Dodaj do ulubionych

Napiłbym się piwa...

09.10.08, 18:20
Czy w dającej się przewidzieć, acz niezbyt odległej przyszłości jest
przewidziane jakoweś spotkanie w zacnym towarzystwie ?

Jeśli przyjdzie mi czekać do imprezy halloweenowej to do tego czasu
rozeschnę się jak stara beczka.
.
Obserwuj wątek
    • new-day Re: Napiłbym się piwa... 09.10.08, 19:30
      A może połączyć granie w brydża z konsumpcją zacnego złotego
      trunku?
      Z pewną taką nieśmiałością....:)))))
      • burza_gradowa Re: Napiłbym się piwa... 09.10.08, 20:16
        Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, by chlapnąć małe piwko któregoś
        wieczoru. Na razie nic nie zaproponuję bo analiza mojego kalendarza wymagałaby
        nieludzkiego wysiłku ;) Ale z pewnością czas się znajdzie, bo on tak naprawdę
        jest tylko trzeba go doprowadzić do porządku :)
        Co do brydża to ja się nie piszę.
        • leo48 Re: Napiłbym się piwa... 09.10.08, 21:32
          Asiu, a może by tak na zamknięcie sezonu skrzyknąć starą "bandę" lub
          jeszcze większe pospolite ruszenie i w tak pięknych okolicznościach
          przyrody dokonać najazdu na Bikera ?

          W żółtych płomieniach liści na tej polance może być całkiem
          sympatycznie. Ten bigos w końcu też da się zjeść, bywały gorsze. Kto
          wie, czy to nie ostatni pogodny weekend.

          W każdym razie przy okazji wyjazdu na grzybobranie ściągnąłem do
          domu rower a zresztą te 15 km w jedną stronę to spacerek możliwy do
          wykonania na każdym, nawet zastępczym sprzęcie.

          Tylko czy Biker już sezonu nie zakończył ?
          • szawel77 Re: Napiłbym się piwa... 10.10.08, 08:29

            www.bikerpub.pl/kontakt.html
            • kol Re: Napiłbym się piwa... 10.10.08, 22:22
              Ja tam ide jutro pedalowac, wiec jak ktos ma ochote dolaczyc -
              zapraszam
              kol
              • leo48 Re: Napiłbym się piwa... 10.10.08, 23:33
                Szkoda, że nie zgłosiłeś tego zamiaru wcześniej bo z braku
                odpowiedzi na moją wczorajszą propozycję, inaczej rozplanowałem
                weekend.
            • alabama8 Re: Napiłbym się piwa... 13.10.08, 10:37
              Czy ten BikerPub to jakieś miejsce odosobnione i tajemne? ... bo
              adresu brak, a ja cykilstka ...
              • leo48 Re: Napiłbym się piwa... 13.10.08, 16:44
                Tajemnica żadna. Z Borzęcina odbijamy w prawo na Mariew i tuż przed
                leszówką do Truskawia Małego skręcamy w prawo przy drogowskazie
                Stanisławów. Przejeżdżamy przez wieś ok 1 km i po prawej jest nasz
                obiekt zainteresowania.

                Gdyby już było nieczynne bo to "lokal" sezonowy, można pojechać do
                Chochli w Izabelinie, Bartka w Laskach lub pod parasole w Janowie
                już pod koniec wsi u zbiegu z Pohulanką (obiecująca nazwa).

                Odradzałbym zaś Dziuplę w Truskawiu, serwującą dziczyznę ponieważ
                oni gustują w klienteli rezerwującej cały lokal z góry i nas już
                kiedyś odprawili spod bramy choć utrudzeni i spragnieni byliśmy
                wielce. A napisano : spragnionych napoić.
                • leo48 Re: Napiłbym się piwa... 13.10.08, 22:24
                  Ramirez, nie ma rady, trzeba zadziałać. Najlepiej połączyć przyjemne
                  z pożytecznum. Mam propozycję scenariusza. Przynosisz któregoś
                  umówionego dnia bumagi do Kapadoky a "podpisywacze" w miarę wolnego
                  czasu w godzinach powiedzmy między 19-tą a 22-gą odwiedzają lokal w
                  celu złożenia podpisów tudzież konsumpcji.
                  • marzena-2 Re: Napiłbym się piwa... 14.10.08, 20:00
                    Leo, w tygodniu nie mam szans, ale w sobotę lub niedzielę tak w
                    okolicach 16.00- 17.00 to czemu nie. Podaj konkretny termin i możemy
                    się spotkać.
                    • leo48 Re: Napiłbym się piwa... 14.10.08, 20:10
                      Zgoda, ale ja sądziłem, że przy tej okazji uda się zebrać podpisy
                      pod dokumentami "statutowo-stowarzyszeniowymi", o których była mowa
                      na "tamtym" forum. Ostatecznie można znów schodzić się kolejno do
                      Maćka ale nie wiem, dlaczego przy tej sposobności nie zorganizować
                      małego spotkania ? A w końcu które z Was ma te papierzyska ?
                      • marzena-2 Re: Napiłbym się piwa... 14.10.08, 21:03
                        Z biurokracją walczy Maciek. Ja swój autograf złożyłam wczoraj. Wiem
                        że dziś też ktoś miał się podpisać ale szczegółów do końca nie znam.
                        Co do spotkania to jestem jak najbardziej ZA tyle tylko że do końca
                        tygodnia wieczory mam zarezerwowane.
                        • madee1 Re: Napiłbym się piwa... 14.10.08, 21:30
                          Papiery są w tej chwili u nas, Krucjatorzy przynieśli. Potem, przez Orchidkę,
                          wracają do Macieja.
                          • kol kiepsko z ta lista 15.10.08, 11:16
                            dzis radno okazalo sie ze dupa, bo pod kwitami musza byc podpisani tylko Ojcowie
                            i Matki zalozyciele. A omylkowo do listy dopisala sie burza - to poranne wiesci
                            od Ramiireza. Oznacza to chyba, ze akcje trzeba powtorzyc.
                            • leo48 Re: kiepsko z ta lista 17.10.08, 16:06
                              Pragnę z tego miejsca stanowczo zaprotestować przeciwko kolejnym
                              spotkaniom w McDonaldzie, niezależnie od tego, jak ważna byłaby
                              przyczyna spotkania.

                              Pomijając bowiem sam fakt, że imię Donald kojarzy mi się z wyjątkową
                              nieudolnością, to i nam się wydłużyło czekanie na Wodza, spóźnionego
                              co prawda z przyczyn obiektywnych, ale czekanie o zgrozo - na sucho.

                              Nie muszę dodawać, że sprawdzony klimat takiego Kapadoky znacznie
                              bardziej pobudza naszą elokwencję i inwencję twórczą, a stamtąd do
                              poczty, będącej głównie powodem tej nieszczęsnej lokalizacji, jest
                              raptem o trzy minuty spaceru dalej.

                              Raz jeszcze wyrażając swe oburzenie i zniesmaczenie, taki lokalom o
                              smutnym wystroju przypominającym "nowoczesność" GS-wskich knajp z
                              lat 70-tych mówię zdecydowane NIE !
                              • ramirez71 Re: kiepsko z ta lista 17.10.08, 20:11
                                ja się poprawię..
                                eh.. jak dożyję wolnej chwili..
                                • leo48 Re: kiepsko z ta lista 17.10.08, 21:19
                                  Wolna chwila ? Nic prostszego. Chyba już tu kiedyś wyjaśniałem ten
                                  mechanizm. Standardowo doba posiada 24 godziny. Jeśli wstaniesz o
                                  godzinę wcześniej, Twoja doba będzie już miała 25 godzin. Cały
                                  sekret tkwi w odpowiednim nastawieniu budzika.

                                  A są takie osobniki, które niedługo będą całkowicie niepodzielnymi
                                  panami swojego czasu...
                                  • szawel77 Re: kiepsko z ta lista 18.10.08, 09:09
                                    Ja też chcę na emeryturę!
                                    • leo48 Re: kiepsko z ta lista 18.10.08, 10:10
                                      "Za trzydzieści parę lat...jak dobrze pójdzie", tak śpiewał Pietrzak
                                      w czasach swej dawno minionej świetności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka