowiedz
            ) ia na
            ) pytanie: Czym swiadomosc jest?, a nie: Czy ona w ogole jest? sprawa sie
            ) komplikuje. Poniewaz do poznania ‘samego narzedzia’ stosujemy min.
            ) to’
            ) narzedzie’, (ale nie tylko) i dlatego zglebianie tego zagadnienia jest ta
            ) kie
            ) trudne. ‘Introspekcja’ nie jest ‘dobrym’ narzedziem bad
            ) awczo-
            ) poznawczym, ‘ekstraspekcjia’ troche lepszym, a dzisiejszy neobehawi
            ) oryzm ze
            ) swoim aksjomatem akcji-interpretacji-reakcji juz calkiem niezly ( na
            ) marginesie zarodek ‘nie ma czym’ interpretowac)
            ) Juz Locke świadomość opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we
            ) własnym umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘maR
            ) 17; umyslu,
            ) nie ‘ma’ czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji.
            ) Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości, jest funkcją wysoko
            ) zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z
            ) powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma.
            ) Poza tym materializm dialektyczny opowiada sie za ewolucjonizmem, a nie
            ) kreacjonizmem – jezeli wiecie o co mi chodziwink
            ) Jezeli dorzucic do tego Ontologie i jej ‘Zasade Niesprzecznosci’ o
            ) czym juz
            ) pisalem w innym poscie.
            ) To jak mozna zauwazyc, zygota nie posiada swiadomosci (mowie to z cala moca
            ) osiagniec nauki) min. dla tego, ze nie posiada centralnego ukladu nerwowego.
            ) Jezeli posiadacie inna wiedze naukowa niz moja to jestem nia zywo
            ) zainteresowany, poniewaz szczegolnie nauki kognitywistyczne ‘leza’
            ) w gestii
            ) moich zapatrywanwink.
            )
            ) ) Chciałbym zrozumieć Twoje zachłyśnięcie się całkowitym
            ) ) i wyłącznie naukowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż..., może jednak
            ) nie...
            ) ) Mam wrażenie, że gdybyśmy wszyscy w ten sposób widzieli świat i tłumaczyli
            ) ) sobie
            ) ) wszelkie jego tajemnice, nasze życie byłoby niezmiernie ubogie. Niewiele
            ) ) różnilibyśmy się od niezwykle rozwiniętych mikroprocesorów.
            )
            ) Co do mikroprocesorow, to mylisz sie w calej rozciagliwosci, komputer nie
            ) mysliwink, jeszcze nikt nie stworzyl sztucznej inteligencji, chociaz
            ) kognitywisci badaj
            • kkkaczory_piss_brothers Re: kazda kobieta powinna pod grozba spalenia na 31.07.03, 08:32
              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > Bzdura, ja zadnej kobiecie nie kaze rodzic dzieci. Jednak zalecam nalezna
              pomoc
              >
              > tym co decyduja sie rodzic. Jak nie chca niech uzywaja srodki
              antykoncepcyjne
              > albo sie wysterylizuja. Jesli jednak zajda w ciaze to to juz kwestia innego
              > zycia ktorego nikt nie ma prawa zniszczyc.

              ? dlaczego?
              Lub inaczej
              Rozumiem, ze jast to twoj poglad, ale czy akceptujesz moj, jezeli nie to w
              imie czego chcesz mi narzucic swoj?
        • kkkaczory_piss_brothers nie narzucaj nic innym - TWOJEGO BOGA NIE MA!!!!!! 31.07.03, 04:48
          Czlowiek nie moze udowodnic istnienia Boga, poniewaz aby cokolwiek ujac trzeba
          byc wobec tego transcendentnym.
          Jezeli Czlowiek bylby transcendentnym w stosunku do Boga, to zaprzeczaloby
          to ‘istocie Boga’ – a co za tem idzie jego boskosci – Bog nie bylby juz Bogiem.
          Czyli Czlowiek moze udowodnic istnienie np. bakterii poniewaz jest
          trenscendentnym w stosunku do niej, ma trudnosci w opisaniu np. swiadomosc ( o
          tym juz pisalem ) poniewaz ‘trudno byc’ transcendentnym w stosunku do
          siebie ‘samego’, ale nie moze niejako ‘z zalozenia’ udowodnic istnienia Boga
          (istoty wyzszej od niego, nieskończonej), poniewaz samo pojecie Boga zaprzecza
          temu.
          Czlowiek nie moze udowodnic istnienia Boga poniewaz to umniejsza Bogu.
          Niejako ‘ogranicza’ Boga.
          Św. Tomasz twierdzil, ze jesli Bog jest bytem nieskonczonym, to skonczony
          umysl Czlowieka nie dysponuje pojeciem takiego bytu.


          Gość portalu: BD napisał(a):

          ) Witam,
          )
          ) Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):
          )
          ) ) owych dowodow. Dlatego nazywa sie to WIARA. Ty wierzysz inni nie, ale badz
          )
          ) ) tolerancyjny.
          )
          ) Dowodów trochę jest, ostatni pochodzi bodaj od najwybtniejszego logika XX
          wieku
          )
          ) K. Goedla (modyfikacja dowodu Anzelmiańskiego). Do tego pewne przesłanki,
          ) dlaczego warto wierzyć (zakład Pascala) etc.
          )

          Twierdzenia Goedla „O niezupełnosci teorii formalnych”. Mowi, ze nie da sie
          udowodnic niesprzecznosci matematyki.
          Stwierdza on, ze bogaty układ aksjomatyczny moze wygenerowac nieudowadnialne
          twierdzenia. Bogaty jest np. układ ze zwykła arytmetyka. Nie da sie udowodnic
          niesprzecznosci calej matematyki, a uzupelnianie bogatych ukladow
          aksjomatycznych powoduje, ze staja sie sprzeczne wewnetrznie. Konsekwencja
          twierdzenia Goedla, jest fakt istnienia twierdzeń nie do udowodnienia
          (TEOLOGIA opiera sie na aksjomatach (paradygmatach - dogmatach) w teologi sa
          rowniez twierdzenia nie do udowodnienia ).
          Godel, uznal to za dowod istnienia porzadku przedustawnego, jakiejs
          inteligencji, czyli Boga, ktory narzucil swiatu określone reguly. Stad wlasnie
          mialaby wynikac obserwowana niedowodliwosc niektorych twierdzen
          matematycznych. (zadufanie naukowca?!).
          A moze te twierdzenia sa transcendentalne w stosunku do naswink
          Co do Gogela to tutaj masz racje – jest to kontynuacja twierdzen Anzelma –
          podejscie do tematu od tej samej strony.
          Jednakze Anzelm, mial nawet w ‘swoim obozie’ krytykow, pierwszym krytykiem
          Anzelmianskiego dowodu byl mnich Gaunilon. Zarzucil on Anzelmowi ( a mozna to
          rozciagnac i na Godela), ze nie mozna na podstawie istnienia w mysli
          wnioskowac o istnieniu w rzeczywistosci.
          Nastepny byl sw. Tomasz ze swoim twierdzeniem , ze jesli Bog jest bytem
          nieskonczonym, to skonczony umysł czlowieka nie dysponuje pojeciem takiego
          bytu.
          Oczywiscie Tomasz wysunal swoich 5 dowodow ( kontynuacja dowodow Arystotelesa).
          Ktore tez zostaly obalone itd,itp. I tak w kolko.
          A co do zakładu Pascala – to czy Bog przyjmuje takich konformistow do nieba.
          Poniewaz co mowi zaklad Poscala (sensu stricto) – lepiej uwierz poniewaz to
          sie tobie bardziej oplacawink
          ) Twoja wiara w mocny podział na argumentację naukową i opartą na wierze jest
          ) zadziwiająca dla mnie - naukowca. Nauka jest dużo mniej jednoznaczna, niż
          się
          ) to wydaje laikom - poważne spory i różne "szkoły" dotyczą takich nawet
          takich,
          ) zdawałoby się super-ostrych dziedzin, jak logika i matematyka, i takich
          ) podstawowych rzeczy, jak np. prawo wyłączonego środka (odrzucane jako
          narzędzie
          )
          ) dowodzenia przez liczącą się w matematyce szkołę intuicjonistyczną).
          Proponuję
          ) się więc nieco wyluzować.
          )

          Masz racje co do laikow.
          Jednakze matematyka i logika nie sa super ostrymi dziedzinami, wrecz
          przeciwnie -sa jednymi z bardziej abstrakcyjnych nauk.
          Wszak nawet linia narysowana na papierze jest tylko abstraktem tej liniwink
          Matematyka jest ostra w tedy i tylko wtedy, gdy jest potwierdzalna przez
          otaczajaca nas rzeczywistosc, jest weryfikowalna np. geometria Riemannowska i
          tensory umozliwily Einsteinowi sformulowanie Ogolnej Teorii Wzglednosci.
          Teoria grup i zwiazane z nia symetrie oraz przestrzenie wektorowe, Hilberta
          stanowia podstawe wspolczesnej fizyki i mechaniki kwantowej. Matematyka chaosu
          sprawdza się w przewidywaniach pogody. Czy banalizujac: 2 jablka + 2 jablka =
          4 jablka.


          Nauki przyrodnicze sa bardziej ostre,weryfikowalne, mniej abstrakcyjne
          (oczywiscie , weryfikacja w niektorych kwestiach caly czas nastepuje, jednakze
          inne staly sie prawidlami np. mozg jest w glowie...itd,itp...pisalem juz o
          tym)

          Reasumujac:
          Argumentacja oparta na ‘takich abstraktach’ nie podlega naukowej dyskusji w
          ujeciu popperowskim, nie jest weryfikowalna, co najwyzej mozemy poznac nasze
          poglady na temat tego w co wierzymy i nikt i nic nie moze nam obalic naszej
          wiary, poniewaz jest to tylko....................i az..............WIARA.
          Jezeli ja bede wierzyl, ze pileczka znajdujaca sie na rece podskoczyla
          poniewaz ja ja podbilem sila mojej woli a nie sila moich miesni, to nie
          udowodnisz mi, ze jest inaczej, gdy ja nie bede wierzyl w twoje metoby
          badawcze, nie bede ich uznawal itd,itp..
          Na tym mniej wiecej opiera sie filozofia mistycyzmuwink
          Dyskusja czlowieka opierajacego sie na argumentach naukowych, podlegajacych
          weryfikaji i czlowieka opierajacego sie na wierze, czyli czegos nie
          podlegajacego weryfikacji jest z zalozenia pozbawiona sensu. Poniewaz operuja
          oni na 2 roznych plaszczyznach. Dopiero sprowadzenie dyskusji do plaszczyzny
          naukowej, czyli weryfikowalnej ma sens poniewaz, podczas dyskusji adwersaz
          moze zmienic zdanie, weryfikujac swoje bledne zalozenia naukowe np.
          historycznie dyskusja o obrotach ziemi, ilu ludzi zginelo w walce nauki z
          wiara.
          Na gruncie wiary: My mozemy tylko wymienic sie naszymi pojeciami na jej temat,
          ale nie mozemy jeden drugiemu udowodnic blednosci jego wiary, poniewaz wiara
          zasadza sie na....... wierze (tautologia), a nie na czyms sprawdzalnym,
          weryfikowalnym.

          Reasumujac: teologia, matematyka i logika nie sa dziedzinami super ostrymi
          (nie kazdy z ‘podrozdzialow’ tych nauk).
          Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauki, a nawet w jej poblize,
          zaliczana byc nie moze. Znamieniem nauki jest jej weryfikowalnosc,
          falsyfikowalnosc w oparciu o ludzkie doswiadczenie. Teologia zas jest z
          zasady nieobalalna na podstawie swiadectwa naszych zmysłow. Matematyka czy
          logika formalna tez jest na tej podstawie nieobalalna, sa wszak elementy
          formalne także w teologii, np. Anzelmianski, czy tez Godelowski dowod
          istnienia Boga, calkowicie, przy przyjetych przez tego autora zalozeniach,
          poprawny logicznie.
          Jednakze nie weryfikowalny, przez NAS.
          Przy dopowiednio przyjetych zalozeniach ‘moja pileczka tez podskakuje pod
          wplywem mojej woli’. Ba nie bedzie to wcale sprzeczne logicznie przy
          odpowiednich zalozeniachwink.
          Ale czy to czasem nie Godel pisal juz o niedowodliwosci jakie rodza w sobie
          nauki opierajace sie na bogatych ukladach aksjomatycznych - zalozeniach nazbyt
          odbiegajacych od weryfikowalnej rzeczywistosciwink


          ) ) Jezeli Bog nie zgadza sie na aborcje to niech to powiewink
          )
          ) Mówi za pomocą swoich przedstawicieli wink

          Mowi dwuglosem? ( czesc kosciola protestanckiego opowiada sie za aborcja!)
          • Gość: Ostel Re: nie narzucaj nic innym - TWOJEGO BOGA NIE MA! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 07:23
            TY caly czas pieprzysz od rzeczy. Ja nie uzylem slowa "BOG" i moje argumenty
            nie sa religijne. Jestem zaniepokojony dekadencja Zachodu. Biore za fakt
            dokonany pedalstwo, rozwody, depopulacje. Dlatego rzady powinny wycofac sie z
            byznesu malzenstw i skoncentrowac sie na dzieciach. Czy sie urodza w
            malzenstwach czy nie to nie ma znaczenia. Ale celem rzadow powinno byc
            skierowanie srodkow na prokreacje zeby Zachod osiagnal rownowage populacyjna
            w miejsce obecnej zapasci. Cala ochrona prawna powinna sie skupic na ochronie
            zycia czlowieka, wspieraniu prokreacji i wychowaniu dzieci.



            kkkaczory_piss_brothers napisał:

            ) Czlowiek nie moze udowodnic istnienia Boga, poniewaz aby cokolwiek ujac
            trzeba
            ) byc wobec tego transcendentnym.
            ) Jezeli Czlowiek bylby transcendentnym w stosunku do Boga, to zaprzeczaloby
            ) to ‘istocie Boga’ – a co za tem idzie jego boskosci – B
            ) og nie bylby juz Bogiem.
            ) Czyli Czlowiek moze udowodnic istnienie np. bakterii poniewaz jest
            ) trenscendentnym w stosunku do niej, ma trudnosci w opisaniu np. swiadomosc (
            o
            ) tym juz pisalem ) poniewaz ‘trudno byc’ transcendentnym w stosunku
            ) do
            ) siebie ‘samego’, ale nie moze niejako ‘z zalozenia’ udo
            ) wodnic istnienia Boga
            ) (istoty wyzszej od niego, nieskończonej), poniewaz samo pojecie Boga
            zaprzecza
            ) temu.
            ) Czlowiek nie moze udowodnic istnienia Boga poniewaz to umniejsza Bogu.
            ) Niejako ‘ogranicza’ Boga.
            ) Św. Tomasz twierdzil, ze jesli Bog jest bytem nieskonczonym, to skonczony
            ) umysl Czlowieka nie dysponuje pojeciem takiego bytu.
            )
            )
            ) Gość portalu: BD napisał(a):
            )
            ) ) Witam,
            ) )
            ) ) Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):
            ) )
            ) ) ) owych dowodow. Dlatego nazywa sie to WIARA. Ty wierzysz inni nie, ale badz
            ) )
            ) ) ) tolerancyjny.
            ) )
            ) ) Dowodów trochę jest, ostatni pochodzi bodaj od najwybtniejszego logika XX
            ) wieku
            ) )
            ) ) K. Goedla (modyfikacja dowodu Anzelmiańskiego). Do tego pewne przesłanki,
            ) ) dlaczego warto wierzyć (zakład Pascala) etc.
            ) )
            )
            ) Twierdzenia Goedla „O niezupełnosci teorii formalnych”. Mowi, ze ni
            ) e da sie
            ) udowodnic niesprzecznosci matematyki.
            ) Stwierdza on, ze bogaty układ aksjomatyczny moze wygenerowac nieudowadnialne
            ) twierdzenia. Bogaty jest np. układ ze zwykła arytmetyka. Nie da sie udowodnic
            ) niesprzecznosci calej matematyki, a uzupelnianie bogatych ukladow
            ) aksjomatycznych powoduje, ze staja sie sprzeczne wewnetrznie. Konsekwencja
            ) twierdzenia Goedla, jest fakt istnienia twierdzeń nie do udowodnienia
            ) (TEOLOGIA opiera sie na aksjomatach (paradygmatach - dogmatach) w teologi sa
            ) rowniez twierdzenia nie do udowodnienia ).
            ) Godel, uznal to za dowod istnienia porzadku przedustawnego, jakiejs
            ) inteligencji, czyli Boga, ktory narzucil swiatu określone reguly. Stad
            wlasnie
            ) mialaby wynikac obserwowana niedowodliwosc niektorych twierdzen
            ) matematycznych. (zadufanie naukowca?!).
            ) A moze te twierdzenia sa transcendentalne w stosunku do naswink
            ) Co do Gogela to tutaj masz racje – jest to kontynuacja twierdzen Anzelma
            ) –
            ) podejscie do tematu od tej samej strony.
            ) Jednakze Anzelm, mial nawet w ‘swoim obozie’ krytykow, pierwszym kr
            ) ytykiem
            ) Anzelmianskiego dowodu byl mnich Gaunilon. Zarzucil on Anzelmowi ( a mozna to
            ) rozciagnac i na Godela), ze nie mozna na podstawie istnienia w mysli
            ) wnioskowac o istnieniu w rzeczywistosci.
            ) Nastepny byl sw. Tomasz ze swoim twierdzeniem , ze jesli Bog jest bytem
            ) nieskonczonym, to skonczony umysł czlowieka nie dysponuje pojeciem takiego
            ) bytu.
            ) Oczywiscie Tomasz wysunal swoich 5 dowodow ( kontynuacja dowodow
            Arystotelesa).
            ) Ktore tez zostaly obalone itd,itp. I tak w kolko.
            ) A co do zakładu Pascala – to czy Bog przyjmuje takich konformistow do nie
            ) ba.
            ) Poniewaz co mowi zaklad Poscala (sensu stricto) – lepiej uwierz poniewaz
            ) to
            ) sie tobie bardziej oplacawink
            ) ) Twoja wiara w mocny podział na argumentację naukową i opartą na wierze jest
            ) ) zadziwiająca dla mnie - naukowca. Nauka jest dużo mniej jednoznaczna, niż
            ) się
            ) ) to wydaje laikom - poważne spory i różne "szkoły" dotyczą takich nawet
            ) takich,
            ) ) zdawałoby się super-ostrych dziedzin, jak logika i matematyka, i takich
            ) ) podstawowych rzeczy, jak np. prawo wyłączonego środka (odrzucane jako
            ) narzędzie
            ) )
            ) ) dowodzenia przez liczącą się w matematyce szkołę intuicjonistyczną).
            ) Proponuję
            ) ) się więc nieco wyluzować.
            ) )
            )
            ) Masz racje co do laikow.
            ) Jednakze matematyka i logika nie sa super ostrymi dziedzinami, wrecz
            ) przeciwnie -sa jednymi z bardziej abstrakcyjnych nauk.
            ) Wszak nawet linia narysowana na papierze jest tylko abstraktem tej liniwink
            ) Matematyka jest ostra w tedy i tylko wtedy, gdy jest potwierdzalna przez
            ) otaczajaca nas rzeczywistosc, jest weryfikowalna np. geometria Riemannowska i
            ) tensory umozliwily Einsteinowi sformulowanie Ogolnej Teorii Wzglednosci.
            ) Teoria grup i zwiazane z nia symetrie oraz przestrzenie wektorowe, Hilberta
            ) stanowia podstawe wspolczesnej fizyki i mechaniki kwantowej. Matematyka
            chaosu
            ) sprawdza się w przewidywaniach pogody. Czy banalizujac: 2 jablka + 2 jablka =
            ) 4 jablka.
            )
            )
            ) Nauki przyrodnicze sa bardziej ostre,weryfikowalne, mniej abstrakcyjne
            ) (oczywiscie , weryfikacja w niektorych kwestiach caly czas nastepuje,
            jednakze
            ) inne staly sie prawidlami np. mozg jest w glowie...itd,itp...pisalem juz o
            ) tym)
            )
            ) Reasumujac:
            ) Argumentacja oparta na ‘takich abstraktach’ nie podlega naukowej dy
            ) skusji w
            ) ujeciu popperowskim, nie jest weryfikowalna, co najwyzej mozemy poznac nasze
            ) poglady na temat tego w co wierzymy i nikt i nic nie moze nam obalic naszej
            ) wiary, poniewaz jest to tylko....................i az..............WIARA.
            ) Jezeli ja bede wierzyl, ze pileczka znajdujaca sie na rece podskoczyla
            ) poniewaz ja ja podbilem sila mojej woli a nie sila moich miesni, to nie
            ) udowodnisz mi, ze jest inaczej, gdy ja nie bede wierzyl w twoje metoby
            ) badawcze, nie bede ich uznawal itd,itp..
            ) Na tym mniej wiecej opiera sie filozofia mistycyzmuwink
            ) Dyskusja czlowieka opierajacego sie na argumentach naukowych, podlegajacych
            ) weryfikaji i czlowieka opierajacego sie na wierze, czyli czegos nie
            ) podlegajacego weryfikacji jest z zalozenia pozbawiona sensu. Poniewaz operuja
            ) oni na 2 roznych plaszczyznach. Dopiero sprowadzenie dyskusji do plaszczyzny
            ) naukowej, czyli weryfikowalnej ma sens poniewaz, podczas dyskusji adwersaz
            ) moze zmienic zdanie, weryfikujac swoje bledne zalozenia naukowe np.
            ) historycznie dyskusja o obrotach ziemi, ilu ludzi zginelo w walce nauki z
            ) wiara.
            ) Na gruncie wiary: My mozemy tylko wymienic sie naszymi pojeciami na jej
            temat,
            ) ale nie mozemy jeden drugiemu udowodnic blednosci jego wiary, poniewaz wiara
            ) zasadza sie na....... wierze (tautologia), a nie na czyms sprawdzalnym,
            ) weryfikowalnym.
            )
            ) Reasumujac: teologia, matematyka i logika nie sa dziedzinami super ostrymi
            ) (nie kazdy z ‘podrozdzialow’ tych nauk).
            ) Na gruncie teori Poppera teologia z pewnoscia do nauki, a nawet w jej
            poblize,
            ) zaliczana byc nie moze. Znamieniem nauki jest jej weryfikowalnosc,
            ) falsyfikowalnosc w oparciu o ludzkie doswiadczenie. Teologia zas jest z
            ) zasady nieobalalna na podstawie swiadectwa naszych zmysłow. Matematyka czy
            ) logika formalna tez jest na tej podstawie nieobalalna, sa wszak elementy
            ) formalne także w teologii, np. Anzelmianski, czy tez Godelowski dowod
            ) istnienia Boga, calkowicie, przy przyjetych przez tego autora zalozeniach,
            ) poprawny logicznie.
            ) Jednakze nie weryfikowalny, przez NAS.
            ) Przy dopowiednio przyjetych zalozeniach ‘moja pileczka tez podskakuje pod
            )
            ) wplywem mojej woli’. Ba nie bedzie to wcale sprzeczne logi
            • Gość: Ostel Re: nie narzucaj nic innym - TWOJEGO BOGA NIE MA! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.03, 07:26
              Nie narzucaj mi twojej zasranej religii. Stwierdzenie "TWOJEGO BOGA NIE MA"
              jest stwierdzeniem subiektywnym rownowaznym stwierdzeniu "Twoj BOG jest jedynym
              BOGIEM."
              • kkkaczory_piss_brothers nic nie narzucajmy innym 31.07.03, 08:42
                Gość portalu: Ostel napisał(a):

                > Nie narzucaj mi twojej zasranej religii.

                pssyt, ja nie mam religi.
                Jestem sobie taka samotna owieczka, bez pasterzasmile

                > Stwierdzenie "TWOJEGO BOGA NIE MA"

                dookresle, zadnego Absolutu nie mozna udowodnic, ze jestsmile
                zostaje tylko wiara.

                > jest stwierdzeniem subiektywnym rownowaznym stwierdzeniu "Twoj BOG jest
                jedynym
                >
                > BOGIEM."

                jezeli w to wierzysz to twoj bog dla ciebie moze byc jedyny-monoteizm, lub
                mozesz wierzyc w ich wielosc-politeizm.

                Rozumiem, ze twoja wiara nie jest zbiezna z wiara katolicka?
            • kkkaczory_piss_brothers PRO-dzietność 31.07.03, 08:37
              Gość portalu: Ostel napisał(a):

              > TY caly czas pieprzysz od rzeczy. Ja nie uzylem slowa "BOG" i moje argumenty
              > nie sa religijne. Jestem zaniepokojony dekadencja Zachodu. Biore za fakt
              > dokonany pedalstwo, rozwody, depopulacje.

              przeciez na naszej ziemi z kazdym rokiem jest nas wiecej, nie grozi nam smierc
              gatunku z braku nowych urodzin.

              > Dlatego rzady powinny wycofac sie z
              > byznesu malzenstw i skoncentrowac sie na dzieciach. Czy sie urodza w
              > malzenstwach czy nie to nie ma znaczenia. Ale celem rzadow powinno byc
              > skierowanie srodkow na prokreacje zeby Zachod osiagnal rownowage populacyjna
              > w miejsce obecnej zapasci. Cala ochrona prawna powinna sie skupic na
              ochronie
              > zycia czlowieka, wspieraniu prokreacji i wychowaniu dzieci.

              osobliwy poglad, ale rozumiem, ze nic na sile i jak ktos nie chce miec dziecka
              to nie nalezy jego do tego zmuszac np. zakazem aborcji

              • Gość: Ostel Re: PRO-dzietność IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.03, 03:57
                Mnie zalezy na przetrwaniu naszej cywilizacji. A to ze w Marokko czy Tunezji
                jest nadprodukcja dzieci ktore pozniej rozwala Europe, wcale mnie nie pociesza.
                Lewacy i liberalowie zawsze byli wrogami wlasnej cywilizacji i przyjaciolmi jej
                wrogow.


                kkkaczory_piss_brothers napisał:

                > Gość portalu: Ostel napisał(a):
                >
                > > TY caly czas pieprzysz od rzeczy. Ja nie uzylem slowa "BOG" i moje argumen
                > ty
                > > nie sa religijne. Jestem zaniepokojony dekadencja Zachodu. Biore za fakt
                > > dokonany pedalstwo, rozwody, depopulacje.
                >
                > przeciez na naszej ziemi z kazdym rokiem jest nas wiecej, nie grozi nam
                smierc
                > gatunku z braku nowych urodzin.
                >
                > > Dlatego rzady powinny wycofac sie z
                > > byznesu malzenstw i skoncentrowac sie na dzieciach. Czy sie urodza w
                > > malzenstwach czy nie to nie ma znaczenia. Ale celem rzadow powinno byc
                > > skierowanie srodkow na prokreacje zeby Zachod osiagnal rownowage populacyj
                > na
                > > w miejsce obecnej zapasci. Cala ochrona prawna powinna sie skupic na
                > ochronie
                > > zycia czlowieka, wspieraniu prokreacji i wychowaniu dzieci.
                >
                > osobliwy poglad, ale rozumiem, ze nic na sile i jak ktos nie chce miec
                dziecka
                > to nie nalezy jego do tego zmuszac np. zakazem aborcji
                >
    • kkkaczory_piss_brothers HOMOSEKSUALIZM JEST ZDETERMINOWANY 01.08.03, 08:50
      PRZEDZIAL PROCENTOWY HOMOSEKSUALISTOW W SPOLECZENSTWIE JEST
      STALY I WYNOSI OD 5 DO 10% .
      Nie wszyscy homoseksualisci maja wybor, niektorzy sa biologicznie
      zdeterminowani i nie maja/mieli zadnego wplywu na wybor seksualnosci
      (dla wierzacych – BOG WYBRAL ZA NICH).
      Nie wszyscy ulegaja chwilowej modzie, niektorzy nie maja wyboru.

      Homoseksualizm nie jest domena naszego gatunku, jest on również spotykany u
      innych zwierzat.


      WYNIKI BADAŃ NAD DETERMINIZMEM SEKSUALIZMU

      > Genetic research using family and twin methodologies has
      > produced consistent evidence that genes influence sexual
      > orientation, but molecular research has not yet produced
      > compelling evidence for specific genes.

      Fragment ten ( nie bedacy pustym wycinkeim reszty atykulu,ale stanowiacy jego
      integralna czesc - oddajaca jak najbardziej 'ducha' tekstu - czego dowodem
      zamieszczony ponizej artykul ) dowodzi, ze badania ostatniej dekady pozwolily
      wypracowac juz
      zarysy neurohormonalnej teorii dotyczacej orientacji seksualnej; jej
      ugruntowana juz czesc (dowiedziona) stanowia wlasnie odkrycia podloza
      genetycznego odpowiedzialnego za orientacje seksualna - doslownie:'.. that
      gens influence sexual orientation'.
      Jedynym problemem jest wytypowanie poszczegolnych genow odpowiedzialnych za
      taki stan rzeczy:
      > but molecular research has not yet produced
      > compelling evidence for specific genes.

      - ale wszyscy wiemy, ze to pozostaje bez wplywu na udokumentowana juz czesc
      teorii determinizmu seksualnosci - a stanowi zadanie dla dalszych badan
      molekularnych.

      Należy również pamietac, iż geny determinuja ilosc, jakosc, funkcjonalnosc
      wszystkich substancji/czesci/organow naszego organizmu (w przypadku tej teorii
      jest to istotne ze względu na zagadnienie powstawania / produkcji HORMONOW).
      Należy dodac, iż na zarodek maja wplyw również chormony produkowane przez
      matke, wiec jej material genetyczny (także substancje chormonalne przyjmowane
      z zewnatrz – nie produkowane bezposrednio, ani przez matke, ani przez plod).

      Jednakze, nie ma przekonujacych doniesien naukowych, iz chormony podawane
      doroslym o uksztaltowanym mozgu(nalezy zauwazyc roznice pomiedzy
      nieuksztaltowanym mozgiem zarodka/plodu, a uksztaltowanym mozgiem czlowieka)
      zmieniaja ich zapatrywania seksualne (badania na zwierzetach potwierdzaja taka
      korelacje).


      Ten przeglądowy artykuł najlepiej dowodzi faktu wplywu genow na determinacje
      seksualnosci:
      A critical review of recent biological research on human sexual orientation.

      Mustanski BS, Chivers ML, Bailey JM.

      Department of Psychology, Indiana University, Bloomington 47405,
      USA. bmustans@indiana.edu

      This article provides a comprehensive review and critique of
      biological research on sexual orientation published over the
      last decade. We cover research investigating (a) the
      neurohormonal theory of sexual orientation
      (psychoneuroendocrinology, prenatal stress, cerebral asymmetry,
      neuroanatomy, otoacoustic emissions, anthropometrics), (b)
      genetic influences, (c) fraternal birth-order effects, and (d) a
      putative role for developmental instability. Despite
      inconsistent results across both studies and traits, some
      support for the neurohormonal theory is garnered, but mostly in
      men. Genetic research using family and twin methodologies has
      produced consistent evidence that genes influence sexual
      orientation, but molecular research has not yet produced
      compelling evidence for specific genes. Although it has been
      well established that older brothers increase the odds of
      homosexuality in men, the route by which this occurs has not
      been resolved. We conclude with an examination of the
      limitations of biological research on sexual orientation,
      including measurement issues (paper and pencil, cognitive, and
      psychophysiological), and lack of research on women.



      Warto zwrocic uwage rowniez na te dwa ponizej przedstawione streszczenia
      artykulow:

      The Etiology of Anomalous Sexual Preferences in Men
      VERNON L. QUINSEY
      Psychology Department, Queen's University, Kingston, Ontario, K7L 3N6, Canada
      Address for correspondence: Vernon L. Quinsey, Ph.D., Professor of Psychology
      and Psychiatry, Psychology Department, Queen's University, Kingston, Ontario,
      K7L 3N6. Voice: 613-533-6538; fax: 613-533-2499.
      quinsey@psyc.queensu.ca
      Ann. N.Y. Acad. Sci. 989: 105-117 (2003).
      People discover rather than choose their sexual interests. The process of
      discovery typically begins before the onset of puberty and is associated with
      an increase in the secretion of sex hormones from the adrenal glands. However,
      the determinants of the direction of sexual interest, in the sense of
      preferences for the same or opposite sex, are earlier. These preferences,
      although not manifest until much later in development, appear to be caused by
      the neural organizational effects of intrauterine hormonal events. Variations
      in these hormonal events likely have several causes and two of these appear to
      have been identified for males. One cause is genetic and the other involves
      the sensitization of the maternal immune system to some aspect of the male
      fetus. It is presently unclear how these two causes relate to each other. The
      most important question for future research is whether preferences for
      particular-aged partners and parts of the male courtship sequence share causes
      similar to those of erotic gender orientation.


      REGULAR ARTICLES
      Neurobiology and sexual orientation: current relationships
      RC Friedman and J Downey
      Department of Psychiatry, Columbia University of Physicians and Surgeons, New
      York, NY.
      Despite great progress in the neurosciences, our understanding of the
      determinants of sexual orientation is incomplete. The authors review for the
      clinician/neuropsychiatrist studies pertaining to the formation of sexual
      orientation in the following areas: hormone effects on sexual behavior (animal
      and human); the complicated relationship between gender identity, gender role,
      and sexual orientation in humans; cross- cultural studies of homosexuality;
      behavioral observations in pseudohermaphrodites and offspring of mothers
      treated with hormones during pregnancy; brain studies of homosexual and
      heterosexual individuals; and genetic studies. The authors conclude that human
      sexual orientation is complex and diversely experienced and that a
      biopsychosocial model best fits the current state of knowledge in the field.



      • kkkaczory_piss_brothers ONI NIE DOKONALI WYBORU PREFERENCJI SEKSUALNYCH 01.08.03, 08:51
        BRAIN SEX. THE REAL DIFFERENCE BETWEEN MEN AND WOMEN ANNE MOIR, DAVID JESSEL

        Mężczyźni różnią się od kobiet. Obie płcie są sobie równe jedynie ze względu
        na wspólną przynależność do tego samego gatunku - Homo sapiens. Utrzymując, że
        ich skłonności, uzdolnienia czy zachowania są takie same, budujemy
        społeczeństwo oparte na naukowym i biologicznym kłamstwie.
        Płcie są od siebie odmienne, ponieważ mózgi kobiet i mężczyzn różnią się od
        siebie. Mózg, narząd najważniejszy tak dla ludzkich emocji, jak i działań,
        jest u nich skonstruowany odmiennie. Przetwarza on informacje w różny sposób
        co daje w efekcie odmienne postrzeżenia, preferencje i zachowania.

        Eksplozja badań naukowych nad tym co różni obie płcie wykazała obraz
        uderzającej asymetrii płciowej.

        Do niedawna różnice w zachowaniu między płciami wyjaśniane były
        uwarunkowaniami społecznymi - oczekiwaniami rodziców, których postawy
        odzwierciedlały z kolei oczekiwania społeczeństwa.
        Dzisiaj zbyt wiele jest już dowodów na różnice biologiczne między kobietą a
        mężczyzną aby argumentacja socjologiczna mogła być rozstrzygająca.
        Argumentacja biologiczna dostarcza teraz gruntownych i naukowo uzasadnionych
        postaw pozwalających nam zrozumieć, dlaczego jesteśmy tym kim jesteśmy.

        Skoro wyjaśnianie socjologiczne jest niewystarczające, tym przekonywająca
        wydaje się argumentacja biochemiczna - że hormony determinują nasz swoisty,
        stereotypowy sposób zachowania. Same hormony nie dostarczają odpowiedzi.
        Różnica powstaje z wzajemnego oddziaływania HORMONÓW i mózgu mężczyzny bądź
        kobiety, już z góry specyficznie ukształtowanego, by mógł z nimi wchodzić w
        reakcję.

        Jesteśmy aroganckim gatunkiem. Uważamy, że nasza wyższość nad innymi
        zwierzętami wyrażającą się
        w zdolnościach do rozumowania i rozróżniania obiektów czyni nas bliższymi
        aniołom niż szympansom. Być może to powoduje, iż myśląc o sobie jako o panach
        własnego losu ignorujemy myśl, że podlegamy przecież biologicznym imperatywom
        naszego ciała. Zapominamy, że w ostatecznym rozrachunku - tak samo jak u
        innych zwierząt - to jacy jesteśmy i jak się zachowujemy jest w znacznej
        części podyktowane komunikatami, które kształtują i informują nasz mózg.


        1. RÓŻNICE
        Artykuł D. KIMURA ‘Czy rzeczywiście mózgi kobiet i mężczyzn są różne?’-
        poświęcony różnicom morfologicznym [strukturalnym] i uderzającym często
        odmienności w zachowaniu mężczyzn i kobiet.

        Jesteśmy gatunkiem seksistowskim, wyraźnie podkreślającym odmienności związane
        z płcią. Biologia wyznaczyła samcom i samicom Homo sapiens odmienne funkcje.
        Ewolucja je umocniła i udoskonaliła. Cywilizacja je odzwierciedla. Religia i
        edukacja potęgują je.

        W latach 50 - tych dr D. WESHSLER, amerykański uczony, autor najczęściej dziś
        używanych testów IQ, stwierdził, że ponad 30 testów ‘dyskryminuje’ jedną lub
        drugą płeć. Problem starano się rozwiązać poprzez eliminowanie wszystkich tych
        testów, które prowadziły do wniosków o znacznych różnicach miedzy płciami.
        Kiedy okazało się, że nadal trudno jest uzyskać ‘neutralne płciowo’
        rezultaty, z rozmysłem wprowadzono pozycje o ‘odchyleniu męskim’
        lub ‘kobiecym’, aby uzyskać w przybliżeniu równą punktację.
        WESHSLER poszukiwał neutralnych technik IQ ze względu na płeć, dowody
        odmienności płci traktował jedynie jako utrudnienia. Zauważył jedynie
        nawiasowo:

        ‘Nasze badania potwierdziły to, o czym często zapewniali poeci i
        powieściopisarze, a w co od dawna wierzyli zwykli ludzie, mianowicie, że
        mężczyźni nie tylko zachowują się, ale i myślą inaczej niż kobiety.’

        Socjologiczne wyjaśnienia mówiły o tym, że dzieci rodzą się neutralne
        psychoseksualnie. Dopiero potem rodzice, nauczyciele, prawodawcy, politycy i
        wszystkie złe duchy społeczeństwa kształtują ich umysł.


        2. NARODZINY RÓŻNICY

        6 - 7 tyg. po zapłodnieniu mózg płodu zaczyna się kształtować według męskiego
        lub kobiecego wzorca.
        GENY zawierające zakodowany projekt naszych cech indywidualnych decydują o
        płci; w zależności od tego dysponujemy różnym zestawem chromosomów.
        46 chromosomów w połowie pochodzących od matki w połowie od ojca.
        44 łącza się po dwa, tworząc pary chromosomów determinujących określone cechy
        cielesne człowieka, takie jak kolor oczu, długość i kształt nosa.
        Matka wnosi do komórki jajowej chromosom X.
        Jeżeli w procesie zapłodnienia komórki jajowej ojciec także wniesie chromosom
        X, rezultatem będą narodziny dziecka płci żeńskiej. W przypadku jeżeli
        plemnik ojca zawiera chromosom Y, powinno urodzić się dziecko płci męskiej.
        GENY same nie decydują o płci dziecka. kolejnym determinującym czynnikiem są
        hormony.
        Niezależnie od GENETYCZNEJ natury zarodka, płód ukształtuje się jako męski
        tylko wówczas, gdy obecne będą CHORMONY męskie, w przypadku ich nieobecności
        płód ukształtuje się jako żeński.
        Naturalny model mózgu jest jak się wydaje żeński.
        W przypadku płodu męskiego konieczna jest dostateczna ilość CHORMONU męskiego
        by wykształciły się narządy męskie, które następnie zaczną produkować same
        odpowiednie jego dawki potrzebne do przeorganizowania mózgu według wzorca
        męskiego.

        Doświadczenia na szczurach, jak i przypadki dzieci, które z różnych przyczyn
        otrzymały w okresie płodowym nienormalną dawkę hormonów dowodzą o decydującym
        znaczeniu hormonów i nieukształtowanego jeszcze mózgu. Rozwijającemu się
        mózgowi męskiemu niezbędne są męskie hormon y, by mógł on uformować się według
        specyficznie męskiego wzorca - to znaczy ukształtować taki układ połączeń
        nerwowych, który powodować będzie męskie zachowania. Układ połączeń nerwowych
        w mózgu pozostaje żeński tylko wtedy, jeśli w okresie rozwoju mózgu nie
        pojawiają się hormony męskie. Normalnie rozwinięty mózg żeński jest więc
        odporny na późniejsze dawki hormonów męskich, a poddanie wpływowi hormonów
        żeńskich normalnego mózgu męskiego nie powoduje zmiany zachowań. Skoro raz
        mózg uformował się już w strukturę męską lub kobiecą, interwencja hormonów
        przeciwnej płci nie ma już na niego wpływu.

        Odkryto różnice w budowie podwzgórza [ część kontrolująca zachowanie
        seksualne ]. Układ komórek i struktura podwzgórza są u samic i samców szczurów
        wyraźnie odmienne.

        Kora mózgowa [ w niej znajdują się główne ośrodki kontrolne, kierujące
        stosunkowo skomplikowanymi zachowaniami ] okazała się być wymiernie grubsza
        u samców po prawej stronie, natomiast u samic po lewej.
        Podając w krytycznym momencie hormony można ten układ odwrócić. Hormony
        męskie zmieniają także sposób ułożenia sieci połączeń w mózgu. w przypadku
        ich występowania schemat połączeń jest męski, a gdy brak - żeński.

        U pewnych gatunków ptaków śpiewających tylko samce śpiewają - zdolność do
        śpiewu zależy od występowania hormonu męskiego. Samice można skłonić do śpiewu
        wstrzykując im męski hormon testosteron. U samic wykryć można brak niektórych
        neuronów, które decydują o zdolności do śpiewu. Dawka hormonu sprawia, że mózg
        samiczki otrzymuje odpowiednie neurony i tym samym dar do śpiewu.

        Istnieją więc związki [ albo przynajmniej zależności ] pomiędzy zachowaniem,
        hormonami i strukturą mózgu.


        SANDRA WITLESON psycholog kanadyjski stwierdza:

        ‘Mózg jest narządem płciowym’.

        Doświadczenia na rezusach pokazały, że mózg zwierzęcia bombardowany w trakcie
        rozwoju dodatkowymi hormonami [ wstrzykiwanie ciężarnym samicom hormonu
        męskiego na różnych etapach rozwoju płodu wyzwalało męskie zachowania u płodu
        żeńskiego w późniejszym okresie - aplikując zastrzyki w różnych fazach ciąży
        można było wywołać różne zachowania męskie ] zmienia swoją strukturę, a zmiana
        struktury oznacza zmianę zachowania.

        PRZYPADEK JANE
        Jane jako niemowlę miała niedorozwinięte, nie do końca uformowane narządy
        płciowe - nie całkiem żeńskie, nie całkiem męskie. Test GENETYCZNY wykazał
        obecność chromosomu XX, a więc była płci żeńskiej. Przeprowadz
      • kkkaczory_piss_brothers BOG TAK CHCIAL 01.08.03, 08:52
        BRAIN SEX. THE REAL DIFFERENCE BETWEEN MEN AND WOMEN ANNE MOIR, DAVID JESSEL

        Mężczyźni różnią się od kobiet. Obie płcie są sobie równe jedynie ze względu
        na wspólną przynależność do tego samego gatunku - Homo sapiens. Utrzymując, że
        ich skłonności, uzdolnienia czy zachowania są takie same, budujemy
        społeczeństwo oparte na naukowym i biologicznym kłamstwie.
        Płcie są od siebie odmienne, ponieważ mózgi kobiet i mężczyzn różnią się od
        siebie. Mózg, narząd najważniejszy tak dla ludzkich emocji, jak i działań,
        jest u nich skonstruowany odmiennie. Przetwarza on informacje w różny sposób
        co daje w efekcie odmienne postrzeżenia, preferencje i zachowania.

        Eksplozja badań naukowych nad tym co różni obie płcie wykazała obraz
        uderzającej asymetrii płciowej.

        Do niedawna różnice w zachowaniu między płciami wyjaśniane były
        uwarunkowaniami społecznymi - oczekiwaniami rodziców, których postawy
        odzwierciedlały z kolei oczekiwania społeczeństwa.
        Dzisiaj zbyt wiele jest już dowodów na różnice biologiczne między kobietą a
        mężczyzną aby argumentacja socjologiczna mogła być rozstrzygająca.
        Argumentacja biologiczna dostarcza teraz gruntownych i naukowo uzasadnionych
        postaw pozwalających nam zrozumieć, dlaczego jesteśmy tym kim jesteśmy.

        Skoro wyjaśnianie socjologiczne jest niewystarczające, tym przekonywająca
        wydaje się argumentacja biochemiczna - że hormony determinują nasz swoisty,
        stereotypowy sposób zachowania. Same hormony nie dostarczają odpowiedzi.
        Różnica powstaje z wzajemnego oddziaływania HORMONÓW i mózgu mężczyzny bądź
        kobiety, już z góry specyficznie ukształtowanego, by mógł z nimi wchodzić w
        reakcję.

        Jesteśmy aroganckim gatunkiem. Uważamy, że nasza wyższość nad innymi
        zwierzętami wyrażającą się
        w zdolnościach do rozumowania i rozróżniania obiektów czyni nas bliższymi
        aniołom niż szympansom. Być może to powoduje, iż myśląc o sobie jako o panach
        własnego losu ignorujemy myśl, że podlegamy przecież biologicznym imperatywom
        naszego ciała. Zapominamy, że w ostatecznym rozrachunku - tak samo jak u
        innych zwierząt - to jacy jesteśmy i jak się zachowujemy jest w znacznej
        części podyktowane komunikatami, które kształtują i informują nasz mózg.


        1. RÓŻNICE
        Artykuł D. KIMURA ‘Czy rzeczywiście mózgi kobiet i mężczyzn są różne?’-
        poświęcony różnicom morfologicznym [strukturalnym] i uderzającym często
        odmienności w zachowaniu mężczyzn i kobiet.

        Jesteśmy gatunkiem seksistowskim, wyraźnie podkreślającym odmienności związane
        z płcią. Biologia wyznaczyła samcom i samicom Homo sapiens odmienne funkcje.
        Ewolucja je umocniła i udoskonaliła. Cywilizacja je odzwierciedla. Religia i
        edukacja potęgują je.

        W latach 50 - tych dr D. WESHSLER, amerykański uczony, autor najczęściej dziś
        używanych testów IQ, stwierdził, że ponad 30 testów ‘dyskryminuje’ jedną lub
        drugą płeć. Problem starano się rozwiązać poprzez eliminowanie wszystkich tych
        testów, które prowadziły do wniosków o znacznych różnicach miedzy płciami.
        Kiedy okazało się, że nadal trudno jest uzyskać ‘neutralne płciowo’
        rezultaty, z rozmysłem wprowadzono pozycje o ‘odchyleniu męskim’
        lub ‘kobiecym’, aby uzyskać w przybliżeniu równą punktację.
        WESHSLER poszukiwał neutralnych technik IQ ze względu na płeć, dowody
        odmienności płci traktował jedynie jako utrudnienia. Zauważył jedynie
        nawiasowo:

        ‘Nasze badania potwierdziły to, o czym często zapewniali poeci i
        powieściopisarze, a w co od dawna wierzyli zwykli ludzie, mianowicie, że
        mężczyźni nie tylko zachowują się, ale i myślą inaczej niż kobiety.’

        Socjologiczne wyjaśnienia mówiły o tym, że dzieci rodzą się neutralne
        psychoseksualnie. Dopiero potem rodzice, nauczyciele, prawodawcy, politycy i
        wszystkie złe duchy społeczeństwa kształtują ich umysł.


        2. NARODZINY RÓŻNICY

        6 - 7 tyg. po zapłodnieniu mózg płodu zaczyna się kształtować według męskiego
        lub kobiecego wzorca.
        GENY zawierające zakodowany projekt naszych cech indywidualnych decydują o
        płci; w zależności od tego dysponujemy różnym zestawem chromosomów.
        46 chromosomów w połowie pochodzących od matki w połowie od ojca.
        44 łącza się po dwa, tworząc pary chromosomów determinujących określone cechy
        cielesne człowieka, takie jak kolor oczu, długość i kształt nosa.
        Matka wnosi do komórki jajowej chromosom X.
        Jeżeli w procesie zapłodnienia komórki jajowej ojciec także wniesie chromosom
        X, rezultatem będą narodziny dziecka płci żeńskiej. W przypadku jeżeli
        plemnik ojca zawiera chromosom Y, powinno urodzić się dziecko płci męskiej.
        GENY same nie decydują o płci dziecka. kolejnym determinującym czynnikiem są
        hormony.
        Niezależnie od GENETYCZNEJ natury zarodka, płód ukształtuje się jako męski
        tylko wówczas, gdy obecne będą CHORMONY męskie, w przypadku ich nieobecności
        płód ukształtuje się jako żeński.
        Naturalny model mózgu jest jak się wydaje żeński.
        W przypadku płodu męskiego konieczna jest dostateczna ilość CHORMONU męskiego
        by wykształciły się narządy męskie, które następnie zaczną produkować same
        odpowiednie jego dawki potrzebne do przeorganizowania mózgu według wzorca
        męskiego.

        Doświadczenia na szczurach, jak i przypadki dzieci, które z różnych przyczyn
        otrzymały w okresie płodowym nienormalną dawkę hormonów dowodzą o decydującym
        znaczeniu hormonów i nieukształtowanego jeszcze mózgu. Rozwijającemu się
        mózgowi męskiemu niezbędne są męskie hormon y, by mógł on uformować się według
        specyficznie męskiego wzorca - to znaczy ukształtować taki układ połączeń
        nerwowych, który powodować będzie męskie zachowania. Układ połączeń nerwowych
        w mózgu pozostaje żeński tylko wtedy, jeśli w okresie rozwoju mózgu nie
        pojawiają się hormony męskie. Normalnie rozwinięty mózg żeński jest więc
        odporny na późniejsze dawki hormonów męskich, a poddanie wpływowi hormonów
        żeńskich normalnego mózgu męskiego nie powoduje zmiany zachowań. Skoro raz
        mózg uformował się już w strukturę męską lub kobiecą, interwencja hormonów
        przeciwnej płci nie ma już na niego wpływu.

        Odkryto różnice w budowie podwzgórza [ część kontrolująca zachowanie
        seksualne ]. Układ komórek i struktura podwzgórza są u samic i samców szczurów
        wyraźnie odmienne.

        Kora mózgowa [ w niej znajdują się główne ośrodki kontrolne, kierujące
        stosunkowo skomplikowanymi zachowaniami ] okazała się być wymiernie grubsza
        u samców po prawej stronie, natomiast u samic po lewej.
        Podając w krytycznym momencie hormony można ten układ odwrócić. Hormony
        męskie zmieniają także sposób ułożenia sieci połączeń w mózgu. w przypadku
        ich występowania schemat połączeń jest męski, a gdy brak - żeński.

        U pewnych gatunków ptaków śpiewających tylko samce śpiewają - zdolność do
        śpiewu zależy od występowania hormonu męskiego. Samice można skłonić do śpiewu
        wstrzykując im męski hormon testosteron. U samic wykryć można brak niektórych
        neuronów, które decydują o zdolności do śpiewu. Dawka hormonu sprawia, że mózg
        samiczki otrzymuje odpowiednie neurony i tym samym dar do śpiewu.

        Istnieją więc związki [ albo przynajmniej zależności ] pomiędzy zachowaniem,
        hormonami i strukturą mózgu.


        SANDRA WITLESON psycholog kanadyjski stwierdza:

        ‘Mózg jest narządem płciowym’.

        Doświadczenia na rezusach pokazały, że mózg zwierzęcia bombardowany w trakcie
        rozwoju dodatkowymi hormonami [ wstrzykiwanie ciężarnym samicom hormonu
        męskiego na różnych etapach rozwoju płodu wyzwalało męskie zachowania u płodu
        żeńskiego w późniejszym okresie - aplikując zastrzyki w różnych fazach ciąży
        można było wywołać różne zachowania męskie ] zmienia swoją strukturę, a zmiana
        struktury oznacza zmianę zachowania.

        PRZYPADEK JANE
        Jane jako niemowlę miała niedorozwinięte, nie do końca uformowane narządy
        płciowe - nie całkiem żeńskie, nie całkiem męskie. Test GENETYCZNY wykazał
        obecność chromosomu XX, a więc była płci żeńskiej. Przeprowadz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka