dziunia6
11.10.07, 15:08
Witam,
Dotychczas nie zabierałam głosu na tym forum - jedynie poczytywałam:)
Na ZJN cierpię już od 14 lat - ale leki biore dopiero od miesiaca i
widze lekka poprawe ( Duspatalin retard). Tak naprawde to objawy sie
nasilały przez te wszystkie lata. Ostatnio jednak cierpie na
infekcje kobiecych narzadów - cytologia jest ok. To bardziej
zewnetrznie. ostatnio trafilam do kolejnego ginekologa i on zapytal
czy moze mam problemy z ukladem pokarmowym - konkretnie ZJN bo przy
ZJN takie infekcje sa na porzadku dziennym... Dotalam leki ale tak
sobie mysle ze skoro ZJN nie jest wyleczalny to te infekcje tak
sobie beda sie pojawiac co miesiac??? Czy ktos ma podobne problemy??
Dzieki za odpowiedz.