17.05.06, 18:04
Długo zastanawiałem się czy wysłać tego posta. Nie jestem być może
przypadkiem do końca pasującym do profilu tego forum, ale tym razem "czuje że
muszę".
Zacznę od tego że mam 22 lata. Problemy "okołożołądkowe" występowały u mnie
od dawna. W podstawówce i liceum często bardzo stresowałem się szkołą. Przed
wyjściem z domu musiałem codziennie odsiedzieć swoje w toalecie. Potem gdy
już byłem poza domem nie miałem sensacji.
Nieco poważniejsze kłopoty zaczeły się w jakiś rok po maturze. Zacząłem
widywać krew w..,uhm, wiecie w czym :) Skończyło się wizytą u chirurga i
badaniem (rektoskopia) które nic nie wykazało - lekarz stwierdził że
przyczyną problemu są hemoroidy. Uspokoiłem się nieco. Potem doszły inne
problemy - częściej chodziłem do toalety, niekoniecznie (choć często) typowa
biegunka ale czasem takie chodzenie "na raty" po którym czułem że i tak coś
jeszcze we mnie siedzi. Do tego dziwne uczucie w podbrzuszu,czasem po prostu
ból. Żeby było śmieszniej to znów: im więcej siedzę w domu i myślę tym mi
gorzej. Kiedy jestem na uczelni(studiuje zaocznie, nie pracuje), z
przyjaciółmi, gdziekolwiek - jest względny spokój.Wszystko razem wzięte nie
było więc nawet bardzo dokuczliwe, ale na dłuższą metę mocno zszargało mi
nerwy. To z kolei powoduje sprzężenie zwrotne. Błędne kółeczko. I strach: co
jeśli lekarz się mylił ? Można się domyślić jakie rzeczy chodzą mi po głowie.
Dopiero niedawno wpadłem w internecie na artykuł o ZJN. Paradoksalnie -
jakoś mi to pomogło. Potem dotarłem na to forum i trochę mnie ścięło -
niektórzy z was muszą mieć naprawdę ciężki żywot.
I dopiero teraz naprawdę się boję: boję się iść do lekarza, boje się
kolejnego wesołego badania w rodzaju tamtego jakie przeszedłem, boje się że
moje życie stopniowo coraz bardziej będzie się upodobniać do niektórych
opisanych tu przypadków, i boje się tego "co jeśli to nie o ZJN chodzi".
Jestem w proszku. Przepraszam że zawracam wam głowę.

Obserwuj wątek
    • mamajul1 Re: Cześć. 17.05.06, 18:49
      Nie przepraszaj bo nie ma za co.Ja sama dopiero niedawno znalazlam to forum i
      poczulam sie bardzo podniesiona na duchu.Nie dlatego ze inni maja jeszcze
      gorzej ale dlatego ze nie jestem sama,ze nie jestem znerwicowanym dziwadlem,ze
      nie tylko ja borykam sie z tym problemem.Staraj sie odwracac swoja uwage od
      brzuch zajmuj sie innymi rzeczami,lyknij czasem cos na uspokojenie i przede
      wszystkim nie mysl ze bedzie gorzej.Moze wcale nie bedzie.To nie jest choroba
      ktora u wszystkich przebiega tak samo,kazdemu pomaga co innego ale jedno jest
      pewne -nie mozna sie poddac.Twoj brzuch nie rzadzi twoim zyciem.Pozdrawiam
    • paszczak44 Re: Cześć. 17.05.06, 19:34
      Jeśli zauważyłeś krew w stolcu i to się powtarza powinieneś koniecznie zrobić
      badania:
      Ogólne kału
      Badanie na krew utajoną
      Kolonoskopia

      A jeśli jesteś typem hipochondryka to możesz olać badania, a tego forum i
      podobnych nigdy więcej nie czytać.
      • enterol250 Re: Cześć. 17.05.06, 19:51
        (wydaje mi sie iz) paszczak mial na mysli to, ze krew w kale nie jest typowym
        objawem ibs (chyba ze w zwiazku z mechanicznymi uszkodzeniami odbytu przy
        czestych wyproznieniach, ale jak rozumiem nie o to idzie). innymi slowy, kolego
        pln38, KONIECZNIE zrob pozostale badania, diagnoze ibs moza postawic tylko po
        stwierdzeniu braku chorob ogranicznych. tak to widze.

        pozdro serdeczne,
        ent.
        • pln38 Re: Cześć. 17.05.06, 19:56
          Dzięki za odpowiedzi. Gdybym uważał się za hipochondryka sprawa byłaby prosta.
          Niestety nie spędzam czasu na wynajdywaniu sobie innych dolegliwości. Nie
          jestem też chory zawsze kiedy przeczytam o jakiejś chorobie. Badania chyba
          faktycznie zrobię, choć na myśl o kolonoskopii robi mi się niedobrze. A do tego
          czasu może faktycznie przestanę czytać na ten temat, i zobaczymy co będzie.
          • enterol250 Re: Cześć. 19.05.06, 08:19
            pln38, opisz wyniki jak zrobisz badania, ok? zacznij od posiewu. ta krew jest
            bardzo niepokojaca, ibs to zaburzenia czynnosciowe, wiec o zadnej krwi nie
            powinno byc mowy - stad moje zdziwienie po Twoim poscie. mysle, ze najwyzsza
            pora ZMIENIC lekarza!

            trzymaj sie,
            ent.
            • iso1 Re: Cześć. 19.05.06, 11:35
              Moim zdaniem to ze stresu i na tle nerwowym. Też tak miałem niestety. Męczyłem
              się 3 lata. Od czasu brania leku przeciwdepresyjnego wszystkie dolegliwości minęły.
              Pozdrawiam i życzę zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka