Dodaj do ulubionych

Pruszkowianie błagam Was

07.06.13, 07:03
Zróbcie coś z Waszą jazdą samochodem i doskonalcie technikę zmiany pasa ruchu. Spójrzcie na poniższy obrazek

i40.tinypic.com/5mh35e.png
Dojeżdżacie ZAWSZE do KOŃCA zablokowanego pasa. Włączacie kierunkowskaz, który dostrzega kierowca jadący równolegle i robi dla Was miejsce, po czym zmieniacie pas ruchu. Proste? Postępujcie tak zawsze a Wasza droga do pracy będzie krótsza i milsza :)
Obserwuj wątek
    • krystian-72 Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 07:42
      Wreszcie ktoś poruszył bardzo ważny temat dotyczący naszego zachowania na drodze,
      wbrew pozorom jesteśmy bardzo kulturalni bo wpuszczając jedno auto z pasa który
      się kończy to auto wpuści jeszcze ze dwa i tym oto sposobem pas który się kończy
      "idzie" szybciej.
      Widziałem kiedyś w wawie znak obrazujący tzw. suwak i o dziwo kierowcy
      fantastycznie się do niego dostosowywali.
      Czy wszystko trzeba rysować albo pokazywać palcem ?
    • follow Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 15:35
      Już dawno myślałem, że trzeba by zrobić animację obrazującą powyższe - byłoby bardziej łopatologicznie...
      • pruszkowiankacija Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 15:42
        niesamowite. jechałam dzisiaj po 11 .00 i przed zwężką w Alejach wszyscy kierowcy pięknie jechali na "suwak". Jednak czytanie "uczy , bawi , wychowuje ".
    • putain_de_toi Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 16:22
      Ten nieprawidłowy rysunek pokazuje wyraźnie głupotę zjeżdżających zbyt wcześnie z lewego pasa na prawy. Wcześniej skręcasz, dłużej stoisz.
      • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 19:36
        > Ten nieprawidłowy

        Robiłem go jako się rzecze "ad hoc", a jaki jest błąd?

        >Wcześniej skręcasz, dłużej stoisz.

        Dokładnie.

        A w ogóle to proszę o rozpropagowanie idei gdzie się da. Ludzie w końcu będą musieli zrozumieć, że na drodze rozsądek, dyscyplina i grzeczność się po prostu opłaca.
    • paul_a Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 19:45
      A cóż to za różnica czy jadę do końca pasa czy zrobię zmianę 30m wcześniej. I tak zwężonym odcinkiem więcej aut nie przejedzie. Myślę że większe znaczenie odgrywa uprzejmość wpuszczających
      • super-elizka Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 22:45
        No ja myślę dokładnie tak samo jak ty ale wcześniej nie pisałam bo zaraz by się wszyscy specjaliści od kierownicy odezwali że spamuję. Nie ma żadnego znaczenia dla długości korka kiedy włączam się do ruchu bo aut przecież nie ubywa, poza tym mam czasę jakąś sprawę po drodze i muszę skręcić wcześniej w prawo. Generalnie zawsze włączam się jak najszybciej na głowny pas...a wystarczy często tylko miły gest.
        • follow Re: Pruszkowianie błagam Was 07.06.13, 23:04
          Dla długości korka może nie ma znaczenia ale dla "sprawiedliwości społecznej" = równomierności w prędkości poruszania się po obu pasach przed zwężeniem = dla frustracji u kierowców na pasie wolniejszym = dla skakania po pasach i wykonywania nagłych manewrów = dla bezpieczeństwa ma znaczenie kapitalne. (Choć i co do długości korka nie byłbym taki pewien - nie raz widziałem, że po zwężeniu pas się znacząco rozluźnia. Gdyby przed zwężeniem dwa pasy łączyły się *płynnie* w jeden potok, takie "rozluźnianie" by zachodziło w znacznie mniejszym stopniu).
      • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 08.06.13, 07:31
        Chodzi o to, że stosowanie się do opisanej reguły pozwala na zachowanie płynności ruchu na dojeździe do zwężenia.

        W przypadku, gdy w wielu miejscach korka kierowcy próbują zmieniać pas ruchu ciąg samochodów staje się poszarpany, z lukami, a nawet zdarza się, że w danym momencie przez zwężenie nic nie przejeżdża. Cały korek w konsekwencji posuwa się wolniej. Inna sprawa, że takie wjeżdżanie przed maskę daleko przed końcem pasa wywołuje agresję. Z jednej strony zaczyna się denerwować ten przed kogo wjeżdżamy, zwłaszcza gdy widzi, że 20 metrów dalej zmienia pas jeszcze ktoś inny, albo że zmieniający pasy kierowcy zaczynają się wpuszczać nawzajem. Z drugiej, może denerwować się ten który stoi za zmieniającym pas, gdy widzi, że zmiany pasa robione w tym samym czasie np. przez 3 osoby powodują 100 metrową lukę w korku. To te przepychanki właśnie spowalniają w sporym stopniu jazdę i eskalują agresję. Ostatnia sprawa, to fakt, że gdyby wszyscy stosowali się do reguły "zamka", uspokajałby to ruch samochodowy, a zachowania kierowców w korkach czyniło bardziej przewidywalnymi.
        • zibi-pruszkow Re: Pruszkowianie błagam Was 08.06.13, 08:52
          ciekawe ile nazw jeszcze wymyślicie, był suwak, zamek, a ja słyszałem o choince ... swoją drogą, dopóki ludki będą miały kompleksy z powodu tego, że jeżdzą tym czym jeżdzą (bo koleżance to mąż kupił nowa Yariske, a ja musze jeździc starą Corsą itp), to nic sie nie zmieni ... na wszelkie problemy drogowe pomaga dobry diesel, pojemność minimum 2.0, minimum 140 kucyków, i napęd 4x4 w zimie pomaga.
          • paul_a Re: Pruszkowianie błagam Was 08.06.13, 11:21
            Tak jest Pruszkowianie - "promujcie "cwaniactwo (zibi-pruszkow) do końca lewym pasem następnie w prawo pod maskę małemu. Najlepiej dużym dieslem a zwłaszcza służbowym.
            Do zobaczenia przed Michałowicami
            • putain_de_toi Re: Pruszkowianie błagam Was 08.06.13, 14:56
              Mamy 2 pasy na odcinku 5 km do jazdy w jednym kierunku. Lepiej jest utworzyć pięciokilometrowy ciąg samochodów i tym samym umożliwić cwaniakom łatwiejsze przemieszczenie się na początek korku, a następnie wbicie się przed cierpliwie stojących. Tak? Albo jeszcze lepiej utworzyć dwa równoległe pasy o długości 2,5 km i pozwolić wszystkim jadącym lewym pasem na wjazd na prawy pas. Albo właściwie niech każdy stojący na prawym pasie zmieni pas na lewy, a każdy na lewym - na prawy.
              • zibi-pruszkow Re: Pruszkowianie błagam Was 08.06.13, 20:06
                Kto Wam ludzie każe jeździć alejami? przecież jest A2, jest ulica Potrzebna we Włochach (chociaż ciężko to nazwać drogą, na wsi maja lepsze drogi) ... nie mam potrzeby codziennego śmigania do stolicy, a jeżeli już się trafi to albo w godzinach południowych alejami, albo wspomnianymi drogami alternatywnymi ... korki to nie my, to robią słoiki, pamiętam jak moja "była" spod Lublina przemieszczała się (bo ciężko to nazwać jazdą) po stolicy.
                • kwika Re: Pruszkowianie błagam Was 08.06.13, 22:37
                  Jak mowa o korkach to ja ma uwagę do skręcających w lewo na Wojska Polskiego.
                  Ulica jest tak zbudowana, że na każdym lewoskręcie są wysepki umożliwiające pierwszemu autu stanąć równolegle do pasa, którym jechał. Można sobie tak stanąć i zaczekać aż będzie wolne.
                  Jednak dla wielu jest to trudne do zrobienia. Szczególnie jak jedzie "maluchem" to jest wręcz nie możliwe.
                  A tak stanąłby równolegle i samochody jadące za nim mogłyby jechać bez problemu prosto.

                  Druga sprawa, to sygnalizowanie w ostatniej chwili skrętu w lewo. Czy nie można włączyć wcześniej kierunkowskazu, aby jadący za nim mogli bezpiecznie zmienić pas i go ominąć?

                  • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 08:02
                    kwika napisał:

                    > Druga sprawa, to sygnalizowanie w ostatniej chwili skrętu w lewo. Czy nie można
                    > włączyć wcześniej kierunkowskazu, aby jadący za nim mogli bezpiecznie zmienić
                    > pas i go ominąć?

                    Można, ale trzeba wcześniej zmienić płeć, a to kosztuje.

                    Jeśli chodzi natomiast o sygnalizację, to Pruszkowianie NIGDY nie włączają kierunkowskazu ruszając z miejsca czasowego postoju przy skraju jezdni po wysadzeniu pasażera, albo kupieniu bułek w sklepie. Myślę, że nie patrzą nawet w lusterko. Ile razy zaliczyłbym przez to dzwona jeżdżąc po Pruszkowie, to historia. Teraz już się nauczyłem omijać takie coś łukiem na co najmniej 2 samochody, jeśli wcześniej nie dojrzę, że drzwi od strony chodnika są jeszcze otwarte. Podejrzewam, że to wynika z błędnego przekonania, że jak się rusza i ma zamiar jechać prosto to nie należy włączać kierunkowskazu. A po drugie, że jak się już jest na ulicy, to nie ma mowy o włączaniu się do ruchu.
                    • super-elizka Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 17:40
                      Od dzisiaj drodzy mieszkańcy pruszkowa kierunkowskazami sygnalizujemy nie tylko skręty ale również jazdę na wprost do tyłu, hamowanie używamy kierunkowskazów zamiast klaksonu ora pozdrawiamy miszcza kierownicy co zęby zjadł za kierownicą i zawsze udieli nam genialnej porady aby być bezpiecznym na drodze, haha. Niech żyją kierunkowskazy
                      • putain_de_toi Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 19:58
                        Dodam, że podczas przejazdu przez Pruszków należałoby wstać i pokłonić się tutejszym matkom Polkom i nie-Polkom.

                      • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 10.06.13, 07:17
                        A najfajniejsza była kiedyś pewna pani, która zatrzymała się na samych pasach dla pieszych, bo za późno zobaczyła czerwone światło, po czym, gdy zorientowała się, że chyba nie stoi tam gdzie powinna, włączyła wsteczny, nacisnęła gaz i... wpakowała się tyłem w moją maskę. Jakby tego było mało wysiadła z samochodu i rzuciła się na mnie z łapami, i wrzaskiem że "pana tam nie powinno być", oraz że "specjalnie się tam podstawiłem" - cytat. Na koniec bez mrugnięcia okiem stwierdziła, że to ja w nią wjechałem i taką wersję sprzedawała policji... do czasu, gdy obejrzała zapis monitoringu. To była dopiero miszczyni. Miszczyni pruszkowskich szos. :))
                  • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 08:13
                    Aha. Zapomniałem dodać, że zatrzymując się przy prawym skraju jezdni Pruszkowianie też nie włączają kierunkowskazu. Po prostu stają na drodze i już. Jadący za nimi zaczynają zastanawiać się jaki kolejny manewr wykona taki pacjent i jest fun.
                    Ja w swoim życiu widziałem już wszystkie możliwe kombinacje, łącznie z rozpoczęciem cofania.
                • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 07:50
                  Niestety, "drogi alternatywne" do centrum Warszawy się pokończyły z chwilą zaawansowania budowy obwodnicy południowej Warszawy. Zgodnie z tym, co już kiedyś pisałem obwodnica ta zamiast pomagać mieszkańcom Pruszkowa i okolic w komunikacji z Warszawą, będzie ją utrudniać, przecinając w poprzek wszystkie dotychczasowe trasy dojazdu. Dlatego zawsze byłem przeciwny jej powstaniu, choć prawdę mówiąc nikt mnie nie pytał o zdanie...

                  Droga przez Odolany? Chyba ta propozycja nie jest poważna. Budowa metra wykluczyła na razie tę trasę, ponieważ ląduje się jadąc nią zamiast w Centrum, gdzieś na Woli tonąc w koszmarnych korkach.

                  A2 - w tym przypadku chciałem tylko zapytać jaki jest cel dostać się w 15 minut A-dwójką do Warszawy, a potem stanąć w korku razem z mieszkańcami Białołęki? Chyba tylko krajoznawczy.
                  • motylanoga71 Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 22:37
                    a to zalezy gdzie chcesz dojechac, ja jadac na Wole czy do Srodmiescia sobie chwale A2.
                    • zibi-pruszkow Re: Pruszkowianie błagam Was 09.06.13, 23:23
                      ufff, byłem w wawie, niedzielny wieczór, C.H. Promenada, a więc najszybciej alejami i łazienkowską, i przyznam, że niezły armageddon musi być w michałowicach w godzinach szczytu, skoro nawet w niedzielny wieczór jest tam mały sajgon, wyrazy współczucia.
    • kkkkk74 Re: Pruszkowianie błagam Was 13.06.13, 21:18
      I ja też mam prośbę o zwrócenie uwagi na jazdę na jednym z ważnych punktów komunikacyjnych naszego miasta.
      Dziś jechałam ulicą Bolesława Prusa z zamiarem skrętu w lewą stronę na wiadukt. Kiedy byłam juź jako trzecia na pasie skręcających w lewą stronę podjechałam na zielonym świetle do skrętu. Jednak samochody, które jechały od strony Warszawy i również skręcały na wiadukt nie zważając na to, że w pewnym momencie gaśnie zielona strzałki do skrętu w prawą stronę jechały dalej, co uniemożliwiło skęt i jednoczesnym zjazd ze skrzyżowania mi i samochodom przede mną. W międzyczasie zapaliła się zielone światło dla jadących prosto B.Prusa. Aby nie blokować skrzyżowania tak ja jak i inni kierowcy zjechaliśmy na wiadukt, bo nie mogliśmy zostać na środku skrzyżowania. Zostaliśmy "obtrąbieni", mi ktoś pokazał środkowy palec. Przykro. Jeżdżę tą trasą dwa razy dziennie i notorycznie oberwuję, że wielu kierowców nie zwrca uwagi na zieloną strzałkę, która zezwala na wjazd na wiadukt. Proszę - patrzymy wszyscy na tą strzałkę, bo wtedy wszystkim nam będzie łatwiej, przyjemniej i mniej nerwowo.
      • putain_de_toi Re: Pruszkowianie błagam Was 14.06.13, 23:58
        Brzuch ciążowy niektórych facetów przesłania widzenie zielonej strzałki, z resztą nie tylko to. Że też niektóre kobiety nie są zazdrosne, chodząc z facetem w ciąży. No przecież facet ewidentnie się puścił. Pytanie tylko kto go tak przeczyścił, że mu aż taki urósł? Rozumiem trochę wystaje, ale nie jak pełnia księżyca. Jakieś proporcje muszą być zachowane.
    • ups1982 a JA 15.06.13, 09:09
      błagam was o rozsądek w jeździe po nowej ulicy Pogodnej odchodzącej od Bolesława Prusa. Wiele samochodów, motocykli jeździ tam z prędkością autostradową, nie zważając na to, że jezdnia jest przy samej ścieżce rowerowej i chodniku gdzie spaceruje dużo pieszych, nie zważając na to że jest łuk i można stracić panowanie nad pojazdem. Czy naprawdę musi ktoś zginąć, żeby zmieniło się podejście do tej drogi?
      Mieszkańcy okolicznych osiedli będą wnioskować o światła i o oznaczone przejście dla pieszych, będziecie narzekać że to spowoduje korki i utrudni ruch, pomyślcie wtedy że sami na to zapracowaliście.
      Policja mogłaby też tutaj obłowić się do syta stając np. vis a vis wysokiego, nowego budynku przy Targowej, setka mandatów gwarantowana w krótkim czasie.
      • putain_de_toi Re: a JA 15.06.13, 13:33
        > błagam was o rozsądek w jeździe po nowej ulicy Pogodnej odchodzącej od
        > Bolesław a Prusa.

        A więc tylko na tej ulicy. To twardo wynika z twojego zdania. Za szybko myślisz i dlatego straciłaś panowanie nad słowami. Kraksa słowna.
        • ups1982 Re: a JA 16.06.13, 15:30
          Chyba Ty za szybko myślisz, nigdzie nie napisałam "tylko na tej ulicy"
      • putain_de_toi Re: a JA 16.06.13, 16:58
        "błagam was o rozsądek w jeździe po nowej ulicy Pogodnej odchodzącej od Bolesława Prusa."

        Napisałaś po nowej ulicy Pogodnej. Nie napisałaś o żadnej innej ulicy.
    • stary_pawian Re: Pruszkowianie błagam Was 18.06.13, 21:58
      Witam
      Ja tak trochę z innej beczki.
      Każdy z nas jest też pieszym (przynajmniej czasami).
      Czemu nie dajemy (siedząc w samochodzie) przejść pieszemu przez przejście?
      Tak nam się śpieszy?
      Czy Ziemia jest dla ludzi czy dla maszyn?
      Pierwszy szok przeżyłem 4 lata temu w Norwegi w Oslo.
      Podszedłem do przejścia dla pieszych, a w promieniu widzenia był TYLKO JEDEN samochód i "drań" się zatrzymał.
      Mnie było łatwiej się zatrzymać i ruszyć (mniej potrzebnej energii), ale on stanął i czekał aż przejdę (pewnie by korzenie zapuścił).
      Byłem też świadkiem jak (w czasie żegnania się ze znajomymi moja córka będąc na chodniku w okolicy przejścia dla pieszych zrobiła krok do tyłu (ciągle na chodniku), a samochód zatrzymał się uważając pewnie, że ona ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy tyłem.
      Jest też dla mnie inna ciekawostka. Przechodzenie na czerwonym świetle.
      Jak coś jedzie - ma ABSOLUTNE pierwszeństwo.
      Jak nic nie jedzie - przechodzę (nawet jak obok stoi patrol Policji - sprawdziłem :) )
      Przechodzenia na czerwonym nie polecam, ale przepuszczanie pieszych na pasach JAK NAJBARDZIEJ.
      • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 18.06.13, 23:21
        Masz rację też się zastanawiałem kiedyś dlaczego we Francji nawet jak się próbuje przechodzić na czerwonym świetle to samochody stają. Ktoś mi kiedyś powiedział, choć nie wiem czy to prawda, że w wielu krajach europejskich uprawnienia pieszych na drodze są dużo szersze niż w Polsce, a kary za ich łamanie surowsze. W konsekwencji kierowcy wolą nie ryzykować i jeżdżą ostrożniej. Choć może to tylko kwestia kultury.
        • stary_pawian Re: Pruszkowianie błagam Was 19.06.13, 21:41
          Witam
          Kwestia kultury tej takiej, którą się ma i już - to też.
          Weź też pod uwagę, że ci "na zgniłym zachodzie" mieli czas by zrozumieć, że samochód to tylko narzędzie żeby przemieścić się z A do B bez nadmiernego wysiłku, a nie "jaki ja jestem wspaniały"
          U nas ciągle panuje "fura, skóra i komóra"
          Od półtora roku codziennie jeżdżę przez przejazd na Gąsin.
          Jeżdżę z Działkowej, a więc z tej, która ma przy przejeździe pierwszeństwo.
          Pierwszeństwo, pierwszeństwem, ale na ogół odbywa się tam jazda "na suwak"(ci z Powstańców by się zestarzeli przed przejechaniem przejazdu).
          Ale, (zawsze jest jakieś "ale") trafi się jakaś fura, która uważa, że jak taka ona jest, to jest uprzywilejowana. Zwykłe chamstwo.
          Wciśnie się w sposób, którego nie nazwę po imieniu ze względu na adminów.
          I tu następuje u innych kierowców "o żesz urwał mu nać" i "se stójta".
          Po co to komu?
          • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 21.06.13, 05:31
            Też mi się wydaje, że im dłużej obcujemy blisko z motoryzacją, tym lepiej zachowujemy się na drogach. Rozmawiałem tydzień temu w Warszawie z pewnym Brytyjczykiem, który był w Polsce ostatni raz 15 lat temu i powiedział, że kultura jazdy u nas bardzo się poprawiła w stosunku do tego co pamięta sprzed laty, pomimo, że samochodów jest 3 razy więcej. Powiedział też, że to samo zjawisko miało miejsce w Zachodniej Europie, tyle że 50 lat temu..

            Na marginesie, miałem przyjemność jeździć samochodem i rowerem w naprawdę wielu krajach Europy i w USA i w mojej ocenie najlepiej pod względem kultury na drogach wypadają Hiszpanie, potem Francuzi i doskonale jeździ się też w Stanach, nawet po Nowym Jorku. Na ostatnim miejscu są zdecydowanie Cypryjczycy, a Polacy w tym rankingu plasują się wprawdzie w stanach niskich, ale porównywalnych do takich np. Niemców.
            • stary_pawian Re: Pruszkowianie błagam Was 30.06.13, 23:46
              Witam
              Przepraszam, że winduję ten wątek na górę ale chyba jest tego wart.


              Obcowanie z motoryzacją - masz całkowitą rację, ale też weź po uwagę wychowanie "piskląt" (("...takie Rzeczpospolite będziecie mieli jak młodzieży wychowanie..." (cholera już nie pamiętam czy to H. Kołłątaj czy S.Staszic) - stawiam na Kołątaja)
              Mój tata ma ..., a mój ma ... (sam słyszałem rozmówki przedszkolaków na temat samochodów).
              Co te dzieci mają zaszczepione? (ospa, dżuma i cholera to przy tym - pikuś).
              Nie dajmy się zwariować.

              Opiszę Ci zdarzenia.
              Jedno dziś, jedno z tydzień temu.
              Dziś - miałem z lewej na skrzyżowaniu równorzędnym BMW za kierownicą,którego siedział "kierowca" w jasnoszarym dresie z kapturem na głowie - przejechał pierwszy (nie mam zaufania do innych kierowców i oni też nie powinni mieć do mnie ).
              Tydzień temu - miałem wyjechać z tego czegoś co jest równoległe do al. Woj. Polskiego między Powstańców, a Dobrą.
              Dojechałem do Powstańców, a za mną była jakaś "wypasiona bryka" (ja jeżdżę tym co kiedyś było 126P, a dziś nazywa się Panda).
              Panda to nie jest samochód, który w 2 sekundy osiąga prędkość dźwięku.
              Jak widziałem światła skręcających z Woj.Polskiego to czekałem.
              Gości w tej furze się irytowałał i odkrył, że w samochodzie jest takie "cóś" jak klakson. Używał tego z wielkim entuzjazmem.
              Jak już dało się pojechać w Powstańców nie omieszkał mnie wyprzedzić na przejściu dla pieszych.

              Żeby nie było.
              Nie uważam się za idealnego kierowcę.
              Co zauważyłem u Norwegów.
              Ktoś popełnia błąd to nie ma żadnego trąbienia, słów uważanych powszechnie itd.
              Podnosi rękę, przeprasza i już.
              Inni podnoszą rękę (nic się nie stało) i (co najbardziej dla nas dziwne) się do siebie uśmiechają
              • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 02.07.13, 07:18
                Widzisz, drogi Pawianie, wydaje mi się, że w naturze ludzi, a w zasadzie całej ludzkości, leży potrzeba stwarzania wzajemnej presji, a nawet doświadczania dominacji. Ten instynkt jest chyba jakoś związany ze stadnym charakterem gatunku ludzkiego i potrzebą ciągłego potwierdzania obowiązującej hierarchii. Najjaskrawszym przykładem tego zjawiska jest fala.
                Stres i potrzeba dominacji towarzyszą nam też na drodze. Sposobem na ich pokonanie jest kultura. To kultura pozwala nam panować nad odruchami. Bez niej jesteśmy tylko małpami z brzytwą w ręku.

                Pewnym potwierdzeniem tej teorii jest fakt, że jako użytkownik samochodu marki będącej klasycznym obiektem marzeń, rzadko doznaję przykrości ze strony innych kierowców. Ba! Nawet policja jest łagodniejsza i po pogawędce o osiągach, spalaniu, utrzymaniu i wyposażeniu, mniej skłonna do surowego karania. Magia hierarchii działa. W stadzie kierowców obowiązują te same zasady co w stadzie pawianów. Znowu wracamy do kultury, bez niej instynktownie rządzi ten który ma większego.

                Jeśli już mówimy o hierarchii i komunikacji, to rozbawiło mnie i zastanowiło jednocześnie pewne zjawisko. Otóż, postanowiłem kiedyś jeździć do pracy rowerem. Jakież było moje zdziwienie, gdy zorientowałem się, że absolutnie nie podoba się to moim pracownikom. No tak, facet w obcisłym ubranku, z plecakiem, na kolarce, zamiast prosto do biura idzie pod prysznic, podczas gdy ja w garniaku spalam codziennie kilka litrów benzyny w mojej Yarisce i to on mi ma k..wa rozkazywać?!! Sodomia normalnie i Gomoria! Wróciłem do jazdy samochodem. Garnitur, zegarek, wypastowane buty od rana do wieczora. Wszystko wróciło do normy, a sekretarka jak dawniej wybiega na powitanie :)
                • stary_pawian Re: Pruszkowianie błagam Was 02.07.13, 20:08
                  Witam
                  Cóż. Natura to NATURA (może jednak pozostanę pawianem :) )
                  Jakoś tak nigdy nie ciągnęło mnie do luksusowych samochodów. Mam to co mi potrzebne (zaparkuję "pandowoza" między słupem i śmietnikiem tam gdzie coś większego się nie zmieści).
                  Panda to nie jest samochód na dłuższe trasy ( po ok. godzinie od hałasu z podwozia ma się głowę,że hej) ale na co dzień wystarcza.
                  Ale nie w tym rzecz.
                  Może ci co tak mocno czują potrzebę dominacji oprócz klaksonu włączyli by czasem myślenie?
                  Może warto czasem też pomyśleć,że są na drodze gorsze samochody i gorsi kierowcy?
                  Są samochody gdzie można komuś "wyskoczyć" przed maskę, dodać gazu i OK. Panda i wiele innych (nawet tych "z górnej półki" ale starszawych) do takich nie należy.
                  Żebym depcząc gaz nawet przebił podłogę to i tak nie zasypię tego z tyłu asfaltem wyrwanym spod kół:), choć z czterema osobami (w tym trzy "wagi cięzkiej") udało mi się ją rozpędzić (na autostradzie) do 157 km/h (pomiar z urządzenia niezależnego od szybkościomierza w samochodzie).
                  Potrzebowała na to ok 4km.
                  Miło było by, żeby znać SWOJE możliwości, możliwości swojego i będących w okolicy samochodów.
                  Miałem okazję pojeździć VW Passat w wersji Sport.
                  Miał dużą moc i automatyczną skrzynię.
                  Normalnie jeździł tak do 140.
                  Miał takiego "myka" w pedale gazu.
                  To był niby opór.
                  Można było jednak ten opór przekroczyć (funkcja fabryczna dla lepszych niż ja).
                  Sprawdzałem na Katowickiej.
                  Przy 120 przekroczyłem ten "opór".
                  Poczułem wgniecenie w fotel i na liczniku było 190 (zredukował bieg i włączył chyba jakieś dopalanie).
                  Samochód mógł jeszcze więcej, ja NIE.
                  To nie dla mnie, ale "bryka" robiła wrażenie.
                  Miałem też okazję pojeździć takim "średnim" BMW.
                  Też nie dla mnie - "...znaj proporcjum mociumpanie..." [chyba;) A.Fredro] .
                  Po wypadku na pokazie w Poznaniu w telewizji usłyszałem zdanie o takim mniej więcej sensie "z zakupem super auta nie dostaje się w pakiecie super umiejętności"
                  Czy jeżdżąc tym czym jeżdżę mam się bać, że może jakiś "samiec alfa" będzie chciał zdominować jezdnię?
                  Czy tak zwani ludzie nie stoją (podobno) o szczebelek wyżej w drabinie ewolucji niż pawiany?
                  Mam 60 lat i cel by choć raz dostać emeryturę (składki płacę ponad 40 lat).
                  Moje "motto" - Spiesz się powoli. Na swój pogrzeb i tak zdążysz. To jedyna impreza, która się bez ciebie nie odbędzie.
                  Byle tylko w tzw. "międzyczasie" nie przyczynić się do innych pogrzebów.

                  Co do jazdy na rowerze.
                  Czy jesteś szefem (tak zrozumiałem) czy niewolnikiem?
                  Mogę Ci podesłać moją receptę (mp3 Piwnicy pod Baranami z 1982r), którą trzeba słuchać minimum 3 razy dziennie :)
                  • gaz.lupkowy Re: Pruszkowianie błagam Was 03.07.13, 07:13
                    Drogi Pawianie, teraz są takie samochody, że wystarczy trącić nogą gaz i już jest 200 kph na liczniku. Jak się już raz zasmakuje czegoś takiego, to trudno się potem przestawić. Ostatnio musiałem pojechać volvo xc60 disel. Miałem wrażenie, że jadę traktorem z przyczepą pełną buraka cukrowego i wyprzedzają mnie dzieci na trójkołowcach. Brrr.. ;)
                    A to przecież bardzo przyzwoity samochód.
                    Niemniej mnie też motoryzacja nie kręci specjalnie. Poza tym te szybkie auta są cholernie niebezpieczne. Jadąc powyżej 200 ma się wrażenie, że cały ruch na drodze zatrzymał się, a inni kierowcy nie są zdolni do odpowiednio szybkiego reagowania. No i te miliony zabitych istot w postaci różnych muszek i małych ptaszków...

                    Co do jazdy na rowerze. Jak wiesz utrzymywanie relacji z ludźmi wymaga nieustannych kompromisów, stosowania kodu grupy i przestrzegania kolejności dziobania. No, chyba, że chcesz zostać ofiarą zbiorowej nienawiści.
              • slsz Nie zgodzę się. 02.07.13, 17:35
                U nas jest lepiej bo oprócz ręki podnoszą jeszcze palec i to środkowy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka