Gość: CCCP
IP: *.acn.pl
04.01.04, 18:51
To jest coś, czego najbardziej, najserdeczniej nie znoszę.
Nieszczerości posługującej się sztafażem otwartości, szczerości i skromnego obiektywizmu. Wykrętnych zdań rozpoczynających się od fraz "Szczerze mówiąc" czy "Nie będę ukrywać, że". Zdań przetykanych perswazyjnymi wstawkami typu "prawda", "nieprawdaż" czy "no właśnie". Zdań, w których niemal każdy rzeczownik czy czasownik zostaje opatrzony pseudo-obiektywizującymi wyrazami określającymi typu "pewien", "jakiś", "jakby", "jak gdyby".
(To chyba znaczy, że nie za bardzo znoszę język całego mnóstwa postaci współczesnego polskiego życia kulturalnego i politycznego. Niech to szlag: jakieś dwadzieścia lat temu tego rodzaju werbalny szajs należał do rzadkości!)