Dodaj do ulubionych

do mam prawników prośba

07.12.04, 10:14
możę jednak jakaś inna mama zna się na prawie spadkowym;
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13291&w=17927447
byłabym wdzięczna za podpowiedź..
aga
Obserwuj wątek
    • bekad Re: do mam prawników prośba 07.12.04, 12:27
      Aga, jak juz pisałam w prawie spadkowym nie specjalizuję się, a przynajmniej
      zawodowo. Ale mam dziś wolniejszy dzień, to napisze Ci, co udało mi się
      ustalić.
      Oczywiście sprawa byłaby prostsza, gdyby wujek nie był cudzoziemcem.
      Zakładam, że udało Ci sie ustalić to co wynika z kodeksu cywilnego, z części
      dotyczącej dziedziczenia. Ale dla porządku:
      1. Zakładam,ze ciocia nie zostawiła testamentu, mieszkanie nie było objęte
      wspólnotą małżeńską, a wujostwo nie miało dzieci.Wtedy dzidzicza po cioci :mąz -
      1/2 i rodzice i rodzeństwo zmarłej ( w częściach równych z pozostałej 1/2).Gdy
      rodzice nie żyją, to dziedziczy rodzeństwo zmarłej, w częsciach równych, to co
      przypadłoby dla rodziców i rodzeństwa.
      2. piszesz, ze wuj i Twoja mama (rozumiem, ze siostra) to jedyna rodzina cioci.
      Więc wg powyższego dziedziczą po połowie.
      3. I wszystko byłoby tak jak napisałam, gdyby nie to, ze wuj to cudzoziemiec.
      Z ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców "nabyciem nieruchomości
      jest nabycie prawa własności nieruchomosci na podstawie każdego zdarzenia
      prawnego". Wydaje sie, ze również w wyniku dziedziczenia. Nie natknęłam się na
      żaden przepis szczególny o dziedziczeniu nieruchomości przez cudzoziemców.
      Wydaje się więc, ze należałoby w tym przypadku stosować również te przepisy,
      które nakładają na cudzoziemca wymóg zezwolenia.
      4. Z drugiej jednak strony, w tejże ustawie znajduje się przepis (art.8),
      który wyłącza konieczność uzyskiwania zezwolenia w sytuacji nabycia przez
      cudzoziemca nieruchomości, jeżeli w dniu nabycia jest uprawniony do
      dziedziczenia ustawowego po zbywcy nieruchomości, a zbywca jest właścicielem co
      najmniej 5 lat. Skoro więc zezwolenie nie jest wymagane od uprawnionego do
      dziedziczenia, w przypadku nabycia nieruchomości od zbywcy jeszcze za jego
      zycia, to logoczna wydaje się interpretacja, ze tym bardziej wymóg takiego
      zezwolenia nie istnieje w przypadku samego dziedziczenia. Poza tym, gdyby
      ustawodawca chciał objąć obowiązkiem zezwolenia również nabycie nieruchomości w
      drodze spadku, to wyraźnie by to zapisał.
      5. Reasumując, gdybym taki cazus dostała na egzaminie, to,w tym stanie
      faktycznmym, zaryzykowałabym odpowiedź, ze dziedzicza po połowie Twój wuj i
      Twoja mama. Ale jak mówię, nie jestem autorytetem w tych sprawach.
      Więc może pozostałe dziewczyny mają więcej do powiedzenia.
      • agamamaani Re: do mam prawników prośba 07.12.04, 14:03
        o rany dzięki.. chociaż nadal nie wiem jak to zrobić, żeby wszystko pozałatwiac
        bez wuja (nie odzywa się od roku..) ale przynajmniej przybliżyłaś mi temat..
        Aga
    • bekad Re: do mam prawników prośba 07.12.04, 14:07
      Jeszcze sobie przypomniałam, ze i tak nie da się "objąć" spadku bez
      stwierdzenia przez sad nabycia spadku. W tym celu należy złozyć wniosek o
      stwierdzenie nabycia spadku w sądzie spadku (sąd ostatniego zamieszkania
      spadkodawcy).We wniosku należy wskazać wszystkie osoby zainteresowane
      potencjalnie spadkiem ( mogące wchodzić w rachubę jako spadkobiercy). Wpis
      sądowy kosztuje chyba 20zł. A sąd bada na rozprawie, z urzędu, kto jest
      faktycznym spadkobiercą. Szczegóły w Kpc. Tak wiec i tak sąd rozstrzygnie, kto
      odziedziczy spadek i w jakiej części.
      • agamamaani Re: do mam prawników prośba 07.12.04, 14:24
        a może kojażysz po jakim czasie od śmierci należy się zgłosić do sądu (minęło
        już pół roku..)
        Aga
    • bekad Re: do mam prawników prośba 28.12.04, 13:36
      Aga, jak tam Twoje sprawy majątkowo - spadkowe?
      Jeśli jeszcze potrzebujesz porad, to wyszperałam ostatnio w moim
      podręcznym "archiwum" dodatek do Rzeczpospolitej Vademecum - Spadki i Darowizny
      (wydanie 127/203 6886 z 30 sierpnia 2004r). Nie ma tam nic o dziedziczeniu
      przez cudzoziemców, ale jest dużo praktycznych porad dotyczących załatwiania
      spraw spadkowych. Moze Ci się jeszcze przydać.
      (A co do terminu wystąpienia z wnioskiem, to chyba nie ma żadnej granicy
      czasowej)
      • agamamaani Re: do mam prawników prośba 28.12.04, 15:00
        no cholercia (upss wyrwało mi się) nic się nie posunęło .. postanowiłam, że do
        maja (minie rok od śmierci cioci) poczekam na kontakt z wujem (jak do tej pory
        nie odzywa się i nie odpisuje na listy).. Jeżeli się nie odezwie po prostu
        wystąpię z wnioskiem o uznanie mnie za spadkobiercę... Nie chcę niczego
        załatwiać sama, zeby wujo się później nie obraził smiertelnie - w końcu to
        bliska rodzina.. Ale tak naprawdę to ciągle nie wiem czy on może dziedziczyć..
        Opowiedziałam o tym znajomej (tylko ona jest radcą prawnym i specjalizuje się
        dla odmiany w prawie finansowym) i ona też ma popróbować popytać wśród
        znajomych.. Może wreszcie się coś wyjaśni..

        Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka