Dodaj do ulubionych

mowa naszych dzieci

09.08.10, 19:11
jesteśmy 4 miesiące po zabiegu wargi i podniebienia, zlecone mamy
masaże wargi i podniebienia, logopeda stwierdziła że skoro Jula ma
już 10 miesięcy to piwinna mówić sylaby tata, baba, dada a nie tylko
mama i inne swoje dźwięki ale nie te o których mówiła p. logopeda
czy wasze dzieciaczki w wieku 10-miesięcy to juz mówiły te sylaby
które wymieniłam? odnosze wrażenie że chyba logopeda zapomniała o
indywidualnym rozwoju dziecka
jak to było u Was?
Obserwuj wątek
    • agneesi Re: mowa naszych dzieci 09.08.10, 20:11
      wydaje mi się, że mowa to jest kwestia indywidualna. Moja wiki to tata powiedziała koło 10-11 miesiąca. Mama, baba, kaka, gugu mówiła juz wczesniej. Byłam ostatnio u kolezanki, której córka jest o 2 miesiące starsza od Wiki i wydaje mi sie, że mówi mniej sylab niż moja Wiki
      A ten masaż podniebienia to ma doprowadzic do odruchu wymiotnego? Nam zalecono masaże ale sztoczkami do zębów, chyba canpola, takie z gumy, bez włosia. Palca nie wsadziłabym do buzi Wiki, raz spróbowałam i bolało troche:)
      • anulaaa33 Re: mowa naszych dzieci 09.08.10, 22:04
        a u nas wszystko jest na odwrót tata mówi od ok 7 mies to jej ulubione słowo a
        mama jeszcze nie powiedziała a ma 15 mies
        • jowitka345 Re: mowa naszych dzieci 09.08.10, 22:22
          A moja ma 7 miesięcy i jest dwa tyg po zabiegu a pierwsze co
          powiedziała i powtarza często to..nieee ;)
          • anulaaa33 Re: Jowitka 09.08.10, 23:28
            o tak nie to na porządku dziennym i nieeeeee chce masaży :D
            • gosiam25 Re: Jowitka 10.08.10, 00:28
              a mój Gabryś ma 9 miesięcy i jesteśmy ponad tydz po zabiegu i też tylko
              nieeeeeeeeeee !!!!!!!!!! :))))) i nic po za tym nawet gaworzenia a przed
              operacją buziaczek mu się nie zamykał :))))
    • asia.mama.m.m.m Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 01:47
      Mój synek jest po operacji miesiac. Zaraz po zabiegu duzo mówil
      ojoj .Teraz coraz czesciecj wyrywaja mu sie nowe dzwieki. Tata nie
      mówi a ulubione to nieee i nie ma oraz mama
      [url=https://www.suwaczki.com/][img]
      https://www.suwaczki.com/tickers/nlzjpeboiwq8w2j2.png[/img][/url]
    • macca4 Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 08:10
      Oczywiście, że każde dziecko rozwija się inaczej ale są też jakieś normy. W tym wieku dziecko POWINNO mówić więcej ale nie MUSI :)
      Mój syn do roku mówił tylko kaka (na tatę) i nie. Potem mama i stopniowo naśladował zwierzęta, odgłosy ale bardzo powoli. Jak miał trochę ponad półtora roku wspólnie z logopedą zaczęliśmy się trochę martwić ale mieliśmy jeszcze poczekać, dać mu trochę czasu. A jak się nagle rozgadał jako dwulatek to byliśmy w szoku. Teraz ma 3 lata - mówi ładnie (nie nosuje, dość wyraźnie, pełnymi złożonymi zdaniami) czasami trochę przekręca i sepleni. Ale wg oceny logopedy i foniatry jest bardzo dobrze. Także spokój zalecam :)
    • misia.2009 Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 08:44
      dziekuje Kochane za wasze uwagi, także uważam że należy czekać i dac
      Julii szanse aby się rozkręciła i juz, wargę oczywiście masuje ale
      podniebienia nie bo nie ma mowy aby ona na to pozwoliła, idziemy na
      konsultację do innego logopedy i jestem ciekawa co tym razem usłysze
      jeśli chodzi o masaz podniebienia to właśnie nalezy w ten sposób
      masowac aby nastapiłodruch wymiotny brrrrrr
      • jowitka345 Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 08:54
        Dodam jeszcze , ze syn który ma teraz 5 lat i urodzil sie zdrowy,
        tak naprawde zaczał mówić jak miał ok 2,5 roku. Wczesniej pojedyńcze
        słowa np daj, nie, mama, tata, pićku... nie wymawiał np "tak"..jak
        mial to na mysli to po prostu kiwal głową. Wydaje mi się, że twoja
        logopedka nie miala styczności z dzieckiem z rozszczepem i bierze
        małą jakby urodzila się bez rozszczepu. Moze warto skonsultowac sie
        z innym logopedą
        • jowitka345 Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 08:55
          aha..i jeszcze jedno...syn jak mial 10 miesięcty to chyba tylko
          kiwał glową na tak lub na nie!
        • misia.2009 Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 09:57
          moja logopedka to...mgr Radkowska z IMIDZ w Wawie-ponoć specjalistka
          nad specjalistkami
          to ona jako pierwsza konsultowała moją Małą , teraz idę do innego
          logopedy
          szczerze mówiąc to nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, wizyta
          trwała może z 10 minut, dwa razy wracałam do nie zapytać czy uczyć
          pić czymś innym niz butla, jaką łyżeczką karmić itp. bo sama od
          siebie nic nie powiedziała
      • macca4 Re: mowa naszych dzieci 10.08.10, 10:20
        Jeśli chodzi o masaż podniebienia to polega to w zasadzie na jednorazowym
        dotknięciu podniebienia tak, aby wywołać odruch wymiotny i to właśnie ten odruch
        jest całym ćwiczeniem podniebienia :)
        Więc trwa to dosłownie moment - u nas nie było problemu - młody nawet nie zdążył
        zacisnąć szczęki ;)
    • mama-wiktorii Re: mowa naszych dzieci 11.08.10, 12:30
      A czy mogę zapytać do kogo chodzicie? Ja przez długi jeździłam z
      córeczką do Wrocławia, ale Pani logopedka mówiła mi podobne rzeczy
      jak Tobie, a nawet gorsze: typu że dziecko jest zaniedbane, że nie
      domyka buzi, że z nią nie ćwiczę, żę się przez to przeszczep kości
      nie przyjmie itd. Pani logopedka była dobra dopóki jeźdżiłam co
      miesiąc, później co 3 tygodnie ( mówiła,że tak trzeba, a Wikusia
      miała 2 latka - jeździliśmy w sumie od 2 miesiąca życia Wikusi.
      Oczywiście wszystko prywatnie, bo jak raz poszłam na NFZ to niby ten
      sam logopeda, ale nie ten sam.... raz tylko odmówiłam wizytę, bo
      synek zachorował i pojechaliśmy po 2 miesiącach i nasłuchałam się
      samych złych rzeczy łącznie z tym, że czas się wziąść do roboty, bo
      przeszczep się nie przyjmie itd.
      Wtedy umówiłam się do warszawy do pani Radkowskiej i ona
      powiedziała, że wszystko jest ok i nie żadnych podstaw do tego, żeby
      się martwić. Dziecko jest mądre, bystre i to co mówi mówi czysto
      wyrażnie, a ta otwarta buźka to tylko i wyłącznie przez katarek,
      który był naszą zmorą przez krzywą przegrodę nosową. W kwietniu tego
      roku Wikusia miała drugą operację i m.in. przeszczep kości do
      wyrostka, miała zakładane dreny w uszach (okazało się, że miała
      wysiękowe zapalenie ucha środkowego - zbierał się płyn i to
      powodowało lekki niedosłuch i też opóźniało mowę). Wszystko się
      przyjęlo, wszystko zagoiło i teraz czekamy na dalszy rozwój mowy.

      W Październiku Wiki skończy 3 latka. Mówi mało, ale czysto i
      wyraźnie (tylko mama, tata, baba, koko, hau hau, miau, sissi, mniam
      mniam, tu tu i po swojemu). Pani radkowska mówi, że mamy się nie
      martwić tylko czekać. każda narkoza może mięć skutki uboczne w
      postaci opóźnienia mowy nawet o pół roku każda, a Wiki miała dwie
      opreacje. Od września Wikusia idzie do przedszkola.Mam nadzieję, że
      zmiana otoczenia spowoduje, że Wiki się otworzy i zacznie mówić.
      Pragnę tego z zcałego serca i wierzę, że tak będzie. Radzę udać się
      do innego logopedy. Pozdrawiam
      W końcu pojechaliśmy do pani Radkowskiej
      • misia.2009 Re: mowa naszych dzieci 16.08.10, 22:22
        mama-wiktori my właśnie chodzimy tzn. byliśmy po raz pierwszy u mgr
        Radkowskiej w IMIDZ w Warszawie
        • misia.2009 Re: mowa naszych dzieci 24.08.10, 18:49
          widzę że nagle zapanowała cisza w tym wątku z uwagi że wyraziłam
          swoje zdanie na temat wizytu u logopedy w IMIDZ
          każdy ma prawo mieć swoje zdanie
          jedni chwalą inni nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka