Dodaj do ulubionych

pruszkowskie haiku

18.02.05, 12:23
Witam,
Zainspirował mnie twórczo post z Forum Humorum, który pozwolę sobie
przytoczyć:

Re: Piszemy Haiku
grylzdyl.fataan 15.02.2005 11:34
Przypomniał mi się jeden fragment z książki ,,Mały palec Buddy'' Pielewina.
Przepiszę Wam, bo jest naprawdę zacny, tylko najpierw o co chodzi... Otóż
dwóch bohaterów: Kawabata - Japończyk i Serdiuk - Rosjanin, postanowili wyjść
po alkohol. A że strasznie im się zachciało pić po drodze to postanowili
sobie chlapnąć na ulicy. Oczywiście dla Japończyka to straszny dyshonor, po
którym tylko sepuku go czeka. Ale istnieje stara tradycja, która umożliwia
picie publiczne pod warunkiem, że spełni się rytuał. Rytuał polega na
udawaniu, że przyjechało się konno do prowincji Ise w lecie, że przywiązuje
się konia do drzewa, żeby nie uciekł, a następnie mówi się wiersz. Po tym
można już sobie chlapnąć. Zrobili co trzeba z końmi i Kawabata zabiera się do
recytacji:
Zamknął oczy, milczał chwilę, po czym wypowiedział chrapliwie długie
zdanie, w którym Serdiuk nie uchwycił rymu ani rytmu.
- To mniej więcej to, o czym mówiliśmy - wyjaśnił. - O tym, jak
niewidoczne konie skubią niewidoczną trawę, i o tym, że jest to o wiele
realniejsze od tego asfaltu, którego w istocie nie ma. Całość opiera się na
grze słów. Teraz pańska kolej.
Serdiuk poczuł się nieswojo.
- Nie wiem nawet, co rzec - odezwał się przepraszającym tonem. - Nie pisuję
wierszy i nie lubię ich. Zresztą po cóż słowa, gdy błyszczą na niebie gwiazdy?
- O! - wykrzyknął Kawabata. - Wspaniale! wspaniale! Jakież to trafne.
Zaledwie dwadzieścia jeden słów, lecz równych całej księdze!
Odstąpił krok i dwukrotnie się skłonił.
- Jak dobrze, że recytowałem pierwszy - powiedział. - Po panu nigdy bym
się nie odważył. Gdzie nauczył się pan układać tanki?
- A, tak jakoś - wymijająco odrzekł Serdiuk


Cóż, dla nie-Japończyka nie jest to proste... ;-)
Może i Wy się skusicie?

Ja się i owszem, skusiłem, zainsiprowany walką o czołg; bądźcie łagodni w
ocenie i płodni w tworzeniu :-)

Pustka
Pancerna pustka
Zimowym pyłem śnieży -
Już nieobecny

Pozdrawiam
cat_s

P.S.
Zasady pisania haiku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=20608967
pzdr
Obserwuj wątek
    • altu Re: pruszkowskie haiku 18.02.05, 13:27
      no tak.
      ale z tego co pamietam, haiku ma taka konstrukcje:
      3 wersy, przy czym:
      1 wers - trzy wyrazy
      2 wers - cztery wyrazy
      3 wers - trzy wyrazy

      i to dopiero jest haiku..
      • cat_s Re: pruszkowskie haiku 18.02.05, 18:51
        altu napisała:
        > no tak.
        > ale z tego co pamietam, haiku ma taka konstrukcje:
        > 1 wers - trzy wyrazy ......

        Witaj Altu,
        Powiem szczerze, że poetą w żadnym wymiarze się nie czuję a wiedzę na temat
        haiku czerpię tylko z netu i traktuję je wyłącznie jako pretekst rozmowy o
        Pruszkowie.

        Z tego, co znalazłem, formalnie rzecz biorąc, haiku w kolejnych wersach
        zliczane jest w sylabach, nie w wyrazach; chociaż niewykluczam oczywiście
        konstrukcji, w której wersy zachowają strukturę 5-7-5 sylab posiadając
        równocześnie 3-4-3 wyrazy :-)

        Wydaje mi się, że "zasada ilości sylab" jest zasadą najbardziej znaną, chociaż
        spotkałem już haiku tłumaczone na polski, które tej zasady nie trzymały...

        Inne zasady tworzenia haiku:
        * każdy wers powinien byc samodzielny znaczeniowo, zbudowany jako równoważnik
        zdania
        * w haiku nie powinien występować bezpośrednio "człowiek jako taki"
        * puryści pewnie dodaliby jeszcze kilka, ale przecież nie o totalny formalizm
        chodzi, tylko o dobrą zabawę.

        Mam na podorędziu takie oto haiku:

        Gorycz jest we mnie
        zbliż więc samotność serca
        spiewna kukułko
        (Basho, XVII wieczny mistrz)

        Jak widać, "człowiek" tu i owszem występuje, a haiku i tak ładne jest.

        Pozdrawiam, Altu, i poproszę o jakieś haiku... najlepiej "pruszkowskie" :-)

        cat_s
        • altu Re: pruszkowskie haiku 22.02.05, 10:08
          faktycznie, masz racje. chodzilo o sylaby 5-7-5 (cos dzwonilo, ale nie wiem,
          gdzie, i wyszlo mi, ze to cos z wyrazami).
          szacuneczek:) i uznanie za przygotowanie teorii:)

          pozdrawiam wzajemnie :)
    • stary.prochazka Re: pruszkowskie haiku 19.02.05, 22:17
      > Pustka
      > Pancerna pustka
      > Zimowym pyłem śnieży -
      > Już nieobecny

      a to jest chyba nawet specjalny rodzaj haiku, który nazywa się kigo

      Tradycyjne haiku zawsze były mocno związane z naturą. Pory roku stanowiły dla
      poetów doskonałe tło dla utworu, pozwalały lepiej pokierować wyobraźnią
      odbiorcy. Właśnie dlatego wprowadzono do wierszy element nazywający się kigo. To
      po prostu słowo lub wyrażenie związane z jakąś konkretną porą roku. Każda z nich
      wprowadza czytelnika w specyficzny, niepowtarzalny nastrój.
      Kigo wkazuje porę roku bardzo wyraźne, poprzez użycie jej nazwy (np. "letni
      upał"), mniej wyraźnie (np. "opadające liście") lub bardzo subtelnie, poprzez
      opisanie charakterystycznego dla danej pory roku koloru, zapachu, smaku,
      rośliny. Można też odwołać się do jakiegoś święta, wydarzenia ("święto zmarłych"
      to głęboka jesień, "walentynki" to wiosna itp.).
      Rola kigo nie ogranicza się jedynie do sugerowania pory roku w której haiku
      zostało napisane. Niejednokrotnie odzwierciedla także emocje, uczucia, okres życia.
      haiku.glt.pl/
      jak się zbiorę w sobię to coś stworzę:)
      • cat_s Re: pruszkowskie haiku 19.02.05, 23:06
        Witaj Prochazko,
        Jużem się wystraszył, że haiku w Pruszkowie się nie przyjmie (ale niby dlaczego
        miałoby niby przyjąć - wszak z Pruszkowa do Japonii daleko;-))
        Toteż z radością "trzymam za słowo" i czekam z biciem serca na Prochazkowe
        Haiku; i nie tylko Prochazkowe, zapraszam do zabawy innych jak najbardziej.
        I wiecie co? Nie przejmujmy się formalnościami, niech to będą twory haiku- i
        kigopodobne, byle związane z Pruszkowem. Proponuję roboczo przyjąć "definicję"
        gdzieś znalezioną:
        "Haiku to wiersz długości jednego oddechu, w którym dwa, rzadziej trzy
        przedmioty zestawione zostają w świadomości chwili obecnej w taki sposób, że
        nawzajem wzmagają swoją wartość i razem wywołują uczucie głębi, intuicji i
        wglądu w naturę rzeczy".
        (Robert Spiess)

        Swoją drogą zaprzęgam do pracy wyszukiwarkę, coby zgłębić bardziej tajniki
        haiku, a póki co proszę - coś, co haiku jest na pewno i na pewno do powrotu
        zimy pasuje... ze stronki, którą (nomen-omen) Prochazko podałeś:

        /Oba poniższe autorstwa Marka Parlickiego/

        zima tak mroźna
        że tylko Styksu wody
        nieskute lodem

        spod czapki śniegu
        zerkają w stronę słońca
        zmarznięte drzewa

        Cóż, mamy nieoczekiwany powrót zimy, to i zimowych klimatów szukałem. Do mojego
        ogrodu pasuje jak ulał ;-)

        Pozdrawiam
        cat_s
        -
    • stary.prochazka nieco off topic i trochę a'propos 19.02.05, 23:26
      jak już tak jesteśmy przy poezji to ja chciałem zapodać szanownej publice
      wiersz, który dziś znalazłem i chciałem go nawet wrzucić w innym wątku

      Jarosław Marek Rymkiewicz
      KOSZ NA ŚMIECI PRZY STACJI KOLEJKI WKD W MILANÓWKU POD WARSZAWĄ

      Kosz na śmieci a w tym koszu olaboga!
      Jaki lament! jakie jęki! jaka trwoga!

      Ile istnień! i papierów! i nicości!
      Jaka ciemność ale skryta tam w ciemności

      Puszki plastik dwa psie gówna i milczenie
      Śmieci śmieci - jest w tym jakieś Boże tchnienie

      Jakieś Boże miłosierdzie - Boże trwanie
      Coś co jest mi tutaj bliskie niesłychanie

      Ile śmieci - jak w dwóch mózgach nihilisty
      Kiedy Bóg mu sie objawia ale mglisty

      Ale super tajemniczy super Boży
      I śmierć super - pośród śmieci mnie ułoży

      Pod śmieciami mnie zakopie w śmieci zmieni
      Chętnie idę - w tę krainę wiecznych cieni

      Gdzie o zmierzchu blado świecą wysypiska
      Prosto w nicość - tam gdzie Boga widać z bliska

      Prosto w nicość - co za odlot odlotowy
      (Nic innego nie przychodzi mi do głowy)

      Co za odlot - w super dobro w super trwanie
      Bóg jest dobry - ja to piszę na kolanie

      Bóg jest super - idę w jego okolicę
      Moje życie wsparte o tę tajemnicę


      marzec 1999

      znalezione na:
      www.poema.art.pl/site/itm_33728.html
      to taki mały poetycki skok w bok ale teraz wracajmy już do haiku:)
      • cat_s Re: nieco off topic i trochę a'propos 19.02.05, 23:53
        Mam nadzieję, że Autor i Prochazka wybaczą... ale nie mogłem się powstrzymać :-)
        /luźna wariacja nt. KOSZA NA ŚMIECI.../

        blada poświata
        lamentu ciemność i zgiełk
        kosz w Milanówku

        Pozdrawiam
        cat_s
        • stary.prochazka Re: nieco off topic i trochę a'propos 20.02.05, 00:00
          no no. Robi wrażenie:)
          a pamiętacie może taki program "Lalamido" (TVP 2, bodajże sobota 19:30)w którym
          swoje haiku prezentował niejaki Darek Brzóska Brzóskiewicz?
          muzyka.wp.pl/brum/podstr.html?idn=31
          • cat_s Re: nieco off topic i trochę a'propos 20.02.05, 00:26
            Prochazko,
            Niestety, "Lalamido" nie pomnę, ale jak kto Brzóskę pamięta i sentymentem
            darzy, to może odświerzyć wspomnienia... Daleko trochę, bo w Trójmieście:

            Brzóska & Soyka 'Klasik Haiku Poetry'
            Mandarynka - ul. Bema 6, Sopot
            24 Lutego 2005 (czwartek)
            Godzina: 20.30
            Bilety w cenie: 20 zł
            "Haiku Klasik Poetry na Leopoldzie Staffie.
            Małe szoł dla publiczności z wyraźną osobowością, czyli niezwykły wieczór
            poezji, filmów i muzyki. Po raz pierwszy na Wybrzeżu! Szykujmy się zatem na
            oficjalną trójmiejską premierę występu szczególnego duetu muzyczno –
            poetyckiego – Dariusza „Brzóski” Brzóskiewicza i Stanisława Soyki.
            Zobaczymy pokaz klipu poezji śpiewanej Dariusza "Brzóski" Brzóskiewicza i jego
            formacji muzycznej Haiku Fristajl "James Bąd" w reżyserii Mariusza Paleya.
            Planowana jest też prezentacja wierszy haiku przepełnionych absurdalnym
            humorem, w języku polskim i japońskim z akompaniamentem skrzypiec w wykonaniu
            Stanisława Soyki. Ponadto spodziewać się można solowego koncertu Stanisława
            Soyki, który wykona wiersze Leopolda Staffa".

            Uch, pojechało by się... Może nawet bardziej na Soykę, którego pamiętam jeszcze
            jak zwykłym Sojką był i występował w warszawskim Akwarium. Gdzie te czasy...

            Pozdrawiam
            cat_s
            • stary.prochazka Sojka i Brzóskiewicz 20.02.05, 14:52
              Sojka i Brzóskiewicz weszli chyba w jakiś trwały kontakt artystyczny bo guglając
              znalazłem archiwum Wyborczej info o podobnej imprezie w Warszawie w zeszłym roku.
              • cat_s Re: Sojka i Brzóskiewicz 20.02.05, 15:53
                Pono dwa razy daje, kto szybko daje, więc...

                Sojki na śniegu
                Brzóski w lesie pamięci
                miło guglają

                Pozdrawiam, kulgając się ze śmiechu :-)
                cat_s
                • stary.prochazka Re: Sojka i Brzóskiewicz 20.02.05, 21:36
                  siedzę i siedzę
                  nic nie mogę wymyślić
                  niech to diabli:-)
                  • cat_s Re: Sojka i Brzóskiewicz 20.02.05, 22:54
                    Prochazko,
                    Chylę czoła... Jak to Serdiuk zgrabnie ujął: "Jak dobrze, że recytowałem
                    pierwszy - powiedział. - Po panu nigdy bym się nie odważył" :-)

                    "Diabli" jako element przyrody - oto nowatorskie a jednocześnie głęboko
                    tradycyjne ujęcie "przyrody" :-))

                    Śliczne Twoje haiku; Basho byłby z Ciebie dumny, jako i ja jestem. Jak byś się
                    nudził, poproszę więcej.

                    Pozdrawiam
                    cat_s
                    • cat_s Re: Kigo 21.02.05, 20:41
                      Stary.Prochazka napisał:

                      > "...kigo. To po prostu słowo lub wyrażenie związane z jakąś konkretną porą
                      > roku... Kigo wkazuje porę roku bardzo wyraźne, poprzez użycie jej nazwy
                      > (np. "letni upał"), mniej wyraźnie (np. "opadające liście") lub bardzo
                      > subtelnie, poprzez opisanie charakterystycznego dla danej pory roku koloru,
                      > zapachu, smaku, rośliny"

                      No i rzeczywiście, Prochazko, nic dodać, nic ująć. To, co Pan napisał, to
                      właśnie jest kigo :-)

                      Znalazłem takie oto, cokolwiek egzotyczne jak dla europejczyka kigo:
                      (z: Kihon kigo gohyaku-sen /Wybór pięciuset podstawowych kigo/, Yamamoto
                      Kenkichi, Kodansha-gakujutsu-bunko, Tokyo 1989)

                      neko-no tsuma
                      • cat_s znalezione na FHumorum 25.02.05, 18:14
                        • Re: Piszemy Haiku
                        sonia40 17.02.2005 17:13 + odpowiedz

                        Śnieg zasypał świat
                        Białe czapy na drzewach
                        Zaraz będzie noc

                        • Re: Piszemy Haiku
                        sonia40 17.02.2005 17:45 + odpowiedz

                        ciemno za oknem
                        świat zasypany śniegiem
                        gwiazdy za chmurą


                        Mmmm... ale ładne. Pruszkowskie nie są, ale mogłyby być, bo pasują ;-)

                        Pozdrawiam
                        cat_s
                        • sonia40 Re: znalezione na FHumorum 10.05.05, 23:19
                          cat_s napisał:

                          > • Re: Piszemy Haiku
                          > sonia40 17.02.2005 17:13 + odpowiedz
                          >
                          > Śnieg zasypał świat
                          > Białe czapy na drzewach
                          > Zaraz będzie noc
                          >
                          > • Re: Piszemy Haiku
                          > sonia40 17.02.2005 17:45 + odpowiedz
                          >
                          > ciemno za oknem
                          > świat zasypany śniegiem
                          > gwiazdy za chmurą
                          >
                          >
                          > Mmmm... ale ładne. Pruszkowskie nie są, ale mogłyby być, bo pasują ;-)
                          >
                          > Pozdrawiam
                          > cat_s

                          Bardzo dziękuję. Cieszę się, że się podoba. Wprawdzie nie z Pruszkowa, ale
                          niedaleko bo ze Złotokłosu.
                          Pozdrawiam S.
                          • cat_s Re: znalezione na FHumorum 11.05.05, 00:18
                            Co za przemiła Niespodzianka:-)
                            To naprawdę Sonia-od-przepięknych-haiku...
                            Mam chyba (raczej miałem, boć juz po północy) dobry dzień.
                            Cieszę się okrutnie, że do nas zajrzałaś. Tym bardziej, że skromne progi tego
                            zapomnianego już wątku odwiedziłaś. Coż, mnie Bóg talentu poskąpił a sam
                            Prochazka całego wątku nie obrobi;-)
                            A powiedzieć o Twoich haiku, że 'się podobają' to grube niedpowiedzenie - są
                            przepiękne.
                            Nie wątpię, że te przeze mnie powyżej zacytowane nie były ostatnimi, jakie
                            napisałaś. Toteż jeśli wolną chwilę znajdziesz - zapraszam ponownie ze świeżą
                            porcją.
                            W sumie w necie wszystkim wszędzie blisko:-)

                            Pozdrawiam miłośniczkę haiku,
                            mam nadzieję do szybkiego następnego razu,
                            cat_s
                            • sonia40 Re: znalezione na FHumorum 11.05.05, 10:15
                              Witam.
                              Oczywiście zajrzę. Właściwie haiku nie piszę, (tylko takie tam sobie wierszyki
                              czasami) ale haiku bardzo mi się podoba. Taki świat w pigułce. Ten japoński kot
                              jest fajny. Nie wiem jak oceniliby Japończycy taką mieszankę, ale to przecież
                              zabawa, więc chyba wolno i tak.

                              Ukare-neko
                              siedzi sobie na schodach
                              Patrzy na piłkę

                              i jeszcze jeden na dobry dzień

                              Kwiaty kwitną
                              Gdzieś na drzewie śpiewa ptak
                              Słońce za chmurą.

                              Ps.Jak piszę sobie takie przyrodnicze haiku , to zastanawiam się czy ktoś
                              przede mną nie wymyślił podobnego, bo takie jest oczywiste. Ale chyba tak ma
                              być. :))

                              Pozdrawiam S.
                              • sonia40 Re: znalezione na FHumorum 11.05.05, 10:44
                                Kwiaty już kwitną
                                Gdzieś na drzewie śpiewa ptak
                                Słońce za chmurą.


                                • cat_s Re: znalezione na FHumorum 11.05.05, 11:37
                                  Ach,
                                  Jestem za-chwy-co-ny:-)
                                  A szczególnie tym...

                                  Ukare-neko
                                  siedzi sobie na schodach
                                  Patrzy na piłkę

                                  ...i pewnie zgadnąć nietrudno, dlaczego tym właśnie? ;-)
                                  A jakież przepiękne kigo wybrałaś...
                                  Kot mój z wyraźną aprobatą dziękczynnie zamruczał.

                                  > zastanawiam się czy ktoś przede mną nie wymyślił podobnego,
                                  > bo takie jest oczywiste
                                  > Ale chyba tak ma być. :))

                                  Myślę sobie (ale znam Japończyków tylko teoretycznie;-)) - że istotnie 'tak ma
                                  być'. Po prostu wymyślili sobie nieoczywisty sposób mówienia o rzeczach
                                  oczywistych. Coś na kształt przysłowiowego 'polskiego narzekania' i
                                  amerykańskich 'small talks'. Cóż, co kraj, to obyczaj. Mnie osobiście sposób
                                  japoński wydaje się jakiś taki bardziej... hmm, elegancki, inspirujący?

                                  Czekamy na więcej!
                                  W zasadzie grzeczność wymagałaby jakiegoś rewanżu ale - po Twoich haiku na
                                  jakiś czas chyba sobie odpuszczę;-)
                                  "Jak to dobrze, że recytowałem pierwszy. Po Tobie nigdy bym się nie odważył"
                                  ;-))

                                  Pozdrawiam
                                  cat_s
                                  • sonia40 Re: znalezione na FHumorum 11.05.05, 20:55
                                    Po tych zachwytach nad moim skromnym haiku, poczułam się jak ten Serdiuk z
                                    Twojej opowiastki. “ A, tak jakoś... “. Jestem bardzo skromną osobą i zaczynam
                                    się zastanawiać czy nie dać profilaktycznie drapaka, bo ten nadmiar mnie
                                    przytłoczył. Ale napiszę jeszcze jeden (jedno?) . Jak ulał pasuje na dziś.

                                    Burza wiosenna.
                                    Krople deszczu na trawie.
                                    Wiśnie już kwitną.

                                    Myślę, że w Pruszkowie też padało.
                                    Fajne to co piszesz o Japończykach. Elegancja = umiar + skromność.
                                    Polskie krótkie wierszyki to fraszki, a takie bardziej okazałe to te pisane 13-
                                    zgłoskowcem na przykład. Japończycy też pewnie mają i takie i takie .
                                    Ciekawe czy jakiś Japończyk napisałby fraszkę albo limeryk. Ale pewnie tak.
                                    A może wymyśliłby takie malutkie coś, co samo je układa. :)))

                                    Poproszę o towarzystwo w pisaniu.
                                    Pozdrawiam :S.

                                    • cat_s Ach, ten Grylzdyl! 15.05.05, 17:10
                                      Na FHumorum znany nam już skądinąd grylzdyl.fataan zaprezentował następującą
                                      formę artystyczną:

                                      ***
                                      • Poezja nowoczesna IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                      Gość: Grylzdyl Fataan 14.05.2005 19:11 + odpowiedz
                                      W ramach akcji ,,Ukulturalnianie Narodu'' odrobina poezji nowoczesnej (a może
                                      ponowoczesnej?):
                                      Grylzdyl Fataan

                                      MODEM
                                      100100111010001
                                      001110100011100
                                      001100001110001
                                      100011000110100

                                      111001100111111
                                      011011100010100
                                      001101111010111
                                      001100000010100

                                      Dziękuję za uwagę
                                      ***

                                      Cóż, trudno mi się wypowiedzieć na temat zawartości, bo o kodzie dwójkowym (?)
                                      wiem tylko tyle, że istnieje;-)
                                      Ale przyznacie, że forma wyjątkowo elegancka? :-)

                                      Co więcej, jak z radością zauważam, w rzeczonym wątku i nasz Prochazka do
                                      grylzdylowego ogródka kamyczek dorzucił; zastrzegając co prawda, że nie on jest
                                      autorem. Ale kto go tam wie;-)

                                      Niezależnie jednak całkiem od prochazkowej inicjatywy artystycznej, osobiście
                                      od rana te nowe, nieoczywiste wszak formy do haiku nagiąć usiłuję.
                                      Za kody dwójkowe, heksadecymalne i inne - bardziej jeszcze wysublimowane -
                                      nawet się nie zabierałem, boć to i wiedzę pewną, i większe od mojego
                                      samozaparcie posiadać trzeba.
                                      Ale niewiedzy mojej w sukurs kod ASCII przyszedł...
                                      Eksperymentalnie na warsztat jedno z haiku mistrza Basho mi się nawinęło:

                                      W oryginale tak oto brzmi ono:

                                      Furuike ya
                                      kawazu tubikomu
                                      mizu no oto

                                      A oto ASCII-owa wersja 'Starego stawu' (z języka oryginalnego przekodowywana):

                                      70 117 114 117 105 107 101 32 121 97

                                      107 97 119 97 122 117 32 116 117 98 105 107 111 109 117

                                      109 105 122 117 32 110 111 32 111 116 111


                                      albo tak wyglądać by mogła:

                                      [70][117][114][117][105][107][101][32][121][97]

                                      [107][97][119][97][122][117][32][116][117][98][105][107][111][109][117]

                                      [109][105][122][117][32][110][111][32][111][116][111]

                                      albo tak:

                                      70/117/114/117/105/107/101/32/121/97

                                      107/97/119/97/122/117/32/116/117/98/105/107/111/109/117

                                      109/105/122/117/32/110/111/32/111/116/111


                                      Wklejam wszystkie trzy, bo sam się zdecydować nie mogę, która 'formalnie'
                                      lepiej wygląda;-)))

                                      A dla mniej zorientowanych w tajnikach języka japońskiego i kodu ASCII, z kilku
                                      różnych tłumaczeń, wersję niejakiego Sionka wybrałem (inne tłumaczenia, jako
                                      bardziej znane, jak na przykład Miłosza, pomijając):
                                      www.poezja.org/interpretacje/?akcja=pokaz&id=18)
                                      stary staw --
                                      wskakujące żaby,
                                      dźwięk wody

                                      Nieprawdaż, że ładne?

                                      Pozdrawiam
                                      cat_s

                                      P.S.
                                      Soniu, trudno to nazwać 'towarzystwem w pisaniu' ale jak komu Bóg talentu
                                      poskąpił, jakimiś innymi sposobami ratować się musi, gdy w towarzystwie ludzi
                                      obdarowanych pokręcić się zechce;-)
                                      • sonia40 Re: Ach, ten Grylzdyl! 15.05.05, 18:38
                                        Witam. Czytałam te jedynki i zera na FH. Też nic nie rozumiem, ale może nie o
                                        zrozumienie autorowi chodziło. Na jednym z portali poetyckich, ktoś zamieścił
                                        wiersz w formie emaila, ze wszystkimi tymi dopiskami, które robi komputer przy
                                        ich przesyłaniu. No starają się ludziska aby coś oryginalnego wymyślić. Czasem
                                        forma treść przerasta.
                                        A jeśli chodzi o treść, to haiku miało być o Pruszkowie. Dziś niedziela, więc
                                        może tak trochę świątecznie.(

                                        Strzelista wieża
                                        Dzwony wołają wiernych
                                        Wokoło drzewa

                                        Choć pasuje do wielu miejsc, to tak pięknie strzelista tylko w Pruszkowie.
                                        Pozdrawiam. S.
    • erleusortok nie-pruszkowskie nie-haiku 17.05.05, 20:34
      Nie pruszkowskie, nie haiku, nie mojego autorstwa (autora nie znam)...
      I do tego już nieaktualne - choć jak pogoda nadal się będzie tak zmieniać, to kto wie:

      FRASZKA NA ZIMĘ
      Droga zimo, przy tobie
      Czuję się jak w raju...
      Tylko odwiedzaj mnie w grudniu
      A nie, k***a, w maju.
      • cat_s Re: nie-pruszkowskie ale haiku 25.04.06, 23:54
        A odświeżę wątek, a co mi tam... ;-)

        Tutaj...

        haiku.az.pl/forum/viewtopic.php?haiku=8&sid=c52a06dbc6fa69ab8e7e857bf161b83a

        ... znalazłem:

        bezsenna noc
        koty miauczą
        twoje imię

        Pozdrawiam ;-)
        cat_s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka