Dodaj do ulubionych

Finamo - miernośći ignorancja

09.09.08, 21:59
Nowa firma doradztwa finansowego. Rzekomo.
W rzeczywistosci pomysł kilku gosci na to jak zarobic pieniądze
kosztem zatrudnionej rzeszy miernot.
Dlaczego miernot? Bo wiekszosc to ludzie z polbanku -czyli zero
kultury organizacyjnej, kompleksy,niewiedza, BMW...(bierni mierni
ale wierni)...
Ci co mają jakąś wiedze są i tak gnojeni przez reszte nieudaczników.
Awanse? tylko wsród swoich - czyli nieudaczników.
Co dyrektorzy obszarów wiedzą o produktrach? nic...bo nigdy nie
mieli z nimi do czynienia. Co wie dyrektor sprzeazy wypowiadający
się o wykłądach nt usług finansowych o rynku usług finansowych? Nic -
bo to głąb. I to kapusciany.
Ale opowiada, ze wszystko jest super. Tylko ze sprzedazy w tej
firmie jak nie było - tak nie ma. Moze nie byłoby problemu gdyby nie
kilka faktów.
To firma która ma prawie 30 oddziałów, ponad 200 doradców...i wciąż
nic nie sprzedaje. Nic - jak na ytaka firme. parumilionowe
uruchomienia w skali miesiąca to raczej MIZERIA...niz wynik
sporzedazowy.
pomijam fakt, ze konkurencja sie smieje z Finamo, bo miało byc
wielkie halo..a jest wielkie CH...
:))))

Żenua....i zal.pl

Obserwuj wątek
    • Gość: ddd Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.acn.waw.pl 10.09.08, 01:55
      dokladnie
    • freemiron_72 Re: Finamo - miernośći ignorancja 23.09.08, 23:37
      Skąd twoje negatywne nastawienie? Pracowałeś tam?, że takie rzeczy
      wypisujesz przy okazji obrażając ludzi, którzy nie boją się podjąć
      ciężkiej pracy.
      Szkoda, że najłatwiej jest narzekać i obrażać:(
      • Gość: massacre Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.gprs.plus.pl 22.11.08, 19:29
        Czy musze pracowac w finamo by moc o nim pisac? czy musze skoczyc na głowe do basenu bez wody by wiedziec co sie stanie? Finamo jest takimbasenem bez wody...bez polotu...bez pomysłu...bez jaj!
        Powiem Ci - wystarczy popracowac troche w branzy by wiedziec wystarczajaco duzo tej niby firmie niby doradztwa by moc konkretnie i tresciwie opisac tamtejsza rzeczywistosc. A widziałem i słyszałem nie jedno....i nic dobrego niestety. wiec zgadzam sie z poprzednikami. To jest lipa...a nie cieżka praca. Koordynatorzy wydzwaniający do pracowników którzy juz stamtąd odeszli by im pomogli robote znaleźć to kropka nad i...do tego co zostało napisane.
    • Gość: hrabina Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 19:35
      Bardzo aktywny jesteś na tym forum rozumiem że nie dałeś rady, może
      dla równowago pochwal się jaki to zawodowy kogucik jest z Ciebie
      skoro takie opinie forujesz
      • Gość: misiuras Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.gprs.plus.pl 22.11.08, 19:33
        A z przyjemnoscia.
        Pracuje w bardzo dużej i bardzo dobrej organizacji w branży finansowej. Prestiżem i jakoscia pracy do stóp nie urastacie.
        Jakość, wiedza i doswiadczenie jakie u siebie mam okazje zdobywac jest nie osiągalne dla pracowników finamo ani teraz ani później...
        Swojego czasu w procesie rekrutacyjnym na swoje stanowisko wykosiłem kilkuset kandydatów. Daje mi to przewage psychologicną nad taką miernota jak ty.
        Co chcesz jeszcze wiedziec?...pracujesz tam jeszcze ...czy juz wyleciałes z hukiem za zabawe w fora internetowe a nie prace?
    • Gość: dobry doradca Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.centertel.pl 25.09.08, 22:00
      mam wrażenie że Ci nie wyszło w tej firmie i dlatego piszesz takie
      głupoty. Może gdybyś się sumiennie pracował, a nie narzekał, to
      Twoja praca, wyniki i premia byłaby dla Ciebie zadawalająca. Zawsze
      zaczyna się od cięzkiej pracy, żeby potem spijać śmietankę.
      • Gość: lulu Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 00:20
        jestem byłą?niedoszłą?klientką FINAMO i niestety mogę powtórzyć za osobą z pierwszego postu MIERNOŚĆ i IGNORANCJA!!wiele słyszałam i czytałam o doradcach finansowych w ogóle, zanim podjęłam decyzje o skorzystaniu z ich usług.chodziło o kredyt hipoteczny.nawet nie pamietam dlaczego padło na FINAMO.po trawającym ponad miesiąc donoszeniu coraz to bardziej wymyślnych dokumentów i zaświadczeń, tak jakby nie można było od razu podać liste tych wymaganych...,doszło w końcu do złożenia wniosku. kolejny miesiąc czekania na decyzję, dopiero po moim upomnieniu jakikolwiek kontakt z doradcą. finał jest taki ze na 4 dni przed moim terminem podpisania umowy notarialnej dostaje informacje że brakuje jeszcze jednego dokumentu ktory totalnie dyskwalifikuje mnie do ubiegania sie o ten dokladnie kredyt o czym doradca wiedział od pierwszego spotkania!!!!wiecie co usłyszałam...PRZEPRASZAM!!!!!!!!!!wybaczcie ale....NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • neska24 Re: Finamo - miernośći ignorancja 02.10.08, 23:19
          stety nie mogę się zgodzić z przedmówczynią. Dwa dni temu otrzymaliśmy z mężem kredyt na mieszkanie. Wszystkie formalności przebiegły sprawnie, bez żadnych kłopotów. polecam wszystkim
          • Gość: jednorazowy wyskok Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:00
            zawsze sie znajda lepsi i gorsi ...jak w każdej branży, ale nie ma
            co sie nadymac jak balon , pracujesz na swoj sukces dla siebie czy
            żeby demonstrowac to jaki jesteś biegły w temacie? Jeśli jestes tak
            wysoko postawiony to nie rozumiem skad te przechwalanki jak w
            piaskownicy?!?! Widac nie właściwa osoba zawedrowała (jak twierdzi)
            wysoko. Prawdopodobnie odpiszesz cos nieprzyjemnego... nieważne,
            zdaj sobie sprawę ze i tak zasilac szeregi
            napompowanych ,zakochanych w sobie krawaciarzy,a jak sie okarze ze
            kryzys sięga w kierunku Twojej dobrze prosperującej firmy, to dziś
            jesteś a jutro zabierają Ci samochód,lapa ...i na najbliższy czas
            odejmie Ci to pewności siebie. Także nie ma co robić tyle szumu
            wokół swojej osoby.
      • Gość: misiuras Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.gprs.plus.pl 22.11.08, 19:37
        i co spijasz juz smietanke?
        bo zali mi cie...
        W odróżnieniu od Ciebie - mi juz dawno temu wyszło i w kwestii smietanki moge Ci wielu rad udzielic - nie ty mi, kolego z tfujnamo.
        W branzy siedze od tak dawna, że gdy ja pracowałem na swoj obecny sukces to ty łapałeś równowage na nocniku. Nie udzielaj mi rad, jak nie wiesz z kim nmasz do czynienia.
        Znam te firme od czasów gdy jeszcze nie było wiadomo jak sie bedzie nazywac. I juz wtedy w branzy huczało od wiesci z wewnatrz tej niby firmy. Teraz rzeczywsisotść tylko powteierdza tamte informacje. I to jest żałośne na maxa. Twoje wypowiedzi tez
        • Gość: hrabina Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 22:19
          No kolega rozumiem nigdy nie awansował czyli co do emerytury w
          czynnej sprzedaży no chyba współczyję, ale to chyba musi być Poczta
          Polska tyle czasu żeby się udzielać na forach????????
    • Gość: Król Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: 85.232.233.* 03.10.08, 11:48
      Szanowny Kolego Misiuras,
      bardzo aktywny jesteś na forum, szczególnie w kwestii Finamo… Chyba
      bardzo Ci było źle w tej firmie, a może inaczej – wylali Cię za brak
      kompetencji i fachowości oraz szeroko rozumianej merytoryki, o
      których to zwykłeś się tak rozwiąźle tu rozpisywać… Czytając kolejne
      posty widzę, że chyba polubiłeś opluwanie i szarganie dobrego
      imienia innych… Raczyłeś w swoim laickim mniemaniu pomyśleć choć
      trochę o wysiłku ludzi tworzących całkiem nową organizację, masz w
      ogóle jakiekolwiek pojęcie o tworzeniu od podstaw nowego podmiotu, o
      którym nikt nigdy nie słyszał? Pewnie nie! Najprościej jest bowiem
      zadeptać i opluć idee i pomysły innych, samemu nie kiwając nawet
      palcem, aby pomóc i mieć świadomość współtworzenia czegoś całkiem
      nowego.
      Wiem, że nie każdemu musi się podobać praca nie tylko w Finamo, ale
      i w każdej innej organizacji, ponieważ miejsc idealnych po prostu
      nie ma, szczególnie w biznesie, gdzie brak miejsca na sentymenty i
      cackanie się z jednostkami nie aspołecznymi i nie umiejącymi
      zastosować się do ogólnie rozumianych zasad ładu korporacyjnego –
      tak, właśnie wbrew temu, co wypisujesz, Finamo, jak każda korporacja
      również posiada swoje własne zasady ładu korporacyjnego i nie jest
      to bynajmniej wciskanie wszystkim wszystkiego jak popadnie oraz
      bezwzględna sprzedaż, jak to zwykłeś opisywać w wielu postach. Jeśli
      takie miałeś zasady i w taki właśnie sposób pracowałeś to wcale się
      nie dziwię, że się już w to nie bawisz, bo robić w balona klientów
      to sobie możesz, ale sam, działając na własną rękę i zgodnie z
      własnym sumieniem, a nie na konto uznanych na rynku firm i
      organizacji, ponieważ przez takich właśnie pseudodoradców ludzie
      tracą zaufanie do wszelkiego rodzaju organizacji działających na
      rynku usług finansowych…
      I proszę, racz skończyć tę farsę i wypisywać te brednie, ponieważ
      syf, chamstwo, miernota i inne tego typu określenia to chyba właśnie
      Ty reprezentujesz i świadczą one dobitnie o Twym poziomie
      intelektualnym oraz o leczeniu własnego wielce urażonego ego i
      kompleksów…
      I dla przyszłych opinii, zapewne wbrew temu, co tu jeszcze
      narozpisujesz intelektualny harcerzyku, nie piszę tego, jako urażony
      pracownik Finamo… Piszę to wszystko, bo wiem ile trudu i wysiłku
      kosztuje tworzenie od podstaw czegoś całkiem nowego – Ty jak widać
      nie masz o tym zielonego pojęcia!!! Zatem trochę szacunku dla ludzi,
      którzy chcą jeszcze zrobić coś pozytywnego dla tego kraju!!! A może
      sam coś stwórz własnego, rozbuduj własną ideę, pomysł… i pochwał się
      rychłym sukcesem na forum – wtedy zapewne będziesz coś mógł
      powiedzieć na ten temat i wtedy również będziemy mogli sobie
      porozmawiać, jak dwoje doświadczonych ludzi… Niestety jakoś w to
      wątpię, czytając Twoje wszystkie posty, chyba jednak nie ten poziom
      i chyba jednak nie dożyję tego momentu, mimo jeszcze mojego
      względnie młodego wieku…
      Cóż, życzę powodzenia na przyszłość i racz się mój drogi wielu
      jeszcze rzeczy nauczyć… Pamiętaj, że stąpasz po bardzo kruchym
      gruncie, a odwagi dodaje Ci fakt bycia anonimowym… Pamiętaj, że od
      tego samego mieczyka, którym teraz wywijasz, możesz zginąć, więc
      dobrze radzę – troszeczkę pokory na przyszłość!!!
      Z poważaniem,
      Król.
      • patryk28easy Re: Finamo - zmiana klimatu 04.10.08, 15:54
        Zgadzam się Królem. Co prawda zabrakło mi konkretów, za dużo było
        ogólników ale przekaz jasny: łatwiej krytykować niż samemu się za
        coś zabrać. Ja mam pozytywne doświadczenie jeśli chodzi o Finamo -
        skorzystałem z ich pośrednictwa przy kredycie hipotecznym w
        wysokości 400 tyś na zakup mieszkania.
        • Gość: misiuras Do Króla ...zmiana klimatu na gorsze? IP: *.gprs.plus.pl 22.11.08, 19:54
          W paru zdaniach.
          Nie wylali. Nawet nie mieli takiego planu bo moje odejscie było zaskoczeniem. Koordynator wydzwaniał do mnie wielokrotnie pytajac jak mi idzie...i czy b mu roboty u mnie nie załatwić. Jakies pytania panie Sru..Królu?
          jesli cos współtworzyc...to z głowąi sensem...nie cos takiego jak wasza zacna firma i w takim stylu...że sie na innych forach smieją z was do rozpuku. bez mojego udziału.
          Twoja Informacja że brak u was miejsca na sentymenty niestety jest strzałem w kolano. Własnie to podejscie powoduje ze w ciągu pół roku z waszej firmy odeszło wiecej ludzi niz w tej chwili macie zatrudnionych...co to zonacza? ze macie rotacje powyzej 100%...bez komentarza.
          Pisząc o mnie jako o jednostce "nie aspołecznej" - muszę Ci podziękowąć. Nie aspołeczna jednostka oznacza jak najbardziej społeczną i asymilowalną. Taki własnie jestem - potrafie szybko wgryźć sie głęboko w temat i szybko wyciągnąć trafne wnioski. O waszej firmie bardzo szybko mozna wnioski wyciagnac - bo mich i nie tylko - złych wypowiedzi na foirach są tysiące. Dlaczego? Tylu nieudaczników? Nie!
          Tylu ludzi, ktorzy juz dawno odeszli bo znalezli sobie lepsza robote. Dlaczego Ci co jeszcze tkwia w tym fujnamo pisza same superlatywy? bo to miernoty, które dodaja sobie otuchy bo nie maja odwagio zmienic pracy ...ba, nie maja nawet szans, bo są ciency jak siki pająka. Pozostaje słodzic sobie samemu - skoro nikt inny nie chce.
          Jestes pracownikiem tej firmeki i niech tak zostanie - widze, że pasujesz do tego "ładu organizacyjnego" jak to napisałeś w szczycie swego intelektualnego uniesienia. W kwetii ładu organizacyjnego - to zapewne wiekszosc pracowników mogłaby Cie oswiecic jesli jeszcze nie widzisz farsy wewnatzrz własnej firmy. Bo to najwoiekszy bałagan w branzy finansowej w polsce.
          Pozdrawiam reszte niudaczników którzy tam jeszcze tkwią. moze kiedys dotrze do nich...co za syf tworzą. Uciekli z polbanku i co?...i z deszczu pod rynne.
          • Gość: hrabina Re: Do Króla ...zmiana klimatu na gorsze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 22:23
            Gościu mam propozycję żebyś zamiast oceniać i dawać rady skierował
            swoją cenną energię na stworzenie swojego własnego świata zawodowego
            jak już wyciągniesz wnioski to je opisz dla potomnych
      • Gość: ernest Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:59
        To ja Panie Król odpowiem na te pytania. Finamo to najgorsza firma w
        jakiej byłem na rozmowe o pracę. Pracuje od pieciu lat w różnych
        bankach i postanowiłem spróbować w doradztwie finansowym, a że
        Finamo się rozwija to postanowiłem spróbować. A więc:
        - na pierwszej rozmowie uzyskałem błędne informacje że firma nie
        zatrudnia na umowę o prace tylko wyłącznie na własną działalność,
        powiedziałem ile chce zarabiać a reszty dokładnych rzeczy miałem sie
        dowiedzieć na drugiej rozmowie.
        Na drugiej rozmowie choć facet spóźnił się pół godz nie raczył
        przeprosić, był bardzo niesympatyczny i nic nie potrafił powiedzieć
        na temat firmy. Chodzi mi o niejakiego Pana Gloka. Jak sie spytałem
        jak wygląda praca w tej firmie, jakie sa zarobki, i wogóle aby cos
        powiedział to nie potrafił odpowiedzieć na żadne pytanie,
        powiedział "nie wiem". Powiedział za to że zatrudniają na umowe o
        prace a rozliczają prowizyjnie na własnej działalności, czyli wogóle
        cos innego niż na pierwszej rozmowie. Jak dla mnie to koles był
        strasznie niesympatyczny i nerwowy, umiarkowanie inteligentnym, jest
        on chyba jakimś kierownikiem i jak zostałem zaproszony na kolejna
        rozmowę to odrazu odmówiłem. Jacy ludzie taka firma, czyli totalna
        klapa. Powodzenia w rozwoju ale na takiej opini daleko nie
        zajedziecie.
        • Gość: wiktor.p Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 16:58
          oj widzę,że komuś nie poszło na rozmowie:) ja byłem przeszedłem wszystkie etapy
          i jakoś nie mogę napisać tak samo jak przedmówca. w branży jestem od 5 lat i mam
          już spore doświadczenia z różnego rodzaju firmami. póki co jestem zadowolony,
          atmosfera jest miła, nie ma parcia na konkretny produkt, jak było w poprzedniej
          pracy, tylko fachowe doradztwo.
          • Gość: opiniana102 Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 22:04
            Widzę, że jesteś bardzo dumny z tego, że zatrudnili ciebie? wcale się nie dziwię jak sam wspomniałeś pracujesz w tym biznesie od 5 lat i masz pewnie duży portfel swoich klientów:-)których możesz na początek zrefinansować w innych bankach! firma idzie na łatwiznę naprawdę zatrudniają osoby głównie, którzy pracowali w finansach licząc na klientów z którymi przyszli doradcy przychodzą:-(Dużo słyszałem o Finamo:-)
            • Gość: on Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.maxnet.net.pl 23.11.08, 20:11
              a co maja bazowac na bezrobotnych przysylanych z urzedu pracy? Kazda
              dobra firma pozyskuje ludzi z doswiadczeniem i wlasnymi pomyslami
              mieli przyjac goscia ktory robil na smieciarce 12 lat? Radze sie
              niektorym pol glowka zastanowic zanim cos napisza bo wieje glupota
              strasznie ja jakos pracuje od paru miesiecy w finamo mam dobra
              podstawe p[lan robie co miech i kasa mi sie zgadza dodatkowy plus to
              dzialalnosc no ale coz jak ktos jest idiota i potrafi anonimowo
              wyzywac to wydaje mi sie ze hahahah w finamo potraktowali go jak
              dekla ktory nie potrafi sprzedawac
            • Gość: hrabina Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 22:14
              Jakbys się pouczyła trochę to byś wiedziała że wszyscy pracodawcy
              tak robią ....masakra
        • Gość: Rafal Walmer Re: Finamo - potwierdzam IP: 194.181.104.* 09.06.10, 15:28
          Witam,
          od razu powiem, że raz skorzystałem z usług Finamo i był to mój największy błąd.
          Zastanówmy sie jak oni zarabiają pieniądze? Na klientach... czyli na tych,
          którym mają doradzić jak zaoszczędzić, zarobić, wziać korzystny kredyt itp. Jaki
          jest wiec sens korzystac z ich usług skoro bez ich pośrednictwa można dostać to
          samo a nawet na lepszych warunkach.
          Idźcie do Finamo, zapytajcie o porównanie ofert, niech wam podadzą nazwy banków,
          w których dane oferty są i zgłoście się do nich osobiście! BEZ POŚREDNICTWA
          FINAMO, KTÓRZY ZABILIBY ABY WYCIĄGNĄĆ OD WAS KAŻDĄ ZŁOTÓWKĘ.
          Po co wam jacyś pośrednicy, którzy nie zaproponują wam lepszych warunków tylko
          to co mają w ofercie inni? Jak coś kupujecie to też lepiej kupić bezpośrednio od
          producenta niż od dystrybutora, który nalicza sobie marże. Tak samo Finamo
          nalicza sobie prowizje za to, że wam pomogło wybrać bank, kredyt, lokate itp.
          Dlatego idziecie, niech wam przedstawia możliwości, a później pójdźcie do banku
          sami bez wspominania o tym, że Finamo wam powiedziało, że oni mają najlepszą ofertę.
          Nawet nie wspominam o tym, że są to zwykli akwizytorzy, którzy chcą ci wcisnąć
          ubezpieczenie, konto, fundusz tylko po to zeby na tym zarobić. Nie liczy się dla
          nich co ty z tego bezdiesz mial! ICH ZADANIEM JEST SPRZEDAWAĆ USŁUGI I BRAĆ ZA
          TO HAJS!
    • Gość: sprzedawca Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: 89.174.58.* 09.12.08, 10:29
      na tym polega praca w sprzedaży czy to będą garki produkty finansowe akcje zyje
      sie z prowizji i tak też jestescie wynagradzani. znam ludzi ktorzy mogliby
      pracowac jako analitycy itd a wola sprzedaz bo tu faktycznie przy cięzkiej pracy
      i odrobinie szcześcia mozna duzo zarobic . Oczywiście nie wszyscy sie nadaja i
      dlatego taka rotacja w tego typu firmach
      • Gość: niesprzedawca To w końcu jak jest? IP: 80.50.4.* 09.12.08, 12:12
        Bo nazywa się "doradca", a jest "akwizytor"? :D
        I jeszcze jedno: Finamo jako firma faktycznie nie daje żadnego wsparcia swoim
        pracownikom - jest tylko szyld nowej, nieznanej firemki i banda ignorantów za
        sterem.
        A jak będę chciał sprzedawać garnki, to nie muszę dzielić się zarobkiem z firmą
        Finamo-Krzak Sp. z o.o. Łapiesz różnicę?
        • Gość: hrabina Re: To w końcu jak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 22:11
          Kolego a Ty kim jesteś pewnie nikim skoro masz tyle czasu żeby
          udzielać się na forum,zawodowcy nie mają czasu ponieważ zajmują się
          wydawaniem zarobionych pieniędzy na przyjemności, a kolega co ukryty
          w internecie pyszczy zapraszam do ujawnienia doświadczenia osiągnięć
          i rekomendacji??????????????????????????Z postu wynika że kolega co
          najmniej trzy mega firmy prowadzi.....na targu???????
          • Gość: niesprzedawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 14:07
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: . hrabina - nie stać cię na coś lepszego niż neo? IP: *.eranet.pl 28.12.08, 00:06
            a co powiesz o mnie, malutka mróweczko? Zabawny ten wasz temacik o zabawnej
            małej firemce, która zaraz padnie, bo wydała więcej niż miałą kapitału:)
            Skąd wiem? A domyśl się pysiu.
    • Gość: sama prawda z Finamo wzięte IP: 80.50.4.* 09.12.08, 12:16
      Oto konkrety:
      - Mydlenie oczu na rozmowie rekrutacyjnej "jak to u nas pięknie będzie!", a
      potem....
      - Właściwie brak strategii marketingowej firmy. Te reklamy w tv niczemu nie
      służyły - efekt jest taki, że odbiorcy mają wrażenie, że to tylko kolejna firma
      na rynku nie wnosząca nic nowego.
      - Doradcy (ha! jak to dumnie brzmi!) tak naprawdę są akwizytorami - teoretycznie
      na początku podzielono ludzi na doradców "stacjonarnych" i mobilnych. Teraz i
      tak wszystkich wykopuje się w teren, bo klientów po prostu nie ma. Tak na
      marginesie: "stacjonarni" dostali laptopy, a mobilni mają swoje komputery
      "podbiurkowe" - logiczne, prawda?
      - Firma jest młoda, całkiem zielona i zupełnie nie ma pojęcia jak się za to
      wszystko zabrać. Na górze ludzie ustawieni przez znajomych, na dole szaraczki
      wyrwane z innych firm rynku finansowego, którzy nagle dostali zadanie zbudowania
      nowej potęgi. Przeszkodą są jedynie managerowie/kierownicy, którzy nie mają
      najczęściej bladego pojęcia o tym, co robić.
      - Komplety brak bazy klientów. "Macie wykonać tyle a tyle telefonów i dać mi
      raport na koniec dnia!". Do kogo dzwonić? Do ludzi z książki telefonicznej? A
      call center to niby od czego?
      A baza podobno będzie. Tylko nie wiadomo kiedy, bo ktoś zapomniał o takim
      "szczególe" w czasie "rozkręcania" firmy.
      I komórki służbowe z limitem 40zł miesięcznie buhahahaa!
      - "Niezwykły" system motywacyjny (pomijam prowizje itp.)
      Kierownictwo oczekuje od pracowników szeregowych zaangażowania i działań poza
      biurem.
      Przykład 1:
      Przyklaśnięto komuś, kto za 1000zł zainwestowane w materace w jakimś przedszkolu
      dostał "punkt konsultacyjny" w tym miejscu! No brawo! Za te same pieniądze ma
      się mailing stargetowany do kilku tysięcy ludzi. No ale rodzice i dziadkowie
      przedszkolaków to pewnie lepsi klienci....
      Przyład 2:
      Na spotkania z deweloperami wysyłani są pracownicy szeregowi (co już jest dla
      mnie kpiną, bo niby czemu ktoś ma chcieć z nimi rozmawiać?). Po powrocie słyszą
      od szefów "Eeeeee, to i tak bez sensu! Żaden deweloper nie podeśle wam
      klientów!". To po co to wszystko?
      - Nowe obowiązki:
      "Skoro nie ma chętnych na kredyty, to macie sprzedać tyle a tyle kart
      kredytowych i tyle a tyle ubezpieczeń/funduszy inwest. A jak nie, to won z firmy!"
      Tyle tylko, że ludzie mieli być doradcami od kredytów i nawet słowa nie ma w
      zakresie obowiązków dołączonym do umowy, że będą się zajmować wciskaniem
      funduszy inwestycyjnych i kart kredytowych. Będzie parę spraw w sądzie pracy, oj
      będzie!
      • Gość: hrabina Re: z Finamo wzięte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 21:57
        Z ksywy rozumiem że jesteś dziewczynką wiec słuchaj sprzeadaż jest
        dla tych co mają min trzy komórki mózgowe, jeżeli masz mniej a tak
        wynika z Twojeje wypowiedzi to rozumiem że było Ci ciężko nic Ci nie
        dali a sama nic nie mogłaś wymyślić jak tu sobie znaleźć w sytuacji
        nić samo nie wpada ale jakbyś sie przyjrzała fizjonomii swojego
        oraganizmu bo to pewnie jest Ci najbliższe to byś wyciągnęła wnioski
        że nic w tym życiu nie robi się samo nawet w ubikacji trzeba się
        przyłożyć no chyba że masz inaczej ale to współczuję, prognozuję że
        jesteś typem Polaka który najlepiej potrafi narzekać no ale cóż może
        tak Cię wychowano, jeszcze mam jedną diagnozę że urodziłaś się po
        1984 roku a Ci palcem w dupę nie mogą sobie sami trafić i reszcie
        nie chce mi się gadać
        • Gość: sama prawda [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: niecierpliwy Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.aster.pl 14.12.08, 11:56
      kiedy prokurator knf i pip? ktos cos wie?
      • Gość: hrabina Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 22:02
        Ludzie zapracowani spełnieni ambicjonalnie i finansowo i ustawieni w
        tym życiu nie mają czasu na wchodzenie na forum powiem więcej nie
        mają takiej potrzeby, ale niemoty muszą się wspierać w pojedynkę sa
        nikim ale grupie sytuacja się zmienia????
        • Gość: sama prawda Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:04
          "Ludzie zapracowani spełnieni ambicjonalnie i finansowo i ustawieni w
          tym życiu nie mają czasu na wchodzenie na forum"

          To co tu robisz "wzorze doskonałości"? :)
          • Gość: hrabina Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 14:43
            Czasami wpadam żeby zobaczyć czy nieudaczników przybyło czy się
            wzięli do roboty.
            • Gość: Anna S. Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 23:50
              udało mi się...
              wyrwałam się z tego koła wzajemnego mobingu
              Dyrektor ---> Koordynator ---> Doradca
              o przepraszam doradca = sprzedawca

              Stracony rok, na szczęście tylko rok. Ratujcie się kto może, uciekajcie jak
              najdalej....

              Pozdrawiam
              Ania
              • Gość: Branżowiec [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 22:43
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: ildefons Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 23:33
                  zyc nie umierac.
        • Gość: . hrabina- jesteś trans że masz taki nick? IP: *.eranet.pl 28.12.08, 00:03
          koleżko-amatorze, przestań przebierać się w damskie ciuszki i nicki
    • Gość: PRACUS Re: Finamo - miernośći ignorancja IP: *.aster.pl 24.12.08, 15:41
      PRACUJECIE DO KTOREKJ DZISIAJ?
    • Gość: chrabia Re: Finamo - to juz koniec finamo IP: *.centertel.pl 04.01.09, 18:44
      to juz koniec?

      www.bankier.pl/wiadomosc/Problemy-w-Finamo-1878574.html
      • Gość: gość Re: Finamo IP: *.chello.pl 05.01.09, 00:17
        a stanowisko firmy też czytałeś, czy czytasz tylko wybrane artykuły? ;>
        ja nie sądzę żeby to był koniec tej firmy. wręcz przeciwnie to dopiero początek
        zwłaszcza po ostatnich zmianach osobowych w zarządzie
        • Gość: chrabia Re: Finamo IP: *.centertel.pl 05.01.09, 20:41
          Stanowisko czy czytałem? Tak czytałem. Zwykłe szablonowe!

          Podobno szablony stanowisk w sytuacjach kryzysowych udostępnił Bill Gates w
          swojej najnowszej wersji MS OFFICE 2009

          Standardowa PR-owa odpowiedź wszystkie banki w USA których już nie ma identyczne
          oświadczenia wysyłali na 2-3 miesiące przez wyparowaniem albo sprzedażą
          • angelika691 rozmowa rekrutacyjna 03.02.09, 18:41
            właśnie jestem świeżo po rozmowie rekrutacyjnej w tej
            firmie.Stanowisko: mobilny doradca. Śmiech na sali.Jeden wyżelowany
            menager z początkami łysiny i drugi typu młody yapiszon.
            Standardowy zestaw pytań na temat cv. Najbardziej rozsmieszyło mnie
            jedno, na swojej stronie internetowej podają że mają pełną ofertę
            dla firm, leasing, kredyty, tymczasem jeden z panów uświadomił
            mnie , że nie sprzedaja tych produktów. Rozumiem sprzedają głównie
            dobre wrażenie i powietrze wokół siebie.Wymagają założenia
            działalności gospodarczej + etat. Więc jeśli chodzi o podstawę to
            mogę się domyslać, że będa to grosze, co do prowizji - na jakim
            poziomie jest- to panowie równiez nabrali wody w usta.Jednym
            słowem jesli kogoś stać na dokładanie do biznesu to może startować.
            • Gość: DC Re: rozmowa rekrutacyjna IP: *.icpnet.pl 17.03.09, 20:28
              a tu Cie zaskoczę. Ja szukalem pracy w kliku takich firmah i jeszcze
              sie do końca nie zdecydowałem, ale Finamo zaoferowało mi najlpesze
              warunki. Podstawy takiej nie dostaniesz w żadnej instytucji
              finasowej, która zajmuje sie posrednictwem- patrz open finanse i
              expaneder-ich podstawy są sporo niższe. Nawt w banku na etacie
              często mniej płacą. A co do prowizji to tez nie jest źle. Jesli ktoś
              liczy na niewiadomo jakie prowizje to niech najlepjej sobie sam
              załóży działalnośc, otworzy własne biuro i podpisuje umowy z
              bankami, tyle ze wszystkie mkoszty bedzie musial ponosic sam
            • Gość: Tom Re: rozmowa rekrutacyjna IP: *.gprs.plus.pl 19.03.09, 00:04
              zgadzam się w 100% ze wszystkimi negatywnymi opiniami o FINAMO

              miałem w tej firemce dwie rozmowy kwalifikacyjne (pozytywne), jedna lepsza od
              drugiej :)
              na pierwsze spotkanie (stanowisko: doradca mobilny) poszedłem do biura
              mieszczącego się w zakamarkach Promenady. Spotkanie odbyło się w pokoiku 2/2
              metra. co dobrego mogę powiedzieć o spotkaniu to to że pani która ze mną
              rozmawiała była całkiem miła i nie próbowała się wymądrzać na tematy o których
              nie ma pojęcia, czego nie mogę powiedzieć o drugiej osobie. Pan który miał być
              moim "kierownikiem" nie miał ZIELONEGO pojęcia o finansach w końcu bądź co bądź
              to praca w finansach miała być. Podsumowując pierwszą rozmowę: nie pozostawiła
              ona zludzeń w co mogłem się wpakować (czyt. akwizycja i bieganie od drzwi do
              drzwi z chasłem może kupi Pan/Pani AXA).

              Do drugiego spotkania doszło tylko z jednego powodu, a mianowicie, mój niedoszły
              kierownik postanowił mnie polecić do pracy w placówce.
              Więc pomyślałem (jaki ja byłem naiwny) że ta "wersja" doradcy finansowego będzie
              na zdrowych zasadach. i tu kolejne rozczarowanie a właściwie rozczarowania...
              Przychodzę na umówiona godzinę, przyznaję placówka niczego sobie, ale przykuwa
              moją uwagę dziwna nerwowość pań pracujących w placówce.... hmmm może to ja tak
              podziałałem na te niewiasty. Kolejne minuty spędzone w placówce i mimowolne
              słuchanie tego co się w niej dzieje rozwiewa moje wątpliwości. Panie były tak
              zestresowane nie moją skromną osobą lecz przebywającym na miejscu "ojcem"
              dyrektorem placówki, gdy wyszedł ze swojego biura o mało mu nie zasalutowały
              (wiem troszkę przesadziłem z porównaniem ale tak to wyglądało).
              Wspomniany pan dyrektor, z którym miałem "przyjemność" mieć druga rozmowę
              rekrutacyjną po prostu rozwalił mnie na łopatki. Takiej przemądrzałości i braku
              wiedzy nie doznałem już dawno. Pan Dyrektor skutecznie by zniechęcił do pracy
              chyba każdego zdrowego na umyśle,nie wyobrażam sobie pracować dla kogoś takiego.
              Co ciekawe na drugą rozmowę poszedłem mądrzejszy o lekturę tego forum, powiem
              szczerze że nie wiedziałem co sądzić o tych wszystkich osobach najeżdżających na
              ta firmę. jedynym sposobem było zadanie dręczących
              mnie a zarazem bardzo niewygodnych, dla mojego rozmówcy, pytań najdelikatniej
              jak umiałem. reakcja była do przewidzenia, rozmawiający ze mną pan się "troszkę"
              zestresował i jego jedynymi odpowiedziami było to że te komentarze piszą
              oszołomy (czy coś w tym stylu. postanowiłem więc drążyć temat i zapytałem o
              warunki korzystania z auta, telefonu i komputera, na moje pytania uzyskałem
              takie odpowiedzi: auto - "doradcy korzystają z auta wtedy gdy z niego nie
              korzysta dyrektor (ani słowa o limicie na benzynę);D, komórka - jak dobrze
              pamiętam to 30 zł/miesięcznie, komputer - ten punkt został
              przemilczany/zapomniany (do wyboru) ;D.

              Wniosek: jak najdalej od tej firmy, przynajmniej dopóki się nie zmienią części
              kadry zarządzającej, choć i to może nie wystarczyć.


              może troszkę się rozpisałem,ale czułem wewnętrzną potrzebę podzielenia się moimi
              doświadczeniami dotyczącymi tej formy.

              Pozdrawiam i przepraszam za błędy w powyższym tekście ale już północ i już nie
              mam siły ich poprawiać.
              • Gość: finamo banano Re: rozmowa rekrutacyjna IP: *.e-wro.net.pl 19.03.09, 12:13
                haha, ale jajca!:)
                akwizycja za grosze w najgorzym wydaniu.....
                • Gość: leonidas Re: rozmowa rekrutacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 10:25
                  pracowałem tam kilka miesięcy.....
                  wykonywałem swoja pracę dobrze, miałem swoją bazę klientów, prawdą jest też to
                  że na klienta nie czeka się w oddziale tylko trzeba go przyprowadzić do
                  oddziału, ulotki, telefony, targi mieszkaniowe, ślubne itp. I kiedy ktoś ma
                  wyższe wykształcenie od koordynatora (Panienka z kasy z Polbanku) jest
                  mądrzejszy, asertywny i ma coś do powiedzenia, zna sie na finansach to niestety
                  musi się pożegnać z pracą! Ambicja Pani Koordynator nie pozwala rozmawiać z kimś
                  na wyższym poziomie intelektualnym! Żenada. Praca w tej firmie to cofanie się w
                  rozwoju!!!!
                  Na stanowiskach kierowniczych siedzą osoby które nigdy do czynienia nie miały z
                  zarządzaniem, marketingiem!! oni nie wiedzą co to w ogóle jest!!!!! liczą się
                  zimne telefony (niewazne gdzie) i sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż (też
                  nieważne czego, byle było).
                  Tam jest podobnie jak słyszymy teraz w mediach o Millenium, gdzie wciska się
                  \"produkty finansowe\" rodzinie i znajomym! Produkty których nikt nie chce
                  wziąć!!!!!!!!!!!!!! ot co, badziew totalny......
                  • Gość: ildefons Re: rozmowa rekrutacyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 18:48
                    dokłądnie tak jest !! cala rodzine MUSISZ wciagnac to bagno, tak na
                    dziendobry...potem kazdemu najpierw robisz karte kredytowa, a potem
                    axe... po miesiacu zamykasz i za tydzien znowu otwierasz i tak w
                    koloko, zeby tylko cie nie zwolnili... nie wspominam tu o klientach bo
                    klienci na axe dawno sie juz wyczerpali...
                    • kasiorka1983 praca w finamo 09.05.09, 22:26
                      Witam Wszystkich!

                      Jestem obecnie pracownikiem Finamo S.A... Staram sie obiektywnie spojrzeć na sytuację w mojej firmie. Generalnie rzecz ujmując jest parę kwestii, które wołają o pomstę do nieba. Przede wszystkim zgadzam się z przedmówcami na temat kadry kierowniczej... są to osoby niekompetentne, zakompleksione, z wiedzą i doświadczeniem równym zero, oczywiście zrekrutowane po znajomości (czym się jeszcze chwalą)przydupasy. Nie znają nawet przepisów z zakresu Kodeksu pracy odnośnie wypowiedzeń czy nawet dni wolnych od pracy. Na szkoleniu w Lesznie byłam ze świetną ekipą, pełną entuzjazmu, optymizmu i wiary w siebie... po paru miesiącach ludzie są zestresowani, rozczarowani i przybici tą pracą. Martwią się planem i sprzedażą nieszczęsnej axy...która o zgrozo śni się po nocach;(( Ludzie masowo kładą L4 i w oddziałach świecą pustki. Oczywiście na rozmowie rekrutacyjnej i na szkoleniu słyszeliśmy piękne bajki o Finamo, które w zderzeniu z rzeczywistością są dramatem;(( Prowizja nie zachwyca wysokością, trzeba się ostro naharować by wyrobić plan, który ciągle rośnie... jesli ktoś nie zrobi pierwszego pułapu, to gwarantuje, że jeszcze ciężej będzie zrealizować mu kolejne...
                      Nie ukrywam, że ja trafiłam do dobrego oddziału, w którym ludzie są zgrani i potrafią znaleść się w każdej sytuacji... Jesli chodzi o zrobienie planu, to jeśli się ma chęci, pomysły i samozaparcie to nie ma kłopotu z jego realizacją. Tak jak w każdej innej firmie, tak i w Finamo trzeba ciężko pracować na swój sukces i pieniądze, plan to nie tylko cel ale i nasza zarobiona, dodatkowa kasa. A jeśli ktos siedzi na bezsensownych portalach internetowych bądż dzwoni po znajomych by poklepać o głupotach to wiele nie osiągnie. Warunki też nie są takie złe, bo mamy pulowe auto, tel.komórkowy, laptop. Nie musimy dzwonić z własnej komórki czy płacić za paliwo.
                      Wniosek z tego taki, że nie ma domku bez ułomku i w każdej firmie znajdziemy i plusy i minusy. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: ja ktory oddzial najgorszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 21:53
                        czy posiadacie info na temat tego w ktorym oddziale finamo jest najlepiej a w
                        ktorym najgorzej????
                        • Gość: Fianmowiec Re: ktory oddzial najgorszy IP: 85.232.233.* 29.07.09, 15:02
                          Bydgoszcz ul.Jagiellońska przestrzegam przed rozpoczęciem tam
                          pracy...
                          • Gość: zenek Re: ktory oddzial najgorszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 19:51
                            krk..
                            • Gość: mordor Trup leży i ...się rozkłada IP: *.aster.pl 07.09.09, 11:15
                              Fetor po finamo wciąż unosi sie w powietrzu. Lista najgorszcyh oddziałów dostępna jest na stronie finamo: w zakładce "nasze oddziały".

                              To musi byc niezła lipa, skoro internet kipi od "wrażeń i refleksji" po jakichkowliek kontaktach z tą firmą. Swoją drogą - przejdzie do historii jako przykład jak "z hukiem przepuścić 100mln"...
                              • Gość: forex Re: Trup leży i ...się rozkłada IP: *.net-serwis.pl 07.09.09, 23:25
                                Finamo kieruje Fedele di Maggio, znany finansista, który z niejednego pieca
                                chleb jadł... raczej nie pozwoli firmie przejśc do historii, myślę że wręcz
                                przeciwnie...
                                ps. swoją drogą może i dobrze że nie zatrudniają całej tej hołoty która na tym
                                forum pozjadała wszystkie rozumy
                                • Gość: FUO Re: Trup leży i ...się rozkłada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 13:38
                                  OWSZEM, HOŁOTA JEST NA TYM FORUM - MIERNOTY KTORZY ALBO MAJA PO 12
                                  LAT I CHODZA DO GIMNAZJUM ALBO PO 50 LAT I JEDYNE CO POSIADAJA TO
                                  CHOROBE ALKOHOLOWA !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka