Gość: Sylwia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 20:08 Nie mogę się doczekać ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Yamayka1 Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.tpnets.com 09.11.03, 13:05 Ja też już przebieram nogami z niecierpliwości...Z drugiej zaś strony potem już nie będzie na co czekać. Już czuję żal jak po przeczytanej arcyciekawej książce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AF Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.crowley.pl 02.12.03, 15:25 Czy ktoś słyszał o premierze w Polsce?Może jakieś kino się zlituje nad biednym fanem i zacznie wyswietlać film 1 minutę po północy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamajka10 Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: 213.199.225.* 02.12.03, 16:15 Mogliby zekranizować Hobbita-bo to raz szło od końca do początku? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonki Re: Władca pierścieni: powrót króla 03.12.03, 20:58 Witaj, Wlasnie przed chwila sciagnalem z kazaa reklamowke, która miała być zapowiedzią Powrotu Króla a okazała się ................. ...... ...... ...... zapowiedzą Hobbita na 19 grudnia 2006 roku - tak przynajmniej wynika z ostatniej sekwencji. Plik ma 20MB wiec pytanie jak moge ci to przeslac po sieci? (moze DC++) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 11:48 Będzie można obejrzeć po północy w trzech kinach w wawie, tam gdzie organizowane są sylwestry - Luna, Multikino i Cinema City Bemowo. Szczegóły w ostatnim Co jest grane :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek mazur Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 12:51 Kurcze pióro, a ja wyjeżdżam na Sylwka z Warszawy, co mnie do cholery podkusiło. Gdybym był w domu, to bym poszedł na premierę, żeby nie wiem co. Choćbym miał komuś dać po łbie i zabrać mu bilet. Motyla noga, co ja narobiłem!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomaku Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 03:20 jest premiera w Wawie w Silver Screen Pulawska 18.12. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scin Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 01:25 Juz w styczniu! Trzymajcie mnie bo zemdleje, nie spodziewalem sie po prostu, ze az tak szybko... zaje*iscie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ditta Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: 195.205.152.* 03.12.03, 10:58 Zdjęcia wyglądają nadspodziewanie pięknie. Ale nie sądzę, by trzecia część mogła w pełni zrehabilitować w moich oczach ekranizację...Po obejrzeniu "2 wież" czułam tylko niesmak i smutek, że dzieło profesora Tolkiena można przerobić na takiego hamburgera, bezkarnie... Wbrew temu wszystkiemu, co on sam pisał. Wszyscy miłośnicy "efektów specjalnych i batalistyki" (w ich liczbie pan recenzent Gazety)powinni do tego zajrzeć, żeby nie traktować głosów takich jak mój tylko jako przejawów konserwatyzmu i fnatyzmu. Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muerte Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.ci.uw.edu.pl 05.12.03, 02:52 Nie wymyślajmy tak.Jest wiele osób(w tym ja)którzy zainteresowali się trylogia dopiero po obejrzeniu filmu.I nawet uważając te filmy za kiche,z czym zgodzić się nie mogę,powinniście docenić ten fakt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Władca pierścieni: powrót bajki IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 03.12.03, 13:23 To tylko baja dla nastolatkow , ale za to b.dobrze zrobiona 3.5/6. Cala historia sukcesu filmu , nie powina odbijac sie na bez myslnych ocenach niektorchy pismakow. np:Zarebski i Mossakowski dajom piec gwiazdek - ale za co ; za lekture Tolkiena , za rozmach , za genialne efekty specjalne ,za nagrody ,a moze za wybitnosc - /pokochajcie ich oni robiom to dla fanow/. I to jest historia . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Powrót DO bajki, powrot JAK Z bajki IP: 5.3.1R* / *.eds.com.au 05.12.03, 07:27 Bajka dla nastolatkow? A cykl ksiazek to tez tylko bajka dla nastolatkow? Nic z tych rzeczy, to jest wspaniale zrobiony film do ktorego sie nie mozna przyczepic. To jest rzeczywiscie powrot bajki - a moze raczej jak z bajki - powrot do znakomiteko, spektakularnego kina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz film lepszy od ksiazki IP: *.chello.pl 03.12.03, 15:13 IMO film duzo lepszy od ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: film lepszy od ksiazki IP: 5.3.1R* / *.eds.com.au 05.12.03, 07:25 Nic z tych rzeczy. Jest inny od ksiazki, dziala w inny sposob. Czytajac ksiazke muszisz sobie wiele rzeczy wyobrazic, wymyslec, a ogladajac film to wszystko jest "podane na talerzu", mozna wiec skoncentrowac sie na innych aspektach fabuly. Dla mnie zarowno ksiazka jak i 3 filmy Jacksona to arcydziela. Ciekawe czy bedzie Oscar? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grześpiecu Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 22:40 a po nim już tylko Szara Przystań nam została! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wellingtonka Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: 195.56.66.* 05.12.03, 19:34 Film jest NIESAMOWITY!!! Kocham Petera Jacksona :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt TAK , Tolkien robi was jak chce IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 05.12.03, 19:38 Bajka co sie stala Historiom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwa Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.eu.org 12.12.03, 19:20 jej juz nie moge sie doczekac tego filmu 2ie poprzednie czesci ogladałam chyba po 7 razy i jeszcze nie znudziły mi sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanesik Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: 4.2.* / 10.4.80.* 15.12.03, 18:06 Czemu tylko u nas wchodzi do kin dopiero od nowego roku, skoro swiatowa premiera jest 17.12? To niehumanitarne :( Ciekawe czy i ile osob wybiera sie na ten film na premiere zagranice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trejo Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.rzeszow.mm.pl 16.12.03, 18:52 Cos niesamowitego.Pojawily sie juz recenzje w najwazniejszych anglojezycznych czasopismach.I co? W skali podanej przez strone metacritic.,czyli od 0 do 100 film ten osiagnal jak na dzien dzisiejszy niespotykana ocene 100 na 100.Dzielo podobno tak wspaniale ,ze szczeka opada.Pozostaje uzbroic sie w cierpliwosc i poczekac jeszcze te pare tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanesik Powrot Krola - wrazenia po premierze... IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 17.12.03, 04:30 Film prawie wspanialy... ta czesc nakrecona jest zdecydowanie z wiekszym rozmachem niz poprzednie. Krajobrazy sa zapierajace dech w piersiach - juz chocby dla nich samych warto to obejrzec. Sceny batalistyczne, na ktorych brak zdecydowanie nie mozna narzekac, miejscami robia naprawde duze wrazenie - jak chocby olifanty, armia ze sciezki zmarlych czy wymarsz z Minas Morgul - trzeba tez wspomniec o szarzy jezdzcow pod wodza krola Theodena... Miejscami pojawia sie tez obecny w poprzednich czesciach humor (niech zyja Gimli, Pippin i Merry:). Niestety skrocony watek wedrowki Froda i Sama przez Mordor (ale wczesniej sympatyczna pajeczyca ma swoje 3 minuty) i - co mnie szczegolnie zawiodlo - brak Sarumana w Hobbitonie (moze na DVD?), a zamiast tego nieco przydlugie pozegnania w Gray Havens... Ale generalnie - film podobal mi sie najbardziej z trzech czesci, goraco polecam! I zdecydowanie w kinie, a nie na komputerze jakas wersje nagrywana kamera w kinie, przynajmniej za pierwszym razem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtutek Re: Powrot Krola - wrazenia o premierze... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 17.12.03, 12:04 I co jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: Powrot Krola - wrazenia po premierze... IP: *.sympatico.ca 21.12.03, 04:03 A wiesz ze mi wlasnie tego Sarumana tez brakowalo.Ale chyba niema co liczyc na pojawienie sie go w wydluzonej wersji bo przeciez samo zakonczenie powrotu do Shire musialoby bys inne.Jak przyjaciele wracali to spotkali obraz nedzy i rozpaczy( w ksiazce) tutaj wracaja do nienaruszonego wojna Shire. Skrocona wedrowka przez Mordor jest w jakims stopniu nadrobiona fantastycznymi krajobrazami Minas Tirith jaki i dla fanow bijatyk - starcia wojsk. Fantastyczne bylo tez zakonczenie i upadek Minas Morgul i jak wszyscy Orkowi w poplochu uciekali. Musze powiedziec ze brakowalo mi tez sceny jak Gandalf zabiera ta kolczuge Froda co mu orkowie zabrali.Moze to siepojawi w wydluzonej wersji. No ale niestety - czytajac ksiazke jedno podoba Ci sie bardziej drugie mniej i jedno chcialbyc zeby bylo w filmie a drugie uznajesz za zbedne.Film odbiega troche od oryginalu jak i poprzednie czesci, ale mnie to nie przeszkadza.Fantastyczna produkcja i przedsiewziecie.No i teraz czekajmy na Hobbita.Mam troche czasu to trxeba to przeczytac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sydonia ide dzis do kina IP: proxyT.uclan.ac.uk:* / 172.31.22.* 17.12.03, 17:14 ide dzis do kina na przedpremierowy pokaz w anglii i nie moge sie doczekac... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabriel Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 18:41 Jak się okaże taka sama kicha jak II to ja dziękuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł w Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 20:04 władca pierścieni jest the best Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Juz widzialem IP: *.a.001.rkh.iprimus.net.au 17.12.03, 23:26 Specjalnie przedluzyli premiere w Polsce? To najlepsza czesc z trylogii, calkiem fajny film. Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Moja mała recenzja - wersja niewyspana. 18.12.03, 03:55 specjalnie dla tego filmu dzień przedłużył mi się do 4:30 rano: Po raz kolejny nie moglem oprzec sie czarowi pierscienia i udalem sie na premiere Wladcy Pierscieni. Byla pólnoc, ulice puste, i tylko na parkingu kolo kina nie mozna bylo znalezc miejsca. Film ruszyl niczym Cienistogrzywy z kopyta, i przez dwie godziny podziwialem Minas Tirith, Armie Rohanu, Minas Morgul, wyczyn Froda i Sama, marsz wzdłuż Ścieżki umarłych, potem zas bitwy i pojedynki. Trzecia czesc jest najlepsza. I stanowia o tym nie tylko wysmienite sceny batalistyczne, ale przede wszystkim coraz dojrzalsze obrazy ludzkich charakterów - Gollum ze swoja podwójna osbowoscia i Frodo trawiony czarem pierscienia. Jednak dla mnie istnym majstersztykiem jest postac Denethora i jego upadajacy majestat. Pierwsze skrzypce gra zestawienie scen w których z jednej strony Faramir na czele kilkuset jezdzców próbuje odbic ruiny Osgiliath z drudiej strony zas widnieje jego ojciec, który wyslawszy go na te samobójcza misje ucztuje, a usta splywaja mu sokiem owocowym, który wyglada jak krew... Całości towarzyszy pełen żalu śpiew Pippina, który pomimo obecności Stewarda, mysli tylko o Faramirze i jego wyscigu za śmiercią. Po raz kolejny Peter Jackson postawil poprzeczke tak wysoko, ze chyba tylko wymarzona przeze mnie ekranizajca Hobbita (lub Silamarillionu - to byloby spelnienie) bedzie mogla jej sprostac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzor Re: Moja mała recenzja - wersja niewyspana. IP: 5.3.1R4D* / *.bmwgroup.com 18.12.03, 15:27 Szkoda tylko, ze ten spiew musial byc u mnie po niemiecku... Ale na urlopie nie omieszkam jeszcze raz pojsc do kina w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xandria Re: Moja mała recenzja - wersja niewyspana. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 13:31 Idę jutro do Korony we Wrocławiu na pokaz przedpremierowy!!!! Wygrałam bilet na www.filmletters.pl, nie moge się już doczekać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Moja mała recenzja - wersja niewyspana. IP: *.HINET-IP.hinet.net 20.12.03, 07:13 unleashed napisał: Jednak > dla mnie istnym majstersztykiem jest postac Denethora i jego > upadajacy majestat. Pierwsze skrzypce gra zestawienie scen w > których z jednej strony Faramir na czele kilkuset jezdzców > próbuje odbic ruiny Osgiliath z drudiej strony zas widnieje jego > ojciec, który wyslawszy go na te samobójcza misje ucztuje, a > usta splywaja mu sokiem owocowym, który wyglada jak krew... Ta scena jest doskonala. Zwlaszcza wizualnie. Natomiast sam Denthor byl dla mnie nieco splaszczony. W ksiazce byl szalencem, ale trzymal sie swojego honoru do konca. Uwazal, ze nie ma sznsy - wiec dobrowolnie oddal dowodztwo. W flmie dostaje kijem - troszke niesmaczne. I jego koniec jest tez troszke zbyt holywoodzki. Poza tym flm wciska w fotel. Ani sie obejrzalem jak przelecialo 3,5 godziny. Skroty wzgledem ksiazki sa dopuszczalne (OK, szkoda Sarumana w Shire, ale trudno). Gandalf jest doskonaly, Gollum tez, Theoden... Bardzo dobra robota. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed Zgadzam się - spłaszczono trochę Denethora, który było 21.12.03, 19:00 - nie było jest czystej krwi Numenorejczykiem. Brakuje też sceny odebrania władzy Sarumanowi przez Gandalfa. Za to orły atakujące stado nazguli nad Pelennorem powoduje dreszcz emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.dsl.vianetworks.de 19.12.03, 16:33 Tak, chociaż nie jestem fetyszystą efektów, scena bitwy powala na kolana: czegoś takiego jeszcze nie było. To jest po prostu jazda bez trzymanki. Poza tym: reżyser konsekwentnie stara się uwiarygodnić charaktery i na ogół mu się to udaje. W zakończeniu (the days after) widać granice umiejętności reżysera: spowolnienie akcji nie służy filmowi, ale po prostu nuży i zaczyna irytować. Niektórzy aktorzy po prostu nie są w stanie udźwignąć ciężaru zadania, kiedy trzeba skomplikowane uczucia wyrazić tylko mimiką (tu: znakomity McKellen). Frodo i w końcu też Sam są tu odstraszającym przykładem braku umijętności. Ich nieporadność wywołuje często złośliwe komentarze o homoseksualnych ciągotkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilka Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 20.12.03, 09:32 Szkoda ze polska premiera jest tak pozno. Ja obejrzalam film w Brukseli i nadal nie moge wyjsc z wrazenia. Zgadzam sie, ze trzecia czesc jest najlepsza. Sceny batalistyczne, Golum, Frodo targany "namietnoscia" do pierscienia... Rewelacja. Pojde pewnie jescze raz zeby sie nacieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katrina Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: 192.168.2.* / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 10:18 jadę dziś do Katowic (z Krakowa :)) na pokaz przedpremierowy o 17stej. Mam nadzieję że do tego czasu nie umrę z wrażenia że mamy to zaproszenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 21:14 Właśnie wróciłam z pokazu przedpremierowego............. Moi drodzy, współczuję że tym którzy muszą czekać do 1 stycznia. Miodzio... Tyłek mnie boli od 3,5 godziny siedzenia w fotelu ale było warto. Film roku. Ale z drugiej strony już nie ma na co czekać...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Minas Tirith to majstersztyk IP: *.sympatico.ca 21.12.03, 03:47 I masz racje.Film jest zajebisty,Efekty z Morii czy Helmowego Jaru sa niczym w porownaniu z Minas Tirith i scenami walki.Film zapiera dech w piersiach i nawet nie odczuwasz ze siedzisz w kinie ponad 3 godziny.Jest na co czekac.Ja teraz czekam na wydanie wersji specjalnej na dvd.Ciekawe jakie sceny powycinali. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka78_Detroit widzialem juz ten film IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 21.12.03, 03:52 jest chyba najlepszy z calej trylogii. z wiekszych minusow: nie ma pokazane zmienionego przez Wormtongue'a i Saurona Shire, Frodo i Sam za duzo sie przytulaja i caluja. Z plusow: efekty specjalne nie psuja klimatu, film trwa 3 godziny i 30 minut :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: widzialem juz ten film IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.03, 12:20 bylam wczoraj-a nawet dzis(od 22 do 2 w kinie-film 3h 30 min.30 min reklama i 15 min pauza) super film..swietne efeky.wszystkie potworki, slonie i inne gady.super. wszystkie ujecia na osady-super. polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uu; Dobry piesek - jest lepszy IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 30.12.03, 00:00 jak ja go - to nie Hobitt - ale film o klase lepszy i tyle. balony tu i tam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karmen_k FANTAStYcznie IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.12.03, 11:39 Nie wie jaki będzie film, ale książka jest najlepsza z trylogii mam nadzieję, że film też taki będzie!!!! Już bym chciała mieć go na dvd!! no, ale najpierw do kina na wspaniałe 3 godziny 20 minut!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.gdynia.mm.pl 01.01.04, 12:08 Ten film to straszna nuda i stracony czas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dracs Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: 62.233.177.* 01.01.04, 12:21 Ludzie.Byłem już w kinie.Tego się nie da opisać słowami!!!To jest niesamowite. UDERZAĆ do kina i to szybko!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minius Poturbowany przez zastępy ciemności IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 01.01.04, 12:49 Na ekranie ukazuje się początek 3 części Władcy Pierścieni. Przez 3 bite godziny jestem epatowany rozmachem scen, napięcie wzrasta do granic. Miliony sług ciemności przelewają się przez ekran, jak przypływ oceanu. Minas Tirith w tym oceanie zła wznosi się jak wyspa na rozszalałych wodach. Nie ujrzycie tu (jak w pierwszej części) słodkiego familijnego życia. Nie będziecie się śmiać ze śmiesznych (a czasami bezsensownych sytuacji) Gimliego lub Legolasa. Tutaj wojna naprawdę pokazana jest sugestywnie. Potwory potrafią być potworne, a duchy straszne. Tu znajdziecie nie tylko pokotem padające zastępy ciemności, lecz również i tych, którzy z nią walczą. W tym morzu uniesienia i ostatniej godziny, ujrzymy nie tylko bohaterów, ale również tchórzy, szaleńców, głupców, ale i ludzi zrezygnowanych, którzy wiedzą, że idą na śmierć, ale idą na nią, bo tak nakazuje im obowiązek (sumienie?!). Nie było, i chyba długo nie będzie w historii kina z tak wielkim rozmachem zrobionego filmu. Film składa się z 3 godzin arcydzieła i niestety ostatnich 10 minut łzawego melodramatu. Nie mam pretensji do reżysera o takie, a nie inne zakończenie filmu. Cóż, książka również kończy się łzawo i jeśli ktoś nie chciałby jej zbezcześcić, to musiał zdecydować się na właśnie takie łzawe zakończenie. Choć może wolałbym by było ono krótsze. Nie staram się porównywać filmu z książką. Czemu? Ponieważ książkę uważam za dość kiepskawe dzieło. Jest napisana dziecinnym językiem, wiele w niej dłużyzn.Brak stopniowania akcji, zaś warstwa opisowa jest rozbudowana aż nazbyt. Gdyby w 100% trzymać się kanonu książki wyszłoby dość nudnawe dziełu, jedynie z przebłyskami akcji na morzu grafomanii Tolkiena. Podsumowując. Jeśli jedynka była bardzo dobra, to dwójka moze Wasz zapał nieco ostudzić. Trójka pochwyci Was w swoje szpony, stłamsi, wgniecie w fotele, by na końcu obmyć Was nadmiarem łez. Zostaniecie oszołomieni rozmachem i wielkością dzieła, by w ostatnich 10 minutach (co może spodoba się kobietom) zostaniecie zalani rzeką łez. Ciastko jest wtedy dobre, gdy nie jest zbyt słodkie. Łzy również mogą być prawdziwe, byleby z nimi nie przesadzić. Gdyby to były jedynie łzy wzruszenia widza, wszystko byłoby OK, niestety rzeka ta płynie również bystrym nurtem z ekranu. Do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczynasz się zastanawiać, czy przypadkiem reżyser nie kazał całej tej armii statystów obierać kilku ton cebuli, na swoje kolejne horrorowi dzieło. I wtedy przestajesz w nie wierzyć i zaczynasz dziwić się, czy przypadkiem scenarzyście nie zawieruszyło się nieco kartek z łzawego brazylijskiego melodramatu. Pomimo tych 10 minut zakończenia) moja ocena i tak pozostaje zdecydowana !!! 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki tam Re: Poturbowany przez zastępy ciemności IP: *.gdynia.mm.pl 01.01.04, 13:22 Albo jesteś jeszcz pijany, albo dalej gazujesz !!!!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Władca pierścieni: powrót króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:25 GE - NIAL - NE. To wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Władca pierścieni: powrót króla 01.01.04, 13:32 ide dzis na 20:00...juz przebieram nogami z nerwow... Odpowiedz Link Zgłoś