Dodaj do ulubionych

* Debilizm Kondomowego Doktrynerstwa *

IP: *.proxy.aol.com 04.11.03, 22:25
Powiedzmy sobie wprost, ze mamy tu do czynienia z typowo doktrynalnym
podejsciem kk, oraz parafian bezkrytycznie klepiacych za kk slowo w slowo.

Zgodnie z doktryna, otoz, rozrodczosc nie powinna byc regulowana – najlepiej
w jakikolwiek sposob. Winna odbywac sie spontanicznie. Stosowanie srodkow
antykoncepcyjnych niechetnie postrzegane jest przez kler albowiem (od
rzemyczka do koniczka) od swiadomego macierzynstwa prosta jest ponoc droga do
aborcji oraz wygodnictwa (ograniczenie sie do jednego potomka, na przyklad).
Cala zas skomplikowana maszyneria spoleczno-religijna dziala wg.kk najlepiej
gdy rodziny uwiklane sa w ciagle przychodzenie na swiat potomstwa oraz zajete
zapobiegliwoscia na rzecz ich utrzymania. Wtedy kobieta nie ma innego wyjscia
jak siedziec z dziesiatka (co rok prorok) w domu a maz zasuwac na rynku
pracy, a i duszpasterz spelnia wlasciwiej swoja role na wlasciwszej pozycji.
Wtedy to wszystko ma wrocic do swych tradycyjnych ram i wlasciwych proporcji.
Wszystko jest uregulowane i na swoim miejscu. Wlacznie z rola mezczyzny jako
zywiciela i glowy domu, co dla wychowania tej dziesiatki ma ogromne znaczenie.

Jak maja sie do powyzszego kondomy jako srodek zapobiegajacy chorobom typu
syfilis, tryper, czy AIDS? Ano znow wracamy do “rzemyczka i koniczka”, jako
ze akceptacja uzywania prezerwatyw w zaAIDSionej Afryce, moglaby zostac
odebrana przez wiernych jako podobne przyzwolenie na kondomy (czyli
antykoncepcje) w Europie. Przeciez teraz parafianin moglby smialo wyznawac
spowiednikowi, ze owszem uzywa prezerwatywe ale jako srodek zapobiegajacy
seksualnie przenoszonym chorobom. A czyz nie jest stara to prawda, panowie,
ze jak ktos ma pecha to i na wlasnej zonie zlapie? Czy warto jednak ryzykowac
sprawdzanie sie na pechowosc? No i co ma powiedziec duszpasterz, na to – jak
ma zereagowac? No bo przeciez jesli mozna w Afryce i Azji to dlaczego nie w
Europie.

Kosciol katolicki wpakowal sie w bardzo paskudna pulapke – wlasnej
konstrukcji. Jesli bowiem afrykanscy parafianie posluchaja swych moralnych
autorytetow i nie beda uzywac kondomow, a kopulowac sobie beda jak dotad
wesolo, to AIDS wytlucze ich co do jednego. Niewatpliwa pociecha jest to, ze,
nie popelniwszy przy tym grzechu uzywania srodka antykoncepcyjnego, wszyscy
pojda prosto do nieba.
Jezeli natomiast posluchaja swych moralnych autorytetow i konsewentnie
praktykowac beda wstrzemiezliwosc, to nie wszyscy poumieraja na AIDS
wprawdzie, ale wszyscy wygina gdyz nie beda sie reprodukowac. Dodatkowo czeka
ich niewatpliwa przykrosc gdyz zgrzeszyli wobec Boga poprzez odmowe
rozmnazania sie.

Jak by nie patrzec doktrynalne podejscie kk o kant d. mozna potluc – ci
ludzie w Watykanie musza miec jakas genetyczna chorobe mozgu. Najwyrazniej to
wsobne rozmnazanie sie - jak kiedys Anglikom na uzebienie - czarnym padlo na
mozgi.
.
K.P.

Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 Swoja droga interesujace sa te " ksiezycowe IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 07:23
      ...oczekiwania" Duchowych Ojcow. I to w stosunku do ludzi z buszu -
      niewyedukowanych, ciemnych, prymitywnych - podczas gdy stosowania sie do zasady
      celibatu, czyli zycia w seksualnej abstynencji, od siebie samych nie moga
      wymusic.
      .
      K.P.
    • Gość: Krzys52 A jaki psychiczny komfort daje takie pryncypialne IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 08:28
      podejscie. Nie trzeba nic robic, nie trzeba sie starac, palcem o palec pukac,
      gdyz wiadomo, ze w koncowce i tak wygloszona zostanie madrosc
      nastepujaca: "sami sobie winni (gdyz) wstrzemiezliwi byc powinni".

      Oczywiscie nie ma najmniejszego znaczenia jak realistyczne byloby takie
      oczekiwanie, czy tez, na ile dawano by wiare wlasnym zapewnieniom. Wazne jest
      psychiczne samopoczucie tych ktorzy przygladali sie i nawet nie starali sie
      pomoc. Uzyskali rozgrzeszenie zanim zdazyli otworzyc geby i wytezyc czola do
      myslenia.
      .
      K.P.
      • gderak Re: A jaki psychiczny komfort daje takie pryncypi 05.11.03, 08:48
        Czy na tym forum był już kiedyś ktoś, kto dyskutował sam ze sobą, czy Krzys52
        jest pierwszym tego typu przygłupem.
        • Gość: ErykB Re: A jaki psychiczny komfort daje takie pryncypi IP: 130.94.107.* 05.11.03, 09:03
          Nie jest pierwszym, ale za to jest najwiekszym debilem.
    • d_nutka Re: * Debilizm Kondomowego Doktrynerstwa * 05.11.03, 09:01
      a czy któremuś z was dyskutantów przyszło kiedyś do głowy zrobić badania czy
      kobiety lubią mężczyzn w kondomach?
      czy nie możecie wynaleźć dla siebie bardziej estetycznych zabezpieczeń?
      a nie wmawiać tym biednym kobietom, że tylko kondom po nowemu prezerwatywa jest
      tym co kobiety lubią najbardziej

      d_nutka jedna kobieta estetka
      • Gość: Krzys52 Re: * Debilizm Kondomowego Doktrynerstwa * IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 15:27
        Danusiu,
        mnie to akurat niezbyt interesuje, ale jestem przekonany, ze i tego typu
        badania byly robione. My tu jednak nie o estetyce lecz o skutecznosci. Mysle,
        ze estetyka odgrywalaby role gdyby chadzal czlowiek na odpowiednio zaaranzowane
        party. Oczywiscie i na seksualny uzytek mozna pomyslec o estetyce i domalowac
        kondomowi buzie - by wygladal jak Jacek i Agatka.
        Moze to bylby i dobry pomysl na uzytek krajow czwartego swiata - by zachecic
        potencjalnych uzytkownikow. Murzyni maja wysoko rozwiniety zmysl artystyczny
        wiec kto wie...
        Dzieki za pomysl. Nadam komu trzeba (Oksanie) surprised))
        K.
      • camrut ___ Debilizm Pseudoestetycznego Doktrynerstwa ____ 06.11.03, 05:54
        W krajach trzeciego swiata o czym donosza wszelkie raporty nie tylko WHO ale
        rowniez i nomen omen wspomnianego Czerwonego Krzyza wskazuja na glowne zrodlo
        rozpowszechniania sie wirusa HIV1 jak i HIV2 - odnoszac je do plaszczyny
        seksualnej. Chodzi tu zarowno o wczesna inicjace seksualna (prawdziwym
        problemem jest skala odbywania stosunkow przymuszonych - gwaltow ), kontakty
        seksualne w ogole, jak i powiekszajaca sie liczba wydawanego na swiat
        potomnstawa seropozytywnego - w kazdym ze wspomnianych przypadkow nie jest
        mozliwym zastosowanie terapii farmakologicznej na skale odpowiwdajaca zjawisku.

        Jako,ze problem dotyczy glownie sfery seksualnej - inne drogi krwio pochodne
        typu transfuzje i inne na gruncie Afrykanskim sa do niego jak wskazuja raporty
        wspomnianych instytucji WTORNE - jedynym OGOLNODOSTEPNYM, ODPOWIADAJACYM SKALI
        SRODKIEM CHRONIACYM PRZED ZAKAZENIEM WIRUSEM jest prezerwatywa.

        Jesli propaganda kk utrzyma sie niezagrozona dluzej, obawiam sie, ze ostatni
        seropozytywny Afrykanczyk bedzie ostatnim Aftykanczykiem w ogole - gdyz innej
        drogi wali z ROZPOWSZECHNIANIEM sie choroby NA OBECNYM ETAPIE DOSTEPNYCH
        MASOWO OSIAGNIEC MEDYCZNYCH nie mamy.
        .....

        Kwestie estetyczne sa w tej materii, jesli o zycie idzie...hm...jakby tu
        napisac, co by nikogo nie urazic, a palcem wskazywac nie bede kogo (...)
        conajmniej trzeciorzedne....tak to sobie obmyslono, ze taki skalpel czy nic
        chirurgiczna pelnia wykjatkowo malo estetyczna role - za to polozono nacisk na
        (kto by pomyslal!) - skutecznosc zastosowania.

        Choc, kto wie, taka D_nutka moze wolalaby haft francuski, zamiast
        chirurgicznego 'sciegu' na pooperacyjnej ranie - ale w zasadzie jak to mawiaja
        nieobecni nie maja racji - przy czym zaznaczam,ze rzecz tyczy sie denatow jak
        najbardziej (...)

        ....
        Rzecz jest tym dramatyczniejsza,ze tu nie o wyimaginowany problem idzie o
        naturze pseudoestetycznej - a o skutecznosc dzialania, ktora co
        niektorym 'uciekla w las' - moze i jedyna kobiete estetke zachwyci
        prezerwatywa artystycznie spoczywajaca na nosie, uchu czy naciagnieta
        zawadziacko na piete - jednak ze skutecznoscia w profilakytyce z AIDS ma to
        niewiele wspolego
        - za to niebezpiecznie zbliza sie do pseudo - dydaktyki kk

        • d_nutka Re: ___ Debilizm Pseudoestetycznego Doktrynerstwa 06.11.03, 07:25
          Camrut

          Ja i debilizm?
          Tego na forum jeszcze nie było!
          A było wiele, wiele ....

          A teraz pytanie
          Czy można kogoś smusić (Afrykańczyka np) do używania prezerwatywy?
          Zwłaszcza przy gwałtach, o których wspominasz?
          Ja nie jestem zwolenniczką połowicznych rozwiązań.
          Jeśli chcemy (kto?) zahamować rozprzestrzenianie się AIDS to krzyczenie o
          używanie prezerwatyw na pewno nie jest środkiem wystarczająco skutecznym z
          jednej strony, a z drugiej strony powoduje przyzwolenie na "rozwiązły" tryb
          życia w tej sferze.
          Nie popieram stanowiska KK w tej kwestii z powodów religijnych.
          Problem widzę o wiele szerzej i głębiej niż z mojego trochę żartobliwego postu
          by wynikało.
          Sam piszesz, że rodzi się coraz więcej dzieci z pozytywnym wynikiem HIV.
          Czyli czas już problem AIDS rozwiązywać kompleksowo z myślą o skutkach ubytku
          biologicznego Afrykańczykow i nie tylko ich.
          Może czas pomyśleć o rezerwatach "czystości" seksualnej?
          I tu zgadzam się z KK, że pewne zasady "czystości" seksualnej są dobre dla nas
          wszystkich.
          Czy trzeba teraz kogokolwiek przekonywać o potrzebie utrzymywania czystości
          fizycznej ciała?
          A przecież nie zawsze tak było.
          Czy udało nam się zlikwidować wszystkie choroby "brudnych rąk"?
          A zółtaczka?
          A wiele innych chorób przenoszonych w różny sposób w większych skupiskach ludzi?
          I nie mowmy, że prezerwatywa załatwi problem AIDS, bo to nieprawda.
          Załóżmy nawet przez chwilę, że tak, prezerwatywa zatrzyma HIV, ale przecież już
          wiemy, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że pojawi się nowy wirus czy coś
          tam takiego, co spowoduje następne zagrożenie.
          I tu KK ma rację zwracając uwagę, że leczyć trzeba przyczynę powstawania
          zagrożeń.

          A rowijanie estetyki w sferze seksualnej jak najbardziej służy przeciwdziałaniu
          wielu zagrożeniom (także gwałtom, homoseksualizmowi, pedofili itd.) w tej tak
          już nie intymnej sferze naszego życia.
          Sztuka i Piękno powinny bardziej być wprzegnięte w rozwój cywilizacyjny
          człowieka.
          Tak ja uważam, a moja wzmianka o estetyce prezerwatym była jedynie szybkim
          zwróceniem uwagi na inny, moim zdaniem ważniejszy aspekt całej tej sfery
          naszego życia.

          d_nutka nie pseudo
          • Gość: Krzys52 Re: ___ Debilizm Pseudoestetycznego Doktrynerstwa IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 08:02
            Danusiu,
            ponizej jest link do jednej z mych odpowiedzi dla Oleg3. Sadze, ze w czesci
            jest to tez ustosunkowanie sie do wypowiedzi Twojej - od ktorej moglas zaczac,
            nawiasem mowiac,zamiast tej wesolej wstawki, ktora mogla byc roznorako
            odebrana, i faktycznie byla.
            Ta wypowiedz dla Olega dosc jasno stawia sprawe slynnego orzeczenia Watykanu o
            nieskutecznosci kondomow.
            Wiem, ze sprawa jest bardziej skomplikowana. Sek w tym, ze kler takze o tym
            wiedzial, niemniej puscil w swiat wiadomosc z ktorej jednoznacznie wynikalo -
            tak to zostalo odebrane - ze kondom jako taki jest nieefektywny, ze nie
            zabezpiecza, itp. W efekcie znow wirus HIV zaczal sobie przez te do d. gume
            przechodzic jak mu sie tylko spodobalo, bo "wyszlo na jaw", ze taaakie pory w
            tym latexie sa przeciez. Z ich strony bylo to jawne klamstwo i manipulanctwo, a
            mnie (znasz mnie przeciez) glownie o to chodzilo. Co do uzdrawiania Afryki -
            patrz Link:
            .

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8919954&a=8922681
            .
            Pozdrawiam
            K.P.
            • d_nutka Re: Krzysiu 06.11.03, 09:05
              przeczytałam tamten wątek i bez linku, bo temat ciekawy i bardzo na czasie.
              do twoich wypowiedzi w sprawie KK mam jednak dystans
              moim zdaniem robisz poważne nadużycie, które czyni zresztą kazda faszyzująca w
              zarodku idea, że winą obarcza się tylko jedną, przeciwną swoim poglądom opcję.
              KK jest juz tak dużą i różnorodną zbiorowością ludzi, że nie można być uczciwym
              i jednocześnie pisać KK to be, lub KK tamto be.
              rozumiem, że nieraz potrzebne są uogólnienia, ale trzeba wiedzieć jakich sfer
              te uogólnienia mogą dotyczyć. jeśli uogólnienie zaczyna dotyczyć także tego co
              jest w nas osobistego i od nas zależnego, to takie uogólnienia traktuje jako
              faszystowskie ze swej natury, czyli chęć przeniesienia siłą lub prawem swojego
              osobistego poglądu ze swery osobistej, by stał się pogladem społecznym.
              czynisz tak co miesiąc tu na forum 'zdejmując" to co tobie OSOBIŚCIE się nie
              podoba i chcąc uczynić z tego obowiązujące prawo zakazu wieszania tego co ty
              uznajesz za szkodliwe.
              oczywiscie rozumiem powody twojego "zdejmowania" bo ci co powiesili to co ty
              chcesz zdjąć także uczynili z czegoś osobistego normę społeczną.
              temy trzeba się sprzeciwiać, ale i wyjasniać dlaczego takie postępowanie jest
              złe nie tylko dla jakiejś jednostki, ale też i całej społeczności.
              a burzenie pewnych schematów zakorzenionych w społecznosci jest
              NAJTRUDNIEJSZYM zadaniem, choć koniecznym, bo bez tego nie ma przyszłości dla
              nas wszystkich
              pozdrawiam
              d_
              a kondoma mozesz używać sobie kiedy chcesz i jakiego chcesz
              mnie będzie osobiscie to dotyczyło, kiedy będziesz chcial go użyć z użyciem
              mnie jednoczesnie, albo kiedy nieużycie tego kondoma przez ciebie spowoduje, że
              twój potomek spotka się z moim potomkiem bez badania na obecność HIV w
              celach ...no wiadomo jakich
              • Gość: Krzys52 Re: Krzysiu IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 16:26
                przeczytałam tamten wątek i bez linku, bo temat ciekawy i bardzo na czasie.
                do twoich wypowiedzi w sprawie KK mam jednak dystansmoim zdaniem robisz poważne
                nadużycie, które czyni zresztą kazda faszyzująca w zarodku idea, że winą
                obarcza się tylko jedną, przeciwną swoim poglądom opcję.
                KK jest juz tak dużą i różnorodną zbiorowością ludzi, że nie można być uczciwym
                i jednocześnie pisać KK to be, lub KK tamto be.
                rozumiem, że nieraz potrzebne są uogólnienia, ale trzeba wiedzieć jakich sfer
                te uogólnienia mogą dotyczyć. jeśli uogólnienie zaczyna dotyczyć także tego co
                jest w nas osobistego i od nas zależnego, to takie uogólnienia traktuje jako
                faszystowskie ze swej natury, czyli chęć przeniesienia siłą lub prawem swojego
                osobistego poglądu ze swery osobistej, by stał się pogladem społecznym.
                czynisz tak co miesiąc tu na forum 'zdejmując" to co tobie OSOBIŚCIE się nie
                podoba i chcąc uczynić z tego obowiązujące prawo zakazu wieszania tego co ty
                uznajesz za szkodliwe.
                .
                ::
                Danusiu,
                ja tu nie pisze wiekopmnego dziela o kk, lecz odnosze sie do jego jednego
                bardzo konkretnego stanowiska, ze kondom nie chroni przed chorobami
                przenoszonymi droga seksualna. Z grubsza jest to tylko tyle - oklamywanie
                opinii spolecznej, manipulowanie nia, oszukiwanie jej. Oczywiscie przy pelnej
                pogardzie dla masowo umierajacych na AIDS mieszkancow Afryki, albowiem liczy
                sie wylacznie doktrynalnie zabroniony kondom.
                Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi w tym fragmencie powyzej, w czesci "nie
                można być uczciwym i jednocześnie pisać KK to be, lub KK tamto be". My tu nie
                mowimy bowiem o jakims "to" czy "tamto" lecz o konkretnym problemie ex cathedra
                klamstw nt. uzytecznosci kondomow w zabezpieczaniu czlowieka przed chorobami.
                Czy ja obarczam ich tu za cale zlo i lzy swiata? Nie wydaje mi sie, Danusiu.
                Oskarzam ich tu o klamstwa i manipulacje, o igranie z zyciem milionow, o brak
                poszanowania dla tego zycia. Nie jest to malo, ale dotyczy to wylacznie
                stanowiska Watykanu (nie podzialu na ksiezy ktorzy to powiedzieli oraz na tych
                ktorzy tego nie powiedzieli), czyli oficjalnego stanowiska kleru Kosciola
                Katolickiego.
                Dlaczego siegasz po uogolnienia i jakies zawoalowania w cala moja tutej wesola
                dzialalnosc skoro mowimy tylko kondomie, jako srodku zapobiegajacym
                przenoszeniu takiego AIDS, na przyklad(?)
                .



          • camrut ___ Debilizm Pseudoestetycznego Doktrynerstwa____ 06.11.03, 20:57

            D_nutko !
            Co do Twojego ewentualnego stanu umyslu mam podejscie ambiwalentne – rzecz
            jasna Twoje wypowiedzi moge potraktowac z zasady z przymrozeniem oka,
            traktujac je z gory jako wstawki czynione przy herbacie i po lampce wina, ot
            takie bla, bla, bla – dla zabicia czasu i czegos tam jeszcze – jak kto lubi.
            Jesli tak sprawe stawiac bedziemy – jakem Kamila klne sie na wszystko co mi
            drogie – odpuszczam Ci juz teraz wszelkie poczynione wypowiedzi i nawet w ich
            obliczu sie nie zajakne – z racji gustowania raczej w innych ‘zapychaczach’
            czasu i preferowania innego poziomu – co pozostaje bezsporna kwestia gustu,
            udam sie po prostu gdzie indziej.

            Jednak.

            Jesli zabierasz glos w przekonaniu, ze rozgrywasz tu swoja prawde – niestety,
            dopoty ona okazuje sie strzalem w ‘plot’, omijajaca z zastraszajaca
            systematycznoscia sedno i nie tykajaca prawdziwego problemu nawet na jote –
            coz...traca mi to albo niedostatecznym Twoim rozeznaniem dotyczacym kwestii
            pewnych, lub faktycznym przemyslanym dydaktycznym doktrynerstwem rzecz mi
            zalatuje (...)

            Skad takie przeswiadczenie???
            Ano popatrz d_nutko na swoje pytanie:

            D_nutka napisala:
            )A teraz pytanie
            )Czy można kogoś smusić (Afrykańczyka np) do używania prezerwatywy?
            )Zwłaszcza przy gwałtach, o których wspominasz?
            .....
            Przeciez rozjezdzasz sie sama na nim doskonale.
            O skutecvzsnosci bezwzglewednej prezerwatywy jako srodka zabezpieczajacego
            przez zarazeniem sie wirusem HIV nie decyduje w zadnym razie kwestia czyjegos
            chcenia, czy tez nie _chcenia poczynienia z niego uzytku. Tym bardziej nie
            warunkuje tego czyjes przekonanie , czy wiara. SA to wielkosci mierzalne
            fizycznie, przy wykorzystaniu danych statystycznych i wskaznikow opisujacych
            rozwoj epidemiologii w zaleznosci od wprowadzania poszczegolnych zmiennych
            (typu rozprzestrzenianie sie choroby, przykladowo w skali rocznej , danej
            populacji w danym obszarze spoleczno – gospodarczym w zaleznosci od – i
            teraz : 1. wzrostu uzycia prezerwatyw; 2. nie notowania wzrostu powyzszego)

            Raz jeszcze - Nic tu ma zmuszanie kogos do czegos. Kalosze chronia Twoje nogi
            przed zamoczeniem stop w kaluzy bezwglednie, niezaleznie od Twojego chcenia,
            d_nutko, no chyba,ze zakladasz dziurawe kalosze surprised) – ale wtedy bawiac sie w
            dywagacje semiotyczne – dziurawy kalosz , to nie do konca ‘kalosz’, jako,ze
            przez ten pierwszy rozumie sie ‘gumowy but chroniacy prze zabloceniem, tudziez
            zamoczeniem, - tak wiec dziurawy kalosz nie spelniajacy swoich fukcji nie jet
            tak do konca kaloszem.....surprised))

            I widzisz d-nutko, po CI bylo sie wdawac w dywagacje, skoro postawiony problem
            jak najbardziej nie jest owej dziedzinie zbiezny, ani na niej sie
            rozgrywajacy a ma o wiele bardziej praktyczne nie poddajace sie tak latwej
            relatywizacji odniesienie. Tylko dlaczego Ty go chcesz nieszczesna d-nutko
            tak bardzo zrelatywizowac????

            No wlasnie dlaczego???

            My tu mowimy jasno, o przeklamaniu, ktorego dokonuje sie na gruncie kk. I
            rzecz nie tyczy sie jakiejs parafii jedynie, rozporzadzenia jednego zacofanego
            proboszcza – rzecz tyczy sie calosciowej wykladni opisujacej stosunek
            odnoszenia sie kk do spraw Krajow Trzeciego Swiata a umieszczonej w dyrektywie
            papieskiej i noszacej tenze emblemat naszego ‘kochanego’ papieza.

            Rzecz idzie d-nutko o to, ze kk rozpowszechnia klamstwo. Ba, malo
            tego ‘sprzedaje’ je na gruncie swojej doktryny bawiac sie w ten sposob z
            ludzkim zyciem i smiercia, tych , ktorzy im zawierzyli.

            Jest to ze wszech miar nieetyczne – jakiej filozofii by sie tu nie imac – a
            zakrawa nawet o swiadome popelnianie przestepstwa, wymierzone przeciwko
            drugiemu czlowiekowi.

            Nikt z nas, zauwaz nie neguje powagi sprawy zmiany zachowan seksualnych, d-
            nutko!!!!

            Wliczamy w to, oprocz edukacji seksualnej, ktora przecie z opiera sie na
            rowniez na uswiadamianiu konsekwencji wielopartnerstwa i trwania w zwiazkach o
            wzmozonym pozionmie zagrozenia a takze konkretnych przeciez a nie uogolninych
            seksualnych zachowaniach pociagajacych za soba wzrost ryzyka – uzywanie
            prezerwatyw jak najbardziej nalezy do sfery zmiany zachowan.

            Piszesz,ze nie jestes zwolenniczka polowicznych rozwiazan. D-nutko!
            ZAproponowanie wstrzemiezliwosci seksualnej jako JEDYNEGO PANACEUM na
            opanowanie rozpowszechniania sie AIDS – jest takim wlasnie rozwiazaniem,
            perzeciwko ktoremu pomstujesz.

            Jeszcze nikomu nie udalo sie zorganizowac i przeciwstawic popedowi seksualnemu
            ludzi, wliczajac w to sam KK, ktory pomimo surowego rygoryzmu w tej materii
            boryka sie przeciez z problemem homoseksualizmu, gwaltow i pedofilstwa w
            swoich kregach!!!!

            Jasne, szlachetnym jest myslec sobie, ze nauczymy w ‘try migi’ wszystkich
            Afrykanczykow zachgwycac sie na widok Paula Clee i rozpoznawac meble z okresu
            Wiktorianskiego, mozna tez obligatoryjnie poslac kazdego na kurs purytanskiej
            ars amandii – ale tu idzie o czas, bo rzecz tyczy sie zycia ludzkiego a nie
            kreowania ich estetycznych preferencji, ktore zreszta sa b. bogate i na tym
            gruncie, zapewniam Cie Afrykanczykom nic nie dolega.

            ZApewne chodzi wiec o podjecie kompleksowych dzialan, pomoc Krajom Trzeciego
            Swiata to nie sprawa dekady, czy dwoch ale stuleci calych, o czym przekonuje
            historia. Nie pomozemy jednak im w zadnym razie utrzymujac w klamstwie
            i....zacofaniu, ktore przyplacaja smiercia!!!!

            I tu zapewniam Cie KK nie ma racji. Wbrew jego opiniom, prezerwatywa
            zabezpiecza przed AIDS. Nie zamierzam rozpisywac sie o poprawnosci jej uzycia,
            bo mniemam,ze nawet dla Ciebie d-nutko ta akurat materia jasna jest.
            Estetyka samego jej uzycia jesli chodzi o skutecznosc jest drugorzedna.

            Malo tego, piszac o pedofilach i gwalcicielach zakladasz, ze wynikiem
            wystepowania takiego zjawiska jest niedostateczna ‘estetyzacja’ ich zycia
            seksualnego. Zupelnie mylnie, jak zwykle d-nutko.
            ZApewniam Cie, ze przezywaja oni szczyt rozkoszy i estetycznego uniesienia –
            wszak piekno jest dla kazdego czyms innym i nie jest rownoznaczne z
            czyms ‘dobrym’ – jak widac wrecz przeciwnie (patrz turpisci)

            A jesli juz piszesz:

            )Tak ja uważam, a moja wzmianka o estetyce prezerwatym była jedynie szybkim
            )zwróceniem uwagi na inny, moim zdaniem ważniejszy aspekt całej tej sfery
            )naszego życia.

            Jasne d-nutko, jak najbardziej wolno Ci. Tylko prosze nie wiklaj w twoje
            potrzeby estetyczne problematyki walki z rozpowszechnianiem wirusa HIV typu 1
            i typu 2. Po prostu o wiele uczciwiej jest nie udawac, ze cos Cie interesuje,
            a tym bardziej sie na tym znasz.
          • camrut ___ Debilizm Pseudoestetycznego Doktrynerstwa____ 06.11.03, 20:58
            D_nutko !
            Co do Twojego ewentualnego stanu umyslu mam podejscie ambiwalentne – rzecz
            jasna Twoje wypowiedzi moge potraktowac z zasady z przymrozeniem oka,
            traktujac je z gory jako wstawki czynione przy herbacie i po lampce wina, ot
            takie bla, bla, bla – dla zabicia czasu i czegos tam jeszcze – jak kto lubi.
            Jesli tak sprawe stawiac bedziemy – jakem Kamila klne sie na wszystko co mi
            drogie – odpuszczam Ci juz teraz wszelkie poczynione wypowiedzi i nawet w ich
            obliczu sie nie zajakne – z racji gustowania raczej w innych ‘zapychaczach’
            czasu i preferowania innego poziomu – co pozostaje bezsporna kwestia gustu,
            udam sie po prostu gdzie indziej.

            Jednak.

            Jesli zabierasz glos w przekonaniu, ze rozgrywasz tu swoja prawde – niestety,
            dopoty ona okazuje sie strzalem w ‘plot’, omijajaca z zastraszajaca
            systematycznoscia sedno i nie tykajaca prawdziwego problemu nawet na jote –
            coz...traca mi to albo niedostatecznym Twoim rozeznaniem dotyczacym kwestii
            pewnych, lub faktycznym przemyslanym dydaktycznym doktrynerstwem rzecz mi
            zalatuje (...)

            Skad takie przeswiadczenie???
            Ano popatrz d_nutko na swoje pytanie:

            D_nutka napisala:
            )A teraz pytanie
            )Czy można kogoś smusić (Afrykańczyka np) do używania prezerwatywy?
            )Zwłaszcza przy gwałtach, o których wspominasz?
            .....
            Przeciez rozjezdzasz sie sama na nim doskonale.
            O skutecvzsnosci bezwzglewednej prezerwatywy jako srodka zabezpieczajacego
            przez zarazeniem sie wirusem HIV nie decyduje w zadnym razie kwestia czyjegos
            chcenia, czy tez nie _chcenia poczynienia z niego uzytku. Tym bardziej nie
            warunkuje tego czyjes przekonanie , czy wiara. SA to wielkosci mierzalne
            fizycznie, przy wykorzystaniu danych statystycznych i wskaznikow opisujacych
            rozwoj epidemiologii w zaleznosci od wprowadzania poszczegolnych zmiennych
            (typu rozprzestrzenianie sie choroby, przykladowo w skali rocznej , danej
            populacji w danym obszarze spoleczno – gospodarczym w zaleznosci od – i
            teraz : 1. wzrostu uzycia prezerwatyw; 2. nie notowania wzrostu powyzszego)

            Raz jeszcze - Nic tu ma zmuszanie kogos do czegos. Kalosze chronia Twoje nogi
            przed zamoczeniem stop w kaluzy bezwglednie, niezaleznie od Twojego chcenia,
            d_nutko, no chyba,ze zakladasz dziurawe kalosze surprised) – ale wtedy bawiac sie w
            dywagacje semiotyczne – dziurawy kalosz , to nie do konca ‘kalosz’, jako,ze
            przez ten pierwszy rozumie sie ‘gumowy but chroniacy prze zabloceniem, tudziez
            zamoczeniem, - tak wiec dziurawy kalosz nie spelniajacy swoich fukcji nie jet
            tak do konca kaloszem.....surprised))

            I widzisz d-nutko, po CI bylo sie wdawac w dywagacje, skoro postawiony problem
            jak najbardziej nie jest owej dziedzinie zbiezny, ani na niej sie
            rozgrywajacy a ma o wiele bardziej praktyczne nie poddajace sie tak latwej
            relatywizacji odniesienie. Tylko dlaczego Ty go chcesz nieszczesna d-nutko
            tak bardzo zrelatywizowac????

            No wlasnie dlaczego???

            My tu mowimy jasno, o przeklamaniu, ktorego dokonuje sie na gruncie kk. I
            rzecz nie tyczy sie jakiejs parafii jedynie, rozporzadzenia jednego zacofanego
            proboszcza – rzecz tyczy sie calosciowej wykladni opisujacej stosunek
            odnoszenia sie kk do spraw Krajow Trzeciego Swiata a umieszczonej w dyrektywie
            papieskiej i noszacej tenze emblemat naszego ‘kochanego’ papieza.

            Rzecz idzie d-nutko o to, ze kk rozpowszechnia klamstwo. Ba, malo
            tego ‘sprzedaje’ je na gruncie swojej doktryny bawiac sie w ten sposob z
            ludzkim zyciem i smiercia, tych , ktorzy im zawierzyli.

            Jest to ze wszech miar nieetyczne – jakiej filozofii by sie tu nie imac – a
            zakrawa nawet o swiadome popelnianie przestepstwa, wymierzone przeciwko
            drugiemu czlowiekowi.

            Nikt z nas, zauwaz nie neguje powagi sprawy zmiany zachowan seksualnych, d-
            nutko!!!!

            Wliczamy w to, oprocz edukacji seksualnej, ktora przecie z opiera sie na
            rowniez na uswiadamianiu konsekwencji wielopartnerstwa i trwania w zwiazkach o
            wzmozonym pozionmie zagrozenia a takze konkretnych przeciez a nie uogolninych
            seksualnych zachowaniach pociagajacych za soba wzrost ryzyka – uzywanie
            prezerwatyw jak najbardziej nalezy do sfery zmiany zachowan.

            Piszesz,ze nie jestes zwolenniczka polowicznych rozwiazan. D-nutko!
            ZAproponowanie wstrzemiezliwosci seksualnej jako JEDYNEGO PANACEUM na
            opanowanie rozpowszechniania sie AIDS – jest takim wlasnie rozwiazaniem,
            perzeciwko ktoremu pomstujesz.

            Jeszcze nikomu nie udalo sie zorganizowac i przeciwstawic popedowi seksualnemu
            ludzi, wliczajac w to sam KK, ktory pomimo surowego rygoryzmu w tej materii
            boryka sie przeciez z problemem homoseksualizmu, gwaltow i pedofilstwa w
            swoich kregach!!!!

            Jasne, szlachetnym jest myslec sobie, ze nauczymy w ‘try migi’ wszystkich
            Afrykanczykow zachgwycac sie na widok Paula Clee i rozpoznawac meble z okresu
            Wiktorianskiego, mozna tez obligatoryjnie poslac kazdego na kurs purytanskiej
            ars amandii – ale tu idzie o czas, bo rzecz tyczy sie zycia ludzkiego a nie
            kreowania ich estetycznych preferencji, ktore zreszta sa b. bogate i na tym
            gruncie, zapewniam Cie Afrykanczykom nic nie dolega.

            ZApewne chodzi wiec o podjecie kompleksowych dzialan, pomoc Krajom Trzeciego
            Swiata to nie sprawa dekady, czy dwoch ale stuleci calych, o czym przekonuje
            historia. Nie pomozemy jednak im w zadnym razie utrzymujac w klamstwie
            i....zacofaniu, ktore przyplacaja smiercia!!!!

            I tu zapewniam Cie KK nie ma racji. Wbrew jego opiniom, prezerwatywa
            zabezpiecza przed AIDS. Nie zamierzam rozpisywac sie o poprawnosci jej uzycia,
            bo mniemam,ze nawet dla Ciebie d-nutko ta akurat materia jasna jest.
            Estetyka samego jej uzycia jesli chodzi o skutecznosc jest drugorzedna.

            Malo tego, piszac o pedofilach i gwalcicielach zakladasz, ze wynikiem
            wystepowania takiego zjawiska jest niedostateczna ‘estetyzacja’ ich zycia
            seksualnego. Zupelnie mylnie, jak zwykle d-nutko.
            ZApewniam Cie, ze przezywaja oni szczyt rozkoszy i estetycznego uniesienia –
            wszak piekno jest dla kazdego czyms innym i nie jest rownoznaczne z
            czyms ‘dobrym’ – jak widac wrecz przeciwnie (patrz turpisci)

            A jesli juz piszesz:

            )Tak ja uważam, a moja wzmianka o estetyce prezerwatym była jedynie szybkim
            )zwróceniem uwagi na inny, moim zdaniem ważniejszy aspekt całej tej sfery
            )naszego życia.

            Jasne d-nutko, jak najbardziej wolno Ci. Tylko prosze nie wiklaj w twoje
            potrzeby estetyczne problematyki walki z rozpowszechnianiem wirusa HIV typu 1
            i typu 2. Po prostu o wiele uczciwiej jest nie udawac, ze cos Cie interesuje,
            a tym bardziej sie na tym znasz.
            • d_nutka Re: Camrut____ten post jest do ciebie 06.11.03, 22:37
              „D_nutko !
              Co do Twojego ewentualnego stanu umyslu mam podejscie ambiwalentne”

              Camrut
              Po takim wstępie jednak doczytałam spokojnie dalszy ciąg twoich wywodów.
              Do mnie?
              Przeciwko mnie?
              Do której strony mojej ambiwalencji umysłowej?

              Odpowiem krótko.
              Czy prezerwatywa jest najskuteczniejszym sposobem ochrony przed HIV
              jakiegokolwiek typu śmiem nadal wątpić.
              Losy Afrykańczyków zagrożonych obecnie najbardziej AIDS?
              Te losy zależą od prawidłowego użycia prezerwatyw?
              Czy już dość wyraźnie widzisz mój dualizm moralny?
              A dalej.
              Ciekawe naukowe spostrzeżenie.
              Sama nigdy bym na ten wniosek naukowy nie wpadła, ale nie dziwota, nie jestem
              naukowcem od badania nieprzepuszczalności kondomów na wirusy przenoszone drogą
              płciową,
              a w czasie deszczu mokną mi skarpetki w butach.
              mam drugie na zmianę, a na ryby po wodzie nie chodzę tylko do rybaka.
              a on już wie lepiej ode mnie czy potrzebuje kaloszy.

              Tak...co tu jeszcze napisać by zmieścić się w konwencji mojej ambiwalencji .

              Może tak:
              Widziałam kiedyś w cyrku tańczące słonie, ludzi na trapezie i inne takie
              cyrkowe zabawy.
              Wyrosłam ze sztuczek cyrkowych.
              Ale co kto lubi.
              Camrut lubi naukowe metody badania nieprzepuszczalności prezerwatyw na
              niepożądane zjawiska zagrożenia populacji Afrykańczyków. Nie mam nic przeciw
              takim upodobaniom.

              To, że napisałam, iż nie jestem zwolenniczką rozwiązań połowicznych nie oznacza
              jednoczesnie (w mojej ambiwalencji umysłowej), ze mam coś przeciwko temu, iż
              inni takie rozwiązania uważają za swój sukces.

              i chyba to wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie
              d_nutka



              • camrut ____ten post _______________________ 06.11.03, 23:38
                D_nutko !
                Co do Twojego ewentualnego stanu umyslu mam podejscie ambiwalentne”

                )Camrut
                )Po takim wstępie jednak doczytałam spokojnie dalszy ciąg twoich wywodów.
                )Do mnie?
                )Przeciwko mnie?
                )Do której strony mojej ambiwalencji umysłowej?
                ......
                Zapomialas d-nutko doczytac cala reszte; tam czarno na bialym nakreslilam co i
                jak surprised))

                D_nutko !
                Co do Twojego ewentualnego stanu umyslu mam podejscie ambiwalentne – rzecz
                jasna Twoje wypowiedzi moge potraktowac z zasady z przymrozeniem oka,
                traktujac je z gory jako wstawki czynione przy herbacie i po lampce wina, ot
                takie bla, bla, bla – dla zabicia czasu i czegos tam jeszcze – jak kto lubi.
                Jesli tak sprawe stawiac bedziemy – jakem Kamila klne sie na wszystko co mi
                drogie – odpuszczam Ci juz teraz wszelkie poczynione wypowiedzi i nawet w ich
                obliczu sie nie zajakne – z racji gustowania raczej w innych ‘zapychaczach’
                czasu i preferowania innego poziomu – co pozostaje bezsporna kwestia gustu,
                udam sie po prostu gdzie indziej.

                Jednak.

                Jesli zabierasz glos w przekonaniu, ze rozgrywasz tu swoja prawde – niestety,
                dopoty ona okazuje sie strzalem w ‘plot’, omijajaca z zastraszajaca
                systematycznoscia sedno i nie tykajaca prawdziwego problemu nawet na jote –
                coz...traca mi to albo niedostatecznym Twoim rozeznaniem dotyczacym kwestii
                pewnych, lub faktycznym przemyslanym dydaktycznym doktrynerstwem rzecz mi
                zalatuje (...)

                .....

                Jednak, wydaje sie, ze to nie jedyna kwestia, ktorej nie udalo sie Tobie,
                droga d_nutko spokojnie przebrnac.
                Nikt znas, wlaczajac w to moja skromna osobe nie wypisuje ‘o jedynym ‘
                panaceum na bolaczki Krajow Trzeciego Swiata- bo takiego po prostu nie ma.
                Problem jest niesamowice zlozony, kompleksowy i twierdzenie,ze jedynym na
                niego rozwiazaniem jest prezerwatywa – zakrawa na naiwny debilizm. Nikt z nas
                tego jednak nie twierdzi.

                To na co tu pomstujemy stawiane jest jasno i wyraznie. KK uprawia klamliwa
                propagande, twierdzac, ze prezerwatywa nie chroni przed zakazeniem wirusem
                HiV – co jest nieprawda.

                Twoje powatpiewania niewiele tu zmieniaja. To kwestia nie wiary i przekonan,
                czy pseudo - filozoficznych dyspot a twardych statystyk – lat badan, itp.

                Oczywiscie, idac tym torem, Twoim torem rozumowania – jako,ze powinnas z
                rowna sila niedowierzac i powatpiewac w skuteczna ochrone rekawiczek
                lateksowych uzywanych przy kontaktach z pacjentem, czy podczas operacji.

                Nie potrzeba byc naukowcem od badania ‘prezerwatyw’ jak to okreslasz, ale
                wierze Ci na slowo, ze przynajmniej w tej materii wiesz o czym piszesz surprised))

                To, ze mokna Ci skarpetki w butach w czasie deszczu, swiadczy o Twoim braku
                przenikliwosci ‘problemu’ i nastawienia na skuteczne dzialanie smile) –
                odpowiednia refleksja, ba, zwykla obserwacja nawet, powinna doprowadzic Cie
                do wniosku, ze w czas deszczu, jesli nie chcesz zmoczyc nog :

                1. nie wychodzisz z domu
                2. zakladasz inne – nie dziurawe buty
                3. zakladasaz nieprzemakalne buty – czyt. kalosze.

                Twoj brak przenikliwosci i odpowiedniego wyciagania wnioskow – w wypadku gdy
                nadal mokna Ci nogi podczas deszczu a Ty sobie tego nie zyczysz nie zmienia
                faktu, ze kalosze nadal chronia przed zmoczonymi skarpetkami.
                A rekawiczki lateksowe przed roznoszeniem zarazkow roznej masci i powodowaniem
                ognisk zakaznych a prezerwatywa przed zarazeniem wirusem HIV

                Nie lubie cyrku. To z cala pewnoscia surprised)) – a co lubi camrut?! - oj droga
                d_nutko, no wiesz.... z Twoja przenikliwoscia....
                najlepiej zostan przy problemie mokrych skarpetek. W koncu ryzykowac bedziesz
                jedynie swoim zdrowiem surprised)

                Zmokniesz wtedy tez polowicznie – a czy stopy zaliczysz do gornej czy dolnej
                polowy....pozostawiam to Twojej ambiwalencji....umyslowej, rzecz jasnasurprised))) –
                moze i bedzie to mozna nazwac sukcesem – z pewnoscia relatywnym smile)

                Ale do AIDS to nadal, d_nutko ma sie to nijak.
                ......
                )i chyba to wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie
                )d_nutka

                Wiesz co d-nutko??? - moze to i lepiej surprised))
                • d_nutka Re: ____ten post _______________________ 07.11.03, 07:38
                  camrut napisała:

                  > Nie lubie cyrku. To z cala pewnoscia surprised)) – a co lubi camrut?! - oj drog
                  > a
                  > d_nutko, no wiesz.... z Twoja przenikliwoscia....

                  Camrut
                  czy ty jesteś z parafii Gini?
                  ten sam styl dyskusji ze mną
                  to a propos mojej przenikliwosci

                  > najlepiej zostan przy problemie mokrych skarpetek. W koncu ryzykowac bedziesz
                  > jedynie swoim zdrowiem surprised)

                  moje zdrowie w moich rękach i ministra od państwo rozdzielanych pieniądzach na
                  służbę zdowia

                  >
                  > Zmokniesz wtedy tez polowicznie – a czy stopy zaliczysz do gornej czy dol
                  > nej
                  > polowy....pozostawiam to Twojej ambiwalencji....umyslowej, rzecz jasnasurprised))) 
                  > 211;
                  > moze i bedzie to mozna nazwac sukcesem – z pewnoscia relatywnym smile)
                  >

                  a tobie radzę, nierelatywnie tym razem, nosić parasol i przy pogodzie (tak na
                  wszelki przypadek) póki co, bo naukowcy nie opracowali jeszcze nieprzemakalnych
                  chmur

                  > Ale do AIDS to nadal, d_nutko ma sie to nijak.
                  > ......

                  oczywiście, ze nijak
                  parasol i AIDS?
                  aż taka ambiwalentna umysłowo to jeszcze nie jestem

                  > )i chyba to wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie
                  > )d_nutka
                  >
                  > Wiesz co d-nutko??? - moze to i lepiej surprised))

                  zdecydowanie lepiej
                  d_
                  • mr_watchman A d_nutka tradycyjnie 07.11.03, 09:03
                    rozmija się nie tylko z tematem, ale i ztym, co pisze do niej camrut.

                    d_nutka napisała:

                    > ten sam styl dyskusji ze mną
                    > to a propos mojej przenikliwosci

                    Niestety, twoja przenilkiwość intelektualna pozostawia wiele do życzenia. A że
                    nietrudno to spostrzec, to i większość dyskutantów zwraca na to uwagę.
                  • camrut Re: ____ten post _______________________ 07.11.03, 18:59
                    D-nutko, wcale a wcale nie jestem z parafii surprised) – o tym to wiedza juz chyba na
                    tym forum wszyscy – pisze wszyscy bo przynajmniej do tego postu smile) byla to
                    sprawa raczej oczywista... A gini??? Feeeeeeeee – az mna wstrzasnelo z
                    obrzydzenia, fuj, d-nutko, no wiesz???!

                    Tu musialabym powrocic do Twojej przenikliwosci, ktora sama sie prosi o
                    napomknienie....ale coz – po co pisac o tym co oczywiste (...)

                    Nic mi do Twojego zrowia, d-nutko. Interesuje mnie ono tyle samo przy koncu
                    tej dyskusji co i na poczatku – czyli nic a nic

                    Ale nie o Twoim zdrowiu tu dyskusja.. Zapewniam Cie.
                    Dyskutujemy tu twardo o wstretnym zaklamaniu KK - wmawiajacym ludziom,ze
                    prezerwatywa nie zabezpiecza ich w trakcie stosunkow seksualnych przed
                    zakazeniem sie wirusem HIV - a w konsekwencji zachrowaniem na AIDS

                    Zważajac na Twa przenikliwosc niezmierzona – bedziesz mi powyzsze stwierdzenie
                    zawierzyc na slowo surprised)


                    Choc i z tym moze byc problem....bo konsekwencji w Tobie jak a lekarstwo...

                    .....
                    D-nutka napisala:
                    )a tobie radzę, nierelatywnie tym razem, nosić parasol i przy pogodzie
                    )(tak na wszelki przypadek) póki co, bo naukowcy nie opracowali jeszcze
                    )nieprzemakalnych
                    )chmur

                    a zaraz potem dodaje :

                    )oczywiście, ze nijak
                    )parasol i AIDS?
                    )aż taka ambiwalentna umysłowo to jeszcze nie jestem
                    .......

                    hmmm.....ta mysl tak gleboka,ze az utopil sie w niej moj komentarz surprised)

    • Gość: Krzys52 Kondom daje 100 proc. gwarancji !!! w anty AIDS IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 17:56
      profilaktyce - jesli tylko prawidlowo uzywany (nie na glowe, noge, ucho, itp).

      Tzw. koscielne autorytety - twierdzac, ze prezerwatywa nie chroni przed
      przekazywaniem HIV - swiadomie wprowadzaja opinie publiczna w blad. Klamia!
      Osmieszaja siebie oraz wlasny kosciol. Wystawiaja na posmiewisko wiernych.

      To nie skutkiem niedoskonalosci kondoma przekazywany jest HIV lecz skutkiem
      jego niestosowania, lub niepoprawnego uzywania.
      Jesli aktywna seksualnie zainfekowana osoba nosi kondom w kieszeni i nie uzywa
      go, przez co kontynuuje rozprzestrzenie wirusa, to skrajnym ignorantem,
      glupcem, lub/oraz klamca jest "autorytet" twierdzacy, ze to prezerwatywa nie
      chroni tego czlowieka przed AIDS.

      To ow czlowiek !!! nie chroni sie przed AIDS, choc moglby - badz to poprzez
      abstynencje, badz kopulowanie z uzyciem prezerwatywy.
      .
      I to by bylo na temat kolejnego klamstwa katolickich "moralnych autorytetow",
      jako ze nie rozwiazywanie problemow krajow trzeciego swiata bylo naszym
      zadaniem, lecz skutecznosc prezerwatywny w profilaktyce AIDS.
      .
      K.P.




    • Gość: Krzys52 Abstynencja nie chroni przed AIDS IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 19:55
      Zabezpieczenie sie przed AIDS wymaga USWIADOMIENIA.
      Zarowno pod katem uzywania prezerwatyw jak i pod katem kontrolowania zachowan
      seksualnych (ta sama partnerka) w polaczeniu z abstynencja.
      .
      Katabasy twierdza, ze kondom nie zabezpiecza bo Murzyni wycianaja w nich oczka,
      dziurkuja w fantazyjne wzorki, itp., niemniej nie powiedza tego samego o
      abstynencji - gdy rzucic idee na nieprzygotowany grunt. Gdy czlowiek nie jest
      odpowiednio uswiadomiony (lub nie ma wbitego w leb strachu przed pieklem
      gdy...) wowczas zadne apele o abstynencji nie dzialaja.
      Dla rownowagi, badz zlosliwie (w odwecie) mozna by powiedziec, ze abstynencja
      nie chroni przed AIDS. Bo nie dziala jesli postrzegac jej dzialanie przez ten
      sam pryzmat ktory "koscielni uczeni" uzyli do oceny skutecznosci prezerwatyw.
      Gdyby zalecic danej populacji afrykanskiej praktykowanie abstynencji - bez
      odpowiedniego przygotowania tej populacji - to wyniki beda znacznie gorsze niz
      w przypadku zalecenia uzywania kondomow (bez przygotowania). Absurdem byloby(!)
      jednak stwierdzenie, ze abstynencja nie chroni przed AIDS. Tak jak absurdem jest
      (!) oswiadczenie Watykanu, ze prezerwatywa nie chroni przed ADIS.
      .
      K.P.
      • Gość: Krzys52 PS: skrotowe ujecie tego samego. IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 05:03

        Juz przez dwadziescia lat namawiaja katoliccy misjonarze Murzynow by ci
        praktykowali abstynencje, w ramach profilaktyki AIDS - i co? Ano NIC!
        Kleska!!! Zachorowalnosc zamiast spasc - wzrosla.
        Urosla do rozmiarow epidemii. Wniosek:
        .
        .........Abstynencja nie chroni przed AIDS !!!




        • Gość: doku Kościół nie chce chronić przed AIDB IP: *.chello.pl 06.11.03, 21:21
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Juz przez dwadziescia lat namawiaja katoliccy misjonarze Murzynow by ci
          > praktykowali abstynencje, w ramach profilaktyki AIDS - i co? Ano NIC!
          > Kleska!!! Zachorowalnosc zamiast spasc - wzrosla

          Kościół żeruje na ludzkim cierpieniu. Im więcej cierpienia i śmierci, tym
          Kościół ma się lepiej
          • Gość: Nihil Moznaby tez powiedziec... IP: *.72.69.215.Dial1.Orlando1.Level3.net 06.11.03, 22:21
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            >
            > > Juz przez dwadziescia lat namawiaja katoliccy misjonarze Murzynow by ci
            > > praktykowali abstynencje, w ramach profilaktyki AIDS - i co? Ano NIC!
            > > Kleska!!! Zachorowalnosc zamiast spasc - wzrosla
            >
            > Kościół żeruje na ludzkim cierpieniu. Im więcej cierpienia i śmierci, tym
            > Kościół ma się lepiej


            >> Ze KK podobny jest w tym do...lekarzy! No i grabarzy zarazem...



          • Gość: diabelek Re: Kościół nie chce chronić przed AIDS. IP: *.sympatico.ca 09.11.03, 20:00
            Gość portalu: doku napisał(a):
            >
            > Kościół żeruje na ludzkim cierpieniu. Im więcej cierpienia i śmierci, tym
            > Kościół ma się lepiej
            ======================================
            Lekarze zeruja na ludzkim cierpieniu. Im wiecej chorob i cierpienia, tym
            medycy i firmy farmaceutyczne maja wiecej klientow i wiecej pieniedzy do
            zarobienia. wink

    • institoris1 przyznaj Krzysiu... 06.11.03, 22:43
      przyznaj, ze trafil Ci sie temat jak marzenie (z tymi kondomami).
      Latasz teraz po calym forum z rozwinietymi sztandarami podspiewujac sobie
      triumfalniesmile))
      (tego "f" powinienies ozlocic)

      pozdrawiamsmile
      i.
      • Gość: Krzys52 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 23:53
        Tylko za co, skoro to juz kolejny problem ktory sam sobie wymyslilem... surprised))
        Nie sadzisz?
        .
        Pozdrawiam
        K.P.
        .
        PS....Odkad pamietam to co kawalek wymyslam jakies cos co tylko mnie sie
        przewiduje - zupelnie bezpodstawnie. Tak jak i teraz smile)
        • institoris1 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? 06.11.03, 23:59
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Tylko za co, skoro to juz kolejny problem ktory sam sobie wymyslilem... surprised))
          > Nie sadzisz?
          > .
          > Pozdrawiam
          > K.P.
          > .
          > PS....Odkad pamietam to co kawalek wymyslam jakies cos co tylko mnie sie
          > przewiduje - zupelnie bezpodstawnie. Tak jak i teraz smile)

          sadze nie sadze...ja tylko do dystansu namawiamsmile)
          (moze przy okazji siebie samego uda mi sie namowic)

          pozdrawiam
          i.
          • Gość: Krzys52 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 00:05
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Tylko za co, skoro to juz kolejny problem ktory sam sobie wymyslilem... surprised))
            > Nie sadzisz?
            > .
            > Pozdrawiam
            > K.P.
            > .
            > PS....Odkad pamietam to co kawalek wymyslam jakies cos co tylko mnie sie
            > przewiduje - zupelnie bezpodstawnie. Tak jak i teraz smile)

            sadze nie sadze...ja tylko do dystansu namawiamsmile)
            (moze przy okazji siebie samego uda mi sie namowic)

            pozdrawiam
            i.
            ;;;
            A co konkretnie masz na mysli gdy o tym dystansie mowisz?
            Wiesz, czesto poslugujemy sie szablonami, ale nierzadko okazuje sie, ze jednak
            nie rozumiemy sie, gdyz kazdy co innego za danym szablonem widzi. Dlatego pytam.
            .
            Pozdrawiam
            K.P.

            • institoris1 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? 07.11.03, 00:51
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > A co konkretnie masz na mysli gdy o tym dystansie mowisz?
              > Wiesz, czesto poslugujemy sie szablonami, ale nierzadko okazuje sie, ze
              jednak
              > nie rozumiemy sie, gdyz kazdy co innego za danym szablonem widzi. Dlatego
              pytam
              > .
              > .
              > Pozdrawiam

              w tym wypadku mam na mysli doslownie dystans do swoich racji (juz tyle razy
              racja sie zmieniala, albo racje na nowo odkrywalismy). Wpadne Ci w slowo i
              powiem: racja to nie szablonsmile)

              pozdrawiam
              i.
              > K.P.
              >
              • Gość: Krzys52 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 18:09
                w tym wypadku mam na mysli doslownie dystans do swoich racji (juz tyle razy
                racja sie zmieniala, albo racje na nowo odkrywalismy). Wpadne Ci w slowo i
                powiem: racja to nie szablonsmile)
                .
                :::
                Tam mialem na mysli zbitki pojeciowe, ktorych uzywamy i niby wszyscy rozumiemy
                to samo, ale jak spytasz konkretnie to okazuje sie, ze nie to samo jednak.
                .
                O tym dystansie czytalem juz wielokrotnie przy wielu okazjach. Zazwyczaj moj
                polemista zalecal mnie zlapanie wlasciwego dystansu (ze niby tak wasko widze
                problem podczas gdy on jest znacznie szerszy). Nie majac nic madrego do
                powiedzenia a zmuszany wewnetrzna potrzeba przylozenia mi czynil tego typu
                obserwacje. Oczywiscie sama perwpektywa i dystans nie mialy najmniejszego
                znaczenia, a ich celem bylo jedynie wytracenie mnie z rownowagi.

                Ty proponujesz cos bardziej kompromisowego gdy podsuwasz quasi-
                szwejkowskie "wszystko jest gowno za wyjatkiem moczu". Tymczasem ja uwazam ze i
                cos takiego trzeba wykazac - skoro sie twierdzi. smile)

                Wedlug mnie "lapiesz dystans" dokladnie z tych samych powodow dla ktorych Oleg
                nie chce wiecej rozmawiac na ten temat gdyz poczul sie przymuszony do
                wyciagniecia oczywistych wnioskow ktore to wnioski przez gardlo mu przejsc nie
                mogly z calkiem pozamerytorycznych powodow. Ty takze zamontowany masz ten sam
                mechanizm w gardle - ktory nie pozwala.
                .
                Pozdrawiam
                K.P.

                • institoris1 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? 10.11.03, 01:18
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > O tym dystansie czytalem juz wielokrotnie przy wielu okazjach. Zazwyczaj moj
                  > polemista zalecal mnie zlapanie wlasciwego dystansu (ze niby tak wasko widze
                  > problem podczas gdy on jest znacznie szerszy). Nie majac nic madrego do
                  > powiedzenia a zmuszany wewnetrzna potrzeba przylozenia mi czynil tego typu
                  > obserwacje. Oczywiscie sama perwpektywa i dystans nie mialy najmniejszego
                  > znaczenia, a ich celem bylo jedynie wytracenie mnie z rownowagi.

                  ej, my przeciez nie dyskutujemy terazsmile

                  > Ty proponujesz cos bardziej kompromisowego gdy podsuwasz quasi-
                  > szwejkowskie "wszystko jest gowno za wyjatkiem moczu". Tymczasem ja uwazam ze
                  i
                  >
                  > cos takiego trzeba wykazac - skoro sie twierdzi. smile)
                  >
                  > Wedlug mnie "lapiesz dystans" dokladnie z tych samych powodow dla ktorych
                  Oleg
                  > nie chce wiecej rozmawiac na ten temat gdyz poczul sie przymuszony do
                  > wyciagniecia oczywistych wnioskow ktore to wnioski przez gardlo mu przejsc
                  nie
                  > mogly z calkiem pozamerytorycznych powodow. Ty takze zamontowany masz ten sam
                  > mechanizm w gardle - ktory nie pozwala.

                  mam sie z czegos wytlumaczyc? No dawaj!!smile

                  pozdrawiam
                  i.
                  • Gość: Krzys52 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 16:29
                    Jak to MASZ sie wytlumaczyc? Robisz to co uwazasz za stosowne i nic nie musisz.
                    .
                    Pytania ktore postawiles w uwagach do wypowiedzi Pamawy swiadcza jednak o tym,
                    ze MOGLBYS - gdyby nie ta klucha w gardle.
                    Te pytania nie pozostawiaja zludzen co do Twojej oceny wypowiedzi Watykanu, na
                    temat kondomow. Pozwol wiec, ze Ci je przypomne.
                    Jeden z mych wierzacych mocno kolegow bardzo ubolewal nad stosunkiem kk do
                    uzywania prezerwatych (zona nie chciala mu dawac inaczej). Gdy spytalem czy
                    poszedl z tym ubolewaniem do swojego proboszcza, spowiednika, biskupa, czy
                    wystapil na ktoryms z katolickich forow, na ktorych byl aktywny - uslyszalem
                    odpowiedz, ze moze to dobry pomysl. Ide o zaklad ze i tak nie wyszedl z
                    inicjatywa. Tez ma te typowo polska kluche w gardle - pyze mazowiecka smile)
                    .


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8838519&a=8902377
                    • institoris1 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? 10.11.03, 17:45
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > Jak to MASZ sie wytlumaczyc? Robisz to co uwazasz za stosowne i nic nie
                      musisz.
                      > .
                      > Pytania ktore postawiles w uwagach do wypowiedzi Pamawy swiadcza jednak o
                      tym,
                      > ze MOGLBYS - gdyby nie ta klucha w gardle.
                      > Te pytania nie pozostawiaja zludzen co do Twojej oceny wypowiedzi Watykanu,
                      na
                      > temat kondomow. Pozwol wiec, ze Ci je przypomne.


                      skoro nie MUSZE, a MOGE wiec sie chetnie wytlumaczesmile)
                      Dla mnie nie ulega watpliwosci, ze prezerwatywy skutecznie zapobiegaja
                      przenoszeniu sie wirusa (jak i stale zwiazki albo abstynencja). Kosciol usiluje
                      w tym wypadku podeprzec swoja ideologiczna argumentacje argumentacja
                      pseudonaukowa. Oczywiscie, ze takiego podejscia nie popieram, co wiecej-
                      uwazam, ze dzialania takie moga byc wrecz szkodliwe (zalozmy, ze osoby z grup
                      ryzyka chroniace sie do tej pory przez uzywanie prezerwatyw- przekonane do
                      twierdzenia, ze prezerwatywy nie chronia- z uzywania tychze zrezygnuja).
                      Zamiarowalem nawet zabrac glos w dyskusji, ale, jako,ze nie mam zadnego
                      przygotowania medycznego, jedynym dostepnym dla mnie zrodlem mogly byc
                      statystyki (pare sobie obejrzalem), ale widzac ogrom materialu, ktory musialbym
                      strawic, dalem sobie spokoj. Dodatkowym, zniechecajacym czynnikiem byl fakt, ze
                      natknalem sie na calkiem sensowne opracowania, ktore podwazaly sposoby
                      sporzadzania tychze statystyk przez WHO, Czerwony Krzyz czy Kosciol...
                      Natomiast pytania, ktore postawilem do postu osoby o nicku pamawa nie byly
                      natury merytorycznej, a jedynie formalnejsmile
                      Mowiac dobitniej: Pamawa piszac swoj post zachowal sie jak szczeniak, ktory
                      nasral sasiadowi na wycieraczke i teraz lata po calym bloku, opowiadajac, ze
                      ten panie szanowny spod siodemki to taki, owaki, a nawet i smierdzi u niego...

                      pozdrawiam
                      i.smile
                      • Gość: Krzys52 Re: a efa musze ozlocic - dlaczego nie? IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 07:38
                        Pamietam nasze pierwsze spotkanie w watku o historycznosci Jezusa. Ocenilem
                        wtedy, ze mam do czynienia z uczciwym czlowiekiem i to zapamietalem sobie.
                        Podobnie z Oleg3 - tez go takim widze.
                        Wiesz, ja zdaje sobie sprawe jak trudne jest dla wielu ludzi zdobycie sie na
                        slowa krytyki pod adresem wlasnego kosciola. To nie jest czesto tak, ze ktos
                        nie chce. To jest ponad tego kogos.
                        Nie spodziewam sie zatem, jak w tym przypadku, potwierdzenia zbieznosci
                        stanowisk. Czasem naciskam lub pastwie sie nawet, a czasem odpuszczam raczej
                        choc zwracam uwage. Wiem, ze czlowieka uczciwego bedzie to gryzlo.
                        Przeciez nie oczekuje zerwania z religia oraz kosciolem i przejscia na ateizm.
                        Jest jednak pewne minimum przyzwoitosci ktore musi byc uszanowane - bez wzgledu
                        na to kogo dotyczy. Gdyby sam Bog zachowal sie nieprzyzwoicie i Bogu nalezaloby
                        przyganic. Od tego nie zawali sie swiat ani nie zostanie oslabiony kosciol.
                        Wrecz przeciwnie.
                        Dzieki.
                        .
                        Pozdrawiam
                        K.P.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka