kuba#
11.09.02, 15:50
Wspaniałe, szeroko uznawane dzieło, polecane przez oczytanych, znających się
na rzeczy ludzi działających w fantastyce, jak też prze zwykłych czytelników,
znajomych. A jednak mimo tak pozytywnej opinii nie przypada do gustu...
Ja osobiście miałem chyba tylko jedną taką sytuację i książkę na której się
zawiodłem, mimo znakomitej obiegowej opinii (pozostałe gnioty przeczytałem z
własnej winy :-)) "Czarnoksiężnik z Archipelagu" nie podpasował mi. Nie to
żeby to była słaba książka. Nie, całkiem fajne fantasy, ma jakiś tam swój
klimat, ale mimo wszystko spodziewałem się czegoś dużo lepszego, skoro Le
Guin stawia się obok Tolkiena...