dominika.mogielnicka
07.12.07, 10:47
Jestem zbulwersowana jak mozna mieć tak roszczeniową postawe co do
datków na oddział chirurgii w Imidz. Przedstawię pokrótce moją
sytuację. Mam syna z rozszczepem wargi i podniebienia. Niestety
terminy kolejnych zabiegów w Instytucie zostały nam kilkakrotnie
przełożone. Gdy wreszcie dostaliśmy się tam sam pobyt w szpitalu
kosztował nas jak dla mnie ogromne pieniadze. Sam dojazd do Warszawy
ze Śląska jest koszmarnie drogi, opieka pielęgniarska prywatna bo o
tej państwowej wolę nie mówić, nocleg moj na oddziale nocleg męża w
hostelu ( sama nie wyobrazam sobie być z dzieckiem w Warszawie).
Musieliśmy wziąć pozyczkę bo niestety przy chorym dziecku mama nie
ma szans na pracę. Więc proszę nie dziwcie się że hojność osob
przebywających na oddziale jest tak mała posiadanie
niepełnosprawnego dziecka wiąże się z ogromnymi kosztami a skąd na
to brać pieniądze??? Pozdrawiam serdecznie
Dominika