Dodaj do ulubionych

Nieszczerość

IP: *.acn.pl 04.01.04, 18:51
To jest coś, czego najbardziej, najserdeczniej nie znoszę.

Nieszczerości posługującej się sztafażem otwartości, szczerości i skromnego obiektywizmu. Wykrętnych zdań rozpoczynających się od fraz "Szczerze mówiąc" czy "Nie będę ukrywać, że". Zdań przetykanych perswazyjnymi wstawkami typu "prawda", "nieprawdaż" czy "no właśnie". Zdań, w których niemal każdy rzeczownik czy czasownik zostaje opatrzony pseudo-obiektywizującymi wyrazami określającymi typu "pewien", "jakiś", "jakby", "jak gdyby".

(To chyba znaczy, że nie za bardzo znoszę język całego mnóstwa postaci współczesnego polskiego życia kulturalnego i politycznego. Niech to szlag: jakieś dwadzieścia lat temu tego rodzaju werbalny szajs należał do rzadkości!)

Obserwuj wątek
    • ada08 Re: Nieszczerość 04.01.04, 19:01
      To zjawisko , o którym piszesz to raczej nieporadność, niepewność
      niż nieszczerość.
      a.
      • Gość: CCCP Re: Nieszczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 19:15
        ada08 napisała:

        > To zjawisko , o którym piszesz to raczej nieporadność, niepewność
        > niż nieszczerość.
        > a.

        Nieporadność, niepewność - w wypowiedziach medialnych wyjadaczy? Twoja opinia to dla mnie dowód skuteczności sztafażu, rozsnuwanych na wszelkie sposoby pozorów - właśnie nieporadnej, niepewnej siebie w poszukiwaniu prawdy, i dlatego właśnie zasługującej na zaufanie osoby. Ta maniera umacnia się już chyba na poziomie szkoły średniej, są nią zarażeni nawet skądinąd inteligentni studenci.

        • ada08 Re: Nieszczerość 04.01.04, 19:45
          Upieram się: nieszczerość nie jest tu właściwym słowem.
          Jeden mówi ''to jest słuszne'', drugi mówi ''to jest jakby słuszne''.
          Być może obaj mówią nieszczerze tylko ten pierwszy kłamie bardziej
          umiejętnie, z dobrze udanym przekonaniem.
          a.
          • Gość: CCCP Re: Nieszczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 20:22
            ada08 napisała:

            > Upieram się: nieszczerość nie jest tu właściwym słowem.
            > Jeden mówi ''to jest słuszne'', drugi mówi ''to jest jakby słuszne''.
            > Być może obaj mówią nieszczerze tylko ten pierwszy kłamie bardziej
            > umiejętnie, z dobrze udanym przekonaniem.
            > a.

            Pierwszy sygnalizuje, że ma rację. Uzywając trybu orzekającego ustanawia rzeczywistość. Można mu zadać otwarte pytanie i albo potwierdzić albo obalić tę rację. Drugi także używa trybu orzekającego, ale dzięki wtrącanym w zdaniu słówkom typu "jakby" świadomie zamyka drogę do badania prawdziwości wypowiedzi. Inaczej mówiąc: tworzy coś pośredniego pomiędzy trybem orzekającym a przypuszczającym. Kiedy okażemy zamiar potraktowania wypowiedzi tak, jakby została utworzona w trybie orzekającym, odwoła się właśnie do tego słówka "jakby", dając do zrozumienia, że dzieje mu się krzywda, bo właściwie chodziło o przypuszczenie. Wypowiedzi podbudowane tego typu strategiami są z gruntu nieszczere. Mają na celu nie tyle przekazanie jakiejś informacji (bo ta zostaje skutecznie rozwodniona), ile przekazanie pozytywnego wizerunku samego siebie. Osoby skromnej, która nie ma pewności, więc nie orzeka, i dlatego nalezy się jej nagroda. Czyli zaufanie słuchacza.

            Tak to, miła Ado08, widzę.

            C.


            • ada08 ''Widzę - znawca osobliwy...'' :-) 04.01.04, 20:56
              Widzę, że mam do czynienia ze znawcą zagadnienia smile
              Ale ja jestem tylko słuchaczką, oglądaczką, czytelniczką.
              I uważam, że wszystkiego można się wyuczyć (mówię tu o osobach publicznych).

              Można w krótkich, żołnierskich słowach łgać jak z nut.

              Można też nieporadnie, niestylistycznie i niegramatycznie mówić prawdę.
              Ale też i kłamać w ten sposób można.

              Kwiecistym stylem można kłamać , ale też i mówić prawdę.

              Można kłamać mówiąc, można kłamać milcząc.

              Uważam , że nie ma odrębnych języków szczerości i nieszczerości.
              Pozdr. smile
              a.

              • andrzejg Re: ''Widzę - znawca osobliwy...'' :-) 04.01.04, 21:02
                bo CCCP ma na mysli wyrachowanych rozmowcow,ktorzy znaja sie na technice
                wypowiedzi.Takim osobom ta umiejetnosc jest potrzebna do osiagniecia konkretnego
                celu i zawachanie sie w wypowiedzi nie oznacza bynajmniej niewiedzy na dany
                temat.A cierpia nieswiadomi analizy stylu,formy i innych aspektow ich wypowiedzi


                A.
              • Gość: CCCP Re: :-) IP: *.acn.pl 04.01.04, 21:07
                ada08 napisała:

                > Widzę, że mam do czynienia ze znawcą zagadnienia smile

                Nie żartuj.

                > Ale ja jestem tylko słuchaczką, oglądaczką, czytelniczką.

                Nie wierzę.

                > I uważam, że wszystkiego można się wyuczyć (mówię tu o osobach publicznych).
                >
                > Można w krótkich, żołnierskich słowach łgać jak z nut.

                Prawda.
                >
                > Można też nieporadnie, niestylistycznie i niegramatycznie mówić prawdę.
                > Ale też i kłamać w ten sposób można.

                Prawda.

                >
                > Kwiecistym stylem można kłamać , ale też i mówić prawdę.

                Prawda.

                >
                > Można kłamać mówiąc, można kłamać milcząc.

                Prawda.

                >
                > Uważam , że nie ma odrębnych języków szczerości i nieszczerości.

                Nie ma. Ale nieszczerość, żeby udać szczerość, podbudowuje się całą gamą środków językowych i pozajęzykowych.

                > Pozdr. smile
                > a.
                • ada08 Re: :-) 04.01.04, 21:18
                  A teraz mi do głowy przyszło, że to o czym mówiłeś w poście
                  otwierającym wątek i następnych to nie jest nieszczerość tylko
                  niechlujstwo, językowa tandeta, bo nasi domorośli politycy i
                  im podobne osoby publiczne to tandeciarze są , niestety smile
                  a.
                  • Gość: CCCP Re: :-) IP: *.acn.pl 04.01.04, 21:48
                    ada08 napisała:

                    > A teraz mi do głowy przyszło, że to o czym mówiłeś w poście
                    > otwierającym wątek i następnych to nie jest nieszczerość tylko
                    > niechlujstwo, językowa tandeta, bo nasi domorośli politycy i
                    > im podobne osoby publiczne to tandeciarze są , niestety smile
                    > a.

                    Tyż prawda. Ale nie tylko.

                    A u niektórych swoich studentów widzę coś takiego. Kiedy są przygotowani,
                    mówią normalnie.
                    Kiedy nie są przygotowani, pojawiają się słowne podpórko-protezy.

                    Pozdrowienia,

                    C.
    • pollak Re: Nieszczerość 04.01.04, 19:02
      Nie bedę ukrywać, prawda, że jakbyś miał rację. smile Szczerze mówiąc, zgadam się.
      • Gość: CCCP Re: Nieszczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 19:16
        Pollaku - to je vono !!!
        • Gość: pollak Re: Nieszczerość IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 22:10
          Mam udawać że wiem co to jest 'vono' i się głupio uśmiechać? wink
          • Gość: CCCP Re: Nieszczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 22:23
            Gość portalu: pollak napisał(a):

            > Mam udawać że wiem co to jest 'vono' i się głupio uśmiechać? wink

            To po czesku, vono - to potocznie ono. Zamiast literacko "to jest ono", mówi się potocznie "to je vono". Znaczy tyle co - z aprobatą - "to jest to".

            Pozdrowienia,

            C.
            • Gość: pollak Re: Nieszczerość IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 22:26
              Tak mniej więcej przypuszczałem, po przeglądnięciu paru stron w googlach. Ale
              wprost nie było napisane co to znaczy. Jedynie z kontekstu (i to z czeskich
              tekstów).


              pzdr
      • d_nutka Re: Nieszczerość 04.01.04, 19:19
        pollak napisał:

        > Nie bedę ukrywać, prawda, że jakbyś miał rację. smile Szczerze mówiąc, zgadam
        się
        > .

        smile))))))))
        mój szczery wirtualny uśmiech dla obydwu panów

        d_nutka
        • Gość: CCCP Do D_nutki IP: *.acn.pl 04.01.04, 19:26
          D_nutko, wypędziłaś mnie dzisiaj ze swojego wątku.

          A teraz - co ja mam teraz zrobić? Przyjmować łaski czy też zabrać się do odwetowego wypędzania?

        • d_nutka Re: Nieszczerość 04.01.04, 19:29
          d_nutka napisała:

          > smile))))))))
          > mój szczery wirtualny uśmiech dla obydwu panów
          >
          > d_nutka

          zapomniałam dodać że...śmiem tak twierdzić

          a dla ciebie ado08 wyrazy mojej niepewności i zagubienia sad((

          d_nutka
          • Gość: d_nutka, Ty się coraz częściej uśmiechasz. Martwię sie. - Gość: pollak . IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 22:12
    • Gość: Bazyl Re: Nieszczerość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 22:59
      Nieszczerość to w mniejszym lub większym stopniu cecha kultury, którą stworzył
      człowiek, a więc i jego natury. Język to ekwiwalent myślenia danej jednostki i
      norm kulturowych, w których ona funkcjonuje. Z zastrzeżeniem, że jednostka o
      rozwiniętej świadomości językowej może innymi manipulować, odpowiednio
      kształtując swą wypowiedź, zresztą to cała tradycja sztuki retorycznej.
      Jeśli nie ma jednej prawdy (filozofowie stworzyli wiele definicji prawdy),
      jednego punktu odniesienia, a o wielu sprawach nie da się jednoznacznie
      wyrokować, to pozostaje pole do językowej manipulacji, zawieszenia sądów,
      kształtowania wypowiedzi tak, aby dominowały w niej funkcje stanowiąca,
      perswazyjna i oceniająca. Klasycznym przykładem takiego języka jest nowomowa.
      Otwartości i szczerości nigdy nie było między ludżmi, a więc nie może jej też
      być w języku (warto prześledzić np. historie dyplomacji). Szczerość to jeden z
      tych pozytywnych mitów ludzkości, nieosiągalnych ideałów moralnych, o których
      roją różnej maści idealiści i moraliści chcący widzieć człowieka lepszym niż
      jest w rzeczywistości. Poza tym takie pozytywne mity (szczerego i dobrego
      człowieka)są przydatne z wychowawczego punktu widzenia. Oczywiście zdarzają
      się jednostki moralnie niezłomne, ale to wielka rzadkość i trudno budować
      uogólniające sądy na bazie marginalnych przykładów.
      I jeszcze jedno ten "werbalny szajs", jak to nazwałeś, był od dawien dawna, a
      obecnie jest on bardziej widoczny ze względu na tzw. polityczną i rzekłbym
      kulturową (obyczajową?) poprawność, np. lansuje eufemizmy (nie gruby, lecz
      puszysty, nie kaleki, ale sprawny inaczej itp.).Językowe formy
      grzecznościowe,szeroko rozumiane eufemizmy tak jak normy prawne, etyczne czy
      obyczajowe to jeden ze sposobów regulacji i łagodzenia różnic międzyludzkich.
      • Gość: CCCP Re: Nieszczerość IP: *.acn.pl 04.01.04, 23:21
        Ładnie napisane.

        Nie myślisz jednak, że trochę to zjawisko teraz zgęstniało, choćby ze względu na rozpowszechnienie róznego rodzaju kursów uczących, w jaki sposób przekonywać i manipulować emocjami innych? (Pozycją ciała, ułozeniem rąk, wyrazem twarzy, spojrzeniem, tonem głosu, doborem frazeologii odpowiednio do sytuacji.) Do niedawna takie umiejętnosci nalezały do arsenału specjalistów, amatorzy potrafili jedynie wtrącać niezbyt przekonywające "wicie rozumiecie".

        Ciekawa uwaga o nowomowie. Podobnie o języku polit.poprawności.

        Pozdrawiam,

        C.
        • Gość: Bazyl Re: Nieszczerość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 00:19
          CCCP, masz rację, sztuka manipulacji przeżywa renesans, na rynku księgarskim
          pojawiły się podręczniki retoryki, książki psychologów i pseudopsychologów
          wyjaśniające jak wpływać na ludzi, zjednywać sobie ich sympatię. Są studia
          podyplomowe, które w zakresie retoryki i technik wpływania na ludzi kształcą.
          Wiąże się to głównie z 2 zjawiskami: szeroko rozumianą demokratyzacją życia
          pozwalającą, np. miernocie, populiście ubiegać się o miejsce w parlamencie czy
          prezydenturę, a ponieważ taki człowiek niewiele pod względem etycznym i
          merytorycznym ma do zaoferowania, uczy się socjotechniki. Demokratyzacja życia
          zniosła dawną hierarchię społeczną - dziś wszyscy "równi"; prymityw jak równy
          z równym kłóci się z profesorem, mało ważne są autorytet czy racja, liczy się
          efekt, wrażenie u odbiorcy takiego "widowiska". Media kreują jednodniowych
          bohaterów, fałszywe autorytety i dla wielu ich opinie są miarodajne. I po
          drugie wiąże się to z komercjalizacją i globalizacją życia. Wszystko (czy
          prawie wszystko) jest dziś na sprzedaż, a potrzebę posiadania w stopniu
          wcześniej nieznanym rozbudza wszechpotężna obecnie reklama, która znalazła
          sprzymierzeńca w mediach. To reklama intensyfikuje lub stwarza tzw. sztuczne
          potrzeby (nowy model samochodu,komórki, modny ciuch, gadżet elektroniczny
          itp.to współczesne fetysze). To zaś powoduje wiekszą niż kiedyś pogoń za
          pieniądzem i sławą, które pozwalają te wszystkie sztuczne potrzeby zaspokoić,
          a tym samym zdobyć odpowiedni prestiż społeczny.
          Właściwie przez wieki nic się nie zmieniło - forsa i władza, oto główne cele
          dażeń znakomitej wiekszości naszego rodzaju, a wymienione przez Ciebie
          techniki manipulacji ludźmi, doskonalone i upowszechniane, ułatwiają
          zaspokajanie tych potrzeb.
          Pozdrawiam.
    • werw Re: Nieszczerość 04.01.04, 23:32
      Tak jakby nie istniała różnica pomiedzy

      "Szczerze mówiąc" czy "
      > Nie będę ukrywać, że".

      a

      pseudo-obiektywizującymi wyrazami określającymi typu "
      > pewien", "jakiś", "jakby", "jak gdyby".


      Te pierwsze to zabieg stylistyczny, dający też autorowi kwestii czas do namysłu

      Te drugie: byc może.


      Zatem, jeśli wykładowca jest fachowy to może niebyt szczery?
      • Gość: CCCP Re: Nieszczerość IP: *.acn.pl 05.01.04, 00:09
        Cześć werw.

        Dzięki za zainteresowanie. Słów takich jak "pewien" czy "jakiś" niekiedy trzeba uzyć. Niekiedy jednak bywają używane nadmiarowo. I stąd różnica.

        Idę spać.
    • Gość: Krzys52 No, no - CCCP zabierajacy glos nt. szczerosci :O)) IP: *.proxy.aol.com 04.01.04, 23:43
      do czego to doszlo...
      .
      No wiec OK, skoro szczere sa Twe intencje poprawy. Powiedz mi tedy czy szczera
      jest wyrazona przez Gini chec "normalnego rozmawiania" - patrz LINK:
      .


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9938594&a=9939708
      • Gość: CCCP Re: No, no - CCCP zabierajacy glos nt. szczerosci IP: *.acn.pl 05.01.04, 00:05
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > do czego to doszlo...
        > .
        > No wiec OK, skoro szczere sa Twe intencje poprawy.


        Jakie intencje, jakiej poprawy? Nie przypominam sobie żadnych win względem towaryszcza, no chyba tylko, że raz naiwnie spróbowałem rozmowy.

        Do widzenia.
        • Gość: Krzys52 Re: No, no - CCCP zabierajacy glos nt. szczerosci IP: *.proxy.aol.com 05.01.04, 00:28
          Probowales wiecej niz raz - kazdorazowo nieszczerze. Usilujac zaprezentowac sie
          jako osobnik ktoremu obca jest religijnosc, przez co wprowadzic mnie w blad,
          liczyles na uzyskanie odpowiednich przewag w dyskusji. Postawiles na
          przechytrzenie mnie - w miejsce szczerosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka