Gość: trisss
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
23.01.02, 16:44
Nie przeczytałąm, a teraz znajomi ciągną mnie na film. Ludzie rozmawiają o HP w
autobusie, przez telefon, na wykładach. A JA NIE WIEM O CZYM MÓWIĄ!!!
Od 10 lat czytam prawie samą fantastykę (ograniczona jestem-fakt), a teraz
czuję się jakby mi ktoś ukradł coś bardzo cennego. Dlaczego? Bo wszyscy znają
teraz fantastykę. Szkoda, że wcześniej nie pamiętali, że baśnie opowiadane na
dobranoc to też była fantastyka.
-Fantasy?-mówili- co ty opowiadasz. Przecież to głupota! Dorośnij!
A teraz chodzą z kawałkami patyków i z obłędem w oczach podskakują usiłując
polecieć, albo biegają po piwnicach wołając
-Puszek, Puszek kici, kici (co to do diabła jest puszek?)
No i co? Mam to przeczytać? Czy iść na film? Zwariować jak inni?
A jak chodziłam ze złotą obrączką na palcu i mówiłam Mniam, glamdzia, glamdzia,
to patrzyli na mnie jak na wariata!
CZytać?