meegiee
23.01.13, 18:52
ewnie ten temat już tu był poruszany ale może kto się wypowie :) Jak u wygląda Wasze IBS?
Sama mam zespół jelita drażliwego, męczy mnie to dziadostwo od ośmiu lat z przerwami (nawet paroletnią), zaczęło się przed maturą. Jednak nie zauważyłam, żeby to co jem miało konkretny wpływ na moje dolegliwości. Przedstawia się to tak, kiedy mam ten lepszy czas, że nie boli mogę jeść wszystko, nawet wrzucić w siebie np całą czekoladę, frytki+nuggetsy+ surówka, czpisy ogólnie wszystko na co mam ochotę i nic nie jest w stanie ruszyć moich jelit. Kiedy mam ataki i ogólnie boli a moje bóle są straszne mocne, wtedy też teoretycznie mogę jeść wszystko bo czy to zwykła bułka, zupa czy założmy naleśniki to boli mnie tak samo i nigdy nie wiem kiedy przyjdzie następny atak, siedzę jak na szpilkach i czekam kiedy coś się zacznie dziać ;/
Osiem lat temu miałam komplet badań wszytko ok, w tamtym roku w czerwcu miałam powtórzone w odworotnej kolejności bo najpierw kolonoskopia (lekarze stwiredzili, że nie trzeba mnie już męczyć gastroskopią) ale za parę dni miałam też gastroskopia (ale to chyba nie ma znaczenia? ) wiadomo do tego badania z krwi. W kolonoskopii nic nie stwierdzono. W wyniku z gastroskopii ( miałam w innym szpitalu) napisali zapalenie i odźwiernika, dostałam leki i wyspuścili mnie do domu. Poszłam z tym wypisem do swojego lekarza. Lekarz ten sam od ośmiu lat, wytłumaczył to w ten sposób, że przy silnych skurczach jelit i wymiotach jelito może być przekrwawione i leczy się wtedy zapalenie, którego tak naprawdę nie ma a nie przyczynę czyli silne skurcze jelit. Pozatym u mnie w badaniach z krwi nie było cech zapalenia (nigdy nie ma a morfologię mam robioną często) i nie ma typowego bólu przy takim zapaleniu. Boli mnie zazwyczaj dołem brzucha i ból lokalizuje się w prawym lub lewym boku, prawym częściej. Jeśli kto nie zna moje historii choroby innych wyników badań, to będzie uparcie twierdził, że jest to zapalenie. A nie mam powodu nie ufać swojemu lekarzowi :) Nie dostałam konkretnej diety, z leków helicid i meteospasmyl. To było w czerwcu, od sierpnia aż do dzisiaj biorę debridat 3 lub dwa razy dziennie w zależności od bólu i spasmoline max dwie tabletki w razie silnego bólu. Przez parę miesięcy było wszystko ok, teraz w styczniu chorowałam na grypę i zapalenie oskrzeli. Od dwóch tygodni znowu jelita zaczęły wariować :) Raczej nie jest to uzależnione od antybiotyków, bo w końcu jak by nie było od strony organicznej jelito mam zdrowe. Zawsze przy innych chorobach IBS daje o sobie znać. Kiedy miałam zapalenie miazgi zębowej to ból brzucha też się pojawił. Mój organizm na wszystko reaguje bólami brzucha, biegunką lub jak akurat teraz mam silnymi zaparciami. Ogólnie jestem też zmęczona, bolą mnie plecy, czasami nogi . Jednak przy takich wyczerpujących bólach jest to nieuniknione ;/
Od września 2012, bo wtedy najbardziej IBS mi dokucza, a dolegliwości stały się jeszcze bardziej uciążliwe niż kiedyś. A zaczęło się tak, że siedziałam na dworcu i czekałam na autobus do domu, w pewnym momencie poczułam taki straszny przeszywający ból, masakara. Myślała, że się z tej ławki nie podniosę, no taki ból mi się nigdy nie zdarzył. Jakoś się zmobilozowałam, ale pół godziny w autobusie to nie było miłe przeżycie. W domu odrazu gonitwa, dostałam trzy zastrzyki na dwa dni spokój i znowu to samo. I tak jest do dzisiaj tylko, że teraz już nie biegunka a zaparcia. Najgorzej jest wieczorem i rano. Zauważyłam, że leki jak np nifuroksazyd wcale mi nie zatrzymywały biegunki, no-spa za to wzmagała, ale wszystko musiało się samo uspokoić. Nadal tak mam bo nie zawsze spsmolina mi pomaga, musi samo przejść i tyle.
Życie też mi się odwróciło o 180 stopni, boję się gdziekolwiek wychodzić, bo boję się tego strasznego bólu który potrafi przyjść nagle i wtedy szukanie WC, telefonu do domu żeby ktoś po mnie przyjechał albo najczęściej wszystko kończy się na SORze, dostaję kroplówki i do domu. Wyjścia z domu, kontakty z ludźmi ograniczyłam do minimum. Kiedyś było inaczej. Przez IBS zawaliłam szkołę, teraz mam iść od lutegoi już się boję jak to będzie :(
Chciałym, żeby wreszcie ktoś odkrył na to skuteczny lek i przyczynę jelita drażliwego. Tylko nie piszcie mi tutaj o zakeżeniach bakteryjnych, grzybicy, o IBS jako zapaleniu, czy nietolerancjach pokarmowych. Wiem, że IBS może się z tym łączyć ale nie musi. Przecież gdybym miała jakieś nieodkryte osiem lat temu zakażenie czy coś innego to do tej na dzień zrobiło by to na pewno duże spustoszenie w moim organizmie i nie wiem czy bym sobie tak siedziała i pisała w tej chwili :)