Dodaj do ulubionych

zredukować stres....

10.06.08, 11:17
Czytam kolejne wątki Wasze rady i ręce mi opadają. Jak zredukować stres?
Rzucić w cholerę studia (mega stresujące)? A może zrezygnować z pracy? Lepiej,
będę siedziała cały czas w Warszawie bo powrót do domu PKS-em (2,5h) mnie
wykańcza. Moim zdaniem trzeba nauczyć się radzić z tym stresem, a nie go
unikać. Rozwiązania, które proponujecie prowadzą do tego, żeby się zamknąć w
domu i mieć kibel na wyłączność. Tak się nie da! Cierpię na IBS od 4 lat (od
matury). Ale wiem, że muszę jakoś funkcjonować. Nie jest łatwo. Ale zawsze w
torebce mam Stoperan, Debridat, Espumisan, Nospe. Przed dłużym wyjazdem nie
jem ok. 12h. Bardzo chciałabym móc wyeliminować stres. Ale wiem, że to
niemożliwe. Dlatego szukam innych rozwiązań choć często mam serdecznie dość
wszystkiego.
Z IBSem da się żyć.
Obserwuj wątek
    • eliseu Re: zredukować stres.... 10.06.08, 15:02
      Żyć się da,ale co to za życie...?
    • funstein Re: zredukować stres.... 11.06.08, 09:05
      prawdziwe leczenie IBS jest szybkie i proste.

      absolutny brak jakiegokolwiek seksu (uklad hormonalny musi wrocic do normy) -
      trzepanie mozgu zabronione!

      oraz

      salata, wolowina, koperek i watrobka (wszystko z dala od nabialu!), zeby jelita
      dostaly miedz, dzieki ktorej moga prawidlowo pracowac.

      Jak sie czlowiek przylozy to w dwa miesiace choroba staje sie historia.
      • mackk84 Re: zredukować stres.... 11.06.08, 13:10
        Rozumiem, że też chorowałeś, przestałeś uprawiać sex, także na ręcznym i objawy
        ustąpiły??
        • iso1 Re: zredukować stres.... 11.06.08, 22:36
          Nie zwracajcie uwagi na funsteina
          funstein pojawia się na różnych forach i pieprzy o onaniźmie, seksie, itp. Nie
          warto wdawać się z nim w dyskusje bo to bardzo biedny człowiek jest
      • bimbaski Re: zredukować stres.... 11.06.08, 22:40
        nigdy tego nie miałeś, na 100

        jeeezzzu, jakie to proste, jak się człowiek przyłoży, hahaha

        nIe doczytałeś, to choroba o podłożu psychicznym...
        dziś się o tym najlepiej przekonałam, wystarczy sytuacja stresogenna i już
        zaczynają swój koncert

        układ hormonalny rozwaliłam sobie lekiem hormonalnym( wreszcie wyleczyłam buzie
        i zachorowałam na ibs:/ )
        seks lub jego brak nie miał z tym żadnego związku
        Nie mówiąc o tym, że nie mam nawet ochoty myśleć o seksie ( libido spada do 0 ),
        skupiam się na jelitach i na tym jak i kiedy minie skompromitują

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka