Dodaj do ulubionych

nowe elity rosną nam

26.11.03, 10:00
To dobrze jest, że istnieją elitarne szkoły w Polsce. Trochę drogo tylko jest.

===========================================================
Ekskluzywna szkoła wnuczki premiera Millera

"Super Express" pisze o ekskluzywnej szkole, do której uczęszcza między
innymi wnuczka premiera Leszka Millera. W takiej szkole zamiast obiadów je
się lunch, na WF gra w tenisa, a w klasie jest nie więcej niż 10 uczniów.

Angielsko-amerykańska szkoła World Hill Academy (podstawówka, gimnazjum i
liceum w jednym) mieści się w ekskluzywnej dzielnicy Warszawy - w Wilanowie.
To biała, wolno stojąca willa. Uczęszcza do niej tylko 70 uczniów. Ochroniarz
uważnie obserwuje otoczenie. Do środka nie wejdzie nikt z zewnątrz. Musi być
umówiony. Musi też wpisać się do księgi wejść i wyjść.

To właśnie za takie przywileje płacą rodzice - nawet 10 800 dolarów rocznie -
czyli ponad 43 000 zł.

Wszystkie zajęcia prowadzone są w dwóch językach, po angielsku i polsku.
Szkoła ma uprawnienia szkoły publicznej z programem MEN, w szóstej klasie
dzieci przechodzą egzaminy kompetencyjne. Języki obce wykładają native
speakers pochodzą z Kanady, Australii i Wielkiej Brytanii. Obowiązkowo dzieci
uczą się dodatkowo francuskiego i niemieckiego. Mają możliwość napisania
matury międzynarodowej.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Są plusy takich szkół 26.11.03, 10:13
      Najważniejszy to lokalizacja szkoły. Dobrze, że jest w Polsce. Szkoły dla
      dzieci notabli istniały, istnieją i będą istnieć. Zakładając, że dzieci również
      będą elitą lepiej, że uczą się w Polsce niż w Szwajcarii. Zawsze to trochę
      mniejsza izolacja od polskich realiów.

      Dodam jeszcze wątek polityczny. Dr Kulczyk jest baaaardzo inteligentny.
      Niełatwo zostać najbogatszym Polakiem.
      • Gość: bolszewik Re: Są plusy takich szkół IP: *.telia.com 26.11.03, 10:20
        Ze szkolami takimi to troche problem bo natura jest nieobliczlna. Normalnie
        rzadzi stokatyczny podzial inteligencji . To ze np. jakis facet zrobil majatek
        np przez korupcje w rzadzie czy cos podobnego nie oznacza ze dziei jego sa
        dostatecznie inteligientne aby miec porzytek z takiej szkoly. Mooze beda
        chodzic tam i chodzic i chodzic i chodzic i ten facet sie splucze z znich jak
        barany byly tak i beda. Takich przypadkow znam kilka. Jeszcze powstanie moze
        grupa uzywajaca narkotyki lub inne zbereznie prowadzace do upadku. Znam
        pozatym ludzi ktorzy wywodza sie z normalnych robotnikow a sa wyksztalceni i
        na wielkich stanowiskach. Sam mam dziecko jedno w takiej miedzynarodowj szkole
        a dwoje w normalnej. naprawde to nie ma znaczenia. natura daje dzieciom albo
        urode albo nie, albo inteligiencje albo nie i tego nie przeskoczysz.
        • oleg3 Re: Są plusy takich szkół 26.11.03, 10:52
          Oczywiście Twoje uwagi są trafne. Ja miałem na myśli dziedziczenie pozycji
          rodziców bez względu na osobistą inteligencję czy faktyczne wykształcenie.

          Pozdrawiam
      • Gość: Józef Zawadzki Ma pan sporo racji.Ale nie do końca. W tych IP: *.jaroslaw.pl 26.11.03, 10:58
        szkołach programy przygotowują do podjęcia studiów wyższych. W szkołach
        państwowych zafundowali nam takie programy ( tak pocięli dotychczasowe), że
        spełnienie tej podstawowej funkcji szkoły średniej ( przygotowanie do studiów)
        stało się mocno problematyczne. I to jest zagrożenie dla przyszłości młodych
        Polaków, a tym samym całego narodu.
      • karlin Ród Millerów? 26.11.03, 11:04
        oleg3 napisał:

        > Zakładając, że dzieci również będą elitą lepiej, że uczą się w Polsce niż w
        Szwajcarii.
        ----------------------------------------------------------------------

        Biorąc pod uwagę "spuściznę rodową", czyli mówiąc po prostu to, co owa dziatwa
        z domu wyniesie, jej elitaryzacja jest ostatnią rzeczą, jakiej powinniśmy sobie
        życzyć. Stąd lepiej, gdyby uczyła się za granicą (i z tgeo co wiem, tak jest
        najczęściej) gdyż może za tą granicą już zostanie.

        -----------------------------------------------------------------------------
        > Niełatwo zostać najbogatszym Polakiem.
        ---------------------------------------------------------------------

        Pomijając Kulczyka - czasem wystarczy posłuszeństwo. Inteligencja nie ma tu nic
        do rzeczy.


        Pzdr
        k.
        • oleg3 Re: Ród Millerów? 26.11.03, 11:19
          karlin napisał:

          > Biorąc pod uwagę "spuściznę rodową", czyli mówiąc po prostu to, co owa
          >dziatwa z domu wyniesie, jej elitaryzacja jest ostatnią rzeczą, jakiej
          powinniśmy sobie życzyć. Stąd lepiej, gdyby uczyła się za granicą (i z tgeo co
          >wiem, tak jest najczęściej) gdyż może za tą granicą już zostanie.

          Ta elitaryzacja jest NIESTETY faktem nieuchronnym. Józef Kennedy szmuglował
          bimber, Jerzy Rockefeller kradł konie, Leszek Miller prywatyzował.
          • karlin Ale żaden 26.11.03, 11:30
            oleg3 napisał:

            > Ta elitaryzacja jest NIESTETY faktem nieuchronnym. Józef Kennedy szmuglował
            > bimber, Jerzy Rockefeller kradł konie, Leszek Miller prywatyzował.
            -----------------------------------------------------------------------
        • snajper55 Re: Ród Millerów? 26.11.03, 12:15
          karlin napisał:

          > Biorąc pod uwagę "spuściznę rodową", czyli mówiąc po prostu to, co owa dziatwa
          > z domu wyniesie,jej elitaryzacja jest ostatnią rzeczą, jakiej powinniśmy sobie
          > życzyć. Stąd lepiej, gdyby uczyła się za granicą (i z tgeo co wiem, tak jest
          > najczęściej) gdyż może za tą granicą już zostanie.
          >
          > -----------------------------------------------------------------------------
          > > Niełatwo zostać najbogatszym Polakiem.
          > ---------------------------------------------------------------------
          >
          > Pomijając Kulczyka - czasem wystarczy posłuszeństwo. Inteligencja nie ma tu
          > nic do rzeczy.

          A ci biedni, to są biedni z powodu nieposłuszeństwa, czy nadmiaru
          inteligencji ? A może po prostu nie chcą być bogaci lub nie wiedzą, że
          wystarczy być posłusznym ?

          Snajper.
    • Gość: Józef Zawadzki Dlatego czerwonym i białym bonzom na polskiej IP: *.jaroslaw.pl 26.11.03, 10:18
      oświacie nie zależy.Od lat jest niszczona! Oni swoje dzieci wykształcą gdzie
      indziej.
    • Gość: AdamM Ja Wam to wytlumaczę: IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 12:34
      Gówno i popelina.
      1. Dzieci prawie nic nie rozumieją z tego, co sie do nich mowi po angielsku
      2. Nauczyciele native speakerzy to odrzuty nauczycielskie z USA, etc. i inni
      cwaniacy.
      3. Przejecie faktem chodzenia do nietypowej szkoly uniemozliwia dzieciom
      myslenie
      4. Trzeba być kompletnym bucem, zeby do takiego gowna poslac dzieci i wydac a
      to tyle pieniedzy. To nie jest Eton i nigdy nie bedzie. To wyciagarka kasy, na
      ktora lapia się naiwni z kompleksami. Rzadko uzywam tego okreslenia, ale teraz
      musze" naiwni co im sloma wychodzi z butow, pragnacy sie dowartosciowac. O tyc,
      co wysylaja tam dzieci ze wzgledow bezpieczenstwa nie wspominam. To rozumiem i
      to inna sprawa. Reszta to dowod niebywalych kompleksow i horrendalnej glupoty.

      A.



      • Gość: Hans Re: Ja Wam to wytlumaczę: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 14:11
        Mongoidalny Adaś napisał:

        "Gówno i popelina.
        1. Dzieci prawie nic nie rozumieją z tego, co sie do nich mowi po angielsku"

        Nie oceniaj wszystkich swoją miarą... jeśli tobie nie udało się zrozumieć
        czegokolwiek w jakimkolwiek języku obcym, to nie znaczy że każdy jest podobnie
        tępy. Poza tym, ty nie rozumiesz po polsku nawet...

        "2. Nauczyciele native speakerzy to odrzuty nauczycielskie z USA, etc. i inni
        cwaniacy."

        Daj na to jeden dowód. Na razie to są rozpaczliwe, zawiścią kierowane
        insynuacje nieszczęśliwego biedaka, którego nigdy nie będzie stać na taką
        szkołę dla swoich dzieci. Jakoś trzeba sobie tłumaczyć to swoje nieudacznictwo.
        Polonez jeszcze jeździ, czy się już rozsypał?

        "3. Przejecie faktem chodzenia do nietypowej szkoly uniemozliwia dzieciom
        myslenie"

        To nie zależy od szkoły. Ty chodziłeś do typowej szkoły, a myśleć nie dajesz
        rady zupełnie do teraz. "Myśli" za ciebie Rzepa i Economist.

        "4. Trzeba być kompletnym bucem, zeby do takiego gowna poslac dzieci i wydac a
        to tyle pieniedzy."

        Pomijając fakt oczywisty: nie wiesz jaki jest i nigdy nie poznasz poziomu
        nauczania w tej wszkole z powodów oczywistych, więc to ty jesteś "bucem do
        kwadratu" usiłując dokonywać jakichkolwiek ocen. Poza tym zrozum to wreszcie
        ciołku: to TYLKO dla ciebie jest "tyle pieniędzy" - dla ludzi którzy wysyłają
        tam swoje dzieci, to jest niezauważalna kwota. Nawet gdyby dzień nauki miał
        tyle kosztować.

        "To nie jest Eton i nigdy nie bedzie. To wyciagarka kasy, na
        ktora lapia się naiwni z kompleksami. Rzadko uzywam tego okreslenia, ale teraz
        musze" naiwni co im sloma wychodzi z butow, pragnacy sie dowartosciowac. O tyc,
        co wysylaja tam dzieci ze wzgledow bezpieczenstwa nie wspominam. To rozumiem i
        to inna sprawa. Reszta to dowod niebywalych kompleksow i horrendalnej glupoty."

        Twoje żałosne wypociny są efektem frustracji z powodu zwykłej ludzkiej zawiści,
        bezdennej głupoty i całkowitej indolencji w zapewnieniu komfortowego życia
        sobie i swojej rodzinie w warunkach konkurencji na rynku. Jesteś podręcznikowym
        przykładem kalekiego społecznie osobnika w pełni ukształtowanego przez okres
        gierkowski, do tego zbyt głupim żeby to zrozumieć i zmienić.
        • Gość: AdamM Hans IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 19:48
          czy ty nie powinieneś sie leczyć. Bo nasrane masz w tym łbie jakby ci krowa
          walnęła do mózgu kupę. A zresztą nie lecz się - szkoda pieniedzy i tak z tego
          nic nie bedzie.
          • Gość: Hans Adamku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:37
            Argumentacja i merytoryczna wartość tej wypowiedzi jest istotnie wstrząsająca i
            godna najtęższych mózgów gotowych uratować Polską od degrengolady społecznej i
            politycznej!

            AdamM na prezydenta!
            • Gość: AdamM Lecz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 13:38
              się dobrowolnie. Bo pozniej nikt cie o zdanie juz pytal nie bedzie.

              A.
    • snajper55 To nie elity. 26.11.03, 13:01
      To dzieci bogatych rodziców. Z regóły też bogate, ale niekoniecznie. Elity to
      coś całkiem innego. Wiadomo, że bogaty może więcej. Inaczej po co by było być
      bobatym ? Epatowanie tymi możliwościami wydaje mi się pozbawione sensu. Chyba,
      że ma to być stymulowanie - bądź bogatym, to też będziesz mógł wnuczkę/córkę do
      takiej szkoły wysłać.

      Snajper.
      • perla Re: To nie elity. 26.11.03, 13:13
        żeby jasność była: ja popieram szkoły takie. Bogaty może więcej bo z reguły
        mądrzejszy od biednego jest.
        Powstają elitarne szkoły aby wyłonić przyszłą elitę. O wiele bardziej
        prawdopodobne jest, że dzieci te będą w strukturach władzy, biznesu czy
        kultury, niż strukturach handlu bazarowego właśnie. Oczywiście, nie każde
        dziecko musi karierę zrobić, niemnej większą szansę ma.

        Perła
        • oleg3 Re: To nie elity. 26.11.03, 13:33
          perla napisał:
          > O wiele bardziej prawdopodobne jest, że dzieci te będą w strukturach władzy,
          >biznesu czy kultury, niż strukturach handlu bazarowego właśnie.

          No jasne. I nic tu nie pomoże płacz obsrwatorów, że dzadziuś był złodziejem, a
          tatuś dziwkarzem. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy jest to JEDYNA droga
          do elity. Wtedy i społeczeństwo i elita na tym traci - następuje degeneracja
          elit.
          • Gość: Perła Re: To nie elity. IP: 213.25.130.* 26.11.03, 13:35
            świetne wykształcenie NIEZBĘDNĄ drogą do elity jest.
            • oleg3 Niekoniecznie 26.11.03, 13:45
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > świetne wykształcenie NIEZBĘDNĄ drogą do elity jest.

              Koniecznie musimy rozróżnić dwie sprawy: papier (i związane z tym obycie,
              kontakty etc.) oraz faktyczną wiedzę, która zresztą niczego nie gwarantuje. Syn
              bogatego i wpływowego tatusia łatwo osiągnie to pierwsze, to drugie to tylko
              dodatek osiągany przez nielicznych.

              Jest wiele przykładów, że sukces osiągał inifant teribl czy wręcz człowiek
              znikąd - Bill Gates, Zygmunt Solorz czy John Major. Bush też nie błysnął na
              uczelniach?
        • snajper55 Re: To nie elity. 26.11.03, 14:14
          perla napisał:

          > żeby jasność była: ja popieram szkoły takie. Bogaty może więcej bo z reguły
          > mądrzejszy od biednego jest.

          Nie. Bogaty może więcej, bo bogaty jest.

          > Powstają elitarne szkoły aby wyłonić przyszłą elitę. O wiele bardziej
          > prawdopodobne jest, że dzieci te będą w strukturach władzy, biznesu czy
          > kultury, niż strukturach handlu bazarowego właśnie.

          Znów się nie zgodzę. Szkoła jest, powiedzmy, elitarna. Ale to nie znaczy, że
          elity wyszkoli. Poziom nauczania tej szkoły jest jeszcze nie znany. Przyszła
          elita chodzi do najlepszych szkół, a nie do elitarnych.

          > Oczywiście, nie każde dziecko musi karierę zrobić, niemnej większą szansę ma.

          Ma większą szansę, jeśli dobrą szkołę skończy. U nas dziś dobra szkoła a
          elitarna szkołą to nie to samo.

          > Perła

          Snajper.
          • Gość: Perła Re: To nie elity. IP: 212.160.135.* 26.11.03, 15:32
            snajper55 napisał:

            > Nie. Bogaty może więcej, bo bogaty jest.

            tak, ale aby bogatym być, trzeba więcej oleju w głowie mieć, niż biedny ma. Są
            wyjątki oczywiście.

            > Znów się nie zgodzę. Szkoła jest, powiedzmy, elitarna. Ale to nie znaczy, że
            > elity wyszkoli. Poziom nauczania tej szkoły jest jeszcze nie znany.

            operujesz skompromitowanymi terminami. Co to znaczy "poziom nauczania"? To
            względna kwestia jest. Dwie szkoły mogą świetnie nauczać, z tym, że absolwent
            jednej będzie umiał rozwiązać każdą rózniczkę, a absolwent drugiej będzie
            znajomość zasad funkcjonowania firmy mieć.

            > Ma większą szansę, jeśli dobrą szkołę skończy. U nas dziś dobra szkoła a
            > elitarna szkołą to nie to samo.

            co znaczy "dobra szkoła"? Znów przeterminowany termin jest.

            Perła
            • snajper55 Re: To nie elity. 26.11.03, 16:03
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Nie. Bogaty może więcej, bo bogaty jest.
              >
              > tak, ale aby bogatym być, trzeba więcej oleju w głowie mieć, niż biedny ma. Są
              > wyjątki oczywiście.

              Są bogaci po przodkach, ale gdy tacy są głupi, to szybko biednieją. I dobrze im
              tak. wink) Natomiast jest wielu mądrych i biednych, któzy wcale więcej nie mogą.

              > > Znów się nie zgodzę. Szkoła jest, powiedzmy, elitarna. Ale to nie znaczy, że
              > > elity wyszkoli. Poziom nauczania tej szkoły jest jeszcze nie znany.
              >
              > operujesz skompromitowanymi terminami. Co to znaczy "poziom nauczania"? To
              > względna kwestia jest. Dwie szkoły mogą świetnie nauczać, z tym, że absolwent
              > jednej będzie umiał rozwiązać każdą rózniczkę, a absolwent drugiej będzie
              > znajomość zasad funkcjonowania firmy mieć.

              smile) Masz rację, oprócz jakości nauczania jeszcze bardziej ważne jest, czego się
              naucza.

              > > Ma większą szansę, jeśli dobrą szkołę skończy. U nas dziś dobra szkoła a
              > > elitarna szkołą to nie to samo.

              > co znaczy "dobra szkoła"? Znów przeterminowany termin jest.

              Dobra szkoła to taka, która uczy swych uczniów jakie cele przed sobą stawiać i
              jak je osiągać. Dobra szkoła to taka, która zachęca do stawiania ambitnych
              celów.

              Snajper.
    • karlin Wykształcenie dla elit czy 26.11.03, 13:52

      kształcenie (kształtowanie) elit?

      Bo to są dwie różne sprawy.

      Powtarzam - większość osób należących do obecnych elit władzy i pieniądza
      kształci swoje dzieci za granicą, ergo - w Polsce elitarnych szkół dla elit
      jeszcze się nie doczekaliśmy. Te co są, zaspokajają zazwyczaj niewyszukanie
      wyobrażenia rodziców o tym, jak się elita kształcić powinna.

      Natomiast o tym, że nie potrafimy kształcić elit, świadczy choćby stan
      polskiego szkolnictwa.

      Pzdr
      k




      • karlin Przykład 26.11.03, 14:09

        Każdy, kto skończy w wyróżnieniem MIT, Yale itd. może w USA (i nie tylko) uznać
        to za przepustkę do elity (także finansowej). Na te uczelnie stara się wysyłać
        swoje dzieci także aktualna, tamtejsza elita.

        A w Polsce?
        • lady_hawk Wszystkiego taka szkola nie zalatwia, ale 26.11.03, 14:45
          napewno ulatwia w przyszlosci zycie.
          Oczywiscie, dla brukowej prasy, to doskonala pozywka, ze syn premiera pozwala
          sobie wysylac dziecko do tak drogiej szkoly. Skoro go na to stac, to czemu
          nie? Ja cos takiego wrecz popieram. Przeciez to dziecko jest tam przede
          wszystkim bezpieczne. Gdyby byla w publicznej szkole, powinien ochroniarz stac
          pod klasa. Czy ktos to moze sobie wyobrazic? Mysle, ze uczeszczaja tam procz
          dzieci dyplomatow, rowniez dzieciaki takich z "polswiatka" gangsterskiego. I
          to tez dobrze.
          Na szczescie jest juz troche liceow, gdzie te miedzynarodowa mature zdawac
          mozna. I za wcale nie tak duze pieniadze. Moja latorosl, majac taka mozliwosc,
          uznala (uznal, wlasciwie), ze nie zamierza sie udupiac przeogromna iloscia
          dodatkowej pracy.
          A ogolny poziom szkolnictwa? Jak poziom spoleczenstwa.

          Jolanta na prezydenta a Lepper na premiera. Czy nie w te strone to idzie? To
          nie tylko wladza odpowiada za poziom oswiaty, ale i rodzice, ktorzy nawet nie
          wiedza, czego wymagac.
          L_h
    • pan.skan [...] 27.11.03, 13:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: sp;lit Re: Jak sie nazywa perła w nosie pana scana IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 27.11.03, 17:10
        Nie dlub w nosie giermek ! I nie dlub palcem , ktorym odbytnice podcierasz to
        nie bedzie pachniec szambem , panie scanie ,...

        Uklony
        • snajper55 To nie jest pan.scan, tylko pan.skan. ____nt 27.11.03, 17:40
          Gość portalu: sp;lit napisał(a):

          > Nie dlub w nosie giermek ! I nie dlub palcem , ktorym odbytnice podcierasz
          to
          >
          > nie bedzie pachniec szambem , panie scanie ,...
          >
          > Uklony
          • Gość: sp;lit scan, tylko pan.skan ,... Sorry I'm , really :))) IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 27.11.03, 18:10
            Dzieki za poprawke , spostrzegawczosc niezawodna , ale od wczoraj ,
            pan scum ,... U mnie ! scan jest moim pierwotnym zamierzeniem zeby on
            poprawil ,... Wyglada ze spi jeszcze , ciezki dzien mial wczoraj bidok i chyba
            pociagnal tez za duzo ,...

            Thank's again
    • limakty fraszka dla pacynki-wyszukiwarki 27.11.03, 16:34
      Tylko mądry sie wygłupi
      p[erła jest po prostu głupi

      smile))
    • Gość: sp;lit Re: nowe elity rosną nam , tak jest wszedzie ! IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 27.11.03, 17:14
      Zatocz rekawy i do roboty jak nie chcesz pociech z plebu smile

      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka