Dodaj do ulubionych

Niesiołowski

21.12.07, 00:59
Stefan Niesiołowski jest najwyraźniej bezkonkurencyjnym w
agresywności politykiem Platformy Obywatelskiej, specjalizującym się
w pieniackich pohukiwaniach. Za główny cel swych jątrzących ataków
obrał Prawo i Sprawiedliwość. Nie zapomina jednak również o ciągłym
rozdawaniu na ślepo ciosów wszystkim innym inaczej myślącym niż on,
począwszy od Radia Maryja po Ligę Polskich Rodzin i Samoobronę.
Wszystko to robi w imię wystawianej dziś przez niego na piedestał
Platformy Obywatelskiej jako rzekomo jedynej siły politycznej, która
jest prawdziwie mądra, słuszna, niezawodna, etc., etc.
Proplatformerskie pienia Niesiołowskiego czyta się dziś z większym
rozbawieniem, gdy pamięta się, z jaką zajadłością dokładał cztery
lata temu PO. Najwidoczniej myśli, że Czytelnicy już całkowicie
zapomnieli o tamtych jego "wyskokach", tak jak sam stara się to
robić. Odświeżmy więc pamięć Niesiołowskiego przypomnieniem takiej
oto "perełki" - jego ataku na PO w wywiadzie dla "Życia" z 1
sierpnia 2001 roku. Pytany o konkurentów wyborczych AWS Niesiołowski
stwierdził m.in., iż ocenia ich negatywnie, "zwłaszcza Platformę". I
dodawał wyjaśniająco: "Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen
hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu, nie wyrażają w
żadnej trudnej sprawie zdania. Nie występują pod własnym szyldem, bo
to ich zwalnia z potrzeby zajmowania stanowiska w trudnych sprawach.
To jest oczywiście gra na bardzo krótką metę. Udają, że nie są
partią, a nią są. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi
ludzie, a jaki to nowy człowiek jest z takiego Olechowskiego?
Piskorski z kolei skompromitował się sojuszem z SLD".
Ciekawe, że w tamtym wywiadzie Niesiołowski o wiele lepiej niż o PO
wyrażał się o PiS, które dziś wciąż atakuje. Powiedział m.in.: "O
PiS nie chcę mówić, tam są moi przyjaciele (...). Jest tam dużo
wspaniałych ludzi".
Ponad półtora miesiąca później Niesiołowski znów niezwykle ostro
zaatakował Platformę Obywatelską, stwierdzając m.in. w
tekście "Świecące pudełko", opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" 19
września 2001 roku: "Platforma jest przede wszystkim wielką
manifestacją (...). Platforma celowo prezentuje brak stanowiska we
wszystkich ważnych kwestiach społecznych i ekonomicznych, a
zwłaszcza politycznych oraz w sporach ideowych (jej przedstawiciele
nie mieli nic do powiedzenia na temat oddania hołdu organizacji
WiN). (...) W istocie jest takim 'świecącym pudełkiem' - mamy do
czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Piwa, której kilku liderów znakomicie się
odnalazło w PO".

Ten, który "nie zmienia przekonań"
Tak negatywnie pisał o PO w 2001 r. jej najskrajniejszy dzisiejszy
obrońca - wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Stefan
Niesiołowski. Żeby było zabawniej, przypomnijmy, że w ulotce
przedwyborczej z 2001 r. dwukrotnie zachwalał siebie wytłuszczonym
drukiem jako tego, który "nie zmienia przekonań", który jest jak
najdalszy od karierowiczostwa.
Niedawno w dodatku "Gazety Wyborczej" - "Dużym Formacie" (nr z 14
listopada 2005 r.) M. Lizut zapytał Niesiołowskiego, jak to się
stało, że w czasie "karnawału Solidarności" (tj. lat 1980-1981)
gromił twórców KOR-u jako "pogrobowców Stalina". Przyciśnięty do
muru Niesiołowski przyznał: "Dziś tego żałuję". Dodajmy, że
Niesiołowski od wielu lat jest jedynym obok Halla "prawicowcem"
piszącym ciągle do "Gazety Wyborczej", wydawanej przez dawnych
twórców KOR-u, ich synów i wnuków, których Niesiołowski kiedyś
nazwał "pogrobowcami Stalina". Cóż za niebywała "stałość poglądów"!
Inny przykład. Dziś Stefan Niesiołowski występuje w roli
najagresywniejszego eksponenta liberałów z PO, choć 10 lat temu
tychże liberałów bardzo ostro odsądzał od czci i wiary. Przypomnijmy
choćby udzielony "Rzeczpospolitej" wywiad z 13-14 czerwca 1992 r., w
którym z prawdziwą pasją piętnował liberałów jako środowisko, które
chce zamknąć Kościół w getcie. Z jakim oburzeniem atakował wówczas
liberalny rząd Bieleckiego?! Mówił: "Mieliśmy przykład gabinetu
Bieleckiego, który wyrzucił wiceministra Kaperę za to, że powiedział
o istnieniu zboczeńców seksualnych. A o zboczeńcach seksualnych
można przecież przeczytać w każdej encyklopedii". Przypomnijmy, że w
tym samym czasie obecny przywódca partyjny Niesiołowskiego Donald
Tusk dosłownie "skakał z radości" na wieść o usunięciu z
rządu "niepoprawnego politycznie" K. Kapery.
Patrząc na zachowanie Niesiołowskiego, widzimy szczególnie wyraźnie
zarysowujący się dramatyczny wprost zwrot o 180 stopni, począwszy od
lata 1992 roku. Przez pierwsze lata po 1989 r. Niesiołowski był
wyraźnie jednoznacznym obrońcą wartości chrześcijańskich i
patriotyzmu, przeciwnikiem geremkowców, i "grubej kreski". Raptem
parę tygodni po obaleniu rządu Olszewskiego gruntownie się zmienił.
Niedawny wróg Unii Demokratycznej nagle rzucił się z pasją w
budowanie więzi ZChN z Unią Demokratyczną w imię tworzenia
fundamentów rządu Suchockiej. Rokita w swej książce "Alfabet Rokity"
wyjaśnia sukces idei powołania rządu Suchockiej błyskawicznym
dogadaniem się w tej sprawie z Niesiołowskim. Później był
najskrajniejszym apologetą współdziałania z Unią Wolności w rządzie
Buzka, wszystkich inaczej myślących wyzywając od "warchołów".
W anty-PiS-owskim pieniactwie "dzielnie" sekunduje Niesiołowskiemu i
Gronkiewicz-Waltz Bronisław Komorowski.
Obserwuj wątek
    • andrzejg co ty czytujesz? 21.12.07, 07:09
      www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=artykuly&id=1013

      nie dziwie sie ,że masz taki metlik w głowie

      Mógłbys dawać linki , albo wsadzać w cudzysłów cudze teksty?
      Chciałbym wiedzieć co jest twoim wypoconym dziełem, a co cudzą myslą

      A.

      P.S.
      Spójrz na orła na tej stronie
      W jednych pazurach trzyma miecz, a w trugich krzyż
      Nic w sumie w tym zdroznego, ale dla mnie wygląda jakby trzymał pałę
      • andrzejg lepiej poczytaj sobie Bubla 21.12.07, 07:15
        posłużę się posrednictwem GW

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4781287.html
        "Bubel: Rodzina prezydenta chce wybudować Judenpolonię

        Bubel zajmuje się też rodziną prezydenta Kaczyńskiego: "To czystej
        wody i największej próby nacjonaliści żydowscy próbujący w sposób
        wyjątkowy budować na gruzach PRL Judeopolonię."



        A co myslisz o akcji listonoszy?

        Dla mnie to paranoja. Firma podjeła sie usługi i chocby to było
        g..no to listonosz ma to dostarczyć

        A.
      • hasz0 Re: co ty czytujesz?___Tylko G*w a oglądam ino TVN 21.12.07, 09:56
        A pocztę dostaję obciążoną takim kawałkiem blachy
        o wadze 50 razy cięższej niż koperta.

        Wszystko po to by "się lepiej żyło"
        obciążonym filozofią g*w
      • snajper55 On nie cytuje. On kradnie. /nt 23.12.07, 02:51
        S.
    • patience Niesiolowski przegral proces z swoja byla 21.12.07, 09:49
      Chodzi o to ze swego czasu kapowal swoich kolegow z Ruchu, w tym swoja owczesna
      dziewczyne, ktora bardzo powaznie oskarzyl. Stosowny fragment jego owczesnych
      zeznan brzmi nastepujaco: "Pragnę jeszcze wyjaśnić, że pozyskałem, wiosną 1969
      roku, jako członka naszej nielegalnej organizacji, również Elżbietę Nagrodzką,
      zam. w Łodzi przy ul. Bydgoskiej 30 m. 39. Nagrodzką zorientowałem, kto jest
      członkiem organizacji na terenie Łodzi oraz poznałem z Andrzejem Czumą z
      Warszawy. Wiadomym mi jest, że Nagrodzka miała wziąć udział w akcji podpalenia
      Muzeum Lenina w Poroninie".

      Po 89r. sporo zrobil zeby zataic, ze sypal np. oskarzyl w swojej ksiazce wlasnie
      swoja dziewczyne. W wyniku czego zagrozila mu procesem. Niesiolowski sie
      najpierw wypieral wszystkiego, ale w koncu w 1992 podpisal oswiadczenie
      nastepujacej tresci: ""Oświadczam, że cofam słowa wypowiedziane w dniu 1
      stycznia 1992 r. w Muzeum Kinematografii w Łodzi m.in. wobec małż. Teresy i
      Bogusława Kobierskich, a dotyczące p. Elżbiety Królikowskiej, którą przepraszam.
      Mając powyższe na uwadze, zobowiązuję się równocześnie do usunięcia z mojej
      książki pt. 'Wysoki brzeg' fragmentów, odnoszących się do Agnieszki, które mogą
      być kojarzone z osobą p. Elżbiety Królikowskiej, a nadto w przyszłości
      powstrzymywać się od wypowiedzi na temat p. E. Królikowskiej w kontekście
      wspomnianej sprawy. Tytułem dania moralnej satysfakcji zobowiązuję się wpłacić
      dwa i pół mil. złotych na Dom Samotnej Matki, w okresie dwóch miesięcy od daty
      podpisania niniejszego oświadczenia".

      Kase wplacil.






      • palnick Niesiolowski symbol ześwinienia 21.12.07, 23:33
        środa, 19 grudnia 2007

        Niesiołowski jakiego nie znamy...

        "Od pierwszego przesłuchania"

        Z Elżbietą Królikowską - AVIS , niezależną publicystką mieszkającą w
        Londynie, rozmawia Jacek Sądej.

        Jak zakończyła się rozprawa apelacyjna z Pani powództwa przeciwko
        Stefanowi Niesiołowskiemu o obronę dóbr osobistych?

        Podczas pierwszej rozprawy sędzia Dariusz Limera w treści wyroku
        pominąłzawartość korzystnych dla mnie materiałów IPN ,wiedziałam,że
        Łódź to "terytorium Niesiołowskiego". Podobnie stało się i tym
        razem. Sędzia-referentka nie uwzględniła ani jednego mojego
        argumentu i jak przedtem sądzia Limera "jak po sznurku"
        najdokładniej zastosowała się do życzeń adwokatki Niesiołowskiego.
        Jej konkluzja była taka: Sądu nie obchodzi czy Stefan
        Niesiołowski "sypał" .czy nie,czy list powódki był pierwszy, czy był
        jedynie odpowiedzią na zachowanie Niesiołowskiego oraz innych
        członków RUCHU,powódka sporny list napisała,a Stefan Niesiołowski
        miał prawo do krytycznej oceny.
        Niestety ,ani słowem nie zająknęła się o moich prawach.A uzgodnienie
        przez sędziów wyroku trwało 1,5 minuty.Jak na tempo uzgadniania
        wyroku sprawy skomplikowanej, ciągnącej się latami, mieszczącej
        wiele wątków-został chyba pobity rekord Guinnessa ! Po obu
        rozprawach mam nieodparte wrażenie, że wciąż znajdujemy się w III
        Rzeczypospolitej i jak bardzo ma rację premier Jarosław Kaczyński,
        naciskając na " przewietrzenie" resortu wymiaru
        sprawiedliwości,zwłaszcza placówek terenowych,od rozmaitych uwikłań
        ze światem polityki i biznesu.

        Jaki będzie Pani następny krok w związku z tym procesem?

        -Prośba o kasację do Sadu Najwyższego,bo taki jest ostatni etap
        procedury.

        O założeniu przez Panią sprawy sądowej Niesiołowskiemu zadecydował
        artykuł w 26.numerze tygodnika "Ozon" z ubiegłego roku pt."
        Niepodległość, demokracja, antykomunizm".Proszę powiedzieć , jak to
        było naprawdę podczas śledztwa dotyczącego działalności RUCHU ?

        Niesiołowski nie dość,że od 37 lat konsekwentnie ukrywa swoje
        tchórzostwo,to dodatkowo uzurpuje sobie prawo sądzenia innych
        członków RUCHU,którzy zachowali się w sposób bardziej od niego
        przyzwoity.Prawda znajduje potwierdzenie w dokumentach IPN,że
        zostaliśmy aresztowani 20 czerwca 1970roku.I pierwszego
        dnia,śledztwa,od pierwszego przesłuchania,Stefan Niesiołowski zaczął
        zeznawać.
        A ponieważ należał do ścisłej grupy przywódczej i miał wiele do
        powiedzenia, a większość członków RUCHU pozostawała jeszcze na
        wolności,jego zeznania były dla Służby Bezpieczeństwa niezwykle
        cenne.
        W efekcie następowały kolejne aresztowania.Ja z kolei – wystarczy
        spojrzeć na dokumenty z IPN- tak jak się umówiliśmy, opowiadałam ,
        że nie ma żadnej grupy RUCH , że nigdy o tym nie słyszałam,ze Stefan
        Niesiołowskim i Andrzejem Czumą spotkaliśmy się towarzysko- budząc
        zresztą wściekłość SB-ków, którzy o wszystkim bieżąco byli
        informowani przez Niesiołowskiego. Jakież było moje zdumienie, kiedy
        po 10 dniach takiej zabawy śledczy pokazali mi zeznania
        Niesiołowskiego,gdzie obszernie opowiada o przyjaciołach,o mnie,że
        byłam w grupie,która miała wysadzić w powietrze Muzeum Lenina , za
        co wtedy (czasy Gomułki) groziło mi-jak poinformował moja matkę
        prokurator Janusz Michałowski-13 lat więzienia.I wtedy dopiero-jako
        reakcję na karygodne zachowanie się Niesiołowskiego i dwóch innych
        ludzi z grupy -napisałam ten list. Miałam żal , zwłaszcza do
        Niesiołowskiego, że tak łatwo "dał nas "
        SB.Oczywiście dziś,kiedy jestem osobą dojrzałą i znam sposoby
        działania SB, nie napisałabym tego listu.Ale była to jedna z tych
        ekstremalnych życiowych sytuacji, kiedy okazuje się że nic,łącznie z
        najbliższą osobą , nie jest takie, jak sie spodziewaliśmy.

        Jaka zatem jest prawda o tej konspiracyjnej organizacji?

        Dziś IPN pracuje nad kroniką RUCH-u.Trzeba zacząć od tego ,że była
        to pierwsza tajna organizacja od czasu WIN-u .Po drugie-RUCH miał
        swoich Bohaterów:
        Andrzej Czuma,Janek Kapuściński,mało mówi się o dzielności jednego z
        przywódców,Emila Morgiewicza oraz wielu innych żyjących i
        nieżyjących członków RUCHU. Trzeba też,podkreślić,że RUCH miał chyba
        najmniejsze " nasycenie" tajnymi współpracownikami.W prawie 100-
        osobowej ogólnopolskiej organizacji był tylko jeden,Jan Kurowski, i
        to,o ile wiem,został zwerbowany już w areszcie.
        I w tym sensie RUCH stanowi w powojennej historii polskiej opozycji
        demokratycznej chlubny wyjątek i świadczy o ideowości i dzielności
        jego członków.
        Stefan Niesiołowski był tu wyjątkiem.Jeszcze w 1989 roku w zbiorze
        szkiców pt." Wysoki brzeg" na str.113 zwierzał się szczerze
        zmartwiony: Musiałem się zdecydować- albo zaprzeczać wszystkiemu i
        odmówić zeznań, albo zeznawać wykrętnie.Nie miałem ani odwagi , ani
        siły odmówić zeznań i to był mój błąd największy.Potem nie
        rozumiałem dlaczego. Nic mnie własciwie nie usprawiedliwiało,poza
        strachem.
        Właśnie.a potem,manipulując faktami,zaczął budować swój image
        bohatera RUCHU.Wraz z upływem czasu rosła jego odwaga,powiększały
        się zasługi dla Ojczyzny, czyny nabierały znamion
        bohaterstwa.Wzrastał nawet jego status klasowy! Jeszcze w "Wysokim
        brzegu" czytamy,że urodził się w rodzinieinteligenckiej. Ale już w
        jednym z numerów miesięcznika "Film' , bodaj z 2002 roku przed
        wywiadem na temat dokumentu przyrodniczego widnieje notatka-pochodzi
        z rodziny arystokratycznej.To cały Niesiołowski.Zawsze – jakmówią
        Anglicy- " w za dużych butach". To polityk w stylu III
        Rzeczypospolitej,sojusznik Kwaśniewskiego,Milera i Oleksego oraz
        symbol brutalizacji polskiego życia politycznego.


        Jakie są Pani refleksje po rozprawie apelacyjnej?

        Jest prawda historyczna i prawda sądowa.Teraz ,niestety zwyciężyła ta
        druga.Podobnie jak w przypadku Krzysztofa Wyszkowskiego,który
        przegrał kilka spraw z Lechem Wałęsą za przypomnienie mu, kto to był
        TW " Bolek " ,choć wszyscy wiedzą , kto ma rację.Ale w tej sprawie
        równie ważne ,co ochrona moich dóbr osobistych ,jest przypomnienie
        prawdy o jednym z przywódców RUCHU,który zdradził kolegów prawie od
        pierwszego przesłuchania. A potem przez latabudował – nadal buduje -
        swój wizerunek bohatera na przemilczeniach i kłamstwie.

        - Dziękuje Pani za rozmowę.

        Informacja:


        Przedruk:
        swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=3780
      • jaceq Re: Niesiolowski przegral proces z swoja byla 21.12.07, 23:56
        patience napisała:
        > Nagrodzką zorientowałem, kto jest
        > członkiem organizacji na terenie Łodzi oraz poznałem z Andrzejem Czumą

        Że tak się głupio zapytam: Czuma też "sypał"? Ach, nie sypał? I nie przeszkadza
        mu to być w jednej partii z "sypiącym" Niesiołem? Dziwne. Bardzo dziwne.

        Radzę zamiast wygłupiać się (i potem wstydzić) - poszukać bardziej wiarygodnych
        źródeł o tej sprawie. Chyba, żeby (wzorem Palnika) jako "źródła" potraktować
        jakieś rewelacje na jakimś forum, albo artykuły w Antosiowym "Głosie".
        • palnick Niesioł to szuja 23.12.07, 02:42
          za<www.salon24.pl.>*

          Właściwie już przestałem się dziwić. Jak to jest, że przez tyle lat
          media generalnie milczą o skandalicznym zachowaniu Stefana
          Niesiołowskiego z lat 60 tych, kiedy w hańbiący sposób obciążył
          swoich przyjaciół z opozycji. Nigdy się to tego nie przyznał ,ani
          również nie miał minimum przyzwoitości, aby powiedzieć przepraszam.
          Mało tego był na tyle arogancki ,że sugerował , iż jego była
          narzeczona , która była ofiarą jego donosów, sama zachowywała się w
          czasie przesłuchań dwuznacznie.

          Dla tych, którzy cenią sobie prawdę bardziej od politycznej
          poprawności salonu polecam, aby zapoznali się z poniższymi
          fragmentami. A dziennikarzy "Dziennika" oraz Rzepy proszę, aby tą
          sprawę nagłośnili w swoich mediach i żeby całe społeczeństwo miało
          okazje wiedzieć. Co z tym zrobi to ich sprawa.
          Obowiązkiem mediów jest informacja. Szkoda, że nie w Polsce.

          1. Na s. 11-12 wspomnianego zbioru protokołów dowiadujemy się, pod
          datą 20 czerwca 1970 r. o godz. 15.10, iż "Stefan Myszkiewicz -
          Niesiołowski przyznaje się do tego, że istniał 'Ruch', że był
          organizacją konspiracyjną. Twierdzi, że nie było przywódców".
          2. W tym samym VI tomie zbioru protokołów przesłuchań, na s. 11-20,
          pod datą 21 czerwca 1970 r. czytamy zeznanie Niesiołowskiego,
          otwarcie informujące: "Przyznaję się do winy w przedmiocie
          przedstawionego mi zarzutu i wyjaśniam, co następuje..." - i tu
          padają nazwiska najbliższych i przyjaciół, w tym brata S.
          Niesiołowskiego - Marka, Andrzeja i Benedykta Czumów, Andrzeja
          Woźnickiego.
          3. Pod datą 25 czerwca 1970 r. Niesiołowski odsłania
          przesłuchującemu go oficerowi rozszyfrowane przez niego pseudonimy
          działaczy "Ruchu": "Emila" (Emila Morgiewicza), "Jurka" (Benedykta
          Czumę) i innych. Równocześnie Niesiołowski starał się wyraźnie
          maksymalnie pomniejszyć swoją rolę w "Ruchu", zaprzeczał swojej
          przynależności do "Ruchu" i współredagowania tajnego "Biuletynu"
          (por. A. Echolette: "Niesiołowski sypie 'Ruch'", "Nasza Polska" z 5
          grudnia 2006 r.).
          4. 28 czerwca 1970 r. następuje totalne załamanie się S.
          Niesiołowskiego w czasie przesłuchania, prowadzonego przez kpt. mgr.
          Leonarda Rybackiego z Biura Śledczego MSW w Warszawie (por. tom VI
          wspominanego zbioru protokołów, s.11-76). Niesiołowski
          przyznaje: "Wyjaśnienia, jakie wówczas [przed 28 czerwca 1970 r. -
          przyp. aut.] składałem, odnośnie mojej przynależności i działalności
          w nielegalnym związku, częściowo były nieprawdziwe... Pragnę dziś
          wyjaśnić mójudział w nielegalnej organizacji w sposób szczery i
          zgodny z prawdą...".
          5. 29 czerwca 1970 r., w czasie zeznania złożonego przesłuchującemu
          go kpt. mgr. Leonardowi Rybackiemu, Niesiołowski sypie własną
          narzeczoną Elżbietę Nagrodzką, podając m.in. jakże ciężki w
          ówczesnej sytuacji dowód przeciw niej - informację, że Nagrodzka
          miała - wg planu działań "Ruchu" - uczestniczyć w akcji podpalenia
          Muzeum Lenina w Poroninie. Odpowiedni fragment zeznania S.
          Niesiołowskiego brzmi: "(...) Pragnę jeszcze wyjaśnić, że
          pozyskałem, wiosną 1969 roku, jako członka naszej nielegalnej
          organizacji, również Elżbietę Nagrodzką, zam. w Łodzi przy ul.
          Bydgoskiej 30 m. 39. Nagrodzką zorientowałem, kto jest członkiem
          organizacji na terenie Łodzi oraz poznałem z Andrzejem Czumą z
          Warszawy. Wiadomym mi jest, że Nagrodzka miała wziąć udział w akcji
          podpalenia Muzeum Lenina w Poroninie".
          6. Pod datą 8 lipca 1970 r. czytamy w zbiorze protokołów, że
          Niesiołowski wymienia z nazwiska Andrzeja Czumę, ujawniając,
          iż: "Andrzej Czuma był bardzo aktywnym członkiem naszego 'Ruchu' i
          inicjatorem różnych akcji (...)".
          7. Szczególnie wymowny jest tekst zeznań S. Niesiołowskiego,
          zaprotokołowany pod datą 11 lipca 1970 r. (s. 11-24 zbioru
          protokołów): "Pragnę uzupełnić oraz sprostować pewne wyjaśnienia,
          jakie złożyłem do protokołów w czasie poprzednich przesłuchań, na
          temat podjętej przez nasz 'Ruch' akcji spalenia Muzeum Lenina w
          Poroninie. Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić niektóre
          osoby od odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie zrozumiałem swoje
          niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego pragnę, tak jak i w
          innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę...".
          słowa napisane przez p. Elżbietę w liście do marszałka Senatu RP
          Bogdana Borusewicza z 4 grudnia 2006 r. w związku z kolejnymi,
          godzącymi w nią przekłamaniami S. Niesiołowskiego: "Wnioskując także
          rewizję kwalifikacji moralnych Stefana Niesiołowskiego jako
          senatora, który zbudował swój autorytet na kłamstwie - jestem
          przekonana, że gdyby jego wyborcy oraz media w 1989 roku znali jego
          tchórzliwą przeszłość, nigdy nie zostałby posłem, ani z pewnością
          senatorem". Jakże wymowny komentarz do całej sprawy niechlubnego
          zachowania się rzekomego herosa S. Niesiołowskiego w śledztwie
          nt. "Ruchu" zamieściła Elżbieta Nagrodzka w końcowej części swego
          listu do naczelnego redaktora tygodnika "Ozon" Grzegorza Górnego,
          pisząc m.in.: "W międzyczasie Niesiołowski robił karierę polityka i
          kreował swój wizerunek herosa, który nie ugiął się w śledztwie. Jego
          przyjaciele nie oponowali, mieszkałam już za granicą (...).
          Wiem tylko, że przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi i
          prezydenckimi, kiedy PiS reprezentujący drogie mu niby wartości
          narodowo-chrześcijańskie odmówił mu miejsca na swojej liście
          wyborczej, zameldował się do jego konkurencji - Platformy
          Obywatelskiej! I następnie, wypłacając się PO, zaakceptował rolę
          pierwszego pałkarza Platformy, w jednym szeregu z 'Gazetą Wyborczą'
          i innymi liberalnymi mediami, TVN, Polsatem, Tok FM czy Radiem Zet.
          Zaiste, długa droga - od najemnika do wojownika! (...) Mam nadzieję,
          że po kolejnych przeprosinach i opłaceniu kolejnej nawiązki, drogi
          moje i tego byłego wojownika, a dziś najemnika, nigdy już się nie
          spotkają".
          Niesiołowski zrobił ogromnie wiele dla zatajenia opisanych powyżej
          ciemnych plam ze swojego życiorysu. Przypuszczalnie jednak pamięć o
          tamtych ponurychdniach załamania i strachu powraca do niego wciąż w
          postaci męczącychkoszmarów sennych i budzi w nim potrzebę
          bezustannej agresji jako jedynej szansy dowartościowania!
          Stefan Niesiołowski zbudował swoją pozycję polityka oraz image
          nieugiętego herosa na kłamstwie. Załamał się już pierwszego dnia
          śledztwa i sypał nas, swojego brata Marka, przyjaciół Andrzeja i
          Benedykta Czumów, i mnie, swoją narzeczoną od pierwszego
          przesłuchania! Podczas gdy ja, kobieta i szeregowy członek
          organizacji, przez wiele dni śledztwa twierdziłam, że 'nic nie wiem
          o Ruchu' (...) Stefan Niesiołowski nie wprowadzał mnie do żadnej
          organizacji,(...) znałam Czumów wyłącznie towarzysko (patrz protokół
          z przesłuchania 30.VI.1970 r.), on - mężczyzna i jeden z przywódców,
          sypał nas od pierwszego przesłuchania (20.VI.), nie szczędząc
          detali. (...)

          (poniższe fragmenty pochodzą z artykułu J.R Nowaka z "Naszego
          Dziennika".)-->
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20071220&id=my11.txt
          Rozumiem dlaczego Stefan Niesiołowski taką niechęcią darzy PiS oraz
          IPN i dlaczego nagle stał się takim wielkim pupilkiem gazety
          wyborczej. Przeszłość która jest teraźniejszością . Bardzo aktualną.
          Szkoda, że 99% ludzi nie ma pojęcia o tym jak "wielkimi
          opozycjonistami" byli ludzie pokroju Stefana Niesiołowskiego
          • patience Sypal od pierwszego dnia 23.12.07, 03:07
            faktycznie, przywodca smile
        • patience Re: Niesiolowski przegral proces z swoja byla 23.12.07, 03:05
          Wplata kasy dokonana przez Niesiolowskiego na ten Dom Matki jest sama w sobie
          dowodem. Istnieją kserokopie smile
    • atolski21 Niesiołowski- Polak typowy 21.12.07, 10:02
      Niesiolowski to odrazajaca typ na obraz i podobienstwo przecietnego
      Polaka. Kameleon Polacus. Przecietny Polak tak podswiadomie
      zmienia poglady,religijnosc,partie polityczne, ze nie wie kim jest.
      Wczoraj antysemita, dzis semitofil - jutro szmalcownik
      Wczoraj w ZCHN ,dzis w PO - jutro partia neo-nazi
      Wczoraj papista ,dzis pseudo-ateista , jutro pseudo-katolik
      A w kazdym wcieleniu cuchnacy wodka, ochrypniety , agresywny pieniacz
      Polak, czytelnik GW , widz TVN , gnida Aquanetu
      • hasz0 ___taki jest przeciętny a jaki jest prawdziwy? /n 21.12.07, 10:08
        • kremldown Re: ___taki jest przeciętny a jaki jest prawdziwy 22.12.07, 19:22
          Niesiolowski....Mozecie sie wypowiadac w kategoriach PAN Niesiolowski.Dla was-wy
          brudne zeszmacone pisowskie smiecie pan Niesiolowski to Mont Everest
          intelektu.Pan Niesiolowski zyje w innym swiecie wartosci,a do waszego
          poziomu,poziomu nerwowego stolca nie udalo mu sie jeszcze znizyc,choc czesto
          musi z piso-stolcem polemizowac.
          • szach0 _______________Metoda umoczonych__________________ 22.12.07, 20:09
            To prowokacja oszczerstwem hipokryzji.

            Czapka na nich gore a wrzeszczą jak opętańcy na okradzionych:
            - "złodziej"!

            Najpierw zmieszają z błotem ludzi, którzy piszą o nich prawdę
            a potem próbują się wybielać się "innymi", "światłymi" poglądami i
            podszywać pod rzekomo lepszy świat "innych" wartości.

            Stać ich tylko na obelgi jak za wczesnej komuny z lat 4o. i 50.
            młodzi nie pamiętają jak nazywano zachodnich polityków a nawet
            swego Titę.


            OECD za mięso: - blokada negocjacji Kremla do OECD było odpowiedzią
            na embargo miesne.
            Zniesienie blokady to nie sukces a porażka!
            Takim trickiem daleko nie zajedziemy co pokazuje własnie sukces
            straszenia „omyłkowym ostrzałem nuklearnym.
            Nie tylko Katyń nie będzie już ludobójstwem NKWD, z którym Rosja
            nie będzie świeciś oczami, (film Wajdy) ale Polska będzie źle
            postrzegana jako konfliktowa.
            2. minister SZ RP Bartoszewski pseudoautorytet dyplomatyczny
            Michnika i TVN i zasług dla Reichu i Izraela zieje
            nienawiścią do polskich władz a wybacza gestapowcom, nkwdzistom,
            banderowcom i Volksdeutschom z Selbstschutzu.
            www.ceeol.com/aspx/getdocument.aspx?logid=5&id=83E68037-7D84-
            44A7-B766-0FEB5BBAC675

            Kieruje ich do psychiatryka posługując się językiem z rynsztoka –
            słownictwo łaziorów i obszczymurków spod budki z piwem.

            To charakteryzuje ten świat wartości!
          • opornik4 Re: ___taki jest przeciętny a jaki jest prawdziwy 23.12.07, 03:09
            kremldown napisał:

            > Niesiolowski....Mozecie sie wypowiadac w kategoriach PAN
            Niesiolowski.Dla was-w
            > y
            > brudne zeszmacone pisowskie smiecie pan Niesiolowski to Mont
            Everest
            > intelektu.Pan Niesiolowski zyje w innym swiecie wartosci,a do
            waszego
            > poziomu,poziomu nerwowego stolca nie udalo mu sie jeszcze
            znizyc,choc czesto
            > musi z piso-stolcem polemizowac.

            Zaiste - WIELKI PAN,Mont Everest intelektu.
            Przy nim Lepper,to reprezentant taktu i kultury.
            A moze Niesiolowski ta profesure od owadow,tez za kablowanie dostal?
            Oczywistym jest,ze gosciu zyje w innym swiecie.
            Jest to swiat bez etyki i wartosci.
            Dla osobistych korzysci,gotow popelnic najwieksza niegodziwosc.
            Dopiero od niedawna (przyznaje) zrozumialam jego nienawisc do
            Andrzeja Gwiazdy i parcie na likwidacje IPN.

            Od siebie dodam link do innych informacji o naszym "gwiazdorze":

            iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=734&ac=0&Itemid=55

            • patience Re: ta lista Macierewicza coraz lepiej wygląda 23.12.07, 03:18
              Niesiolowski na niej figurował.
            • kremldown Re: ___taki jest przeciętny a jaki jest prawdziwy 25.12.07, 19:02
              jestes biedna kutasina,walaca truizmami na forum,jestes kutasina
              pisowsko-wiesniaczo-emerycko-koscielna.Czyli w skrocie-gfnida.Takich tepych gnid
              jest pare miliomow,ale na szczescie umieracie ze starosci i zolci w mozgach.Czas
              buractwa kaczo macierewiczowego odszedl na zawsze.Tego raczej jestes juz
              swiadom,i to cie przeraza.Z pomoca PO podzielimy Polske na dwie
              czesci-szambonurki ze wschodu i goralskie ciule poczujecie to niebawem.Na
              kolana,nie szczekac,i czekac na LITOSC!
              • atolski21 [...] 25.12.07, 20:37
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka