Dodaj do ulubionych

Książka (film) która najbardziej was zawiodła

11.09.02, 15:50
Wspaniałe, szeroko uznawane dzieło, polecane przez oczytanych, znających się
na rzeczy ludzi działających w fantastyce, jak też prze zwykłych czytelników,
znajomych. A jednak mimo tak pozytywnej opinii nie przypada do gustu...
Ja osobiście miałem chyba tylko jedną taką sytuację i książkę na której się
zawiodłem, mimo znakomitej obiegowej opinii (pozostałe gnioty przeczytałem z
własnej winy :-)) "Czarnoksiężnik z Archipelagu" nie podpasował mi. Nie to
żeby to była słaba książka. Nie, całkiem fajne fantasy, ma jakiś tam swój
klimat, ale mimo wszystko spodziewałem się czegoś dużo lepszego, skoro Le
Guin stawia się obok Tolkiena...
Obserwuj wątek
    • Gość: kontrowERsyjny? Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła IP: *.oho.com.pl 11.09.02, 19:07
      "Wladca pierscieni". Nuda, nuda i jeszcze raz nuda, choc przyznam, ze odrobine
      lepsze od "Nad Niemnem". Historia do scisniecia w jeden tom, poza tym, IMHO,
      banalna.
      • kuba# Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 12.09.02, 15:32
        De gustibus non est disputandum, ale czemu banalna?! Kolega ER chyba nie bierze
        poprawki na rok wydania?
        • Gość: kontrowERsyjny! Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła IP: *.oho.com.pl 12.09.02, 21:19
          > De gustibus non est disputandum, ale czemu banalna?! Kolega ER chyba nie
          bierze
          >
          > poprawki na rok wydania?

          A jakie tu ma znaczenie rok wydania? Toć Iliada była mniej banalna...
          • kuba# Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 13.09.02, 18:02
            > A jakie tu ma znaczenie rok wydania? Toć Iliada była mniej banalna...
            >
            No nie wiem... Może jakieś konkretne zarzuty?
    • mikolaj7 Nik Pierumow 11.09.02, 20:54
      naczytalem sie na forum jakie to dobre, ze lepsze miejscami
      od tolkiena, cud miod - nadaje sie do wyrzucenia

      moze ktos kupi dwa tomy w cenie jednego (40zl)?
      • jurek7 Re: Nik Pierumow 11.09.02, 22:33
        mikolaj7 napisał:

        > naczytalem sie na forum jakie to dobre, ze lepsze miejscami
        > od tolkiena, cud miod - nadaje sie do wyrzucenia
        >
        > moze ktos kupi dwa tomy w cenie jednego (40zl)?
        Właśnie czytam trzeci tom i musze powiedzieć, że trochę się rozczarowałem.
        Żałuję, że nie znam rosyjskiego, bo wtedy wiedziałbym w czym sam Pierumow dał
        plamę a gdzie błąd popełnił tłumacz. Bo właśnie w fatalnym tłumaczeniu tkwi
        największy problem. Jest skandaliczne. Pomijam nawet kiepską polszczyznę. Osoba
        która to tłumaczyła nie przeczytała chyba nigdy Silmarillionu a i Władcę
        Pierścieni niezbyt dokładnie.
        Mylone są nazwy geograficzne i imiona bohaterów, część z powodu niestaranności
        (w tym przypadku to eufemizm) tłumacza - np. mylenie Sarumana z Sauronem,
        reszta wynika z jego wielkiej ignorancji ( np. mowa jest o pokonaniu
        Thangorodrima! tak jakby to była jakaś postać, a nie wierzę żeby Pierumow robił
        takie błędy). Takich byków jest mnóstwo i nie chce mi sie ich teraz przytaczać,
        bo scyzoryk się sam w kieszeni otwiera.
        Podsumowując: rozczarowanie ale wydaje mi się, że przy naprawdę dobrym
        tłumaczeniu czytałoby się "Pierścień mroku" całkiem przyjemnie.
        • mikolaj7 Re: Nik Pierumow 11.09.02, 23:02
          wszystko racja, ale to, co napisal Pierumow, a co wymyslil
          euGeniusz tlumacz, latwo rozgraniczyc. krotko
          podsumowujac ksiazka jest herezja (zwlaszcza drugi tom)
          • Gość: Pri Re: Nik Pierumow IP: mieszko.pl.u* 12.09.02, 08:08
            Nie jestem przekonany czy wszystko to wina tlumacza. Dlaczego? Otoz
            wielokrotnie czytalem tlumaczenia Eugeniusza Dębskiego, i nie tylko tlumaczenia
            i jakos trudno bylo miec do niego zastrzezenia. Wlasciwie wiekszosc prozyu
            rosyjskiej w polsce jest przez malzenstwo Debskich tlumaczone...i wybaczcie
            robia to naprawde swietnie. COs mi sie nie wydaje zeby E.Dębski robil hmm takie
            oczywiste byki jak mylenie Saurona z Sarummanem itp.
            • mikolaj7 Re: Nik Pierumow 12.09.02, 09:39
              czytales kontynuacje LotR`a? wiec o czym mowimy? moze
              chcesz cytaty?
              • Gość: Pri Re: Nik Pierumow IP: mieszko.pl.u* 12.09.02, 11:13
                A wiesz jak to bylo w oryginale? Jak to Pierumowv napisal?
                • mikolaj7 Re: Nik Pierumow 12.09.02, 16:50
                  Pri, sorry, jesli pierwszy post wyszedl troche zlosliwy z
                  mojej strony, bylem troche zly rano :))

                  wrzucilem juz tutaj temat o tlumaczeniu Pierumowa (pt.
                  'niekompetencja'), nawet jesli autor sie mylil to dobry
                  tlumacz moze poprawic jego oczywiste bledy? mylenie
                  arnoru z angmarem, sarumana z sauronem, wprowadzenie
                  nazwy 'hobbitania', gubienie sie we wprowadzonych
                  nazwach, mylenie bohaterow, wymieszanie tlumaczenia
                  Lozinskiego i Skibniewskiej.. taki zlepek, beznadziejny.
                  jesli chcesz moge posluzyc sie cytatami. oczywiscie nie
                  wszystko mozna zrzucic na biednego EuGeniusza, detale
                  owszem, ale sama historia, czy opowiadania roznych
                  bohaterow - tego juz chyba tlumacz nie wymyslil, tutaj
                  spieprzyl sprawe Pierumow, wiele historii kloci sie wprost z
                  tym, co napisal Tolkien.

                  • jurek7 Re: Nik Pierumow 12.09.02, 17:33
                    mikolaj7 napisał:

                    > Pri, sorry, jesli pierwszy post wyszedl troche zlosliwy z
                    > mojej strony, bylem troche zly rano :))
                    >
                    > wrzucilem juz tutaj temat o tlumaczeniu Pierumowa (pt.
                    > 'niekompetencja'), nawet jesli autor sie mylil to dobry
                    > tlumacz moze poprawic jego oczywiste bledy? mylenie
                    > arnoru z angmarem, sarumana z sauronem, wprowadzenie
                    > nazwy 'hobbitania', gubienie sie we wprowadzonych
                    > nazwach, mylenie bohaterow, wymieszanie tlumaczenia
                    > Lozinskiego i Skibniewskiej.. taki zlepek, beznadziejny.
                    > jesli chcesz moge posluzyc sie cytatami. oczywiscie nie
                    > wszystko mozna zrzucic na biednego EuGeniusza, detale
                    > owszem, ale sama historia, czy opowiadania roznych
                    > bohaterow - tego juz chyba tlumacz nie wymyslil, tutaj
                    > spieprzyl sprawe Pierumow, wiele historii kloci sie wprost z
                    > tym, co napisal Tolkien.
                    Masz rację. Brakuje też u Pierumowa tego tolkienowskiego klimatu i czaru, za
                    duży nacisk kładziony jest na walkę (od strony technicznej), przesadził też z
                    ilością i potęgą mieszkańców wschodniej części Śródziemia.
                    Podoba mi się jednak sposób opisania miast i wsi w Śródziemiu. Wreszcie widać,
                    że terytoria pomiędzy głównymi miastami są przez kogoś zamieszkane. Tolkien nie
                    zawracał sobie takimi drobiazgami głowy. Świat nie jest wreszcie czarno-biały i
                    u Easterlingów czy nawet orków widać ślady honoru i prawdziwej odwagi(nie
                    szaleństwa). Jest to jednak za mało, żeby uznać "Pierścień mroku" za udaną
                    książkę.
                    Tak na marginesie, zna ktoś jakieś naprawdę dobre tolkienowskie fan-fiction?
                    • mikolaj7 Re: Nik Pierumow 12.09.02, 18:53

                      > Masz rację. Brakuje też u Pierumowa tego tolkienowskiego klimatu i czaru, za
                      > duży nacisk kładziony jest na walkę (od strony technicznej), przesadził też z
                      > ilością i potęgą mieszkańców wschodniej części Śródziemia.

                      to, co popisane jest o czarnych krasnoludach, smoku,
                      sarumanie dyskredytuje ksiazke...

                      > Podoba mi się jednak sposób opisania miast i wsi w Śródziemiu. Wreszcie widać,
                      > że terytoria pomiędzy głównymi miastami są przez kogoś zamieszkane. Tolkien nie
                      >
                      > zawracał sobie takimi drobiazgami głowy.

                      dla mnie to najwiekszy plus, rowniez te 2-3 rozdzialy
                      poswiecone zyciu w Annuminas, bardzo mi sie podobaly, po
                      prostu zwykle zycie w miescie, to czego Tolkien nigdzie nie
                      uwzglednil. lubie takie fragmenty.. ciekawe, czy jest jakis
                      cykl fantasy napisany na tej zasadzie? przewijajacy sie
                      przez jedno miejsce kolejni bohaterowie..

                      Świat nie jest wreszcie czarno-biały i
                      >
                      > u Easterlingów czy nawet orków widać ślady honoru i prawdziwej odwagi(nie
                      > szaleństwa). Jest to jednak za mało, żeby uznać "Pierścień mroku" za udaną
                      > książkę.
                      > Tak na marginesie, zna ktoś jakieś naprawdę dobre tolkienowskie fan-fiction?

                      wlasnie, tez bym przeczytal chetnie
                    • Gość: h Re: Nik Pierumow IP: *.acn.waw.pl 13.09.02, 20:09
                      orki honoru miec nie powinny...
                      • mikolaj7 Re: Nik Pierumow 14.09.02, 12:20
                        Gość portalu: h napisał(a):

                        > orki honoru miec nie powinny...

                        no wlasnie.. scena w gorach, kiedy to druzyna wymyslona
                        przez Pierumowa chowa sie w jaskinii, gdzie oczywiscie
                        jest wejscie do korytarzy goblinow (powtorka z Tolkiena),
                        wyskakuja Gobliny, na ich czel Uruk-Hai (!?) i co? zamiast
                        walki, Pierumow serwuje nam dyspute nt wydarzen w
                        szerokim swiecie. nic to, ze kilka goblinow wczesniej padlo,
                        ich wspolplemiency nie maja potrzeby ich pomscic.
                        • Gość: Nazgul Re: Nik Pierumow & Yeskow IP: *.herby.kielce.pl 15.09.02, 08:50
                          Jeśli ktos lubi książki gdzie akcja dzieje się w Śródziemiu to gorąco polecam
                          dzieło o nazwie "Ostatni władca pierścienia" - cud miód palce lizać.Może to
                          herezja ale....dzieło Yeskowa wg. mnie jest lepsze od "Władcy...".Zwłaszcza
                          historia wojny o pierścień pokazana z punktu widzenia mordorczyka jest ŚWIETNA!
                          A jeśli chodzi o Pierumowa - nudne jak flaki z olejem - chociaż są też
                          rozdziały które mozna nazwać perełkami ale jest ich o wiele za mało.
    • marcinuss Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 12.09.02, 08:30
      Diuna, dla mnie beznadzieja. Tego w ogole sie czytac nie da. Dodatkowo wyplul z
      siebie tyle tomow - tragedia.
    • valkrissa Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 12.09.02, 08:33
      kuba# napisał:
      [cenzura]
      > "Czarnoksiężnik z Archipelagu" nie podpasował mi. Nie to żeby to była słaba książka.
      > Nie, całkiem fajne fantasy, ma jakiś tam swój klimat, ale mimo wszystko spodziewałem
      > się czegoś dużo lepszego, skoro Le Guin stawia się obok Tolkiena...

      Każdemu, komu nie podpasowuje Czarnoksiężnik...radzę wgryzać się (tak daleko, jak mu
      się wgryzanie uda z zaciśniętymi zębami) w książkę pt. Malafrena. Tejże Ursuli LG Kroeber.
      Na deser Prószyński pieprzący (czytaj: reklamujący) o rozbudzaniu, usubtelnianiu i urzekaniu.
      Pfuj.
    • an-nah Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 12.09.02, 09:23
      "Kroniki Thomasa Covenanta Niedowiarka" - zachwalono mi
      to jako wspaniałą książkę, a ja męczyłam się nad tym
      okropnie.
    • Gość: h Wiedzmin bleeeee IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 17:27
      No chyba nie musze juz nic dodawac. Wszyscy chwala Sapkowskiego a dla mnie to
      ta ksiazka moglaby nigdy nie powstac.
      • mikolaj7 Re: Wiedzmin ? 12.09.02, 18:55
        Gość portalu: h napisał(a):

        > No chyba nie musze juz nic dodawac. Wszyscy chwala Sapkowskiego a dla mnie to
        > ta ksiazka moglaby nigdy nie powstac.

        ja tez nigdy nie przebilem sie przez ten cykl... moze to wina
        tego, ze bralem te ksiazki do reki na chybil trafil, czyli nie
        pierwsza, a ta ktora mial kolega/kolezanka w mieszkaniu,
        czy przy sobie.. ktora czesc jest pierwsza? moze w koncu
        sie przemoge i mi sie spodoba :))
        • Gość: DigaN Diuna... IP: *.pl / *.pl 12.09.02, 19:49
          Dla mnie kicha, umierałem przy pierwszych stronach. Te wszystkie tworzenia
          klimatu na siłe, jakieś kluby czy bractwa... nic z tego. Jeśli chodzi o fantasy
          wymieszane z SF to wole gwiezdne wojny...

          I jeszcze taka książka Ubik. "trzy stygmaty palmera Eldritcha" podeszły mi bez
          problemów. Ubik nie podchodzi wogóle..

          :DigaN
          • Gość: An-Nah Re: Diuna... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.09.02, 22:47
            Co do Ubika to się zgadzam.
        • darthazubin Re: Wiedzmin ? 17.09.02, 15:44
          mikolaj7 napisał:

          > Gość portalu: h napisał(a):
          >
          > > No chyba nie musze juz nic dodawac. Wszyscy chwala Sapkowskiego a dla mnie
          > to
          > > ta ksiazka moglaby nigdy nie powstac.
          >
          > ja tez nigdy nie przebilem sie przez ten cykl... moze to wina
          > tego, ze bralem te ksiazki do reki na chybil trafil, czyli nie
          > pierwsza, a ta ktora mial kolega/kolezanka w mieszkaniu,
          > czy przy sobie.. ktora czesc jest pierwsza? moze w koncu
          > sie przemoge i mi sie spodoba :))


          Ja szczerze mowiac tez sie szybko zniechecilem, ale nawet za bardzo nie chce
          mi sie probowac, chociaz opowiadania naprawde lubilem.
          • mikolaj7 Re: Wiedzmin ? 18.09.02, 10:57
            darthazubin napisał:

            > mikolaj7 napisał:
            >
            > > Gość portalu: h napisał(a):
            > >
            > > > No chyba nie musze juz nic dodawac. Wszyscy chwala Sapkowskiego a dla
            > mnie
            > > to
            > > > ta ksiazka moglaby nigdy nie powstac.
            > >
            > > ja tez nigdy nie przebilem sie przez ten cykl... moze to wina
            > > tego, ze bralem te ksiazki do reki na chybil trafil, czyli nie
            > > pierwsza, a ta ktora mial kolega/kolezanka w mieszkaniu,
            > > czy przy sobie.. ktora czesc jest pierwsza? moze w koncu
            > > sie przemoge i mi sie spodoba :))
            >
            >
            > Ja szczerze mowiac tez sie szybko zniechecilem, ale nawet za bardzo nie chce
            > mi sie probowac, chociaz opowiadania naprawde lubilem.


            ale jaki tytul ma ierwsza czesc wiedzmina?? niech mi ktos
            powie, bo w ksiegarnii nie potrafilem sie zorientowac ;-)
            • Gość: vereen Re: Wiedzmin ? IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 18.09.02, 12:24
              Mnie bardzo "wiedżmin" się podobał, tylko dwa pierwsze tomy są trochę
              gorsze...ale warto je przeczytać dla zapoznania się z bohaterem. Za to
              prawdziwa saga jest dobra i polecam :).
            • druss_ Re: Wiedzmin ? 10.10.02, 11:09

              >
              > ale jaki tytul ma ierwsza czesc wiedzmina?? niech mi ktos
              > powie, bo w ksiegarnii nie potrafilem sie zorientowac ;-)
              No nie, nikt sie nei chce zlitowac.... "Krew elfow", Mikolaju...
              Uklony,
              Druss
              • mikolaj7 Re: Wiedzmin ? 10.10.02, 11:53
                druss_ napisał:

                >
                > >
                > > ale jaki tytul ma ierwsza czesc wiedzmina?? niech mi ktos
                > > powie, bo w ksiegarnii nie potrafilem sie zorientowac ;-)
                > No nie, nikt sie nei chce zlitowac.... "Krew elfow", Mikolaju...

                dzieki Druss, to ja lece w takim razie kupic tego wiedzmina
    • mr_bogus Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 13.09.02, 14:49
      Jak wiadomo wszystko jest kwestia gustu, to co podoba sie
      krytyka nie musi podobac sie widza (czytelnikom) i wice
      wersa. Idac na film czy kupujac ksiazke raczej sugeruje
      sie wlasnym gustem niz tym co mowia inni. Czesto zadza
      sie ze nie jestem za bardzo zadowolony z tego co widze
      lub co czytam jednak nie mozna mowic ze ta czy inna
      ksiazka (ten czy inny film) to gniot.

      Ps
      Jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim dogodzil.
      • mikolaj7 Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła 14.09.02, 12:23
        mr_bogus napisał(a):

        > Jak wiadomo wszystko jest kwestia gustu, to co podoba sie
        > krytyka nie musi podobac sie widza (czytelnikom) i wice
        > wersa. Idac na film czy kupujac ksiazke raczej sugeruje
        > sie wlasnym gustem niz tym co mowia inni. Czesto zadza
        > sie ze nie jestem za bardzo zadowolony z tego co widze
        > lub co czytam jednak nie mozna mowic ze ta czy inna
        > ksiazka (ten czy inny film) to gniot.
        >
        > Ps
        > Jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim dogodzil.

        skocz do empiku i poczytaj Pierumowa, podrzuce Ci numery
        stron, gdzie sa najciekawsze fragmenty :))

        a tak w ogole to masz racje, ale wlasnie o naszych gustach
        mowimy :)
        • Gość: marysia Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 01:22
          Co prawda , to prawda. O "Czarnoksiężniku z Archipelagu" też przeczytałam na
          forum. Na książkę zacięcia mi już nie starczyło. Nie dobrnęłam nawt do połowy.
          • Gość: lent Amerykańscy Bogowie? IP: *.cmkp.edu.pl 18.09.02, 12:04
            A ja dzisiaj wspominam "Czarnoksiężnika..." jako jedną z najwspanialszych
            książek SF. Natomiast zupełnie nie mogę przebrnąć przez bardzo reklamowaną
            (nawet J. Dukajowi się podobała) powieść Gaimana "Amerykańscy bogowie", choć
            jego "Nigdzieniebądż" było bardzo dobre.
    • Gość: Pri MATRIX IP: *.myslowice.artcom.pl 21.09.02, 08:52
      OCzywiscie (sz)matrix - dla mnie kicha. Nie mowiac juz o widzminie. Dlaczego
      matrix? Pisalem nizej.
    • Gość: arcoiris Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła IP: 217.153.4.* 24.10.02, 14:25
      Mnie zawiodła "Mroczna wieża" Stephena Kinga. Niby dzieło jego życia, niby
      stawiana obok "Władcy pierścieni". A nadaje się tylko na rozpalenie nią w
      kominku (nie jestem za paleniem książek ale nie wiem co z nią zrobić...) ;-)
    • Gość: arcoiris Re: Książka (film) która najbardziej was zawiodła IP: 217.153.4.* 24.10.02, 14:26
      Mnie zawiodła "Mroczna wieża" Stephena Kinga. Niby dzieło jego życia, niby
      stawiana obok "Władcy pierścieni". A nadaje się tylko na rozpalenie nią w
      kominku (nie jestem za paleniem książek ale nie wiem co z nią zrobić...) ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka