Dodaj do ulubionych

fantasy- moda czy miłość?

IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 15:00
...tak sobie z różnych stron opinie zbieram i zastanawiam się nad tym: ilu
fanów fantasy bedzie na tym świecie np. piec lat po premierze "powrotu króla"
nie znam większego i lepszego dzieła o tej tematyce, Tolkien stworzył świat w
którym zyję w marzeniach...chodzi mi o to- czy moda na fantasy przeminie? skąd
nagle tylu oczytanych fanów? to fajnie że ludzie siegają po taką literarurę ale
i tak sądzę że za jakiś czas zostaną tylko Ci którzy naprawdę kochają ten
swiat, ja zostanę to na pewno...a Wy?
Obserwuj wątek
    • Gość: An-Nah Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 30.04.02, 15:20
      Myślę, że to zależy. Oczywiście, namnożyło się ostatnio
      "niedzielnych tolkienistów", ale część z nich się
      wykruszy. Jaka - tródno powiedzieć. Masz rację -
      prawdziwi fani zostaną. Ja zostanę napewno - fantsy
      czytasm już ponad dziesięć lat i nie zanosi się na to,
      żeby to się miałao zmienić.
      • Gość: Elbereth Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 16.05.02, 14:05
    • Gość: Azubin Re: fantasy- moda czy miłość? IP: 193.0.110.* 30.04.02, 15:48
      Obawiam, się że wykruszy się większość z tych chwilowych fanów, choć z drugiej
      strony część z nich może pozostanie wierna, poza tym- jest szansa że na fali
      "Władcy" rozwinie się filmowe fantasy (które moim zdaniem jest dość
      niedocenionym w kinie gatunkiem- chociaż może się mylę), a wśród tych filmów
      (pośród ogromnej ilości chały) trafią się na pewno jakieś perełki i przyczynią
      się do rozwoju gatunku. Zresztą na fali popularności filmu, wzrasta też
      czytelnictwo- a to szansa na nowe pozycje, a także odkrycie tych dotąd
      niedocenionych. I tu tak samo- wśród zalewu chłamu, mogą pojawić się
      wartościowe pozycje.
      I tak dzięki jednemu filmowi, cały gatunek będzie miał szansę na swój wielki
      wzrost, na czym skorzystają zarówno fani, którzy "siedzą" w tym przez całe lata
      jak i ci "niedzielni".
      A może jestem tylko niepoprawnym optymistą?
      • Gość: migotka Re: fantasy- moda czy miłość? IP: 217.99.216.* 30.04.02, 19:06
        Gość portalu: Azubin napisał(a):

        > Obawiam, się że wykruszy się większość z tych chwilowych fanów, choć z drugiej
        > strony część z nich może pozostanie wierna, poza tym- jest szansa że na fali
        > "Władcy" rozwinie się filmowe fantasy (które moim zdaniem jest dość
        > niedocenionym w kinie gatunkiem- chociaż może się mylę), a wśród tych filmów
        > (pośród ogromnej ilości chały) trafią się na pewno jakieś perełki i przyczynią
        > się do rozwoju gatunku. Zresztą na fali popularności filmu, wzrasta też
        > czytelnictwo- a to szansa na nowe pozycje, a także odkrycie tych dotąd
        > niedocenionych. I tu tak samo- wśród zalewu chłamu, mogą pojawić się
        > wartościowe pozycje.
        > I tak dzięki jednemu filmowi, cały gatunek będzie miał szansę na swój wielki
        > wzrost, na czym skorzystają zarówno fani, którzy "siedzą" w tym przez całe lata
        >
        > jak i ci "niedzielni".
        > A może jestem tylko niepoprawnym optymistą?

        niepoprawny optymizm...to błogoslawieństwo w dzisiejszym świecie...chociaz można
        się sparzyć...masz rację w pewnym sensie, może właśnie wielu pozostanie wiernych
        fantsy a inni uzmysłowią sobie, że nie są to tylko bajki dla dzieci a baśniowy
        świat gdzie dobro zwycięża...to chyba nie są mrzonki? i kto tu jest niepoprawnym
        optymistą...

    • Gość: migotka Re: fantasy- moda czy miłość? IP: 217.99.216.* 30.04.02, 19:19
      a może ja jestem przewrażliwiona?
    • Gość: Ginny Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 03.05.02, 13:06
      Szał na fantasy to niewąpliwie moda. Minie, jak wiele innych. Ci, którzy
      ślizgają się po powierzchni tego zjawiska, odpadną i zainteresują się czymś
      nowym. Ja... Myslę, że zostanę, choć też raczej jestem niedzielną
      tolkienistką...
      • an-nah Re: fantasy- moda czy miłość? 03.05.02, 16:26
        Z ciekawości - Ginny, jaka jest książka, która sprawia,
        że chcesz zostać przy fantasy?
        • perlotiel Re: fantasy- moda czy miłość? 03.05.02, 18:37
          na poczatku prosze o zdefiniowanie "niedzielnego
          tolkienisty" :P
          jesli chodzi o mnie to nie ograniczam sie tylko do
          fantasy... czytam tez duzo innych ksiazek. ale swiat
          Najpierw przeczytalam O'Leary'ego, pozniej Sapka i
          wreszcie Tolkiena... i wtedy zakofalam sie na dobre w
          tej literaturze:D mysle, ze jeszcze troche tu zostane;)
          • Gość: migotka Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 19:32
            perlotiel napisał(a):

            > na poczatku prosze o zdefiniowanie "niedzielnego
            > tolkienisty" :P
            > jesli chodzi o mnie to nie ograniczam sie tylko do
            > fantasy... czytam tez duzo innych ksiazek. ale swiat
            > Najpierw przeczytalam O'Leary'ego, pozniej Sapka i
            > wreszcie Tolkiena... i wtedy zakofalam sie na dobre w
            > tej literaturze:D mysle, ze jeszcze troche tu zostane;)

            i tak 3maj:) książki to życie...

        • Gość: Ginny Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 06.05.02, 18:45
          No cóż, odpowiedź będzie nad podziw banalna-Władca pierścieni. A po maturze
          zacznę poznawać inne ksiązki z gatunku...
    • zaana Re: fantasy- moda czy miłość? 06.05.02, 22:50
      Ja myślę, że jedna sporo z tych "niedzielnych tolkienistów" zatrzyma się na
      dłużej przy fantastyce.
    • Gość: Kate Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 04:31
      Fantasy w wydaniu filmu "Drużyna Pierścienia" to moda, szkoda że nie w ubiorach.
      Moda, która się znudzi, jak Pokemony, Harry Potter i nasz Szacowny Sapek.
      A kto coś jeszcze czyta?
      • an-nah Re: fantasy- moda czy miłość? 07.05.02, 08:40
        Gość portalu: Kate napisał(a):

        > Fantasy w wydaniu filmu "Drużyna Pierścienia" to moda,
        szkoda że nie w ubiorach
        > .
        > Moda, która się znudzi, jak Pokemony, Harry Potter i
        nasz Szacowny Sapek.
        > A kto coś jeszcze czyta?


        Takie ładne imię i taki pesymizm ;(((((
    • albrecht1 Re: fantasy- moda czy miłość? 13.05.02, 22:52
      Jestem w tym świecie od 14 lat, kiedy przeczytałem "Dziewięciu Książąt Amberu"
      Zelaznego. I zamierzam pozostać tak długo jak tylko to mozliwe, mimo pierwszych
      siwych włosów.
    • Gość: pirat Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 01:34
      Ja tez zostane (po wsze czasy)
      A ze Ci pseudo-fani odpadna ? I BARDZO DOBRZE.
      • noida Re: fantasy- moda czy miłość? 14.05.02, 19:55
        Ja swoja milosc do fantastyki zaczelam od "Wladcy Pierscieni"... jakies 8 lat
        temu. Stalo na polce i jak kiedys nie mialam co czytac to mi sie przypomnialo,
        ze mama mi mowila, ze to fajne.
        Potem czytalam Sapka, potem ksiazki z serii Dragon Lance. Potem jeszcze mase
        chlamu i czasami cos dobrego.
        Zerwalam z fantastyka, jak sie okazalo, ze zabiera mi za duzo czasu. Teraz
        czytuje glownie co innego. Ale sentyment mi pozostal...
        • Gość: Molly Re: fantasy- MIŁOŚĆ x 1000 IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 11:44
          Różnie to bywa z fantasy bo różnie to bywa z ludźmi bo na przykład ja zaczęłam
          od sapka i namowy kolegi i jestem nadal "zainfekowana"
          Ludzie to lubią bo to jest świat w jakim chciało by się żyć bynajmniej ja bym
          chciała...
          A wy?
          • Gość: Triss Początkująca fanka fantasy IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 16.05.02, 14:05
            Moja miłość do fantasy zaczęła się od momentu kiedy zobaczyłam pierwsze
            reklamówki "Wiedźmina" i postanowiłam przeczytać trochę książek Sapka zanim
            film wejdźie na ekrany kin. No i się zaczęło... Film oczywiście okazał się dnem
            totalnym, obrazą dla fantasy (hmmm... gumowy smok był naprawdę oszałamiający
            ;-). Po Sapku był Tolkien, a potem Marion Zimmer Bradley. Narazie moja
            fascynacja f. trwa, zobaczymy jak bedzie potem. Uważam, ze dzięki
            filmowi "Władcy..." znalazło się trochę nowych fanów f. którzy sięgną też po
            inne pozycje z tego gatunku.
            • Gość: Ola:-) Re: Początkująca fanka fantasy IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 16.05.02, 14:07
              serdeczne pozdrowienia dla gosi p. (triss), mimo, ze szwecja ja olała.
            • Gość: Wiedźma Re: Początkująca fanka fantasy IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 16.05.02, 14:13
              Ale ze mnie wiedźma, za to co przed chwilą napisałam, moja koleżanka "Triss"
              sie obraziła!!!!!! Ola
              • Gość: Triss Re: Początkująca fanka fantasy IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 16.05.02, 14:21
                Czyżbyś my się spotkły gdzieś w okolicach Redanii...???
    • Gość: Elbereth Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 16.05.02, 14:24
      Być może dla niektórych, fantasy jest tylko modą, czymś, co teraz jest a za rok
      nie będzie istniało, ze względu na to, że moda przemija. Ja uważam całkowicie
      inaczej! W moim życiu fantasy spełnia bardzo wazną rolę. Uwielbiam subtelnośc
      pióra Tolkiena i humor Sapkowskiego. (Nie podoba mi się natomiast R>A>
      Salvatore)Myśle, że to właśnie dzięki Tolkienowi zaczełam widzieć pewne rzeczy,
      dostrzegać niektóre wartości! Tolkien (byc moze zabrzmi to głupio) odmienił
      całe moje życie!Ostatnią rzecza o jakiej bym powiedziała byłoby stwierdzenie,
      że fantasy jest modą! Jezeli ktoś jest na tyle wrażliwy by zrozumieć Tolkiena,
      zrozumie go teraż i za 10 lat. TO JEST PONADCZASOWE!!! Jestem pewna, że zawsze
      znajdzie sie ktoś, kto bedzie kochał Tolkiena, czy Sapkowskiego. Zawsze będą
      istniały fankluby fantasy i przeciwnicy tego typu literatury. Tak było i
      będzie!!! Nikt nie jest w stanie tego zmienić. Fantasy NIE jest modą!
      Jeżeli ktoś, kto to przeczyta zgodzi się ze mna, proszę o kontakt:
      szumska@box.ids.pl Byłabym wdzieczna!
      Elbereth (to elfickie imię bogini Vardy)
      • cahir_jr Re: fantasy- moda czy miłość? 17.05.02, 08:12
        Ludzie!
        Cieszę się, że ktoś poruszył ten temat. I chce powiedzieć, że łączę się z wami
        w MIŁOŚCI do fantasy typu Tolkien, Sapkowski. Moja miłość, bo tak to trzeba
        nazwać, jest bezgraniczna!!!
        Kocham Jasną Panią, hobbitów, Dziecko Niespodziankę i całłłłłłłe ich światy!.
        To są światy, do który mogę nie tylko uciec ale i przeżyć świetną przygodę!
    • Gość: ara100 Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.pl 16.05.02, 14:33
      Moja miłość do fantastyki zaczęła się razem z pierwszą miłością-on to czytał.
      Początkowo był to Lem-mistrz w tym fachu.Jego fantazje czesto staja się
      przerażająco realne "kongres futurologiczny".A język,nowe języki,dowcip i
      zaduma....cudo.Pozniej przyszedl czas na Strugackich-wszystko "Piknik na skraju
      drogi"i Mariszka ,Bułyczow,u którego w Wielkim Guslarze czuje się jak w domu-
      tam wszysko moze się stac(normalnie-jak to w Guslarze),Bradbury i jego kroniki
      i Kroger "Ekspedycja mikro" i Zajdler i jego "0" ........
      Ja moge tak godzinami o kazdym /kazdej z osobna i razem :))))
      Ale swiat w jaki wprowadza mnie Ursula Le Guin jest mi bardzo bliski.
      -moze dlatego polubilam czaty :))) i forum, jak inaczej moglabym sie tu czuc
      gybym nie czytała "Dnia tryfidów" J.Wyndhama ??
      Lubie fantastyke,bo mimo pozorow jest w nie duzo skrytych intencji - czesto
      ponad wyobraznie,dowcip i złośliwość
      A jako pragmatyczka lubie (jak to w zyciu) konsekwencje,chocby w zalożeniu:
      "co by było gdyby".
    • Gość: Vera Re: fantasy- moda czy miłość? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 20:27
      Ja nie należę do miłośników fantasy ze względu na modę i właściwie to nie
      wyobrażam sobie takiego zjawiska. Od początku zahipnotezował mnie Sapkowski i z
      niecierpliwością czekałam na jego kolejne tomy, a między nimi trochę odstępu
      było więc jeśli czegoś zazdroszczę dzisiejszym jego czytelnikom to tego, że
      mogą usiąść i przeczytać wszystko na raz. I jeśli chodzi o fantasy to jest to
      mój przodownik w tej dziedzinie. Choć pogląd nie jest zbyt orginalny ale
      prawdziwy dla mnie. Nie powiem, żebym czytała tylko fantasy ale przeróżne
      książki i w każdej dziedzinie mam ulubionych autorów. A z tą nagonką na fantasy
      to myślę, iż dużo ludzi dopiero się na niej poznało i pozostaną jej wierni.
      Vera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka