Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 1 (vol. 111)

    • grek.grek 20:40 TVP2 "The Circle. Krąg" [2017] 17.01.20, 10:42
      wedle opisu : dziewczyna zatrudnia się w firmie internetowej prowadzonej przez prawdziwego wizjonera oraz idola środowiskowego, który w samej rzeczy jest manipulatorem i tyranem znajdującym satysfakcję w kontrolowaniu swoich pracowników celem sprowadzenia ich do roli niewolników.

      Bohaterka chce opuścić firmę, ale wygląda na to, że jest ona instytucją wyjątkowo opresyjną i nie ma zamiaru pozwolić jej odejść.

      grają : Emma Watson, Tom Hanks, Glenne Headley, Ellar Coltrane
      reżyseria : James Ponsoldt

      na RT surowe noty zbiorcze : 15 % od krytyków i 21 % od widowni, yikes ! ;]
    • grek.grek 22:30 TVP1 "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć" 17.01.20, 10:49
      Czy to jest sequel "Stawki..." ?

      W zapowiedzi : serial złożony z 5 odcinków, rocznik 2016.

      w obsadzie panowie Mikulski i Karewicz, w rolach Klossa i Brunnera, ale równolegle mają swoich młodszych? odpowiedników : pp. Kota i Adamczyka.

      Fabuła dotyczy zaś poszukiwania skarbu ukrytego przez III Rzeszę.

      Ryzykowna próba, tak mi się coś wydaje ;] Nawiązanie do oryginału, raz że arcykultowego, a dwa : sprzed ponad 50 lat, z całym wizualno-formalnym bagażem tej przynależności, to naprawdę ciężkie zadanie do pomyślnego wykonania.

      A reżyseruje pan Patryk Vega, więc ryzyko rośnie do rozmiarów niebagatelnych.
      • grek.grek 22:30 TVP1 "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć" 24.01.20, 10:15
        Odcinek drugi.

        Czy oglądacie, Czcigodni ? :]

        Jest to serial bardzo brukający pamięć oryginału, czy tylko troszkę ? ;] A może wręcz przeciwnie : godny jest swej nazwy ?
      • grek.grek 22:30 TVP1 "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć" 31.01.20, 10:25
        Odcinek trzeci.

        Czy oglądacie, Czcigodni ? :]

        [mnie jakoś odwagi brakuje ;)]
    • grek.grek 22:50 SuperPolsat "Wielki Szu" [1982] 17.01.20, 11:10
      Rewelacja ! "Szu" wiecznie żywy :]

      Sensacyjna rozgrywka oczywiście może być pociągająca, to w końcu kino mainstreamowe, ale wg mnie - wedle intencji twórców czy tylko przypadkiem, whatever - inne wątki są ważniejsze :

      Wypalonego życiem oszusta, który swoją chwytliwą, inspirującą filozofię czerpie z nauk Kanta; młodego chłopaka z prowincji, który zafascynowany nie tylko nim, ale pieniędzmi i możliwościami jakie otwierają, nieświadomie powtarza jego drogę kariery; obraz rzeczywistości społeczno-ekonomicznej odwliży gierkowskiej, która wreszcie daje ludziom szansę na posmakowanie zachodniego luksusu oraz osobisty sukces materialny, niezależnie od tego czy są lokalnymi skorumpowanymi urzędnikami, prezesami, synami dyplomatów,czy też cinkciarzami albo taksówkarzami, nawet jeśli gros z tych prób kończy się dla nich bardzo źle, to część ryzyka, które jest wpisane w uprawianie wolności; wreszcie : spotkanie złodzieja i prostytutki, które nie może skutkować miłością, gdyż fatum musi się wypełnić.

      Pokerowe rozgrywki i sztuczki są oczywiście efektowne, ale nie mają wiele wspólnego z realiami, w których poker jest grą sportową, techniczną, psychologiczną, nawet na poziomie niższym niż coroczne mistrzostwa świata w Las Vegas ;]

      Natomiast filozoficzne karciane bon moty, w których egzystencjalna refleksja na temat ludzkiego losu kryje się pod terminami pokerowymi, bezcenne są :]

      Doskonale, że telewizja o "Szu" nie zapomina i co jakiś czas powtarza. Brawooo ! :]
    • grek.grek 23:50 Puls "Nędzne psy" [2011] 17.01.20, 11:16
      Remake filmu Sama Peckinpaha z 1971 roku, w którym główną rolę grał Dustin Hoffman.

      Para inteligentów z miasta przeprowadza się na wieś i staje się tam obiektem zaczepek, później prześladowań , a finalnie terroru ze strony bandy miejscowych opryszków.

      Tym razem reżyseruje Rod Laurie.

      Oryginał jest wyborny, Hoffman idealnie obsadzony - skromny warunkami fizycznymi, kulturalny i stroniący od agresji mężczyzna, który musi odnaleźć w sobie determinację i gniew, aby przecistawić się bandytom, pod tym względem trochę jest/była to rola podobna do tej w "Maratończyku".

      W remake'u główną rolę gra James Marsden, a więc efekt będzie nieco inny, choć oczywiście również bardziej postawny aktor może przekonująco zagrać zmagania z własną psychologią.
    • grek.grek 23:00 ATM Rozr. "Światła wielkiego miasta" [1931] 17.01.20, 11:24
      Jeden z najważniejszych filmów Charliego Chaplina. Powstawał przez, bagatela !, cztery lata, samych dni zdjęciowych zanotowano 180 !

      Tym razem romantyczny Tramp Charlie wędruje po ulicach wielkiego miasta, gdzie doświadcza osobliwej przyjaźni z bogaczem, którego uratował od realizacji pochopnie zaplanowanego samobójstwa, potem z racji niesłusznego posądzenia o kradzież wdaje się w awanturę z policją, a wreszcie przepada w miłości do niewidomej kwiaciarki oraz jak całym sercem oraz resztą swego jestestwa wspiera wszystkich zagubionych, biednych i potrzebujących.

      Historia kina ! :]

      W poniedziałek replay o 19:25.
      • grek.grek 19:25 ATM Rozr. "Światła wielkiego miasta" [1931] 20.01.20, 10:04
        grek.grek napisał:
        Jeden z najważniejszych filmów Charliego Chaplina. Powstawał przez, bagatela ! cztery lata, samych dni zdjęciowych zanotowano 180 !

        Tym razem romantyczny Tramp Charlie wędruje po ulicach wielkiego miasta, gdzie doświadcza osobliwej przyjaźni z bogaczem, którego uratował od realizacji pochopnie zaplanowanego samobójstwa, potem z racji niesłusznego posądzenia o kradzież wdaje się w awanturę z policją, a wreszcie przepada w miłości do niewidomej kwiaciarki oraz jak całym sercem oraz resztą swego jestestwa wspiera wszystkich zagubionych, biednych i potrzebujących.


        Otóż właśnie : "Światła" o 19:25.

        A "Gorączka" o 23:00 :]
    • grek.grek 14:40 SuperPolsat "Janosik" [1974] 18.01.20, 09:28
      Kino "Janosik" :]

      Trudno tę okrojoną wersję stawiać obok serialowej rozbudowanej fabuły, ale zawsze można skorzystać, bo w końcu aktorzy są ci sami, zielone okoliczności przyrody również, muzyka, nastroje tatrzańskie, podhalańskie czy bieszczadzkie - też są :]

      reżyseria : Jerzy Passendorfer.
    • grek.grek 14:30 TV4 "Iluzjonista" [2006] 18.01.20, 09:35
      Miłość od serca, która potrafi przetrwać trudne chwile i rozłąkę, a celem wspomożenia usiłowań kochanków, by zerwać toksyczne zależności i znów się połączyć - seanse scenicznej białej magii, wybornie zainscenizowane, choć miejscami chyba jednak zupełnie nieprawdopodobne, zyskujące stanowczo zbyt ciemny odcień., aczkolwiek : kino wszystko potrafi wybaczyć i usankcjonować :]

      Bardzo efektowna stylizacja na przełom XIX i XX wieku !

      czołowe role : Edward Norton, Jessica Biel, Paul Giamatti, Rufus Sewell
      reżyseria : Neil Burger
    • grek.grek 16:40 TVN7 "Boyhood" [2014] 18.01.20, 09:55
      Czyli : "Chłopięctwo" :]

      W amerykańskiej kulturze jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy, okres w życiu człowieka, jako istoty społecznej. Wtedy człowiek dorasta do swoich ról i funkcji, ujawnia talenty, zawiązuje trwałe znajomości i przyjaźnie, wybiera kierunki rozwoju osobistego, bardzo często znajduje partnera/partnerkę na całe życie [albo przynajmniej na jego długą sekwencję], wzrasta w nim lokalny patriotyzm i poczucie więzi z rodzinnym miastem, dzielnicą, ulicą etc.

      I bohater filmu przechodzi wszystkie przepisowe stadia tego młodzieńczego wzrostu, poznajemy go jako malca, a żegnamy w momencie, gdy wyjeżdża z domu do college'u, co stanowi zawsze moment krytyczny, nieoficjalny początek dorosłości, pierwszy krok w... męskość.

      pan reżyser wszechstronnie się do rzeczy zabiera, nie jest to powtórka "Cudownych lat", które dokładnie o tym samym traktują, a największe wrażenie robi fakt, że film powstawał przez 12 lat, bohaterowie filmowi dojrzewali równolegle z aktorami. Kilka razy do roku ekipa filmowa spotykała się, by nakręcić kilka sekwencji fabularnych. Wygląda to imponująco, zajmująco, choć sama historia nie musi być koniecznie uwodzicielska ;] Odważę sie nawet napisać, że jest to film, który może być lepiej przyjmowany w Ameryce, bo tam bliższy jest/będzie poglądom i tradycjom społeczno-familijnym :]

      reżyseria : Richard Linklater.

      5 zasłużonych nominacji do Oscarów :]
    • grek.grek 17:35 Kultura "Małpia kuracja" [1952] 18.01.20, 10:02
      Dynamiczna komedia Howarda Hawksa !

      Oto pan naukowiec pracuje nad eliksirem młodości, a piorunująco skuteczny efekt osiąga dzięki... przypadkowej mieszaninie składników, którą wykonuje małpa, występująca w tym eksperymencie jako testerka.

      Pan naukowiec pierwszy pada "ofiarą" cudownego lekarstwa, dzięki czemu wraca do szalonych lat młodzieńczych, a razem z nim żona. Rzucają się w wir zabawy i oczywiście konsternują otoczenie ;]

      Cary Grant, Ginger Rogers, Marilyn Monroe w obsadzie ! :]

    • grek.grek 20:00 TVN7 "Ultimatum Bourne'a" [2007] 18.01.20, 10:14
      Agent Bourne po raz trzeci :]

      Znów czegoś szuka w swojej przeszłości i znów staje się obiektem pościgu, ba - polowania, ze strony byłych kolegów po fachu. W tej koncepcji fabularnej nic specjalnie nie zaskakuje, ależ przecież o to właśnie chodzi : widz chce iść do kina, czy też : chce otworzyć telewizor, by przeżyć znów ten sam zestaw wrażeń i emocji, wszelkie odstępstwa od gatunkowych form są raczej niemile widziane.

      I cały w tym ambaras, żeby stworzyć markę filmową, która widza skłoni do tego rodzaju przywiązania. Sukces "Bondów" na tym właśnie polega, a ostatnio również "Mission Impossible", a "Bourne" idzie w dobrą stronę, skoro w ostatniej części dokonano zmiany aktora, a nawet bohatera ;], a publiczność nadal obdarza zaufaniem twórców i tłumnie odwiedza kina.

      reżyseria : Paul Greengrass.

      Lokacje : Berlin, Londyn, Nowy Jork, Turyn oraz Tanger nawet :]
      • grek.grek 22:25 TVN7 "Ultimatum Bourne'a" [2007] 24.01.20, 10:16
        grek.grek napisał:
        Agent Bourne po raz trzeci :]

        Znów czegoś szuka w swojej przeszłości i znów staje się obiektem pościgu, ba - polowania, ze strony byłych kolegów po fachu. W tej koncepcji fabularnej nic specjalnie nie zaskakuje, ależ przecież o to właśnie chodzi : widz chce iść do kina, czy też : chce otworzyć telewizor, by przeżyć znów ten sam zestaw wrażeń i emocji, wszelkie odstępstwa od gatunkowych form są raczej niemile widziane.

        I cały w tym ambaras, żeby stworzyć markę filmową, która widza skłoni do tego rodzaju przywiązania. Sukces "Bondów" na tym właśnie polega, a ostatnio również "Mission Impossible", a "Bourne" idzie w dobrą stronę, skoro w ostatniej części dokonano zmiany aktora, a nawet bohatera ;], a publiczność nadal obdarza zaufaniem twórców i tłumnie odwiedza kina.

        reżyseria : Paul Greengrass.

        > Lokacje : Berlin, Londyn, Nowy Jork, Turyn oraz Tanger nawet :]


        Replay ! :]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Pan Holmes" [2015] 18.01.20, 10:30
      93-letni Sherlock Holmes od 30 lat nie zajmuje się już prowadzeniem śledztw kryminalnych, mniej więcej od tak dawna nie ma również kontaktu z Watsonem. Aktualnie mieszka wygodnie w podlondyńskiej posiadłości, w towarzystwie gospodyni i jej syna.

      Z pewnych powodów sędziwy, ale żywotny i nadal myślący bez zarzutu, Sherlock powraca do sprawy, która zakończyła jego karierę detektywa. Niekoniecznie dlatego, że jego dedukcja zawiodła, że dochodzenie zakończyło się fiaskiem, bardziej z powodu głębokiej refleksji egzystencjalnej, w świetle której na nowo zobaczył siebie, swoje życie, pracę, pasję i ludzi.

      To bardzo interesująca perspektywa, tym bardziej że fabuła rozgałęzia się i harmonijnie łączy na dwóch planach czasowych, retrospekcje wchodzą w interakcje z wydarzeniami współczesnymi, a ich głównym sensem jest przewartościowanie poglądów przez Holmesa, czyli całkiem inaczej niż w powieściach Conan Doyle'a oraz wcześniejszych ekranizacjach przygód detektywa, gdzie jednak głównie chodzi o zaprezentowanie postaci i kryminalne ekwilibrystyki. Tutaj Holmes wręcz dekonstruuje swoją biografię i prostuje podejrzenia o kultowe ekscentryzmy :]

      Siostra podkreślała aktorski kunszt Iana McKellena oraz Laury Linney, reżyserską sprawność Billa Condona, ale zauważyła również, że film jest dość "przegadany".

      Zgadzając się z Nią, uważam że to przegadanie nie jest takie złe, a nawet bywa zajmujące :]

      Powtórka : jutro, o 14:00.

      Mała Ciekawostko, pamiętam że byłaś zainteresowana tym filmem - może dziś uda Ci się obejrzeć ? :]
      • grek.grek 14:00 Kultura "Pan Holmes" [2015] 19.01.20, 09:33
        grek.grek napisał:
        93-letni Sherlock Holmes od 30 lat nie zajmuje się już prowadzeniem śledztw kryminalnych, mniej więcej od tak dawna nie ma również kontaktu z Watsonem. Aktualnie mieszka wygodnie w podlondyńskiej posiadłości, w towarzystwie gospodyni i jej syna.

        Z pewnych powodów sędziwy, ale żywotny i nadal myślący bez zarzutu, Sherlock powraca do sprawy, która zakończyła jego karierę detektywa. Niekoniecznie dlatego, że jego dedukcja zawiodła, że dochodzenie zakończyło się fiaskiem, bardziej z powodu głębokiej refleksji egzystencjalnej, w świetle której na nowo zobaczył siebie, swoje życie, pracę, pasję i ludzi.

        To bardzo interesująca perspektywa, tym bardziej że fabuła rozgałęzia się i harmonijnie łączy na dwóch planach czasowych, retrospekcje wchodzą w interakcje z wydarzeniami współczesnymi, a ich głównym sensem jest przewartościowanie poglądów przez Holmesa, czyli całkiem inaczej niż w powieściach Conan Doyle'a oraz wcześniejszych ekranizacjach przygód detektywa, gdzie jednak głównie chodzi o zaprezentowanie postaci i kryminalne ekwilibrystyki. Tutaj Holmes wręcz dekonstruuje swoją biografię i prostuje podejrzenia o kultowe ekscentryzmy :]

        Siostra podkreślała aktorski kunszt Iana McKellena oraz Laury Linney, reżyserską sprawność Billa Condona, ale zauważyła również, że film jest dość "przegadany".

        Zgadzając się z Nią, uważam że to przegadanie nie jest takie złe, a nawet bywa zajmujące :]

        Mała Ciekawostko, pamiętam że byłaś zainteresowana tym filmem - może dziś uda C
        > i się obejrzeć ? :]


        Cenny replay ! :]
        • mala_ciekawostka Re: 14:00 Kultura "Pan Holmes" [2015] 19.01.20, 11:13
          Niestety nie udało mi się obejrzeć, dziś też może być ciężko.
          • grek.grek Re: 14:00 Kultura "Pan Holmes" [2015] 19.01.20, 11:27
            mala_ciekawostka napisał(a):

            > Niestety nie udało mi się obejrzeć, dziś też może być ciężko.



            Ajjj ! Szkoda, bo pamiętam, że miałaś oko na ten film :]

            ALE na pewno będą kolejne powtórki, zatem : ostateczne zwycięstwo jest nieuchronne ! ;]
    • grek.grek 21:35 TVP1 "Herkules" [2014] 18.01.20, 10:39
      Starogreckie mity w zupełnie współczesnym wydaniu ;]

      Herkules i jego towarzysze oraz towarzyszki noszą się zgodnie z zamierzchłymi modami, walczą bronią zdecydowanie należacą do ówczesności, ale zachowują się, mówią, aluzjami wypowiedzi podszywają, oko puszczają w sposób absolutnie nowoczesny, nie mówiąc już o tym, że są nawet wymakijażowani tak starannie, jakby przed chwilą wyszli z salonu piękności ;]

      Wygląda to nieźle, niepoważnie, luźno, choć trup ściele się gęsto, a droga do ocalenia dobrych przed zlymi wiedzie przez sprawiedliwe rozdzielanie ciosów mieczem na prawo i lewo... i to bez okularów ochronnych ! ;]

      reżyseria : Brett Ratner.
      obok czołowego wyczynowca Hollywoodu, Dwayne'a Johnsona - John Hurt, Rufus Sewell, Ian McShane.
    • grek.grek 22:00 TVN "Władcy umysłów" [2011] 18.01.20, 10:52
      Skompromitowany polityk odkrywa, że nad jego życiem kontrolę sprawuje jakaś tajemnicza i złowroga organizacja, wykorzystująca go do własnych celów.

      Jeśli się zbuntuje przeciw swojej podległości, może zostać do tego zmuszony za pomocą zabiegów chirurgii mózgowej.

      Metafora współczesnego uwikłania człowieka w cywilizację technologiczną, w ramach której "podłączony" jest do urządzeń, które wyznaczają mu zakres zainteresowań, kierunki myślenia, sposoby zachowania ? Od portali społecznościowych, przez wszechobecne gadżety, media i komunikatory, do uniformizującego się, sformatowanego społeczeństwa ?

      wg powieści Philippa K. Dicka.
      w głównych rolach : Matt Damon, Emily Blunt, John Slatttery, Michael Kelly, Anthony Mackie
      reżyseria : George Nolfi.

      na RT : 71 % z recenzji i 67 % od widowni, z sugestią, że reżyser czasami nie trafia w tempo, ale aktorzy nadrabiają te potknięcia z nawiązką ;]
    • grek.grek 22:25 TVN7 "Szczęki" [1975] 18.01.20, 11:14
      Mistrzostwo !

      Mistrzostwo dramaturgii filmowej ! Podziwiać można w jaki sposób Steven Spielberg prowadzi ten film ! Jak buduje nastrój, jak stopniowo, cierpliwie, powoli i bez pośpiechu wzmaga napięcie, nie wykonuje żadnych nagłych, gwałtownych ruchów, akcja rozwija się klarownie i przejrzyście, jest czas na pokazanie bohaterów, opis ich wzajemnych relacji, wykreowanie rzeczywistości, a nawet uczciwą krytykę urzędników miejskich, którzy stawiają zyski z turystyki ponad bezpieczeństwo ludzi.

      Rekin pojawia się we fleszach, rzadko, widać tylko efekty jego aktywności. Budzi więc ciekawość, a także oczywistą grozę, bo... tak ! najbardziej boimy się tego, czego nie widzimy, tego co pobudza naszą wyobraźnię. Spielberg doskonale to wie, zatem dozuje tego rekina, reglamentuje go wręcz nieprzyzwoicie !, stąd moment kiedy wreszcie stojący na mostku szeryf widzi go w całej okazałości i truchlej - ma siłę iście uderzeniową.

      Przy czym, ten rekin jest ostatecznie metaforą, symbolem nieznanej, niepojętej energii, zagrożenia z innego wymiaru, w starciu z którym człowiek musi się wylegitymować nie tylko odwagą, ale i szacunkiem dla przeciwnika, pojąć otchałnny charakter świata, który go otacza, potęgę natury, w którą się "wżenił', pozbyć się złudzeń, że jest panem na tym łez padole, zaakceptować ją w formie partnerskiego układu.

      Kiedy trzech dzielnych rybaków wypływa w morze, by stoczyć pojedynek z niebezpiecznym drapieżnikiem, nagle samo narzuca się skojarzenie z "Moby Dickiem", tak w obliczu inteligencji, krwiożerczości i zimnego wyrafinowania zwierza, jak również w kontekście postaci doświadczonego łapacza rekinów - Quinta, który przypomina kapitana Ahaba kropka w kropkę, no może różni się faktem posiadania obu nóg.

      Rewelacyjny jest w tej roli Robert Shaw, a w towarzystwie Roya Scheidera, grającego dzielnego szeryfa, który wybiera się na polowanie morskie, mimo iż nie potrafi pływać, boi się wody i generalnie nie dysponuje umiejętnościami nawet majtka, oraz Richarda Drefyussa, który z postaci naukowca i oceanografa Hoppera robi perełkę - wypada jeszcze lepiej niż mógłby wypaść w nieco tylko mniej udanym zestawieniu ;]

      Rewelacyjny klimat, MUZYKA Johna Williamsa to istny majstersztyk i wzorzec z Sevres jak należy ilustrować i akcentować dźwiękiem dreszczowiec filmowy !

      Niech się stanie kino ! ;]

      Powtórka w środę, 22:45.
      • grek.grek 22:45 TVN7 "Szczęki" [1975] 22.01.20, 10:41
        Och, i to jest seans na dziś wieczór !

        Koniecznieee ! :]
        • grek.grek Re: 22:45 TVN7 "Szczęki" [1975] 23.01.20, 11:18
          Czy oglądaliście, Czcigodni ?

          Kapitalne kino, lata mijają i nic sie nie zmienia !

          Cóż za mistrzostwo w budowaniu dramaturgii, napięcia ! Jaka muzyka do tego ! Nie wiem, który już raz - jestem pod wielkim wrażeniem ! :]

          wspaniałe są te seanse klasyki w styczniu, prawda ? "Wałkonie", "Słodkie życie", "Osiem i pół", "Chinatown", "Czas apokalipsy", "M - Morderca", "Szczęki" - ależ fenomenalna seria !

          A jeszcze zostało sporo czasu do końca miesiąca !

          Oby cały 2020 był tak wysadzany filmowymi perłami, jak pierwsze 3 tygodnie ! :]]
    • grek.grek 0:10 Kultura "Nagi lunch" [1991] 18.01.20, 11:21
      Ekranizacja odlotowej prozy Williama Burroughsa, powstałej na dużych dawkach LSD i innych stosownych środków wzmacniających i rozwijających percepcję... tak głosi mitologiczny przekaz ;]

      Jakkolwiek było, reżyser [David Cronenberg] takiego przedsięwzięcia ma pełne pole do popisu, bo fantazje i wykwity podświadomości autora, wedle których spotyka się z rozmaitymi stworami albo zwiedza rejony pokroju wnętrza gigantycznego robala, daje szereg stylistycznych możliwości. Może nawet służyć jako metafora dla pokazania człowieka w niewoli własnych popędów i lęków, czyli prowokować do mocnego skrętu w stronę freudyzmy, jungizmu i zapewne wielu innych -izmów :]

    • grek.grek 0:10 TVN "Straight Outta Compton" [2015] 18.01.20, 11:29
      Biografia hip hopowego składu N.W.A rodem z Los Angeles, którego debiutancki album nazywał się własnie "Straight Outta Compton" i zrobił spore zamieszanie na muzycznej scenie w Ameryce, raz z powodu bezkompromisowości młodych raperów, a dwa : z racji poruszanych tematów, m.in codzienności zainfekowanej przemocą, wywodzącej się jednak nie tylko z wojen gangów, lecz także ze strony tych, którzy powinni dbać o jej ograniczanie, czyli policji, traktującej czarnoskórą młodzież z całym wachlarzem uprzedzeń, agresji i rasowych stereotypów.

      Z N.W.A wyszli do solowych karier tacy muzycy jak Dr.Dre czy Ice Cube, postaci absolutnie kultowe dla fanów całej kultury hip-hopowej, nie tylko w Stanach ;]

      reżyseruje F. Gary Gray.

      na RT bardzo wysokie notowania : 88 % z recenzji krytycznych i 91 % od publiczności.

      Zaczyna mi świtać inny scenariusz na dziś : "Narcos", a potem "Compton", zaś "Szczęki" w środę ? ;]

      A jak u Was, Czcigodni ?
      • grek.grek "Straight Outta Compton" - o filmie po filmie 1/2 19.01.20, 12:51
        Upolowany ;]

        Tak się rozpędziłem, ze zapomniałem wpisać polski tytuł "Prosto z Compton" :]

        Cóż, cała historia "N.W.A" zapewne fanom hip hopu jest znana i widząc na ekranie swoich bohaterów [chyba głównie z młodości ;)] mogą doznać sentymentalnego wzlotu, dla laika zaś wygląda jak kolejna opowieść o realizacji "american dream", czyli : awansie od pucybuta do milionera, przedzierając się przez kolejne kłody rzucane pod nogi, nie tylko przez obcy świat, ale i ten, który bohaterowie mogliby uznać za sobie bliski.

        Najpierw mamy więc tychże bohaterów : Dre, który zasłuchany jest we wszelakiej muzyce i pracuje jako didżej, ale ostra pani matka chce go zmusić do podjęcia jakiejś bardziej popłatnej roboty. A on woli z domu się wynieść niż zrezygnować z marzeń o muzykowaniu na pełny etat; Eazy, diler narkotykowy, którego poznajemy gdy wykonuje szaloną ucieczkę z domu pełnego kokainy, na który policja urządziła nalot; wreszcie Cube, Ice Cube, oddający się składaniu rymów.

        Dookoła ciężka rzeczywistość. Pod słońcem kalifornijskich przedmieść na młodzież czyhają same zagrożenia : uliczne gangi z bronią niemal na widoku, narkotyki wszędzie oraz w ilościach hurtowych, a wreszcie policjanci, biali czy czarni - bez róznicy, grunt że agresywni, brutalni i skłonni do dręczenia każdego, kto wyda im się uczestnikiem gangsterskiej subkultury, wystarczy wygląd.

        O tym są teksty jakie późniejsi NWA będą rapować w swoim niepowtarzalnym stylu. W tych tekstach, pod chwytliwe beaty, odnajdzie się nie tylko czarnoskóra społeczność dzielnic Creenshaw, Compton czy South Central, ale również cała masa białych młodziaków, to oni w istocie zapewnią komercyjny sukces gatunkowi "gangsta", jaki m.in NWA spopularyzują.

        Oczywiście, chłopaki mają epizody, a to z kim się wezmą za łby, a to z policją mają spotkanie, a to narkotykami obracają, ale ich ostre, konfrontacyjne, mieszające komentarz społeczny z postawą macho i opisem "gangsterskich losów", tak naprawdę pisane są z pozycji obserwatora, kogoś kto nie tyle żyje tym na pełny etat, ile wciela się w taką postać, żeby powiedzieć coś o beznadziejności i drastyczności świata w jakim musi się obracać. Nie wszyscy to załapali. Po obu stronach "barykady", jedni uznali, że to podsuwanie młodzieży złego wzoru do naśladowania, inni : że to fajny do naśladowania wzór.

        Póki co, spotykają się w klubie prowadzonym przez starszego kolegę, gdzie poznają się lepiej i wpadają na koncept założenia grupy. Dre robi muzykę, która rewolucjonizuje rynek, określa tzw. West Coast style, Cube, DJ Yella, a później również Eazy - podają kultowe teksty; jako sie rzekło : o imprezowaniu, o przemocy, codzienności życia w czarnym gettecie na przedmieściach.

        Kolega kręci nosem i powiada "Nie, to się nie sprzeda'. Ale wszystko jest kwestią gusty. Znajduje się oto pewien biały dżentelmen w średnim wieku - Jerry Heller, który gotów jest zainwestować w NWA. Oni mają talent, on ma kontakty i układy. Eazy zostaje nieformalnym reprezentantem całej formacji i wkrótce panowie świecą sukcesy. Zwłaszcza ich koncerty, pełne dynamiki, ekspresji, żywiołu, budzą podziw schodzących się menadżerów. Ale tylko jeden uznaje wpływ NWA na publikę jako element kluczowy, decydujący o zaangażowaniu w promocję ich muzyki. Jest biały, nazywa się Turner, a jego wytwórnia : Priority.

        To że są muzykami, w ogole nie ma znaczenia dla policjantów. Oto kiedy stoją sobie na chodniku pod wytwórnią, podjeżdzają momentalnie trzy radiowozy, a ich właściciele rzucają chłopaków na beton, uznając że są gangsterami. Jerry podejmuje interwencję i z trudem odwodzi gliniarzy od zamiaru skucia i aresztowania.

        Wychodzi album "Straight Outta Compton", który robi furorę. Słychać go wszędzie : na przyjęciach w domach prywatnych, z głośnika lokalnych stacji radiowych. Przekłada się ta popularnośc na konkretne pieniądze. NWA jadą w tournee. Bawią się, imprezują z dziewczynami, w luksusowych hotelach, a i tam nie brakuje epizodów gangsterskich, jak ten, w którym zjawia się pod drzwiami ich pokoju uzbrojony jegomość z sugestią, że jest tutaj jego dziewczyna. W odpowiedzi chłopaki grożą mu strzelbą i zmuszaja do odwrotu, co ich bardzo cieszy. Nie są aniołkami, bynajmniej.

        W mediach trwa debata na temat szkodliwości społecznej tekstów ich piosenek. Wg wielu, zachęcają one do przemocy, zwłaszcza wobec policji, opisywanej jako najgorsza patologia, organizacja złożona z rasistów i psychopatów. Własne oświadczenie, krytyczne wobec zespołu, wydaje nawet FBI.

        A oni chcą wykorzystać te próby cenzury dla zwiększenie reklamy własnej twórczości. Efekt zapewne jest wielostronny, w wymownej scenie widać niszczenie płyt NWA na ulicy, a jeden z nich uśmiecha się i mówi : "Niech sobie niszczą. Najważniejsze, że wcześniej musieli kupić". I wtedy uśmiechają się grupowo.

        Wtedy też pierwsze pretensje do Jerry'ego, menadżera zespolu, ma Ice Cube. Nie podoba mu się, że Jerry omawia sprawy całej grupy tylko z Eazy'em, reszta po prostu dostaje papierki do podpisu oraz informacje do wiadomości.

        Przed jednym z koncertów policja ostrzega NWA, że jesli zagrają szczegolnie kontrowersyjny kawałek "F... the Police !", to zostaną zgarnięci. A oni grają to, czego nie wolno, wywołują w ten sposób rozróbę i sami lądują w areszcie.

        Po kolejnej scysji z Jerrym - Ice Cube odchodzi i rozpoczyna solową karierę. Prowadzi go Priority, przy czym : po sukcesie pierwszego albumu, pan Turner rozkłada ręce i powiada, że nie moze zapłacić muzykowi zgodnie z podpisanym kontraktem, co bardzo go wkurza. Zjawia się tam z ochroniarzami i kijem demoluje wystrój pokoju pana menadżera, a mówiąc dokładniej : własne złote płyty dumnie wiszące na ścianach, jako dowód przedsiębiorczości wytwórni. Przerażony pan Turner szybko znajduje pieniądze dla swojego najcenniejszego klienta.

        NWA nagrywa nadal i dopóki jest tam Dre, Dr. Dre ;], nic mu nie grozi. Chłopcy znikąd są bogaci, mają rezydencje, samochody, nawet żony mają. I dzieci, na które trzeba im zarabiać.

        Między Cube'em a NWA wywiązuje się awantura. Najpierw w postaci bardzo dynamicznego kawałka, w którym Ice Cube ostro reaguje na oskarżenia o środowiskową 'zdradę", Heller dopatruje się w tych jego atakach nawet antysemityzmu pod swoim adresem, a potem konflikt przejawia się nawet w formie starcia zapaśniczego podczas przypadkowego spotkania w jakimś hallu hotelowym.

        Wtedy na placu gry zjawia się jegomosć nazwiskiem Suge Knight, były ochroniarz, człowiek zupełnie nieobliczalny, psychopatyczny, z bandą podobnych sobie jegomościów. Zakłada wytwórnię muzyczną i zaczyna namawiać chłopaków z NWA, żeby do niej się zapisali. Próbuje zastraszać Jerry;'ego Hellera, wmawia Dr. Dre - szczegolnie cennemu potencjalnemu nabytkowi - że Heller ich okrada, a Eazy mu w tym bezeceństwie pomaga.

        Dre kupuje tę historię i wkrótce opuszcza NWA, przechodzi do Knighta. Kontrakt wiąże go wprawdzie w Hellerem i NWA, ale Knight przemocą wymusza na Eazy'em pozwolenie na odejście Dre. Działa bez skrupułów. Składa propozycje nie do odrzucenia.

        Eazy chce się zemścić, Heller mu to odradza "Bądź mądrzejszy. Jesli go zabijesz, to jego kłopoty się skończą, a twoje dopiero zaczną". Proponuje pozew sądowy, ale film nie dopowiada, czy faktycznie doszło do takiej kontynuacji całego zamieszania czy ostatecznie NWA pogodzili się z okolicznościami i odejściem Dre, ktory po prostu nie chciał już dalej z nimi grać.

        W 1991 roku miejsce ma zabójstwo Rodneya Kina przez policjantów z Los Angeles. UNiewinnienie sprawców wywołuje wojnę uliczną. Piosenki NWA nie tyle dolewają oliwy do ognia, co niejako towarzyszą całej awanturze. Ice Cube umawia się na wywiad z dziennikarzem i liczy na to, że będzie mógł się odnieśc do całej sytuacji, ale zamiast tego jegomośc zadręcza go pytaniami o to czy aby swoimi tekstami nie prowokuje agresji. Cube wyprasza go z domu.


        cdn.
        • grek.grek "Straight Outta Compton" - o filmie po filmie 2/2 19.01.20, 13:17
          Dre odnosi sukces w nowym miejscu : nagrywa być mozę najważniejszą płytę w historii hiphopu, czyli "Chronic", na której pojawia się jego odkrycie i jeden z najważniejszych talentów w dziejach tej muzyki : Snoop Dogg. W innym miejscu nagrywa kolejny znaleziony przez Dre wybitny raper : Tupac Shakur.

          W 1993 roku Dre jest na topie, Ice Cube płodzi kolejne albumy, a NWA dołują.

          Eazy odkrywa wówczas, dzieki pomocy oblatanej w papierach przyjaciółki, że od lat Jerry Heller okradał jego i cały zespół, umowy konstruował w taki sposób, by zarabiać kosztem swoich muzyków. Eazy zrywa więc współpracę z Jerrym, w akcie szczerej rozmowy, kiedy to Jerry nie zaprzecza faktom, ale zręcznie broni się "Pamiętaj, że to ja dałem wam szansę, ja w ciebie wierzyłem, ja zrobiłem z ciebie zamożnego człowieka i wyciągnąłem z bagna".

          Eazy wyciąga więc rękę najpierw do Cube'a, z ktorym spotyka się w jakimś klubie i po krótkich dąsach przełamuje lody, by wrócić do wspomnień z początków ich wspólnego muzykowania.

          POtem kontaktuje się z Dr. Dre, który ma już dość współpracy z Knightem i jego bandą opryszków.

          Jest szansa, że znów razem coś nagrają, reaktywują NWA.

          Zanim jednak do tego dojdzie, stan zdrowia Eazy'ego gwałtownie sie pogarsza, aż do utraty przytomności; skrzętnie wykonane badanie szpitalne wskazują, że jest to wynik postępującej degradacji systemu odpornościowego, spowodowanej HIV, a wkrótce AIDS.

          Eazy ma przed sobą góra pół roku życia i w takim też terminie umiera,. odwiedzany przez kolegów i żegnany łzami w oczach. Jego śmierć i pogrzeb stają się manifestacją wspólnotowych więzi młodzieży z Creenshaw i Compton.

          W ostatnim akcie : Dre opuszcza wytwórnię Knighta, godząc się nawet na utratę wszelkich praw do całokształtu muzyki jaką w ramach tego układu stworzył.

          Chce być wolny. Informuje, iż zakłada własną firmę, pod nazwą Aftermath. I mówi to takim tonem, tak wybrzmiewa ranga tej wiadomości, że niechybnie jest to sugestia początku jakiejś szczegolnie doniosłej historii w dziejach amerykańskiej fonografii :]

          Podsumowując : duże brawa dla castingu, dzięki któremu do ról głównych zostali wybrani młodzi aktorzy nie tylko łudząco podobni do pierwowzorów, ale także zręcznie naśladujący ich gesty, mimikę, a nawet styl rapowania. Mozna to stwierdzić nawet nie znając postaci przewijajacych się przez ekran, gdyż po zakończeniu fabuły reżyser funduje cały zestaw zdjęć, kawałków teledysków, a nawet fragmentów filmów fabularnych, w których wystąpili panowie z NWA.

          Swoją drogą, również pojawiający się w tle np., Snopp Dogg czy Tupac są wybitnie podobni do swoich oryginałów.

          Co lepsze, aktorska drużyna naprawdę nieźle gra, dzięki czemu odnotowująca kolejne fakty z ich pojedynczych i wspólnej biografii fabularna konstrukcja nie zamienia się w rytmiczne odfajkowywanie kolejnych dat i zdarzeń.

          Wybornie zrealizowane są sceny nagrywania muzyki w studio, a koncertowe sekwencje , zaprawdę powiadam Wam, są wręcz porywające :] Podobnie jak sceny imprezowe, zwłaszcza kiedy odbywają się na basenie i w towarzystwie wielu zachwycających pań w skąpych bikini ;]

          Nie brakuje również elementów związanych z subkulturami gangsterskimi, które są przekonujące na poziomie realnie odczuwalnego przez bohaterów zagrożenia. Podobnie rzecz się ma z sekwencjami dowodzącymi bezkompromisowych akcji policji, miejscami faktycznie sugerujących, że - jak mówi jeden z mundurowych - oni są tu "dominującym gangiem". Rozsupłanie dylematu, czy policja działa tak agresywnie już na poziomie prewencji, by ustalić zasady i zdobyć pozycję, bo inaczej młodzież weszłaby im na głowę i zamiast narzekać na ich brutalność śmiałaby się z ich mięczakowatości - to już temat dla znawców i ekspertów od psychologii.

          Tak więc : wg mnie - wysokie notowanie tego filmu mają pokrycie w przekonujących argumentach :] Fanów muzyki zapewne zdobędzie sama tematyka, ale postronni obserwatorzy też zawodu nie przeżyją, jeśli dadzą szansę temu filmowi.

          www.youtube.com/watch?v=-F5WcFPDzk
    • grek.grek 12:15 Kultura "Miasto bezprawia" [1946] 19.01.20, 09:30
      Na początek : western oparty na kanonicznej opowieści z Dzikiego Zachodu, czyli tej o szeryfie miasteczka Tombstone, nazwiskiem Wyatt Earp, jego dzielnych towarzyszach, na czele z "Docem" Holidayem, oraz ich rozprawie z braćmi Clantonami i MacLaury'emi. Kluczowa scena strzelaniny odbędzie się w O.K Corral i na Freemont Street.

      W istocie epizod ten miał miejsce w 1881 roku i trwał... pół minuty, aczkolwiek było to zdecydowanie bardzo intensywne pół minuty, wykonano 30 strzałów z broni krótkiej, zginęły trzy osoby, trzy zostały ranne.

      Wszelako, film opiera się na fabularnej relacji Stuarta Lake'a.
      Reżyseruje John Ford, w czołowych rolach mamy : Henry'ego Fondę, Tima Holta, Victora Mature'a oraz Lindę Darnell.


    • grek.grek 13:15 TVN7 "Bitwa o Midway" [1976] 19.01.20, 09:40
      Superprodukcja historyczna. W wątku głównym : kluczowy moment w rywalizacji na Pacyfiku, podczas II wojny światowej, z wątkami osobistymi kilkorga głównych bohaterów w formie wydarzeń towarzyszących, opisujących nastroje ludzi, zapobiegających przekształceniu filmu w dokument fabularyzowany, ewentualnie fabułę dokumentacyjną :]

      reżyseria : Jack Smight
      w obsadzie same asy : Charlton Heston, Henry Fonda, Toshiro Mifune, James Coburn, Robert Wagner.
    • grek.grek 20:30 Kultura "Bannion" [1953] 19.01.20, 10:15
      Kryminał w reżyserii Fritza Langa, z Glennem Fordem i Lee Marvinem w głównych rolach.

      tytułowy bohater jest porucznikiem policji i prowadzi śledztwo w sprawie śmierci swojego kolegi. Pierwotnie preferowana jest wersja, w której popełnił on samobójstwo z powodu nieuleczalnej choroby, na jaką cierpiał.

      Z czasem jednak wariant ten staje się coraz mniej wiarygodny, a policjant wplątuje się w gangsterskie wojny i porachunki, odkrywa podejrzane interesy na szczytach władzy i biznesu, a jednoczesnie, chcąc nie chcąc angażując w niebezpieczną grę również swoich najbliższych.

      Film ekranizuje powieść odcinkową "The Big Heat".


    • grek.grek 21:00 TVP2 "Podwójna tożsamość" [2007] 19.01.20, 10:24
      Były marine otrzymuje propozycję : zwolnienie z więzienia w zamian za udział w policyjnej prowokacji, w której ma udawać dilera narkotykowego.

      Nie wie, że cała intryga została uknuta przez agenta rozpracowującego meksykański kartel, a on pełni rolę "jelenia". Z powodu swojego podobieństwa do poszukiwanego przez kartel mordercy córki jednego z bossów półświatka ma zginąć w zamian za tego właściwego, przy okazji będąc elementem wymiany za porwanego przez kartel partnera agenta.

      Oczywiście, marine łatwo skóry nie sprzeda ;]

      reżyseria : John Herzfeld.

      na Filmwebie 6,4/10
      na RT 4,7 tys. widzów wystawiło notę 42 % :]
    • grek.grek 22:00 Puls "Zdrada" [1997] 19.01.20, 10:37
      Niezła sensacja z elementami kryminału, o ile moje mgliste wspomnienie tego filmu ma jakieś pretensje do próby odtworzenia wrażeń z dawno temu uświadczonego seansu ;]

      sama intryga jest zajmująca, bo mamy nowojorskiego porządnego gliniarza z wieloletnim doświadczeniem, który na prośbę zaprzyjaźnionego księdza urządza w swoim domu stancję dla chłopaka z rodzinnej Irlandii, który przyjechał do Ameryki - nie pamiętam już, ale chyba po to, by po prostu się tutaj z czasem urządzić.

      Pan policaj przyjmuje młodziaka z całym dobrodziejstwem inwentarza, bo jeden Irlandczyk dla drugiego Irlandczyka zawsze ma serce na dłoni. Młodzian szybko wrasta w codzienność swojego starszego kolegi, w życie jego rodziny, w rozrywki czasu wolnego, poznaje ludzi.

      Gliniarz nie ma - nomen omen - zielonego pojęcia, że ten sympatyczny chłopak jest w gruncie rzeczy pierwszoligowym terrorystą należącym do IRA, a do Stanów przybył celem zakupu pokaźnej partii broni.

      Kiedy już się dowie, przyjdzie mu rozstrzygnąć dylemat : wsypać chłopaka, mimo wspólnoty irlandzkiej krwi, przyjacielskiej relacji jaka ich połączyła oraz przekonania, że walka prowadzona przez IRA ma słuszny cel i wazny sens, czy jednak zachować się jak profesjonalista i aresztować go z powodu uprawiania przestępczości ?

      Harrison Ford i Brad Pitt w kluczowych rolach.
      reżyseruje solidny Alan Pakula.

      muzyka Jamesa Hornera i zespołu Cranberries.

      Jakbym radarów nie ustawiał, tak nadal oraz niezmiennie wydaje mi się, że to dobry film :]


    • grek.grek 22:00 TVN "Raport Pelikana" [1993] 19.01.20, 10:46
      Niezły film na podstawie powieści Johna Grishama.

      Pani studentka trafia na ślad tęgiej afery na styku wysoko postawionej polityki oraz rekinów biznesu, z zabójstwami i korupcją w tle.

      Kiedy robi się gorąco także wokół niej, prosi o wsparcie dziennikarza śledczego, którego uważa za godnego zaufania. A wtedy gorąco robi się wokół nich obojga, gdyż ludzie na których mają papiery, gotowi są ustrzelić ich choćby w biały dzień.

      z tego co pamiętam, jest to solidny dreszczowiec, choć oczywiście bliższy kolekcjonerskiej konfekcji niż artystycznym wyżynom gatunkowej inwencji :] Ma również ten specyficzny styl lat 90-tych, zawsze mile widziany na ekranie, jak sądzę ? ;]

      W czołowych rolach : Julia Roberts i Denzel Washington
      także tutaj reżyseruje Alan Pakula.

    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Twarda sztuka" [2007] 19.01.20, 10:54
      Pani matka nie może sobie dać rady z rezolutną córką, więc wysyła ją na jakiś czas do surowej babci, wyznającej zasady etyki mormońskiej, licząc na to, że jejmość utemperuje rozbrykaną nastolatkę.

      Oczywiście, od początku można powziąć podejrzenie, że pani matka i pani babka mają ze sobą relacje dwuznaczne z bogatą historią wzajemnych sporów i konfliktów, a więc ich spotkanie staje się nieuchronną koniecznością fabularną :]

      Z nadzieją, że ostatecznie cała trójka rozwiąże swoje kłopoty w relacjach dwustronnych i zasiądzie na werandzie do rytualnej herbaty z prądem ;]

      Jane Fonda, Felicity Huffman, Lindsay Lohan w głównych rolach i, z tego co słabo pamiętam, właśnie spotkanie tercetu czołowych aktorek trzech różnych pokoleń jest największym atutem filmu :]

      reżyseria : Garry Marshall.

      Na RT duża rozbieżność : krytycy przyznali 18 % zaledwie, ale widownia poprawiła na 52 % ;]

      Replay we wtorek, 20:00.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Twarda sztuka" [2007] 21.01.20, 09:38
        grek.grek napisał:
        Pani matka nie może sobie dać rady z rezolutną córką, więc wysyła ją na jakiś czas do surowej babci, wyznającej zasady etyki mormońskiej, licząc na to, że jejmość utemperuje rozbrykaną nastolatkę.

        Oczywiście, od początku można powziąć podejrzenie, że pani matka i pani babka mają ze sobą relacje dwuznaczne z bogatą historią wzajemnych sporów i konfliktów, a więc ich spotkanie staje się nieuchronną koniecznością fabularną :]

        Z nadzieją, że ostatecznie cała trójka rozwiąże swoje kłopoty w relacjach dwustronnych i zasiądzie na werandzie do rytualnej herbaty z prądem ;]

        Jane Fonda, Felicity Huffman, Lindsay Lohan w głównych rolach i, z tego co słabo pamiętam, właśnie spotkanie tercetu czołowych aktorek trzech różnych pokoleń jest największym atutem filmu :]

        reżyseria : Garry Marshall.

        > Na RT duża rozbieżność : krytycy przyznali 18 % zaledwie, ale widownia poprawiła na 52 % ;]


        Powtórka alias seans właściwy :]
    • grek.grek 22:55 SuperPolsat "Co wiecie o swoich dziadkach ?" 19.01.20, 11:03
      kolejna komedia pełna ryzykownych żarcików kręcących się w okolicach pępka ? ;]

      pewien pan oraz nowy mąż jego eks-żony, czyli aktualnie ojczym jego dzieci, chcą spędzić wspólnie święta, by zacieśnić relacje dla dobra dzieciaków.

      I wtedy na głowę spada im równoległa wizyta ich ojców, oczywiście gruntownie odmiennych od siebie charakterologicznie, co niewątpliwie doprowadzić musi do licznych wpadek, gaf i skandali ;]

      w obsadzie : Mark Wahlberg, Will Ferrell, Mel Gibson, John Lithgow, czyli : panowie w sile wieku dorabiają do wątłych aktorskich emerytur, co stało się w branży filmowej chwytliwą modą ostatnich lat, czy jednak jest to po prostu zabawna komedia ? :]

      reżyseria : Sean Anders.

      na RT z recenzji wynika 21 %, z oglądu widowni : 51 % ;]

      Jutro seans właściwy, o 20:00.

      • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Co wiecie o swoich dziadkach" 20.01.20, 09:58
        grek.grek napisał:
        kolejna komedia pełna ryzykownych żarcików kręcących się w okolicach pępka ? ;]
        pewien pan oraz nowy mąż jego eks-żony, czyli aktualnie ojczym jego dzieci, chcą spędzić wspólnie święta, by zacieśnić relacje dla dobra dzieciaków.

        I wtedy na głowę spada im równoległa wizyta ich ojców, oczywiście gruntownie odmiennych od siebie charakterologicznie, co niewątpliwie doprowadzić musi do licznych wpadek, gaf i skandali ;]

        w obsadzie : Mark Wahlberg, Will Ferrell, Mel Gibson, John Lithgow, czyli : panowie w sile wieku dorabiają do wątłych aktorskich emerytur, co stało się w branży filmowej chwytliwą modą ostatnich lat, czy jednak jest to po prostu zabawna komedia ? :]

        reżyseria : Sean Anders.

        > na RT z recenzji wynika 21 %, z oglądu widowni : 51 % ;]


        Replay, tudzież seans zupełnie właściwy :]
    • grek.grek 23:10 ATM Rozrywka "Blef" [2006] 19.01.20, 11:21
      Rzecz oparta na faktach.

      Główny bohater, pisarz Irwing, nie mogąc się przebić w świecie literackim, postanowił zakasować całe towarzystwo za pomocą kłamstwa stulecia : nałgał mianowicie, że posiada osobistą relację z Howardem Hughesem, ekscentrycznym bogaczem , a przy okazji mizantropem i odludkiem, który zgodził się na współpracę przy pisaniu swojej biografii.

      Informacja jest sensacyjna, bo Hughes to postać niemal mityczna, owiana legendą. Irwing momentalnie liczyć może na zainteresowanie otoczenia, propozycje kontraktów od największych wydawnictw w Ameryce.

      Potem już musi tylko... sfałszować wspomnienia swojego bohatera, którego nawet nie zna. Liczy na to, że ze strzępków wiadomości medialnych, wywiadów z jego dawnymi współpracownikami uzyska jakieś fakty, które później obuduje wodolejstwem ;]

      Nie obawia się zanadto sprzeciwu samego Hughesa, gdyż jak głosi wieść gminna, ten facet ma kompletnie w nosie cały świat, nie zajmuje się nim, nic go nie obchodzi, co się w nim dzieje. Co więcej, korzystając z tej reputacji bohatera swojej książki, koncertowo okłamuje wydawców, że posiada z nim prywatną gorącą linię telefoniczną i swoje własne pomysły oraz decyzje przypisuje Hughesowi, dzięki czemu przepchnąć może każde żądanie zmuszając do posłuszeństwa ludzi, którzy zamierzają na tej książce zrobić kokosy.

      Trzeba przyznać, że pan Irwing to jest niezły kawał cwaniaka, fabrykuje fakty, wodzi za nos całkiem niegłupich ludzi, tworzy odlotowe zupełnie scenariusze kolejnych swoich posunięć, i bywa nawet w swoich usiłowaniach nieodparcie komiczny, choć koniec końców oczywiście zaczyna mu się palić pod siedzeniem. Wszak cała afera w końcu wyszła na jaw i narobiła niezłego bigosu w mediach amerykańskich.

      A wszystko po to, by zarobić, osiągnąć sukces, dowieść innym, że pan Irwing potrafi. Motywacje jak każde inne, a podziw wzbudzać może skala oszustwa jakiego podjął się ten rzutki jegomość oraz swoista łobuzerska konfabulancka bezczelność z jaką realizował plan [pomagał mu kolega, niezły panikarz , ich akcje są miejscami naprawdę zabawne].

      reżyseruje Lasse Halstroem.
      w głównej roli Richard Gere, obok niego Alfred Molina oraz Marcia Gay Harden w roli żony, i Julie Delpy jako kochanka.

      Replay w przyszłą sobotę, 20:00 :]
      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Blef" [2006] 25.01.20, 10:11
        grek.grek napisał:
        Rzecz oparta na faktach.

        Główny bohater, pisarz Irwing, nie mogąc się przebić w świecie literackim, postanowił zakasować całe towarzystwo za pomocą kłamstwa stulecia : nałgał mianowicie, że posiada osobistą relację z Howardem Hughesem, ekscentrycznym bogaczem , a przy okazji mizantropem i odludkiem, który zgodził się na współpracę przy pisaniu swojej biografii.

        Informacja jest sensacyjna, bo Hughes to postać niemal mityczna, owiana legendą. Irwing momentalnie liczyć może na zainteresowanie otoczenia, propozycje kontraktów od największych wydawnictw w Ameryce.

        Potem już musi tylko... sfałszować wspomnienia swojego bohatera, którego nawet nie zna. Liczy na to, że ze strzępków wiadomości medialnych, wywiadów z jego dawnymi współpracownikami uzyska jakieś nieznane opinii publicznej fakty, które później obuduje wodolejstwem ;]

        Nie obawia się zanadto sprzeciwu samego Hughesa, gdyż jak głosi wieść gminna, ten facet ma kompletnie w nosie cały świat, nie zajmuje się nim, nic go nie obchodzi, co się w nim dzieje. Co więcej, korzystając z tej reputacji bohatera swojej książki, koncertowo okłamuje wydawców, że posiada z nim prywatną gorącą linię telefoniczną i swoje własne pomysły oraz decyzje przypisuje Hughesowi, dzięki czemu przepchnąć może każde żądanie zmuszając do posłuszeństwa ludzi, którzy zamierzają na tej książce zrobić kokosy.

        Trzeba przyznać, że pan Irwing to jest kawał niezłego cwaniaka : kłamie jak z nut, fabrykuje fakty, wodzi za nos całkiem niegłupich ludzi, tworzy odlotowe zupełnie scenariusze kolejnych swoich posunięć, i bywa nawet w swoich usiłowaniach nieodparcie komiczny, choć koniec końców oczywiście zaczyna mu się palić pod siedzeniem. Wszak cała afera w końcu wyszła na jaw i narobiła niezłego bigosu w mediach amerykańskich

        A wszystko po to, by zarobić, osiągnąć sukces, dowieść innym, że pan Irwing potrafi. Motywacje jak każde inne, a podziw wzbudzać może skala oszustwa jakiego podjął się ten rzutki jegomość oraz swoista łobuzerska konfabulancka bezczelność z jaką realizował plan [pomagał mu kolega, niezły panikarz , ich akcje są miejscami naprawdę zabawne].

        A jedną z najciekawszych rzeczy w tym całym galimatiasie jest fakt, że pan Irwing naprawdę jest pod wpływem postaci Hughesa i kiedy w swoich dryblingach gotów zakiwać się na amen, sposoby wyjścia z kolejnych tarapatów i sytuacji podbramkowych szuka w inspiracji tym właśnie dżentelmenem : co by na moim miejscu zrobił Hughes ?, zadaje sobie pytanie i zawsze, albo prawie zawsze, wychodząc od tej inspiracji na coś sensownego trafia ;]

        reżyseruje Lasse Halstroem.
        > w głównej roli Richard Gere, obok niego Alfred Molina oraz Marcia Gay Harden w roli żony, i Julie Delpy jako kochanka.


        POlecam z pełną odpowiedzialnością :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka