Dodaj do ulubionych

Hohmann et consortes

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 00:18
Niedawna skandaliczna wypowiedź posła Bundestagu z ramienia CDU Martina
Hohmanna nie jest – jak chcieliby działacze CDU – jedyną o charakterze
radykalno-prawicowym. M.H. znany jest z wielu podobnych w treści wypowiedzi.
Wcześniej protestował przeciw wypłatom przez Niemcy odszkodowań więźniom
obozów koncentracyjnych i b. robotnikom przymusowym, ale także odszkodowań
wypłacanym Żydom. Powtórzył też znaną hitlerowską tezę, iż wybuch II. wojny
światowej był wynikiem haniebnego dla Niemców „dyktatu wersalskiego”. Znany
jest też z głoszenia wielu kierowanych do Niemców apeli w rodzaju „wyzwólcie
się Niemcy z poczucia winy!”.
Warto dodać, że mieszkańcy jego rodzinnej miejscowości – Neuhof w Hesji
wyrazili jego wypowiedzi pełne poparcie, a przybyłemu do Neuhof M.H.
urządzono entuzjastyczne przyjęcie.
Wg przeprowadzonej przez redakcję „Panorama” (ARD) w szeregu miejscowości
Hesji ankiety, ponad 50% przyznało wypowiedziom M.H. słuszność.
W efekcie krytycznych komentarzy dot. Hohmanna wyemitowanych przez redakcję
radia w Fuldzie (Hessischer Rundfunk), redakcja zasypana została protestami
listowymi, telefonicznymi i osobistymi licznych mieszkańców Hesji.
Martin Hohmann nie jest jednak w Niemczech wyjątkiem, ma on wielu
neonazistowskich towarzyszy. Należą do nich np. znany kłamca holokaustu prof.
Klaus Hornung z CDU i prof. Helmut Knitter, także kłamca holokaustu i
teoretyk NPD. Niebawem dołaczy do nich niemiecki skrajny neonazista
działający w Kanadzie i w USA Ernst Zuendel, którego władze kanadyjskie
niebawem deportują do RFN. Oczywiście dopiero po odsiedzeniu przezeń kary,
bowiem w Niemczech już czekają na niego prokuratorzy.
Nie trudno dostrzec podobieństwa do podobnych zjawisk w naszym kraju. Także
nasi narodowcy i kłamcy oświęcimscy i holokaustu cieszą się „naukowym”
wsparciem utytułowanych teoretyków tychże kłamstw. Ich tubą na nin. forum
jest – jak wiemy - Oszołom z RM. Onże wielokrotnie dzielnie stawał w obronie
neonazistów, o których wyżej.
Obserwuj wątek
    • gini Re: Hohmann et consortes 14.11.03, 00:37
      No to teraz trzeba wyciagnac wnioski moze z tego.Ludzie juz maja dosyc
      kneblowania.Kiedys ten balon peknie.
    • institoris1 Re: Hohmann et consortes 14.11.03, 00:40
      mysle, ze male uzupelnienie bedzie na miejscu...
      glowna teza wypowiedi Hohmanna byla taka:
      Zydzi mieli znaczacy (jesli nie decydujacy) udzial we wprowadzaniu terroru
      komunizmu. Jesli Niemcow nazywa sie Narodem sprawcow (Taetervolk), to i Zydow
      trzebaby tak nazwac. Konkluzja Hohmanna: (szczegolnie ciekawa dla nas Polakow)
      nie ma czegos takiego jak Narod sprawcow; jesli Zydzi takim narodem nie sa, to
      i Niemcow nie mozna tak okreslac.
      • gini Re: Hohmann et consortes 14.11.03, 00:45
        institoris1 napisał:

        > mysle, ze male uzupelnienie bedzie na miejscu...
        > glowna teza wypowiedi Hohmanna byla taka:
        > Zydzi mieli znaczacy (jesli nie decydujacy) udzial we wprowadzaniu terroru
        > komunizmu. Jesli Niemcow nazywa sie Narodem sprawcow (Taetervolk), to i Zydow
        > trzebaby tak nazwac. Konkluzja Hohmanna: (szczegolnie ciekawa dla nas Polakow)
        > nie ma czegos takiego jak Narod sprawcow; jesli Zydzi takim narodem nie sa,
        to
        > i Niemcow nie mozna tak okreslac.

        A czy dzisiejszych Niemcow mozna okreslac jako narod sprawcow?
        Czy to ci dzisiejsi Niemcy mordowali?
        Tym bardziej, ze w kontekscie Jedwabnego Polakow tez okresla sie czasami jako
        narod sprawcow.
        Wiec moze przetac z uogolnieniami.
        • gini Re: Hohmann et consortes 14.11.03, 09:45
          Mikis Teodorakis pod pręgierzem
          Gdzie są korzenie zła

          Stoję zawsze po stronie słabych i ludzi walczących o swe prawa, i dlatego byłem
          również po stronie Żydów, gdy naród żydowski potrzebował poparcia. Moje uwagi
          odnosiły się do premiera Ariela Szarona, do Żydów amerykańskich i do ich roli w
          tworzeniu agresywnej polityki prezydenta Busha. To są korzenie zła - wyjaśnił
          spokojnie Mikis Teodorakis w odpowiedzi na zarzuty, jakimi od paru dni obsypują
          go władze Izraela, Instytut Pamięci Yad Vashem i społeczność żydowska w Grecji.

          Słynnemu greckiemu kompozytorowi nie szczędzą one najgorszych oskarżeń: jest
          antysemitą, tkwi w średniowieczu, głosi hasła nazistowskie, szerzy
          nietolerancję, bigoterię i rasizm. O co chodzi? Otóż w ubiegłym tygodniu,
          podczas promocji swej autobiografii "Gdzie znajdę swoją duszę", Teodorakis
          porównał Greków i Żydów, dwa najstarsze, do dziś istniejące narody
          śródziemnomorskie. Podkreślił podobieństwa ("nasze narody nie mają braci"), ale
          uwypuklił też różnice: Żydzi, w przeciwieństwie do Greków, są agresywnymi
          fanatykami, którzy bezwzględnie forsują swoje sprawy. "I dziś - mówił
          Teodorakis - możemy powiedzieć, że ten mały naród stanowi korzenie zła, a nie
          dobra. Złem jest przekonanie o własnym znaczeniu i zbyt wielki upór".

          Teodorakis, autor muzyki do filmów "Grek Zorba", "Fedra" i wielu innych, słynie
          nie tylko z muzyki, ale także z zaangażowania w politykę i z wypowiedzi, w
          których, nie oglądając się na nikogo, wprost mówi to, co myśli. Krytykował
          Amerykanów za wojnę w Kosowie, a teraz w Iraku, nie oszczędza przywódców
          Izraela (dwa lata temu nazwał Szarona "małym Hitlerem"). Jest zdecydowany,
          trzyma się zasad i nie boi się nagonki. Wczoraj przypomniał, że w swoim czasie
          skomponował poemat muzyczny "Mauthausen", do tekstu, który napisał jeden z
          więźniów obozu. - Oszczercami są ci, którzy nazwali mnie antysemitą -
          powiedział. - Nie należy bowiem mylić narodu żydowskiego, który szanuję, z
          negatywnymi zjawiskami, które szkodzą obrazowi Izraela, rodząc właśnie
          antysemityzm.

          Przemysl sobie panie Eres, na swiecie co raz wiecej ludzi ma dosc kneblowania
          magicznym slowkiem "antysemityzm"
      • indris O czym Hohmann zapomniał 14.11.03, 11:02
        Poparcie dla Hitlera wśród Niemców było o wiele większe niż poparcie dla
        komunizmu wśród Żydów. I o ile hitleryzm był ruchem programowo
        nacjonalistycznym, to komunizm, zwłaszcza w początkach istnienia ZSRR był
        ruchem programowo internacjonalistycznym.
        Oczywiście przypisywanie jakichś win narodom jest w ogóle idiotyzmem. Winny
        może być tylko człowiek.
    • rycho7 dlaczego Mossad nie odstrzeli? n/t 14.11.03, 10:16
      • gini Re: dlaczego Mossad nie odstrzeli? 14.11.03, 10:23
        Chyba nie ma takiej mozliwosci, za duzo tego ostatnio.Musieli by odstrzelic te
        59% antysemitow w UE, ktore wskazaly na Izrael jako zagrozenie dla pokoju.
        Pozdrowka Rychu
    • Gość: polishAM Re: Hohmann et consortes IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 14.11.03, 10:41
      "Niedawna skandaliczna wypowiedź posła Bundestagu z ramienia CDU Martina
      Hohmanna nie jest – jak chcieliby działacze CDU – jedyną o charakterze
      radykalno-prawicowym."

      Panie Eres, jest Pan zawsze chętnie czytany na tym forum, ale tym razem Pan nas
      zawiodłeś. Otóż pozostawiłeś nas Pan w niecierpliwym oczekiwaniu na to co
      właściwie Hohmann powiedział. I czego nigdy nie odwołał. I co jest absolutną
      100% prawdą. Ja z Hohmannem pić piwa w bawarskiej knajpie nie zamierzam i na
      antyżydowską krucjatę z nim nie piszę się. Raczej bym wyrzutnie rakietowe na
      Odrze i Nysie postawił i z uwagą przysłuchiwał się co Hohmann mówi. Bo od Pana
      Eres my się tu wiele tym razem nie dowiemy.
      • Gość: eres Do polishAMa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 01:08
        Tresc przemowienia Hohmanna znalezc mozna na stronach internet. niemieckiej
        prasy. Oto owo przemowienie z niewielkimi skrotami:
        Ansprache von MdB Martin Hohmann zum Nationalfeiertag, 3. Oktober 2003
        [...]
        Ich habe drei Anfragen an die Bundesregierung gestellt:
        [...]
        2.Ist die Bundesregierung bereit, sich auch für deutsche Zwangsarbeiter
        einzusetzen, nachdem für ausländische und jüdische Zwangsarbeiter 10 Milliarden
        DM zur Verfügung gestellt worden sind? Die Antwort war: Man könne die beiden
        Fälle nicht vergleichen. Die Bundesregierung wird sich gegenüber Rußland, Polen
        und der Tschechischen Republik auch nicht für eine symbolische Entschädigung
        und ein Zeichen der Genugtuung für die deutschen Zwangsarbeiter einsetzen.
        3.Ist die Bundesregierung angesichts der Wirtschaftsentwicklung und des
        Rückgangs der Steuereinnahmen bereit, ihre Entschädigungszahlungen nach dem
        Bundesentschädigungsgesetz (also an _ vor allem jüdische _ Opfer des
        Nationalsozialismus) der gesunkenen Leistungsfähigkeit des deutschen Staates
        anzupassen? Die Antwort war: Nein, der Respekt vor dem damaligen Leiden dieser
        Menschen gebiete, das Entschädigungsniveau uneingeschränkt aufrechtzuerhalten.
        Mich haben diese Antworten nachdenklich gemacht und sie bestätigen die in
        unserem Land weitverbreitete Anschauung: Erst kommen die anderen, dann wir.
        Überspitzt gesagt: Hauptsache, die deutschen Zahlungen gehen auf Auslandskonten
        pünktlich und ungeschmälert ein. Dafür müssen die Deutschen den Gürtel halt
        noch ein wenig enger schnallen. Offengestanden, ich würde mir einen Konsens
        wünschen, wie er in vielen anderen Ländern der Welt besteht. Dort lautet dieser
        Konsens: Der eigene Staat muß in erster Linie für die eigenen Staatsbürger da
        sein. Wenn schon eine Bevorzugung der Deutschen als nicht möglich oder nicht
        opportun erscheint, dann erbitte ich wenigstens Gleichbehandlung von Ausländern
        und Deutschen. Fragt man nach den Ursachen dieser Schieflage, so werden viele
        antworten: Das liegt an der deutschen eschichte. Meine Damen und Herren, kein
        Kundiger und Denkender kann ernsthaft den Versuch nternehmen, deutsche
        Geschichte weißzuwaschen oder vergessen zu machen. Nein. Wir alle kennen die
        verheerenden und einzigartigen Untaten, die auf Hitlers Geheiß begangen wurden.
        Hitler, als Vollstrecker des Bösen, und mit ihm die Deutschen schlechthin, sind
        gleichsam zum Negativsymbol des letzten Jahrhunderts geworden. Man spricht von
        einer "Vergangenheit, die nicht vergehen will". Man räumt dem Phänomen Hitler
        auch heute noch in öffentlichen Darstellungen eine ungewöhnlich hohe Präsenz
        ein. Tausende von eher minderwertigen Filmen sorgen vor allem im
        angelsächsischen Ausland dafür, das Klischee vom dümmlichen, brutalen und
        verbrecherischen deutschen Soldaten wachzuhalten und zu erneuern. Wird hingegen
        darauf hingewiesen, auch Deutsche seien im letzten Jahrhundert im großen Stil
        Opfer fremder Gewalt geworden, so gilt das schon als Tabubruch. Die Diskussion
        um das Zentrum gegen Vertreibungen belegt dies eindrucksvoll. Da wird dann
        gleich die Gefahr des Aufrechnens beschworen. Auf die
        Verursachung des Zweiten Weltkrieges durch das Hitlerregime wird verwiesen. In
        einem Interview hat unlängst Hans-Olaf Henkel, der Vizepräsident des
        Bundesverbandes der deutschen Industrie das Faktum und die Folgen dieser
        negativen Vergangenheitsbezogenheit auf den Punkt gebracht. Er sagte: " Unsere
        Erbsünde lähmt das Land." (HÖR ZU 21/2003, Seite 16 ff). Immer wieder erfahren
        wir, wie stark die 12 Jahre der NS-Vergangenheit bis in unsere Tage wirksam
        sind. Fast möchte man sagen, je länger die Nazidiktatur zurückliegt, desto
        wirkmächtiger wird der Hitlersche Ungeist. Das Häufchen seiner Adepten am
        rechtsextremen Rand der politischen Szene ist nicht zu
        verharmlosen. Die abstoßende Aggressivität ihrer öffentlichen Auftritte sorgt
        aber in der Regel für begrenzte Anhängerschaft im heutigen demokratischen
        Deutschland. An der Wahlurne erteilen die deutschen Wähler diesen Dumpfbacken
        jeweils eine klarere Abfuhr, als das in vergleichbaren Nachbarländern
        geschieht. So gesehen ist das Scheitern des NPD-Verbotes von Vorteil, weil
        nicht das Verfassungsgericht, sondern der deutsche Souverän, das Wahlvolk sein
        Urteil über den braunen Abhub spricht.
        Dieser aktuell zu beobachtende, tagespolitisch aktive Teil des braunen Erbes
        gehört zu den unangenehmen, aber wohl unumgänglichen Erscheinungen einer
        parlamentarischen Demokratie. Der Narrensaum am rechten und linken Rand des
        politischen Spektrums muß politisch und, wo Strafgesetze verletzt werden, mit
        justiziellen Mitteln bekämpft werden. Im erfolgreichen Kampf gegen gewaltsame
        Extremisten haben sich unsere Staatsschutzorgane bewährt und in Krisen, wie den
        blutigen RAF-Terrorismus der 70er Jahre, unser Vertrauen erworben. Nicht die
        braunen Horden, die sich unter den Symbolen des Guten sammeln, machen tiefe
        Sorgen. Schwere Sorgen macht eine allgegenwärtige Mutzerstörung im nationalen
        Selbstbewußtsein, die durch Hitlers Nachwirkungen ausgelöst wurde. Das durch
        ihn veranlaßte Verbrechen der industrialisierten Vernichtung von Menschen,
        besonders der europäischen Juden, lastet auf der deutschen Geschichte. Die
        Schuld von Vorfahren an diesem Menschheitsverbrechen hat fast zu einer neuen
        Selbstdefinition der Deutschen geführt. Trotz der allseitigen Beteuerungen, daß
        es Kollektivschuld nicht gebe, trotz nuancierter Wortneuschöpfungen
        wie "Kollektivverantwortung" oder "Kollektivscham": Im Kern bleibt der Vorwurf:
        die Deutschen sind das "Tätervolk". Jede andere Nation neigt eher dazu, die
        dunklen Seiten ihrer Geschichte in ein günstigeres Licht zu rücken. Vor
        beschämenden Ereignissen werden Sichtschutzblenden aufgestellt. Bei den anderen
        wird umgedeutet. Paradebeispiel für Umdeutung ist die Darstellung der
        französischen Revolution. Da ist das große Massaker in Paris und den Provinzen,
        besonders in der Vendee. Da ist die
        anschließende Machtübernahme durch einen Alleinherrscher, dessen
        Eroberungskriegszüge
        millionenfachen Tod über Europa brachten. Die Mehrheit französischer und
        außerfranzösischer Stimmen beschreiben dennoch die Revolution mit ihrem Terror
        als emanzipatorischen Akt und Napoleon als milden, aufgeklärten Vater des
        modernen Europa. Solche gnädige Neubetrachtung oder Umdeutung wird den
        Deutschen nicht gestattet. Das verhindert die zur Zeit in Deutschland
        dominierende politische Klasse und Wissenschaft mit allen Kräften. Sie
        tun "fast neurotisch auf der deutschen Schuld beharren", wie Joachim Gauck es
        am 1.10. 2003 ausgedrückt hat. Mit geradezu neurotischem Eifer durchforschen
        immer neue Generationen deutscher Wissenschaftler auch noch die winzigsten
        Verästelungen der NS-Zeit.
        Es verwundert, daß noch keiner den Verzicht auf Messer und Gabel vorgeschlagen
        hat, wo doch bekanntermaßen diese Instrumente der leiblichen Kräftigung der
        damaligen Täter dienten. Die Deutschen als Tätervolk. Das ist ein Bild mit
        großer, international wirksamer Prägekraft geworden. Der Rest der Welt hat sich
        hingegen in der Rolle der Unschuldslämmer _ jedenfalls der relativen
        Unschuldslämmer _ bestens eingerichtet. Wer diese klare Rollenverteilung _ hier
        die Deutschen als größte Schuldigen aller Zeiten, dort die moralischen
        überlegenen Nationen _ nicht anstandslos akzeptiert, wird Schwierigkeiten
        erhalten. Schwierigkeiten gerade von denen, die als 68er das "Hinterfragen, das
        Kritisieren und das Entlarven" mit großem persönlichen Erfolg zu ihrer
        Hauptbeschäftigung gemacht haben. Einige von den Entlarvern hat es
        bekanntermaßen bis in höchste Staatsämter getragen.
        Meine sehr geehrten Damen und Herren, um jedem Mißverständnis auszuweichen: Mit
        Ihnen gemeinsam bin ich für Klarheit und Wahrheit. Es soll, darf nicht
        verschwiegen und beschönigt werden. "Hehle nimmer mit der Wahrheit, bringt sie
        Leid, nicht bringt sie Reue", sa
        • Gość: polishAM Re: Do Eresa IP: *.nas51.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 24.11.03, 00:26
          OK, a więc fragment, który wywołał tyle kontrowersji brzmi następująco:

          3 października z okazji rocznicy zjednoczenia Hohmann w swym rodzinnym Neuhof w
          Hesji wygłosił przemówienie, usiłując oczyścić Niemców od rzekomego zbiorowego
          zarzutu, iż są "narodem sprawców" ludobójstwa. Pokrętnie wywodził, że także
          narody uważane za ofiary mają swe ciemne karty - np. wśród czołowych komunistów
          i czekistów w rewolucyjnej Rosji było wielu Żydów, a zatem i ich można
          nazwać "narodem sprawców". Na koniec dokonał zwrotu, stwierdzając, że tak
          naprawdę ani Żydzi, ani Niemcy nie są "narodami sprawców", bo winę za nazizm i
          zbrodnie komunizmu ponoszą "bezbożnicy".

          Hohmann zapomniał również dodać kto wywołał tą judeo rewolucję ( o etnicznych
          proporcjach rządu w 1918 roku i narodowości komisarzy wielokrotnie
          informowałem), ale Pana Uljanowicza z matki Blank wywiad niemiecki wysłał
          osobiście do Leningradu. Więc i Niemcy maczali palce w tej największej zarazie
          wsechczasów jaka dotknęła tą planetę. Mam nadzieję Panie Eres, że przemówię do
          Pana sumienia. My Polacy jesteśmy kwiatami w porównaniu do tego szamba, które
          nas otacza. Szambo zawinięte w pięknym opakowaniu i oferowane nam przez media.
          Po prostu trzeba pewne rzeczy nazwać po imieniu. Mnie tylko cieszy kiedy
          ludobójcy wyzywają nawzajem. Oni wszyscy warci są tyle samo. Rozumie Pan chyba
          moją satysfakcję z takiego rozwoju wypadków.
          • Gość: eres Re: Do Polishama IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 00:38
            Uprościł Pan sprawę. Z Pańskiego postu wynika, że nie przestudiował Pan całości
            przemówienia Hohmanna w Bundestagu. Jest przecież w jego przemówieniu wiele
            kwestii świadczących o nim jako nie tylko skrajnym prawicowcu i szowiniście,
            ale wręcz jako naziście (w brunatnym znaczeniu).
            Byłoby nonsensem polemizować z tezą o Żydach jako wyłącznych twórcach
            bolszewizmu i rewolucji, bo rewolucja bolszewicka i cały ruch komunistyczny
            tworzyli ludzie wywodzący się z wielu narodowości; niemało było choćby Czechów,
            tzw. Bałtów, Gruzinów (Stalin/Dżugaszwili, Beria). Przecież także i wielu
            naszych rodaków współtworzyło ową – jak Pan to określa - >>zarazę
            wszechczasów<< że wspomnę choćby tego czołowego - Feliksa Dzierżyńskiego.
            Może jednak największą podłość wykazali późniejsi polscy komuniści, głównie
            kierownicy PPR i PZPR, ale i miliony członków tych partii, którzy będąc w pełni
            świadomi zbrodniczych skutków rządów bolszewickich w ZSRR i sprawowania przez
            sowietów faktycznej władzy okupacyjnej w Polsce, tak ochoczo przykładali do
            tego systemu ręki. A już całkowicie niepojęte jest wysługiwanie się sowietom
            przez tych członków PZPR, którzy na własnej skórze doznali z ich strony ogrom
            zła. Np. W. Jaruzelski.
            • gini Re: Do Polishama 27.11.03, 00:50
              Gość portalu: eres napisał(a):

              > Uprościł Pan sprawę. Z Pańskiego postu wynika, że nie przestudiował Pan
              całości
              >
              > przemówienia Hohmanna w Bundestagu. Jest przecież w jego przemówieniu wiele
              > kwestii świadczących o nim jako nie tylko skrajnym prawicowcu i szowiniście,
              > ale wręcz jako naziście (w brunatnym znaczeniu).
              > Byłoby nonsensem polemizować z tezą o Żydach jako wyłącznych twórcach
              > bolszewizmu i rewolucji, bo rewolucja bolszewicka i cały ruch komunistyczny
              > tworzyli ludzie wywodzący się z wielu narodowości; niemało było choćby
              Czechów,
              >
              > tzw. Bałtów, Gruzinów (Stalin/Dżugaszwili, Beria). Przecież także i wielu
              > naszych rodaków współtworzyło ową – jak Pan to określa - >>zarazę
              > wszechczasów<< że wspomnę choćby tego czołowego - Feliksa Dzierżyńskieg
              > o.
              >

              *******


              Może jednak największą podłość wykazali późniejsi polscy komuniści, głównie
              > kierownicy PPR i PZPR, ale i miliony członków tych partii, którzy będąc w
              pełni
              >
              > świadomi zbrodniczych skutków rządów bolszewickich w ZSRR i sprawowania przez
              > sowietów faktycznej władzy okupacyjnej w Polsce, tak ochoczo przykładali do
              > tego systemu ręki. A już całkowicie niepojęte jest wysługiwanie się sowietom
              > przez tych członków PZPR, którzy na własnej skórze doznali z ich strony ogrom
              > zła. Np. W. Jaruzelski.
              ****
              A o Zydach takich jak Berman, Minc i cala wierchuszka z UB to zapomniales jak
              zwykle , wszyscy winni tylko nie Zydzi.
            • Gość: polishAM Do Eresa. IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 02.12.03, 06:12
              > Uprościł Pan sprawę. Z Pańskiego postu wynika, że nie przestudiował Pan
              całości
              >
              > przemówienia Hohmanna w Bundestagu. Jest przecież w jego przemówieniu wiele
              > kwestii świadczących o nim jako nie tylko skrajnym prawicowcu i szowiniście,
              > ale wręcz jako naziście (w brunatnym znaczeniu).

              Absolutnie się zgadzam, dlatego nie wpisuję się na listę "entuzjastów" Hohmanna
              i satysfakcjonuje mnie sposób w jaki potraktowali go Chadecy. Trzeba sobie
              jasno stwierdzić, że Niemcy nie mają żadnego prawa moralnego osądzania
              kogokolwiek. I nie mam jedynie na uwadze samego przebiegu II wojny światowej.
              Niemcy byli artystami w manipulacji, szpiegowaniu, konspiracji skierowanym
              przeciwko naszemu narodowi na długo przed wybuchem II wojny. Za tym szły
              morderstwa polityczne, przekupstwa, jednym słowem wszystko na krawędzi otwartej
              wojny. W latach 70-tych wychodziła ładna seria książek na ten temat, ale
              właśnie ostatnio wpadła mi pozycja o sytuacji na Pomorzu w okręgu gdańskim, a
              zwłaszcza o agenturze niemieckiej w Sopocie. To forum jest naszą wewnętrzną
              sprawą i nie ma sensu podpierać się tu "Hohmanami".

              Tu przedstawiam skład narodowościowy komisarzy i delegatów pierwszej
              komunistycznej władzy. Dysponuję również całą listą osobową, włacznie z krajami
              wschodniej Europy. Jest to jednak długa lista i dosyć nużąca. Poza tym doszło
              do mnie, że Aleksander Sołżenicyn wydał również całkiem pokaźną książkę na ten
              temat. Fakty są jednoznaczne.


              Statistic, which was published in Paris by the counter-revolutionary
              newspaper "Le Russe Nationaliste", after the victory of the Jewish Communists
              in Russia, reveals that of 554 communist leaders of first rank in different
              offices the ethnic composition was as follows:

              Jews 447

              Lithuanians 43

              Russians 30

              Armenians 13

              Germans 12

              Finns 3

              Polish 2

              Georgians 2

              Czech 1

              Hungarians 1
      • gini Re: Hohmann et consortes 16.11.03, 01:20
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > "Niedawna skandaliczna wypowiedź posła Bundestagu z ramienia CDU Martina
        > Hohmanna nie jest – jak chcieliby działacze CDU – jedyną o charakte
        > rze
        > radykalno-prawicowym."
        >
        > Panie Eres, jest Pan zawsze chętnie czytany na tym forum, ale tym razem Pan
        nas
        >
        > zawiodłeś. Otóż pozostawiłeś nas Pan w niecierpliwym oczekiwaniu na to co
        > właściwie Hohmann powiedział. I czego nigdy nie odwołał. I co jest absolutną
        > 100% prawdą. Ja z Hohmannem pić piwa w bawarskiej knajpie nie zamierzam i na
        > antyżydowską krucjatę z nim nie piszę się. Raczej bym wyrzutnie rakietowe na
        > Odrze i Nysie postawił i z uwagą przysłuchiwał się co Hohmann mówi. Bo od
        Pana
        > Eres my się tu wiele tym razem nie dowiemy.
        *******
        No to Ci Eres dowalil do pieca walnal cale przemowienie, chociaz z niewielkimi
        skrotami jak zaznaczyl, tyle, ze po niemiecku i zero komentarza.
    • Gość: diabelek Co powiedzial Hohmann ? IP: *.sympatico.ca 14.11.03, 15:00
      (PAP)..." Jak powiedziala kilka dni wczesniej przewodniczaca CDU Angela Merkel,
      mimo sugestii kolegów partyjnych Hohmann odmówil "wiarygodnego" zdystansowania
      sie od przemówienia wygloszonego 3 pazdziernika z okazji Dnia Niemieckiej
      Jednosci. Porównal wtedy czyny popelnione przez bolszewików pochodzenia
      zydowskiego podczas rewolucji 1917 r. do zbrodni hitlerowskich. W zwiazku z
      dzialalnoscia Zydów w bolszewickiej sluzbie bezpieczenstwa mozna by - jego
      zdaniem - nazwac ich "narodem sprawców" zbrodni..."
      • Gość: leo3 Terror PC IP: *.pro.gdansk.sint.pl 14.11.03, 15:14
        nie byl daleki od prawdy, ale POSTĘPOWCY nie pozwalaja mówic o zbrodniach
        komunistycznych, udziale w nich Żydów, ani tym bardziej porownywac ich z
        hitlerowskimi!
        Takie kneblowanie obraca sie przeciw. Bo para musi w koncu ujsc.
    • Gość: diabelek A co na to towarzysze partyjni? IP: *.sympatico.ca 14.11.03, 15:04
      "Decyzje klub CDU podjal z piatek zdecydowana wiekszoscia: 195 glosów za, 28
      przeciw i 16 wstrzymujacych sie od glosu."
      =================================
      - 28 glosow sprzeciwu.
      Czyzby 28 kolegow z CDU podzielalo poglady Martina Hohmann'a?


    • Gość: Waga Re: Hohmann et consortes IP: *.pool.mediaWays.net 14.11.03, 15:58
      Faceta wylali z partii jego problem ,inny facet Moellemann wyskoczyl z
      samolotu - naiwniak chcial dochodzic prawdy i potepiac wspolczesna polityke
      panstwa izrael.


      Nauka z tego wynika ,historia zydowska to temat tabu,
      historia wspolczesna panstwa izral i zydow to podwojne tabu .

      Starsi bracia w wierze zawsze mieli , maja i beda mieli racje ,sa to
      niepodwazalne cechy narodu wybranego czy wam sie to podoba czy nie -
      tak stoi w Pismie Swietym ,tak mowi Ojciec Swiety .

      Mozecie sobie dalej gderac i tak was nie poslucha - narod wybrany wie swoje wy
      wiecie swoje tylko czas pokaze kto mial racje , moze dozyjecie.


      Friedmann handel polskimi i rosyjskimi dziwkami,streczyciekstwo, narkotyki ,
      i co ???? wykazal skruche za bledy i nic
      Za jego numerki ja dostalbym pewnie ze 2 lata (moze w zawieszeniu)
      • gini Re: Hohmann et consortes 14.11.03, 19:13
        Niemieccy chadecy wyrzucili swego posła za antysemicką wypowiedź




        Martin Hohmann
        JOCKEL FINCK AP


        ZOBACZ TAKŻE


        • Czy Bundeswehra jest gniazdem skrajnej prawicy (05-11-03, 17:32)
        • Niemcy/ Generał zwolniony za poparcie antysemickiej wypowiedzi polityka (04-
        11-03, 15:00)
        • Poseł CDU krytykowany za antysemicką wypowiedź (02-11-03, 14:40)
        • Czy poseł Martin Hohmann zostanie wykluczony z CDU/CSU za antysemickie
        wypowiedzi? (11-11-03, 13:45)
        • Klub CDU wykluczył posła - szczegóły głosowania (14-11-03, 10:18)
        • Dlaczego tylu ludzi popiera Hohmanna? (14-11-03, 17:05)
        • Co mówią sondaże (14-11-03, 17:45)







        Anna Rubinowicz-Gründler, Berlin 14-11-2003, ostatnia aktualizacja 14-11-2003
        17:06

        Klub CDU/CSU w Bundestagu wykluczył w piątek posła Martina Hohmanna za
        antysemickie i relatywizujące historię przemówienie. Jednak co piąty poseł był
        temu przeciwny, a mnóstwo członków i sympatyków CDU śle do partii wyrazy
        poparcia dla potępionego polityka

        Ten opór nie powinien był zaskoczyć chadeków, bo od kilku dni centrala CDU
        bombardowana jest tysiącami listów, maili i telefonów z wyrazami poparcia dla
        Hohmanna. Według "FAZ" autorzy są oburzeni, że posła karze się za szczerość i
        że "co to za demokracja, w której nie można powiedzieć, co się myśli". A inni
        wprost popierają treść wystąpienia, mówiąc: "W końcu już wystarczy posypywania
        głowy popiołem!".

        3 października z okazji rocznicy zjednoczenia Hohmann w swym rodzinnym Neuhof w
        Hesji wygłosił przemówienie, usiłując oczyścić Niemców od rzekomego zbiorowego
        zarzutu, iż są "narodem sprawców" ludobójstwa. Pokrętnie wywodził, że także
        narody uważane za ofiary mają swe ciemne karty - np. wśród czołowych komunistów
        i czekistów w rewolucyjnej Rosji było wielu Żydów, a zatem i ich można
        nazwać "narodem sprawców". Na koniec dokonał zwrotu, stwierdzając, że tak
        naprawdę ani Żydzi, ani Niemcy nie są "narodami sprawców", bo winę za nazizm i
        zbrodnie komunizmu ponoszą "bezbożnicy".

        Przemówienie Hohmanna (po opublikowaniu dwa tygodnie temu) elity polityczne i
        media uznały jednogłośnie za skrajnie antysemickie i nacjonalistyczne.
        Kierownictwo CDU od razu udzieliło Hohmannowi nagany, ale dopiero po dziesięciu
        dniach postanowiło wnioskować o usunięcie go z partii i klubu.

        Wczoraj za wnioskiem szefowej partii i klubu Angeli Merkel o wykluczenie
        Hohmanna z frakcji parlamentarnej głosowało 195 posłów, 28 było przeciw, 16 się
        wstrzymało, a cztery głosy były nieważne. - To był konieczny krok, a wynik jest
        jednoznaczny, ale pokazuje, że wielu kolegom decyzja przyszła po ludzku z
        trudem - tak Angela Merkel próbowała wytłumaczyć niespodziewanie silną obronę
        Hohmanna.

        Decyzja klubu nie kończy sprawy, bo wkrótce heska CDU rozpocznie postępowanie
        wykluczające Hohmanna z partii. Tutaj niepewność co do wyniku jest jeszcze
        większa, gdyż heska CDU znana jest z bardzo konserwatywnych i narodowych
        poglądów. Do tej pory nikt tutaj nigdy nie skarżył się na poglądy posła
        Hohmanna.

        ******
        A nie mowilam, ze ludzie dosyc maja kneblowania.Kiedys ten balon peknie.
      • Gość: eres Re: Hohmann et consortes IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 00:50
        Gość portalu: Waga napisał(a):

        > Faceta wylali z partii jego problem ,inny facet Moellemann wyskoczyl z
        > samolotu - naiwniak chcial dochodzic prawdy i potepiac wspolczesna polityke
        > panstwa izrael.

        W swojej patologicznej antyizraelskości jesteś po prostu żałosny. Samobójstwo
        Moellemanna miało związek z aferami tego polityka, o czym głośno było w
        Niemczech od długiego czasu.
        • gini eres jak juz jestes 19.11.03, 01:02
          Okresliles kiedys Vlaams Block jaka partie nonazistowska.
          Wiec wytlumacz mi dlaczego belgijscy Zydzi z Antwerpii na te neonazistowska
          partie glosuja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka