Dodaj do ulubionych

Od 2 tygodni

10.12.07, 10:14
szukam watku na tym faorum, do ktorego by sie mozna dyskusyjnie dopisac. Nie
ma. Niekoniecznie z winy zalozycieli, ale zawartosc monotonnie identyczna:
jakies staruszki sie nawzajem wyzywaja, siegajac po przebogate zasoby laciny
kuchennej. Do zobaczenia za kolejne 2 tygodnie, moze uda wam sie wyprodukowac
w tym czasie choc jeden watek dyskusyjny wink
Obserwuj wątek
    • hasz0 ____________Od 2 tygodni? Ja od 7 lat!/n 10.12.07, 10:18
      • patience Ale cos odpisujesz 10.12.07, 10:22
        Zauwazylam ze sie wysilasz na jakies argumentacje. Mi sie to wydaje bezsensowne,
        bo tu juz nawet bitwa na swiatopoglady sie skonczyla i poniekąd sam sobie jestes
        winien ze robisz za kozla ofiarnego. Ale z wszelkimi wyrazami, zalączam.

        • hasz0 Kozioł ofiarny nie szczędzi rogów na ofiarę/n 10.12.07, 10:41
        • atolski21 Filozofia? 10.12.07, 10:45
          A moze by byla pani zainteresowana dyskusja na temat filozofii,
          ktora mozemy kontymuowc w ramach watku "Ateizm tylko dla
          prymitywnych" ?
          • patience Re: Filozofia? 10.12.07, 11:06
            atolski21 napisał:

            > A moze by byla pani zainteresowana dyskusja na temat filozofii,
            > ktora mozemy kontymuowc w ramach watku "Ateizm tylko dla
            > prymitywnych" ?

            Bylabym. Z Krzysiem ateistą też bylam zainteresowana, bo mam własny punkt
            widzenia agnostyka. Zajrzałam już dawno do Twojego wątku. Rzecz w tym, że nie
            masz polemistow tylko wyjący chór. Jak się odezwę, to cały tłum zacznie
            wypisywać że mam krzywe nogi i kly zamiast zębów. Mniej więcej to samo, co Tobie
            odpisują. Po co mi to?
            • atolski21 Re: Filozofia? 10.12.07, 11:09
              Mozemy ignorowac ludzi niekulturalnych i przeprowadzic merytoryczna
              dyskusje filozoficzna na odpowiednim poziomie
              • patience Re: Filozofia? 10.12.07, 11:15
                atolski21 napisał:

                > Mozemy ignorowac ludzi niekulturalnych i przeprowadzic merytoryczna
                > dyskusje filozoficzna na odpowiednim poziomie

                To nie wyjdzie, czlowiek kulturalny zawsze przegrywa z osobami dla ktorych
                pewnych granic nie ma. To są mihnikoidy. Pozostałość intelektualna po PRL, a ja
                jestem kobieta, tzn. nie odczuwam potrzeby żeby z nimi wygrać. Z panami jest
                inaczej. ty, hasz, palnick, jestescie wojownicy i wam sie chce. Mi już nie smile

                PS. Niemniej przyjemnie pozdrowić ludzi myślących z samego rana, co niniejszym
                czynie smile
              • patience Re: Filozofia? PS 10.12.07, 11:26
                W Twoim watku nie bardzo mam wybor jesli chodzi o kibicowanie, bo jedynie Ty sie
                wysilasz na argumentacje intelektualna. Kibicowanie ograniczone wlasnym
                agnostycyzmem, rzecz jasna. Niemniej, odezwe sie czy nie, to czytam i popadam w
                zadume. Znaczy sie, ciagnij dalej, to ciekawy temat, mimo obstrukcji
                mihnikoidow. Bede czytac smile
          • hasz0 ________Albo historia polskich powstań narodowych? 10.12.07, 11:14
            1863 r.
            Gdy Leopold Kronnenberg jako minister powstańczego rządu wyasygnował
            milion rubli na powstanie to Tuenhold zdradził szlaki przerzutowe
            broni i amunicji zakupione w Anglii a Artur Goldman wydał carskiej
            żandarmerii Romualda Traugutta.

            Car zamiast powiesić Kronneberga odznaczył go najwyższym
            orderem "Św. Włodzimierza" i odznaczył go szlachectwem.

            Polskie majątki zostały zlicytowane po "cenie murów", patrioci
            polscy trafili na szubienice albo Sybir a ich majatki wraz z
            nazwiskami i tytułami przejęli nowi osadnicy.

            1920 r.
            Anglia zdradziła Petlurę i Piłsudskiego: Anglia nie wywiązała się z
            kontraktu - przyjęli od nas zapłatę za uzbrojenie 10 dywizji
            a po dostarczeniu proch był mokry, karabiny skorodowane.

            1939 - 45 r.
            Złoto z Banku Polskiego (80 T) wywiezione pociagiem przez Rumunię
            (miał na kanwie powstać film sensacyjny) i nigdy nie wróciło. A rząd
            Jej Kr. Mości domagał się zwrotu za nagrobki polskich żołnierzy.

            1989 - Balcerowicz - przez lata stały kurs $ pozwolił wywieźć z
            Polski %%% z depozytów zamienione na ZŁ i z powrotem na $
            z zyskiem 450% ( w pierwszych 3 miesiącach 118% ) na sumę setek mrd $

            2007 r. PO-wrócił na stanowisko min finansów doradca Balcerowicza i
            Bieleckiego oraz Ćwiąkalski...
            ........
            ambasador Roger Raczyński zawiadomił władze polskie, że Rumuni
            zgadzają się na przewóz polskiego złota do portu w Konstancy nad
            Morzem Czarnym, gdzie oczekiwać miały statki alianckie. Rumuni
            stawiali jednak jeden warunek; cały transport miał odbyć się w ciągu
            48 godzin.
            Po polskiej stronie granicy rozpoczęły się gorączkowe przygotowania
            do ewakuacji. W nocy z 13 na 14 września załadowano na stacji w
            Śniatyniu całość złota do dziewięciu wagonów towarowych. Każdy wagon
            opatrzono trzema rodzajami plomb i zamknięto na kłódki. Pół godziny
            po północy pociąg przekroczył granicę i ruszył w kierunku Konstancy.
            Przez cały czas był eskortowany przez rumuńskich policjantów i
            polski personel Banku Polskiego. 15 września, krótko po
            północy, „złoty” pociąg był już w Konstancy. Na miejscu okazało się
            jednak, że nie ma statku, który mógłby natychmiast zabrać ładunek.
            Przewlekanie sprawy było bardzo niebezpieczne, gdyż Niemcy wpadli
            już na trop polskiego złota i zaczęli energiczne starania, aby je
            zatrzymać. 14 września poseł niemiecki w Bukareszcie Wilhelm
            Fabricius na spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Rumunii
            Grigore Gafencu złożył protest przeciwko łamaniu przez ten kraj
            neutralności. Niemiecki dyplomata domagał się, aby Rumuni złoto
            traktowali jak materiał wojenny. Rumuński minister udał, że o
            sprawie przewozu złota nic konkretnego nie wie, ale obiecał
            przeprowadzić odpowiednie dochodzenie. Przyjęta przez niego taktyka
            była korzystna dla Polski, dawała bowiem czas na wywiezienie złota z
            Konstancy.
            Warto w tym miejscu dodać, że w tym samym czasie Polskę opuściło
            kierownictwo Banku Polskiego, a poza złotem wywieziono papiery
            wartościowe oraz klisze umożliwiające druk banknotów. O ile
            ewakuacja złota była w pełni uzasadniona, o tyle, jeśli chodzi o
            wyjazd dyrekcji banku i wywiezienie klisz, opinie specjalistów do
            dziś są podzielone. Niektórzy uważają, że miało to negatywne
            następstwa gospodarcze dla okupowanego kraju, doprowadziło do próżni
            walutowej i ułatwiło okupantowi ograbienie ludności [4].
            www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=345&id=5518&poz=2&update=1
        • rycho7 swiatopoglad marca 68 10.12.07, 10:53
          patience napisała:

          > bo tu juz nawet bitwa na swiatopoglady sie skonczyla

          Sluszna uwaga. Harcownicy frontow ideolo maskujaco posmarowali ciala
          g.wnem. Wzorujac sie na herszczie pacynek. Charyzma zobowiazuje.

          Doswiadczenie nabyte droga empirii podpowiada rozwazniejszym
          dyskutantom strzelanie z luku lub dmuchawki zza wegla. Harcownicy
          cos tam plota o honorze. Gielga jak zwykle chce wodzic prym
          prostujac sciezki Panskie.

          Powyzej jest bardzo aktualny temat zamiast analizy demokracji
          haszystowskiej w wykonaniu gnojarka. Harcownicy, zapewniam Was, ze
          ten unik doskonale widac zza wegla. Wasz honor splynal w
          siarkowodorowe glebiny Baltyku 5 lat temu wraz z zaszlorocznymi
          sniegami. Pieknie wygladacie jedynie w lustrze swych imaginacji.
          • patience Poza niezrozumialm belkotem 10.12.07, 12:41
            jestes rychu chcac nie chcac doskonalym dowodem na istnienie zjawiska zwanego
            mihnikoid. Przy czym Twoje lustra, dmuchawki, a przede wszystkim ataki na autora
            zamiast jego pogladow, sie nijak maja do 21 wieku. Nudziarstwo i anachronizmy smile
            • rycho7 Re: Poza niezrozumialm belkotem 10.12.07, 14:31
              patience napisała:

              > jestes rychu chcac nie chcac doskonalym dowodem na istnienie
              > zjawiska zwanego mihnikoid.

              O tym swiadzczy to, ze Tobie odpowiadam. To Twoje pojecie i poza
              Toba nieistniejace. Ja nie specjalnie jestem zainteresowany co w nim
              ukrywasz. Wystarczy mi, ze wieje groza gdy komplementujesz
              (k)Atolskiego.

              > Przy czym Twoje lustra, dmuchawki, a przede wszystkim ataki na
              > autora zamiast jego pogladow

              Specjalnie wrocilem do "meritum" postu wstepnego. Efekt, nalezy
              omijac Zsypka szerokim lukiem. Muchi w nosie pani hrabianki mam
              gdzies.

              Przypadkowy narodek niezrozumiale belkoce nie dajac sie wtloczyc w
              nurt PiS. Zmien se Helga narodek.

              Jakos tak sie sklada, ze odwoluje sie do tabunow bzdur, ktore przez
              lata zamieszczalas na forum. Nie dziwie Ci sie obecnie, ze teraz
              nazywasz to niezrozumialym i belkotem. Zgadzam sie z Toba,
              aczkolwiek zauwazylem to juz przed laty.
            • jaceq Re: Poza niezrozumialm belkotem 15.12.07, 21:05
              patience napisała:
              > Od 2 tygodni szukam watku na tym faorum, do ktorego by sie mozna dyskusyjnie
              dopisac.

              a następnie:
              > > jestes rychu chcac nie chcac doskonalym dowodem na istnienie
              > zjawiska zwanego mihnikoid.

              Jeżeli o mnie chodzi, to właśnie jest z grubsza powód, który od jakiegoś czasu
              autentycznie odbiera mi chęć wejścia z Tobą w jakiekolwiek merytoria i który
              pozostawia miejsce wyłącznie na kpiny: te dorożkarskie klapki na Twych pięknych
              oczach, które ograniczają Ci widzenie w jakichkolwiek odcieniach szarości,
              zostawiając czerń i biel - mihnikoid - niemihnikoid. Poza tym, że jest to nudne
              jak - nie przymierzając - partyjne przemówienia Jarosława (albo jak kto woli -
              expose Tuska), to sprawia to, że jesteś przewidywalna jak Gosiewski w sprawie
              tzw. dysydentów z PiS mnożących się ostatnio jak grzyby po deszczu.

              Także Twoje "szukanie wątku na tym forum" - jeśli się widzi, że odbywa się przez
              filtr "mihnikoidów" - nie dziwi, że przynosi słaby rezultat.
    • cs137 Re: Od 2 tygodni 10.12.07, 11:05
      patience napisała:

      > szukam watku na tym faorum, do ktorego by sie mozna dyskusyjnie dopisac. Nie
      > ma. Niekoniecznie z winy zalozycieli, ale zawartosc monotonnie identyczna:
      > jakies staruszki sie nawzajem wyzywaja, siegajac po przebogate zasoby laciny
      > kuchennej. Do zobaczenia za kolejne 2 tygodnie, moze uda wam sie wyprodukowac
      > w tym czasie choc jeden watek dyskusyjny wink
      >
      Widzisz, Droga Patience, taka juz jest uroda tego forum. Nie tylko Aquanetu, ale
      w ogóle wszystkich forow na portalu GW. Jedno jedyne forum, jakie dotychczas
      znalazłem, na którym duyskutanci sobie nie skacza do oczu, to "Motocykle".

      Ja np. sporo sie udzielam na Forum Nauka, bo tam jest sporo tematów, które są
      niby swiatopoglądowo neutralne. Co prawda, nawłaził tam cały tłum fanatyków
      religijnych. Ale takie wątki można niby omijać. Jest wystarczająco dużo tematów,
      ktore - jak sie wydaje -nikogo nie powinny drażnić. Wiec ja sobie tak kombinuję:
      "Poduskutuję trochę na te `obojetne' tematy, szczególnie te zatracające o
      fizyke - mam przeciez troche wiedzy o niej, moge ludziom sporo rzeczy
      powiedzieć, które, jak przypuszczam, moga być interesujace dla kogos, kto się
      hobbystycznie zagadnieniami z dziedziny fizyki interesuje". No i co, myślisz, ze
      tam odchodzi taka spokojna, uprzejma dyskusja? Nic podobnego! Czego by człowiek
      nie tknal z tych z pozoru niekontrowersyjnych tematów, to natychmiast do watku
      sie ładują jakies żłoby, ktore tylko czyhają na okazję, by czlowiekowi
      "przypaprać". Ostatnio, na przyład, udzielałem sie w watku na temat tego,
      dlaczego słońce swieci i wysyła takie promieniowanie, jakie wysyła. To jest
      bardzo złożone zagadnienie, a ja akurat sporo wiem o róznych zjawiskach, które
      odgrywają duza rolę w całoksztalcie tego procesu. No i co? Już mi zdrowo tam
      naurągoano.

      Wiec jesłi chodzi o Aquanet, to ja tym bardziej nie jestem optymista co do tego,
      ze tu w jakiejs dającej sie przewidziec przyszłosci zapanuje Wersal i atmosfere,
      jak na amerykanśkim party, na którym rozmowy o polityce moze nie sa absolutnym
      tabu, ale nalezy się mkózliwie powstrzymywać od wchodzenia na grunt polityki.
      Przez to jednak amerykańskie party sa śmiertelnie nudne.
      • hasz0 Proszę Was Mędrców! Głupi też maja prawo pouczać/n 10.12.07, 11:20
        • hasz0 Bo częściej mają rację/n 10.12.07, 11:21
    • marouder.eu Kretyn atolski sie zalagl na forum.. 10.12.07, 12:47
      ..stad prosta niechec moja, jak i zapewne innych, by o czyms serio porozmawiac.
      • marouder.eu Aurorka np. zaczela swietny temat o elementach.. 10.12.07, 12:49
        ..kultow kobiecych w chrzescijanstwie. Sama zobacz, jak go kretyn atolski
        zanieczyscicl.
      • patience Tyle, ze z postow wynika odwrotnie 10.12.07, 12:56
        Atolski sie wysila na intelektualna argumentacje, a Ciebie stac na wypiski, ze
        Atolski to kretyn. No to z zewnatrz wyglada, jak wyglada: smile
        • marouder.eu Re: Tyle, ze z postow wynika odwrotnie 10.12.07, 13:46
          Atolski moze sie wysilac. Ponizej pewnego poziomu poznawczego nie rozmawiam na
          powaznie.
          • patience Pytanie co to poziom poznawczy? 10.12.07, 14:09
            marouder.eu napisał:

            > Atolski moze sie wysilac. Ponizej pewnego poziomu poznawczego nie rozmawiam na
            > powaznie.


            Np. Atolski sie zarekomendowal na starcie jako antysemita i w trakcie pobytu na
            forum konsekwentnie nadaje na Zydow, jak ma okazje. Tyle, ze nie postuluje
            wykluczania czy pozbawiania jakiejs czesci praw obywatelskich ze wzgledu na
            grupowa przymaleznosc, co sie nagminnie zdarza przeciwnikom PiS. A obowiazku
            kochania jakiejkolwiek nacji czy ogolniej, zbioru osob, nie ma. Jedni nie lubia
            Francuzow, inni Polakow, jeszcze inni Zydow. Wszystko jest okiej, pod warunkiem
            nie przekraczania wyzej wspomnianych granic. Mihnikoidy w trakcie wyborow sie
            ekscytowaly pozbawianiem babc dowodow osobistych. I to jest wlasnie roznica
            poziomow (nie tylko) poznawczych.
            • marouder.eu Re: Pytanie co to poziom poznawczy? 10.12.07, 14:29
              Widzisz dla mnie nie wazna jest trwalosc systemu urojeniowego pacjenta
              atolskiego i zwiazana z nia konsekwencja w artykulowaniu pogladow.
              • patience Re: Pytanie co to poziom poznawczy? 10.12.07, 14:35
                marouder.eu napisał:

                > Widzisz dla mnie nie wazna jest trwalosc systemu urojeniowego pacjenta
                > atolskiego i zwiazana z nia konsekwencja w artykulowaniu pogladow.

                Hm, jakby tu elegancko. Istnieja rozne zespoly urojen. Kwestia koegzystencji, tu
                i teraz. Zespol urojeniowy mihnikoidow jest ani troche lepszy od innych smile
            • rycho7 ordynacja wyborcza IVRP dla hrabianek 10.12.07, 14:39
              patience napisała:

              > Mihnikoidy w trakcie wyborow sie
              > ekscytowaly pozbawianiem babc dowodow osobistych.

              Byl to (ponoc) SMSowy zart. Ja nie uczestniczylem w tym lancuszku
              napedzania kasy operatorom sieci komorkowych. Nie uczestniczylem
              takze w wyborach ze wzgledu na ordynacje zafundowana przez helgizm i
              indolencje urzedasow wyslanych na placowki konsularne zawlaszczone
              przez PiS.

              Zart dla helgistow wazniejszy od faktow wykluczenia. I mnie nie
              obchodzi, ze wedlug Ciebie to niemerytoryczne. Ja Twojej
              meryrorycznosci demokracji i realu nie zycze sobie. Podobnie jak
              przypadkowy narodek.
              • patience Wczesniej byl tytul barona 10.12.07, 14:42
                Jesli w tej akcji pozbawiania babc dowodow osobistych nie uczestniczyles, to
                chwala ci za to. Tak trzymac.


                rycho7 napisał:

                > patience napisała:
                >
                > > Mihnikoidy w trakcie wyborow sie
                > > ekscytowaly pozbawianiem babc dowodow osobistych.
                >
                > Byl to (ponoc) SMSowy zart. Ja nie uczestniczylem w tym lancuszku
                > napedzania kasy operatorom sieci komorkowych. Nie uczestniczylem
                > takze w wyborach ze wzgledu na ordynacje zafundowana przez helgizm i
                > indolencje urzedasow wyslanych na placowki konsularne zawlaszczone
                > przez PiS.
                >
                > Zart dla helgistow wazniejszy od faktow wykluczenia. I mnie nie
                > obchodzi, ze wedlug Ciebie to niemerytoryczne. Ja Twojej
                > meryrorycznosci demokracji i realu nie zycze sobie. Podobnie jak
                > przypadkowy narodek.
                • rycho7 Re: Wczesniej byl tytul barona 10.12.07, 14:58
                  patience napisała:

                  > Tak trzymac.

                  Nie sadzilem, ze Alik jest dopiero baronem. To zapewne wynik
                  przepracowania kancelistow. Nadrabianie tradycji porzuconych w 1918
                  kosztuje.

                  A o gigantycznych kolejkach do punktow wyborczych masz cos do
                  powiedzenia? Rozumiem, ze Twoj ukochany PiS niewinny.
                  • patience Re: Wczesniej byl tytul barona 10.12.07, 15:01
                    Alik jest inteligencja pracujaca. Tytuly arystokratyczne w Polsce nie obowiazuja
                    od jakiegos czasu. Nadrabianie tradycji z 1918 roku to nie mij problem smile
                    • rycho7 W Europie ustawowo przeprowadzono to w 1918 roku 10.12.07, 15:10
                      patience napisała:

                      > Tytuly arystokratyczne w Polsce nie obowiazuja od jakiegos czasu.

                      Niestety nadal nie wiem do czego pilas.

                      Kurprintz Poznanski wylozyl zlotymi rublowkami sale balowa. Ty masz
                      jedynie 1 promil krwi arystokracji pieniadza.
                      • patience Re: W Europie ustawowo przeprowadzono to w 1918 r 13.12.07, 08:29
                        > Kurprintz Poznanski wylozyl zlotymi rublowkami sale balowa. Ty masz
                        > jedynie 1 promil krwi arystokracji pieniadza.


                        Za to ty nie wiesz ile masz promili. Polacy sa narodem mieszańców, wlasnie
                        dzieki swojej wielokulturowej, 1000letniej tradycji. Co brzmi zreszta dumnie i
                        bardzo nowoczesnie, mimo, że sami Polacy dali sobie wymazać z pamięci Hitlerowi,
                        a potem Moczarowi. Na ogol pamiec wspolczesnych Polakow nie siega dalej niz
                        pokolenie dziadkow, nie istnieja archiwa zniszczone przez wojne etc. Ale np. w
                        dzisiejszym Londynie najlepsza kuchnia polska jest serwowana w restauracji
                        Bluma. Jedzonko podaja kelnerzy w jarmulkach, i nie sa to hitlerowskie kotlety
                        schabowe, potrawa wymyslona z nedzy i braku przzypraw.
                        • rycho7 Re: W Europie ustawowo przeprowadzono to w 1918 r 15.12.07, 19:16
                          patience napisała:

                          > Za to ty nie wiesz ile masz promili.

                          Ja dokladnie wiem, ze u mnie pomil bywa zmienny. Wzrasta w stanie
                          wskazujacym.

                          > Polacy sa narodem mieszańców

                          Dowodzi tego absolutnie genetyka. Ja ponadto mam jeszcze absolutnie
                          wymieszanie memow. Mam kuzynow conajmniej w polowie Europy. Mam
                          nadzieje, ze takze odleglych wsrod Pasztunow.

                          > Polacy dali sobie wymazać z pamięci

                          Takie zadanie dostali juz papisci Gal Anonim i Kadlubek.

                          > nie istnieja archiwa zniszczone przez wojne etc.

                          Nie przesadzajmy. Papisci niszcza juz od 1100 lat, a jeszcze sporo
                          zostalo.

                          > Na ogol pamiec wspolczesnych Polakow nie siega dalej niz
                          > pokolenie dziadkow

                          To przerazajaca prawda. To wplyw klimatu? Widzisz, klerowi przed
                          1808 nie chcialo sie wydawac pieniedzy na papier do ksiag
                          metrykalnych. Pozniej otrzezwili ich kombatanci z Wandei w armii
                          Napoleona.

                          > Jedzonko podaja kelnerzy w jarmulkach, i nie sa to hitlerowskie
                          > kotlety schabowe, potrawa wymyslona z nedzy i braku przzypraw.

                          Masz jakies kompleksy? Serwowano je na balangach Judenratow?
        • europitek Re: Tyle, ze z postow wynika odwrotnie 11.12.07, 16:35
          Podstawowy wysiłek tej pacyny polega na hamowaniu chamstwa własnego, co jednak rzadko przynosi zauważalne efekty - walka z nieskończonością jest bardzo trudna.
        • jaceq Re: Tyle, ze z postow wynika odwrotnie 15.12.07, 21:09
          patience napisała:

          > Atolski sie wysila na intelektualna argumentacje

          Obśmiałem się z tego "intelektualizmu" jak z uma zszedłszy. "Intelektualizm"
          Józia jaki jest - każdy (kto chce) widzi, ale oczywiście twierdzenie, że czarne
          jest białe i versa vice, nie jest karalne.
    • xiazeluka 2 tygodni? 2 lat raczej... 10.12.07, 14:03
      Wyjątkowo się z towarzyszką Helgą zgadzam. Może powinna Pani
      przypomnieć sobie dawne, dobre czasy i napisać coś jako Zsypek?
      • patience Re: 2 tygodni? 2 lat raczej... 10.12.07, 14:15
        Podpis obojętny, podszywko ksiazeca. Chodzi o ciaglosc pogladow.

        PS. Z nas dwojga, to ja nosze prawdziwy sygnet wink
        • marouder.eu Hehe, prawdziwy sygnet:) 10.12.07, 14:27
          Ja np., jakbym wierzyl w rodzinne basnie, to moglbym sie chwalic przodkiem,
          ktory w wojnie galijskiej zalatwil celtyckiego wodza z niewielka pomoca
          przedstawiciela rodziny krukowatychsmile
        • xiazeluka Re: 2 tygodni? 2 lat raczej... 10.12.07, 14:47
          Zsypek, Helga i Pacjentka mają ciagłość poglądów? Taką, jak loginów?

          PS. Boćwinkowie-hrabiowie to nam mogli co najwyżej strzemię
          przytrzymywać.
          • patience Re: 2 tygodni? 2 lat raczej... 10.12.07, 14:51
            xiazeluka napisała:

            > Zsypek, Helga i Pacjentka mają ciagłość poglądów? Taką, jak loginów?


            Owszem.


            Ps. Co do arystokratycznych ciagot wacpana, co po podpisie wlasnie widac, trzeba
            jeszcze miec pokrycie w realu wink

            • xiazeluka Aż strach pytać o tożsamość płciową... 10.12.07, 15:04
              Ja nie mam żadnych ciągot, czerwona hrabino. Od razu widać, że nie
              należy towarzyszka do starej arystokracji, którą po prostu się jest.
              Nuworysze w towarzystwie potrzebuja listów uwierzytelniających, ja -
              nie.
              • patience Owszem, stara arystokracja 10.12.07, 15:08
                Jest tego dokladnie 4 rodziny w Polsce. Moj czerwony przodek optowal za reforma
                rolna i zniesienien (faktycznego) niewolnictwa chlopow. Mial na imie Jozef i byl
                w AK. Szanowna podszywko pseudoksiazeca, jestes nikim.


                xiazeluka napisała:

                > Ja nie mam żadnych ciągot, czerwona hrabino. Od razu widać, że nie
                > należy towarzyszka do starej arystokracji, którą po prostu się jest.
                > Nuworysze w towarzystwie potrzebuja listów uwierzytelniających, ja -
                > nie.
                >
                • xiazeluka Wierzę na słowo 10.12.07, 15:35
                  Nie zwracam uwagi na plotki z kręgów, które jest poniżej mojego
                  stanu. Podziwiam biegłość arytmetyczną aspirantów do towarzystwa -
                  nie każdy hrabia potrafi zliczyc do czterech - niemniej nie wydaje
                  mi się byc prawdopodobnym, by hrabianka mogłaby mi czymś zaimponować.
                  • patience Prawdy z kręgow JKM :) 10.12.07, 15:42
                    sowiecka kultura, postsowieccy wodzowie liberalizmu, nie maja nic wspolnego z
                    dawna arystokracja. Gdybyc acan byk choc na jednym przyjeciu w realu, to bys
                    inaczej ze mna dzisiaj rozmawial. jestes acan podszywka postsowiecka,
                    wykorzystujaca to, ze zostalo zniesione (szczesliwie tylko w Polsce) prawo
                    dziedziczenia. I tyle. Lachmyta nowobogacki ze sloma w butach. jako ideolo dla
                    kradziezy majatku narodowego.
                    • marouder.eu Lomatko, zabraklo tylko: "Ty chamie!"/nt 10.12.07, 15:53
                      Plec mi przeszkadza w byciu hrabinia, ale staram sie wczuc.
                      Dziekuje za pomocne w tym dziele posty twojego autorstwasmile
                      • patience Ty to napisales :) 10.12.07, 15:59
                        Prawda jesr taka, ze postsowieci buzują sie na arystokratow, widocznie im to
                        imponuje jakoś. Tylko nikt z tych postsowietow nie czytał Testamentu AK na
                        przyklad. Im to niepotrzebne, bo sie zajmuja glównie złodziejstwem i kupowanim
                        "portretow przodkow" w DESie.


                        marouder.eu napisał:

                        > Plec mi przeszkadza w byciu hrabinia, ale staram sie wczuc.
                        > Dziekuje za pomocne w tym dziele posty twojego autorstwasmile
                        • xiazeluka No i ten zachwyt nad rzeczami oczywistymi... 10.12.07, 16:06
                          Świeżej daty to wszystko, świeżej.
                      • europitek Re: Lomatko, zabraklo tylko: "Ty chamie!"/nt 11.12.07, 16:24
                        "Ty pachołku!" jest bardziej bolesne.
                        • jaceq Re: Lomatko, zabraklo tylko: "Ty chamie!"/nt 15.12.07, 21:14
                          europitek napisał:

                          > "Ty pachołku!" jest bardziej bolesne.

                          Nie mówiąc już o "ty mihnikoidzie".
                    • xiazeluka Och, to też juz było 10.12.07, 16:03
                      Arystokracja to elita. Elita chociażby dlatego, że potrafi swoje
                      mysli formułować poprawnie i logicznie. Hrabianka natomiast znana
                      jest z upodobania do snobistycznego bełkotu, którego nie pożaowała w
                      poprzednim wpisie. Równie dobrze mogłaby hrabianka przekonywać tow.
                      dzierżyńskiego, by nie przyznawał się w Czeka, iz herbowny.

                      Powtórzę, jako że najwyraźniej słuch hrabinie nie służy: nie
                      interesują mnie wieści z magla, nawet jeśli ów magiel został
                      wybudowany przez scenografów "Potopu". Skłonności dekoracyjne
                      (Zsypek, "przyjęcia" - żaden arystokrata nie użyłby
                      słowa "przyjęcie", towarzyszko) są u hrabinaki silnie zakorzenione,
                      typowy objaw.

                      Zechce hrabina się juz mnie nie narzucać?
                      • patience Rozni nas kotlet schabowy 10.12.07, 16:07
                        Ja wiem ze powstal za okupacji z powodu nedzy i braku przypraw. Szanowny
                        pseudoksiaze uwaza to za kuchnie polska. I tyle by bylo na temat swirow od JKM.




                        xiazeluka napisała:

                        > Arystokracja to elita. Elita chociażby dlatego, że potrafi swoje
                        > mysli formułować poprawnie i logicznie. Hrabianka natomiast znana
                        > jest z upodobania do snobistycznego bełkotu, którego nie pożaowała w
                        > poprzednim wpisie. Równie dobrze mogłaby hrabianka przekonywać tow.
                        > dzierżyńskiego, by nie przyznawał się w Czeka, iz herbowny.
                        >
                        > Powtórzę, jako że najwyraźniej słuch hrabinie nie służy: nie
                        > interesują mnie wieści z magla, nawet jeśli ów magiel został
                        > wybudowany przez scenografów "Potopu". Skłonności dekoracyjne
                        > (Zsypek, "przyjęcia" - żaden arystokrata nie użyłby
                        > słowa "przyjęcie", towarzyszko) są u hrabinaki silnie zakorzenione,
                        > typowy objaw.
                        >
                        > Zechce hrabina się juz mnie nie narzucać?
                        >
                        • xiazeluka Aaaa, dzisiaj są wśscigi? 10.12.07, 16:12
                          Należało dać znać wcześniej, ubaw byłby wiekszy.

                          Chociaż i teraz jest już wielce zabawnie - hrabiance wydaje się, że
                          wie, co ja za co uważam. Ja skromnie stanę z boku, by przypatrzeć
                          się, jak tow. Helga gromi w dyskusji tow. Helgę.
                          • patience Niw ma zadnych :) 10.12.07, 16:16
                            Sciganie sie z postsowietami o cokolwiek byloby surrealistyczne, nawet jesli ONI
                            mysla inaczej smile


                            xiazeluka napisała:

                            > Należało dać znać wcześniej, ubaw byłby wiekszy.
                            >
                            > Chociaż i teraz jest już wielce zabawnie - hrabiance wydaje się, że
                            > wie, co ja za co uważam. Ja skromnie stanę z boku, by przypatrzeć
                            > się, jak tow. Helga gromi w dyskusji tow. Helgę.
                            >
                            >
                            • xiazeluka Odniosłem zatem mylne wrażenie 10.12.07, 16:27
                              Pani po prostu przestępuje z nogi na nogę w kolejce do mięsnego.
                              Schab rzucili?
                        • rycho7 Re: Rozni nas kotlet schabowy 10.12.07, 16:16
                          patience napisała:

                          > Ja wiem ze powstal za okupacji z powodu nedzy i braku przypraw.

                          Jak hrabinia sprobuje sie pokrecic kolo dworu we Wiedniu to
                          proponuje sprobowac Wienerschnitzel. Troszke lepszy schabowy. A na
                          Grinzingu to dopiero fatalne zarcie podaja. A ludki pchaja sie
                          drzwiami i oknami. Szczegolnie polecam Blutwurst zapiekany z
                          kartofelkami (bez Jarkow). No i do tego Kartofelsalat (bez Alika) i
                          zasmazka.
                          • patience Kartofelsuppe to jest cos:) 10.12.07, 16:26
                            Oczywiscie ta dobrze przyprawiona i zadbana. Ale wprowadzilam ja do kuchni
                            rodzinnej jest swietna.




                            rycho7 napisał:

                            > patience napisała:
                            >
                            > > Ja wiem ze powstal za okupacji z powodu nedzy i braku przypraw.
                            >
                            > Jak hrabinia sprobuje sie pokrecic kolo dworu we Wiedniu to
                            > proponuje sprobowac Wienerschnitzel. Troszke lepszy schabowy. A na
                            > Grinzingu to dopiero fatalne zarcie podaja. A ludki pchaja sie
                            > drzwiami i oknami. Szczegolnie polecam Blutwurst zapiekany z
                            > kartofelkami (bez Jarkow). No i do tego Kartofelsalat (bez Alika) i
                            > zasmazka.
                • wikul Re: Owszem, stara arystokracja 10.12.07, 21:44
                  patience napisała:

                  > Jest tego dokladnie 4 rodziny w Polsce. Moj czerwony przodek
                  > optowal za reforma rolna i zniesienien (faktycznego) niewolnictwa
                  > chlopow. Mial na imie Jozef i był w AK.


                  W Afrika Korps ?
              • rycho7 Re: Aż strach pytać o tożsamość płciową... 10.12.07, 15:15
                xiazeluka napisała:

                > do starej arystokracji, którą po prostu się jest.
                > Nuworysze w towarzystwie potrzebuja listów uwierzytelniających,
                > ja - nie.

                Jedynie w Polsce nie potrzebne byly papiery. Wystarczylo swiadectwo
                sasiadow szlachcicow. Ale takze w Polsce wszyscy szlachcice prawnie
                byli rowni. Arystokrata mozna bylo zostac z nadania wrogow
                Rzeczypospolitej lub zaborcow. Ruki po szwam Amtman luka.
                • marouder.eu Xiaze Luka, uszlachcony kozaczonok? 10.12.07, 15:20
                  ..przodka pewnie Łukiczem przezywano w sioleuncertain

                  rycho7 napisał:

                  > xiazeluka napisała:
                  >
                  > > do starej arystokracji, którą po prostu się jest.
                  > > Nuworysze w towarzystwie potrzebuja listów uwierzytelniających,
                  > > ja - nie.
                  >
                  > Jedynie w Polsce nie potrzebne byly papiery. Wystarczylo swiadectwo
                  > sasiadow szlachcicow. Ale takze w Polsce wszyscy szlachcice prawnie
                  > byli rowni. Arystokrata mozna bylo zostac z nadania wrogow
                  > Rzeczypospolitej lub zaborcow. Ruki po szwam Amtman luka.
                  • rycho7 Re: Xiaze Luka, uszlachcony kozaczonok? 10.12.07, 15:29
                    marouder.eu napisał:

                    > ..przodka pewnie Łukiczem przezywano w sioleuncertain

                    Kiedys opisalem tryb zycia "szlachty" w 8-9 wieku ne. Odpowiedzia
                    bylo, ze jak mozna sie przyznawac do tak prymitywnych przodkow. No
                    coz, jak sie chce byc z krolewskiego rodu to i to trzeba zniesc.

                    Podziwiam wspaniala cywilizacje Scytow. Raczej nie chcialbym zyc jak
                    oni. Chociaz ta cyganska nuta zycia w taborze ciagnie. Sluchajac
                    Helgi chetnie bym dokonczyl dzielo Scytow opisane w Biblii.
                    • marouder.eu Re: Xiaze Luka, uszlachcony kozaczonok? 10.12.07, 15:35
                      Niestety, niejaki Psametych przekupil byl Scytow, by nie kontynuowali swojego
                      dziela.
                    • patience Gdybys mnie sluchal 10.12.07, 15:35
                      To bys dzialal na arzecz jagiellonskiej Polski. Innej zreszta nigdy nie bylo -
                      wbrew PRLowskiej, posthitlerowskiej monokulturze. Polacy to narod liczacy sobie
                      ponad tysiaclecie - ale tez zostal monokultura dopiero dzieki Hitlerowi i
                      MKoczarowi, ktory dokonczyl dziela nazistow. Dzisiejsza Polska kotletow
                      schabowych to karykatura Rzeczpospolitej.


                      rycho7 napisał:

                      > marouder.eu napisał:
                      >
                      > > ..przodka pewnie Łukiczem przezywano w sioleuncertain
                      >
                      > Kiedys opisalem tryb zycia "szlachty" w 8-9 wieku ne. Odpowiedzia
                      > bylo, ze jak mozna sie przyznawac do tak prymitywnych przodkow. No
                      > coz, jak sie chce byc z krolewskiego rodu to i to trzeba zniesc.
                      >
                      > Podziwiam wspaniala cywilizacje Scytow. Raczej nie chcialbym zyc jak
                      > oni. Chociaz ta cyganska nuta zycia w taborze ciagnie. Sluchajac
                      > Helgi chetnie bym dokonczyl dzielo Scytow opisane w Biblii.
                      • rycho7 Re: Gdybys mnie sluchal 10.12.07, 15:58
                        patience napisała:

                        > To bys dzialal na arzecz jagiellonskiej Polski.

                        Ja, przenigdy. "Polska" przenigdy nie miala klasy politycznej
                        dbajacej o jej racje stanu. Liczyla sie jedynie wsi spokojna wsi
                        wesola. Na Wegrzech mialo to bardziej wyrazisty wyraz w Zlotej
                        Bulli. Skonczylo sie w 1526 roku pod Mohaczem. U boku Ludwika II
                        Wegierskiego Jagiellonczyka stalo 37 rycerzy z Polski. Co bylo racja
                        stanu Polski Jagiellonskiej?

                        Polska jest pojeciem politycznego kuglarstwa. Nie moze miec ponad
                        1000 lat poniewaz owczesnie istniala zupelnie inna rzeczywistosc
                        polityczna. Skracajac do bolu: chorwacki krol Tomislaw wedlug
                        cesarza Konstantynopola Konstantyna Porfirogenety mogl wystawic
                        armie 60 tysiecy konnych i 100 tysiecy pieszych. Opisywana przez
                        Ibrahima ibn Jakuba 3 tysieczna druzyna Mieszka byla prawdopodobnie
                        czescia mobilizacji Tomislawa. "Piastowie" to prawdopodobnie
                        chrwaccy Miscovcy. Wspolczesni Chorwaci podobnie jak Bulgarzy
                        przyjeli nazwe od najezdzcow. Prymitywow, pastuchow, koczownikow.
                        Krol Tomislaw byl jednym z ich kaganow. Chrystianizacje byly
                        rozbiciem kaganatu.

                        Ty popierajac Haszow i (k)Atolskich niszczysz tolerancje,
                        wielokulturowosc, wspanialosc Jagiellonow. Ja to tego reki nie
                        przyloze.
                  • rycho7 nie kpij z Kozakow 10.12.07, 15:41
                    marouder.eu napisał:

                    > ..przodka pewnie Łukiczem przezywano w sioleuncertain

                    Niemieccy wladcy (Habsburgowie, Ruryrkiewicze, Romanowowie)
                    potrafili wykorzystac manipulacje szlachectwem. W regionach
                    niebezpiecznych, granicznych szlachectwo nadawano calej ludnosci
                    (np. hajdukom). W przypadku Kozakow przynioslo to ogromne korzysci
                    imperium. Ja wolalbym, zeby Kozacy rozszerzyli Rzeczpospolita do
                    Wladywostoku a nie byli poniewierani w interesie Ojca Swietego
                    Lukrecji Borgii.

                    Dobry zolnierz aby znosic niewygody musi byc zahartowanym prymitywem.
                    • marouder.eu Re: nie kpij z Kozakow 10.12.07, 15:46
                      Nie kpie z kozakow.
                      Kpie sobie z rojen.
                      Z hierarchii budowanej o rodzinny mit zwiazany z mitem narodowym i panstwowym.
                      Porownaj Scytow z jedyna pozostaloscia po nich, jaka stanowia Osetyncy.
                      • rycho7 Osetyncy (Alanowie) to Sarmaci czyli Pasztuni 10.12.07, 16:08
                        marouder.eu napisał:

                        > Kpie sobie z rojen.

                        Te sa nieprzemakalne. Unicestwia je wiedza, zywia sie muchami w
                        nosie.

                        > Porownaj Scytow z jedyna pozostaloscia po nich, jaka stanowia
                        Osetyncy.

                        Scyci samounicestwili sie (rozwarstwieniem ekonomicznym). Ich
                        miejsce zajeli ich krewniacy (w tym Amazonki) spod Kandaharu
                        (Afganistan), a wczesniej ze wspolczesnie pustyni Thar (Radzastan,
                        Indie). Wywodza sie z cywilizacji Sarasvati starszej o 500 lat od
                        Sumerow.
                        • marouder.eu Re: Osetyncy (Alanowie) to Sarmaci czyli Pasztuni 10.12.07, 16:13
                          Napisalem o Osetyncach, bo wedle lingwistow w ich jezyku zachowaly sie
                          scytyjskie zabytki jezykowe.
                          • rycho7 Re: Osetyncy (Alanowie) to Sarmaci czyli Pasztuni 10.12.07, 16:28
                            marouder.eu napisał:

                            > Napisalem o Osetyncach, bo wedle lingwistow w ich jezyku zachowaly
                            sie
                            > scytyjskie zabytki jezykowe.

                            Ponoc to krewniacy (o czym napisalem) wiec mowili jakos podobnie.
                            Tyle ze nie utworzyli panstwa i nie potrzebowali pisma, wiec te
                            zabytki jezykowe bardziej enigmatyczne.

                            Pismiennictwo wywodzi sie raczej z sogdyjskiego, poprzez Mongolie
                            zawleczone do nas jako rovasitas, rewasz. W celach wrozebnych
                            uzywane tez na terenie Kazachstanu jako runy z 1000 lat
                            przed "wynalezieniem" ich w Skandynawii. Zapewnie "wynalezli" je
                            Ostrogoci na stepach Pontu gdzies blisko Uralu (wzgorze na
                            Gotlandii).
                            • rycho7 Re: Osetyncy (Alanowie) to Sarmaci czyli Pasztuni 10.12.07, 17:13
                              > marouder.eu napisał:
                              >
                              > > scytyjskie zabytki jezykowe.

                              Czytalem takie opracowania. Ale potraktowalem je malo "naukowo" i
                              zapomnialem.

                              Opiera sie to na tym, ze Slowianie wiekszosc slownictwa religijnego
                              ma iranskiego, czyli przekazanego przez Scytow i Sarmatow. Czyta sie
                              to zadziwiajaco prosto po rosyjsku. Po (staro)polsku jest to
                              jednakowo zrozumiale.

                              Z tym zwiazane sa ogromne poklady mitologii. Przykladowo Sokoly nad
                              zielona Ukraina to Skolotoi (Scytowie) nad wschodnim pograniczem.
                              Czyli nasi bohaterowie na swoim miejscu. Smok (Wawelski) to symbol
                              Scytow. Oddawanie dziewic smokowi to handel niewolnikami. Owczesnie
                              dziewice trzeba bylo "wyprodukowac" aby uzyskala wysoka cene na
                              rynkach arabskich. Bez specjalnych zabiegow skladala w ofierze bogom
                              plodnosci w Kupalnocke.
                    • hasz0 Apologeta Habsburgów Romanowów 10.12.07, 16:10
                      Równowartość 1500 kg złota pożyczyła królowa Bona, żona Zygmunta I
                      Starego królowi hiszpańskiemu Filipowi II.

                      Pożyczka ta prawdopodobnie była powodem jej zabójstwa. W 1557 roku
                      została otruta przez agenta Habsburgów (rodu, z którego pochodził
                      Filip II).

                      Polska przez następne ponad 100 lat próbowała odzyskać te pieniądze
                      bez większych rezultatów.
                      ---------
                      Dopiero kradzieże i gwałty Szwedów uświadomiły polskiej szlachcie,
                      że musi stawić czoła wrogom. Do walki zagrzewał przykład Jasnej
                      Góry, której bronili paulini na czele z przeorem Augustem Kordeckim.
                      Końcem 1655 roku z inicjatywy Stefana Czarneckiego zawiązano
                      konfederację w Tyszowcach, której celem była walka z najeźdźcami.
                      -------------

                      15 czerwca 1794 roku żołnierze pruscy obsadzili Wawel i zamienili
                      zamek w twierdzę, do której nikogo postronnego nie wpuszczali.
                      Niedługo później komendant miasta, generał Leopold von Reuts na
                      rozkaz króla Fryderyka Wilhelma II w największej tajemnicy przekazał
                      Skarbiec Koronny tajnemu radcy Ludwikowi Antoniemu von Hoymowi,
                      który z kolei wywiózł kosztowności w nocy z 3 na 4 października 1795
                      roku. Sprowadzony przez Prusaków ślusarz wyłamał zamki w drzwiach
                      komnat skarbca, a następnie otworzył wszystkie skrzynie i puzdra.
                      Skradziono drogocenne precjoza i klejnoty koronne pozostawiając
                      tylko to co nie miało wartości kruszcowej. Polskie insygnia
                      koronacyjne przewieziono do Berlina, gdzie stały się częścią skarbca
                      Hohenzollernów. Kilka lat później, po przegranej wojnie z cesarzem
                      Napoleonem I, zbankrutowany król pruski Fryderyk Wilhelm III kazał
                      zarządzeniem z 17 marca 1809 roku rozbić i przetopić polskie regalia
                      królewskie. W 1811 roku przeprowadzono w Królewcu ich komisyjne
                      zniszczenie. Z pozyskanego złota i srebra wybito monety. Kamienie
                      szlachetne i inne przedmioty niewykonane z drogocennych kruszców
                      sprzedano. Poświadczeniem tego wydarzenia jest list księcia Wilhelma
                      Wittgensteina do pruskiego ministra wojny Karla Witzlebena
                      sporządzony podczas królewskiego śledztwa w sprawie zniszczenia
                      polskich insygniów koronacyjnych.
                      ############################
                      Wyraz Włoch wywodzi się z prasłowiańskiej nazwy oznaczającej
                      Romanów, .... kto kradnie; tego, kto dopuścił się kradzieży’
                      (Słownik języka polskiego pod red
                      www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php?POZYCJA=20&AKCJA=&TEMAT=Etymologia&NZP=&WYRAZ=
                      ###########################
                      15 X 1831, Carskie Sioło - Car Mikołaj I wobec zbuntowanego Korpusu
                      Wojska Polskiego stacjonującego w Płocku, wydaje zakaz dotyczący
                      powrotu do Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego.

                      Pociąg wyładowany 526 tonami złota Romanowów szybko zostaje
                      wytropiony przez obce wywiady: brytyjski, francuski, amerykański i
                      japoński. Przejęcie carskiego złota jest także celem "białych" oraz
                      organizacji żydowskich. W rezultacie starannie z pozoru dobrana
                      załoga pociągu składa się głównie z agentów różnych nacji .
                      itd...
                      • szach0 ____________złodzieja błękitna jucha nobilituje?/n 10.12.07, 17:53
                        • rycho7 Re: _________złodzieja błękitna jucha nobilituje? 10.12.07, 18:52
                          Moze sie zdziwisz ale nobilituje.

                          Chow wsobny (unikanie mezaliansu i rozdrabniania wlasnosci) prowadzi
                          do powaznych wad genetycznych. Przejawiaja sie one takze w wadach
                          krwi. Przejawiaja sie w chorobach psychicznych. Latwo to na forum
                          zaobserwujesz u chwalipiet.

                          Kradziez przez wieki i koncenracja wlasnosci to podstawy wywyzszania
                          sie ponad ludzi. Skupia sie szczegolnie w Watykanie.
                          • hasz0 ________Czy Tusk trawi tłuszcz jako Kaszub? 10.12.07, 20:12
                            www.wejher.info/index.php?mod=news&id=2223&PHPSESSID=96bba986287078f60efb8d054b2e8d2e

                            Specjaliści z Akademii Medycznej w Gdańsku ostrzegają - rzadka na
                            świecie choroba genetyczna niezwykle często występuje u małych
                            dzieci na Kaszubach. Proponują więc wszystkim młodym mamom proste
                            badanie, które może ocalić życie ich dzieciom.

                            Na trop uszkodzonego genu, który u najmłodszych mieszkańców Kaszub
                            prowadzi do rozwoju śmiertelnie niebezpiecznej choroby, wpadli
                            lekarze z Kliniki Chorób Metabolicznych Centrum Zdrowia Dziecka w
                            Warszawie.

                            - Zaniepokoiło nas, że właśnie z okolic Kościerzyny, Kartuz,
                            Wejherowa i Pucka trafia do nas najwięcej chorych dzieci z deficytem
                            LCHAD - tłumaczy dr med. Dorota Piekutowska-Abramczuk z Zakładu
                            Genetyki Medycznej CZD. - Przebadaliśmy potem tysiące próbek krwi
                            pobranych od noworodków z różnych części kraju, nie ulegało
                            wątpliwości - deficyt LCHAD najczęściej występuje na Kaszubach.
                            Zapewne tutaj też żyje najwięcej nosicieli uszkodzonego genu, który
                            ten deficyt powoduje.
              • odnaleziony_brat_xiecia braciszku ukochany,czy zapomniales 10.12.07, 15:43
                ze nawet najszlachetniejsza jablonka rodzi rowniez robaczywe owoce?

                xiazeluka napisała:

                > Ja nie mam żadnych ciągot, czerwona hrabino. Od razu widać, że nie
                > należy towarzyszka do starej arystokracji, którą po prostu się
                jest.
                > Nuworysze w towarzystwie potrzebuja listów uwierzytelniających,
                ja -
                > nie.
                >
                • xiazeluka Nie, nie zapomniałem, zgniłku /nt 10.12.07, 16:08

                  • hasz0 ______Katalog rodów złodziei skarbów, dzieł sztuki 10.12.07, 16:15
                    zdrajców Ojczyzny itp. powinien jak najrychlej powstać
                    bysmy wiedzieli z kim nigdy i nigdzie się nie zadawać
                    • hasz0 ______ale wybraliśmy przyszłość.../n 10.12.07, 16:16
                  • cs137 Re: Każdy wie, żes parchem po prostu 10.12.07, 19:43
                    Kiedy można było, żydki sobie tłumnie przybierały nazwiska takie jak Radziwiłł,
                    Lubomirskim Czartoryski i wszelkie inne podobne dziurodupskie. Wiec każdy
                    nosiciel takiego arystokratycznegio nazwiska to na 99% żydek. A Luka to już
                    żydek jak w banku, bo hucpa jego typowo wskazuje na to. Mycke na łeb i won do
                    kibucu, czosnkowcu w tałes i cicełe talmudem pieprzony, nie zaplacz sie w pejsy
                    tylko! To jest forum dla Polaków, a nie dla jakiś niearyjskich szczurów!
                    • odnaleziony_brat_xiecia to powiadasz,ze ow xiazeluka to zydek jest? :((( 10.12.07, 20:06
                      jak to mozliwe jest,bo ja nie jestem smile))

                      cs137 napisał:

                      > Kiedy można było, żydki sobie tłumnie przybierały nazwiska takie
                      jak Radziwiłł,
                      > Lubomirskim Czartoryski i wszelkie inne podobne dziurodupskie.
                      Wiec każdy
                      > nosiciel takiego arystokratycznegio nazwiska to na 99% żydek. A
                      Luka to już
                      > żydek jak w banku, bo hucpa jego typowo wskazuje na to. Mycke na
                      łeb i won do
                      > kibucu, czosnkowcu w tałes i cicełe talmudem pieprzony, nie
                      zaplacz sie w pejsy
                      > tylko! To jest forum dla Polaków, a nie dla jakiś niearyjskich
                      szczurów!
                      • cs137 Re: Możliwe to, mozliwe! 10.12.07, 20:48
                        odnaleziony_brat_xiecia napisał:

                        > jak to mozliwe jest,bo ja nie jestem smile))

                        "Strzał z boku", jak to sie mówi. Jurny niearyjski lokaj.
                    • rycho7 Re: Każdy wie, żes parchem po prostu 10.12.07, 20:11
                      cs137 napisał:

                      > To jest forum dla Polaków

                      Cesiu, Ty tak na powaznie? Tylko nie bij chopca za duzo bo sie
                      spocisz.

                      > Kiedy można było, żydki sobie tłumnie przybierały nazwiska takie
                      > jak Radziwiłł, Lubomirskim Czartoryski

                      Nie slyszalem. Hrabinia sama pisala kiedys, ze dziadzio sie wkupil.
                      Oni mieli juz tylko tytul (herb zastawili) a on mial tylko pieniadze.

                      > nosiciel takiego arystokratycznegio nazwiska to na 99% żydek.

                      Zapewniam Cie, ze bez watpienia z wyjatkiem tych po ktorych
                      ewidentnie widac unikanie mezaliansow.

                      > A Luka to już żydek jak w banku

                      Moze żydek, bo jak na Zyda to za glupi.
                      • hasz0 Za Wasze wywyższanie to uszkodzony gen czy 10.12.07, 20:14
                        zachachmęcono drzewko genealogoczne winne?

                        • hasz0 ___________________o=e literówka/n 10.12.07, 20:15
                          • hasz0 Re:__________________o=i 2. literówka/n 10.12.07, 20:16
                            • hasz0 _____a to pragmatyzm czy kontrpatriotyzm? 10.12.07, 20:18
                              1863 r.
                              Gdy Leopold Kronnenberg jako minister powstańczego rządu wyasygnował
                              milion rubli na powstanie to Tuenhold zdradził szlaki przerzutowe
                              broni i amunicji zakupione w Anglii a Artur Goldman wydał carskiej
                              żandarmerii Romualda Traugutta.

                              Car zamiast powiesić Kronneberga odznaczył go najwyższym
                              orderem "Św. Włodzimierza" i odznaczył go szlachectwem.

                              Polskie majątki zostały zlicytowane po "cenie murów", patrioci
                              polscy trafili na szubienice albo Sybir a ich majatki wraz z
                              nazwiskami i tytułami przejęli nowi osadnicy.

                              1920 r.
                              Anglia zdradziła Petlurę i Piłsudskiego: Anglia nie wywiązała się z
                              kontraktu - przyjęli od nas zapłatę za uzbrojenie 10 dywizji
                              a po dostarczeniu proch był mokry, karabiny skorodowane.

                              1939 - 45 r.
                              Złoto z Banku Polskiego (80 T) wywiezione pociagiem przez Rumunię
                              (miał na kanwie powstać film sensacyjny) i nigdy nie wróciło. A rząd
                              Jej Kr. Mości domagał się zwrotu za nagrobki polskich żołnierzy.

                              1989 - Balcerowicz - przez lata stały kurs $ pozwolił wywieźć z
                              Polski %%% z depozytów zamienione na ZŁ i z powrotem na $
                              z zyskiem 450% ( w pierwszych 3 miesiącach 118% ) na sumę setek mrd $

                              2007 r. PO-wrócił na stanowisko min finansów doradca Balcerowicza i
                              Bieleckiego oraz Ćwiąkalski...
                              ........
                              ambasador Roger Raczyński zawiadomił władze polskie, że Rumuni
                              zgadzają się na przewóz polskiego złota do portu w Konstancy nad
                              Morzem Czarnym, gdzie oczekiwać miały statki alianckie. Rumuni
                              stawiali jednak jeden warunek; cały transport miał odbyć się w ciągu
                              48 godzin.
                              Po polskiej stronie granicy rozpoczęły się gorączkowe przygotowania
                              do ewakuacji. W nocy z 13 na 14 września załadowano na stacji w
                              Śniatyniu całość złota do dziewięciu wagonów towarowych. Każdy wagon
                              opatrzono trzema rodzajami plomb i zamknięto na kłódki. Pół godziny
                              po północy pociąg przekroczył granicę i ruszył w kierunku Konstancy.
                              Przez cały czas był eskortowany przez rumuńskich policjantów i
                              polski personel Banku Polskiego. 15 września, krótko po
                              północy, „złoty” pociąg był już w Konstancy. Na miejscu okazało się
                              jednak, że nie ma statku, który mógłby natychmiast zabrać ładunek.
                              Przewlekanie sprawy było bardzo niebezpieczne, gdyż Niemcy wpadli
                              już na trop polskiego złota i zaczęli energiczne starania, aby je
                              zatrzymać. 14 września poseł niemiecki w Bukareszcie Wilhelm
                              Fabricius na spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Rumunii
                              Grigore Gafencu złożył protest przeciwko łamaniu przez ten kraj
                              neutralności. Niemiecki dyplomata domagał się, aby Rumuni złoto
                              traktowali jak materiał wojenny. Rumuński minister udał, że o
                              sprawie przewozu złota nic konkretnego nie wie, ale obiecał
                              przeprowadzić odpowiednie dochodzenie. Przyjęta przez niego taktyka
                              była korzystna dla Polski, dawała bowiem czas na wywiezienie złota z
                              Konstancy.
                              Warto w tym miejscu dodać, że w tym samym czasie Polskę opuściło
                              kierownictwo Banku Polskiego, a poza złotem wywieziono papiery
                              wartościowe oraz klisze umożliwiające druk banknotów. O ile
                              ewakuacja złota była w pełni uzasadniona, o tyle, jeśli chodzi o
                              wyjazd dyrekcji banku i wywiezienie klisz, opinie specjalistów do
                              dziś są podzielone. Niektórzy uważają, że miało to negatywne
                              następstwa gospodarcze dla okupowanego kraju, doprowadziło do próżni
                              walutowej i ułatwiło okupantowi ograbienie ludności [4].
                              www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=345&id=5518&poz=2&update=1


                              • hasz0 _________A to europejskość (prawdziwa)? 10.12.07, 20:19
                                Równowartość 1500 kg złota pożyczyła królowa Bona, żona Zygmunta I
                                Starego królowi hiszpańskiemu Filipowi II.

                                Pożyczka ta prawdopodobnie była powodem jej zabójstwa. W 1557 roku
                                została otruta przez agenta Habsburgów (rodu, z którego pochodził
                                Filip II).

                                Polska przez następne ponad 100 lat próbowała odzyskać te pieniądze
                                bez większych rezultatów.
                                ---------
                                Dopiero kradzieże i gwałty Szwedów uświadomiły polskiej szlachcie,
                                że musi stawić czoła wrogom. Do walki zagrzewał przykład Jasnej
                                Góry, której bronili paulini na czele z przeorem Augustem Kordeckim.
                                Końcem 1655 roku z inicjatywy Stefana Czarneckiego zawiązano
                                konfederację w Tyszowcach, której celem była walka z najeźdźcami.
                                -------------

                                15 czerwca 1794 roku żołnierze pruscy obsadzili Wawel i zamienili
                                zamek w twierdzę, do której nikogo postronnego nie wpuszczali.
                                Niedługo później komendant miasta, generał Leopold von Reuts na
                                rozkaz króla Fryderyka Wilhelma II w największej tajemnicy przekazał
                                Skarbiec Koronny tajnemu radcy Ludwikowi Antoniemu von Hoymowi,
                                który z kolei wywiózł kosztowności w nocy z 3 na 4 października 1795
                                roku. Sprowadzony przez Prusaków ślusarz wyłamał zamki w drzwiach
                                komnat skarbca, a następnie otworzył wszystkie skrzynie i puzdra.
                                Skradziono drogocenne precjoza i klejnoty koronne pozostawiając
                                tylko to co nie miało wartości kruszcowej. Polskie insygnia
                                koronacyjne przewieziono do Berlina, gdzie stały się częścią skarbca
                                Hohenzollernów. Kilka lat później, po przegranej wojnie z cesarzem
                                Napoleonem I, zbankrutowany król pruski Fryderyk Wilhelm III kazał
                                zarządzeniem z 17 marca 1809 roku rozbić i przetopić polskie regalia
                                królewskie. W 1811 roku przeprowadzono w Królewcu ich komisyjne
                                zniszczenie. Z pozyskanego złota i srebra wybito monety. Kamienie
                                szlachetne i inne przedmioty niewykonane z drogocennych kruszców
                                sprzedano. Poświadczeniem tego wydarzenia jest list księcia Wilhelma
                                Wittgensteina do pruskiego ministra wojny Karla Witzlebena
                                sporządzony podczas królewskiego śledztwa w sprawie zniszczenia
                                polskich insygniów koronacyjnych.
                                ############################
                                Wyraz Włoch wywodzi się z prasłowiańskiej nazwy oznaczającej
                                Romanów, .... kto kradnie; tego, kto dopuścił się kradzieży’
                                (Słownik języka polskiego pod red
                                www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php?
                                POZYCJA=20&AKCJA=&TEMAT=Etymologia&NZP=&WYRAZ=
                                ###########################
                                15 X 1831, Carskie Sioło - Car Mikołaj I wobec zbuntowanego Korpusu
                                Wojska Polskiego stacjonującego w Płocku, wydaje zakaz dotyczący
                                powrotu do Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego.

                                Pociąg wyładowany 526 tonami złota Romanowów szybko zostaje
                                wytropiony przez obce wywiady: brytyjski, francuski, amerykański i
                                japoński. Przejęcie carskiego złota jest także celem "białych" oraz
                                organizacji żydowskich. W rezultacie starannie z pozoru dobrana
                                załoga pociągu składa się głównie z agentów różnych nacji .
                                itd...


                                • rycho7 Re: _________A to europejskość (prawdziwa)? 10.12.07, 20:39
                                  hasz0 napisał:

                                  > Równowartość 1500 kg złota pożyczyła królowa Bona

                                  Pracowita musi byla. Zobacz, a zaden chlop sie tego nie dorobil.
                                  Musieli byc leniwi.

                                  > Końcem 1655 roku z inicjatywy Stefana Czarneckiego zawiązano
                                  > konfederację w Tyszowcach, której celem była walka z najeźdźcami.

                                  W 1620 polscy Lisowczycy walczyli po stronie Habsburgow w bitwie pod
                                  Biala Gora. Przymulone musi byly te Poloki, ze przez 35 lat nie
                                  zauwazyly co sie dzialo w calej Europie. Populacja zmniejszyla sie o
                                  30-50-70%. Anoreksje widocnie bezbozniki ludziskom wmawialy.

                                  > Wyraz Włoch wywodzi się z prasłowiańskiej nazwy oznaczającej
                                  > Romanów

                                  Pomiedzy Italia a Poludniowymi Slowianami mieszkali Wolosi,
                                  pasterze. Mieszkaja oni nadal w gorach, glownie Karpatach. W Tatrach
                                  nazywaja sie Goralami, w odroznieniu od ceprow takich jak Hasz.

                                  > 15 X 1831, Carskie Sioło - Car Mikołaj I wobec zbuntowanego
                                  Korpusu
                                  > Wojska Polskiego stacjonującego w Płocku, wydaje zakaz dotyczący
                                  > powrotu do Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego.

                                  Haszu, czy Ty czytasz to co piszesz? Az sie odechciewa wytykac bledy.

                                  A jabys sie pytal, to wlasnie taka jest europejskosc.
                                  • hasz0 _______AntyKmicic? 10.12.07, 20:55
                                    W roku 1601 zaciągnął się do wojsk wołoskiego księcia Michała I,
                                    który walczył o zjednoczenie Mołdawii i Wołoszczyzny.

                                    Kiedy ten Michał rozpoczął walkę z Rzecząpospolitą, Aleksander
                                    Lisowski przeszedł do wojsk hetmana Jana Zamoyskiego; wiadomo, że
                                    walczył w chorągwi Jana Potockiego.

                                    Po Mołdawii przerzuconi ich do Inflant, gdzie Lisowski znalazł się
                                    pod komendą Jana Karola Chodkiewicza, bohater nasz znalazł się w
                                    chorągwi kozackiej Szczęsnego Niewiarowskiego. Wkrótce zresztą
                                    oddział ten przekształcono w husarzy, a Lisowski został nawet
                                    porucznikiem w swej rocie.

                                    Aleksander Lisowski wkrótce przyczynił się do ogromnego zamętu i
                                    niesubordynacji. 19 grudnia 1604 roku nieopłacani żołnierze
                                    zawiązali bowiem konfederację, wypowiedzieli posłuszeństwo hetmanowi
                                    i ruszyli w głąb kraju, pustosząc dobra szlacheckie i
                                    duchowne. “Umierałem z żalu, słysząc płacz, narzekanie i skwierk
                                    zewsząd dochodzący” - pisał Jan Karol Chodkiewicz o konfederatach.
                                  • hasz0 _Zakaz powrotu do Cesarstwa Ros. i Król. Polskiego 10.12.07, 21:00
                                    dziedzictwo.polska.pl/katalog/skarb,Ultimatum_cara_Mikolaja_I_wobec_Korpusu_Wojska_Polskiego_z_15_X_1831_roku,gid,198664,cid,1784.h
                                    tm?body=desc
                                    15 X 1831, Carskie Sioło
                                    Zakaz wydany przez cara Mikołaja I wobec zbuntowanego Korpusu Wojska
                                    Polskiego stacjonującego w Płocku, dotyczący powrotu do Cesarstwa
                                    Rosyjskiego i Królestwa Polskiego.

                                    Komentarz: Pierwszym zwiastunem powstania listopadowego w Płocku był
                                    Powszechny Dziennik Krajowy 1 XII 1830 r. Numer nie zawierał, jak
                                    dotychczas, herbu rosyjskiego. Tekst w Dzienniku mówił o rozruchach
                                    w stolicy i zdobyciu arsenału broni. Szybko też rozeszły się w
                                    Płocku pogłoski, iż stacjonujący w mieście 3. Pułk Strzelców ma udać
                                    się do Warszawy. Oczekując z niepokojem wieści ze stolicy, w Płocku
                                    rozstawiono straże obywatelskie. Powołano Komitet Przestrzegania
                                    Bezpieczeństwa. Dowódcą straży został kpt. Józef Turowiecki. Działo
                                    się to na kilka dni przed tym, zanim Rada Administracyjna oficjalnie
                                    nakazała powołanie miejskich straży bezpieczeństwa. Władzę w mieście
                                    sprawowała Komisja Wojewódzka poprzez Urząd Municypalny.
                                    Przeprowadzono mobilizację byłych wojskowych w liczbie 70. Ogłoszono
                                    składkę na umundurowanie żołnierzy. Pozyskano konie. Pod koniec
                                    grudnia jazda płocka wyruszyła z miasta, gotowa do walki z wrogiem.
                                    Poza tym organizowano 3. a następnie 4. Batalion 3. Pułku Strzelców
                                    Pieszych. Trudniej było pozyskać starszyznę wojskową, która
                                    wychowana w szkole Napoleona, wojnę z Rosją uważała wręcz za
                                    szaleństwo.

                                    O wydarzeniach w mieście informował Goniec Płocki, wydawany przez
                                    dwa miesiące, tj. do czasu, gdy jego redaktor Ernest Dydak zaciągnął
                                    się do wojska. Nadal płynęły ofiary w gotówce i w naturze od
                                    mieszczan, ziemian, a nawet duchowieństwa. Na potrzeby broni
                                    przeznaczono trzy dzwony – po jednym z katedry, z kościoła
                                    parafialnego i ewangelickiego. Nadal też trwał zaciąg do wojska.
                                    Wśród wstępujących był też Artur Czarny Zawisza. Wielu ziemian
                                    uwalniało żony chłopów od pańszczyzny. Z początkiem 1831 r. powołano
                                    w Płocku Radę Municypalną.

                                    Tymczasem z Warszawy nadeszły wieści o posiedzeniu Sejmu 25
                                    stycznia, na którym ogłoszono akt detronizacji cara Mikołaja. W
                                    cztery dni później Sejm ustanowił dla niepodległego Królestwa Rząd
                                    Narodowy z prezesem – ks. Adamem Czartoryskim. Dnia 7 lutego
                                    nadeszła hiobowa wieść o wkroczeniu do Polski wojsk feldmarszałka
                                    Iwana Dybicza, które przez Tykocin parły na Warszawę. W Płocku
                                    pojawiły się pierwsze oznaki rozprzężenia. Odezwy o regularne
                                    płacenie podatków nie skutkowały. Jednocześnie nadchodziły
                                    niepokojące wiadomości o bitwie pod Grochowem, które wprawiły
                                    mieszkańców w popłoch. W celu uniemożliwienia wrogowi przeprawy
                                    przez Wisłę zniszczono wszelkie środki transportu, które mogłyby
                                    temu służyć. Przyjmowano też i troskliwie opiekowano się pierwszymi
                                    rannymi. Założono w tym celu pierwszy lazaret.

                                    20 marca w katedrze mieszkańcy złożyli uroczystą przysięgę na
                                    wierność Ojczyźnie i narodowi. 29 marca ogłoszono w Płocku stan
                                    wojenny. Wtedy też zorganizowano 2. Pułk Jazdy. Z początkiem
                                    kwietnia wojska rosyjskie skierowały się w kierunku Siedlec. Fakt
                                    ten przyczynił się do uspokojenia życia w mieście. Jednak już po
                                    miesiącu wieści o bitwie pod Ostrołęką ponownie wprowadziły nastrój
                                    niepokoju. Zbiegło się to w czasie z pierwszymi przypadkami cholery
                                    azjatyckiej. Wprowadzono kwarantannę i zakaz przybywania z miejsc
                                    dotkniętych chorobą. Zgodnie z reskryptem Rządu Narodowego 3 czerwca
                                    przeprowadzono w Płocku wybory do Rady Municypalnej. Feldmarszałek,
                                    który przygotował plany przeprawy przez Wisłę, sam już nie zdążył
                                    ich zrealizować. Zmarł na cholerę. Jednak jego rozkazy wykonano.
                                    Wojska rosyjskie dotarły tym sposobem 18 czerwca do wsi Ciółkowo,
                                    zaledwie kilkanaście kilometrów od Płocka. Dzień później zajęły
                                    miasto, z którego wcześniej wywieziono zapasy żywności. Ewakuowano
                                    też mężczyzn w wieku poborowym. Z Płocka wojska rosyjskie udały się
                                    do Sierpca. Pozostałością ich obecności było rozszerzenie się w
                                    mieście cholery. Dziennie umierało po kilkanaście osób, szczególnie
                                    starozakonnych. Przerwa w urzędowaniu władz miejskich spowodowała,
                                    że brak jest dokładnych danych o liczbie zmarłych. Zdecydowano się
                                    wtedy założyć poza granicami miasta specjalny cmentarz do grzebania
                                    zmarłych.

                                    Na początku lipca 300-konny oddział wojsk rosyjskich, a tuż za nim
                                    znaczniejsze siły ponownie zajęły Płock. Spacerujący po mieście
                                    feldmarszałek Paskiewicz i książę Michał domagali się od
                                    mieszkańców, aby ci zdejmowali na ich widok czapki. Mieszkańcy,
                                    którzy się do tego nie stosowali trafiali do aresztu. Pomimo kar
                                    cielesnych, jakie groziły żołnierzom rosyjskim za dopuszczanie się
                                    grabieży, nadal trwał ten proceder. Mimo tego troskliwie opiekowano
                                    się rannymi i chorymi żołnierzami, co zauważył sam Paskiewicz.

                                    Po wycofaniu się wojsk rosyjskich, które udały się w kierunku
                                    Warszawy zapewnienie porządku w mieście spoczęło na Straży
                                    Bezpieczeństwa. W sierpniu Sejm powołał nowy rząd pod przewodnictwem
                                    gen. Jana Krukowieckiego. Pod koniec tegoż miesiąca przybył do
                                    Płocka Korpus Rezerwy pod dowództwem generała Tomasza Łubieńskiego.
                                    Fakt ten uporządkował nieco życie w mieście. Zdecydowano się na
                                    ogłoszenie pospolitego ruszenia i wyekwipowanie 20 konnych i 50
                                    pieszych żołnierzy. Tymczasem, 9 sierpnia nadeszła wiadomość o
                                    upadku Warszawy. Sejm opuścił stolicę i przez Zakroczym dotarł do
                                    Płocka. 23 września o godz. 11 Polski Sejm zebrał się po raz ostatni
                                    w płockim ratuszu. Sejm postanowił udać się tam, gdzie armia.
                                    Premier i Marszałek Sejmu wraz z posłami opuścili 25 września Płock
                                    i udali się do Prus. Brak zdecydowania ze strony gen. Macieja
                                    Rybińskiego powodował, że wróg zajmował kolejne miejscowości. 28
                                    września zapadła decyzja o wymarszu wojska polskiego z Płocka w
                                    kierunku Włocławka, aby następnie przez Rypin również udać się do
                                    Prus, gdzie oddziały zostały rozbrojone. (Leszek Franciszkiewicz)
                                    • rycho7 gdzie to zloto z Plocka do Carskiego Siola poza 11.12.07, 12:05
                                      Imperium Rosyjskim?

                                      hasz0 napisał:

                                      > dziedzictwo.polska.pl

                                      Moze jednak poczytasz co Ty napisales. Mnie juz sie nie chce
                                      analizowac Twego belkotu. Sam poanalizij i napisz komunikatywnie.

                                      A jakis zwiazek z tematem watku widzisz?
                                  • cs137 Re: Arendarzem ci jego przodek był.... 10.12.07, 21:15
                                    To znaczy, po prostu dzierżawił karczme na włosciach jednego dziedzica.
                                    Kiedyś pojechał ów przodek za interesami do dużego miasta i zobaczył, ze
                                    analogiczne przybytki do tych, które on prowadził, w tym miescie nazywane są
                                    "Bar". Wiec zapragnal on tez mieć podobnie elegancki lokal, i nazwę swego
                                    lokalu, która brzmiała "Pod Cichą Lipą", zmienił na "Bar" on. Stąd sie wzięlo,
                                    że okoliczni włościanie zaczęli na tego arendarza mówic: "Bar on". To sie zlało,
                                    wiec zrobił sie baron, a z biegiem czasu powoli awansował w arystokratycznych
                                    szczeblach i zrobił sie kolejno wicehrabia, hrabia, a później i ksiaże. Wciąz
                                    jeszcze przed nim tytuł arcyksięcia. I miejmy nadzieję, ze ktos go wtedy
                                    potraktuje tak, jak sie arcyksiążąt czasami traktuje. O odopowiedznim
                                    traktowaniu arcyksioążąt i o fałszowaniu rodowodów jest w słąwnej książce, która
                                    sie zaczyna od takiego zdania: "A to nam..........Ferdynanda, powiedziała
                                    posłaugaczka do Pana Szwejka, który porzuciwszy przed laty służbę w wojsku,
                                    zajmował się handlem psami, pokracznymi, nierasowymi kundlami, których rodowody
                                    fałszował."
                                    Pamietam to zdanie i jeszcze kilka nastepnych z samego początku ksiazki.
                                    Oczywiscie nie tylko psie rodowody sa fałszowane, hahahahaha!!!!
                                    • babariba-babariba :)))n !!! 11.12.07, 16:50

                      • pozarski Mam dla was newsa:Podobno najwiekszym szmalcowni- 12.12.07, 14:23
                        kiem w Wawie w czasie okupacji byl hrabia Tyszkiewicz.Pytanie tylko -
                        ktory?Sadzac ze sposobow prowadzenia "dyskusji",stawiam na antenata
                        pejszns.wink
                        • rycho7 wybrali go do Judenratu? 12.12.07, 16:28
                          pozarski napisał:

                          > Wawie w czasie okupacji byl hrabia Tyszkiewicz.

                          Przypomne, ze to dziadzius wzenil sie w herb. A chrzest scyzorykiem
                          dziedziczy sie po Mame.

                          Ktos przebije szmalcownictwo wladz zydowskich w gettach? Kotlet Ty
                          lepiej daj sie dosmazyc. Przeciez Ty w ogole nie powinienes sie znac
                          na swininie.

                          Aby nie bylo na mnie. Wladza zawsze ma najwieksze mozliwosci. No i
                          po to Niemcy tak ja delegowali na Tyszkiewiczow i wspolplemiencow.
    • babariba-babariba to sobie napisz coś, z czym by warto było... 11.12.07, 16:48
      ...dyskutować, choćbyś się z oponentami nie zgadzała fundamentalnie.
      A potem zobaczymy, czy jakiś twój wątek warty jest dyskusji.
      A przy okazji zapomnij na jakieś dwa tygodnie [przynajmniej smile))] o opcji 'kosz'.
      A poza tym pozdrawiam jak zwykle...
      • danus01 Re: to sobie napisz coś, z czym by warto było... 11.12.07, 17:18
        Babaribo pozwolisz?

        mam niebywala ochote zmienic lekko kierunek Twojego tematu na nieco
        inny tor,czyli zamiast:"to sobie napisz", na 'to TU napisz'cos
        wartego uwagi i moze ktos sie zainteresuje tematem bardziej niz Toba.
    • pacynka.minka Re: Od 4 tygodni nie napisałaś nic o Komandosach 15.12.07, 18:02
      ani czegoś równie fascynującego o roku 1968. Gratuluję.

      Także kaczych pieśni pochwalnych nie było słychać. Czyżbyś i Ty zmieniła barwy?



      • pozarski Re: Od 4 tygodni nie napisałaś nic o Komandosach 17.12.07, 14:48
        W moim poscie ciut wyzej o niczym innym nie pisze.Bajdzo mondje,nawet jak na
        hjabinie.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka