karlin
22.09.03, 17:37
"Muzycy z zespołu Hell On Earth zamierzają podczas zbliżającego się koncertu
na Florydzie zaszokować fanów aranżując na scenie samobójstwo.
Pochodzący z Florydy rockmani nawiązali kontakt z miejscową grupą zwolenników
eutanazji i zgodzili się, by jeden z jej członków cierpiący na nieuleczalną
śmiertelną chorobę odebrał sobie życie w trakcie koncertu zespołu w State
Theater w St. Petersburgu w dniu 4 października.
W wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone" frontman Hell On Earth, Billy
Tourtelot powiedział: "Popieram prawo człowieka do godnej śmierci.
Konsultowaliśmy się z prawnikami i nie jest to niezgodne z prawem."
Władze Florydy zagroziły, że jeśli koncertowe samobójstwo dojdzie do skutku,
zespół zostanie oskarżony o popełnienie ciężkiego przestępstwa."
----------------------------------------------------------------------
Kiedyś Alice Cooper gilotynował kurczaki, a Jello Biafra z Dead Kennedys
biegał z obnażonym fiutem po scenie, za co mieli kłopoty (niewielkie) z
lokalnym wymiarem sprawiedliwości. Teraz nagich muzyków wyprasza się jedynie
ze studia MTV. Trzeba więc iść za potrzebą i z postempem.
Amerykański wymiar sprawiedliwości będzie miał z chłopaczkami problem. Jeśli
oczywiście naprawdę konsultowali się z prawnikami i dla reklamy są gotowi iść
na sądową wojnę. Bo tu akurat może chodzić o to, czy dopuszczalna jest
publiczna eutanazja za zgodą eutanasty i, być może, ze wstępnie wyrażoną
zgodą publiczności? Oczywiście w stanie (kraju), który na eutanazję zezwala.
Może więc doczekamy się wreszcie "zabijanie na żywo show".
k.