Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 7 (vol. 129)

    • grek.grek 22:40 Polsat "Turysta" [2010] 10.07.21, 08:11
      "Parodia thrillera. Całość razi sztucznością.Fabuła pełna absurdów i schematów typu gangsterzy, którzy nie potrafią strzelać, itd. O jakichkolwiek emocjach i suspensie, to już w ogóle nie ma mowy.

      Aktorstwo dostosowane do scenariusza. Jolie zagrała z ekspresją manekina. Zbyt mocno "zrobiona" i sztuczna. Za to bez makijażu Johnny Depp był niepodobny do siebie :) Generalnie sprawiał wrażenie, jakby znalazł się na planie przez pomyłkę. Romantyczne sceny między dwójką bohaterów wzbudzały niezamierzoną wesołość. Ogólnie wrażenie fatalne.

      Ale Wenecja piękna :)"


      Tak rozprawiła się z tym filmem Siostra :]

      reżyseruje [? ;)] : Florian Henckel von Donnersmarck, autor wybitnego przecież "Życia na podsłuchu"; najwyraźniej, dał się wplątać w coś, czego skali upiorności nie był w stanie wstępnie oszacować ;]
    • grek.grek 23:00 Historia "Katyń. Ostatni świadek" [2017] 10.07.21, 08:15
      Prapremiera.

      Rzecz dotyczy śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej, akcja zaś dzieje się tuż po wojnie, w Wielkiej Brytanii, gdzie młody dziennikarz nazwiskiem Underwood wpada na trop i wkrótce ogłasza wyniki swojej pracy, dla wielu szokujące.

      W obsadzie : Alex Pettyfer, Michael Gambon i Robertt Więckiewicz.
      Reżyseria : Piotr Szkopiak.

      Pan recenzent na Filmwebie przyznał 3/10, wytykając filmowi brak porywającej energii i rangi wydarzeń przedstawianych na ekranie, zupełnie nie licującej z ciężarem gatunkowym podejmowanego wątku.
    • grek.grek 23:15 Kultura "Labirynt" [2013] 10.07.21, 08:17
      Dreszczowiec i psychodrama z inklinacjami do moralitetu nawet.

      W biały dzień, z ulicy, przepadają bez wieści, porwane zostają ?, dwie małoletnie córki dwóch rodzin z przedmieścia. Państwo, wraz z sąsiadami, rozpoczynają poszukiwania, ale bez efektów.

      Równolegle śledztwo prowadzi policja i typuje podejrzanego, młodego mężczyznę z pewnymi niejasnościami psychologicznymi; jego auto stało na ulicy, gdy dziewczynki tam się bawiły.

      Kiedy jednak gliniarze nie znajdują żadnych dowodów łączących chłopaka ze sprawą, muszą go wypuścić, wobec czego protestuje ojciec jednej z zaginionych. Kiedy rzuca się na chłopaka, słyszy z jego ust coś, co poczytuje za dowód jego winy, ale nikt inny nie słyszał, więc facet zostaje sam ze swoją wiedzą i nie jest w stanie się uspokoić. Któż by mógł !

      Kiedy więc policja ma dwa, trzy kolejne ślady potencjalnych porywaczy, ojciec porywa chłopaka, instaluje go w opuszczonym budynku i poddaje serii brutalnych tortur, by wydobyć zeznania na temat miejsca pobytu swojego dziecka. Ojciec drugiej dziewczynki też bierze w tym udział, ale szybko, jak by to rzec : wymięka, nie może nerwowo podołać stosowanym metodom przez swojego oszalałego z rozpaczy przyjaciela.

      Na czele policyjnego śledztwa stoi bystry detektyw, detalicznie przyglądający się wszelakim śladom, przegrywający małe bitwy, ale coraz bliższy zwycięstwa w wojnie, zwłaszcza gdy osobiście odnajduje jedną z dziewczynek, córka tego pana bez skłonności do brutalności. Pojawiają się nowe tropy mogące przyspieszyć odzyskanie drugiego dziecka.

      No i, mozna zapowiedzieć bez zdradzania faktów, ostatnia sekwencja przesuwa widza na brzeg krzesła, napięcie rośnie do oporu, a ostatnia sekwencja wciąż nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o losy bohaterów, zwłaszcza jednego, choć są tacy, co twierdzą iż ma ona jednak jednoznacznie optymistyczny charakter.

      Innymi słowy : bardzo warto obejrzeć :]

      W obsadzie : Jake Gyllenhaal, Hugh Jackman, Paul Dano, Terence Howard.
      Reżyseria : Denis Villeneuve, z pomocą stałych współpracowników : m.in autora świetnej muzyki Johana Johannssona oraz operatora Rogera Deakinsa.
      • grek.grek 1:35 Kultura "Labirynt" [2013] 11.07.21, 09:09
        Na bezsenną noc pomeczową, repeta z wczoraj :]
      • grek.grek 21:30 TVP1 "Labirynt" [2013] 17.07.21, 08:35
        Niezmiennie na afiszu w lipcu :]

        A jutro raz jeszcze : o 23:05.

        Dreszczowiec i psychodrama z inklinacjami do moralitetu nawet.

        W biały dzień, z ulicy, przepadają bez wieści, porwane zostają ?, dwie małoletnie córki dwóch rodzin z przedmieścia. Państwo, wraz z sąsiadami, rozpoczynają poszukiwania, ale bez efektów.

        Równolegle śledztwo prowadzi policja i typuje podejrzanego, młodego mężczyznę z pewnymi niejasnościami psychologicznymi; jego auto stało na ulicy, gdy dziewczynki tam się bawiły.

        Kiedy jednak gliniarze nie znajdują żadnych dowodów łączących chłopaka ze sprawą, muszą go wypuścić, wobec czego protestuje ojciec jednej z zaginionych. Kiedy rzuca się na chłopaka, słyszy z jego ust coś, co poczytuje za dowód jego winy, ale nikt inny nie słyszał, więc facet zostaje sam ze swoją wiedzą i nie jest w stanie się uspokoić. Któż by mógł !

        Kiedy więc policja ma dwa, trzy kolejne ślady potencjalnych porywaczy, ojciec porywa chłopaka, instaluje go w opuszczonym budynku i poddaje serii brutalnych tortur, by wydobyć zeznania na temat miejsca pobytu swojego dziecka. Ojciec drugiej dziewczynki też bierze w tym udział, ale szybko, jak by to rzec : wymięka, nie może nerwowo podołać stosowanym metodom przez swojego oszalałego z rozpaczy przyjaciela.

        Na czele policyjnego śledztwa stoi bystry detektyw, detalicznie przyglądający się wszelakim śladom, przegrywający małe bitwy, ale coraz bliższy zwycięstwa w wojnie, zwłaszcza gdy osobiście odnajduje jedną z dziewczynek, córka tego pana bez skłonności do brutalności. Pojawiają się nowe tropy mogące przyspieszyć odzyskanie drugiego dziecka.

        No i, mozna zapowiedzieć bez zdradzania faktów, ostatnia sekwencja przesuwa widza na brzeg krzesła, napięcie rośnie do oporu, a ostatnia sekwencja wciąż nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o losy bohaterów, zwłaszcza jednego, choć są tacy, co twierdzą iż ma ona jednak jednoznacznie optymistyczny charakter.

        Innymi słowy : bardzo warto obejrzeć :]

        W obsadzie : Jake Gyllenhaal, Hugh Jackman, Paul Dano, Terence Howard.

        Reżyseria : Denis Villeneuve, z pomocą stałych współpracowników : m.in autora świetnej muzyki Johana Johannssona oraz operatora Rogera Deakinsa.
        • grek.grek 23:05 TVP1 "Labirynt" [2013] 18.07.21, 09:12
          Replay z wczoraj i nie tylko, generalnie : film chętnie ostatnimi czasy wyświetlany i proponowany, zresztą na miarę swojego potencjału :]
        • seidici Re: 21:30 TVP1 "Labirynt" [2013] 19.07.21, 12:31
          grek.grek napisał:
          ostatnia sekwencja wciąż nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o losy bohaterów, zwłaszcza jednego, choć są tacy, co twierdzą iż ma ona jednak jednoznacznie optymistyczny charakter.


          Niestety drugi raz pozbawia złudzeń, co do powiewu optymizmu w końcówce, przynajmniej w moim odczuciu. A sam film b.dobry, acz brutalny i jakiś taki przykry w odbiorze.
          Pozdrawiam :)
          • grek.grek Re: 21:30 TVP1 "Labirynt" [2013] 20.07.21, 07:45
            seidici napisała:

            > grek.grek napisał:
            > ostatnia sekwencja wciąż nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o losy bohaterów
            > , zwłaszcza jednego, choć są tacy, co twierdzą iż ma ona jednak jednoznacznie o
            > ptymistyczny charakter.

            >
            > Niestety drugi raz pozbawia złudzeń, co do powiewu optymizmu w końcówce, przyna
            > jmniej w moim odczuciu. A sam film b.dobry, acz brutalny i jakiś taki przykry w
            > odbiorze.
            > Pozdrawiam :)


            Cześć, Pepsic ! :]

            O, ciekawa opinia a'propos finałowej sceny !

            Yes, film naprawdę dobry :]

            Pozdrowienia dla Ciebie ! :]
    • grek.grek 23:50 TVP1 "Ben Hur" [2016] 10.07.21, 08:18
      To dopiero odwaga ! Kręcić na nowo coś, co już raz nakręcono i to JAK !

      Film Williama Wylera z 1959 ustrzelił jedenaście Oscarów, wszedł do kanonu kina, wyznaczył rangę inscenizacji historycznej.

      A tutaj proszę : za okrągłe 100 mln zielonych prezydentów pojawia się, może niekoniecznie remake, ale nowa wersja filmowa powieści Lewisa Wallace'a.

      reżyseruje Timur Bekmambetow.

      Triumfu komercyjnego nie zanontowano, film przyniósł ledwie 94 mln dochodu, mimo zaangażowania tercetu świetnych montażystów i muzyki Marca Beltramiego. Czyżby brak zapotrzebowania na widowiska z czasów starożytnych ? A może forma przerosła treść ? Albo, co w takich przypadkach może być jeszcze cięższym przewienieniem, treść formę ? ;]

      Na RT : 25 % z 188 recenzji krytycznych oraz 53 % z 190 tys. opinii widzów.

      Może jednak nostalgiczna pamięć oryginału zdecydowała ? ;]
      • grek.grek 23:00 Historia "Ben Hur" [2016] 24.07.21, 08:59
        Drugi raz w lipcu na kanałach państwowej telewizji.

        To dopiero odwaga ! Kręcić na nowo coś, co już raz nakręcono i to JAK !

        Film Williama Wylera z 1959 ustrzelił jedenaście Oscarów, wszedł do kanonu kina, wyznaczył rangę inscenizacji historycznej.

        A tutaj proszę : za okrągłe 100 mln zielonych prezydentów pojawia się, może niekoniecznie remake, ale nowa wersja filmowa powieści Lewisa Wallace'a.

        reżyseruje Timur Bekmambetow.

        Triumfu komercyjnego nie zanontowano, film przyniósł ledwie 94 mln dochodu, mimo zaangażowania tercetu świetnych montażystów i muzyki Marca Beltramiego. Czyżby brak zapotrzebowania na widowiska z czasów starożytnych ? A może forma przerosła treść ? Albo, co w takich przypadkach może być jeszcze cięższym przewienieniem, treść formę ? ;]

        Na RT : 25 % z 188 recenzji krytycznych oraz 53 % z 190 tys. opinii widzów.

        Może jednak nostalgiczna pamięć oryginału zdecydowała ? ;]
        • grek.grek 22:00 Historia "Ben Hur" [2016] 27.07.21, 08:28
          Trzeci raz w lipcu, więc może tym razem tylko krótka wzmianka wśród parafialnych ogłoszeń ? ;]
    • grek.grek 1:30 Stopklatka "Jeziorak" [2014] 10.07.21, 08:21
      Tytuł brzmi jak nazwa nowego polskiego tańca ludowego, ale w istocie mamy tutaj niezly polski thriller policyjny !

      Rzecz się dzieje na prowincji mazurskiej, gdzie znalezione zostają zwłoki młodej Ukrainki, pływające w łódce na jeziorze.

      Oczywiście, służby zaczynają śledztwo, a prowadzi je pani komisarz, aktualnie : w ciązy, co upodabnia ją do bohaterki "Fargo", aczkolwiek na tym kończą się analogie, bo to zupełnie inny typ charakterologiczny.

      I fabuła jednak inna, nie tak groteskowa i kuriozalna, zdecydowanie bliższa schematom kina kryminalnego, aczkolwiek rozwiązanie jest interesujące, a poplątanie śledztwa w sprawie zabójstwa z wątkami ściśle dotyczącymi przeszłości rodziny pani komisarz wykonane zostaje zręcznie i może sprzyjać bliższej relacji widza z bohaterką, która z coraz większym trudem panuje nad sytuację i własnym myśleniem przedmiotowym.

      Jowita Budnik, Mariusz BOnaszewski, Sebastian Fabijański w głównych rolach.
      Dobry scenariusz i reżyseria : Michał Otłowski

      Skandynawski ponury klimat jesienno-szarobury dodaje filmowi gatunkowej wyrazistości :]
    • grek.grek 1:30 TVP2 "Być jak Kazimierz Deyna" [2011] 10.07.21, 08:22
      Tytuł zawiera sens filmowej puenty :]

      Oto mamy rok pański 1977, kiedy wyobraźnię piłkarskich kibiców polskich rozpala boiskowa wirtuozeria Kazimierza Deyny i niejeden ojciec marzy, by jego syn, ewentualnie córka ;], poszli w ślady futbolowego maestro, jedną stopą zawiązujacego sprawnie krawaty, a drugą przyrządzajacego obiad złożony z sześciu dań. Nawet jeśli wszędzie poza stadionem Legii kibice na niego gwiżdżą z dezaprobatą, także na meczach reprezentacji kraju.

      Taki właśnie profil fana przedstawia sobą ojciec głównego bohatera, a jakże : Kazika !, oznajmiający chłopcu : synu, będziesz piłkarzem !

      Jakże miałby być kim innym chłopak urodzony w dniu, w którym Deyna strzela dwie bramki Portugalii, w tym jedną prosto z kornera ? Znak od Opatrzności ! :]

      Rzecz jasna, młodzian do podbijania dziwnego, okrągłego przedmiotu, celem umieszczenia go w jeszcze głupiej wyglądającym prostokącie opiętym siatką, kompletnie zacięcia nie posiada, a jeszcze bardziej nie posiada talentu. Woli pisać poezje i wzdychać do dziewczyn albo nauczycielek [w sumie, też dziewczyny ;)]. A na boisku piłkarskim : ani dziewczyn, ani poezji, nie licząc iście natchnionych łacińskich fraz wykrzykiwanych basem przez typowego trenera drużyny ósmej ligi okręgowej ;]

      Tak więc, chłopak na piłkarza nie wyrośnie, jego losy potoczą się zupełnie nie po myśli zwariowanego ojca, czego świadkami będziemy naocznymi, lecz nauka z dzieciństwa przyda mu się jak znalazł : "Graj jak Deyna" nie znaczy bowiem tylko i wyłącznie : strzelaj cudowne "rogale" z rzutów wolnych i rożnych, ale również, a może zwłaszcza : trzymaj się tego, co ci w sercu gra, wbrew wszystkim, wbrew światu, wbrew przeciwnościom losu.

      Dla mnie : rewelacja :]

      Reżyseruje : Anna Wieczur-Bluszcz
      Grają : Marcin Korcz, Przemysław Bluszcz, Gabriela Muskała & Jerzy Trela.

      Film równolegle : zabawny, pouczający, nostalgiczny, inicjacyjny :]

      Gdyby parę słów więcej mogło się do czegoś przydać, służę zażarcie ;] :

      6 od góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,162478654,162478654,Ojej_co_tu_wybrac_2016_10_vol_72_.html?s=2#p162571023
    • grek.grek 2:35 Kultura "Śmierć Ludwika XIV" [2016] 10.07.21, 08:24
      Fantastyczny wizualnie film ! Akcja, o ile można się posługiwać tym terminem, ogranicza się do przestrzeni jednego pokoju, a główny bohater prawie cały czas leży nieruchomo i odzywa się z rzadka, lecz nie sposób oderwać się do ekranu !

      W łózku spoczywa chory król Ludwik XIV, który po powrocie z polowania zaczął uskarżać się na ból nogi. Mimo wysiłków całego otoczenia jego stan nieubłaganie pogarsza się, a efekt końcowy zapowiedziany jest w tytule filmu.

      Nie jest to jednak półtoragodzinny smętny zapis gaśnięcia człowieka. Bynajmniej !

      Wokół królewskiego łoża odbywa się bowiem groteskowy teatr, prowokujący miejscami, jesli nie do chichotu, to przynajmniej do dyskretnego uśmiechu : zabiegi, obdukcje, podawania pokarmów, wizyty urzędników z bieżacymi sprawami, najazdy biskupów, pielgrzymki poddanych, absurdalne wprost spory między medykami, a dworzanami o charakter kuracji jakiej należy poddać chorego, w których ranga diagnozy lekarskiej i kaliber decyzji, jakie należy podjąć, zderzają się z obroną etykiety królewskiej wymagającą honorowej obrony.

      Sytuacja się pogarsza, a oni ciągle deliberują, ciągle dyskutują, ciągle nie mogą podjąć jedynej słusznej decyzji, winnych szukają wokół siebie i zawczasu pilnie sprawiają alibi dla ewentualnych wyrzutów sumienia; za to podczas sekcji zwłok ich przenikliwość nie ma granic ! ;] I pada przyrzeczenie : następnym razem postaramy się lepiej ! ;]]

      Nie przestaje być królem ani na moment, w tym bezruchu jest wciąz i nadal, w sposób zauważalny nie tylko z powodu centralnego miejsca na scenie jakie zajmuje : zachowuje królewską powściągliwość, takt, dumę, wprost boską cierpliwość dla wciąż kręcących się przy jego łóżu ludzi, obowiązki wypełnia do samego końca, przekazuje swojemu synowi cenną mądrość. Nie w wydawaniu dekretów czy władczej pozie królewskość jego się realizuje, ale własnie w cichej, milczącej godności względem spraw ostatecznych.

      Kieddy słyszy muzykę, ożywa, siada na łóżku, innym razem obraca się i długo patrzy w kamerę, w tle rozbrzmiewa muzyka Bacha. Coś wspaniałego !

      Pod makijażem i peruką o gabarytach spadochronu kryje się nie kto inny, a Jean-Pierre Leaud, jest to wybitna rola, pozornie statyczna, ale tym więcej waży każdy mały gest, każdy ruch, a i w samym spokojnym leżeniu wśród zamieszania można odnaleźć aktorstwo dobrej marki.

      Komnata królewska tonie w półmroku, oświetlana jest tylko blaskiem świec, wygląda jak płótno z obrazów niderlandzkich mistrzów pędzla; rezyser Albert Serra z operatorem Jonathanem Riquebourgiem, zespołem specjalistów od scenografii i charakteryzacji wykonał cudowną filmową robotę.

      Film absolutnie wart obejrzenia ! :]

      Wybitny !
      W centrum jest sam król. Nie może osobiście interweniować we własnej sprawie, musi ufać i zdać się na swoich przybocznych, takie są zasady : słucha więc, czeka, znosi wszystko, ale nie może podjąć decyzji w sprawie własnego życia ! koniec końców : umiera być mozę właśnie dlatego, ze podobnie jak jego poddani nie potrafi tych reguł zakwestionować w imię racjonalnej kalkulacji, pozostaje wierny ustalonym kanonom postepowania w danej sytuacji, z szacunku dla wymogów związanych ze sprawowaną funkcją oraz dla swoich współpracowników, realizujących powierzone im zadania.
    • grek.grek 3:15 TVP2 "Fascynacja" [2004] 10.07.21, 08:54
      Późną nocą, nad ranem wręcz, kino sensacji i romansu.

      Były wybitny sportowiec, pan w sile wieku, topi się podczas wakacyjnej podróży ze swoją nową przyjaciółką, a pani bardzo prędko pociesza się osobą nowego kochanka.

      Syn zmarłego podejrzewa tutaj najstarszy schemat zbrodni : dama w życiowej formie i młodszy model podstępnie pozbawiają życia starszego pana, by uzyskać jakieś korzyści, ewentualnie wyjść z zaklętego kręgu uwierającego ich trójkąta. Podejmuje więc prywatne śledztwo i próbuje prześwietlić relacje ojca z potencjalną femme fatale oraz jej aktualną miłością. Pomaga mu córka partnera jego matki, a wnioski mogą być, słowo klucz : porażające ;], albo co najmniej zaskakujące.

      Grają : Adam Garcia, Jacqueline Biset, Alice Evans.
      Reżyseria : Klaus Menzel.

      Na RT :

      4 % z 25 recenzji krytycznych - "Komicznie przesadzony i pełen niestrawnych dialogów" - oraz 25 % z ponad 500 opinii widzów.

    • grek.grek 17:55 Stopklatka "Poirot. Trzecia lokatorka" 11.07.21, 08:39
      Mistrz Poirot wysłany zostaje przez Agathę Christie w kolejną misję detektywistyczną : tym razem o swoich zbrodniczych zapędach i realizacjach nawet, informuje go sama sprawczyni zabójstwa, wszelako stan aktualnej formy jejmości pozostawia sporo do życzenia i pan detektyw fatyguje się osobiście, by dowiedzieć się, co też mogło tak wyprowadzić z równowagi autorkę sensacyjnego wyznania.
      Pomocą i wsparciem służyć mu może znajoma pisarka kryminałów, portre parole pani Christie ?, traf chce : mieszkająca po sąsiedzku ze skruszoną rzekomą morderczynią.

      Niezawodny David Suchet w głównej roli, wraz z nim : Zoe Wanamaker, Jemima Rooper, David Yelland, Caroline O'Neill.
      Reżyseria : Dan Reed.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Jedz, módl się, kochaj" [2010] 11.07.21, 08:42
      Na podstawie bestsellera Elizabeth Gilbert : główna bohaterka rzuca swoje uporządkowane życie, bierze rozwód z mężem, zostawia dom oraz odpowiedzialną profesję, by spełnić marzenie : podróżować po świecie. Kolejno odwiedza : Italię, gdzie oddaje się rozkoszom podniebienia, Indie : celem wyrównania kondycji duchowej, a wreszcie : wyspę Bali, wzmacniając tym psychikę i znajdując romantyczne uczucie do spotkanego dżentelmena.
      No proszę, z jednej strony : teoretycznie każdy by tak chciał, z drugiej : mimo wszystko, zerwać w tak ekstremalny sposób z całym swoim dotychczasowym życiem, też trzeba umieć ;] Pewnie decyduje absolutnie nie dająca się zbyć potrzeba i osobiste przekonanie wzmagające konieczną energię, komu dobrze z tym jak jest - ten podobnych przewartościowań raczej nawet nie planuje i nie zastanawia się, czy by potrafił wykonać ;]

      Grają : Julia Roberts, Javier Bardem, Viola Davis.
      Rezyseria ; Ryan Murphy.
      • grek.grek 11:25 Stopklatka "Jedz, módl się, kochaj" [20 16.07.21, 08:13
        Powtórkowo również. Oraz wakacyjnie ;]

        Na podstawie bestsellera Elizabeth Gilbert : główna bohaterka rzuca swoje uporządkowane życie, bierze rozwód z mężem, zostawia dom oraz odpowiedzialną profesję, by spełnić marzenie : podróżować po świecie. Kolejno odwiedza : Italię, gdzie oddaje się rozkoszom podniebienia, Indie : celem wyrównania kondycji duchowej, a wreszcie : wyspę Bali, wzmacniając tym psychikę i znajdując romantyczne uczucie do spotkanego dżentelmena.
        No proszę, z jednej strony : teoretycznie każdy by tak chciał, z drugiej : mimo wszystko, zerwać w tak ekstremalny sposób z całym swoim dotychczasowym życiem, też trzeba umieć ;] Pewnie decyduje absolutnie nie dająca się zbyć potrzeba i osobiste przekonanie wzmagające konieczną energię, komu dobrze z tym jak jest - ten podobnych przewartościowań raczej nawet nie planuje i nie zastanawia się, czy by potrafił wykonać ;]

        Grają : Julia Roberts, Javier Bardem, Viola Davis.
        Rezyseria ; Ryan Murphy.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Wydział Rosja" [1990] 11.07.21, 08:46
      Ekranizacja powieści zmarłego niedawno Johna LeCarre, z Seanem Connerym w głównej roli. Symboliczny film, jak zatem widać na załączonym obrazku.

      Pan Connery gra londyńskiego księgarza, do którego trafia paczka z papierami dotyczącymi tajnych informacji na temat rosyjskiego systemu defensywnego.

      Kto mu je przysłał ? Dlaczego jemu ? I co na to wywiady największych mocarstw, na czele z naturalnie zainteresowanymi losami tych bezcennych dokumentów Rosjanami i Brytyjczykami ?

      A jeszcze koniecznie trzeba doliczyć wątek nieuchronnego flirtu, a nawet spodziewanego romansu, między szpiegiem z przypadku, a jakąś urodziwą jejmością, przewidzianą w roli towarzyszki nieszczęśnika na zawikłanych ścieżkach życia ;]

      Grają również : Michelle Pfeiffer, Klaus Maria Brandauer, James Fox, Roy Scheider.
      Rezyseria : Fred Schepisi
      • grek.grek 0:35 Kultura "Wydział Rosja" [1990] 12.07.21, 08:30
        Tutaj również ;] Nie ma to jak dwie projekcje, jedna dla szczęściarzy, druga dla spóźnialskich.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Matrix. Reaktywacja" [2003] 11.07.21, 08:48
      Druga odsłona przeboju państwa Wachowskich.

      Posiadający dynamiczną akcję, a równocześnie w przystępny sposób filozoficzny, sugerujący zakotwiczenie ludzkości w kłamstwie produkowanych przez władające rzeczywistością komputery, co na ekranie przybiera formy dość zastanawiające, ale w realności jaką znamy : cóż, nie ulega wątpliwości, że w zasadzie nagła awaria [albo celowa dekonstrukcja] systemu globalnej informatyzacji byłaby prawdziwym końcem świata.
      Zwłaszcza gdyby, odpukać, taka sytuacja wydarzyła się np. podczas trwania pandemii, skutki byłby niewyobrażalne, a wariant wybuchu wojny światowej albo wystąpienia fali niekontrolowanych zamieszek, akcji ze strony ruchów terrorystycznych czy rewolt wywracających prawny ład w niektórych państwach - zyskałby bardziej realny kształt niż podczas zimnej wojny.

      Na taką skalę jesteśmy od maszyn, czyli elektronicznego przepływu pieniędzy, usług, komunikacji, informacji, jesteśmy dziś uzależnieni. Wedle starej receptury stworzyliśmy coś, co miało nam służyć, a czego więźniami sami się staliśmy. Paradoks, ale bynajmniej nie pierwszy w historii naszego gatunku ;]

      O filmie : pp. Kałużyński i Raczek :

      www.wprost.pl/tygodnik/5393/Czy-to-sen-czy-matrix.html
      Wprawdzie mamy do czynienia z sequelem, fabuła się rozwija, Neo i towarzysze postępują w zgłębianiu tajemnic systemu, a maszyny dążą do zdławienia buntu ludzi przeciwko swojej wszechwładzy, z wykorzystaniem zmultiplikowanego agenta Smitha, ale w gruncie rzeczy, jak się nie zna detali, pozostaje wspomnienie szerszej i ogólnej interpretacji przekazu filmowego :]

      Rewelacyjne efekty specjalne , na wielu polach, jak mówią specjaliści, wyznaczające nowe standardy w kinie światowym.
      • grek.grek 17:10 TVN7 "Matrix. Reaktywacja" [2003] 17.07.21, 07:51
        Powtórkowo.

        Druga odsłona przeboju państwa Wachowskich.

        Posiadający dynamiczną akcję, a równocześnie w przystępny sposób filozoficzny, sugerujący zakotwiczenie ludzkości w kłamstwie produkowanych przez władające rzeczywistością komputery, co na ekranie przybiera formy dość zastanawiające, ale w realności jaką znamy : cóż, nie ulega wątpliwości, że w zasadzie nagła awaria [albo celowa dekonstrukcja] systemu globalnej informatyzacji byłaby prawdziwym końcem świata.
        Zwłaszcza gdyby, odpukać, taka sytuacja wydarzyła się np. podczas trwania pandemii, skutki byłby niewyobrażalne, a wariant wybuchu wojny światowej albo wystąpienia fali niekontrolowanych zamieszek, akcji ze strony ruchów terrorystycznych czy rewolt wywracających prawny ład w niektórych państwach - zyskałby bardziej realny kształt niż podczas zimnej wojny.

        Na taką skalę jesteśmy od maszyn, czyli elektronicznego przepływu pieniędzy, usług, komunikacji, informacji, jesteśmy dziś uzależnieni. Wedle starej receptury stworzyliśmy coś, co miało nam służyć, a czego więźniami sami się staliśmy. Paradoks, ale bynajmniej nie pierwszy w historii naszego gatunku ;]

        O filmie : pp. Kałużyński i Raczek :

        www.wprost.pl/tygodnik/5393/Czy-to-sen-czy-matrix.html
        Wprawdzie mamy do czynienia z sequelem, fabuła się rozwija, Neo i towarzysze postępują w zgłębianiu tajemnic systemu, a maszyny dążą do zdławienia buntu ludzi przeciwko swojej wszechwładzy, z wykorzystaniem zmultiplikowanego agenta Smitha, ale w gruncie rzeczy, jak się nie zna detali, pozostaje wspomnienie szerszej i ogólnej interpretacji przekazu filmowego :]

        Rewelacyjne efekty specjalne , na wielu polach, jak mówią specjaliści, wyznaczające nowe standardy w kinie światowym.
    • grek.grek 20:00 Puls "Dirty Dancing" [1987] 11.07.21, 08:49
      Na szczęście wycofano już z użytkowania tytuł "Wirujący seks", jakim ten film został wzbogacony przez polskiego dystrybutora, gdy wchodził do kin ;]

      Oryginalne nazewnictwo pasuje znacznie lepiej, a na dodatek upowszechnił się zbawienny obyczaj pozostawiania niektórych filmów bez polskiego tytułu, co kiedyś, z zasady, było nie do pomyślenia. Film musiał być po polsku ochrzczony i już, nic więcej dziwnego, że efekty "burzy mózgów" często bywały dyskusyjne.

      A "Dirty Dancing" zyskał przy okazji niebagatelną sympatią widowni, o co dzisiaj możliwe iż byłoby trudniej, skoro taneczne show lecą w telewizji na bieżąco i ewolucje tego typu w kinie nie stanowią aż tak wybitnej rangi odkrycia, co na przełomie lat 80- i 90-tych. Sama historia miłosna też mogłaby napotkać na pewne bariery, w postaci licznie dziś oglądanych telenowel, na dodatek rodzimych.

      Rezyseria : Emile Ardolino, a duet : Jennifer Gray & Patrick Swayze w rankingach oddania widowni zajmował miejsce tuż za Isaurą i Leonciem ;]

      Oscar za piosenkę "(I've) Had The Time of My Life".
    • grek.grek 20:00 TVN "Ultimatum Bourne'a" [2007] 11.07.21, 08:52
      "Bourne" nadchodzi po raz trzeci, znów : by odkrywać kolejne elementy swojej zawieruszonej tożsamości, uciekać przed agentami specjalnymi, a może i z pomocą jakiejś sympatycznej jejmości, na pewno zaś w dekoracjach wielu miejskich przestrzeni po całej Europie rozsianych.,

      Akcja znów w reżyserii Paula Greengrassa, ale już bez Franki Potente.

      Za to w budżecie ponad 110 mln zielonych prezydentów, które przełożyly się na całkiem niezły dochód i trzy Oscary : za dźwięk, montaż i montaż dźwięku :]

      Na RT wysokie noty : 92 % z recenzji krytycznych i 91 % od publiczności, "inteligentny, w znakomitym tempie, z dobrą rolą Matta Damona", brzmi podsumowanie.

      Replay : z poniedziałku/wtorek, 0:10.
      • grek.grek 0:10 TVN "Ultimatum Bourne'a" [2007] 12.07.21, 08:29
        [Pół]nocny replay z wczoraj :]
    • grek.grek 22:20 TVN "Słaby punkt" [2007] 11.07.21, 08:58
      Mąż dowiaduje się o płomiennym romansie żony. Strzela więc do niej z karabinu, a potem... zawiadamia policję, ale zgadza się porozmawiać z jednym tylko gliniarzem - tym, z którym romans miała jego żona.

      Jak się zresztą okazuje, pani wciąz żyje, sprawa zatem nie dotyczy morderstwa, ale... postrzelenia ?

      W sądzie sprawę prowadzi arogancki prokurator, tak zajęty spodziewanym awansem zawodowym, iż zaniedbuje materiał dowodowy, czego skutkiem jest umorzenie śledztwa i wyrok uniewinniający.

      Co zapewne wcale nie kończy całej awantury, a wręcz dopiero ją aktywuje ? :]

      Kkiedyś chyba widziałem ten film; Wam się kojarzy, Czcigodni ?

      Obsada interesująca, na czele z Anthonym Hopkinsem i Ryanem Goslingiem. reżyseria Gregory Hoblit, który ma na koncie świetny "Lęk pierwotny", scenariusz : chyba głównie Daniel Pyne, autor skryptów m.in do "Firmy" czy "Kandydata", takze do, wg mnie - bardzo udanej - "Męskiej gry [Any Given Sunday]".

      Słowem : nieźle ! :]
    • grek.grek 22:50 Stopklatka "Kobieta w czerni" [2012] 11.07.21, 09:00
      O, niezmiennie bardzo zachęcam do obejrzenia !

      Mamy tutaj horror jakże stylowy, rozegrany w klimacie XIX wieku, umieszczony w niezawodnie działających dekoracjach starego pałacu z epoki wiktoriańskiej oraz otaczających go mokradeł, zawierający klasyczne chwyty straszące.

      Im dalej jednak w fabularne zawijasy, tym więcej psychologii, a koniec końców : ona właśnie odgrywa najważniejszą rolę w w rozwiązaniu intrygi towarzyszącej ekranowej grozie, a nawet tę grozę implikuje !
      Wprawdzie pomysły na dość siermiężne wykorzystywanie biednych duchów do jednostronnego czynienia krzywdy ludzkości wciąż jeszcze tu i tam obowiązują, czasami nawet z sukcesem, lecz wkroczyliśmy drugą nogą w całkiem inną erę horroru. Teraz duchy zjawiają się by zamknąć swoje sprawy pozostawione w doczesności, ingerują w rzeczywistość swoimi środkami, zazwyczaj w bezpośrednim związku z psychicznymi bolączkami i traumami zaplątanych nieprzypadkowo w takie relacje ludzi, przez co zwyczajowy koszmar przechodzi w niekiedy wyrafinowane kino dotykające delikatnych strun osobistych emocji i przeżyć bohaterów.

      Tutaj mamy księgowego z Londynu przybywającego do opustoszałej posiadłości, gdzie ma rozprawić się z dokumentacją i papierologią pozostawioną przez zmarłą właścicielkę. Rzecz prosta, stuko-puko-trzaski są tylko kwestią czasu, lecz wątek idzie dalej, nie chodzi duchowi nawiedzającemu domostwo, by intruza wygonić albo przyprawić o zawał albo obłąkanie, lecz by wykorzystać go do odkrycia tajemnicy sprzed lat i skorygowania błędów i zaniedbań z nią związanych.

      Pomaga mu w tym dziele doktor mieszkający niedaleko, a presję wywiera seria śmierci dzieci jakich doświadcza wspólnota zamieszkująca osadę położoną nieopodal, ostrzegająca młodego prawnika, iż na mokradłach krąży zjawia właścicielki domu, odpowiedzialna za ich tragedię.
      Pan prawnik niespecjalnie wierzy w ich opowieści, ale sam pozostaje od jakiegoś czasu w kryzysie emocjonalnym, z powodu śmierci żony i córki, co czyni go łatwiejszym celem dla ducha, a w finale pozwala podjąć decyzję przynoszącą ukojenie i spokój.

      Dobre kino, z Danielem Rattcliffem w głównej roli.

      Rezyseria : James Watkins.
      • grek.grek 23:55 Stopklatka "Kobieta w czerni" [2012] 16.07.21, 08:34
        Drugi raz w lipcu.

        Mamy tutaj horror jakże stylowy, rozegrany w klimacie XIX wieku, umieszczony w niezawodnie działających dekoracjach starego pałacu z epoki wiktoriańskiej oraz otaczających go mokradeł, zawierający klasyczne chwyty straszące.

        Im dalej jednak w fabularne zawijasy, tym więcej psychologii, a koniec końców : ona właśnie odgrywa najważniejszą rolę w w rozwiązaniu intrygi towarzyszącej ekranowej grozie, a nawet tę grozę implikuje !
        Wprawdzie pomysły na dość siermiężne wykorzystywanie biednych duchów do jednostronnego czynienia krzywdy ludzkości wciąż jeszcze tu i tam obowiązują, czasami nawet z sukcesem, lecz wkroczyliśmy drugą nogą w całkiem inną erę horroru. Teraz duchy zjawiają się by zamknąć swoje sprawy pozostawione w doczesności, ingerują w rzeczywistość swoimi środkami, zazwyczaj w bezpośrednim związku z psychicznymi bolączkami i traumami zaplątanych nieprzypadkowo w takie relacje ludzi, przez co zwyczajowy koszmar przechodzi w niekiedy wyrafinowane kino dotykające delikatnych strun osobistych emocji i przeżyć bohaterów.

        Tutaj mamy księgowego z Londynu przybywającego do opustoszałej posiadłości, gdzie ma rozprawić się z dokumentacją i papierologią pozostawioną przez zmarłą właścicielkę. Rzecz prosta, stuko-puko-trzaski są tylko kwestią czasu, lecz wątek idzie dalej, nie chodzi duchowi nawiedzającemu domostwo, by intruza wygonić albo przyprawić o zawał albo obłąkanie, lecz by wykorzystać go do odkrycia tajemnicy sprzed lat i skorygowania błędów i zaniedbań z nią związanych.

        Pomaga mu w tym dziele doktor mieszkający niedaleko, a presję wywiera seria śmierci dzieci jakich doświadcza wspólnota zamieszkująca osadę położoną nieopodal, ostrzegająca młodego prawnika, iż na mokradłach krąży zjawia właścicielki domu, odpowiedzialna za ich tragedię.
        Pan prawnik niespecjalnie wierzy w ich opowieści, ale sam pozostaje od jakiegoś czasu w kryzysie emocjonalnym, z powodu śmierci żony i córki, co czyni go łatwiejszym celem dla ducha, a w finale pozwala podjąć decyzję przynoszącą ukojenie i spokój.

        Dobre kino, z Danielem Rattcliffem w głównej roli.

        Rezyseria : James Watkins.
    • grek.grek 0:45 Stopklatka "Jestem mordercą" [2016] 11.07.21, 09:05
      Klasowe kino psychologiczne, dramat jak się patrzy, oparty na faktach.

      Znakomity film polski !

      Oto seryjny morderca kobiet grasuje w okolicach Katowic, pozostając nieuchwytnym. Są lata 70-te, ale i tak wiadomości rozchodzą się szeroko, więc czynniki urzędowe są pod presją, by złapać zbrodzienia.
      Dwóch oficerów poddało się, więc komendant zleca sprawę śledztwa porucznikowi Jasińskiemu.

      Jasiński ma talent i myśli nieszablonowo : angażuje naukowców od raczkującej w POlsce technologii komputerowej, zgodnie z zachodnimi nowinkami sporządza portret psychologiczny zabójcy, tworzy grupę pościgową, a gdy mimo wszystkich zabiegów pojawiają się kolejne zwłoki - udaje mu się uzyskać zgodę samego Pierwszego Sekretarza na ogłoszenie nagrody miliona zł dla tego, kto pomoże dopaść mordercę, co oczywiście skutkuje tysiącami donosów do zweryfikowania, ale przynajmniej aktywizuje społeczeństwo ;']

      W końcu, pod naciskiem okoliczności i z powodu denunacji ze strony jego własnej połowicy, Jasiński typuje sprawcę : niejakiego Kalickiego.

      Góra trąbi o sukcesie, gazety piszą o bohaterskim policjancie, Jasiński dostaje awans, lepszą pensję, wraz z żoną i synem przeprowadza się do willi w prestiżowej dzielnicy, syn chwali się nim w szkole,a fanki oferują przeżycia romansowe.

      Kłopot polega na tym, iż brakuje dowodów winy Kalickiego. Facet został już zakawalifikowany jako morderca, ale co będzie przed sądem, jeśli go uniewinni wobec zbyt wątłego materiału dowodowego ? Poza tym, tak po ludzku, Jasińskiego dręczy sytuacja posądzenia i ewentualnego skazania teoretycznie niewinnego człowieka.

      Próbuje się zaprzyjaźnić z Kalickim, czyni gesty pod jego adresem, znosi ulubione jedzenie, ułatwia kontakty z dziećmi, wdaje się w rozmowy i liczy na to, że jegomość przyzna się, poda jakieś detale swoich wyczynów, weźmie winę na siebie. A tu nic z tych rzeczy, co może sugerować jego niewinność albo... solidne zakamuflowanie.

      Kalicki zrazu nieufny, z czasem jakby zaczynał przekonywać się do Jasińskiego, jakby zaczynał mu ufać. W przeciwieństwie do kolegów z zespołu, widzących jak ich szef na siłę próbuje przeforsować swoją rację, by utrzymać apanaże oraz uzyskaną pozycję zawodową i społeczną.

      Zabójca pisał listy do milicji, zapowiadał "30 zabójstw na 30-lecie PRL", po zatrzymaniu Kalickiego listy przestały przychodzić, co znów daje do myślenia na rzecz teorii o jego winie.

      Lecz oto znów przychodzi korespondencja, zabójca wyjaśnia : byłem chory i dlatego przerwałem zabijanie.
      Jasiński zaiste wpada w popłoch, próbuje ustalić i złapać faktycznego mordercę, kiedy jednak gość popełnia samobójstwo, milicjantowi pozostaje jedno : doprowadzić do skazania niewinnego Kalickiego, wymuszając decyzję sądu działaniami wprost już niegodnymi, szantażem sędziego , instruowaniem jego dzieci, by zeznawały przeciw ojcu i czort wie, czym jeszcze.

      Kalicki, skołowany i zupełnie już manipulacjami milicji zmęczony, wtedy dopiero absolutnie orientuje się w zdradzie swojego "kolegi" i całej grze jakiej był obiektem, jego spojrzenie z ławy oskarżonych w stronę kryjącego się jak tchórz wśród widzów procesu Jasińskiego warte jest tysiąca słów.

      Tytuł zaś staje się wysoce przewrotny w swej wymowie.

      Bardzo dobry dramat, wciągająca warstwa psychologiczna, świetne role Mirosława Haniszewskiego, Agaty Kuleszy [ ! ] i Arkadiusza Jakubika [oklaski !], dobra stylizacja na 70's i rewelacyjny jazz, perkusja podbijająca napięcie i oddający tragedię oraz wysoki diapazon emocji saksofon, na zmianę z szybkimi fragmentami big beatowymi, ilustrującymi momenty triumfu bohatera głównego.

      Reżyseria i scenariusz : Maciej Pieprzyca.
      • grek.grek 1:50 Stopklatka "Jestem mordercą" [2016] 16.07.21, 08:40
        Lipcowa powtórka.

        Znów nocą.

        Znakomity film polski !

        Oto seryjny morderca kobiet grasuje w okolicach Katowic, pozostając nieuchwytnym. Są lata 70-te, ale i tak wiadomości rozchodzą się szeroko, więc czynniki urzędowe są pod presją, by złapać zbrodzienia.
        Dwóch oficerów poddało się, więc komendant zleca sprawę śledztwa porucznikowi Jasińskiemu.

        Jasiński ma talent i myśli nieszablonowo : angażuje naukowców od raczkującej w POlsce technologii komputerowej, zgodnie z zachodnimi nowinkami sporządza portret psychologiczny zabójcy, tworzy grupę pościgową, a gdy mimo wszystkich zabiegów pojawiają się kolejne zwłoki - udaje mu się uzyskać zgodę samego Pierwszego Sekretarza na ogłoszenie nagrody miliona zł dla tego, kto pomoże dopaść mordercę, co oczywiście skutkuje tysiącami donosów do zweryfikowania, ale przynajmniej aktywizuje społeczeństwo ;']

        W końcu, pod naciskiem okoliczności i z powodu denunacji ze strony jego własnej połowicy, Jasiński typuje sprawcę : niejakiego Kalickiego.

        Góra trąbi o sukcesie, gazety piszą o bohaterskim policjancie, Jasiński dostaje awans, lepszą pensję, wraz z żoną i synem przeprowadza się do willi w prestiżowej dzielnicy, syn chwali się nim w szkole,a fanki oferują przeżycia romansowe.

        Kłopot polega na tym, iż brakuje dowodów winy Kalickiego. Facet został już zakawalifikowany jako morderca, ale co będzie przed sądem, jeśli go uniewinni wobec zbyt wątłego materiału dowodowego ? Poza tym, tak po ludzku, Jasińskiego dręczy sytuacja posądzenia i ewentualnego skazania teoretycznie niewinnego człowieka.

        Próbuje się zaprzyjaźnić z Kalickim, czyni gesty pod jego adresem, znosi ulubione jedzenie, ułatwia kontakty z dziećmi, wdaje się w rozmowy i liczy na to, że jegomość przyzna się, poda jakieś detale swoich wyczynów, weźmie winę na siebie. A tu nic z tych rzeczy, co może sugerować jego niewinność albo... solidne zakamuflowanie.

        Kalicki zrazu nieufny, z czasem jakby zaczynał przekonywać się do Jasińskiego, jakby zaczynał mu ufać. W przeciwieństwie do kolegów z zespołu, widzących jak ich szef na siłę próbuje przeforsować swoją rację, by utrzymać apanaże oraz uzyskaną pozycję zawodową i społeczną.

        Zabójca pisał listy do milicji, zapowiadał "30 zabójstw na 30-lecie PRL", po zatrzymaniu Kalickiego listy przestały przychodzić, co znów daje do myślenia na rzecz teorii o jego winie.

        Lecz oto znów przychodzi korespondencja, zabójca wyjaśnia : byłem chory i dlatego przerwałem zabijanie.
        Jasiński zaiste wpada w popłoch, próbuje ustalić i złapać faktycznego mordercę, kiedy jednak gość popełnia samobójstwo, milicjantowi pozostaje jedno : doprowadzić do skazania niewinnego Kalickiego, wymuszając decyzję sądu działaniami wprost już niegodnymi, szantażem sędziego , instruowaniem jego dzieci, by zeznawały przeciw ojcu i czort wie, czym jeszcze.

        Kalicki, skołowany i zupełnie już manipulacjami milicji zmęczony, wtedy dopiero absolutnie orientuje się w zdradzie swojego "kolegi" i całej grze jakiej był obiektem, jego spojrzenie z ławy oskarżonych w stronę kryjącego się jak tchórz wśród widzów procesu Jasińskiego warte jest tysiąca słów.

        Tytuł zaś staje się wysoce przewrotny w swej wymowie.

        Bardzo dobry dramat, wciągająca warstwa psychologiczna, świetne role Mirosława Haniszewskiego, Agaty Kuleszy [ ! ] i Arkadiusza Jakubika [oklaski !], dobra stylizacja na 70's i rewelacyjny jazz, perkusja podbijająca napięcie i oddający tragedię oraz wysoki diapazon emocji saksofon, na zmianę z szybkimi fragmentami big beatowymi, ilustrującymi momenty triumfu bohatera głównego.

        Reżyseria i scenariusz : Maciej Pieprzyca.
    • grek.grek 0:50/jutro 20:00 Polsat "Pojutrze" [2004] 11.07.21, 09:08
      Jutro o 20:00 :]

      O ile wciąż mamy ochotę, by oglądać coś, co w hiperbolicznej postaci, ale mimo wszystko, głównie pogłębia nastroje dekadenckie, jakimi już dzisiaj faszeruje nas namacalna rzeczywistość, aczkolwiek, rzecz prosta, film sygnalizuje istotny kłopot, również domagający się stanowczych działań, celem zapobieżenia załamaniu, a nawet tragedii.


      W krótkich, żołnierskich słowach : rzetelna i profesjonalna robota apokaliptyczno-katastroficzna.

      Oto pan naukowiec ostrzega polityków, że wszelkie znaki na ziemi i niebie sugerują nadejście nowej epoki lodowcowej, więc trzeba przystopować z zanieczyszczaniem przyrody. Występuje nawet na jakimś prestiżowym zebraniu ważniaków.

      Tymczasem epoka lodowcowa już tu jest ! Śnieżyce w Indiach, kwiatostan na Antarktydzie, a potem huragany, tsunami, oberwania chmury, aż wreszcie wszystko skuwa lód.

      W dotkniętym falą szaleństwa matki atury Nowym Jorku znajduje się syn pana naukowca, przyjechał tam z koleżeństwem, aby wziąć udział w olimpiadzie szkolnej. Pan naukowiec przeczuwa najgorsze, więc wyrusza specjalnym ratrakiem z jednego końca Ameryki na drugi, by chłopaka uratować.

      Charakterystycznych obrazków demolki nie brakuje, na czele z efektownym wpłynięciem ogromnego tankowca do centrum Manhattanu. Jeszcze piętnaście lat temu takie obrazki traktowano jak science-fiction, lecz od tego czasu trochę się zmieniła świadomość ludzkości, miejmy nadzieję.

      Rezyseria : Roland Emmerich.
      • grek.grek 20:00 Polsat "Pojutrze" [2004] 12.07.21, 08:20
        Jako się rzekło : niechaj nadejdzie katastroficzna demolka w prime time i oby reklamy nas uratowały od jej skutków ! ;]
    • grek.grek 1:55 TVP2 "Mój Nikifor" [2004] 11.07.21, 09:10
      Skromne , a we wzruszającej swojej naturze przepyszne :]

      Historia przyjaźni malarza Mariana Włosińskiego z Nikiforem Krynickim; przyjaźni trudnej, bo zaczyna się od bezceremonialnych wtargnięć ;] tego drugiego do pracowni Włosińskiego, czemu ten drugi próbuje się przeciwstawić, ale właściwie nie za bardzo wie jak to uczynić :]

      Nikifor jest niespecjalnie komunikatywny, mamrocze coś pod nosem w swoim łemkowskim narzeczu, i właściwie niczego nie potrzebuje od życia poza odrobiną miejsca, pędzlem i papierem do malowania. Włosińskiemu mija pierwsza konsternacja i powoli przyzwyczaja się do obecności przybysza, a z czasem staje się jego opiekunem, czuje się odpowiedzialny za los starszego dżentelmena, który zarabia drobniaki na sprzedaży swoich malunków, mieszka kątem, a wkrótce zapada na gruźlicę.

      Pan Włosiński w walce o przyjaciela ryzykuje trwałość własnej rodziny, zwłaszcza gdy Nikifor choruje, co grozi zarażeniem się zarówno jemu, jak i jego żonie oraz dzieciom. Pani żona kompletnie nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego stateczny dotąd i przytomny mąż gotów jest wystawić na szwank zdrowie swoich dzieci dla jakiegoś obszarpańca pędzlującego te swoje rysunki dziecinne, które, bagtela, zyskają wkrótce światową renomę.

      Nie wie, jak wiele czasami kosztuje jej męża podejmowanie decyzji za Nikifora, jak wtedy gdy musi zdecydować o oddaniu go do szpitala, mimo jego oporu i walki fizycznej o pozostanie na wolności. Wie, że inaczej przyjaciel umrze, ale i tak z cięzkim sercem zaprzecza jego woli i bezsilnie patrzy jak pielęgniarze pakują go do karetki, a potem do ośrodka. Nie ma tam za bardzo jak malować, a to największa zgryzota pacjenta.

      Wspaniała historia, ku pokrzepieniu ducha :]

      Mistrzowska wcieleniowa rola Krystyny Feldman, dowodząca , iż każdy aktor musi wierzyć bezustannie i do końca, że czeka na niego niezwykłe wyzwanie zawodowe, które wynagrodzi wiele lat chudych, może liczne niespełnienia i rozczarowania.

      Wybitne aktorstwo ! : obok p. Feldman : świetnie wybrany Roman Gancarczyk/Marian Włosiński oraz Lucyna Malec/jego żona.

      Znakomita reżyseria : Krzysztof Krauze, scenariusz : wraz z żoną Joanną Kos-Krauze. Wspaniała scenografia : Magdalena Dipont & Anna Wunderlich

      Równie świetne zdjęcia : Krzysztof Ptak

      I tutaj : drużyna złożona z samych asów ! :]

      No i niekwestionowane w swej urodzie plenery oraz uliczki Krynicy jako aktorzy równorzędni ! :]
      • seidici Re: 1:55 TVP2 "Mój Nikifor" [2004] 19.07.21, 12:35
        Pan Włosiński w walce o przyjaciela ryzykuje trwałość własnej rodziny,... Pani żona kompletnie nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego stateczny dotąd i przytomny mąż gotów jest wystawić na szwank zdrowie swoich dzieci dla jakiegoś obszarpańca...

        Jak już kiedyś pisałam. Mnie film nie uwiódł, a już z pewnością nie pokrzepił. Jakoś tak po babsku trzymam stronę żony.
        • grek.grek Re: 1:55 TVP2 "Mój Nikifor" [2004] 20.07.21, 07:46
          seidici napisała:

          > Pan Włosiński w walce o przyjaciela ryzykuje trwałość własnej rodziny,... Pa
          > ni żona kompletnie nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego stateczny dotąd i przy
          > tomny mąż gotów jest wystawić na szwank zdrowie swoich dzieci dla jakiegoś obsz
          > arpańca...

          >
          > Jak już kiedyś pisałam. Mnie film nie uwiódł, a już z pewnością nie pokrzepił.
          > Jakoś tak po babsku trzymam stronę żony.


          ;]

          Ma ona istotne racje własne, chyba na ich racjonalnej słuszności polega również specjalny dramat przyjaciela Nikifora ?
    • grek.grek 3:40 TVP2 "Dzień wielkiej ryby" [1996] 11.07.21, 09:15
      Późną nocą, polskie filmy skrzą się, błyszczą i złocą ;]

      Kino na podstawie opowiadania Kornela Filipowicza, który był zapalonym wędkarzem i swoje zamiłowanie przekazał głównemu bohaterowi tej historii.

      Akcja dzieje się na dwóch planach czasowych. Aktualnie, kiedy Jan powraca po 30 latach w okolice, które odwiedzał jako młodzian, oraz właśnie 30 lat temu, gdy po raz pierwszy zawitał do domu wujostwa położonego w malownicznych okolicznościach przyrody, blisko rzeki, i tam też połknął bakcyl[a] rybactwa, co mu zostało już na zawsze.

      Wtedy to, 30 lat temu, poznał również urodziwą dziewczynę, Irenę. Stanął przed wyborem : łowiectwo rybne albo kobieta. I wybrał ryby, choć dylemat tak naprawdę nigdy go nie opuścił, po latach nadal półgębkiem zadaje sobie pytanie, czy dobrze uczynił, czy mógł zrobić inaczej.

      Włóczy się więc z wędkami, zarzuca spławik, nocuje w miejscowym hoteliku, i cały bserwuje mężczyzn w stosownym wieku, ich relacje z kobietami, żonami, i raz się w swoim wyborze utwierdza, a innym razem może gdzieś lekko żałuje ?

      Andrzej Barański dysponuje uczuciem wobec takich właśnie postaci, miejsc, potrafi historiom podobnego typu nadać odpowiednią atmosferę nostalgii i sentymentalnej podróży, jako reżyser "Dnia" jest więc niezastąpiony :]

      Filmowego Jana gra również dwóch Janów : Peszek i Wieczorkowski.
    • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 12.07.21, 08:06
      Pierwsze dwa z 13 odcinków serialu rodem z 1979 roku.

      Akcja dzieje się w Wielkopolsce, gdzie jej mieszkańcy przeciwstawiają się germanizacyjnym zapędom w czasach zaborów, serial obejmuje lata 1815-1918.

      reżyseria : Jerzy Sztwiertnia, obsada startowa : na czele z Krzysztofem Kolbergerem, Januszem Benoitem, Markiem Siudymem.

      Odcinek inauguracyjny : "Pułkownik cesarza", akcja startuje w rok u pańskim 1815, kiedy to niejaki pan Frankowski powraca do domu po napoleońskich kampaniach i przyjmuje posadę zarządcy w folwarku miejscowego hrabiego, który niebawem wyrusza do Anglii, poszerza tam horyzonty, wraca i dokonuje reform.

      Po nim drugi :

      "Lancet i pług" : rosną wśród ludności nastroje pozytywistyczne, gdyż romantyczne spotykają się z represjami władz i nie przynoszą żadnych skutków dla społeczeństwa.
      Kiedy jednak w zaborze rosyjskim wybucha powstanie, hrabia i Frankowski ruszają, by się przyłączyć do walki.
      • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 13.07.21, 08:42
        Odcinki 3 i 4 :

        "Nowa broń szwoleżerów", czyli reperkusje po upadku powstania listopadowego i pozytywistyczne przemiany w Wielkopolsce

        oraz : "Bazar czy rewolucja", z przygotowywanym powstaniem wielkopolskim w tle.
        • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 14.07.21, 08:10
          Odcinki 5 i 6 :

          "Filolog i gwoździe", z akcją w roku 1848 w okresie Wiosny Ludów i powstania POlskiego Komitetu Narodowego, a w po upadku powstania wielkopolskiego - z zaznaczeniem pozytywnego odbioru pomysłów pozytywistycznych Hipolita Cegielskiego

          oraz :

          "Już tylko nadzieja" : wokół powstania styczniowego i rozproszenia grup patriotycznych spiskowców.
          • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 15.07.21, 07:53
            Odcinki 7 & 8 :

            "Powołanie" i "Dzięki ci, żelazny kanclerzu".

            na tle wątków osobistych losów rodu Frankowskich, coraz ostrzejsza germanizacja, są lata 70-te XIX wieku.
            • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 16.07.21, 08:12
              Odcinki 9 i 10 :

              "Ausrotten" oraz "Na wojnie, jak to na wojnie".

              akcja przenosi się do lat 80-tych XX wieku, zaznacza powstanie Hakaty i tzw. polskich spółek zarobkowych.
              • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 19.07.21, 08:05
                Odcinki 11 i 12 :

                "Ojcowie i dzieci". Postępująca i coraz bardziej bezlitosna germanizacja, nauczanie języka polskiego ukradkiem na tajnych kompletach, czas opresji oraz terroru

                oraz :

                "Państwo w państwie", w którym na plan pierwszy wysuwają się próby zablokowania rozwoju polskiego handlu i przedsiębiorczości przez Niemców.
                • grek.grek 11:00 Kultura "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy 20.07.21, 07:51
                  Odcinek ostatni : "Zwycięstwo bez wodzów", a w nim przygotowania, wybuch i pierwsze fakty z przebiegu powstania wielkopolskiego roku 1918.
    • grek.grek 14:35 Kultura "Kola" [1996] 12.07.21, 08:08
      Absolutnie koniecznie warto obejrzeć ! :]

      Czeskie kino oscarowe i złotoglobowe.

      Wątek wcale nie nowy, oryginalny czy niespotykany : oto stary kawaler w piątym albo szóstym krzyżyku, wesoły wieczny singiel i, co tu dużo kryć - zawołany babiarz, po zwolnieniu z orkiestry za kawał zrobiony partyjnemu towarzyszowiu, szukając okazji do zarobku bierze płatny, fikcyjny ślub z panią Rosjanką, aby ułatwić jej uzyskanie czeskiego obywatelstwa, a w konsekwencji : ucieczkę do Niemiec, w poszukiwaniu lepszego życia.
      Pani wyjeżdza zostawiwszy swojego 5-letniego syna u krewnej, a kiedy jejmość znienacka trafia do szpitala, nasz dzielny muzyk, playboy i udany syn nie własnej matki pozostaje jedynym opiekunem Mikołaja.

      Wprowadza zatem chłopca na swoje poddasze, wspólne mieszkanie z malcem oczywiście całkowicie psuje mu szyki, gdy chodzi o podryw i wizytacje kochanek, a jednocześnie uruchamia w nim, może nie tyle ojcowskie instynkty, co jakiś rodzaj męskiej opiekuńczości, zdolnośc wzięcia odpowiedzialności za dziecko, a także rodzi pomiędzy nimi związek emocjonalny, przyjaźń, nawet jeśli pewnego rodzaju barierę stanowi język komunikacji, choć dla ich wyrazistości i autentyczności stanowi ona rzecz korzystną, podnoszącą wartość porozumienia sercowego :]

      Reżyseruje Jan Sverak, w roli głównej jego ojciec - Zdenek.

      Oscar częściowo za czeską specyfikę realizacji oraz przedstawienia, a częściowo za wpisanie losów bohaterów w mechanizmy działania upadającego systemu komunistycznego, z zamkniętymi granicami, opresją cenzury i degradacji obywatelskiej oraz zawodowej za najdrobniejszą krytykę władzy, nawet głupi żart.
    • grek.grek 16:40 kultura "Rower z Pekinu' [2001] 12.07.21, 08:10
      Kino chińskie, jak sam tytuł zwiastuje.

      BOhater przyjeżdza z wioski do stolicy, aby znaleźć lepsze życie. Zatrudnia się jako kurier rowerowy, przy czym na swój profesjonalny pojazd musi zapracować odtrącając z pensji raty dla pracodawcy.
      I kiedy już nieźle mu idzie, wdraża się w swój zawód, poznaje miasto, przyszłość swą widzi świetlaną - jakiś ancymon kradnie mu cenne dwa kółka !

      Zdesperowany młodzian rusza na poszukiwanie roweru, od którego zależy jego przyszłość.

      Skojarzenie ze "Złodziejami rowerów" De Sicy wydaje się być oczywiste, z tą niewielką różnicą, że tam intryga filmowa służyła jako pretekst do odmalowania realiów powojennych Włoch, tonących w ekonomicznym kryzysie i borykających się kacem moralnym , tutaj wokół skradzionego roweru reżyser, zapewne ?, zechce namalować portret współczesnych Chin, gospodarczego tygrysa, aspirującego do roli mocarstwa, kraju rządzonego przez partię komunistyczną, lecz w sferze ekonomicznej wykazującego wszelkie wady, czy może - naturalne niedoskonałości, jak kto woli - systemu kapitalistycznego, na czele z karczemnym wyzyskiem pracujących mas oraz rażącymi nierównościami społecznymi.

      Srebrny Niedźwiedź w Berlinie.

      Reżyseria : Xiaoshuai Wang.

      na RT :
      62 % z 60 recenzji krytycznych i 74 % z 4,8 tys. opinii widzów.

      Jak juz tytuł sam głosi, akcja dzieje się w Pekinie, przedstawionym jako kilkunastomilionowy "mrówkowiec", miasto "dziewięciu milionów rowerów", wreszcie metropolia, gdzie apartamenty sąsiadują z odrapanymi zaułkami wokół zgrzebnych czynszówek.

      Rower ma zaś postać nie tylko symbolu prestiżu i statusu społecznego, ale również przedmiotu marzeń oraz zupełnie koniecznego praktycznego narzędzia pracy, słowem : kto ma rower, ten ma przyszłośc, jak w "Złodziejach rowerów", z którymi ten film otwarcie koresponduje, a nawet czerpie daleko idące inspiracje.

      Wreszcie mamy Chiny jako kraj wprawdzie rządzony przez komunistyczną partię, lecz w sensie gospodarczym państwo organizowane przez turbokapitalizm, pożerający już nastolatków, wytwarzający kult rzeczy, pchający tym samym młodzież do zachowań desperackich, aby utrzymać się w głównym nurcie, zawodowym albo towarzyskim. Walka o rower, jaką toczą bohaterowie, staje się więc walką o przyszłość według praw dżungli, brutalną i pozbawioną skurpułów.

      Wyborny film.
      Z wielością znaczeń, mam nadzieję iż z grubsza zaakcentowanych podczas streszczenia :] Klasowo wyreżyserowany przez Xiaoshuai Wanga, z ciekawym tłem muzycznym [sceny kurierskich jazd po mieście, sekwencje z przemocą oraz sceny z suspensem mają własne, osobne motywy, mieszczące się w orientalnej stylistyce i brzmieniu] oraz aktorskimi występami w głównych rolach : Cui Lin i Bin Li, wówczas amatorzy, zostali docienieni na Berlinale i otrzymali zasłużone nagrody dla najbardziej obiecujących młodych aktorów.

      Gdyby szersza relacja mogła się na coś przydać, służę zamaszystym gestem :] :

      12 z góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170296301,170296301,Ojej_co_tu_wybrac_2020_8_vol_118_.html?s=10#p170410336
      • grek.grek 8:55 Kultura "Rower z Pekinu' [2001] 13.07.21, 08:39
        Replay z wczoraj, warto obejrzeć, w miarę możliwości :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Biuro ludzkości" [2017] 12.07.21, 08:21
      Przyszłość, raczej bliższa niż dalsza ? : panuje dyktatura technokratycznego rządu, zdaje się mocno orwellowskiego w swej naturze, kierującego się w swoich działaniach i stosunku o obywateli ściśle określonymi zasadami, planami, wyznaczanymi przez tytułowe Biuro.

      Wzorem totalitaryzmów wszelakich, typowani są ludzie bezwartościowi dla społeczeństwa, zbyteczni. Tropieni i wyłapywani lądują w specjalnych koloniach, odizolowanych od "zdrowej tkanki narodu".

      Cóż dalej ? Zapewne stanie się coś, przez co mur zostanie naruszony, pierwsza cegła wyjęta, a wyczyn ów będzie udziałem funkcjonariusza systemu, z odruchu moralnego albo z uczucia do kobiety/mężczyzny ?

      Ostatecznie, wszystkie reżimy padają od środka, tzw. obalenia należą do czasów zamierzchłych, zwłaszcza od momentu wykształcenia przez ludzkość względnie przydatnych instrumentów usprawniających komunikację i wojskowość.

      Reżyseria : Rob W.King.
      W obsadzie : Nicolas Cage, Sarah Lind, Hugh Dillon.

      Na RT :
      25 % z 8 recenzji krytycznych oraz 23 % ze 190 opinii widzów.
    • grek.grek 20:10 Historia "Historia w postaciach zapisana" 12.07.21, 08:22
      W serii jakże świetnej i cenionej : postać pana króla Nawarry i Francji - Henryka IV, pierwszy z dynastii Bourbonów na francuskim tronie, obiekt 25 zamachów na swoje cenne istnienie, z których ostatni okazał się skuteczny.

      pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_IV_Wielki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka