Dodaj do ulubionych

Science Fiction numer 19

09.10.02, 16:34
Skonczylam pouczajaca lekture. Numer jest bardzo rowny tym razem. Na dobra
sprawe nie ma slabizn. wszystkie teksty na dobrym poziomie, choc diametralnie
rozne w wadze... sprobuje ocenic wedle skali Kubowej. od * do *****

Lukjanienke lubie, Negocjatorzy za dludzy nie sa, ale nie odstaja poziomem od
poprzednich rzeczy tego autora. To bardzo przyjemne opowiadanie. I racje ma
autor, jeszcze sie z facetem na dobre nie dogadalam:-)
****
Kresik, juz pisalam, miodzio, zamowilam egzmeplarz, podobno bedzie z
autografem!!!
*****
Swidziniewski - satyra polityczna i bogowie Asgardu. Czy ja wiem... Wole juz
klimaty murarzy. Ale czytalo sie fajnie. Widac sprawne pioro i ciety jezyk.
*** i pol - po namysle
Orbitowski - nie powiem, kawalek literatury, moze straszne nie bylo za bardzo
ale to rzeczywiscie horror z naszej ziemi. Czulo sie klimat slaska w tych
opisach i cholerny realizm. Mysle, ze mozna by to sfilmowac. Z Linda jako
ojcem i Pazura jako poslancem Tomka:-) spokojnie, zartowalam.
**** i pol zdecydowanie
Uznanski - chyba najslabszy, ale to short, wiec nie przeszkadza
** i pol
Ostatni lot - Nazwisko autora jest mi nieznane, ale tekst naprawde fajny.
Zaskoczylam sie w... ok zero spojlerow... dlugie i dobre. mam nadzieje, ze
bedzie tego wiecej.
****
Teodycea - Wlasnie, faceci pewnie nie zrozumieja, ale to jest kobiecy punkt
widzenia. Brawo Basia.
*** i pol a nawet ****
Syn rzeznika - short Zaka, ale lepszy niz ten Uznanskiego.
*** i pol
Rownouposledzenie takie troche chaotyczne, ale z klimatem. jak na debiut
calkiem udany tekscik, bez wpadek stylistycznych i narracyjnych. Beda z niego
ludzie jak potrenuje.
*** i pol
Felietony na dobrym, powiedzialabym wysokim poziomie. Nawet Ziemianski nie
przeslizgnal sie po temacie. Dal calkiem fajny temat do dyskusji (na FiFie
juz byla. dukaj moglby napisac te ksiazki zamiast je recenzowac w tak
krotkiej formie;-)

I to by bylo na tyle, filmy i recenzje to zupelnie inna brocha.
pozdrawiam
Kat
Obserwuj wątek
    • kuba# Re: Science Fiction numer 19 15.10.02, 14:57
      1. Łukjanienki (to już nie Łukanienko?) znam tyle, że przeczytałem w "NF" jedno
      opowiadanie ("Pociąg do ciepłego kraju" - znakomite) ale dla mnie właśnie on
      jest gwiazdą numeru. Opowiadanie o prostym, spowszedniałym wydawałoby się
      temacie kontaktu, mimo to prezntujące kilka nowych pomysłów. No i napisane w
      tej cudownej atmosferze klasycznej sf sprzed kilkudziesięciu lat. Szkoda, że
      tak już się dzisiaj nie pisze... [****]
      2. Abstrahując już od samego pomysłu prezentowania fragmentów książek (nie
      uważam go za najlepszy, raczej marnowanie miejsca; mimo górnolotnego
      zapewniania o chęci zaprezentowania czytelnikowi nowości, wygląda to raczej jak
      czysto komercyjna reklamówka, bardziej odpowiednie dla takiego "SFinksa" -
      który zresztą tak zrobił, reklamując wydawaną przez to samo wydawnictwo Auel)
      Kres jest naprawdę niezły. Nie raz powtarzałem, że nie przepadam za fantasy i
      dlatego też ten fragment to dla mnie dobry, solidny kawał lieteratury, ale
      bynajmniej nie porywający (zwłaszcza początek znakomity, dalej już trochę
      gorzej, jakby bardziej oklepaniei rozwlekle). Chyba już czytałem lepsze fantasy
      w "SF". No i w ogóle trudno jest oceniać jedynie fragment... [***]
      3. Nie lubię fantastyki zaangażowanej, zwłaszcza politycznie (i czemu się
      wszyscy tak czepiają tego Andrzejka?) toteż i Świdziniewski nie powala (nie
      zachwycał też szczególnie poprzednim utworami prześmiewczymi "Policzcie
      piramidy" i "To nie moje niebo) swoim opowiadaniem, choć przy kilku fragmentach
      naprawdę można się zdrowo uśmiać. Za to tym, co mnie tutaj zachwyca to
      genialnie prosty sposób na dobre opowiadanie: otwierasz gazetę, bierzesz
      dowolne opisane zdarzenie (może być nawet tak prozaiczne, jak kolejna blokada
      dróg czy cóś) oprawiasz to w ramy fantastyczne, w coś na czym się dobrze znasz
      i masz na ten temat fioła (w pozytywnym znaczeniu oczywiście - tak jak
      Świdziniewski na punkcie wikingów) i voila! [***]
      4. Orbitowski nie przypadł mi szczególnie do gustu. Początkowo fajna, z
      przydługim wstępem co prawda, opowieść grozy, później zamienia się w
      filozoficzno-moralizatorskie niewiadomoco spod znaku: "zło tkwi w nas samych"
      (czy nie możnaby napisać prostackiego, ale mocnego i dobrego horroru o zombich,
      potworach czy duchach?). I też nie straszy szczególnie mocno. Sprawnie
      napisane, ale nie ma się czym zachwycać (tak jak rednacz) [***]
      5. Uznański to niższe stany średnie. Tyle. [**]
      6. Wegner to jak na debiut znakomity. Jak dla mnie najlepsze opowiadanie numeru
      (obok "Negocjatorów"). Napisane sprawnie, ale przede wszystkim ma klimat i
      pomysł (w czym przypomnia mi genialne "Wrócieeś Sneogg..." Hubertha) [****]
      7. Ludwiczak po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że kobieca fantastyka
      to nie dla mnie. Jedyne co mi się podobało, to miejscami tło opowiadanie, z tym
      przenikaniem bohaterów przez sufit, nieśmiertelnością i innymi atrybutami
      wszechmocy. [**]
      8. Lenczowski to, cóż, po prostu debiut. Raczej słaby. Strasznie zagmatwane, na
      siłę tajemnicze i z IMHO głupią pointą. [*]
      Felietony bardzo dobre: najlepszy Ziemiański, bardzo dobry Dukaj, i dobry
      Ziemiański (mimo, że osobiście nie lubię). Laudański to oddzielny rozdział i
      klasa sama w sobie: aż chce się biec do księgarni i szukać tych mistrzów zza
      wschodniej granicy. No i fajnie, że są prezentacje - liczę, że to stały punkt
      programu.
      Pewien zgrzyt moim zdaniem, to szumna zapowiedź na okładce laureatów i
      nominowanych do Zajdla. To chyba trochę nie w porządku, kiedy okazuje się, że
      zwycięzcy w kategoriach bądź co bądź beltrystycznych, w "SF" prezentują "tylko"
      felietony? A okładka sama w sobie całkiem ładna.
      Ach, szkoda, że w numerze jest skrócona wersja wstępniaka. Na stronach "FiF"
      dodane jest jeszcze, że odszedł Pacyński (why? why? why?) a zamiast tego pojawi
      się Kres z kącikiem złamanych piór (też dobrze). Mimo, że nie umieszczone w
      gazecie, to chyba wiarygodne informacje?
    • Gość: fan? Re: Science Fiction numer 19 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 16:10
      Cze
      Co do łukianienki to tylko zal ze takie krótkie opowiadanie.Natomiast polecam
      jego "Linie marzeń" i "Imperatorów iluzji" (mam nadzieje że nie pomyliłem
      tytułow) dobre z szerokim rozmachem ,w starym stylu mozna powiedziec space
      opery.
      Co do pozostałych opowiadań to Kresa nie czytałem bo nie lubie fragmentów
      (podrążniaja tylko apetyt) a fantasy juz dawno mi sie przejadło.
      Reszta trzyma poziom ale raczej w stylu dzis przeczytałem za tydzien nie
      pamietam ani tytułu ani o co chodziło.Ale nie o tym chciałem.
      Jedyne co zapadło mi w pamieć (za to niekorzystnie) to Czerwony Tomek .Napisane
      bardzo dobrze ,podobało mi sie ALE toz to horror nie sf i to horror z moim
      zdaniem satanistycznym przesłaniem.Wcale nie chodzi mi tu o brak happy endu,czy
      tez o tym że zło tkwi z kazdym z nas.Tu widzimy świat w którym zadzi diabeł i
      nie ma od tego ucieczki ani ratunku .Ani Bóg ,ani nasze postepowanie nie sa w
      stanie zmienic wyroków diabła.Tak odebrałem przesłanie tego opowiadania i
      bardzo mi sie nie spodobało.
      Zdecydowanie protestuje przeciwko takim kryptosatanistycznym tekstom.
      • srubokret Re: Science Fiction numer 19 19.10.02, 23:29
        Gość portalu: fan? napisał(a):

        > Cze
        > Co do łukianienki to tylko zal ze takie krótkie opowiadanie.Natomiast polecam
        > jego "Linie marzeń" i "Imperatorów iluzji" (mam nadzieje że nie pomyliłem
        > tytułow) dobre z szerokim rozmachem ,w starym stylu mozna powiedziec space
        > opery.

        ja tez go polecam. mnostwo akcji - autor dowiodl ze dobra fabule mozna wpakowac
        w 200-300 stron a nie w 1,500 stronicowe, 2kg tomiska.

        pzdr, srub

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka