Dodaj do ulubionych

Wladca Pierscieni - RECENZJE

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 10:40
Widzialem film w kinie kilka tygodzi temu. Jestem milo zaskoczony, bo udalo sie
jego tworcom oddac klimat ksiazki.

Diabel tkwi jednak w szczegolach...

Akcja filmu toczy sie stanowczo zbyt szybko. Mam wrazenie, ze autorom chodzilo
raczej o wykonanie ruchomej ilustracju do ksiazki, niz stworzenie
autonomicznego dziela. Watpie, by osoba nie znajaca oryginalu mogla nadazyc nad
rozwojem wypadkow i ogarnac cala opowiesc. Z drugiej strony osoba znajaca
ksiazke, nie otrzyma nic ponad mozliwosc konfrontacji swojej wizji powiesci, z
wizja zaproponowana przez autorow filmu. Szkoda, za zabraklo im odwagi, by
dodac dac cos z siebie, by przeniesc umiejetniej (co wcale nie musi oznaczac
wierniej) i - co tu duzo mowic - ciekawiej opowiesc na ekran. A tak, mamy po
prostu filmowy komiks do powiesci Tolkiena. Film, ktory nie moze zaistniec bez
ksiazki.

Drugi slaby punkt filmu to muzyka, a raczej dzwiek. Trudno oprzec sie wrazeniu,
ze w potoku efektow specjalnych nieco zapomniano o dzwieku. A przeciez to
dzwiek przez dziesieciolecia budowal nastroj filmu, potegujac obraz. Naprawde
szkoda.

A obraz? Niezly. Ale niestety glownie dzieki temu, ze wiekszosc scen zrobiona
jest w sposob "analogowy" (zaliczam do tej kategorii takze bardzo chetnie
uzywany blue-box) a ewentualne komputerowe dostawki dotycza elementow
statycznych. Komputerowa animacja? Coz, przykro o mowic, ale trudno uwierzyc,
ze film wszedl na ekrany w roku 2001. Naturalnosc animowanych postaci jest
odwrotnie proporcjonalna do ich wzrostu, a te najwieksze poruszaja sie z gracja
stworzen obecnych w Quake I. Wstyd.

W sumie nie zaluje kilku euro wydanych na bilet, ale nie ciagnie mnie ponownie
do kina, na premiere w Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: borzar Re: Wladca Pierscieni - RECENZJE IP: *.pnu.com 17.02.02, 18:26
      Gość portalu: Adai napisał(a):

      > W sumie nie zaluje kilku euro wydanych na bilet, ale nie ciagnie mnie ponownie
      > do kina, na premiere w Polsce.

      Swiete slowa. Dobry film, ale nie powala na kolana. Dla Tolkienofila kilka
      denerwujacych zmian i jeszcze jedna wada - nijaka muzyka.
      Film polecam, fakt - warty zobaczenia, ale nie jest to wybitne dzielo sztuki
      filmowej. W szolnych ocenach dobre czyli 4.
      Czekam na wiosenny atak klonow. Moze jeszcze Lucas czyms mnie zadziwi.
      Pozdrawiam,
      Borys
    • elloth Re: Wladca Pierscieni - RECENZJE 17.02.02, 18:52
      Nie wiedziałem gdzie zamieścić moją wypowiedź tak, by przeczytało ją choć kilka
      osób, spróbuję tutaj. Otóż jestem zbulwersowany krytyką książki w wykonaniu
      pana Orlińskiego. Pan Orliński napisał, iż "Władca pierścieni" nie jest
      powieścią, gdyż nie jest napisane tam jak poszczególni bohaterowie żyją i
      zarabiają na życie. Pan W.Orliński uważa także, że "władca" nie jest powieśćią
      dobrą, jest raczej bajką dla młodzików. Czy naprawdę tak jest? pomyślmy ile
      stron miałaby książka, w której opisana dokładnie jest każda postać, a jest ich
      tam wiele, i zastanówmy się, czy nie byłoby to nudne?
      Każdy ma prawo do wlasnego zdania, ale nazywanie Tryogii (wg. sondażów
      najlepszej książki XX wieku) bajką dla dzieci jest bulwersujące.
      • Gość: Ola Re: Wladca Pierscieni - RECENZJE IP: *.chello.pl 17.02.02, 18:55
        no cuz niektórzy ludzie skoro nie mają co powiedzieć pierdolą głupoty do nich
        należy pan Orliński
        • Gość: olo_b Re: Wladca Pierscieni - RECENZJE IP: 208.47.174.* 18.02.02, 01:08
          Wladce Pierscieni widzialem tydzien temu.Ksiazke czytalem 5 razy i ...

          uwazam ze jak na tak rwewlacyjna powiesc film jest bardzo dobry- trudno byloby
          zrobic lepszy.Bylem pewny ze sie zawiode a tu : Shire,Rivendell,Moria i Lorien
          sa mniej wiecej takie jak sobie wyobrazalem.Postacie OK ( poza Elrondem ktorego
          gra zly charakter z Matrixa - to nie pasuje ).Akcja szybka - owszem i
          poskracana ale gdyby mialo byc wszystko lacznie z np. watkiem Toma Bombadila,
          ktorego nie ma, film musialby trwac z 6 godzin.Duzo nie zmienili w porownaniu z
          oryginalem (np. Liv Tyler gra Arwene i Glorfindela zarazem ) - i dobrze !!!

          nie bede za duzo zdradzac - zobaczcie sami ale polecam bardzo!!!

          chetnie poczytam Waszych refleksji olo_blooma@poczta.wp.pl
          • mikolaj7 Re: Wladca Pierscieni - RECENZJE 19.02.02, 19:18
            Gość portalu: olo_b napisał(a):

            > Wladce Pierscieni widzialem tydzien temu.Ksiazke czytalem 5 razy i ...
            >
            > uwazam ze jak na tak rwewlacyjna powiesc film jest bardzo dobry- trudno byloby
            > zrobic lepszy.Bylem pewny ze sie zawiode a tu : Shire,Rivendell,Moria i Lorien
            > sa mniej wiecej takie jak sobie wyobrazalem.Postacie OK ( poza Elrondem ktorego
            >
            > gra zly charakter z Matrixa - to nie pasuje ).


            a mnie wlasnie strasznie sie podobal Elrond. ta jego
            wymowa- Mordor, super i podobal mi sie wlasne po tym jak
            sobie przypomnialem, ze gral agenta w matrixie. za to
            Arwena byla beznadziejna. do elronda jej tyle co quo vadis
            do Wladcy (mowie o filmach.)
      • Gość: martyna Re: Wladca Pierscieni - RECENZJE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 10:49
        elloth napisał(a):

        > Pan Orliński napisał, iż "Władca pierścieni" nie jest
        > powieścią

        nie potraktowalabym az tak surowo Orlinskiego. Ujmujac rzecz formalnie ma racje.
        Mozna sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze nie jest to, podkreslam!! FORMALNE ujecie
        wlasciwe gatunkowi literackiemu okreslanemu mianem powiesci wspolczesnej. Ale
        Orlinski ani slowem nie odebral i nawet sie nie staral odebrac wielkosci dzielu
        Tolkiena!! Wiecej! Nazwal je EPOSEM czym usadowil na piedestale znacznie wyzszym
        niz miejsce nalezne dobrej po prostu powiesci.
        Slowem ja inaczej zinterpretowalam artykul, tak jak Orlinski inaczej podszedl do
        zagadnienia :)
        ale jeszcze raz powtorze absolutnie nie odbieram slow jego jako krytyke - wrecz
        przeciwnie
        pzdr martyna
    • Gość: pogromca PIĘKNY FILM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 02:40
      Nie wierzcie tym, którzy zarzucają "WP" kiczowatość, amerykanizację,
      komercjalizację itp. Jestem milośnikiem Tolkiena od ponad 10 lat. Mimo wielu
      rzeczy ktore mi sie w filmie nie podobaly, moja ocena tego filmu moze byc tylko
      jednak: jest piekny. Wzrusza, porywa,wyciska łzy z oczu. Pokazuje to od czego
      kino tzw. realistyczne konsekwentnie ucieka - szlachetnośc, potęgę przyjaźni,
      honor, sens poświecenia... Jestem pod wrażeniem
      • Gość: arve Re: PIĘKNY FILM IP: *.comarch.pl 18.02.02, 11:23
        Święte słowa.
        Film nigdy nie będzie książką i nie można chcieć by nią się stał.
        Ale Jackson wiedział, co robi i czuł Tolkiena - przynajmniej tak samo jak ja -
        książkę znam i wracam do niej od 10 lat. Dla mnie ten film to zrealizowanie
        niemożliwego. Wciąga tak, jak powieść..
    • Gość: C.R.T Re: Wladca Pierscieni - to nie jest ekranizacja IP: 212.160.144.* 18.02.02, 07:50
      Oglądałem film trzy razy :

      1raz: byłem zachwycony tym co pokazali (no może poza kilkoma scenami - jak
      walka Gandalfa z Sarumanem - niepotrzebny przerost formy nad treścią, ale w
      końcu film rządzi się swoimi prawami), ale jeszcze bardziej byłem rozczarowyny
      tym, że tyle ważnych dla mnie momentów opuścili. Pomineli wiele, co prawda
      drobiazgów, które sprawiały że cała wyprawa nabierała specyficznego smaczku.

      2 raz i traci raz: gdy już przespalem się z pierwszym rozgoryczeniem pozostał
      tylko zachwyt nad tym czego dokonali. Teraz muszę powiedzieć, że film, jako
      film na podstawie trylogii a nie jako jej ekranizacja - JEST WSPANIAŁY !!!

      P.S. Moja żona uważa tak samo i to od początku - (nie czytała książki i nie zna
      w ogóle Tolkiena)

      Jedna uwaga : Całkowicie rozmineła się z moimi wyobrażeniami Kraina Lothorien,
      piękna, wyniosła ale zbyt zimna i mroczna jak na mój gust.
      Gdzieś się zapodziały przepiękne kwiaty, i drzewa o srebrzystej
      korze, którymi tak bardzo zachwycał się Sam Gamgees zresztą z
      filmu wogóle nie wynika, że je lubił. (!?)

      Zachwycony jestem podejściem Jacksona do aspektów językowych. Sindarin w ustach
      elfów jest najpiękniejszym językiem jaki słyszałem, przerósł moje wyobrażenia.
      Zróznicowanie sposobów mówienia ( wiejski slang Hobbitów, Brytyjski akcent
      Gandalfa, Sarumana i Aragorna, szkockie zaciąganie Gimliego i to (rrr...)) jest
      niesamowite.

      Czy zauważyliście , że Elfy gdy używały wspólnej mowy, mówiły z niesamowitym,
      śpiewnym akcentem bardzo podobnym do słowiańskiego. Jako Polak od lat starający
      się nauczyć poprawnego brytyjsckiego akcentu - pozbyłem się wszelkich
      kompleksów na tym tle !!!---> :-) w końcu mówię jak elf !!!

      Zauważyliście to..... ??? Ciekaw jestem waszej opinii na temat filmu.....


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka