dorotkas4
02.02.07, 11:31
Witam serdecznie wszystkie Mamy.
Pomyślałam sobie, że dobrze mi zrobi napisanie tego postu i być może przynesie trochę ulgi. Jestem mamą dwóch wspaniałych chłopaków ( 4 i 2 latka), mam kochanego męża, który mnie wspiera i bardzo kocha. Sielanka, prawda? Niestety, nie do końca :o( Coraz bardziej dobija mnie moja sytuacja zawodowa, a własciwie jej brak. Jestem już strasznie zmęczona zajmowaniem się dzieći i domem. Zarobkowo pracuje tylko mąż i niestety jest bardzo, bardzo ciężko. Tak ciężko, że stałam się mistrzynią świata w przygotowywaniu obiadów za kilka zł. Nasze potrzeby zepchnęliśmy w kąt a staramy się żeby chłopcom niczego nie bakowało. Tylko nie myślcie proszę, że nie staram się zmienić naszej szytuacji. Szukam pracy, chodze na rozmowy, zarejestrowałam się w UP i nic. Ucze się angielskiego przez internet, po długiej przerwie zaczęłam prowadzić samochód, naprawdę się staram!Ciekawa tylko jestem na ile starczy
mi jeszcze sił i entuzjazmu? Skończyłam studia po drodze zaczęłam doktorat i pojawiły się dzieci. Tylko ja naprawdę nie dam rady już tak żyć. Chcę do ludzi!!!
W całej tej sytuacji straszne jest również to, że nie mogę liczyć na wsparcie i zrozumienie ze strony rodziców. Tata uważa, że kobieta (matka) powina zajmować się dziećmi i tylko tym. Przestałam już opowiadać im co się dzieje naszym domu, bo to i tak do nich nie dociera. Uff, mam nadzieję, że Was nie zamęczyłam moimi problemami. Dalej będę się starać zrobić coś z naszym życiem. Pozdrawiam Was gorąco.
Dorota (kiedyś niepoprawna optymistka)