madamek1
17.03.04, 12:42
Przemogłam się i pojechałam oglądać żłobki, i o dziwo przestałam mieć
poczucie, że oddając dziecko do żłobka robię coś złego. Jak głupia wierzyłam
w opowieści o karaluchach, odparzonych pupach, paniach pijących kawę plujkę w
momencie kiedy za drzwiami słychać żałosne płacze dzieci.
Przyjęła nas pielęgniarka, oprowadziła po czystych salach pełnych zdrowych,
uśmiechniętych dzieci, super zabawki, miłe panie rysujące, śpiewające
piosenki, przytulajace dzieci. Byłam w pozytywnym szoku. W jednej grupie jest
11 dzieci i cztery opiekunki + jedna wolontariuszka - praktykantka.
Gloria będzie miała 5 msc jak pierwszy raz tam pójdzie i bedzie najmłodszym
dzieckiem grupie, następne ma już rok.
Bardzo smutno mi, że nie będę mogła sama zająć się dzieckiem, ale teraz wiem,
że oddam je w dobre ręce.
Poza tym koszt żłobka 200 zł/msc a niańki 1000/1200zł jest nieporównywalny.
I znając siebie, wiem że przez cały dzień w pracy denerwowałabym się czy
napewno mój dom i moje dziecko jest bezpieczne.