Dodaj do ulubionych

Brak pokarmów przed operacją

20.02.06, 16:25
Witam!
Bardzo proszę o pomoc w kwestii następującej. Otóż 22.03.2006 jedziemy na
operację z naszym Hubertem na zszycie wargi oraz podniebienia. Jak wiadomo
nie można karmić dziecka 6 godzin przed zabiegiem. Proszę Was drogie mamy i
tatusiowie powiedzcie jak radziliście sobie z - że się tak wyrażę-
niekarmieniem dziecka przez tak długi czas (Hubal w przeciągu 6-ciu godzin je
jakieś 3 - 4 razy). To okropny "żarłok". Na niestawienie się swojej mamuśki
lub taty z butlą pełną mleka o czasie reaguje histerycznym płaczem, krzykiem,
wrzaskiem...Dodam, że herbatka z rumianku czy też koperku nie uspoki go. Czy
Wasze dzieciaki również płakały z braku jedzenia przed operację i w jaki
sposób uspokajaliście je?
Serdeczne pozdrowienia
Agnieszka i Asia z Hubertem
Obserwuj wątek
    • u.too Re: Brak pokarmów przed operacją 20.02.06, 16:43
      to niestety nic łatwego, jeśli maleństwo operowane jest jako pierwsze jest to
      łatwiejsze
      gorsza sprawa jak jest któreś w kolejce
      nie ma na to rady :(

      o herbacie, czy piciu mowy nawet nie ma

    • karasiowa Re: Brak pokarmów przed operacją 20.02.06, 20:38
      Jest ciężko. Mój syn nie je już w nocy i w szpitalu wmuszałam w niego mleko o 2
      w nocy, żeby rano nie był aż tak strasznie głodny. Obudził się o 6.00 i od 6.30
      przez półtorej płakal strasznie, bo chciał jeść. Nosiliśmy go z mężem na zmianę,
      żeby dostarczyć trochę rozrywki, ale ostatnie pół godziny płakałam z nim :-(
      Wreszcie ze zmęczenia zasnął i spał ok. pół godz. Jak się obudził pielęgniarka
      podała mu kroplówkę z glukozą i taki syropek uspokajający, a potem już go
      zabrali na operacje (całe szczęście był pierwszy w kolejce). Może uda Wam się
      poprosić pielęgniarki, żeby podały mu tę kroplówkę wcześniej, bo to naprawdę
      pomaga. Generalnie dzień wcześniej anestezjolog powie Wam, o której można podać
      ostatni posiłek. Trzymajcie się mocno, bo nie jest łatwo, ale da się przeżyć.
      • mimarzena Re: Brak pokarmów przed operacją 21.02.06, 08:31
        Agnieszko, żadne herbatki ani nawet woda nie wchodzą w grę! Dziecko nie może
        jeść ani pić. Musi być całkowicie na czczo. Na pewno wytrzymacie!
        Pozdrawiam
        • agnieszka1236 Dziekuję Wszystkim za rady. Agnieszka 21.02.06, 09:25
    • ankalenka Re: Brak pokarmów przed operacją 21.02.06, 10:21
      niestety wymóg nie jedzenia przez 6 godzin przed operacją i nie picia przez 4
      godziny jest ciężki, ale od tego się nie umiera. Za to skutki złamania się
      rodziców i "przemycenia" nawet odrobiny jedzenia mogą być katastrofalne. Do 22
      marca macie jeszcze miesiąc, możecie spróbować popracować nad wydłużeniem
      przerw między karmieniami, bo swoją drogą karmienie 3 razy w ciągu 6 godzin
      nienoworodka to jest przegięcie. Może domieszajcie mu trochę kleiku ryżowego do
      mleka i "zapcha" się tym na trochę dłużej. Tak jak patrzę na te całe kołomyje z
      małymi dziećmi u siebie i moich koleżanek to dochodzę do wniosku, że dzieci są
      bardzo elastyczne ale mają tendencję do wymuszania tego czego chcą - to ile
      mamy z nimi roboty typu ciągłe karmienie, usypianie w określony sposób itp to
      zależy tylko od tego na ile pozwolimy dziecku rządzić. Im dziecko młodsze tym
      łatwiej oduczyć go niewygodnych nawyków. W ciągu miesiąca na pewno dacie radę
      uzyskać przynajmniej czterogodinną przerwę między karmieniami, a to już będzie
      coś.
      • agnieszka1236 Do ankalenki 22.02.06, 09:34
        Serdeczne dzieki ankalenka. Masz rację w 100% co do karmienia, usypiania itd.
        Ostatnio u Hubala był pan doktor i powiedział, że mały znalazł sobie sposób na
        uspokojenie się i coś w rodzaju zabicia nudy (moje przyp.) właśnie po przez
        jedzenie. I rzeczywiście jak tylko dostanie butlę to w momencie "ryki" ustają.
        Wtedy leży sobie słodziutki i zajada.
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • ankalenka Re: Do ankalenki 22.02.06, 12:24
          musisz mu wytłumaczyć że cały świat walczy z terroryzmem i takie zachowania są
          nieakceptowalne ;)) u około półrocznego dziecka starczą zazwyczaj 2-3 dni
          stanowczej zmiany reguł gry i po krzyku. powodzenia!
          • agnieszka1236 Re: Raz jeszcze do ankalenki 22.02.06, 12:51
            Ania Hubert ma dopiero 2,5 miesiąca. Dzwoniłam do siostry (mamy Huberta)
            przeczytałam jej Twojego posta i powiedziałam "żadnego jedzenia". Moja mama
            mówi: "Asia martwi się jak on przetrzyma to nie jedzenie", więc jej odpowiadam,
            że przetrzyma, nic mu nie będzie poza tym, że popłacze.
            Jeszcze raz dzięki
            serdeczne pozdrowienia
            Agnieszka
            • ankalenka Re: Raz jeszcze do ankalenki 23.02.06, 12:09
              No to fakt, 2,5 m-ca to trochę mało i ma prawo jeść często... Nawet w tym wieku
              kaszką zagęścić nie można... Ale też pamięć w tym wieku krótka, nie będzie miał
              za złe rodzicom, że dziecku jeść nie dają.
              powodzenia!
              • barbarek1 Re: Raz jeszcze do ankalenki 24.02.06, 17:11
                mój syn był operowany w wieku 7 m-cy. Ostatni posiłek zjadł o północy. Rano
                oczywiście był głodny i płakał, więc nosilismy go, dostał kroplówke, trochę
                spał. Niestety tego dnia nasza operacja spadła i najadł się o 14-tej. Jak na 14
                godz. niejedzenia nie było tak dramatycznie. Następnego dnia bylismy pierwsi w
                kolejce, więc płakania było tylko ze 2,3 godz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka