Dodaj do ulubionych

Lewacka moralność "Gó Wna" i pochodnych

15.11.07, 18:27
Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki"
mar
2007-11-14, ostatnia aktualizacja 18 minut temu
Uważający się za artystę Guillermo Habacuc Vargas z Kostaryki przywiązał liną
do ściany galerii w mieście Managua w Nikaragui umierającego, chorego psa jako
dzieło sztuki na sierpniowej wystawie. Pies zdechł drugiego dnia pobytu w
galerii, Vargas nie pozwolił nikomu go nakarmić, ani napoić. W nagrodę będzie
reprezentował swój kraj na międzynarodowym biennale w 2008 roku. - Reakcja
ludzi pokazuje ich hipokryzję. Gdyby pies zdechł na ulicy nie zwróciliby na to
uwagi - uważa Vargas.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4671437.html
Oj waj! Co za kretyn z tego kostarykanina, powiesiłby penisa na krzyżu, zrobił
"szczynowego Chrystusa", albo Matkę Bożą w ekskrementach i byłby prawdziwym,
cenionym artystą, wychwalanym przez pejsiatą szmirę pod niebiosa (casus
Nieznalska).
A tak to proszę: beczenie, oburzenie, petycje, zastanawianie się nad granicami
sztuki...

W takich Włoszech na ten przykład jakiś imam żali się, że w sklepach sprzedają
deski sedesowe z wersetami Koranu,
www.adnkronos.com/AKI/English/Religion/?id=1.0.1478998507
na co rząd natychmiast zaczyna się kajać, przepraszać i obiecywać że
niezwłocznie zajmie się tą szkalującą i hańbiącą sprawą... No, ale gdyby to
była Biblia to oczywiście sztuka by to była...
(w takiej niedalekiej Hiszpanii to np. normalka jest:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=65221869&a=69519692 )

I jak ta skretyniała (synonim zlewaczałej) cywilizacja ma nie upaść?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka