Dodaj do ulubionych

karmienie piersią a operacja

06.02.07, 23:02
Witam! Mój synek urodził się z częściowym rozszczepem wargi.Skończył 4
miesiące i jest karmiony wyłącznie piersią. Zbliża się termin operacji. Od
lekarza, który będzie wykonywał zabieg, dowiedziałam się, że po operacji
będzie musiał jeść łyżeczką. Niestety nie wiem jak długo. Nie ukrywam, że
przeraża mnie odciąganie pokarmu w szpitalu,a będziemy tam tydzień. Pediatra
mimo wszystko zachęca do podawania odciągniętego mleczka. Jak Wasze dzieci
znosiły nowy sposób karmienia? Na razie, w ramach ćwiczeń, synkowi podoba się
jedzenie łyżeczką. Nie wiem jednak, jak zareaguje, gdy tylko w ten sposób
będzie dostawał pokarm. W jakim okresie po operacji powróciliście do
karmienia piersią? Czy to jest w ogóle możliwe? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • ankalenka Re: karmienie piersią a operacja 07.02.07, 09:59
      pani prof Dudkiewicz zaleca karmienie piersią już w kilka (6 do 8) godzin po
      operacji. Rozumiem, że operujesz gdzie indziej i stąd problem. Ja karmiłabym
      dziecko na własną odpowiedzialność. Jeśli synek nie będzie chciał ssać, na
      pewno warto ściągać mleko o takich porach jak do tego czasu go karmiłaś, gdyż
      nie ma lepszego pokarmu dla małego niemowlęcia.
      • anetalewan Re: karmienie piersią a operacja 07.02.07, 21:47
        Moja córeczka ma rozszczep podniebienia miękkiego i twardego,więc w ogóle nie
        mogę jej karmić piersią. Teraz ma 2,5 miesiąca. CCały czas odciągam pokarm, co
        ok 3 godz. i podaję jej mleko z butelki.
        Mam pytanie, bo rozumiem, że jesteście po operacji. Czy po operacji jest szansa
        nauczyć dziecko jeść z piersi, skoro nie było tak karmione od początku???? My
        mamy operację, jak dobrze pójdzie za ok 3-4 tyg, czekamy na odpowiednią wagę
        dziecka. Bardzo chciałabym karmić piersią i w końcu zapomnieć o tym laktatorze
        A
        • ankalenka do Anetylewan 07.02.07, 22:42
          Początki karmienia piersią, szczególnie pierwszego dziecka zazwyczaj nie są
          łatwe, i to bez względu czy dziecko ma rozszczep czy nie. Jest szansa że
          nauczysz ssać pierś dziecko 3-4 miesięczne ale wymaga to wiele samozaparcia,
          determinacji, cierpliwości i często, pomocy kogoś kto ma w tym wprawę -
          najlepiej jakiejś koleżanki, która sama właśnie karmi i to najlepiej nie
          pierwsze dziecko. Mnie się z Leną nie udało, chociaż była drugim dzieckiem, ale
          to dlatego, że byłam strasznie zmęczona odciąganiem (4 m-ce) które było
          wyjąkowo trudne ponieważ moje starsze dziecko (półtora roku różnicy) było
          dodatkowym "balastem" czasowym - byłam wykończona. Teraz karmię trzecie dziecko
          i z tej perspektywy mogę poradzić Ci, żebyś jak najszybciej po operacji zaczęła
          próby przystawiania do piersi, tuż przed momentem gdy przyjdzie Twoja zwykła
          pora na odciąganie - chodzi o to, żeby mleko samo zaczęło wypływać (znasz
          napewno to uczucie "naporu" w piersiach). Po drugie, musisz upewnić się, że
          wiesz jak przystawiać dziecko tak aby prawidłowo złapało brodawkę. Po trzecie,
          wydaje mi się właściwe przystawianie dziecka do piersi już teraz, dosłownie na
          chwilkę w momencie gdy mleko samo wypływa, po to żeby kojarzyło pierś ze
          smakiem mleka.
          I na koniec najważniejsze: rozumiem, że operacja o której piszesz będzie
          polegała na całkowitym zamknięciu podniebienia, czyli dziecko będzie w stanie
          wytworzyć w buzi podciśnienie. Wydaje mi się też zasadny zakup prostego
          urządzenia Medeli pozwalającego na kamienie dziecka cienką rurką, przez którą
          leci odciągnięte wcześniej mleko, a rurka przyklejona jest do piersi, tak, że
          dziecko ma pierś w buzi a ewentualna niedoskonałość ssania jest rekompensowana
          przez pokarm podawany rurką. Obejrzyj sobie to cudo na stronie dystrybutora
          Medeli, firma nazywa się Intertom i jest w Warszawie na ul. Podczaszyńskiego,
          ale kupić można w całej Polsce.
          życzę powodzenia, i jestem pewna, że jeżeli będziesz bardzo chciała napewno Ci
          się uda.
          • anetalewan Re: do Anetylewan 08.02.07, 21:54
            Tak, córcia będzie miała całkowicie zamknięte podniebienie. Ona ma sekwencję
            Pierra-Robina i dlatego musi mieć koniecznie zrobioną tak szybko operację, ze
            względu na zrotowany dodatkowo język i opadający do tyłu. Operacja ma jej
            ułatwić oddychanie. CO do karmienia, to ja próbowałam ją dostawiać do piersi od
            początku, tak, żeby choć czuła pierś. Chwytała i nawet trochę próbowała ssać.
            Oczywiście nic jej tam nie leciało, bo wiadomo, nie dało się nic wyssać.Ale jak
            jest głodna i próbowałam przystaiwać do piersi to strasznie się denerwuje, bo
            nic jej nie leci, nie wie o co chodzi, z resztą mam wrażenie, że już jest
            przyzwyczajona do pionowej pozycji przy karmieniu a przy piersi jednak tak się
            nie da do końca w pionie jej trzymać. Bardzo bym chciała ją nauczyć po operacji
            karmić piersią, bo powiesz szczerze, że już mam dość odciągania. Domyślam się,
            że to nie lada zadanie nauczyć 3 miesięczne dziecko pić z piersi, ale będę
            próbowała. Chyba, że psychicznie nie dam rady, bo pewnie będzie dużo płaczu.
            Ehhh... nie sądziłam, że to wszytko będzie takie trudne. :( Ale pociesza mnie
            to, że w ogóle można probować, bo myślałam, że nie ma już takiej możliwości i
            że lekarze tego nie zalecają.
            Dziękuję za rady. Poszukam jeszcze tego urządzenia Medeli.
            Pozdrawiam,
            Aneta
    • magdast7 Re: coś na pocieszenie 07.02.07, 11:26
      Hej eli, może to zabrzmi dziwnie, ale to dobrze, że Twój synek ma tylko
      rozszczep wargi!!! dzięki czemu może ssać. Nasz mały niestety miał oprócz wargi,
      rozszczep podniebienia (jesteśmy 6 dni po operacji). Niech nie przeraża Cię
      ociąganie pokarmu przez tydzień. Ja robię to bezustannie już przez pół roku!!!
      Przez pierwsze 4 miesiące co 2-2.5 h/dobę, przez piąty miesiąc już co 4 godz., a
      teraz co 6 godz. Jeżeli mogę cię pocieszyć, to tydz. w Twojej sytuacji to pikuś.
      A tak na marginesie polecam laktator Aventu. U mnie sprawdził się ręczny, więc u
      Ciebie tym bardziej. Pozdrawiam, głowa do góry.
    • mamaadasia5 Re: karmienie piersią a operacja 07.02.07, 13:43
      Witam,
      mój synek ma prawdopodobnie taką wadę jak twój i jest juz ponad 2 mies po
      operacji. Jednak gdy miał 4 m. miałam dokładnie te same obawy, co ty. Pierwszy
      termin przepadł ze względu na katarek, ale to mnie w sumie chyba ucieszyło, bo
      wydawało mi się, że nie był gotów na przyjmowanie pokarmów tylko łyżeczką.
      Przez kolejny mies. dużo ćwiczyliśmy i wydaje mi się że przydało się, bo potem
      w szpitalu w zasadzie nie było z tym problemów. Nawet za bardzo nie chciał
      mleka, bo wolał coś gęstszego, ale mimo wszystko ściągałam, co jakiś czas, żeby
      utrzymać laktację. Podawałam mu też Bebilon, niby najbardziej zbliżony składem
      do mleka matki. Ale najgorsze były jednak noce, bo mały chciał pierś, a tu nic
      i caaaałe noce w szpitalu płakał, a ja go caaałe noce nosiłam. Także to jet
      duuuuży plus ,że na Koziej od razu dziecku można podać pierś. to jednak jest
      duże odciążenie dla rodziców.
      Pozdrawiam cię Eli
      jakby co to pisz na mamaadasia5@gazeta.pl

      A jeszcze jedno. mały nie miał żadnego problemu z powrotem do piersi po
      tygodniu i był baaardzo zadowolony.
    • rene55 Re: karmienie piersią a operacja 07.02.07, 15:32
      Ja też się martwiłam jak będzie po operacji. Mój synek urodził sie z częściowym
      rozszczepem wargi. Wcześniej karmiłam piersią, z butelki nie chciał pić
      niczego, nie dostawał też smoczka. 2 miesiące wczesniej, po konsultacji z
      pediatrą, zaczęłam podawać przetartą marchewkę i jabłuszko.
      W szpitalu odciągałam mleko i podawałam je łyżeczką, a po powrocie do domu
      zaczęłam dalej karmić piersią (operacja była we wtorek, w domu bylismy w
      piątek). Mam nadzieję, że nie będzie problemu. Przecież jada z
      łyżeczki...Będzie dobrze
      • agunek1 Re: karmienie piersią a operacja 07.02.07, 18:07
        Moja córcia następnego dnia po operacji czyli po 15 godz już ssała pierś -
        wcale nie przeszkadzały jej szwy na wardze. Wczesniej wcale nie próbowałam jej
        podawać jedzenie łyżeczką.
    • eli34 Re: karmienie piersią a operacja 07.02.07, 23:25
      Dziękuję bardzo za wsparcie i rady. Dzięki Waszym doświadczeniom bardziej
      wierzę, że wszystko się uda.
      Operacja już za kilka dni - w Szczecinie. Na wszelki wypadek ustaliłam z
      pediatrą jakie mleko modyfikowane mogę podać maluszkowi, gdyby nie udało się
      odciągnąć pokarmu w ilościach zaspokajających mojego głodomorka. Zaproponował
      NAN HA.
      Pozdrawiam serdzecznie.
      • mamaadasia5 do Eli 08.02.07, 14:47
        Kto będzie przeprowadzał operację, jeśli mogę zapytać?
        Pozdrawiam
        • eli34 Re: do Eli 08.02.07, 15:26
          Termin został umówiony z panią dr Gawrych. Prawdopodobnie to ona będzie
          operowała.
    • mamasandry1 Re: karmienie piersią a operacja 11.02.07, 20:49
      Witam,miałam bardzo podobne rozterki, kiedy dokładnie rok temu na Koziej była
      operowana moja córeczka ( rozszczep wargi i wyrostka ), ona również była
      karmiona wyłącznie piersią i odmawiała innych form podawania pokarmu. Oczywiście
      przez pierwsze dwanaście godzin po operacji podawałam jej odciągnięte mleko z
      piersi, jadła za pomocą łyżeczki ( była tak głodna i obolała , ze było jej
      wszystko jedno), natomiast dokładnie w czternastej godzinie po operacji chwyciła
      pierś jakby nigdy nic i kamień spadł mi z serca, bo przestała w końcu płakać i
      się najadła a później było już tylko lepiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka