Dodaj do ulubionych

Tako rzecze Balcerowicz

IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 09:54

Przedstawiciele liberalnej prawicy lubią powoływać się na autorytet ekonomii,
żeby nadać swoim poglądom odpowiednią wagę i przebicie. Na tym Forum stale
czytam, jak to głupi lewacy czy lewicowcy powinni wreszcie nauczyć się podstaw
tej nauki, bo wtedy przestaliby pieprzyć od rzeczy i bujać w obłokach.
Reprezentanci prawicy schlebiają sobie, jacy to oni są mądrzy i wyedukowani, a
jacy głupi i ignoranccy są ludzie na lewo od centrum.

Ostatnio dochodzi w tej sprawie do bezprecedensowej hucpy. Naukowiec mający
tytuł profesora nauk ekonomicznych bez zahamowań wykorzystuje autorytet nauki
do zawstydzającej wypowiedzi propagandowej. W dzienniku „Życie” z 26-27
stycznia profesor Leszek Balcerowicz w odpowiedzi na pytanie, co państwo
powinno robić, odpowiada:

„Tutaj ekonomia bardzo wiele już ustaliła. Obrona narodowa, wymiar
sprawiedliwości, utrzymywanie porządku, utrzymywanie stabilności pieniądza,
przeciwdziałanie monopolom czy ochrona środowiska”.

To już komplet obowiązków państwa w świecie według Balcerowicza. Rozziew między
tą wypowiedzią a stanem ekonomii jest tak uderzający, że nawet „Gazeta
Wyborcza” zaprotestowała. „Gazetowy” Marek Beylin napisał w felietonie pod
zjadliwym tytułem „Ekonomia ustaliła” (GW, 29 stycznia), że „Ekonomia
nie ‘ustaliła’, że państwo ma porzucić te dziedziny [kulturę i edukację – Sz.],
to raczej problem wyobraźni ekonomistów. Nie od dziś badacze gospodarki
dowodzą, że na jej stan wpływa także wykształcenie ludzi, ich sprawność
myślenia, otwartość na świat i idee – czyli kultura. To są naczynia połączone,
niestety – nie w umyśle części polskich liberałów”.

Pójdę dalej, niż Beylin i przytoczę konkretną pracę poświęconą roli państwa. To
flagowe opracowane Banku Światowego z 1997 roku (World Bank Development Report
(1997)). Joseph Stiglitz, ówczesny główny ekonomista BŚ i ostatni laureat
nagrody Nobla z ekonomii, zawarł w opracowaniu stwierdzenia nawołujące do
wzmocnienia silnego i wydajnego państwa jako warunku wzrostu gospodarczego,
napisał też między innymi, że trzeba odejść od „religii, że rynki wiedzą
najlepiej”. Raport BŚ porównuje dane o wydatkach państwowych w relacji do PKB i
dochodzi do wniosku, że te wydatki od dawna rosną w krajach bogatych (OECD),
będąc już na poziomie dwukrotnie wyższym, niż w krajach biednych, gdzie ta
proporcja od dawna spada.

Dokąd chce prowadzić Polskę i Polaków „profesor ekonomii” Leszek Balcerowicz i
jego koledzy, też "profesorowie"?

Obserwuj wątek
    • Gość: Galba <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: 213.17.161.* 30.01.02, 09:59
      To w Komitecie Badań Naukowych też nie ma niczego do roboty?

      Galba

      PS. do Luki - ten delikwent też przypala cygara Twoimi 100 złotówkami...
      • Gość: Szlomo Re: <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 10:29
        wszystko już zrobione
      • Gość: luka Re: <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: 217.67.196.* 30.01.02, 10:34
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > To w Komitecie Badań Naukowych też nie ma niczego do roboty?
        >
        > Galba
        >
        > PS. do Luki - ten delikwent też przypala cygara Twoimi 100 złotówkami...

        Ponieważ wszystko zostało powiedziane w wątku z biurwodokiem, więc od razu
        przejdę do rzeczy:

        Szlomo, oddajesz po dobroci moje 50 PLN, czy chcesz w mordę?
        • Gość: Szlomo Re: <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 10:35
          powiedzieć ci luka, na co możesz mi skoczyć?
          • Gość: luka Re: <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: 217.67.196.* 30.01.02, 10:46
            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

            > powiedzieć ci luka, na co możesz mi skoczyć?

            Ty nie gadaj, tylko weź się do roboty, obiboku! Za moje pieniądze uwiłeś przecież
            sobie gniazdko w tej niepotrzebnej nikomu instytucji.
            • Gość: Szlomo Re: <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:01
              zazdrościsz, ty frajerze? jesteś pewien, że ty akurat jesteś potrzebny na tym
              świecie?



              • Gość: luka Re: <--- ALERT !!! Kolejny GOV !!! IP: 217.67.196.* 30.01.02, 11:04
                Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                > zazdrościsz, ty frajerze? jesteś pewien, że ty akurat jesteś potrzebny na tym
                > świecie?

                Oto morda biurwokraty bez maski - ci, co nie załapali się posady gov. to frajerzy.

                Z szacunkiem wobec swojego dobroczyńcy, zakurzona kabeenowska gnido, bo to ja ci
                płacę.

                Za powyższą wypowiedź naliczam procenty - jesteś mi już winny 100 PLN.
        • Gość: Życzliwy anonim (to nie ja - Galba) IP: 213.17.161.* 30.01.02, 10:52
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Szlomo, oddajesz po dobroci moje 50 PLN, czy chcesz w mordę?

          ---

          Warszawa, ul. Wspólna 1/3
          • Gość: luka Re: anonim (to nie ja - Galba) IP: 217.67.196.* 30.01.02, 10:55
            Gość portalu: Życzliwy napisał(a):

            > Warszawa, ul. Wspólna 1/3

            Dzięki, anonimowy Galbo. A może by tak odwiedzać co dzień kolejne rządowe agendy?
            I prewencyjnie po pysku? Trafienie na darmozjada wynosi 100/100, czyli coś około,
            eeee, 90%?
            • Gość: siedem Re: anonim (to nie ja - Galba) IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 11:07
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: Życzliwy napisał(a):
              >
              > > Warszawa, ul. Wspólna 1/3
              >
              > Dzięki, anonimowy Galbo. A może by tak odwiedzać co dzień kolejne rządowe agend
              > y?
              > I prewencyjnie po pysku? Trafienie na darmozjada wynosi 100/100, czyli coś okoł
              > o,
              > eeee, 90%?

              mamy już chyba odpowiedni czas i miejsce by ruszyć na Bastylię Nowej Klasy.
              fortecę doków, szlomow i 300.ooo bezimiennych pasożytów.
              6,99
    • wild DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E 30.01.02, 10:09

      Ataaak!! :E

      www.kbn.gov.pl/
      • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 10:14
        wild napisał(a):

        >
        > Ataaak!! :E
        >
        > www.kbn.gov.pl/

        Szlomo a czemu ty nie lubisz USA?
        7,13
        • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 10:27
          bo to imperialiści są
          • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 10:33
            a Rosję lubisz?
            • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 10:33
              nie, bo też imperialiści są
              • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 10:37
                a kogo lubisz?
                Belize? Angolę? Tuvalu?
                ***** nie będe nad mapą siedział

                7,21
                • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 10:40
                  Skandynawowie są najbliżej
                  • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 10:47
                    Nie mam więcej pytań geograficznych.
                    Teraz bratku powidz mi czy w marzeniach przedsennych o państwie idealnym widzisz
                    Szwecję w której kolega Dokunsen zabiera współmieszkańcom 96% owoców ich pracy?
                    Zostawia 4% by te małe ciemne robaczki nie zrobiły sobie krzywdy nadmiarem
                    alkoholu? A kolega Szlomunsen po odpowiednich badaniach w komietcie badań
                    arktycznych "dzieli i rządzi" mądrze...
                    6,93
                    • Gość: # Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 10:56
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > Zostawia 4% by te małe ciemne robaczki nie zrobiły sobie krzywdy nadmiarem
                      > alkoholu? A kolega Szlomunsen po odpowiednich badaniach w komietcie badań
                      > arktycznych "dzieli i rządzi" mądrze...
                      > 6,93


                      Cos ty 7 - w Szwecji znalem goscia, ktory jako alkoholik
                      - mial stosowny glejt o doktora - kupowal wodke tanio na bon
                      i bez kolejki.

                      Wszyscy w kolejce respektowali to prawo !
                      Zalowal,ze obliczyli go tylko na 1.5 l/m-c.

                      A w Polsce mysla, ze bony i kartki to polski pomysl.
                      Pierwszy byl Hitler -tez socjalista !
                      • Gość: # Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 10:57
                        A w KBN wykurzyli juz komunistow
                        pseudonaukowcow ?
                    • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 10:56
                      w marzeniach przedsennych wizualizuję raczej damskie uda. w szwecji jest
                      (wględna) równość, a w argentynie, gdzie jedynymi zabierającymi (wartość dodaną)
                      byli pracodawcy, większość to morloki bez środków do życia.


                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > Nie mam więcej pytań geograficznych.
                      > Teraz bratku powidz mi czy w marzeniach przedsennych o państwie idealnym widzis
                      > z
                      > Szwecję w której kolega Dokunsen zabiera współmieszkańcom 96% owoców ich pracy?
                      >
                      > Zostawia 4% by te małe ciemne robaczki nie zrobiły sobie krzywdy nadmiarem
                      > alkoholu? A kolega Szlomunsen po odpowiednich badaniach w komietcie badań
                      > arktycznych "dzieli i rządzi" mądrze...
                      > 6,93

                      • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 10:58
                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > w marzeniach przedsennych wizualizuję raczej damskie uda. w szwecji jest
                        > (wględna) równość, a w argentynie, gdzie jedynymi zabierającymi (wartość dodaną
                        > )
                        > byli pracodawcy, większość to morloki bez środków do życia.

                        Zamiast peregrynować brudnym palcem po mapie, weź się lepiej do roboty, ponieważ
                        koszt twojego wynagrodzenia obciąża podatników, tych biednych morloków bez
                        środków do życia, nad którymi się tak humanitarnie litujesz, złodzieju.
                        • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:06
                          skończ te projekcje, luka i skorzystaj z mydła. o moją pracę się nie martw,
                          pomartw się o swoją, ty osobniku inteligentny inaczej.



                          • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 11:14
                            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                            > skończ te projekcje, luka i skorzystaj z mydła. o moją pracę się nie martw,
                            > pomartw się o swoją, ty osobniku inteligentny inaczej.

                            Wolę korzystać z mydła, niż tak jak ty ślizgać się na gównie. O twoją "pracę" się
                            nie martwię, tylko o swoją, z której co miesiąc idą tacy złodzieje jak ty
                            pobierają sobie pensję za obijanie się w miejscu zatrudnienia, urzędowy szlamie.

                      • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 11:02
                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > w marzeniach przedsennych wizualizuję raczej damskie uda. w szwecji jest
                        > (wględna) równość, a w argentynie, gdzie jedynymi zabierającymi (wartość dodaną
                        > )
                        > byli pracodawcy, większość to morloki bez środków do życia.

                        pracodawcy roztrwonili 20MLD kredytu w 6 miesięcy?
                        7,00
                        • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 13:26
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > pracodawcy roztrwonili 20MLD kredytu w 6 miesięcy?
                          > 7,00


                          nie, ich reprezentacja polityczna prowadziła prawicową politykę gospodaczą,
                          zgodnie z zaleceniami "profesora" Balcerowicza:

                          1. junta wojskowa, dbająca o kapitalistów, m.in. otwiera rynki finansowe dla
                          spekulantów międzynarodowych i rynki towarów dla zagranicznych producentów,
                          doprowadzając nieprzygotowaną gospodarkę do zapaści, przemysł kurczy się o 30%,
                          klasa średnia zanika w związku z drastyczną rozpiętością dochodów.

                          2. Carlos Menem, "peronista", wprowadza wbrew obietnicom wyborczym neoliberalną
                          politykę gospodarczą, po półtora roku braku stabilizacji w gospodarce i dwóch
                          wybuchach hiperinflacji mianuje ministrem finansów Domingo Cavallo, który
                          wypełnia bez reszty zalecenia MFW dotyczące "programu dostosowawczego", otwarcie
                          rynku finansowego na niekontrolowane przepływy pieniędzy i rynki towarowe na
                          import, przywiązanie peso do dolara, co po pewnym czasie dławi eksport towarów,
                          prywatyzacja niemal wszystkiego.

                          3. Na początku lat 90 naplyw kapitału rozkręca spiralę kredytow konsumcyjnych, a
                          po kryzysie maksykańskim (grudzień 1994) ma miejsce wieki odpływ kapitału, co
                          przynosi recesję i bezrobocie ponad 18% - ilustracja podatności gospodarki
                          argentyńskiej na widzimisię zagranicznych inwestorów.

                          4. de la Rua wygrywa wybory w 1999 roku jako socjaldemokrata i naśladuje Menema -
                          odwraca się od wyborców i służy międzynarodowemu establishmentowi finansowemu
                          reprezentowanemu przez MFW; liczba biednych rośnie z ok. 2,9 milionów do 5,7
                          miliona; MFW namawia do obniżenia i tak bardzo niskich wydatków na socjal i
                          zlikwidowania deficytu do zera - takie działania pogłębiły recesję (musiały, co
                          wiadomo z podstawowego kursu makroekonomii), narastało poczucie zagrożenia,
                          zatrudniony znowu przez de la Ruę Cavallo realizował kolejne cięcia w frugiej
                          połowie 2001 roku i Argentyńczycy ruszyli do banków po swoje pieniądze. Bańka
                          pękła.

                          na podstawie:
                          Alan Cybils
                          "Argentina: The Demise of Neoliberal Economics?"
                          ZNet Economy Watch


                          • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 13:40
                            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                            > nie, ich reprezentacja polityczna prowadziła prawicową politykę gospodaczą,
                            > zgodnie z zaleceniami "profesora" Balcerowicza:

                            Wróciłeś z lanczu, darmozjadzie? To poczytaj sobie, naukowcu:

                            <a
                            href="http://www.kapitalizm.republika.pl/naiwnosc.html">www.kapitalizm.repu
                            blika.pl/naiwnosc.html</a>

                            • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 13:45
                              Dokucińskiego i Szlomo łączy jedna manipulacja: Balcerowicz=prawicowiec.
                              Dzielą uczucia. Doku wprost przepada za Balcerowiczem. Szlomo nie przepada.
                              Nie tak dawno temu towarzysz Limak forsował tezę, że Lepper jest prawicowcem.
                              Echh ... niech i tak będzie
                              7,00
                          • Gość: ania Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :NP szlomo IP: 10.0.11.* 03.02.02, 13:53
                            Argentyna padla pod naporem populistycznych rozdmuchanych zadan, wydawania pieniedzy wiecej niz
                            zarabiala. Wydawala te oieniadze na roznych argentynskich Szlomo. Jestes pasozytem co potwierdzaja moi liczni
                            przyjaciele z PAN mowiac o KBN!
                  • Gość: Kwasek Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 10.0.100.* 30.01.02, 10:59
                    Tylko, że tam urzędasy pracują a nie opierdalają się.
                    • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:10
                      co to znaczy opierdalać się? Jak wszystko już zrobione, to opierdalam się
                      pokazując zakłamanie takich ludzi jak luka i jego idole? To chyba pożyteczniejsze
                      dla społeczeństwa, niż gdybym patrzył na ścianę.

                      > Tylko, że tam urzędasy pracują a nie opierdalają się.

                      • Gość: Galba Proszę o głos w kwestii formalnej! IP: 213.17.161.* 30.01.02, 11:13
                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > (...) zakłamanie takich ludzi jak luka i jego idole?

                        ---

                        Z tego co wiem to Pan Balcerowicz nie jest idolem Pana Luki

                        Galba
                        • Gość: siedem Re: Proszę o głos w kwestii formalnej! IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 11:16
                          Gość portalu: Galba napisał(a):

                          > Gość portalu: Szlomo napisał(a):
                          >
                          > > (...) zakłamanie takich ludzi jak luka i jego idole?
                          >
                          > ---
                          >
                          > Z tego co wiem to Pan Balcerowicz nie jest idolem Pana Luki
                          >
                          > Galba

                          ani moim
                          7,00
                      • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 11:15
                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > co to znaczy opierdalać się? Jak wszystko już zrobione, to opierdalam się
                        > pokazując zakłamanie takich ludzi jak luka i jego idole? To chyba pożyteczniejs
                        > ze
                        > dla społeczeństwa, niż gdybym patrzył na ścianę.
                        >
                        > > Tylko, że tam urzędasy pracują a nie opierdalają się.
                        >

                        Skoro masz 1/2 wolne tzn 2 szlomow można zredukować do 1 pracującego 8h a tym
                        samym oszczedzic rocznie 120tys zł [cirka].
                        W zwiazku z tym jeden z 2 szlomow jest upartym ********* przez ktorego nie mam
                        kasy na peżota 406 coupe. i jak tu cie lubić kleszczu?
                        socjalistyczny
                        7,23

                        • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:27
                          siedem ty liczebniku! gdzie napisałem, że mam aż tak dużo wolnego czasu?
                          przypuszczam, że mam go tylko niewiele więcej od pracowników w sektorze
                          prywatnym. No właśnie
                          • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 11:40
                            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                            > siedem ty liczebniku! gdzie napisałem, że mam aż tak dużo wolnego czasu?
                            > przypuszczam, że mam go tylko niewiele więcej od pracowników w sektorze
                            > prywatnym. No właśnie
                      • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 11:16
                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > co to znaczy opierdalać się? Jak wszystko już zrobione, to opierdalam się
                        > pokazując zakłamanie takich ludzi jak luka i jego idole? To chyba pożyteczniejs
                        > ze dla społeczeństwa, niż gdybym patrzył na ścianę.

                        Owszem, byłoby pożyteczniejsze, gdyby biurwokraci gapili się na ścianę. Nie
                        wymyślaliby przynajmniej idiotycznych przepisów utrudniających ludziom życie.
                        A ty jak nie masz nic do roboty, to przejdź na 1/4 etatu.
                        • Gość: # Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 11:26

                          Szlomo po co masz
                          wymyslac metode na krnabrnych podatnikow
                          na "badania naukowe":

                          Sterroryzuj a potem zapewnij ochrone.

                          Przeciez podskakuja !
                          Doku i paru towarzyszy z bratnich ministerstw zrozumieja w lot !
                          • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:30
                            gdyby nie pieniądze publiczne, od podatników, to nie wymyślonoby np. internetu.
                            firmy nie kwapią się do finansowania koniecznych badań podstawowych, bo nie
                            przynoszą szybkiego zysku, osiołku.
                            • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 11:38
                              Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                              > gdyby nie pieniądze publiczne, od podatników, to nie wymyślonoby np. internetu.
                              > firmy nie kwapią się do finansowania koniecznych badań podstawowych, bo nie
                              > przynoszą szybkiego zysku, osiołku.

                              Był już jeden, który twierdził, że wynalazł Internet - niejaki Olek Gore.
                              Był także drugi, niejaki doku, który zarzekał się, że dzięki niemu powstała III
                              RP.
                              Ty jesteś dopiero trzeci - choć jedynymi twoimi osiągnięciami jest wydawanie
                              cudzych pieniędzy.
                              • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:49
                                historię internetu możesz sam sprawdzić, nie ma ona nic wspólnego z Gorem, o
                                żadnym "doku" nieczego nie słyszałem, a wydawanie cudzych pieniędzy jest
                                rozpowszechnione bardziej, niż ci się zdaje
                                • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:50
                                  to co z tym Balcerowiczem? zaatakowałeś mnie, luka, mimo że nie jest on twoim
                                  idolem?
                                  • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 11:55
                                    Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                    > to co z tym Balcerowiczem? zaatakowałeś mnie, luka, mimo że nie jest on twoim
                                    > idolem?

                                    A co ma być? Pisałem coś o nim?
                                • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 11:54
                                  Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                  > historię internetu możesz sam sprawdzić, nie ma ona nic wspólnego z Gorem,

                                  Szkoda tylko, że Gore o tym nie wiedział...

                                  > o żadnym "doku" nieczego nie słyszałem,

                                  Twój kamrat z Minfinu od obijania się za pieniądze podatników.

                                  > a wydawanie cudzych pieniędzy jest
                                  > rozpowszechnione bardziej, niż ci się zdaje
                                  • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 13:37
                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                    >
                                    > Niedobitku brudnego Żyda-antysemity z Trewiru, to takie półgłówki zasiadają w K
                                    > BN?
                                    > Marksiści dbający o rozwój nauki... Ratunku!!!

                                    Jakbyś miał choć jedną setną intelektu Marksa, to byłbyś już wielkim myślicielem,
                                    przynamniej na polskim obszczanym podwórku inteligenckim. Tymczasem jesteś
                                    kretynkiem z ambicjami do prowadzenia dyskusji. Nawet nie zrozumiałeś wpisu o
                                    Balcerowiczu.


                                    • Gość: Galba Marks - szubrawiec i krętacz IP: 213.17.161.* 30.01.02, 13:45
                                      Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                      > Jakbyś miał choć jedną setną intelektu Marksa, to byłbyś już wielkim myśliciele
                                      > m,
                                      > przynamniej na polskim obszczanym podwórku inteligenckim. Tymczasem jesteś
                                      > kretynkiem z ambicjami do prowadzenia dyskusji. Nawet nie zrozumiałeś wpisu o
                                      > Balcerowiczu.

                                      ---

                                      Radzę zainteresować się bliżej osobą K. Marksa. Po dokładniejszej lustracji
                                      dojdzie Sz.P. do wniosku, że ów osobnik był szubrawcem znęcającym się nad własną
                                      rodziną i wykorzystującym przyjaciół. Jeśli chodzi o jego osiągnięcia „naukowe”
                                      to nie jest dla nikogo tajemnicą, że ten Żyd-antysemita fałszował dane hurtowo
                                      byleby pasowały do jego chorych rojeń.

                                      Galba

                                      PS. Polecam „Intelektualistów” P. Johnsona z rozdziałem poświęconym K.M.




                                    • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 13:46
                                      Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                      > Jakbyś miał choć jedną setną intelektu Marksa, to byłbyś już wielkim myśliciele
                                      > m,
                                      > przynamniej na polskim obszczanym podwórku inteligenckim. Tymczasem jesteś
                                      > kretynkiem z ambicjami do prowadzenia dyskusji. Nawet nie zrozumiałeś wpisu o
                                      > Balcerowiczu.

                                      A co ten brudas miał do zaoferowania? Wymyśloną teoryjkę o kapitale, którą z
                                      trudem napisał opierając się na sfałszowanych danych? Ta cegła jest napisana tak
                                      chaotycznie, że specjaliści ustalali kolejność, w jakiej należy czytać
                                      poszczególne rozdziały, choć i to wiele nie pomaga.
                                      A wiedzę Marksa o kapitale podsumowała jego matka:
                                      "Karol powinien zająć się tworzeniem kapitału, zamiast o nim pisać" -
                                      ten "naukowiec" bowiem nigdy nie potrafił zrozumieć tak prostej rzeczy, że
                                      pożyczone pieniądze należy zwracać. W rezultacie niemal całe życie był w długach
                                      na utrzymaniu fabrykanta Engelsa, nigdy nie pracując fizycznie, ani nawet nie
                                      będąc w fabryce. Sytuację robotników znał wyłącznie z własnych dzieł.
                                      To jest ten twój idol, kabotyńska pijawko?
                                      Niniejszym jesteś mi już winny 200 PLN.

                                      PS. Wytłumacz mi wpis o Balcerowiczu, biurkowy naukowcu.

                                      • Gość: Blong male uzupelnienie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 16:45
                                        Gość portalu: luka napisał(a):

                                        > W rezultacie niemal całe życie był w długac
                                        > h
                                        > na utrzymaniu fabrykanta Engelsa, nigdy nie pracując fizycznie, ani nawet nie
                                        > będąc w fabryce. Sytuację robotników znał wyłącznie z własnych dzieł.

                                        fizycznie moze nie, ale pracowal na kolei i w tych czasach nie pobieral "zasilku"
                                        od Engelsa.

                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: luka Re: male uzupelnienie IP: 217.67.196.* 30.01.02, 16:47
                                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                                          > fizycznie moze nie, ale pracowal na kolei i w tych czasach nie pobieral "zasilk
                                          > u" od Engelsa.

                                          Zarabiał również jako dziennikarz. Ale cóż z tego?
                                          • Gość: Blong Re: male uzupelnienie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 17:09
                                            Gość portalu: luka napisał(a):

                                            > Zarabiał również jako dziennikarz. Ale cóż z tego?

                                            "całe życie był w długach
                                            na utrzymaniu fabrykanta Engelsa"

                                            to byla tylko reakcja na powyzsze / w dlugach byl, ale nie byl cale zycie na
                                            utrzymaniu, bo jak sam napisales tez czasami pracowal - a jego sytuacja
                                            materialna z okresu pracy na kolei tez nie byla najlepsza/

                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: luka Re: male uzupelnienie IP: 217.67.196.* 31.01.02, 09:28
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                                              > to byla tylko reakcja na powyzsze / w dlugach byl, ale nie byl cale zycie na
                                              > utrzymaniu, bo jak sam napisales tez czasami pracowal - a jego sytuacja
                                              > materialna z okresu pracy na kolei tez nie byla najlepsza/

                                              Praca przynosiła mu dochód, który niemal w całości od razu szedł na spłatę
                                              długów - i koło się zamykało. A względną stabilność finansową zapewnił mu dopiero
                                              spadek po ojcu - ale znowu nie było w tym żadnej zasługi samego Marksa.
                                  • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 14:04
                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                    >
                                    > Niedobitku brudnego Żyda-antysemity z Trewiru, to takie półgłówki zasiadają w K
                                    > BN?
                                    > Marksiści dbający o rozwój nauki... Ratunku!!!

                                    Jakbyś miał choć jedną setną intelektu Marksa, to byłbyś już wielkim myślicielem,
                                    przynamniej na polskim obszczanym podwórku inteligenckim. Tymczasem jesteś
                                    kretynkiem z ambicjami do prowadzenia dyskusji. Nawet nie zrozumiałeś wpisu o
                                    Balcerowiczu.


                                    • Gość: luka Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: 217.67.196.* 30.01.02, 14:07
                                      Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                      > Jakbyś miał choć jedną setną intelektu Marksa, to byłbyś już wielkim myśliciele
                                      > m,
                                      > przynamniej na polskim obszczanym podwórku inteligenckim. Tymczasem jesteś
                                      > kretynkiem z ambicjami do prowadzenia dyskusji. Nawet nie zrozumiałeś wpisu o
                                      > Balcerowiczu.

                                      Czy mi się wydaje, czy też zaczynasz się powtarzać? Segregatory ci się pomyliły,
                                      złodzieju?
                                      Oddawaj lepiej moje 200 PLN.

                              • Gość: # Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 11:50
                                Dziekuje za bardzo przyzwopita inwektywe.
                                Lubie kopytne w tym najmadrzejsze - osiolki !

                                W KBN o ty powinno sie wiedziec
                                - gdzies czytales o ARPA, Departmentof Defense ....itd

                                za rakiety dalekiego zasiegu, balistyczne z ladunkiem jadrowym
                                tez jestes wdzieczny ?
                                Bo za pieniadze podatnikow - internet powstal w ramach takich programow.
                                • Gość: # Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 11:51
                                  Jesli Szlomo nic nie slyszal o
                                  popierajacym Go ciagle Doku
                                  to znaczy, ze jest sobowtorem !
                                  Z innym ip.
                                • Gość: siedem Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.tgory.pik-net.pl 30.01.02, 11:54
                                  Gość portalu: # napisał(a):

                                  > Dziekuje za bardzo przyzwopita inwektywe.
                                  > Lubie kopytne w tym najmadrzejsze - osiolki !
                                  >
                                  > W KBN o ty powinno sie wiedziec
                                  > - gdzies czytales o ARPA, Departmentof Defense ....itd
                                  >
                                  > za rakiety dalekiego zasiegu, balistyczne z ladunkiem jadrowym
                                  > tez jestes wdzieczny ?
                                  > Bo za pieniadze podatnikow - internet powstal w ramach takich programow.

                                  A poza tym mapę genomu ludzkiego prywatna firma rozpracowywała połowę krócej za
                                  10 razy mniejsze pieniądze niż firma państwowa [pasożytująca na pieniążkach
                                  ciemiężonych robotników amerykańskich] Obie miały mniej więcej taka samą część
                                  całości.
                                  7,20
                                  • Gość: # Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 11:57
                                    Szlomo !

                                    Pokaz klase prostaczkom !
                                • Gość: Szlomo Re: DARMOZJADY ATAKUJĄ!!! :E IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 11:57
                                  Gość portalu: # napisał(a):

                                  > Dziekuje za bardzo przyzwopita inwektywe.

                                  Prawda, że sympatyczna?

                                  > Lubie kopytne w tym najmadrzejsze - osiolki !

                                  Muły też są niegłupie.

                                  > W KBN o ty powinno sie wiedziec - gdzies czytales o ARPA, Departmentof
                                  Defense ....itd za rakiety dalekiego zasiegu, balistyczne z ladunkiem jadrowym
                                  tez jestes wdzieczny ? Bo za pieniadze podatnikow - internet powstal w ramach
                                  takich programow.

                                  Święte słowa. Właściwie wszystko znaczące powstaje za pieniądze podatników, także
                                  broń, bo zwłaszcza w USA władze skoligacone z wielkim biznesem (patrz choćby
                                  Enron) robią mu dobrze przez pompowanie publicznych pieniędzy do prywatnych
                                  kieszeni. Ot, taki "realny kapitalizm". Balcerowicz nazywa to wdzięcznie "obroną
                                  narodową".

    • Gość: doku "Komplet"? Tako rzecze Balcerowicz? IP: *.mofnet.gov.pl 30.01.02, 13:50
      Gość portalu: Szlomo napisał(a):

      >
      > profesor Leszek Balcerowicz w odpowiedzi na pytanie, co państwo
      > powinno robić, odpowiada:
      >
      > "Tutaj ekonomia bardzo wiele już ustaliła. Obrona narodowa, wymiar
      > sprawiedliwości, utrzymywanie porządku, utrzymywanie stabilności pieniądza,
      > przeciwdziałanie monopolom czy ochrona środowiska".
      >
      > To już komplet obowiązków państwa w świecie według Balcerowicza.

      W wypowiedzi Balcerowicza widać niepozorne słówko "czy", które jednak zdradza
      prawdziwy sens wypowiedzi. To słówko znaczy tutaj tyle, że nie jest to "komplet"
      obowiązków, a wręcz przeciwnie - tylko wybrane przykłady.

      Zacytuj inne zdanie, z którego wynika, że to "komplet", bo na razie ten post
      wygląda jak zwyczajne bluźnięcie homo sovieticus opanowanego przez nienawiść do
      lepszego od siebie człowieka.

      "Amerykanie to imperialiści" ... skąd nagle wypełzła taka sowiecka propaganda?
      • Gość: Galba <--- Wpadliśmy w okrążenie !!! IP: 213.17.161.* 30.01.02, 13:55
        Jeden GOV żre się z drugim! Źle to wróży nam maluczkim którzyśmy zostali okrążeni
        przez siły rządowe!

        Galba

        ---

        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Szlomo napisał(a):
        >
        > >
        > > profesor Leszek Balcerowicz w odpowiedzi na pytanie, co państwo
        > > powinno robić, odpowiada:
        > >
        > > "Tutaj ekonomia bardzo wiele już ustaliła. Obrona narodowa, wymiar
        > > sprawiedliwości, utrzymywanie porządku, utrzymywanie stabilności pieniądza
        > ,
        > > przeciwdziałanie monopolom czy ochrona środowiska".
        > >
        > > To już komplet obowiązków państwa w świecie według Balcerowicza.
        >
        > W wypowiedzi Balcerowicza widać niepozorne słówko "czy", które jednak zdradza
        > prawdziwy sens wypowiedzi. To słówko znaczy tutaj tyle, że nie jest to "komplet
        > "
        > obowiązków, a wręcz przeciwnie - tylko wybrane przykłady.
        >
        > Zacytuj inne zdanie, z którego wynika, że to "komplet", bo na razie ten post
        > wygląda jak zwyczajne bluźnięcie homo sovieticus opanowanego przez nienawiść do
        >
        > lepszego od siebie człowieka.
        >
        > "Amerykanie to imperialiści" ... skąd nagle wypełzła taka sowiecka propaganda?

      • Gość: luka Re: IP: 217.67.196.* 30.01.02, 13:57
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > W wypowiedzi Balcerowicza widać niepozorne słówko "czy", które jednak zdradza
        > prawdziwy sens wypowiedzi. To słówko znaczy tutaj tyle, że nie jest to "komplet
        > "
        > obowiązków, a wręcz przeciwnie - tylko wybrane przykłady.
        >
        > Zacytuj inne zdanie, z którego wynika, że to "komplet", bo na razie ten post
        > wygląda jak zwyczajne bluźnięcie homo sovieticus opanowanego przez nienawiść do
        >
        > lepszego od siebie człowieka.
        >
        > "Amerykanie to imperialiści" ... skąd nagle wypełzła taka sowiecka propaganda?

        Doku, nie panikuj, ten koleś ma już własny stołek w sąsiednim gmachu. Nie
        podprowadzi ci twojego. Chyba, że przeprowadzi w swoim Komitecie Badania Naukowe,
        które niezbicie dowiodą, że nie jesteś przydatny i można cię pogonić z Minfinu.
        Ale to bardzo mało prawdopodobne, raczej wykaże konieczność dodatkowego
        zatrudnienia. Będziesz miał wtedy jeszcze więcej czasu na relaks.
        Kiedy oddasz moje 3300 PLN?
        • Gość: Szlomo Re: IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 14:05
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > pracodawcy roztrwonili 20MLD kredytu w 6 miesięcy?
          > 7,00


          nie, ich reprezentacja polityczna prowadziła prawicową politykę gospodaczą,
          zgodnie z zaleceniami "profesora" Balcerowicza:

          1. junta wojskowa, dbająca o kapitalistów, m.in. otwiera rynki finansowe dla
          spekulantów międzynarodowych i rynki towarów dla zagranicznych producentów,
          doprowadzając nieprzygotowaną gospodarkę do zapaści, przemysł kurczy się o 30%,
          klasa średnia zanika w związku z drastyczną rozpiętością dochodów.

          2. Carlos Menem, "peronista", wprowadza wbrew obietnicom wyborczym neoliberalną
          politykę gospodarczą, po półtora roku braku stabilizacji w gospodarce i dwóch
          wybuchach hiperinflacji mianuje ministrem finansów Domingo Cavallo, który
          wypełnia bez reszty zalecenia MFW dotyczące "programu dostosowawczego",
          otwarcie rynku finansowego na niekontrolowane przepływy pieniędzy i rynki
          towarowe na import, przywiązanie peso do dolara, co po pewnym czasie dławi
          eksport towarów, prywatyzacja niemal wszystkiego.

          3. Na początku lat 90 naplyw kapitału rozkręca spiralę kredytow konsumcyjnych,
          a po kryzysie maksykańskim (grudzień 1994) ma miejsce wieki odpływ kapitału, co
          przynosi recesję i bezrobocie ponad 18% - ilustracja podatności gospodarki
          argentyńskiej na widzimisię zagranicznych inwestorów.

          4. de la Rua wygrywa wybory w 1999 roku jako socjaldemokrata i naśladuje
          Menema - odwraca się od wyborców i służy międzynarodowemu establishmentowi
          finansowemu reprezentowanemu przez MFW; liczba biednych rośnie z ok. 2,9
          milionów do 5,7 miliona; MFW namawia do obniżenia i tak bardzo niskich wydatków
          na socjal i zlikwidowania deficytu do zera - takie działania pogłębiły recesję
          (musiały, co wiadomo z podstawowego kursu makroekonomii), narastało poczucie
          zagrożenia, zatrudniony znowu przez de la Ruę Cavallo realizował kolejne cięcia
          w frugiej połowie 2001 roku i Argentyńczycy ruszyli do banków po swoje
          pieniądze. Bańka pękła.

          na podstawie:
          Alan Cybils
          "Argentina: The Demise of Neoliberal Economics?"
          ZNet Economy Watch


          • Gość: luka Re: IP: 217.67.196.* 30.01.02, 14:09
            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

            > nie, ich reprezentacja polityczna prowadziła prawicową politykę gospodaczą,
            > zgodnie z zaleceniami "profesora" Balcerowicza:

            Czkawki dostałeś od kurzu, kiedy szukałeś czegoś w dolnej szufladzie biurka,
            darmozjadzie?
      • Gość: Szlomo Re: IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 14:02
        Mam inne zdanie w tej kwestii, inne zdanie ma też Marek Beylin z liberalnej
        Gazety Wyborczej, który napisał:

        "To może być zwykłe przeoczenie. Jednak w Polsce takie pominięcia nie są
        niewinne, bo często wypływają nie tyle z roztargnienia, ile ze światopoglądu."

        Uważasz, że mam kompleks niższości wobec Balcerowicza. W ten sposób można
        kwitować każdą krytykę. Bądźmy poważni.

        Amerykański imperializm to nie "sowiecka propaganda", tylko fakty, do których
        można dotrzeć, jeśli tylko się chce. Najbardziej stanowczy są zwykle ignoranci.

        Gość portalu: doku napisał(a):

        > W wypowiedzi Balcerowicza widać niepozorne słówko "czy", które jednak zdradza
        > prawdziwy sens wypowiedzi. To słówko znaczy tutaj tyle, że nie jest to "komplet
        > "
        > obowiązków, a wręcz przeciwnie - tylko wybrane przykłady.
        >
        > Zacytuj inne zdanie, z którego wynika, że to "komplet", bo na razie ten post
        > wygląda jak zwyczajne bluźnięcie homo sovieticus opanowanego przez nienawiść do
        >
        > lepszego od siebie człowieka.
        >
        > "Amerykanie to imperialiści" ... skąd nagle wypełzła taka sowiecka propaganda?

        • Gość: Galba Ooooooooooo! IP: 213.17.161.* 30.01.02, 14:06
          Gość portalu: Szlomo napisał(a):

          > (...) Marek Beylin z liberalnej Gazety Wyborczej (...)

          ---

          Oooooooooooooo! Beylin! Ten znany i uznany autorytet!
          Oooooooooooooo! „Wyborcza” ! Twierdza liberalizmu! Ooooooooooooo!

          Galba





          • Gość: Szlomo Re: Ooooooooooo! IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 14:09
            Galba, nie afektuj się tak namiętnie. Mniej liter, więcej treści. Albo nie
            zawracaj głowy.

            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Gość portalu: Szlomo napisał(a):
            >
            > > (...) Marek Beylin z liberalnej Gazety Wyborczej (...)
            >
            > ---
            >
            > Oooooooooooooo! Beylin! Ten znany i uznany autorytet!
            > Oooooooooooooo! „Wyborcza” ! Twierdza liberalizmu! Ooooooooooooo!
            >
            > Galba


            • Gość: luka Re: Ooooooooooo! IP: 217.67.196.* 30.01.02, 14:22
              Gość portalu: Szlomo napisał(a):

              > Galba, nie afektuj się tak namiętnie. Mniej liter, więcej treści. Albo nie
              > zawracaj głowy.

              Słyszałeś, frajerze? Bardzo Ważny Urzędnik zwrócił Ci uwagę na Twoje niestosowne
              zachowanie, więc ganiaj na Wspólną zlizać mu błoto z butów! I przykładaj się
              bardziej do pisaniny, napisz np. "Jakże ważną i potrzebną instytucją jest KBN, a
              szczególnie jego pracownicy" - wtedy możesz ewentualnie liczyć na względy. Albo
              faktycznie zawracaj głowy - w KBN z definicji zatrudniają geniuszy, kudy Ci do
              nich!
        • Gość: doku Jestem poważny IP: *.mofnet.gov.pl 30.01.02, 14:16
          Gość portalu: Szlomo napisał(a):

          > Mam inne zdanie w tej kwestii, inne zdanie ma też Marek Beylin z liberalnej
          > Gazety Wyborczej, który napisał:
          >
          > "To może być zwykłe przeoczenie. Jednak w Polsce takie pominięcia nie są
          > niewinne, bo często wypływają nie tyle z roztargnienia, ile ze światopoglądu."
          >

          Marek Beylin przeoczył słówko "czy", którego wydźwięk jest jednoznaczny. Nie
          udawaj, że tego w moim poście nie zauważyłeś. Dowodzi to roztargnienia Beylina,
          prawdopodobnie udawanego.

          > Uważasz, że mam kompleks niższości wobec Balcerowicza. W ten sposób można
          > kwitować każdą krytykę. Bądźmy poważni.
          >

          Bądź więc poważny. Przyznaj że ten "komplet" to insynuacja, albo przedstaw mi
          inne znaczenie słowa "czy" w takich wyliczankach.

          > Amerykański imperializm to nie "sowiecka propaganda", tylko fakty, do których
          > można dotrzeć, jeśli tylko się chce.

          Fakty z okresu zimnej wojny. Świat musiał jakoś zniszczyć Imperium Zła, ale nawet
          wtedy USA nie stworzyły imperium na wzór brytyjski czy sowiecki. Mówienie dzisiaj
          o imperializmie USA jest już tylko objawem bezwładności "umysłu zniewolonego".
          • Gość: # Re: Jestem poważny IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 14:24
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Świat musiał jakoś zniszczyć Imperium Zła, ale nawet wtedy USA
            > nie stworzyły imperium na wzór brytyjski czy sowiecki. Mówienie dzisiaj
            > o imperializmie USA jest już tylko objawem bezwładności "umysłu zniewolonego".

            , To sa jakies terminy ekonomiczne ?
            Czy zamiast nich ?
            • Gość: doku To jest zawężenie tematu do ostatnich kilku lat IP: *.mofnet.gov.pl 30.01.02, 14:41
              żeby Szlomo nie wysypał jakichś argumentów z zamierzchłej przeszłości. Niech
              opisze to swoje "imperium" takie jakim jest dzisiaj.
          • Gość: Szlomo Re: Jestem poważny IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 14:52
            Gość portalu: doku napisał(a):


            > Marek Beylin przeoczył słówko "czy", którego wydźwięk jest jednoznaczny. Nie
            > udawaj, że tego w moim poście nie zauważyłeś. Dowodzi to roztargnienia Beylina,

            Uczepiłeś się tego "czy" jak tonący brzytwy. Zajrzyj do jakiegoś słownika języka
            polskiego, a przekonasz się, że twoja interpretacja jest bezpodstawna. "Kawa czy
            herbata" też zakłada jakąś trzecią ewentualność?


            > Bądź więc poważny. Przyznaj że ten "komplet" to insynuacja, albo przedstaw mi
            > inne znaczenie słowa "czy" w takich wyliczankach.

            Chyba już przedstawiłem? Jeszcze jedno: imputowanie kompleksów prowadzi do
            wniosku, że jedynie znani ekonomiści, obowiązkowo z tytułem profesorskim, mają
            prawo krytykować Leszka Balcerowicza. To ewidentny absurd.

            > Fakty z okresu zimnej wojny. Świat musiał jakoś zniszczyć Imperium Zła, ale
            nawet wtedy USA nie stworzyły imperium na wzór brytyjski czy sowiecki. Mówienie
            dzisiaj o imperializmie USA jest już tylko objawem bezwładności "umysłu
            zniewolonego".

            Nie bredź, dziecko. Mój "zniewolony umysł" zaraz przytacza następujące fakty:

            1. Poparcie USA dla krwawej (jakieś 700 tys. ludzi) dyktatury generała Suharto aż
            do smutnego końca 2 czy 3 lata tem. Suharto był cenionym sojusznikiem
            strategicznym USA już po upadku ZSRR. Jego zbrodnie (np. Timor Wschodni, o
            którym "wolna prasa" raczyła nas poinformować dopiero po Noblu dla Gusmao) nie
            przeszkodziły w przeprowadzaniu wspólnych manewrów, udzielaniu politycznego i
            wojskowego wsparcia, robieniu interesów, itd.

            2. Ciche zaaprobowanie irackiej inwazji na Kuwejt, aby móc następnie pokazać, kto
            tu rządzi. Ale nie do końca. Wojska amerykańskie dostały rozkaz zatrzymania
            ofensywy, która niewątpliwie przyniosłaby upadek Saddama. Powód: demokratyczna
            alternatywa nie byłaby korzystna dla Waszyngtonu, byłaby zbyt antyamerykańska.
            Irakijczycy więc wciąż mają despotę a nie prezydenta.

            3. Selektywne podejście USA do praw człowieka. Pogwałcenia praw człowieka
            przeszkadzają na Kubie, ale nie przeszkadzają w Arabii Saydyjskiej. W tym drugim
            kraju Waszyngton trzyma wojsko chroniące Arabię przed jakimikolwiek zagrożeniami
            demokratyzacyjnymi. Znów: demokratyczna alternywa i przepędzenie skorumpowanych i
            znienawidzonych Saudów byłoby niezgodne z amerykańskimi "interesami narodowymi",
            czuli - po rozszyfrowaniu - interesami amerykańskiej oligarchii.

            Skapowałeś troszkę? To tylko wybrane przykłady.
            • Gość: Szlomo Doku nie wymiękaj IP: *.kbn.gov.pl 30.01.02, 15:37
              doku, podałem przykłady z ostatnich lat, zgodnie z twoją wolą. dlaczego nie
              odpowiadasz?
            • Gość: doku Jakie prostackie sztuczki IP: *.mofnet.gov.pl 30.01.02, 16:51
              Gość portalu: Szlomo napisał(a):

              > "Kawa czy
              > herbata" też zakłada jakąś trzecią ewentualność?
              >

              "Kawa czy herbata?" (ze znakiem zapytania) różni się od "kawa czy herbata".
              Podjąłeś beznadziejną próbę polemiki, myślałeś że nie widać tej różnicy?

              Podejrzewam jednak że już zupełnie przestałeś być poważny Mój "zniewolony umysł"
              zaraz przytacza następujące fakty:
              >
              > 1. Poparcie USA dla krwawej (jakieś 700 tys. ludzi) dyktatury generała Suharto
              > aż do smutnego końca 2 czy 3 lata tem. Suharto był cenionym sojusznikiem
              > strategicznym USA już po upadku ZSRR. Jego zbrodnie (np. Timor Wschodni, o
              > którym "wolna prasa" raczyła nas poinformować dopiero po Noblu dla Gusmao) nie
              > przeszkodziły w przeprowadzaniu wspólnych manewrów, udzielaniu politycznego i
              > wojskowego wsparcia, robieniu interesów, itd.
              >

              "ceniony sojusznik, wsparcie, wspólne manewry, interesy" to wg ciebie "imperium"?
              W ogóle nie rozumiesz znaczenia tego słowa.

              > 2. Ciche zaaprobowanie irackiej inwazji na Kuwejt, aby móc następnie pokazać, k
              > to tu rządzi. Ale nie do końca. Wojska amerykańskie dostały rozkaz zatrzymania
              > ofensywy,

              Powodem było niedopuszczenie do upadku równowagi i opanowania regionu przez
              fanatycznych fundamentalistów z Iranu. Pisząc ten drugi punkt zapomniałeś, że
              miało być o imperium.

              > 3. Selektywne podejście USA do praw człowieka. Pogwałcenia praw człowieka
              > przeszkadzają na Kubie, ale nie przeszkadzają w Arabii Saydyjskiej.

              Zgodnie z zasadą poszanowania religii. Kubańczyków krytykują, bo ci nie
              podpierają się religią. Tradycji religijnych krytykować nie wypada. Zgadzam się
              że to głupie, ale co to ma wspólnego z imperializmem?! Piszesz na zasadzie
              luźnych skojarzeń, co ci ślina na palce przyniesie. Uporządkuj choć troszkę te
              swoje myśli.
              • Gość: Szlomo Re: Jakie prostackie sztuczki IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 09:00
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > "Kawa czy herbata?" (ze znakiem zapytania) różni się od "kawa czy herbata".
                > Podjąłeś beznadziejną próbę polemiki, myślałeś że nie widać tej różnicy?

                Jaka to różnica? Czy gdybym napisał "Kawa czy herbata?", to zmieniłoby to
                znaczenie słówka "czy"? Wygląda na to, że zabrnąłeś w ślepą uliczkę, wiesz o tym
                i próbujesz ściemniać, żeby wyjść z twarzą. To beznadziejna taktyka.

                > "ceniony sojusznik, wsparcie, wspólne manewry, interesy" to wg ciebie "imperium
                > "? W ogóle nie rozumiesz znaczenia tego słowa.

                Rozumiem, że teraz zaproponujesz taką definicję pojęcia "imperium", żeby pasowała
                do twoich poglądów. Jednak niezależnie od tego, jak się będziesz męczył z tą
                definicją, to nie zamażesz prostych analogii: ZSRR wspierał dyktaturę np. w NRD
                (sprzedawał broń, prowadził interesy, włączył do swojego dominium, itd, itp), a
                USA wspierały dyktaturę np. w Indonezji (sprzedawały broń, prowadziły interesy,
                włączyły do swojego dominium ("Suharto is a son of a bitch, but he is our son of
                a bitch" - wypowiedź przedsatwiciela rządu USA). Widzisz tu jakąś różnicę?

                > Powodem było niedopuszczenie do upadku równowagi i opanowania regionu przez
                > fanatycznych fundamentalistów z Iranu. Pisząc ten drugi punkt zapomniałeś, że
                > miało być o imperium.

                Wiedzę o świecie czerpiesz chyba z Newsweeka, albo innego New York Timesa. To tam
                można było znaleźć podobne uzasadnienie. Politycy na Kremlu też mówili,
                że "demoludy" na zawsze pozostaną "socjalistyczne", aby nie zniszczyć równowagi i
                opanowania regionu przez wrogów ludu pracującego. Zamiast powtarzać propagandę,
                pomyśl wreszcie samodzielnie. "Równowaga" w tym uzasadnieniu to po prostu
                podporządkowanie całych krajów, ich społeczeństw i ich zasobów naturalnych (ropa)
                interesom elit w USA. Władzom USA nie może przeszkadzać fanatyczny
                fundamentalizm, bo ochraniają zbrojnie chyba najbardziej fundamentalistyczne
                państwo na świecie, Arabię Saudyjską. Przeszkadza natomiast nieposłuszeństwo.
                Iran jest dyktaturą podobnie jak Arabia, ale ajatollah Chamenei nie chce
                podporządować się dyktatowi Waszyngtonu. Dlatego ma przerąbane w USA.
                Fundamentalistyczna rodzina Saudów, coraz bardziej znienawidzona przez obywateli
                Arabii Saudyjskiej, jest pieskiem kanapowym amerykańskich elit i dlatego niewiele
                się mówi o np. prawach człowieka w tym kraju.

                > Zgodnie z zasadą poszanowania religii. Kubańczyków krytykują, bo ci nie
                > podpierają się religią. Tradycji religijnych krytykować nie wypada. Zgadzam się
                że to głupie, ale co to ma wspólnego z imperializmem?! Piszesz na zasadzie
                > luźnych skojarzeń, co ci ślina na palce przyniesie. Uporządkuj choć troszkę te
                > swoje myśli.

                Zasada poszanowania religii? Kiedy Arabia przoduje w wyrokach śmierci, czasem za
                drobne przestępstwa? Kiedy wszelka działalność opozycyjna jest bezwzględnie i
                surowo karana? Kiedy panująca rodzina przywłaszcza ogromne pieniądze z ropy
                naftowej? To wszystko to "tradycja religijna"? Jak na takim tle wygląda Castro i
                jego Kuba? To raczej ty "uporządkuj" swoje myśli, bo na razie ośmieszasz się
                tylko.
                • Gość: luka Re: Kłótnia darmozjadów - 2:1 dla naszego doku IP: 217.67.196.* 31.01.02, 09:37
                  Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                  > Gość portalu: doku napisał(a):
                  >
                  > > "Kawa czy herbata?" (ze znakiem zapytania) różni się od "kawa czy herbata"
                  > .
                  > > Podjąłeś beznadziejną próbę polemiki, myślałeś że nie widać tej różnicy?
                  >
                  > Jaka to różnica? Czy gdybym napisał "Kawa czy herbata?", to zmieniłoby to
                  > znaczenie słówka "czy"? Wygląda na to, że zabrnąłeś w ślepą uliczkę, wiesz o ty
                  > m
                  > i próbujesz ściemniać, żeby wyjść z twarzą. To beznadziejna taktyka.
                  >
                  > > "ceniony sojusznik, wsparcie, wspólne manewry, interesy" to wg ciebie "imp
                  > erium
                  > > "? W ogóle nie rozumiesz znaczenia tego słowa.
                  >
                  > Rozumiem, że teraz zaproponujesz taką definicję pojęcia "imperium", żeby pasowa
                  > ła
                  > do twoich poglądów. Jednak niezależnie od tego, jak się będziesz męczył z tą
                  > definicją, to nie zamażesz prostych analogii: ZSRR wspierał dyktaturę np. w NRD
                  >
                  > (sprzedawał broń, prowadził interesy, włączył do swojego dominium, itd, itp), a
                  >
                  > USA wspierały dyktaturę np. w Indonezji (sprzedawały broń, prowadziły interesy,
                  >
                  > włączyły do swojego dominium ("Suharto is a son of a bitch, but he is our son o
                  > f
                  > a bitch" - wypowiedź przedsatwiciela rządu USA). Widzisz tu jakąś różnicę?
                  >
                  > > Powodem było niedopuszczenie do upadku równowagi i opanowania regionu prze
                  > z
                  > > fanatycznych fundamentalistów z Iranu. Pisząc ten drugi punkt zapomniałeś,
                  > że
                  > > miało być o imperium.
                  >
                  > Wiedzę o świecie czerpiesz chyba z Newsweeka, albo innego New York Timesa. To t
                  > am
                  > można było znaleźć podobne uzasadnienie. Politycy na Kremlu też mówili,
                  > że "demoludy" na zawsze pozostaną "socjalistyczne", aby nie zniszczyć równowagi
                  > i
                  > opanowania regionu przez wrogów ludu pracującego. Zamiast powtarzać propagandę,
                  >
                  > pomyśl wreszcie samodzielnie. "Równowaga" w tym uzasadnieniu to po prostu
                  > podporządkowanie całych krajów, ich społeczeństw i ich zasobów naturalnych (rop
                  > a)
                  > interesom elit w USA. Władzom USA nie może przeszkadzać fanatyczny
                  > fundamentalizm, bo ochraniają zbrojnie chyba najbardziej fundamentalistyczne
                  > państwo na świecie, Arabię Saudyjską. Przeszkadza natomiast nieposłuszeństwo.
                  > Iran jest dyktaturą podobnie jak Arabia, ale ajatollah Chamenei nie chce
                  > podporządować się dyktatowi Waszyngtonu. Dlatego ma przerąbane w USA.
                  > Fundamentalistyczna rodzina Saudów, coraz bardziej znienawidzona przez obywatel
                  > i
                  > Arabii Saudyjskiej, jest pieskiem kanapowym amerykańskich elit i dlatego niewie
                  > le
                  > się mówi o np. prawach człowieka w tym kraju.
                  >
                  > > Zgodnie z zasadą poszanowania religii. Kubańczyków krytykują, bo ci nie
                  > > podpierają się religią. Tradycji religijnych krytykować nie wypada. Zgadza
                  > m się
                  > że to głupie, ale co to ma wspólnego z imperializmem?! Piszesz na zasadzie
                  > > luźnych skojarzeń, co ci ślina na palce przyniesie. Uporządkuj choć troszk
                  > ę te
                  > > swoje myśli.
                  >
                  > Zasada poszanowania religii? Kiedy Arabia przoduje w wyrokach śmierci, czasem z
                  > a
                  > drobne przestępstwa? Kiedy wszelka działalność opozycyjna jest bezwzględnie i
                  > surowo karana? Kiedy panująca rodzina przywłaszcza ogromne pieniądze z ropy
                  > naftowej? To wszystko to "tradycja religijna"? Jak na takim tle wygląda Castro
                  > i
                  > jego Kuba? To raczej ty "uporządkuj" swoje myśli, bo na razie ośmieszasz się
                  > tylko.

                  • Gość: Galba Tak! Zgadzam się... IP: 213.17.161.* 31.01.02, 09:44
                    ... kadry Ministerstwa Finansów prezentują się jednak lepiej od „naukowców” z
                    KBN.

                    Galba

                    PS. Doku – jestem dumny, że moje podatki idą na Twoje rozrywki, Szlomo – wstyd
                    mi, że za moje pieniądze pęta się w sieci taka menda.


                    • Gość: Szlomo bezradność IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 10:18
                      najpierw jeden cytuje moją wymianę poglądów z doku, bez żadnego komentarza, za to
                      z tytułem, że przegrywam 2-1, a potem drugi, też bez nawiązania rzeczowej
                      dyskusji, nazywa mnie "mendą". to dobra ilustracja umysłowego kalectwa tych dwóch
                      durni i ich bezradności wobec argumentacji, którą to bezradność maskują jadem i
                      rzygowinami wypluwanymi w dużych ilościach. żałosne cieniasy.



                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > ... kadry Ministerstwa Finansów prezentują się jednak lepiej od „naukowcó
                      > w” z
                      > KBN.
                      >
                      > Galba
                      >
                      > PS. Doku – jestem dumny, że moje podatki idą na Twoje rozrywki, Szlomo &#
                      > 8211; wstyd
                      > mi, że za moje pieniądze pęta się w sieci taka menda.
                      >
                      >

                      • Gość: Galba Wasza Naukowość !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 10:28
                        1. Przegrywać można 1-2, nigdy 2-1.
                        2. Coś Pan dzisiaj mądrego wynalazł za moje pieniądze? Bo jak sądzę coś
                        wynalezione zostało skoro masz Pan tyle czasu!

                        Galba

                        ---

                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > najpierw jeden cytuje moją wymianę poglądów z doku, bez żadnego komentarza, za
                        > to
                        > z tytułem, że przegrywam 2-1, a potem drugi, też bez nawiązania rzeczowej
                        > dyskusji, nazywa mnie "mendą". to dobra ilustracja umysłowego kalectwa tych dwó
                        > ch
                        > durni i ich bezradności wobec argumentacji, którą to bezradność maskują jadem i
                        >
                        > rzygowinami wypluwanymi w dużych ilościach. żałosne cieniasy.
                        >
                        >
                        >
                        > Gość portalu: Galba napisał(a):
                        >
                        > > ... kadry Ministerstwa Finansów prezentują się jednak lepiej od „nau
                        > kowcó
                        > > w” z
                        > > KBN.
                        > >
                        > > Galba
                        > >
                        > > PS. Doku – jestem dumny, że moje podatki idą na Twoje rozrywki, Szlo
                        > mo &#
                        > > 8211; wstyd
                        > > mi, że za moje pieniądze pęta się w sieci taka menda.
                        > >
                        > >
                        >

                        • Gość: siedem Re: Wasza Naukowość !!! IP: *.tgory.pik-net.pl 31.01.02, 10:31
                          Gość portalu: Galba napisał(a):

                          > 1. Przegrywać można 1-2, nigdy 2-1.
                          > 2. Coś Pan dzisiaj mądrego wynalazł za moje pieniądze? Bo jak sądzę coś
                          > wynalezione zostało skoro masz Pan tyle czasu!
                          >
                          > Galba
                          >
                          > ---
                          >
                          > Gość portalu: Szlomo napisał(a):
                          >
                          > > najpierw jeden cytuje moją wymianę poglądów z doku, bez żadnego komentarza
                          > , za
                          > > to
                          > > z tytułem, że przegrywam 2-1, a potem drugi, też bez nawiązania rzeczowej
                          > > dyskusji, nazywa mnie "mendą". to dobra ilustracja umysłowego kalectwa tyc
                          > h dwó
                          > > ch
                          > > durni i ich bezradności wobec argumentacji, którą to bezradność maskują ja
                          > dem i
                          > >
                          > > rzygowinami wypluwanymi w dużych ilościach. żałosne cieniasy.
                          > >
                          > >
                          > >
                          > > Gość portalu: Galba napisał(a):
                          > >
                          > > > ... kadry Ministerstwa Finansów prezentują się jednak lepiej od ̶
                          > 2;nau
                          > > kowcó
                          > > > w” z
                          > > > KBN.
                          > > >
                          > > > Galba
                          > > >
                          > > > PS. Doku – jestem dumny, że moje podatki idą na Twoje rozrywki,
                          > Szlo
                          > > mo &#
                          > > > 8211; wstyd
                          > > > mi, że za moje pieniądze pęta się w sieci taka menda.

                          Jego Marksistowskość bada [powtarzam bada]. Niewykluczone, że obecnie prowadzą
                          badania nad powstaniem Instytutu Wynalazków Niezbędnie Koniecznych iwnk.gov.pl
                          7,21
                        • Gość: Szlomo Re: Wasza Naukowość !!! IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 10:47
                          Gość portalu: Galba napisał(a):

                          > 1. Przegrywać można 1-2, nigdy 2-1.
                          > 2. Coś Pan dzisiaj mądrego wynalazł za moje pieniądze? Bo jak sądzę coś
                          > wynalezione zostało skoro masz Pan tyle czasu!
                          >
                          > Galba


                          Tylko tyle masz do powiedzenia? Że raczej 1-2, niż 2-1? Co za erudycja. Co za
                          geniusz. Co za nonkonformizm.
                          • Gość: Galba Wasza Śmieszność !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 10:57
                            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                            > Tylko tyle masz do powiedzenia? Że raczej 1-2, niż 2-1? Co za erudycja. Co za
                            > geniusz. Co za nonkonformizm.

                            ---

                            Zaprawdę uważasz Pan, że z kimś kto nie zna zasad mowy ojczystej (vide
                            deliberacje z Panem Doku o partykule „czy”wink, ma na pieńku z logiką (przegrywa 2-
                            1) oraz wychwala pod niebiosa znanego androno-twórcę Marksa da się prowadzić
                            dyskurs merytoryczny? Miło by mi było gdybyś przestał Pan trwonić moje pieniądze –
                            spieprzaj do roboty! Ja ci to mówię - twój pracodawca, podatnik.

                            Galba


                            • Gość: Szlomo twoja bezrozumność IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 11:59
                              Gość portalu: Galba napisał(a):
                              > Zaprawdę uważasz Pan, że z kimś kto nie zna zasad mowy ojczystej (vide
                              > deliberacje z Panem Doku o partykule „czy”wink, ma na pieńku z logiką
                              > (przegrywa 2-
                              > 1) oraz wychwala pod niebiosa znanego androno-twórcę Marksa da się prowadzić
                              > dyskurs merytoryczny? Miło by mi było gdybyś przestał Pan trwonić moje pieniądz
                              > e – spieprzaj do roboty! Ja ci to mówię - twój pracodawca, podatnik.
                              >
                              > Galba

                              jak chcesz poprawiać moją polszczyznę, to najpierw naucz się interpunkcji: w
                              przedostatnim zdaniu brakuje przecinka miedzy "było" i "gdybyś", gamoniu.

                              jak tak ujadasz o podatnikach, to zrozum, ciemniaku, że ja też płacę podatki,
                              czyli, wedle twojej logiki, okradam sam siebie, mule.

                              • Gość: Galba Wasza Urzędnicza Debilność - ulżyło mi ... IP: 213.17.161.* 31.01.02, 12:08
                                Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                > jak chcesz poprawiać moją polszczyznę, to najpierw naucz się interpunkcji: w
                                > przedostatnim zdaniu brakuje przecinka miedzy "było" i "gdybyś", gamoniu.
                                >
                                > jak tak ujadasz o podatnikach, to zrozum, ciemniaku, że ja też płacę podatki,
                                > czyli, wedle twojej logiki, okradam sam siebie, mule.

                                ---

                                ... że to nie z moich podatków płacą takim pacanom jak Pan Szambo (swoją drogą
                                dziwne to trochę, że sam sobie płacisz, zostaje ci coś na życie?). Wytłumacz mi
                                urzędniczy pasożycie: jak to możliwe, że w tak nobliwej instytucji zatrudniają
                                takich pajaców? W ramach wyrównywania szans biedaków z zespołem Downa?

                                Galba



                                • Gość: Szlomo Re: Wasza Urzędnicza Debilność - ulżyło mi ... IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 12:21
                                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                                  >
                                  > ... że to nie z moich podatków płacą takim pacanom jak Pan Szambo (swoją drogą
                                  > dziwne to trochę, że sam sobie płacisz, zostaje ci coś na życie?). Wytłumacz mi
                                  >
                                  > urzędniczy pasożycie: jak to możliwe, że w tak nobliwej instytucji zatrudniają
                                  > takich pajaców? W ramach wyrównywania szans biedaków z zespołem Downa?
                                  >
                                  > Galba
                                  >

                                  jak się nauczysz rozmawiać, a nie puszczać pawie, to porozmawiamy. znudziło mi
                                  się czytanie kolejnych niewybrednych zaczepek. nie będę cię nobilitował swoją
                                  uwagą, śmieciu.
                                  • Gość: luka Re: Wasza Urzędnicza Debilność - ulżyło mi ... IP: 217.67.196.* 31.01.02, 12:25
                                    Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                    > jak się nauczysz rozmawiać, a nie puszczać pawie, to porozmawiamy. znudziło mi
                                    > się czytanie kolejnych niewybrednych zaczepek. nie będę cię nobilitował swoją
                                    > uwagą, śmieciu.

                                    A nie znudziło ci się jeszcze okradać podatników, złodziejski alchemiku?
                                    Oddawaj moje 300 PLN, bo zaraz naliczę karę umowną, siedzący na odwróconym do
                                    góry nogami leniwy homoseksualny kleszczu.
                                  • Gość: Galba Biurokratyczna kreaturo przypominam ci... IP: 213.17.161.* 31.01.02, 12:28
                                    Gość portalu: Szambo napisał(a):

                                    > nie będę cię nobilitował swoją
                                    > uwagą, śmieciu.

                                    ---

                                    ... że jako urzędnik państwowy masz ustawowy obowiązek ustosunkowywać się do
                                    moich pytań, zarzutów i wątpliwości. Moje pytanie: czy świadomość żerowania na
                                    milionach biednych podatników pozwala ci spokojnie spojrzeć w lustro?

                                    Galba


                      • Gość: luka Re: bezradność paranaukowca IP: 217.67.196.* 31.01.02, 12:23
                        Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                        > najpierw jeden cytuje moją wymianę poglądów z doku, bez żadnego komentarza, za
                        > to
                        > z tytułem, że przegrywam 2-1, a potem drugi, też bez nawiązania rzeczowej
                        > dyskusji, nazywa mnie "mendą". to dobra ilustracja umysłowego kalectwa tych dwó
                        > ch
                        > durni i ich bezradności wobec argumentacji, którą to bezradność maskują jadem i
                        > rzygowinami wypluwanymi w dużych ilościach. żałosne cieniasy.

                        Powiedz no, świński ryju, od kiedy to kibice są zobowiązani do uczestnictwa w
                        meczu zawodowców KBN Szambo Wspólne vs MinFin Świętokrzyska?
                        Am kłótnia z marksistą jest niemożliwa z definicji - wszak to wyznawca jedynie
                        naukowej koncepcji.
                        Kiedy oddasz moje 300 PLN, centkowana świnio?
                        • Gość: Szlomo Re: bezradność paranaukowca IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 13:22
                          Gość portalu: luka napisał(a):
                          > Powiedz no, świński ryju, od kiedy to kibice są zobowiązani do uczestnictwa w
                          > meczu zawodowców KBN Szambo Wspólne vs MinFin Świętokrzyska?
                          > Am kłótnia z marksistą jest niemożliwa z definicji - wszak to wyznawca jedynie
                          > naukowej koncepcji.
                          > Kiedy oddasz moje 300 PLN, centkowana świnio?

                          jeśli kłótnia z "marksistą" jest niemożliwa, to po co zabierasz głos? jeśli
                          chcesz swoje 300 złotch, to ja chcę moje 500 złotych - za usługi publiczne typu
                          patrole policji, miedzy innymi za mój podatek. czy twój prymitywizm naprawdę nie
                          pozwala rozmawiać bez wyzwisk?


                          • Gość: luka Re: bezradność paranaukowca IP: 217.67.196.* 31.01.02, 13:27
                            Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                            > jeśli kłótnia z "marksistą" jest niemożliwa, to po co zabierasz głos?

                            O to samo mogę ciebie spytać, marskistowska mądralo.

                            > jeśli
                            > chcesz swoje 300 złotch, to ja chcę moje 500 złotych - za usługi publiczne typu
                            > patrole policji, miedzy innymi za mój podatek.

                            Ja nie chcę 300 PLN od budżetu, ale od ciebie - za opierdalanie się w pracy
                            utrzymywanej z moich podatków. Ty mnie nie finansujesz, więc nie jestem ci nic
                            winny.

                            > czy twój prymitywizm naprawdę nie pozwala rozmawiać bez wyzwisk?

                            Sam sobie odpowiadasz - więc na cholerę znak zapytania na końcu?

                            PS. To kiedy oddasz moją forsę? Mogę się nawet pofatygować do tej waszej
                            czerwonej oberży, mam dzisiaj coś do załatwienia w centrum...
                            • Gość: Szlomo Re: bezradność paranaukowca IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 13:39
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > O to samo mogę ciebie spytać, marskistowska mądralo.
                              >
                              nie denerwuj się, luka, bo tracisz rezon. odejscie od logiki to pierwszy objaw
                              utraty gruntu pod nogami.

                              > Ja nie chcę 300 PLN od budżetu, ale od ciebie - za opierdalanie się w pracy
                              > utrzymywanej z moich podatków. Ty mnie nie finansujesz, więc nie jestem ci nic
                              > winny.
                              >
                              nic nie kumasz. nie chcę pieniędzy od budżetu, tylko od ciebie, bo to ty
                              korzystałeś z ochrony policji opłacanej m.in. z moich podatków. całkiem też
                              możliwe, że korzystałeś z publicznej służby zdrowia, nie zwracając do budżetu
                              podatków innych podatników, którzy zrzucili się na twoje leczenie.

                              > Sam sobie odpowiadasz - więc na cholerę znak zapytania na końcu?

                              nie znam twojej psychiki, więc nie wiem, czy rzucanie wyzwiskami jest ci
                              potrzebne jak powietrze.

                              > PS. To kiedy oddasz moją forsę? Mogę się nawet pofatygować do tej waszej
                              > czerwonej oberży, mam dzisiaj coś do załatwienia w centrum...

                              dobra. będę przy kiosku o godzinie 15.00. przynieś 500 złotych za policję i
                              służbę zdrowia.

                              • Gość: Galba Trochę szacunku budżetowa pluskwo !!! IP: 213.17.161.* 31.01.02, 13:54
                                Żądam byś odpowiedział na moje pytanie zawarte w poscie pt. "Biurokratyczna
                                kreaturo przypominam ci..." ! Płacę podatki na twój nikomu do niczego nie
                                potrzebny etat więc proszę traktować mnie z należytym szacunkiem, śmieciu!
                                Twoje odpowiedzi (500 zł za policję) na żądania Luki są równie debilne jak sam
                                pomysł zatrudniania takich trutni jak ty w jednostkach budżetowych.

                                Galba

                              • Gość: luka Re: bezradność paranaukowca IP: 217.67.196.* 31.01.02, 14:13
                                Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                                > nie denerwuj się, luka, bo tracisz rezon. odejscie od logiki to pierwszy objaw
                                > utraty gruntu pod nogami.

                                Nie pochlebiaj sobie, zbędny Guciu.

                                > nic nie kumasz. nie chcę pieniędzy od budżetu, tylko od ciebie, bo to ty
                                > korzystałeś z ochrony policji opłacanej m.in. z moich podatków. całkiem też
                                > możliwe, że korzystałeś z publicznej służby zdrowia, nie zwracając do budżetu
                                > podatków innych podatników, którzy zrzucili się na twoje leczenie.

                                Różnica polega na tym, że ja płacę i na policję, i na tzw. służbę zdrowia (w
                                dodatku gratisowo - bo leczę się prywatnie), i na twój stołek, darmozjadzie.
                                Ty na moją posadę nie bulisz, ciemniaku. Dostrzegasz różnicę, zbuntowany chamie?

                                > nie znam twojej psychiki, więc nie wiem, czy rzucanie wyzwiskami jest ci
                                > potrzebne jak powietrze.

                                To nie wyzwiska, tylko stwierdzenia. Płacę ci, więc coś mi się należy w zamian.

                                > dobra. będę przy kiosku o godzinie 15.00. przynieś 500 złotych za policję i
                                > służbę zdrowia.

                                No proszę - nawet "pracujesz" krócej ode mnie. Wcześniej niż na 17.30 się nie
                                wyrobię. Jesteś mi winny 300 PLN, ja tobie nic - bo moją forsę na policję ukradł
                                mi już z kieszeni doku.
                • Gość: doku parę przykładów IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 10:43
                  Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                  > Gość portalu: doku napisał(a):
                  >
                  > > "Kawa czy herbata?" (ze znakiem zapytania) różni się od "kawa czy herbata"
                  >
                  > Jaka to różnica? Czy gdybym napisał "Kawa czy herbata?", to zmieniłoby to
                  > znaczenie słówka "czy"?

                  Oczywiście że tak. Przeczytaj uważnie taką wypowiedź: "Żyd czy Rosjanin -
                  komunista zawsze jest świnią". Ten kto to powiedział wcale nie uważa, że tylko
                  Żydzi i Rosjanie są komunistami.

                  A Ty gdzie się nauczyłeś polskiego?

                  > nie zamażesz prostych analogii: ZSRR wspierał dyktaturę np. w NRD
                  > (sprzedawał broń, prowadził interesy, włączył do swojego dominium, itd, itp), a
                  > USA wspierały dyktaturę np. w Indonezji (sprzedawały broń, prowadziły interesy,
                  > włączyły do swojego dominium

                  Indonezja nie jest i nie była dominium USA, w przeciwieństwie do NRD

                  > ("Suharto is a son of a bitch, but he is our son of a bitch" - wypowiedź
                  > przedsatwiciela rządu USA). Widzisz tu jakąś różnicę?

                  Sowieci o naszych przywódcach tak nie mówili, bo wydźwięk byłby inny. Wolne kraje
                  w wolnym świecie mogą sobie pozwolić na takie żarty, jak to bywa wśród
                  przyjaciół. Podałeś przykład, który zniszczył zbudowaną przez Ciebie analogię i
                  udowodnił, że Indonezja nie była wasalem USA, ale przyjacielem.

                  >
                  > Wiedzę o świecie czerpiesz chyba z Newsweeka, albo innego New York Timesa. To
                  > tam można było znaleźć podobne uzasadnienie. Politycy na Kremlu też mówili ...

                  Jeżeli naprawdę wierzysz, że ta analogia jest poprawna, że gazety w USA piszą to
                  co rząd im każe, tak jak 20 lat temu na Kremlu, to pozostanie mi już tylko
                  litować się nad Tobą.

                  Pewnie też biedaku nie wierzysz, że była wojna między Iranem a Irakiem. A właśnie
                  ta wojna pokazała, że dla dobra ludzkości nie wolno było dopuścić do upadku Iraku.

                  > Władzom USA nie może przeszkadzać fanatyczny
                  > fundamentalizm, bo ochraniają zbrojnie chyba najbardziej fundamentalistyczne
                  > państwo na świecie, Arabię Saudyjską. Przeszkadza natomiast nieposłuszeństwo.
                  > Iran jest dyktaturą podobnie jak Arabia, ale ajatollah Chamenei nie chce
                  > podporządować się dyktatowi Waszyngtonu. Dlatego ma przerąbane w USA.

                  Władze USA nie wtrącają się ani do religii Arabii Saudyjskiej ani do religii
                  Iranu. Różnica polega na tym że władze Iranu eksportują swój zbrodniczy system, a
                  władze Arabii dyskretnie go pielęgnują na swoje wewnętrzne potrzeby. USA więc
                  broni świata przed perską agresją, ale Arabii się nie czepiają, właśnie dlatego,
                  że nie mają imperium.

                  Poza tym gdyby byli imperium, to podporządkowaliby sobie Arabię, tak jak to
                  sowieci zrobili z NRD - ta sama religia, ten sam styl życia. Twoje analogie sypią
                  się jak domek z kart. Niemiecki styl życia i polityka wewnętrzna w NRD zostały
                  przekształcone na obraz i podobieństwo ZSRR, bo NRD było częścią sowieckiego
                  imperium. Arabia jest jaskrawym świadectwem tego, że amerykańskie imperium to mit
                  stworzony przez sowiecką propagandę i jak widać wciąż podtrzymywany przez jej
                  byłych wyznawców.
                  • Gość: Szlomo parę kontrprzykładów IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 11:37
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Oczywiście że tak. Przeczytaj uważnie taką wypowiedź: "Żyd czy Rosjanin -
                    > komunista zawsze jest świnią". Ten kto to powiedział wcale nie uważa, że tylko
                    > Żydzi i Rosjanie są komunistami.

                    Jesteś pewien? Ja nie. Tak się bowiem złożyło, że kiedy wygrała rewolucja
                    bolszewicka w Rosji, to Żydzi byli w pierwszym szeregu "ludzi radzieckich"
                    realizujących nowy ustrój. Dlaczego w Jedwabnem moi rodacy spalili żywcem wielu
                    Żydów po wkroczeniu faszystów? Dlatego, że większość z nich była postrzegana jako
                    sojusznicy władzy radzieckiej. Stąd łatwa dychotomia - Rosjanin/Żyd to komuniści.
                    Musisz poszukać lepszego przykładu.

                    > A Ty gdzie się nauczyłeś polskiego?

                    W domu.

                    > Indonezja nie jest i nie była dominium USA, w przeciwieństwie do NRD

                    Wybacz, ale takie kategoryczne stwierdzenia nie poparte faktami robią na mnie
                    niewielkie wrażenie. Równie dobrze mógłbym powiedzieć "Moskwa nie kontrolowała
                    polskich komunistów", ale pewnie wyśmiano by tę tezę i słusznie.

                    > Sowieci o naszych przywódcach tak nie mówili, bo wydźwięk byłby inny. Wolne kra
                    > je w wolnym świecie mogą sobie pozwolić na takie żarty, jak to bywa wśród
                    > przyjaciół. Podałeś przykład, który zniszczył zbudowaną przez Ciebie analogię i
                    > udowodnił, że Indonezja nie była wasalem USA, ale przyjacielem.

                    Siedziałeś pod stołem i podsłuchiwałeś radzieckie politbiuro? To wyrażenie ze
                    skurwysynem też nie było przeznaczone dla prasy, padło konfidencjonalnie.
                    podobnie jak rozkaz prezydenta Nixona, żeby szef CIA Helms destablizował
                    gospodarkę Chile za prezydenta Allende - "make the economy scream". Fragment
                    o "wydźwięku" jest więc tak nonsensowny, jak reszta twoich argumentów.

                    > Jeżeli naprawdę wierzysz, że ta analogia jest poprawna, że gazety w USA piszą t
                    > o co rząd im każe, tak jak 20 lat temu na Kremlu, to pozostanie mi już tylko
                    > litować się nad Tobą.

                    Zamiast litowania się przystąp do czytania amerykańskich gazet. Jakiś czas temu
                    nawet Wall Street Journal stwierdził z niesamakiem, że prasa amerykańska rzuca
                    się na tematy podsuwane przez Biały Dom, a powstało już wiele opracowań
                    dotyczących zdyscyplinowanych mediów amerykańskich (The Political Economy of the
                    Mass Media - Herman i Chomsky, Rich Media, Poor Democracy - Chesney, i wiele
                    innych).

                    > Pewnie też biedaku nie wierzysz, że była wojna między Iranem a Irakiem. A właśn
                    > ie ta wojna pokazała, że dla dobra ludzkości nie wolno było dopuścić do upadku
                    Iraku.

                    Ta wojna była, oczywiście, i spowodowała poparcie USA dla Iraku. Dlaczego? Bo
                    Iran był czemuś zły na USA. Dlaczego? O tym to już "wolne media" rzadko piszą.
                    Amerykanie popierali dyktatora Iranu Rezę Pachlavi i jego tajną policję SAVAK,
                    brutalnie rozprawiającą się ze wszystkimi przeciwnikami amerykańskiej dominacji
                    nad krajem. To też chcesz przemilczeć?

                    > Władze USA nie wtrącają się ani do religii Arabii Saudyjskiej ani do religii
                    > Iranu. Różnica polega na tym że władze Iranu eksportują swój zbrodniczy system,
                    > a władze Arabii dyskretnie go pielęgnują na swoje wewnętrzne potrzeby. USA
                    więc broni świata przed perską agresją, ale Arabii się nie czepiają, właśnie
                    dlatego, że nie mają imperium.

                    Jaki "zbrodniczy system" eksportują Irańczycy? Jaka "perska agresja"? Dobrze się
                    czujesz?

                    > Poza tym gdyby byli imperium, to podporządkowaliby sobie Arabię, tak jak to
                    > sowieci zrobili z NRD - ta sama religia, ten sam styl życia. Twoje analogie syp
                    > ią się jak domek z kart. Niemiecki styl życia i polityka wewnętrzna w NRD
                    zostały przekształcone na obraz i podobieństwo ZSRR, bo NRD było częścią
                    sowieckiego imperium. Arabia jest jaskrawym świadectwem tego, że amerykańskie
                    imperium to mit stworzony przez sowiecką propagandę i jak widać wciąż
                    podtrzymywany przez jej byłych wyznawców.

                    Chyba jednak się źle czujesz. Amerykańskie poparcie dla wszelkich despotów, jeśli
                    tylko są posłuszni i dają zarobić amerykańskim koncernom, działalność wymierzona
                    przeciw demokratyzacji (grożącej utratą korzyści finansowych), sprzeciw wobec
                    powołania międzynarodowego trybunału karnego (USA w izolacji obok takich państw
                    jak Irak i Chiny) to wszystko nie jest charakterystyczne dla imperium?


                    • Gość: luka Re: parę kontrprzykładów IP: 217.67.196.* 31.01.02, 12:37
                      Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                      > Jesteś pewien? Ja nie. Tak się bowiem złożyło, że kiedy wygrała rewolucja
                      > bolszewicka w Rosji, to Żydzi byli w pierwszym szeregu "ludzi radzieckich"
                      > realizujących nowy ustrój.

                      To jest odpowiedź na zapytanie o gramatykę, Mefistofelesie?

                      > Dlaczego w Jedwabnem moi rodacy spalili żywcem wielu
                      > Żydów po wkroczeniu faszystów?

                      Jesteś Niemcem? A informacja o wkroczeniu do Jedwabnego W 1941 r. Włochów to
                      prawdziwa rewelacja! Widać, że faktycznie poważne badania naukowe u siebie
                      przeprowadzacie, towarzyszu.

                      > Dlatego, że większość z nich była postrzegana jako sojusznicy władzy
                      radzieckiej. Stąd łatwa dychotomia - Rosjanin/Żyd to komuniści.
                      > Musisz poszukać lepszego przykładu.

                      Na udowodnienie błędu gramatycznego przytaczasz pseudofakty historyczne? Jestem
                      pod wrażeniem metod KBN - utwierdzają one mnie w przekonaniu, żeście darmozjady.

                      > W domu.

                      Przekleństw również? Przyznaj się, który poprawczak ukończyłeś?

                      > Wybacz, ale takie kategoryczne stwierdzenia nie poparte faktami robią na mnie
                      > niewielkie wrażenie. Równie dobrze mógłbym powiedzieć "Moskwa nie kontrolowała
                      > polskich komunistów", ale pewnie wyśmiano by tę tezę i słusznie.

                      Indonezja prowadziła własną politykę wewnętrzną i zagraniczną, nie musiała
                      obawiać się sojuszniczego najazdu a la Węgry 1956, nie pozostawała w zależności
                      politycznej, wojskowej i ekonomicznej z USA. Wystarczy tych oczywistości,
                      poszukiwaczu kamienia filozoficznego?

                      > Siedziałeś pod stołem i podsłuchiwałeś radzieckie politbiuro? To wyrażenie ze
                      > skurwysynem też nie było przeznaczone dla prasy, padło konfidencjonalnie.
                      > podobnie jak rozkaz prezydenta Nixona, żeby szef CIA Helms destablizował
                      > gospodarkę Chile za prezydenta Allende - "make the economy scream". Fragment
                      > o "wydźwięku" jest więc tak nonsensowny, jak reszta twoich argumentów.

                      A ty byłeś świadkiem wszystkich wydarzeń, które uważasz za fakty? Na przykład -
                      gawędziłeś przy wódce z Karolem Marksem?

                      > Zamiast litowania się przystąp do czytania amerykańskich gazet. Jakiś czas temu
                      > nawet Wall Street Journal stwierdził z niesamakiem, że prasa amerykańska rzuca
                      > się na tematy podsuwane przez Biały Dom, a powstało już wiele opracowań
                      > dotyczących zdyscyplinowanych mediów amerykańskich (The Political Economy of th
                      > e
                      > Mass Media - Herman i Chomsky, Rich Media, Poor Democracy - Chesney, i wiele
                      > innych).

                      Chomsky to znany krętacz, który łże publicznie od czasów wojny wietnamskiej.
                      A "rzucanie się" na tematy nie wyczerpuje horyzontu zainteresowań jankesko-
                      żydowskich pismaków, vide afera Watergate.

                      > Ta wojna była, oczywiście, i spowodowała poparcie USA dla Iraku. Dlaczego? Bo
                      > Iran był czemuś zły na USA. Dlaczego? O tym to już "wolne media" rzadko piszą.
                      > Amerykanie popierali dyktatora Iranu Rezę Pachlavi i jego tajną policję SAVAK,
                      > brutalnie rozprawiającą się ze wszystkimi przeciwnikami amerykańskiej dominacji
                      > nad krajem. To też chcesz przemilczeć?

                      Czyli większymi wrogami dla SAVAKu był rodzimy antyamerykański ruch oporu przed
                      wyimaginowaną dominacją, a nie religijni fanatycy, którzy w końcu zrobili
                      szachowi mat?

                      Przeczytaj (łaskawie daję ci na to 4,5 min.) i wracaj do roboty.
                      • Gość: Szlomo Re: parę kontrprzykładów IP: *.kbn.gov.pl 01.02.02, 10:32
                        Gość portalu: luka napisał(a):
                        > To jest odpowiedź na zapytanie o gramatykę, Mefistofelesie?

                        A czemu nie? Język odzwierciedla rzeczywstość.

                        > Jesteś Niemcem? A informacja o wkroczeniu do Jedwabnego W 1941 r. Włochów to
                        > prawdziwa rewelacja! Widać, że faktycznie poważne badania naukowe u siebie
                        > przeprowadzacie, towarzyszu.

                        Napisałem o faszystach, a nie Włochach, nie udawaj głupszego, niż jesteś.

                        "Poza Niemcami i Włochami faszyzm jako zorganizowana formacja pojawił się w 1933
                        w Hiszpanii (Falanga), gdzie po zwycięstwie rebeliantów wojskowych pod dowództwem
                        generała F. Franco, także doszedł do władzy. Partie i ruchy faszyzujące pojawiły
                        się w tym czasie także i w innych krajach Europy: w Rumunii (Żelazna Gwardia), na
                        Węgrzech (Złamane Strzały), we Francji (Croix de Feu), Belgii (reksiści),
                        Wielkiej Brytanii (Czarne Koszule), Polsce (Obóz Narodowo-Radykalny), Chorwacji
                        (ustasze). Grupy katolicko-totalitarne określa się jako klerykofaszyzm (np. Front
                        Ojczyźniany w Austrii, 1934-1938), pokrewne mu cechy wykazywał reżim A. Salazara
                        w Portugalii od 1932. Ruchy faszystowskie były stosunkowo silne także w Ameryce
                        Łacińskiej."

                        Internetowa encyklopedia "Wiem".

                        W Jedwabnem Żydów spalili Polacy, a Niemcy im pomagali. A może było odwrotnie.
                        Faktem jest, że Polacy byli w to zamieszani.

                        > Na udowodnienie błędu gramatycznego przytaczasz pseudofakty historyczne? Jestem
                        > pod wrażeniem metod KBN - utwierdzają one mnie w przekonaniu, żeście darmozjady.

                        To teraz zgłoś pretensje do powyższej encyklopedii, a także do historyka Grossa.

                        > Przekleństw również? Przyznaj się, który poprawczak ukończyłeś?

                        Przekleństw nauczyłem się od ciebie i twojego koleżki.

                        > Indonezja prowadziła własną politykę wewnętrzną i zagraniczną, nie musiała
                        > obawiać się sojuszniczego najazdu a la Węgry 1956, nie pozostawała w zależności
                        > politycznej, wojskowej i ekonomicznej z USA. Wystarczy tych oczywistości,
                        > poszukiwaczu kamienia filozoficznego?

                        To piramidalna bzdura. Tak jak Ford mógł sprzedawać samochody w dowolnym kolorze,
                        o ile był to kolor czarny, tak Indonezja mogła prowadzić dowolną politykę, byle
                        by ona była proamerykańska. Od 1945 do 1965 roku rządził Indonezją niejaki
                        Sukarno, lider tzw. ruchu niezaangażowanch (w popieranie USA albo ZSRR).
                        Niestety, nie podobał się Wielkiemu Bratu w Waszyngtonie, który potrzebował
                        sojusznika. CIA zorganizowała udawany przewrót wymierzony w szefa armii Suharto.
                        Kiedy "przewrót" został zdławiony, wykorzystano go do obalenia Sukarno. Zaczęły
                        się wieloletnie, krwawe rządy pupilka USA. Oblicza się, że tylko w ciągu
                        pierwszych kilku tygodni zamordowano od pół miliona do miliona Indonezyjczyków.
                        Czyli Indonezja była "wolna", ale tylko wtedy, kiedy była posłuszna.

                        > A ty byłeś świadkiem wszystkich wydarzeń, które uważasz za fakty? Na przykład -
                        > gawędziłeś przy wódce z Karolem Marksem?

                        Żałuję, że nie mogłem. A informacje zdobywam z oficjalnej prasy i z bardziej
                        niezależnych źródeł.

                        > Chomsky to znany krętacz, który łże publicznie od czasów wojny wietnamskiej.
                        > A "rzucanie się" na tematy nie wyczerpuje horyzontu zainteresowań jankesko-
                        > żydowskich pismaków, vide afera Watergate.

                        Watergate ujrzała światło dzienne, bo jeden segment elity zrobił kuku innemu
                        segmentowi elity. Robienie kuku maluczkim nie zajmuje "niezależnch" gazet.
                        Chomsky to zdaniem New York Timesa "bodaj najważniejszy żyjący intelektualista".
                        Mógł się raz pomylić, ale tylko dla nieudaczników przekreśla to jego publicystykę.

                        > Czyli większymi wrogami dla SAVAKu był rodzimy antyamerykański ruch oporu przed
                        > wyimaginowaną dominacją, a nie religijni fanatycy, którzy w końcu zrobili
                        > szachowi mat?

                        Religijny fanatyzm często jest owocem dominacji. Fanatyczne ugrupowanie
                        Czerwonych Kmerów było partyjką marginalną, dopóki amerykańskie naloty na
                        Kambodżę nie rzuciły w ich szeregi wielu ludzi.

                        > Przeczytaj (łaskawie daję ci na to 4,5 min.) i wracaj do roboty.

                        Galba przyznał niechcący, że sam pisze w tym forum w godzinach pracy. Jemu też
                        dasz 4,5 minuty? Czy jednak podwójna miara zwycięży?

                        • Gość: luka Re: a ten złodziej znowu ma czkawkę IP: 217.67.196.* 01.02.02, 11:08
                          Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                          > Gość portalu: luka napisał(a):
                          > > To jest odpowiedź na zapytanie o gramatykę, Mefistofelesie?
                          >
                          > A czemu nie? Język odzwierciedla rzeczywstość.
                          >
                          > > Jesteś Niemcem? A informacja o wkroczeniu do Jedwabnego W 1941 r. Włochów
                          > to
                          > > prawdziwa rewelacja! Widać, że faktycznie poważne badania naukowe u siebie
                          >
                          > > przeprowadzacie, towarzyszu.
                          >
                          > Napisałem o faszystach, a nie Włochach, nie udawaj głupszego, niż jesteś.
                          >
                          > "Poza Niemcami i Włochami faszyzm jako zorganizowana formacja pojawił się w 193
                          > 3
                          > w Hiszpanii (Falanga), gdzie po zwycięstwie rebeliantów wojskowych pod dowództw
                          > em
                          > generała F. Franco, także doszedł do władzy. Partie i ruchy faszyzujące pojawił
                          > y
                          > się w tym czasie także i w innych krajach Europy: w Rumunii (Żelazna Gwardia),
                          > na
                          > Węgrzech (Złamane Strzały), we Francji (Croix de Feu), Belgii (reksiści),
                          > Wielkiej Brytanii (Czarne Koszule), Polsce (Obóz Narodowo-Radykalny), Chorwacji
                          >
                          > (ustasze). Grupy katolicko-totalitarne określa się jako klerykofaszyzm (np. Fro
                          > nt
                          > Ojczyźniany w Austrii, 1934-1938), pokrewne mu cechy wykazywał reżim A. Salazar
                          > a
                          > w Portugalii od 1932. Ruchy faszystowskie były stosunkowo silne także w Ameryce
                          >
                          > Łacińskiej."
                          >
                          > Internetowa encyklopedia "Wiem".
                          >
                          > W Jedwabnem Żydów spalili Polacy, a Niemcy im pomagali. A może było odwrotnie.
                          > Faktem jest, że Polacy byli w to zamieszani.
                          >
                          > > Na udowodnienie błędu gramatycznego przytaczasz pseudofakty historyczne? J
                          > estem
                          > > pod wrażeniem metod KBN - utwierdzają one mnie w przekonaniu, żeście darmo
                          > zjady.
                          >
                          > To teraz zgłoś pretensje do powyższej encyklopedii, a także do historyka Grossa
                          > .
                          >
                          > > Przekleństw również? Przyznaj się, który poprawczak ukończyłeś?
                          >
                          > Przekleństw nauczyłem się od ciebie i twojego koleżki.
                          >
                          > > Indonezja prowadziła własną politykę wewnętrzną i zagraniczną, nie musiała
                          >
                          > > obawiać się sojuszniczego najazdu a la Węgry 1956, nie pozostawała w zależ
                          > ności
                          > > politycznej, wojskowej i ekonomicznej z USA. Wystarczy tych oczywistości,
                          > > poszukiwaczu kamienia filozoficznego?
                          >
                          > To piramidalna bzdura. Tak jak Ford mógł sprzedawać samochody w dowolnym kolorz
                          > e,
                          > o ile był to kolor czarny, tak Indonezja mogła prowadzić dowolną politykę, byle
                          >
                          > by ona była proamerykańska. Od 1945 do 1965 roku rządził Indonezją niejaki
                          > Sukarno, lider tzw. ruchu niezaangażowanch (w popieranie USA albo ZSRR).
                          > Niestety, nie podobał się Wielkiemu Bratu w Waszyngtonie, który potrzebował
                          > sojusznika. CIA zorganizowała udawany przewrót wymierzony w szefa armii Suharto
                          > .
                          > Kiedy "przewrót" został zdławiony, wykorzystano go do obalenia Sukarno. Zaczęły
                          >
                          > się wieloletnie, krwawe rządy pupilka USA. Oblicza się, że tylko w ciągu
                          > pierwszych kilku tygodni zamordowano od pół miliona do miliona Indonezyjczyków.
                          >
                          > Czyli Indonezja była "wolna", ale tylko wtedy, kiedy była posłuszna.
                          >
                          > > A ty byłeś świadkiem wszystkich wydarzeń, które uważasz za fakty? Na przyk
                          > ład -
                          > > gawędziłeś przy wódce z Karolem Marksem?
                          >
                          > Żałuję, że nie mogłem. A informacje zdobywam z oficjalnej prasy i z bardziej
                          > niezależnych źródeł.
                          >
                          > > Chomsky to znany krętacz, który łże publicznie od czasów wojny wietnamskie
                          > j.
                          > > A "rzucanie się" na tematy nie wyczerpuje horyzontu zainteresowań jankesko
                          > -
                          > > żydowskich pismaków, vide afera Watergate.
                          >
                          > Watergate ujrzała światło dzienne, bo jeden segment elity zrobił kuku innemu
                          > segmentowi elity. Robienie kuku maluczkim nie zajmuje "niezależnch" gazet.
                          > Chomsky to zdaniem New York Timesa "bodaj najważniejszy żyjący intelektualista"
                          > .
                          > Mógł się raz pomylić, ale tylko dla nieudaczników przekreśla to jego publicysty
                          > kę.
                          >
                          > > Czyli większymi wrogami dla SAVAKu był rodzimy antyamerykański ruch oporu
                          > przed
                          > > wyimaginowaną dominacją, a nie religijni fanatycy, którzy w końcu zrobili
                          > > szachowi mat?
                          >
                          > Religijny fanatyzm często jest owocem dominacji. Fanatyczne ugrupowanie
                          > Czerwonych Kmerów było partyjką marginalną, dopóki amerykańskie naloty na
                          > Kambodżę nie rzuciły w ich szeregi wielu ludzi.
                          >
                          > > Przeczytaj (łaskawie daję ci na to 4,5 min.) i wracaj do roboty.
                          >
                          > Galba przyznał niechcący, że sam pisze w tym forum w godzinach pracy. Jemu też
                          > dasz 4,5 minuty? Czy jednak podwójna miara zwycięży?
                          >

    • Gość: EURO Też uważam, że Balcerowicz powinien, być może.... IP: *.liwest.at 30.01.02, 17:43
      prowadzić nie Polskę, tylko Jej kasę.
      • Gość: # Re: Też uważam, że Balcerowicz powinien, być może.... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 10:46

        Pamietacie ,ze to on nadzorowal FOZZ i tak go likwidowal,
        ze przekrety Zemka i pani ...?(zaraz se przypomne)
        do dzis sa bezkarne.

        Bagsik tez figlowal z bankami z czekami gwarantowanymi i lapowkami
        a zarzucaja mu jakis "cyrkulator" - kretyni.
        "Pocyrkulowal" by sobie gdyby nie przyzwolenie na krzdziez 1 -go miliona
        - kilku polskich premierow tak namawialo swoich - nie pamietacie ?

        Ja bym Balcerowiczowi kazal oddac 114 % za pierwsze trzy m-ce
        calej sumy jacka zarobili spekulanci z calego swiata.

        Nie mial na to restrykcji?... jak na wiele afer rublowych, tytoniowych,
        alkocholowych, fikcji faktur z upadajacymi fakturami NRD,
        rublkem watrym 70 zl i dotacje budzetu do 2400 zl za kazdego rubla,
        jakie "zarobily" f-my budujace elektrownie, cementownie, drogi, rury
        w ZSRR, byly zarzadzane przez towwarzyszy tow. Balcerowicza.

        Cla na "Royal" i na wiele innych byly zawieszane na 3 dni
        a stu/kmkolejki juz czekaly.

        Nie mowcie mi o Balcerowiczu i jego roli w "uzdrawianiu" Polski
        zajmowal juz wszelkie stolki - zawsze tam gdzie byl najwiekszy majatek.

        Jak byl w FOZZie to on mial nadzor, jak w firmach top byl v-cepremierem
        i min reformatorem.
        Jak jest ten majatek w bankach to siedzi ...
        no gdzie obroncy geniusza ? I co mial kiedykolwiek jakie efekty,
        ktore obiecywal... po pol roku miala ruszyc gospodarka...
        pamietacie... NIE CHCE MI SIE PISAC.. o zamrazaniu
        - bo zmarzlem !
        Grzejcie sie mysla o swym idolu. Czytajac np. prof. Poznanskiego.
        Ale nie tylko !
        • Gość: doku Znów Ci się pogorszyło IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 11:02
          Potrzebujesz powtórzenia terapii, zapraszam ponownie
          • Gość: siedem Kolego Dokuciński IP: *.tgory.pik-net.pl 31.01.02, 11:08
            Wczoraj byłem u fryzjera.
            s t o p
            Teraz jest 12mm.
            s t o p
            Mordę mam zakazaną.
            s t o p
            Dres nabendę.
            s t o p
            W Warszewie jestem co miesiąc.
            s t o p
            Bejzbola nie potrzebuje.
            s t o p
            Łby pięścią rozłupuję jak orzeszki.
            s t o p
            Kiedy usłyszycie trzask gwałtownie otwierających się drzwi
            s t o p
            Wiedzcie towarzyszu że oto ostatnia chwila waszego plugawego żywota nadchodzi
            s t o p

            7,10

            To nie zart tylko "groźba karalna"
          • Gość: # Re: Znów Ci się pogorszyło IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 11:09
            Dziekuje Doku przemily !

            Mam w domu wiecej niz potrzeba.
            Chyba nie masz mnie za niudacznika, utrajusza...

            ( ..nawet wlosow nie trace, mimo przerzedzenia imitacji fryzury
            - bo sobie je zbieram...)

            czy sklerotyka.
            O to ostatnie zas
            - Ciebie podejrzewam,- bo nic nie pamietasz z tego co pisze w
            poprzednim poscie.

            Moze jakas fizyczna robota zamiast liczenia moich poieniedzy ?
            Nawet 1% nie wykorzystalem z tego co mi naliczyles !!!!!
            Mam trche roboty w ogrodku. Do poczytania w przerwie
            tego co zapomniales tez Ci dam.
    • Gość: ico? Re: Tako rzecze Balcerowicz IP: 153.19.176.* 31.01.02, 12:22
      Jako rzecze tako rzecze. W Polsce wszyscy są lekarzami, ekonomistami, ....ami i
      wiedzą najlepiej. A supernajlepiej wie wszystko Lepper. Jak wnoszę z biegu
      zdarzeń przyjdzie niebawem ktoś następny kto go jeszcze przebije. Co by nie
      mówić jednak bezpieczniej się czuję przy Balcerowiczu niż przy Lepperze.
      • Gość: gomez Re: Tako rzecze Balcerowicz IP: *.myDad.info 31.01.02, 13:28
        reformy pana LB oceniam tylko i wylacznie po zawartosci portfela swojego i
        swoich znajomych.coraz ciensze portfele swiadcza ze reformy tego pana sa
        delikatnie mowiac do dupy.
        • Gość: # Re: Tako rzecze Balcerowicz IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.01.02, 13:35

          I co!

          Czucie jest zmyslem malo pozytecznym do rozumienia.

          Bardziej przydatnym do zbierania w dupe.

          No to zbierasz dzieki idolowi i dalej nie rozumiesz.
          Bo nic nie uzasadniasz a ja w paru watkach opisalem
          historie 12 lat dokonan aferzystow.

          Tak niby madzrze a wcale nieoryginalnie, trawersujesz powiedzonka kim
          to nie sa wszyscy w Polsce.
          Czemu nie napiszesz np. o Izraelu ? Hę?
        • Gość: doku delikatnie mówiac: gówno prawda IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 14:06
          Gość portalu: gomez napisał(a):

          > reformy pana LB oceniam tylko i wylacznie po zawartosci portfela swojego i
          > swoich znajomych.coraz ciensze portfele swiadcza ze reformy tego pana sa
          > delikatnie mowiac do dupy.

          Wszyscy jeszcze pamiętamy jak pogrubiały nasze portfele z roku 1990 do 1995 - to
          właśnie zasługa Balcerowicza. Ostatnie kilka lat ubożenia to konsekwencje
          lewicowej polityki czerwonych i czarnych - ciemniaki nie pozwoliły Balcerowiczowi
          naprawić tego co po nim napsuli. Bezjajeczny Buzek i związkowy zakładnik
          Krzaklewski pozbyli się Balcerowicza z MF, zanim zdążył po raz drugi doprowadzić
          kraj do rozkwitu i znów napełnić nasze portfele.
        • Gość: ALK O zawartości portfela IP: *.chello.pl 03.02.02, 11:43
          Gość portalu: gomez napisał(a):

          > reformy pana LB oceniam tylko i wylacznie po zawartosci portfela swojego i
          > swoich znajomych.coraz ciensze portfele swiadcza ze reformy tego pana sa
          > delikatnie mowiac do dupy.

          O ile sobie przypominam, przed 89, czyli przed Balcerowiczem, portfele były
          bardzo, bardzo grube, ale jakoś to chyba nikogo nie cieszyło.

    • Gość: Piort Szlomo sobie robi jaja! IP: 192.168.1.* 31.01.02, 13:58
      A Wy się nie połapaliście? Przecież każdy, kto gospodaruje nawet domowym
      budżetem wie, że prawdy głoszone przez Balcerowicza są oczywiste. Dajecie się
      podpuszczać Szlomo, który jest elokwentny i ćwiczy na Was demagogiczne
      argumenty. Nie wierzę, aby jakikolwiek urzędnik państwowy, nawet wykształcony,
      mógł poważnie głosić hasła, które Szlomo zawarł w swojej pierwszej wypowiedzi.
      Czy Bach, Bethowen i Chopin tworzyli pod opieką jakiegokolwiek ministerstwa
      kultury? Czy cała rewolucja przemysłowa nie dokonała się zanim powstało
      ministerstwo przemysłu? Czy najwięksi w historii wynalazcy i badacze korzystali
      z opieki KBN? Szlomo robi sobie jaja!
      • Gość: doku Też to napisałem w jednej z moich replik, ale... IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 14:12
        ... niestety Marek Beylin nie robi sobie jaj, więc dlatego trzeba było dać w
        miarę poważny odpór debilnym insynuacjom.
      • Gość: luka Re: Szlomo sobie robi jaja! IP: 217.67.196.* 31.01.02, 14:16
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > A Wy się nie połapaliście? Przecież każdy, kto gospodaruje nawet domowym
        > budżetem wie, że prawdy głoszone przez Balcerowicza są oczywiste. Dajecie się
        > podpuszczać Szlomo, który jest elokwentny i ćwiczy na Was demagogiczne
        > argumenty. Nie wierzę, aby jakikolwiek urzędnik państwowy, nawet wykształcony,
        > mógł poważnie głosić hasła, które Szlomo zawarł w swojej pierwszej wypowiedzi.
        > Czy Bach, Bethowen i Chopin tworzyli pod opieką jakiegokolwiek ministerstwa
        > kultury? Czy cała rewolucja przemysłowa nie dokonała się zanim powstało
        > ministerstwo przemysłu? Czy najwięksi w historii wynalazcy i badacze korzystali
        > z opieki KBN? Szlomo robi sobie jaja!

        Niech sobie wysiaduje te jaja w domu, a nie w urzędzie publicznym w godzinach
        pracy.
      • Gość: Szlomo Re: Szlomo sobie robi jaja! IP: *.kbn.gov.pl 31.01.02, 14:27
        czekałem, kto pierwszy mnie przejrzy, Piort jest bardzo przenikliwy.
        • Gość: Galba Tchórzymy ? IP: 213.17.161.* 31.01.02, 14:36
          Wycofujesz się rakiem za swoich szambowych wymiocin, komitetowa łachudro?

          Galba

          PS. Wciąż czekam na odpowiedź na post pt. "Biurokratyczna kreaturo..."

      • Gość: Szlomo doku uciekł, więc... IP: *.kbn.gov.pl 01.02.02, 10:35
        Gość portalu: luka napisał(a):
        > To jest odpowiedź na zapytanie o gramatykę, Mefistofelesie?

        A czemu nie? Język odzwierciedla rzeczywstość.

        > Jesteś Niemcem? A informacja o wkroczeniu do Jedwabnego W 1941 r. Włochów to
        > prawdziwa rewelacja! Widać, że faktycznie poważne badania naukowe u siebie
        > przeprowadzacie, towarzyszu.

        Napisałem o faszystach, a nie Włochach, nie udawaj głupszego, niż jesteś.

        "Poza Niemcami i Włochami faszyzm jako zorganizowana formacja pojawił się w
        1933 w Hiszpanii (Falanga), gdzie po zwycięstwie rebeliantów wojskowych pod
        dowództwem generała F. Franco, także doszedł do władzy. Partie i ruchy
        faszyzujące pojawiły się w tym czasie także i w innych krajach Europy: w
        Rumunii (Żelazna Gwardia), na Węgrzech (Złamane Strzały), we Francji (Croix de
        Feu), Belgii (reksiści), Wielkiej Brytanii (Czarne Koszule), Polsce (Obóz
        Narodowo-Radykalny), Chorwacji (ustasze). Grupy katolicko-totalitarne określa
        się jako klerykofaszyzm (np. Front Ojczyźniany w Austrii, 1934-1938), pokrewne
        mu cechy wykazywał reżim A. Salazara w Portugalii od 1932. Ruchy faszystowskie
        były stosunkowo silne także w Ameryce Łacińskiej."

        Internetowa encyklopedia "Wiem".

        W Jedwabnem Żydów spalili Polacy, a Niemcy im pomagali. A może było odwrotnie.
        Faktem jest, że Polacy byli w to zamieszani.

        > Na udowodnienie błędu gramatycznego przytaczasz pseudofakty historyczne?
        Jestem
        > pod wrażeniem metod KBN - utwierdzają one mnie w przekonaniu, żeście
        darmozjady.

        To teraz zgłoś pretensje do powyższej encyklopedii, a także do historyka
        Grossa.

        > Przekleństw również? Przyznaj się, który poprawczak ukończyłeś?

        Przekleństw nauczyłem się od ciebie i twojego koleżki.

        > Indonezja prowadziła własną politykę wewnętrzną i zagraniczną, nie musiała
        > obawiać się sojuszniczego najazdu a la Węgry 1956, nie pozostawała w
        zależności
        > politycznej, wojskowej i ekonomicznej z USA. Wystarczy tych oczywistości,
        > poszukiwaczu kamienia filozoficznego?

        To piramidalna bzdura. Tak jak Ford mógł sprzedawać samochody w dowolnym
        kolorze, o ile był to kolor czarny, tak Indonezja mogła prowadzić dowolną
        politykę, byle by ona była proamerykańska. Od 1945 do 1965 roku rządził
        Indonezją niejaki Sukarno, lider tzw. ruchu niezaangażowanch (w popieranie USA
        albo ZSRR). Niestety, nie podobał się Wielkiemu Bratu w Waszyngtonie, który
        potrzebował sojusznika. CIA zorganizowała udawany przewrót wymierzony w szefa
        armii Suharto. Kiedy "przewrót" został zdławiony, wykorzystano go do obalenia
        Sukarno. Zaczęły się wieloletnie, krwawe rządy pupilka USA. Oblicza się, że
        tylko w ciągu pierwszych kilku tygodni zamordowano od pół miliona do miliona
        Indonezyjczyków. Czyli Indonezja była "wolna", ale tylko wtedy, kiedy była
        posłuszna.

        > A ty byłeś świadkiem wszystkich wydarzeń, które uważasz za fakty? Na
        przykład -
        > gawędziłeś przy wódce z Karolem Marksem?

        Żałuję, że nie mogłem. A informacje zdobywam z oficjalnej prasy i z bardziej
        niezależnych źródeł.

        > Chomsky to znany krętacz, który łże publicznie od czasów wojny wietnamskiej.
        > A "rzucanie się" na tematy nie wyczerpuje horyzontu zainteresowań jankesko-
        > żydowskich pismaków, vide afera Watergate.

        Watergate ujrzała światło dzienne, bo jeden segment elity zrobił kuku innemu
        segmentowi elity. Robienie kuku maluczkim nie zajmuje "niezależnch" gazet.
        Chomsky to zdaniem New York Timesa "bodaj najważniejszy żyjący
        intelektualista". Mógł się raz pomylić, ale tylko dla nieudaczników przekreśla
        to jego publicystykę.

        > Czyli większymi wrogami dla SAVAKu był rodzimy antyamerykański ruch oporu
        przed
        > wyimaginowaną dominacją, a nie religijni fanatycy, którzy w końcu zrobili
        > szachowi mat?

        Religijny fanatyzm często jest owocem dominacji. Fanatyczne ugrupowanie
        Czerwonych Kmerów było partyjką marginalną, dopóki amerykańskie naloty na
        Kambodżę nie rzuciły w ich szeregi wielu ludzi.

        > Przeczytaj (łaskawie daję ci na to 4,5 min.) i wracaj do roboty.

        Galba przyznał niechcący, że sam pisze w tym forum w godzinach pracy. Jemu też
        dasz 4,5 minuty? Czy podwójna miara zwycięży?
        • Gość: Galba Odpowiadaj marksistowski śmieciu! IP: 213.17.161.* 01.02.02, 10:39
          Gość portalu: Szambo napisał(a):

          > (...) a także do historyka Grossa.

          Pan Gross jest profesorem socjologii - nie historii.

          > Galba przyznał niechcący, że sam pisze w tym forum w godzinach pracy.

          Gdzie?

          Galba

        • Gość: luka Re: doku uciekł, więc... IP: 217.67.196.* 01.02.02, 11:05
          Gość portalu: Szlomo napisał(a):

          > A czemu nie? Język odzwierciedla rzeczywstość.

          Jaką rzeczywistość? Zadano ci proste pytanie o gramatykę, a nie o sytuację
          geopolityczną w zeszłym wieku. Nie umiesz się przyznać do błędu, faksymilny
          sutenerze?

          > Napisałem o faszystach, a nie Włochach, nie udawaj głupszego, niż jesteś.
          >
          > "Poza Niemcami i Włochami faszyzm jako zorganizowana formacja pojawił się w
          > 1933 w Hiszpanii (Falanga), gdzie po zwycięstwie rebeliantów wojskowych pod
          > dowództwem generała F. Franco, także doszedł do władzy. Partie i ruchy
          > faszyzujące pojawiły się w tym czasie także i w innych krajach Europy: w
          > Rumunii (Żelazna Gwardia), na Węgrzech (Złamane Strzały), we Francji (Croix de
          > Feu), Belgii (reksiści), Wielkiej Brytanii (Czarne Koszule), Polsce (Obóz
          > Narodowo-Radykalny), Chorwacji (ustasze). Grupy katolicko-totalitarne określa
          > się jako klerykofaszyzm (np. Front Ojczyźniany w Austrii, 1934-1938), pokrewne
          > mu cechy wykazywał reżim A. Salazara w Portugalii od 1932. Ruchy faszystowskie
          > były stosunkowo silne także w Ameryce Łacińskiej."
          >
          > Internetowa encyklopedia "Wiem".

          Te, naukowiec, nie rozśmieszaj mnie z kolei ty, cytując durną encyklopedię.
          Przeczytaj sobie bełkot podany w "Informacjach ogólnych" tego hasła. Zajrzyj
          także do encyklopedii Wirtualnej Polski, gdzie podano bibliografię wykorzystaną
          przy pisaniu tego hasła: pięć książek wydanych w latach 1973-1988, w tym
          arcydzieło pod redakcją towarzysza Borejszy, który jest równie wiarygodny jak
          Karol Marks.

          Termin "faszyzm" został rozciągnięty na ruchy autorytarne znacznie później,
          głównie w charakterze epitetu, mającego zamaskować lewicowość klasycznego
          faszyzmu Mussoliniego i narodowego socjalizmu towarzysza Hitlera.

          > W Jedwabnem Żydów spalili Polacy, a Niemcy im pomagali. A może było odwrotnie.
          > Faktem jest, że Polacy byli w to zamieszani.

          Na mojej ulicy zdarzył się wypadek samochodowy. Może to Kowalska potrąciła
          prawidłowo idącego po pasach Malinowskiego, a może to Malinowski wtargnął na
          jezdnię wprost pod koła auta Kowalskiej. Faktem jest, że jestem w to zamieszany,
          po kraksa miała miejsce obok domu, w którym mieszkam.

          > To teraz zgłoś pretensje do powyższej encyklopedii, a także do historyka
          > Grossa.

          Zgłaszam. A GroSS nie jest historykiem, tylko kiepskim socjologiem.

          > Przekleństw nauczyłem się od ciebie i twojego koleżki.

          Jaki pojętny...! Ale niestety łżesz, choć już miałem ochotę poczuć się dumny -
          sam zacząłeś od pyskowania...

          > To piramidalna bzdura. Tak jak Ford mógł sprzedawać samochody w dowolnym
          > kolorze, o ile był to kolor czarny, tak Indonezja mogła prowadzić dowolną
          > politykę, byle by ona była proamerykańska.

          Rozumiem. Jakby przestała, to stałaby się celem amerykańskiej inwazji.

          > Od 1945 do 1965 roku rządził
          > Indonezją niejaki Sukarno, lider tzw. ruchu niezaangażowanch (w popieranie USA
          > albo ZSRR). Niestety, nie podobał się Wielkiemu Bratu w Waszyngtonie, który
          > potrzebował sojusznika. CIA zorganizowała udawany przewrót wymierzony w szefa
          > armii Suharto. Kiedy "przewrót" został zdławiony, wykorzystano go do obalenia
          > Sukarno. Zaczęły się wieloletnie, krwawe rządy pupilka USA. Oblicza się, że
          > tylko w ciągu pierwszych kilku tygodni zamordowano od pół miliona do miliona
          > Indonezyjczyków. Czyli Indonezja była "wolna", ale tylko wtedy, kiedy była
          > posłuszna.

          CIA jako motor przewrotów na świecie. Za wszystkie pucze w Afryce również jest
          odpowiedzialna? Albo w Chile?

          > Żałuję, że nie mogłem. A informacje zdobywam z oficjalnej prasy i z bardziej
          > niezależnych źródeł.

          Zdobywasz "informacje" z prasy... Bardzo to naukowe. A te niezależne źródła to co
          to takiego?
          A poza tym - nie czepiaj się więc doku. On też zdobywa informacje w podobny
          sposób, więc wytykanie, że przy czymś nie był, jest równie zasadne, jak spytanie
          się ciebie - byłeś w Indonezji albo w Langley, że się tak mądrzysz o tym kraju?

          > Watergate ujrzała światło dzienne, bo jeden segment elity zrobił kuku innemu
          > segmentowi elity. Robienie kuku maluczkim nie zajmuje "niezależnch" gazet.

          Ciekawe. To prasa nie jest zainteresowana łatwo sprzedawalnymi sensacjami?

          > Chomsky to zdaniem New York Timesa "bodaj najważniejszy żyjący
          > intelektualista". Mógł się raz pomylić, ale tylko dla nieudaczników przekreśla
          > to jego publicystykę.

          Ha, ha, dobre!!! Szmatławce decydują o tym, kto jest, a kto nie autorytetem! Mój
          podziw dla ciebie, segregatorowo krynico mądrości, pogłębia się! Nie ma to jak
          naukowe podejście...
          Chomsky się nie "pomylił", ale bezczelnie i rozmyślnie łgał o wojnie
          wietnamskiej. Podobnie jak paru jego kamratów, również uznawanych przez postępowe
          brukowce za wybitnych. Nasza Wybiórcza również wykreowała parę
          takich "autorytetów".

          > Religijny fanatyzm często jest owocem dominacji. Fanatyczne ugrupowanie
          > Czerwonych Kmerów było partyjką marginalną, dopóki amerykańskie naloty na
          > Kambodżę nie rzuciły w ich szeregi wielu ludzi.

          Jakie naloty? Na kogo?

          > Galba przyznał niechcący, że sam pisze w tym forum w godzinach pracy. Jemu też
          > dasz 4,5 minuty? Czy podwójna miara zwycięży?

          Galba nie pracuje w urzędzie publicznym. Zatem nie obchodzi mnie, co robi w
          pracy - nawet jeśli się wałkoni z nogami na biurku cały dzień. Jemu nie płacę,
          tylko tobie, złodziejski bastardzie Marksa, Engelsa i Lenina.
          • Gość: Piort język! IP: 192.168.1.* 01.02.02, 12:32
            Panowie i Panie! Można się z kimś nie zgadzać i polemizować używając argumentów
            a nie na wyzwisk! Mocniejsze, bardziej obraźliwe okreslenie interlokutora wcale
            nie wzmacnia argumentu. Czyżbyście się zapatrzyli w czcigodnego posła Leppera?
            Naprawdę dyskusji na takim poziomie merytorycznym nie przystoją takie epitety,
            tem bardziej że Szlomo się po prostu bawi doprowadzając was do wściekłości i
            obserwując Wasze reakcje. Trzeba przyznać że zręcznie to robi.
          • Gość: Szlomo Re: doku uciekł, więc... IP: *.kbn.gov.pl 01.02.02, 12:34
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Jaką rzeczywistość? Zadano ci proste pytanie o gramatykę, a nie o sytuację
            > geopolityczną w zeszłym wieku. Nie umiesz się przyznać do błędu, faksymilny
            > sutenerze?

            Do jakiego błędu? Przecież "kawa czy herbata?" nie była złym przykładem.

            > Te, naukowiec, nie rozśmieszaj mnie z kolei ty, cytując durną encyklopedię.
            > Przeczytaj sobie bełkot podany w "Informacjach ogólnych" tego hasła. Zajrzyj
            > także do encyklopedii Wirtualnej Polski, gdzie podano bibliografię wykorzystaną
            > przy pisaniu tego hasła: pięć książek wydanych w latach 1973-1988, w tym
            > arcydzieło pod redakcją towarzysza Borejszy, który jest równie wiarygodny jak
            > Karol Marks.

            Bill Gates też jest niewiarygodnym kryptokomunistą?

            "The diversity of fascist movements means that each has its own individual
            intellectual and cultural foundation. Some early fascist movements were inspired
            in part by early 20th century social and political thought. In this period the
            French philosopher Georges Sorel built on earlier radical theories to argue that
            social change should be brought about through violent strikes and acts of
            sabotage organized by trade unions. Sorel's emphasis on violence seems to have
            influenced some proponents of fascism. The late 19th and early 20th century also
            saw an increasing intellectual preoccupation with racial differences. From this
            development came fascism's tendency toward ethnocentrism—the belief in the
            superiority of a particular race. The English-born German historian Houston
            Stewart Chamberlin, for example, proclaimed the superiority of the German race,
            arguing that Germans descended from genetically superior bloodlines. Some early
            fascists also interpreted Charles Darwin's theory of evolution to mean that some
            races of people were inherently superior. They argued that this meant that
            the “survival of the fittest” required the destruction of supposedly inferior
            peoples.

            But these philosophical influences were not the main inspiration for most fascist
            movements. Far more important was the example set by the fascist movements in
            Germany and Italy."
            Encarta Encyclopedia
            >
            > Termin "faszyzm" został rozciągnięty na ruchy autorytarne znacznie później,
            > głównie w charakterze epitetu, mającego zamaskować lewicowość klasycznego
            > faszyzmu Mussoliniego i narodowego socjalizmu towarzysza Hitlera.

            Aha,to lewicowość kazała Hitlerowi mordować i preśladować socjaldemokratów i
            socjalistów, lewicę w ogóle? I hołubić niemiecką arystokrację? I Mussoliniemu też
            lewicowość kazała robić podobne rzeczy?

            > Na mojej ulicy zdarzył się wypadek samochodowy. Może to Kowalska potrąciła
            > prawidłowo idącego po pasach Malinowskiego, a może to Malinowski wtargnął na
            > jezdnię wprost pod koła auta Kowalskiej. Faktem jest, że jestem w to zamieszany
            > , po kraksa miała miejsce obok domu, w którym mieszkam.

            Polacy byli po bezpieczniejszej stronie lufy. Zeznania świadków mówią o tym
            wyraźnie.

            > Zgłaszam. A GroSS nie jest historykiem, tylko kiepskim socjologiem.

            Historykiem jest każdy, kto profesjonalnie pisze o historii. Nie jest do tego
            potrzebny tytuł profesorski czy doktorski.

            > Jaki pojętny...! Ale niestety łżesz, choć już miałem ochotę poczuć się dumny -
            > sam zacząłeś od pyskowania...

            Czyli poniższe pytanie jest po prostu dobrotliwe:

            Szlomo, oddajesz po dobroci moje 50 PLN, czy chcesz w mordę?

            > Rozumiem. Jakby przestała, to stałaby się celem amerykańskiej inwazji.

            Tak. Dokładnie tak, jak Gwatemala w 1954 roku, ale o tym pewnie też nic nie wiesz.

            > CIA jako motor przewrotów na świecie. Za wszystkie pucze w Afryce również jest
            > odpowiedzialna? Albo w Chile?

            Zgadza się. Przeczytaj "The CIA: A Forgotten History" Williama Bluma, albo
            conajmniej kilka innych książek.

            > Zdobywasz "informacje" z prasy... Bardzo to naukowe. A te niezależne źródła to
            > co to takiego?

            Serwisy internetowe, np. www.zmag.org

            > A poza tym - nie czepiaj się więc doku. On też zdobywa informacje w podobny
            > sposób, więc wytykanie, że przy czymś nie był, jest równie zasadne, jak spytani
            > e się ciebie - byłeś w Indonezji albo w Langley, że się tak mądrzysz o tym
            kraju?

            Nie, ale dużo czytam. Z różnych źródeł.

            > Ciekawe. To prasa nie jest zainteresowana łatwo sprzedawalnymi sensacjami?

            Nie wtedy, kiedy w grę wchodzą ważne interesy poważnych ludzi. To też można
            przeczytać w książkach.

            > Ha, ha, dobre!!! Szmatławce decydują o tym, kto jest, a kto nie autorytetem! Mó
            > j
            > podziw dla ciebie, segregatorowo krynico mądrości, pogłębia się! Nie ma to jak
            > naukowe podejście...
            > Chomsky się nie "pomylił", ale bezczelnie i rozmyślnie łgał o wojnie
            > wietnamskiej. Podobnie jak paru jego kamratów, również uznawanych przez postępo
            > we brukowce za wybitnych. Nasza Wybiórcza również wykreowała parę
            > takich "autorytetów".
            >
            Wiem, ale oni Chomsky'emu do pięt nie dorastają

            > Jakie naloty? Na kogo?

            No widzisz, jak niewiele wiesz? A chcesz dyskutować. Między 1969 a 1975 rokiem w
            wyniku amerykańskich bombardowań zginęło jakieś 600 tysięcy ludzi. To
            był "odprysk" wojny w Wietnamie.

            > Galba nie pracuje w urzędzie publicznym. Zatem nie obchodzi mnie, co robi w
            > pracy - nawet jeśli się wałkoni z nogami na biurku cały dzień. Jemu nie płacę,
            > tylko tobie, złodziejski bastardzie Marksa, Engelsa i Lenina.

            Ja też sobie płacę, o czym już była mowa. Galba natomiast okrada swojego
            pracodawcę.

            • Gość: Galba Pięć prostych pytań panie Szambo IP: 213.17.161.* 01.02.02, 12:55
              1. Gdzie napisałem, że jestem w pracy?
              2. Skąd wiesz, że nie jestem swoim pracodawcą?
              3. Nie widzisz różnicy między tym co publiczne a tym co prywatne (pytanie
              retoryczne – marksiści tej granicy nie dostrzegają)?
              4. Czy masz pretensje do swojej matki, że w czasie ciąży tęgo popijała
              denaturat?
              5. Dlaczego sypiasz z własną siostrą?

              Nie uzyskawszy wyczerpujących odpowiedzi na powyższe pytania uznam pana (panie
              Szambo) za konfabulanta pozbawionego odwagi.

              z obrzydzeniem,
              Galba

              • Gość: Szlomo Re: Pięć prostych pytań panie Szambo IP: *.kbn.gov.pl 01.02.02, 13:02
                złamię zasadę, żeby ewentualnym postronnym wyjaśnić, że postanowiłem nie
                nobilitować osobnika o pseudo Galba swoją uwagą i wytłumaczyłem, dlaczego.
                spadaj, Galba.
                • Gość: Galba Komitetowy śmieć jesteś i tyle... IP: 213.17.161.* 01.02.02, 13:08
                  Swoją drogą ciekawe dlaczego twój kumpel Doku sprawia, że zaśmiewam się do łez, a
                  na widok twojego zarzyganego nicka robi mi się niedobrze jakbym roznegliżowanego
                  Kalisza zobaczył?

                  Galba

                  ---

                  Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                  > złamię zasadę, żeby ewentualnym postronnym wyjaśnić, że postanowiłem nie
                  > nobilitować osobnika o pseudo Galba swoją uwagą i wytłumaczyłem, dlaczego.
                  > spadaj, Galba.

            • Gość: luka Re: doku uciekł, więc... IP: 217.67.196.* 01.02.02, 13:34
              Gość portalu: Szlomo napisał(a):

              > Do jakiego błędu? Przecież "kawa czy herbata?" nie była złym przykładem.

              Jeśli to nie błąd, to wykaż to w oparciu o gramatykę.

              > Bill Gates też jest niewiarygodnym kryptokomunistą?
              > Encarta Encyclopedia

              Tak, a Encyklopedia Britannica upiera się, że w Oświęcimiu zginęło 3-4 mln ludzi.
              Ciekawej literatury naukowej używacie. Praca badawcza napisana w oparciu o
              wydawnictwa encyklopedyczne gwarantuje piątkę w podstawówce, ale, jak się
              okazuje, również wiarygodna jest w oczach poważnego kagiebe..., pardon,
              kabeenowca.

              > Aha,to lewicowość kazała Hitlerowi mordować i preśladować socjaldemokratów i
              > socjalistów, lewicę w ogóle? I hołubić niemiecką arystokrację? I Mussoliniemu t
              > eż lewicowość kazała robić podobne rzeczy?

              Towarzysz Stalin uskuteczniał czystki wśród braci bolszewickiej - to też
              prawicowiec? A Mołojec to pewnie agent nieistniejącej jeszcze wtedy CIA?
              Kłótnie w wielkiej rodzinie Lewicy to normalność - Wietnam i Chiny toczyły wszak
              regularną wojnę.

              > Polacy byli po bezpieczniejszej stronie lufy. Zeznania świadków mówią o tym
              > wyraźnie.

              Snajper się rozmnożył. Czy ktoś tutaj dysponuje jakimś aerozolem do zwalczania
              filosemickich gnid?

              > Historykiem jest każdy, kto profesjonalnie pisze o historii. Nie jest do tego
              > potrzebny tytuł profesorski czy doktorski.

              Profesjonalnie - czyli na podstawie encyklopedii?
              A profesjonalizm polega na przestrzeganiu zasad warsztatu historyka, o czym GroSS
              nie ma pojęcia.

              > Szlomo, oddajesz po dobroci moje 50 PLN, czy chcesz w mordę?

              Jest. Złodziejom specjalne względy się nie należą.

              > Tak. Dokładnie tak, jak Gwatemala w 1954 roku, ale o tym pewnie też nic nie wie
              > sz.

              USA pomogły obalić prokomunistyczny reżim, który wspierał osobiście obecny na
              miejscu sam Che Guevara. Bardzo słusznie, zresztą.

              > Zgadza się. Przeczytaj "The CIA: A Forgotten History" Williama Bluma, albo
              > conajmniej kilka innych książek.

              Tak, tak, walają się w supermarketach na półkach z wyprzedażą. statnio nawet
              przeglądałem jedną, z równie sensacyjnym tytułem ("Największe pomyłki w historii"
              czy coś takiego) - autor w pocie czoła udowadniał, jak to towarzysz Stalin był
              nieprzygotowany w 1941 r. do wojny, jaką kiepską miał armię i zdezelowany
              sprzęt...

              > Serwisy internetowe, np. www.zmag.org

              Bardzo poważne źródła, w sam raz do wnikliwej pracy badawczej.

              > Nie, ale dużo czytam. Z różnych źródeł.

              Tak. Z internetu i Superexpresu. Wszyscy w KBN są tak dobrze wyedukowani?

              > Nie wtedy, kiedy w grę wchodzą ważne interesy poważnych ludzi. To też można
              > przeczytać w książkach.

              Tak, tak. Na przykład Clintona czy innych lewaków. Ich się pieczołowicie chroni.
              Niestety zawsze się jacyś reakcjoniści znajdą, co szlachetne brudy wywleką na
              światło dzienne.

              > No widzisz, jak niewiele wiesz? A chcesz dyskutować. Między 1969 a 1975 rokiem
              > w
              > wyniku amerykańskich bombardowań zginęło jakieś 600 tysięcy ludzi. To
              > był "odprysk" wojny w Wietnamie.

              A nie pomyliło ci się przypadkiem coś z Laosem?

              > Ja też sobie płacę, o czym już była mowa. Galba natomiast okrada swojego
              > pracodawcę.

              To problem pracodawcy Galby. Ale i Galba i ja i pracodawca Galby bulą na ciebie,
              kradzieju, więc okaż szacunek swoim dobrodziejom, świntuchu.

              Kiedy oddasz moje 400 PLN?
              • Gość: Szlomo Re: doku uciekł, więc... IP: *.kbn.gov.pl 11.02.02, 17:15
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > Jeśli to nie błąd, to wykaż to w oparciu o gramatykę.

                Raczej semantykę. Nie mam słownika pod ręką. Jak będę miał, to wykażę.

                > Tak, a Encyklopedia Britannica upiera się, że w Oświęcimiu zginęło 3-4 mln ludz
                > i.

                A ty przy jakiej liczbie się upierasz? 6 milionów? To tylko jedna z wersji.

                > Ciekawej literatury naukowej używacie. Praca badawcza napisana w oparciu o
                > wydawnictwa encyklopedyczne gwarantuje piątkę w podstawówce, ale, jak się
                > okazuje, również wiarygodna jest w oczach poważnego kagiebe..., pardon,
                > kabeenowca.

                Nic nie rozumiesz. Specjalnie odwołałem się do źródła popularnego, żeby każdy
                mógł sprawdzić. Jakbym zacytował prace specjalistyczne, to niewielu mogłoby się
                zorientować, że się mylisz.

                > Towarzysz Stalin uskuteczniał czystki wśród braci bolszewickiej - to też
                > prawicowiec? A Mołojec to pewnie agent nieistniejącej jeszcze wtedy CIA?
                > Kłótnie w wielkiej rodzinie Lewicy to normalność - Wietnam i Chiny toczyły
                wszak regularną wojnę.

                Lewicowości nie wyznacza etykietka, tylko polityka, postępowanie, stosunek do
                innych ludzi. U korzeni lewicowości jest szacunek dla innych, dla demokracji, dla
                praw człowieka. Poczytaj klasyków socjalizmu, czy anarchizmu. Z definicji więc
                Stalin ne był lewicowcem, tak jak nie był nim Hitler. Obaj żywili pogardę dla
                zwykłych ludzi, mordowali na wielką skalę, nienawidzili demokracji (jak Korwin-
                Mikke dzisiaj), robili z siebie półbogów. Na prawicy nie ma np. szacunku dla
                innych, więc spadają tu na mnie najgorsze obelgi.

                > Snajper się rozmnożył. Czy ktoś tutaj dysponuje jakimś aerozolem do zwalczania
                > filosemickich gnid?
                >
                Czy obrażanie przeciwnika jest twoim sposobem na prowadzenia dyskusji? Jeśli tak,
                to nie będę jej prowadził.

                > Profesjonalnie - czyli na podstawie encyklopedii?
                > A profesjonalizm polega na przestrzeganiu zasad warsztatu historyka, o czym Gro
                > SS nie ma pojęcia.

                Gross, o ile wiem, nie posiadł swojej wiedzy z lektury encyklopedii. O jego
                warsztacie możemy porozmawiać, kiedy przedstawisz konkretne zarzuty.

                > Jest. Złodziejom specjalne względy się nie należą.

                Wyjedź z Polski i osiedl się na Kajmanach, albo w Belize. Tam podatki są śladowe.
                Zostając w Polsce godzisz się na płacenie podatków - z których zresztą
                korzystasz, na przykład nie bojąc się wyjść na ulicę, bo patroluje ją policja.

                > USA pomogły obalić prokomunistyczny reżim, który wspierał osobiście obecny na
                > miejscu sam Che Guevara. Bardzo słusznie, zresztą.

                "Prokomunistyczny reżim" Jacobo Arbenza to według dzisiejszych standardów
                socjaldemokraci. Waszyngton nie mógł pozwolć, żeby nagle Gwatemala się wyłamała
                i przestała być wasalem gospodarczym i politycznym. W Europie mogą sobie rządzić
                socjaldemokraci, ale Latynosi powinni znać miejsce w szeregu.

                "Od rozpadu federacji w 1839 Gwatemala zaistniała jako w pełni samodzielne,
                odrębne państwo. Niepodległa Gwatemala była krajem rządzonym w sposób
                dyktatorski, władze zmieniały się często w drodze przewrotów i puczów wojskowych.
                Gospodarka zdominowana była przez zagraniczne, głównie amerykańskie koncerny.
                Pewne oznaki liberalizacji stosunków politycznych i społecznych pojawiły się w
                Gwatemali po II wojnie światowej.

                W 1945 nowa konstytucja wprowadziła reformy polityczne, przeprowadzono reformę
                rolną wywłaszczając część ziem należących do potężnego amerykańskiego koncernu
                United Fruit Company. Fakt ten stał się jedną z przyczyn kolejnego puczu
                wojskowego, którego inicjatorem była tym razem amerykańska Centralna Agencja
                Wywiadowcza (CIA). Przez kolejne lata panował w Gwatemali ogromny chaos
                polityczny, nastąpiły czasy przewrotów i kontrprzewrotów różnych grup wojskowych."
                Internetowa encyklopedia "WIEM"

                Ty jesteś zwolennikiem dyktatu kapitału, choćby ucieleśnionego w koncernie United
                Fruit Company, nie widząc nieczego złego w braku demokracji i dominacji
                mikroskopjnej elity nad resztą społeczeństwa. To prawicowość nieumalowana.

                > Tak, tak, walają się w supermarketach na półkach z wyprzedażą. statnio nawet
                > przeglądałem jedną, z równie sensacyjnym tytułem ("Największe pomyłki w histori
                > i" czy coś takiego) - autor w pocie czoła udowadniał, jak to towarzysz Stalin
                był nieprzygotowany w 1941 r. do wojny, jaką kiepską miał armię i zdezelowany
                > sprzęt...

                Simon and Schuster raczej nie wydaje badziewia sprzedawanego w supermarketach. W
                tej oficynie też ukazały się książki o kryminalnej historii CIA.

                > Bardzo poważne źródła, w sam raz do wnikliwej pracy badawczej.

                Czyli lepszymi źródłami są "poważne" gazety sprzedające się kapitałowi (reklamy)
                i dbające o to, by nie drażnić chlebodawców?

                > Tak. Z internetu i Superexpresu. Wszyscy w KBN są tak dobrze wyedukowani?

                Czy możesz podać jakiekolwiek źródło nie ośmieszjające standardów naukowych, w
                którym znalazłoby się potwierdzenie choć jednej z twoich brednii?

                > Tak, tak. Na przykład Clintona czy innych lewaków. Ich się pieczołowicie
                chroni. Niestety zawsze się jacyś reakcjoniści znajdą, co szlachetne brudy
                wywleką na światło dzienne.

                Clinton, o którym można przeczytać, że przesunął Demokratów na prawo, do
                centrum, "lewakiem"? To za co dostawał gruby szmal na kampanie wyborcze od (też
                pewnie "lewackich") koncernów amerykańskich? O jakich "brudach" piszesz?

                > A nie pomyliło ci się przypadkiem coś z Laosem?

                Nie, nie pomyliło się, mędrcu. Laos to zupełnie inna historia. Dwa miliony ton
                bomb zrzucili amerykańscy chłopcy na ten nieduży kraik. Ale cieszę się, że w
                końcu zaczynasz już coś jarzyć.

                > To problem pracodawcy Galby. Ale i Galba i ja i pracodawca Galby bulą na ciebie
                > , kradzieju, więc okaż szacunek swoim dobrodziejom, świntuchu.

                Ja też na siebie bulę i jestem swoim dobrodziejem, nie zmuszaj mnie do
                wybiórczości.

                > Kiedy oddasz moje 400 PLN?

                A ty kiedy oddasz moje 800 złotych?


                • xiazeluka Re: dyletant Szambo cz. I 12.02.02, 10:09
                  Gość portalu: Szlomo napisał(a):

                  > Raczej semantykę. Nie mam słownika pod ręką. Jak będę miał, to wykażę.

                  Wszystko jedno.
                  W KBN nie ma słowników? Pieprzone darmozjady.

                  > A ty przy jakiej liczbie się upierasz? 6 milionów? To tylko jedna z wersji.

                  Według ustaleń dyrektora muzeum w KL Auschwitz, Franciszka Pipera, liczba ofiar
                  wynosi 1,4 mln. I jest to liczba raczej maksymalna. "Wersja" o 6, 4 i 3 mln
                  została już dawno obalona, ale redaktorzy EB o tym najwyraźniej nie słyszeli.

                  > Nic nie rozumiesz. Specjalnie odwołałem się do źródła popularnego, żeby każdy
                  > mógł sprawdzić. Jakbym zacytował prace specjalistyczne, to niewielu mogłoby się
                  > zorientować, że się mylisz.

                  Zacytuj.

                  > Lewicowości nie wyznacza etykietka, tylko polityka, postępowanie, stosunek do
                  > innych ludzi. U korzeni lewicowości jest szacunek dla innych, dla demokracji, d
                  > la praw człowieka.

                  Nie szacunek dla innych, ale pogarda, ponieważ lewicowcy zakładają, że dorośli
                  ludzie to duże dzieci, o które państwo powinno się troszczyć i dlatego przemocą
                  zakłada im pasy bezpieczeństwa w samochodach lub również przemocą ubezpiecza;
                  prawa człowieka są dla lewicowców wyjątkowo wybiórcze - mordowanie nienarodzonych
                  dzieci tak, morderców nie. I tak dalej - uszczęśliwianie na siłę.

                  > Poczytaj klasyków socjalizmu, czy anarchizmu. Z definicji więc
                  > Stalin ne był lewicowcem, tak jak nie był nim Hitler. Obaj żywili pogardę dla
                  > zwykłych ludzi, mordowali na wielką skalę, nienawidzili demokracji (jak Korwin-
                  > Mikke dzisiaj), robili z siebie półbogów. Na prawicy nie ma np. szacunku dla
                  > innych, więc spadają tu na mnie najgorsze obelgi.

                  Czytałem klasyków socjalizmu: Marksa, Lenina, Stalina, Mussoliniego i Hitlera.
                  Wszyscy ci towarzysze żywili pogardę do kapitalizmu, wolnego rynku,
                  indywidualizmu i demokracji. Propagowali lub wprowadzali socjalizm, totalizm,
                  ubezpieczenia społeczne, mordowali na wielką skalę jak na rewolucjonistów
                  przystało.
                  Prawica żywi prawdziwy szacunek dla bliźnich, wyrażający się uwielbieniem
                  indywidualizmu i wolnego rynku, zgodnie z zasadą "każdy kowalem własnego losu"
                  i "chcącemu nie dzieje się krzywda". Lewacy - dokładnie na odwrót.
                  Szacunek dla innych wyraża się tym, iż nie narzuca mu się własnych genialnych
                  rozwiązań, ale pozwala żyć po swojemu - w granicach prawa, jednakowego dla
                  wszystkich. Lewica przeciwnie - gardzi ludźmi, ponieważ uważa, iż znalazła klucz
                  do powszechnej szczęśliwości (a inni nie, więc debile).

                  > Czy obrażanie przeciwnika jest twoim sposobem na prowadzenia dyskusji? Jeśli ta
                  > k, to nie będę jej prowadził.

                  Jednym z wielu, złodzieju. Prawda w oczy kole?

                  > Gross, o ile wiem, nie posiadł swojej wiedzy z lektury encyklopedii. O jego
                  > warsztacie możemy porozmawiać, kiedy przedstawisz konkretne zarzuty.

                  Naruszenie podstawowych zasad warsztatuty historyka: brak obiektywizmu,
                  krytycznego podejścia do źródeł, wybiórczość oraz fałszowanie tekstów żródłowych,
                  niestaranność, afirmacyjny stosunek to relacji kilku świadków żydowskich, uboga
                  baza źródłowa, pochopne wnioski... Mało?

                  > Wyjedź z Polski i osiedl się na Kajmanach, albo w Belize. Tam podatki są śladow
                  > e.
                  > Zostając w Polsce godzisz się na płacenie podatków - z których zresztą
                  > korzystasz, na przykład nie bojąc się wyjść na ulicę, bo patroluje ją policja.

                  Na policję chętnie płacę - a nawet gotów jestem płacić jeszcze więcej, na
                  przykład kosztem twojej pensji, złodzieju - zamiast Szambiarza z KBN życzę sobie,
                  by moja kasa szła na wojsko i policję.

                  > "Prokomunistyczny reżim" Jacobo Arbenza to według dzisiejszych standardów
                  > socjaldemokraci. Waszyngton nie mógł pozwolć, żeby nagle Gwatemala się wyłamała
                  > i przestała być wasalem gospodarczym i politycznym. W Europie mogą sobie rządzi
                  > ć socjaldemokraci, ale Latynosi powinni znać miejsce w szeregu.

                  Che Gevara jako socjaldemokrata - bardzo zabawne.
                  A zapobieganie komunistycznej agresji to obowiązek wolnego świata.

                  "W 1945 roku na fali społecznej rewolucji władzę w Gwatemali przejął lewicowy
                  rząd prezydenta Juana José Arévala, który rozpoczął reformy gospodarcze w duchu
                  socjalistycznym. W miarę upływu lat jego polityka coraz bardziej się
                  radykalizowała. W roku 1950, na krótko przed wyborami, w niewyjaśnionych
                  okolicznościach został zamordowany pewny kandydat na nowego prezydenta, znany ze
                  zdecydowanego antykomunizmu, popularny szef armii pułkownik Francisco Arańa. O
                  udział w zamachu powszechnie podejrzewano członków rządu.
                  Wybory - podczas których doszło do wielu matactw i manipulacji - wygrał więc
                  Jacobo Arbenz - popierany przez komunistów polityk skrajnej lewicy. Pod jego
                  rządami doszło do systematycznej komunizacji kraju.
                  Mnożyły się szykany wobec prywatnych przedsiębiorców. Robotnicy, potajemnie
                  zaopatrywani przez reżim w broń, organizowali strajki i stawiali swoim
                  pracodawcom absurdalnie żądania płacowe. Wszystko to miało służyć doprowadzeniu
                  prywatnych firm do upadku i w efekcie - upaństwowienia. W ramach radykalnej
                  reformy rolnej, zainicjowanej jeszcze za rządów Arévala, przeprowadzano
                  parcelację większych majątków ziemskich i plantacji, zresztą w większości
                  amerykańskich. Ich właściciele dostali wprawdzie odszkodowania, ale ich wysokość
                  stała się przedmiotem dowcipów. Akcja ta odbywała się pod hasłami walki
                  z "feudalizmem", choć całe połacie ziemi leżały w Gwatemali odłogiem, czekając
                  tylko na gospodarza.
                  Reformy pogłębiły jedynie chaos polityczny i spowodowały dalsze pogarszanie się
                  sytuacji gospodarczej kraju. W oficjalnej propagandzie wszystkiemu winni byli
                  jednak "wyzyskiwacze". Partia komunistyczna, korzystająca z fachowych rad licznie
                  przybywających do Gwatemali komunistów hiszpańskich, zdobywała coraz większe
                  wpływy - w 1953 roku kontrolowała już związki zawodowe i organizacje chłopskie,
                  miała przedstawicieli w Kongresie Narodowym oraz w rządzie.
                  Narastały represje polityczne. Gwatemala nawiązała bliskie stosunki polityczne z
                  ZSRS. Raz po raz do Moskwy jechały oficjalne delegacje; z kolei w przeciwnym
                  kierunku podróżowali sowieccy agenci i "doradcy". W marcu 1953 roku, po śmierci
                  Stalina, Kongres Narodowy tego kraju uczcił pamięć "ojca narodów" minutą ciszy.
                  Nietrudno zgadnąć, dlaczego Sowieci zainteresowali się Gwatemalą. Świetnie
                  nadawała się ona na przyczółek do ekspansji w Ameryce Środkowej. Ponadto, był to
                  jedyny oprócz Kostaryki kraj mający linię kolejową łączącą Atlantyk z Pacyfikiem,
                  co wobec możliwości zablokowania ruchu w Kanale Panamskim mogło mieć kapitalne
                  znaczenie strategiczne.
                  • xiazeluka Re: dyletant Szambo cz. I 12.02.02, 10:10
                    Rozwój sytuacji w Gwatemali budził zrozumiały niepokój w Waszyngtonie.
                    Prawdopodobnie jeszcze w 1953 roku prezydent Eisenhower wstępnie zaaprobował
                    opracowany przez CIA plan zbrojnej interwencji. Agencja miała przeprowadzić
                    wśród gwatemalskich uchodźców nabór do oddziałów partyzanckich, a następnie
                    przerzucić ich do obozów szkoleniowych w Hondurasie i Nikaragui.
                    Napięcie w całym regionie wzrosło, gdy w maju 1954 roku wybuchł wielki strajk
                    na plantacjach bananów w Hondurasie, inspirowany z sąsiedniej Gwatemali. Był to
                    najprawdopodobniej pierwszy etap planu zrewoltowania i opanowania tego kraju
                    przez komunistów. W tym samym miesiącu do Gwatemali przybył transport 2000 ton
                    uzbrojenia z Czechosłowacji. W odpowiedzi Stany Zjednoczone wysłały broń do
                    Hondurasu i Nikaragui. Prezydent Eisenhower dał również rozkaz rozpoczęcia
                    ostatecznych przygotowań do inwazji na Gwatemalę.
                    Ósmego czerwca 1954 roku Arbenz wprowadził stan wojenny "w celu zapobieżenia
                    spiskowi zawiązanemu przeciw jego osobie" - jak oficjalnie ogłoszono. Dziesięć
                    dni później oddziały rebeliantów przekroczyły granicę i rozpoczęły marsz na
                    stolicę Gwatemali. Arbenz oskarżył Honduras oraz Nikaraguę o "agresję z
                    poduszczenia obcych monopoli" i wystąpił do Rady Bezpieczeństwa ONZ z prośbą o
                    interwencję. Waszyngton uzyskał poparcie większości, a na wniosek delegatów
                    Brazylii i Argentyny konfliktem zajęła się Organizacja Państw Amerykańskich,
                    która powołała specjalną komisję w celu wyjaśnienia przyczyn wypadków w
                    Gwatemali i doprowadzenia do zakończenia kryzysu.
                    Tymczasem sytuacja Arbenza pogarszała się. Armia, mająca mu za złe prowadzenie
                    skrajnie lewicowej polityki i potajemne zbrojenie związkowców, odmówiła walki z
                    rebeliantami. W tych okolicznościach 27 czerwca, jeszcze zanim komisja OAS
                    zdążyła zakończyć swe dochodzenie, Arbenz uciekł z kraju i przekazał władzę
                    rządowi tymczasowemu.
                    W tych gorących dniach zasadniczą rolę odegrał amerykański ambasador w stolicy
                    Gwatemali John E. Peurifoy. To on doprowadził do zastąpienia szefa sztabu,
                    pułkownika Enrique Diaza, zdecydowanym antykomunistą, pułkownikiem Elfegiem H.
                    Monzónem, z którym uzgodnił wykluczenie komunistów z przyszłego rządu.
                    Następnie zaś uczestniczył w rozmowach Monzóna z Castillem Armasem w stolicy
                    Salwadoru, podczas których szef sztabu zaakceptował kandydaturę Armasa na
                    stanowisko głowy państwa.
                    Tym samym pierwsza próba zdobycia przez Sowietów przyczółka na półkuli
                    zachodniej została udaremniona, a Andrzej Bobkowski [naoczny świadek tych
                    wydarzeń, który mieszkał tam od 1948 roku] z ulgą pisał do Jerzego
                    Giedroycia: "Wynik tej rewolucji i uwolnienie się od zmory, [...] zrobiły mi
                    tak doskonale, że [...] czuję się jak inny człowiek".
                    Pod rządami Castilla Armasa kraj zaczął dźwigać się z gospodarczej ruiny.
                    Partia komunistyczna została zdelegalizowana, ale nie doszło do żadnych aktów
                    odwetu na członkach reżimu Arbenza. Po objęciu władzy przez pułkownika Armasa,
                    jak pisał Bobkowski: "Nie padł ani jeden strzał zemsty, nie było ani jednej
                    egzekucji, choć motywów nie brakło".

                    Roman Matela, Nowe Państwo 7/2001.

                    > Ty jesteś zwolennikiem dyktatu kapitału, choćby ucieleśnionego w koncernie
                    Unit
                    > ed
                    > Fruit Company, nie widząc nieczego złego w braku demokracji i dominacji
                    > mikroskopjnej elity nad resztą społeczeństwa. To prawicowość nieumalowana.

                    A ty jesteś idiotą, wierzącym bezkrytycznie kretyńskiej encyklopedii.

                    > W tej oficynie też ukazały się książki o kryminalnej historii CIA.

                    Każda agencja wywiadowcza ma swoje ciemne strony - to żadna rewelacja.

                    > Czyli lepszymi źródłami są "poważne" gazety sprzedające się kapitałowi
                    (reklamy
                    > ) i dbające o to, by nie drażnić chlebodawców?

                    A oprócz gazet istnieją jakieś źródła?

                    > Czy możesz podać jakiekolwiek źródło nie ośmieszjające standardów naukowych,
                    w
                    > którym znalazłoby się potwierdzenie choć jednej z twoich brednii?

                    Napisz, którą konkretnie "brednię" masz na myśli, bolszewicki cwaniaczku -
                    każesz mi tłumaczyć się z winy bez przedstawienia zarzutów.

                    > Clinton, o którym można przeczytać, że przesunął Demokratów na prawo, do
                    > centrum, "lewakiem"? To za co dostawał gruby szmal na kampanie wyborcze od
                    (też
                    > pewnie "lewackich") koncernów amerykańskich? O jakich "brudach" piszesz?

                    Lenin też przesunął Sowiety na prawo w okresie NEP-u - ale czy to zmienia ocenę
                    tego zbrodniarza?
                    A brudów tow. Clintona ci mało? Jak to było po kolei - kłamstwa w aferze z
                    Lewinsky, machinacje z gruntami, ułaskawienia swoich sponsorów... Nie napisali
                    o tym w gazetach, które przeglądasz? No tak, w "Gospodyni domowej" chyba o tym
                    nie wspominali...

                    > Nie, nie pomyliło się, mędrcu. Laos to zupełnie inna historia. Dwa miliony
                    ton
                    > bomb zrzucili amerykańscy chłopcy na ten nieduży kraik. Ale cieszę się, że w
                    > końcu zaczynasz już coś jarzyć.

                    "Od marca 1969 roku siły powietrzne Stanów Zjednoczonych rozpoczęły
                    bombardowania położonych na terytorium neutralnej Kambodży, magazynów
                    komunistów wietnamskich - tak zwanych sanktuariów. Setki ofiar cywilnych
                    toczącej się na terenie kraju wojny doprowadziło do ochłodzenia stosunków ze
                    Stanami Zjednoczonymi i w konsekwencji realizacji przez Sihanouka polityki
                    zbliżenia z Chińską Republiką Ludową, a częściowo także ze Związkiem
                    Radzieckim."
                    Adam W. Jelonek, praca doktorska pt. "Rewolucja Czerwonych Khmerów. 1975-1978.
                    Studium autarkicznego rozwoju".

                    Jak więc widać - bredzisz od rzeczy. USA nie bombardowały Kambodży, a jedynie
                    zareagowały na agresję Wietnamu na neutralny kraj. Były więc to działania
                    wtórne wobec działań Hanoi. A 600 tys. ofiar, o których pisałeś - to albo
                    świadectwo twojej głupoty, albo zakłamania.

                    > Ja też na siebie bulę i jestem swoim dobrodziejem, nie zmuszaj mnie do
                    > wybiórczości.

                    Ale nie bulisz na mnie, a ja na ciebie - tak.

                    > A ty kiedy oddasz moje 800 złotych?

                    Oddawaj, złodzieju, moją forsę - 500 PLN.
    • Gość: Michal Re: Tako rzecze Balcerowicz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.02, 10:18
      To ciekawe ze post szloma doczekal sie tylko dwoch czy trzech odpowiedzi na
      temat. Reszta zajela sie autorem i to w zadziwiajacy sposob. Mozna sie nie
      zgadzac ze Szlomo (ja tez mam watpliwosci) ale dlaczego od razu takie osobiste
      wycieczki? Nie reagowalem dopoki obelgi rzucano na szloma ale chamstwo jednego
      z "rozmowcow' bardzo mnie wkurzylo. Galba zaczepil matke Szloma a on nie
      zareagowal. Wiec ja reaguje. Galba to bylo podle. Zachowujesz sie jak oprych
      spod budki z piwem co dowodzi ze nawet w "elitach" z dostepem do internetu jest
      odlam obszczymurow ktorzy mysla ze wszystko wolno. To najtansza odwaga Galba.
      Rzygac mi sie chce jak widze takich chlystkow chowajacych sie za siecia i
      pokazujacych swoja prawdziwa twarz -grzeczny chlopiec w rodzinie i pracy a gbur
      w sytuacji gwarantujacej bezkarnosc. Jestes malym czlowieczkiem Galba nawet
      jesli masz o sobie lepsze zdanie. Szlomo nie odpisuje bo pewnie nie chce sie
      taplac w gownie i ma racje, odwazniaku za trzy grosze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka