Dodaj do ulubionych

Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn.

26.06.10, 17:46
Kiedyś, dziś, jutro i na zawsze - jest jeszcze szansa na uratowanie.
Podaję link do listu otwartego skierowanego do Ministerstwa... w sprawie ogromnie ważnej! Na teraz. Na już. Dla muzyki, historii, tradycji i nas wszystkich. Dla naszego regionu cudnego, muzyką przesyconego.
Proszę zainteresowanych - bardziej, czy też mniej - o szczere składanie podpisów "ZA" (tylko i wyłącznie, bo nie ma innych powodów naprzeciwko).

www.petycje.pl/5465

Dziękuję w imieniu swoim, Chopina, mazurków, oberków, polonezów, koncertów, ptaków, brzozy,...

Pozdrawiam.smile
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 26.06.10, 18:51

      Warto by nam przybliżyć temat i problemy z nim związane.
      Wtedy można by się do niego odnieść.
      • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 02.07.10, 15:52
        smile
        Proszę, Państwa, ja w tej, akurat chwili nie mam czasu szukać odnośnych linków do tematu, ale myślę, że są. Jak poszperam za jakiś czas, to wrzucę (hasła wrzucone w "google" tez powinny dać jakies efekty).
        Natomiast, po krótce, mogę powiedzieć, że Poturzyn był kiedyś własnością PP. Woyciechowskich, z których to wywodzi sie Tytus Woyciechowski, najbliższy swego czasu szkolny przyjaciel Fryderyka Chopina. Takim też pozostał aż do śmierci Fryderyka, mimo, że nie widzieli się od 1830 roku (wyjazdu Frycka z Ojczyzny).
        Zaprzyjaźnili się podczas lat nauki w stolicy, bowiem, to Tytus mieszkał na stancji u PP. Chopinów i jakoś od tamtej pory przypadli sobie do gustu i osobowości. Fryderyk dzielił się wówczas (głównie, ale nie tylko, bo i później) swoimi twórczymi kompozycjami. Opinie Tytusa były jednak w tamtym okresie dlań niemal najistotniejszą opinią.
        W lipcu 1830 r. odwiedził Fryderyk swojego Przyjaciela właśnie w Poturzynie, jadąc z W-wy pocztą konną i odwiedzając m.in. Krasnystaw (nocując tam).
        Będąc w Poturzynie pozachwycał się okolicą, zapewne nasłuchał ludowej muzyki (której motywy byc może wykorzystał w swoich utworach), a już na pewno odgłosów czystej przyrody. (Zresztą, są zachowane fragmenty listów, świadczące o tym, że był głęboko urzeczony okło- i poturzyńskimi klimatami).
        Tam też grywał na fortepianie w salonie, rzecz jasna i prawdopodobnie ustawionym pod dębęm na terenie majątku.
        Być może był tez w kościółku w Oszczowie, bowiem akurat na dni jego pobytu przypadała niedziela i z tego sądzi się, że być może wszyscy pojechali wraz z Fryderykiem - myzykiem, kt. raczej, jesli był, to zagrał.
        • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 02.07.10, 16:01
          Przepraszam za rwanie tekstu, ale... nie moja to wina...
          Poza tym, sam Tytus Woyciechowski stał się w późniejszym okresie zasłużonym gospodarzem produkcyjnym na swoich terenach - głównie w dziedzinie cukrownictwa i również zasługuje na nie mniejszą uwagę, jako człowiek zasłużony dla tych naszych terenów (jako pierwszy, o ile dobrze pamietam, założył wespół z innymi związek cukrowników, kt. istnieje do dziś; i jako ktoś, kto przy nader małym zaufaniu rolników/chłopów odważył się zakłady wtedy projektować i budować).
          Szeroko i z pasją tym tematem i biografią Tytusa Woyciechowskiego zajmuje się Pan Bogdan Mardofel z Uniwersytetu Łódzkiego.
          *
          Ale, jakoś, szczególnie nam chodzi o tegoż Fryderyka Chopina - kompozytora prześwietnego, nieokiełznanego i nieprzeniknionego, który, skoro tak się stało, że odznaczył swój, choć mały, ale ślad na lubelskiej ziemi, to należy nam to pamiętać i zadbać o to, aby pozostał.

    • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 02.07.10, 16:09
      Podaję jeden link, pod kt. chyba coś jest (chyba, bo nie mam czasu czytac teraz; ale na pewno jest, bo musi):

      pl.chopin.nifc.pl/chopin/places/poland/id/588

      Proszę Państwa, Pan Adam Kulik z Radia Lublin z wielką ochotą i staraniem zachowania miejsca odwiedzin Chopina w Poturzynie zajmuje się tym aspektem! Chocby krótki film "Wizyta w Pourzynie", traktujący o tym fakcie.
      Pani Czesława Borowik jest autorką reportarzu radiowego, w kt. mnóstwo osób wypowiada się na temat samej muzyki Chopina i w związków z poturzyńskimi odwiedzinami i jego wpływami na twórczość i osobowość Fryderyka.
      Zrozummy, że jest to nader ważne i też pomóżmy, jak możemy! Choćby małym podpisem pod listem apelowym do Ministerstwa.
      Dziekuję i pozdrawiam!
      smile
      • czuk1 Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 03.07.10, 07:55
        Przypominam , że w latach 80-tych temat pobytu Chopina w Poturzynie u
        Woyciechowskiego został poruszony, unaoczniony, uspołeczniony a upamiętnieniu
        czasu i miejsca pobytu nadano ramy organizacyjne . Tematem zajęli się
        Red.Naczelny Tygodnika Zamojskiego p. Zdzisław Kaźmierczuk i arch.wojewódzki
        Wiktor Wilk.
        • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 29.07.10, 16:37
          Heh...
          Ja akurat nie wiem za wiele; szeroko o szczegółach. Poszperam. A może masz jakieś gotowe linki?
          Ale "heh" dotyczy też tego, że faktycznie, powinnam była najpierw podać informacyjną stronę, a ja podałam konkretną do wpisów.
          Oto ta z zawartością pewnych treści dot. tematu:

          tonzlublin.blox.pl/html


          Poza tym niewiele znalazłam - wątki powtarzają się albo są pokrewne:

          epoturzyn.pl/articles.php?article_id=6

          pl.chopin.nifc.pl/chopin/persons/detail/id/6308

          tomaszow.info/?s=rewizje&dzial=pokaz&tm=2003_06_11_16_36
          • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 29.07.10, 16:44
            Poza tym polecam film Pana Adama Kulika "Wizyta w Poturzynie", traktujący o tejże, właśnie.
            A także reportaż Pani Czesławy Borowik (tez z Radia Lublin) - szerzej o związkach Chopina z Potuzrynem i Woyciechwskim oraz wpływem na swoje utwory. M.in. wypowiada się w nim Pani Teresa Księska- Falger, a tego już rekomendować nie muszę... Mniemam - ludziom muzyki. (M.in. była wieloletnim, doskonałym dyrektorem Filharmonii Lubelskiej; nadal jest b. profesjonalnie aktywna w świecie muzycznym Lublina, okolic i nie tylko).

            Pozdrawiam!
            • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 29.07.10, 16:52
              Heh...
              Zjadło mi post cały, kt. miał być pierwszym... Co mi się dzieje na tym forum...? smile
              Jeszcze raz napisałam.
              Ale "heh" dotyczy też tego, że powinnam podać najpierw stronę informacyjną treści petycji, a ja podałam od razu do podpisów. Oto ona:

              tonzlublin.blox.pl/html


              Poza tym, niewiele znalazłam, ale podaję też linki tematyczne (info powtarzają się, jednak) i pokrewne:

              epoturzyn.pl/articles.php?article_id=6

              pl.chopin.nifc.pl/chopin/persons/detail/id/6308

              /tomaszow.info/?s=rewizje&dzial=pokaz&tm=2003_06_11_16_36




              • veronix Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 29.07.10, 16:55
                Aaa,... nie zjadło. A nie było postu przez chwilę, a teraz w nadmiarze. To ja już nic nie rozumiem...sad
                Ale pozdrawiam!smile
                • czuk1 Re: Chopin, Woyciechowscy i Poturzyn. 30.07.10, 07:35

                  Nie przejmuj się. Tak może być, kiedy spieszymy się.
                  W każdym razie zanik postu nie był moim udziałem.
                  pozdrawiam Mariusz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka