Dodaj do ulubionych

praca kontra dziecko

10.06.05, 10:20
mam dylemat, czy wracać już do pracy???? Jestem mamą 7 miesięcznej Paulinki,
jak praca w pełnym wymiarze wpłynie na rozwój mojego szkraba?? Nie wracam do
pracy, bo boje się że bez mamy mała nie będzie rozwijała się prawidłowo, macie
na ten temat swoje opinie??? Kocham moje dziecko i chcę żeby była szczęśliwa,
poradźcie co robić, wracać czy nie???Mam obawy, ale mam też teściową do
zajęcia się malutką w domu, a ja do pracy mogę wrucić tylko na pełen etat od
9-17godz.plus dojazd ok 30minut.
Poadżcie, pliz!!!
Obserwuj wątek
    • malwina18 Re: praca kontra dziecko 10.06.05, 10:40
      Wróciłam bo musiałam (jak Mała miała 6 mies). Nie wiem czy chcesz wracać, ani
      czy musisz (czy potem będzie do czego, czy mąż jest w stanie utrzymać rodzinie
      na poziomie, na którym Wam zależy itd), decyzja chyba od tego zależy, dzieci na
      ogół jakoś bez mamy w domu sie wychowują, a czy tak jest najlepiej to inna
      sprawa. Chyba tez ważne ile czasu zajmuje Twoja praca (1/2 etatu, cały, czy
      siedzisz tyle ile musisz nieważne ile godzin).
    • wmk75 Re: praca kontra dziecko 10.06.05, 11:04
      Musisz sobie odpowiedzieć na kilka pytań:
      -czy jeśli teraz nie wrócisz będziesz mogła wrócić np. za pół roku
      -czy Twoja pensja jest Wam niezbędna czy mąż jest w stanie utrzymać rodzinę
      -jak Ty sama się czujesz w domu (czy chcesz wracać do pracy?
      -i co też ważne jeśli pracowałaś do tej pory i sama zarabiałaś pieniądze czy
      nie będzie Ci przeszkadzać, że to mąż będzie dawał na wszystko pieniądze.
      Ja wróciłam do pracy na cały etat od razu po urlopie macierzyńskim. Moim
      dzieckiem opiekują się teściowie. I nie martw się, że dziecko nie będzie się
      rozwijać. Wierz mi, że dziadkowie mają na prawdę wielkie pokłady cierpliwości i
      miłości do wnuków. Ja myślę, że podświadomie bardziej się boisz tego jak Ty
      sobie poradzisz z tą sytuacją.
      Ja myślałam podobnie...bałam się, że Tomek nie będzie chciał wracać od dziadków
      do domu, że w końcu tak się do nich przyzwyczai, że będzie przy nas płakał itd.
      Nic bardziej mylnego...Ok. 18:00 Tomek już czeka pod drzwiami, bo wie, że za
      chwilę tata przyjedzie po niego a kiedy wracają do domu i otwieram im drzwi od
      razu wskakuje do mnie na ręce, ściska, całuje, przytula się itd. Potem przez
      cały wieczór nie odstępuje mnie na krok. A w weekendy rezygnuje nawet z drzemki
      w ciagu dnia, żeby tylko móc być z rodzicami (może dlatego, że to są jedyne
      wolne dni dla nas, wiec robimy wtedy masę ciekawych rzeczy: ostatnio
      jeździliśmy po sklepach z roślinami na balkon (Tomek szalał wśród krzewów i
      rododendronów) albo zabieraliśmy go nad Zalew Zegrzyński albo na lotnisko żeby
      pooglądać z bliska lądujące samoloty.
      Z własnego doświadczenia powiem Ci tak: o rozwój dziecka nie masz się co
      martwić, to matce jest trudniej pogodzić się z sytuacją, że przez większą część
      dnia jej dziecko jest pod opieką kogoś innego.

      Jeśli teraz masz dylemat czy wracać to mogę Ci powiedzieć, że później będzie
      jeszcze trudniej...

      Pozdrawiam i trzymam kciuki!:)
      Wioletta mama Tomka (1,5 roczku)
    • beata32 Re: praca i dziecko 10.06.05, 11:55
      Napisałaś na Forum Mam Pracujących. Większość z nas, jeśli nie wszystkie
      pracujemy i 'zostawiłyśmy' dzieci z opiekunkami, babciami czy w żłobku i chyba
      żadna by się nie zdecydowała na to jakby uważała, że się dziecku dzieje z tego
      powodu krzywda albo, że przez to dziecko będzie się nieprawidłowo rozwijało.

      Decyzja jest Twoja. Jeśli czujesz, że nie potrafisz wrócić do pracy i możesz
      sobie na to pozwolić finansowo i zawodowo - nie wracaj. Jeśli świrujesz w domu,
      czujesz, że coś Ci w życiu zawodowym umyka czy brak Ci kontaktu z dorosłymi -
      wracaj.
      Nie wiem jakie są Twoje priorytety życiowe - więc nie wiem jak mam doradzić.

      Jedno mogę tylko powiedzieć od siebi. Da się wrócić do pracy i tak to wszystko
      poukładać, aby wszysto razem grało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka