hanca84
03.05.06, 12:27
Witam!
Chciałam opisać tutaj swój problem i bedę wdzięczna za każdą poradę.
Oczywiście leczyłam się u gastrologów, stwierdzili IBS. Pisze bo mam poważne
wątpliwości czy to napewno IBS. Żadne leki mi nie pomagają.
Zaczęło się 3 lata temu, od kłucia w lewej cześci brzucha, te bóle wracają od
czasu do czasu. Mam naprzemienne biegunki i zaparcia, biegunki a może raczej
luźne stolce mam 2 razy na tydzień, poprzedzone silnymi skurczami brzucha, w
inne dni załatwiam się normalnie albo mam zaparcia. Biegunkom towarzyszą
dosyć duże ilości śluzu i niestrawionych pokarmów. Do tego na codzień,
niezależnie od tego co jem mam potworne wzdęcia i gazy, przelwanie i
burczenie w brzuchu.
Leków próbowałam wszystkich, także ziół, brałam różne psychotropy ale ciągle
czuję się tak samo. Nie jest tak, że się stresuję i występuje u mnie
biegunka. Nie zauważyłam, żeby problemy wstępowały w reakcji na stres lub
jakieś jedzenie. Mam je ciągle, bez jakiś okresw polepszenia (a czytałam że
to charakterystyczne przy IBSie). Z badań miałam USG, krew, kał na obecność
pasożytów, gastroskopię. Wszystko bez zmian.
Co o tym sądzicie? Przy takich objawach to chyba musi być IBS, bo jak nie to
co? Macie jakieś sugestie? Dodam, że od 3 lat ecze się na depresję.
Z góry dziękuje za każdą odpowiedź
Pozdrawiam Hanka