ania_torun_83
21.01.10, 10:11
Byliśmy już w IMIDz i niestety moje dziecko tam dostało katarzysko, a na 100%
wyjechała z domu zdrowa, w domu normalnie przespała nockę przed wyjazdem,
wieczorem zaczął się katarek, anestezjolog jeszcze powiedziała, że z takim
malutkim katarkiem będzie oki, ale już w nocy Anielka kiepsko spała, musiałam
ją nosić całą noc, no i już wiedziałam, że wrócimy na drugi dzień. Ogólnie
szczerze jestem zawiedziona IMIDz, przede wszystkim warunkami i organizacją,
tym, że przyjeżdża się dzień wcześniej, niebardzo wiem po co??? wystarczyłaby
informacja od której być na czczo!! boxy 3 x 3 dla 2 dzieci + 2 rodziców,
naprawdę nie wymagam wiele, ale mam porównanie z naszym miejskim też nfz -
towskim szpitalem dziecięcym, i mam ogromny żal, że w warszawie w instytucie,
gdzie operuje się dzieci z całej Polski są warunki gorsze niż w zwykłym
Toruńskim Miejskim Szpitalu. Jak najbardziej wierzę w LEKARZY OPERUJĄCYCH w
IMIDZ, ale zaczynam się zastanawiać nad Kozią lub tą Kliniką prywatną ULA
BAUMAN czy jakoś tak, tam gdzie operuje dr Surowiec, tam się ma gwarancję, że
dość szybko się wyjdzie. A dziecko w domu to inaczej dochodzi do siebie niż na
przetłoczonym oddziale...