IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.04, 11:11
Mam wielką prośbę, jestem w ciąży zagrozonej (biorę drogie
leki),nie pracuję,nie ma prawa do zasiłku,mąż zarabia 500 zł, nie stać nas
na nic,mieszkamy kątem u rodziny(nie wiadomo jak długo)płacimy 300 zł za
pokoik,za miesiąc
rodzę,nie mamy tak naprawdę za co żyć,prosiłabym jeżeli ktoś
miałby dobre serce o zasilenie konta,minimalną kwotą,każda
złotówka nam pomoże.
Z góry serdecznie dziękuję!!!

Bank Zachodni WBK SA.
I oddział w Warszawie,
94 1090 1014 0000 0000 0311 1165
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek Re: pomoc IP: 217.153.142.* 02.01.04, 13:54
      Bez imienia i nazwiska (i to co najmniej !!!) nikt pieniędzy nie przeleje.
      Może też więcej szczegółów - np. jakie konkretnie leki przyjmujesz,z jakiego
      powodu jest to ciąża zagrożona ? Pozdrawiam.
      • Gość: pomoc Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.04, 14:20
        Witaj,leki które biorę żeby nie mieć przedwczesnego porodu to Fenoterol i
        Isoptin (kosztują ok 25 zł (na receptę) starczją na ok tydzień,bo biorę 6 razy
        dziennie.a to razy 4 (miesięcznie 100 zł za te leki).Do tego fenoterol ok 25
        zł opakowanie(na miesiąc), no-spa opakowanie kosztuje 8,9 zł,na tydzień i
        witaminy Prenatal - 35 zł,które mogłabym sobie darować,ale nie mogę witamin
        wykluczyć, ponieważ dają mi to czego w posiłku niestety nie zjem.Jak wiesz w
        ciąży badania robi się dość często, i po wzięciu leków lekarz od \razu
        zobaczył poprawę, więc jak teraz przerwę to będzie widać że ich nie biorę po
        wynikach.
        Tak więc podsumowując na leki wydaję ok.200 zł.Może dla innych to nie jest
        dużo,ale dla mnie to naprawdę bardzo dużo,z takiej wypłaty.
        Nie wiem czy teraz wykupię receptę,a brać muszę.
        pozdrawiam serdecznie.
        • lunis Re: pomoc 02.01.04, 14:27
          wprowadzam korektę ( napisałam drugi raz ten sam lek fenoterol i tardyferon
          fol)
          • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.04, 16:10
            Wiesz, może najpierw poszukaj oszczedności u siebie, zanim wyciągniesz rękę po
            datki. Ja na Twoim miejscu bym zawiesił sobie przede wszystkim usługi
            internetowe - aster = okolo 120 zl miesiecznie za najtanszy pakiet. Jest to juz
            spora sumka, a bez netu mozna żyć. Powiem Ci szczerze, za ja Tobie nie wysle
            nic. Dlaczego? Bo kiedys dałem sie oszukac jednemu naciągaczowi (fakt faktem na
            jakies groszowe pieniadze niecałe 10 zł), że niby starcił wszystkie pieniądze i
            nie ma jak wrócić do rawy Mazowieckiej (a przyjechał tu ponoc po jakies
            lekarstwa dla chorej matki). Chodził tak po restauracjach fastfood i mnie
            zaczepił w dawnym BurgerKing na pl. konstytucji. Jakiś tydzień - moze dwa
            tygodnie póżniej zobaczyłem go znowu w tym samym burger kingu - z ta sama
            bajką... jak mu powiedziałem, że ten sam numer wmawiam mi jakiś czas temu,
            tylko stwierdził "Aha!" i bez zadnego zażenowania zaczepił siedzących obok
            ludzi... Powiem Ci szczerze, że wtedy coś we mnie drgnęlo i powiedziałem DOSC!
            Twój post niestety przypomniał mi tamte wydarzenia prawie sprzed 5 lat. Co
            innego gdybym naprawdę wiedzia, ze jestes w takiej ciązy, i co innego gdybys
            nie chciała pieniędzy tylko np. żeby ktoś wykupił Ci z recepty jakiś lek.
            Wiadomo, ze te pieniądze pójda na leczenie a nie np. na internet z aster'a. Tak
            samo jak nie ufam menelom pod sklepami, że potrzebują grosika na chleb, bo
            niestety gdy dostawali chleb do ręki, to go zaraz wyrzucali... Jestem przeciwny
            tego typu anonsom i prośbom. Nie jestem bezduszny, tylko stawarzają one pole
            dla naciagaczy i oszustów, a niestety nie ma jak sprawdzić czy naprawde ktoś
            potrzebuje czy tylko próbuje wyłudzic.
        • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.01.04, 20:01
          Jaka dawke przyjmujesz fenetrolu? Przyjmujesz go w tabletkach (ile) czy w
          postaci roztwór do wstrzykiwań (ile)?
    • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.04, 16:26
      Jeszcze raz ja... troche zaczynam się denerwować ipodejrzewać szwindel. Maż
      zarabia 500 złotych. W stolicy 500 złotych? Hmm na kasie w supermarkecie mozna
      zarobic spokojnie 800 złotych, moze powinien zmienic prace. Poza tym mieszkacie
      kątem w pokoiku u rodziny i płacicie 300 złotych??? CO TO ZA RODZINA!!???? 300
      złotych to rynkowa cena wynajęcia pokoju !!!! Moja znajoma spoza Warszawy
      wynajmuje pokój u obcej osoby i płaci 300 złotych! Wiec albo rodzina z was
      zdziera, albo sam juz nie wiem, no i ten dostęp do internetu ponad 100 złotych
      miesięcznie. To ile wam zostaje na zycie? 180 złotych? 180 złotych na miesiąc
      na dwie osoby. jedzenie i leki... no to ciężka sytuacja. Raczej nierealne.
      Chyba jednak przedobrzyłeś/-aś z tą nędzą. Ja ostrzegam wszystkich żeby nie
      dali sie nabrać! Proponuje zaproponować tej osobie wykupienie jakieśjś recepty
      przy bezpośrednim spotkaniu przy jakiejś aptece. Nie chcę wydawać sądów, ale
      nienawidze naciągaczy i oszustów, bardziej niż złodziei. Zazwyczaj takie
      skromne kwoty pieniędzy wysyłają ludzie mniej zamozni, którym tez ledwo starcza
      do pierwszego i to mnie denerwuje najbardziej, że taki naciągać żeruje na tych
      najbiedniejszych (prawie najbiedniejszych). Bogaty nie wyśle grosza, a kiedyś
      naprawde potrzebujacemu się nie pomoże bo bedzie sie pamietało przykry
      przypadek wyłudzenia.
    • lunis Re: pomoc 02.01.04, 18:45
      rozumiem twoje rozgoryczenie,ale nie musisz od razu kogoś obczerniać.
      Mogę nawet udowodnić jaką mam sytuację,przedstawić dokumenty,umówić się na
      spotkanie.nie ma problemu.
      A jeżeli chodzi o internet,to niestety nas na niego nie stać,a jeżeli
      korzystam to nie znaczy że go finansuję.
      Myślisz że 300 zł,to zdziera od nas rodzina? Ja bym sama nie chciała nikogo za
      takie pieniądze,ale poprostu się zlitowali.
      • lunis Re: pomoc 02.01.04, 18:53
        i jeszcze jedno !!
        a jeżeli mieszkasz w Warszawie to chyba się orientujesz że od 300 zł płaci
        się od osoby za wynajem pokoju.Także u rodziny mamy za dwie osoby w tej
        cenie.Myślę że jak dla nich jest to zdecydowanie za mało,a dla nas za dużo.
        Ty myślisz że mój mąż chce pracować za takie pieniądze? A gdzie ma iść jak
        nigdzie nie moze znaleźć innej pracy? To co ma siedzieć w domu?
        Jesteś bezczelny tak twierdząc.Jeżeli ktoś naprawdę będzie chciał nam pomóc,
        mogę przedstawić całą dokumentację w jakiej jestem sytuacji,a nawet zaprosić
        do siebie i pokazać w jakich mieszkamy warunkach.
        Tak więc przystopuj kolego.
        Nie należę do osób wyłudzających pieniądze.Taką mamy sytuacje i dlatego
        zdecydowałam się napisać o pomoc.
        pozdrawiam
        • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.01.04, 19:48
          Nie unos sie tak bo to nie ma sensu. Ja Ci napisałem moje obawy. Ale do rzeczy:
          300 złotych to normalna cena rynkowa za pokój w stolicy (i to wcale nie na
          jakims zadupiu i zagrzybionym mieszkaniu). Mówię Ci, ze moja kolezanka wynajęla
          ostatnio pokój na mokotowie (całkiem spory - nie znam niestety metrażu) za 300
          złotych, inny znajomy z dziewczyną wynajmuje mieszkanie 3-pokojowe na Muranowie
          za 800 złotych!!!! A Ty płacisz rodzinie 300 złotych i jeszcze mają do Ciebie
          pretensje? Współczuję Ci rodziny! Moim zdaniem rodzina powinna wspierac,
          zwłaszcza w Twojej sytuacji, ale to już Twoja sprawa jaką masz rodzinę.
          Proszenie o pieniądze na forum uwazam za niepoważne, gdyż jest mało wiarygodne.
          Twój pierwszy post móiwł tylko o wpłatach na konto. A gdyby np. jakiś aptekarz
          chciał Ci ofiarowac/sfinansować te lekarstwa? Wyszło tak, że nikt nawet nie wie
          kim jestes, czy jestes faktycznie w zagrożonej ciązy i czy wogóle jesteś
          kobietą! Cwaniaków nie brakuje, a skąd mam wiedzieć po tych paru zdaniach, że
          mówisz prawde? Jak już wspominałem nienawidze oszustów,a Twój post budzi wiele
          kontrowersji. Ok. za internet nie musisz płacic, bo możesz nie miec nawet
          komputera, ale czy przypadkiem nie nadurzywasz teraz czyjejś uprzejmości w
          uzytkowaniu netu? I czy kobiecie w takim stanie nie jest zabronione siedzenie
          tak czesto przed kompem? a jak widać z postów dość często piszesz.
          Poza tym obrażasz mnie, że jestem bezczelny. Otóż nie jestem. Ty chciałabyś
          dostac pieniądze ot tak - bo napisałas pare słów. Ktoś kto daje pieniądze ma
          prawo wiedzieć komu ją daje, a Ty nawet nie przedstawiłaś sie! A tego wymaga
          kultura osobista. Poza tym zaproponowałem, że lepszą forma byłoby wykupowanie
          przez ludzi leków niż wysyłanie Ci pieniędzy, bo nigdy nie wiadomo na kogo sie
          trafi. Nie napisałem, że jesteś oszustką, bo tego przeciez nie wiem, ale takie
          anonse sa w większości przypadków bardzo naciagane, a juz podanie numeru konta
          a nie podanie nazwiska to trąci jakąś "partyzantką". Poza tym byłas może gdzieś
          by uzyskac jakąs pomoc?
          500 złotych to naprawde mało w stolicy i sam nie wiem gdzie takie stawki mozna
          dostać - jak mówiłem w supermarketach potrzebuja (np. Globi), a stawki są
          wyższe. Mozesz tam zadzwonić i sie spytac, czy tez umówić męza na spotkanie,
          moze w ten sposób zapewnisz mu lepsza prace, przynajmniej lepiej płatną.
          I nie atakuj mnie tak, bo dzięki moim postom i Twoim odpowiedziom ktoś sie
          przekona, ze naprawde potrzebujesz pomocy i pomoże Ci, a ten pierwszy post nic
          nie mówi poza "wpłacajcie kase". Nie ma w nim wiarygodności i mało osób raczej
          zaufa by wpłacić nawet złotówke - chyba nikt nie lubi byc robiony w konia,
          prawda?
          Na zakończenie mogę Ci jedynie współczuć twojej ciężkiej sytuacji i takiej
          rodziny, która przedkłada pieniądze ponad wszystko.
          • lunis Re: pomoc 02.01.04, 21:21
            Jak widzisz,mąż pracuje w jednym z marketów,bo akurat było miejsce i się
            załapał.W tym czasie nie było akurat nic więcej,to źle że pracuje?
            Teraz szuka pracy,ale nie jest tak słodko.Nie chcą nigdzie super płacić,jest
            coraz gorzej na rynku i trzyma się teraz nawet tej pracy,żeby po porodzie były
            chociaż takie marne grosze.
            A to że siedzę przy komputerze to poprostu mogę z grzeczności korzystać,
            przynajmniej dobre i to.
            • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.04, 08:41
              W marketach płaca więcej. Moze pracuje na pół etatu... Komputer, podobnie jak
              komórka, sa szkodliwe zwłaszcza dla matki w ciązy, a Ty jak widze cały dzień
              przy komputerze. Nie lepiej jakąś książkę przeczytać? Nie odpowiedziałaś na
              pytania odnośnie leków? Nie wiesz jakie dawki przyjmujesz?
              • lunis Re: pomoc 03.01.04, 09:07
                Myślę że nie powinnam Ci się tak tłumaczyć,bo się ze mnie nabijasz.Jeżeli
                chodzi o komputer,to się mylisz że szkodzi,co tak naprawdę szkodzi,to właśnie
                to że siedzę,ale napewno nie oddziaływanie,tylko samo siedzenie,czyli chodzi o
                kręgosłup.
                Druga sprawa to mąż pracuje na cały etat,a słyszałeś coś takiego jak najniższa
                krajowa? Policz sobie, z 800 brutto i odejmij wszystkie składki no i ile
                wychodzi?
                Trzecia sprawa to w drugim,czy trzecim poście napisałam jakie leki przyjmuję i
                ile razy dziennie.To chyba normalne że nie przyjmuję w kroplówce,bo jestem w
                domu.Właśnie jeszcze wspomnę że ponad dwa tyg temu dostałam skierowanie do
                szpitala,właśnie po to żeby dostać tą mocniejszą dawkę,z kroplówki,ale z
                pewnych powodów nie poszłam do szpitala,bałam się że z tego względu mogę mieć
                przedwczesny poród,to teraz biorę ale tylko leki, no i tak czekam do
                rozwiązania,choć nadal mi grozi,to liczę że wszystko będzie w porządku.
                Akurat mylisz się co do marketów,że płacą więcej,no może 100,200 zł.
                Ja pracowałam 2 lata temu nawet na dobrym stanowisku i dużo więcej nie miałam.
                A jeżeli chodzi o kasy,to więcej niż 700 zł kasjerki nie zarabiają, tutaj
                wchodzi w grę premia,a premia jest bardzo ruchoma,i rzadko dostaniesz całą lub
                wogóle.
                Jeżeli chodzi o market,że gdzieś tam przyjmują,napisałeś.I co zwolni się
                tutaj,zeby pójść do drugiego dziadostwa?
                Zeby jednego miesiąca lepiej zarobić niż tutaj,gdzie pracuje,a drugiego
                dziękujemy? Dobrze wiemy jak jest w marketach,on nie chce tam pracować całe
                życie,i co jeszcze dodam,że pracuje na cały etat,ale nigdy jeszcze nie był
                równe 8 godzin,tylko zawsze 9,10.I tacy są,że zamiast zapłacić,dostaje dzień
                wolny.To jest właśnie market.
                • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 09:37
                  To ja juz nic nie rozumiem.
                  Internetu w domu nie masz a cały dzień siedzisz przy komputerze od rana do
                  wieczora - to gdzie Ty masz ten internet? Moze to twoja rodzina, która pobiera
                  od Ciebie ostatni grosz za pokój daje Ci za darmo posurfować?
                  Co do leków:
                  Fenoterol - Postać farmaceutyczna preparatu: (Glaxo Wellcome S.A.) tabletki
                  5mg, 100 tabl.
                  Fenoterol (Pliva Kraków Zakłady Farmaceutyczne S.A.) roztwór do wstrzykiwań
                  50mcg/ml, 15 amp. 10 ml
                  Czyli bierzesz tabvletki - napisałaś, ze starczają na tydzień bo bierzesz 6
                  razy dziennie (czyli co jakies 4 godziny). Nie wiem jak Ci wychodzi jedno
                  opakowanie na tydzień, bo u mnie 6 x 7 (dni) = 42 tabletki tygodniowo.
                  Owszem nie musisz mi i innym nic tłumaczyć, ale to chyba w Twoim interesie lezy
                  by przekonac ludzi by Ci pomogli i że ta pomoc jest Ci niezbedna. Poza tym na
                  forum gazeta ciąża również przejżałem troche niusów i tam wyraźnie jest
                  napisane, że trzeba koniecznie leżeć, jak widać az tak bardzo sie zdrowiem nie
                  przejmujesz, bardzeij chyba jednak pieniędzmi. Dziwne jest to, że tam nie
                  widziałem żadnego Twojego posta - moze przeoczyłem, ale to powinien byc dla
                  Ciebie chyba najwazniejsz temat w tej chwili. Brak wiarygodności. To tak jak ja
                  bym wszystkim wokoo mówił jak to ja lubie hmm powiedzmy kino, a ani razu tam
                  bym sie nie pojawił, piszac jednocześnie na innych grupach.
                  Widzisz, masz mnóstwo czasu - siedzisz całe dnie przy internecie - poszukaj
                  mezowi lepszej pracy. Zawsze coś da sie znaleźć, tym bardziej, że masz na to
                  całe dnie i mozesz wysyłac jego cv non stop. To czy mu zalatwisz rozmowe w
                  gorszej lub lepszej firmie nie ma znaczenia - wazne jest ze cos robisz, a jak
                  widze Ty wolisz wyciągnąć ręke do obcych ludzi, niz samej cos zrobic. Jak widze
                  nie jest CI źle: mąż pracuje, Ty sobie surfujesz całe dnie, a pieniążki
                  wpływają na konto...
                  I na zakończenie powiedz mi jeszcze dlaczego akurat na tej grupie umieściłaś
                  tego posta? Dlaczego nie na "ciąży", gdzie raczej większe prawdopodobieństwo
                  występuje, ze spotkasz kogoś kto Ci ofiaruje coś... Moze komus zostału leki bo
                  wykupił ich więcej i sa jeszcze ważne, tylko tam ludzie wiedzą wiecej o ciąży
                  zagrożonej.
                  I wciąż nie chcesz nic podac o sobie - tylko konto i nawet imienia... juz o
                  nazwisku nie wspominając. Niestety nawet z nazwiskiem ciężko sprawdzić czy nie
                  jesteś naciągaczką, bo banki obowiązuje tajemnica bankowa, wiec w sumie czego
                  się boisz? Nie bałaś sie podawać swojego konta. Jak ktoś chce wpłacić
                  pieniądze, to chyba ma prawo znac imię i nazwisko osoby, której pomaga.
                  PS. Tyle jest naokoło oszustów - nawet chodzacych z puszkami i identyfikatorami
                  fundacji, które oddają na dany cel 1% zebranych pieniędzy a reszta trafia do
                  kieszeni pazernego szefa, wiec nie dziw sie, że chce sie przekonac czy naprawde
                  potrzebujesz pomocy czy próbujesz wyłudzić od ludzi pieniądze.
                  • Gość: lunis Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.04, 11:03
                    Wiesz co jesteś beznadziejny.
                    Rodzina ma podłączony internet i dlatego korzystam do woli,chociażby dlatego
                    że mają stałe łącze.I nie siedzę cały dzień,tylko kilka razy podchodzę do
                    komputera i wtedy zaglądam na forum i wtedy się akurat wpisuje.sa to różne
                    godziny więc może wyglądać że siedzę cały dzień.Co do mojej pracy, to starałam
                    się podjąć,chociaż to było nie w moim stylu,w ciąży przyjmopwać się do pracy-
                    nie mogłam zrobić wsztstkich badań,bo w ciąży nie wszystkie można dla zdrowia
                    dziecka,więc nie przyjęli mnie do pracy.A jeżeli nawet bym podjęła pracę w
                    ciąży,to byłabym oszustką,a do nich nie należę i dlatego dałam sobie spokój.
                    Co do leków to fenoterol oczywiście zawiera 100 tabl,no i co z tego jak
                    Isoptin zawiera 40,a isoptinu,jak wiesz nie kupisz osobno-bo to jest jakby
                    jeden lek.fenoterol nigdy nie stosuje się bez isoptinu.Dlatego zawsze
                    pozostanie mi fenoterol,jak skończy sie isoptin.Więc za każdym razem muszę
                    kupić obydwa leki.Pomimo tego że mi zostanie,jak nie mogę go samego wziąść.
                    Co do pomocy,nie chcę żebyś mi pomagał,a jak żal Ci serce ściska to zwróć się
                    też o pomoc.Ja mogę to udokumentować,że nie jestem oszustką.Po za tym jestem
                    zarejestrowana w urzędzie pracy,bez prawa do zasiłku,mam decyzję,mam też
                    zarobki męża,bo starałam się o pomoc z opieki i dlatego mąż brał z pracy.A po
                    za tym mam nawet umowę o pracę ile mąż zarabia,mam wszystko co dotyczy
                    ciąży,że jest zagrożona,że leżałam w szpitalu 5 miesięcy temu,co mam
                    brać,jakie leki itp.Mam czarne na białym.Mogę dać nawet do wglądu nasze konto,
                    ile tak naprawdę mamy pieniążkow.
                    • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 12:28
                      Hmmm nie jest przestepstwem ani oszustwem sytuacja kiedy ciężarna kobieta
                      podejmuje pracę. Oszustwó byłoby wówczas, gdby była to próba podjęcia pracy -
                      ot poprostu umówiłabyś sie z kimś, że Cie zatrudnia i poszłabyś zaraz na
                      zwolnienie i do końca ciąży nie wróciłabys ze zwolnienia, a umowe oczywiście
                      dostałabyś od razu na czas nieokreślony. To byłoby oszustwo i zus takie
                      przypadki bada - w końcu zazwyczaj normalnie daje sie umowe na czas próbny
                      (miesiąc lub trzy). Dziwi mnie to, że prosisz obcych ludzi (bardzo anonimowo
                      zarazem, bo wciąż sie nie przedstawiłaś) o pieniądze, a rodzina Ci nie pomaga,
                      a biedy nie klepie (biednych nie stac na comiesięczne opłaty stałego łącza).
                      Potrzebujący człowiek nie napisałby takiego posta jak Ty: wpłacajcie ludzie
                      pieniądze na konto... Jak ja bym był w opisanej przez Ciebie sytuacji to nie
                      tyle prosiłbym o pieniądze. co o same leki lub ich wykupienie przez obce mi
                      osoby. Wiadomo że skoro chcesz leki to są Ci potrzebne a z pieniędzmi zawsze
                      mozna zrobić wszystko. I nie jestem beznadziejny tylko dociekliwy, bo brzydzi
                      mnie oszustwo, a z Twoich wypowiedzi nic nie wynika. Coś takiego może napisac
                      każdy i jak sprawdzić czyktoś ni ekłamie? Czy wysłałabyś pieniądze gdybym
                      założył za chwile temat podobny, tylko, że żona w szpitalu a ja musze opłacić
                      jej pobyt w szpitalu i leki, itp... Dlaczego wszystko robisz anonimowo?
                      Dlaczego podałas numer konta a nazwiska nie? Ja naprawde chce wierzyć, że
                      jestes uczciwa ale Ty mi tego nie ułatwiasz. Mam podstawy chyba tak sądzić po
                      Twoich postach w tym topiku i z forum "ciąża". A wiesz, badania do pracy to
                      juz inna sprawa... Ja np. w swojej pierwszej pracy przez półtora roku nie
                      wykonałem żadnego badania i odszedłem z pracy i nie było kłopotu. Poza tym
                      ciąża to nie jest żadna choroba przy niewiadomo co. Pracowałas 2 tygodnie jak
                      sama napisałaś to umowe o pracę musiałaś miec (choćby na okres próbny), chyba
                      że pracowałas na czarno. Zobacz tez, że nikt tutaj ni episze prócz mnie. Jedyna
                      osoba "Jacek" tez na wstępie zasugerowała, że anonimowo nikt Ci nie zaufa... a
                      mimo to od wilelu postów tylko piszesz, że jestem benzadziejny a nie
                      przedstawisz sie, choć przecież same nazwisko i tak nie świadczy o
                      prawdomówności, w końcu i tak możesz je sobie zmyslić. Przypadki naciągania w
                      internecie są czeste i widziasz - trace czas na pisanie na Twoje posty, nie ze
                      względów złosliwości czy chamstwa ale ciekawości czy tym razem to prawda. To
                      Tobie powinno najbardziej zależeć, żebyś wypadła wiarygodnie a jakoś Ci to nie
                      wychodzi. Jak sie kogoś raz złapie na kłamstwie to cięzko takiej osobie zaufać
                      w stu procentach, w dodtaku obcej osobie.
                • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 10:00
                  Sorry, znalazłem Twoje posty na forum "Ciiążą", ale rodzi się u mnie inne
                  podejrzenie:
                  1. post z 17 wrzesnia 2003 - "Jestem w 5 miesiącu". Czy Ty aby na dniach nie
                  powinnaś rodzić? Minęło od tego czasu 3,5 miesiąca. Wiec w Twoim stanie
                  całodzienne siedzenie przed kompem jest hmmm głupotą! Czemu nie poszłaś do
                  szpitala?
                  2. pisałaś, że dostałaś pracę na trzy miesiące - "Umowa o pracę na dłużej niż 1
                  mies. ulega przedłużeniu do dnia porodu". Wiec jednak chyba nie napisałaś
                  wszystkiego w pierwszym poscie. Tam wspomniałaś tylko o 500 złotych od męza.
                  Wiesz co wszystko to staje sie jakies metne. Rodzina każe Ci płacic normalne
                  rynkowe ceny za pokój, tu jakieś dziwne sytuacje, ze nie masz pieniedzy, gdzie
                  indziej piszesz, że masz prace itp... Ogólnie wszystko to nie sprawia, ze
                  jesteś osobą wiarygodną. Tym bardziej, że jak sie korzysta z uprzejmości kogoś
                  i ma sie dostęp do netu, to nie przychodzi sie do tej osoby od rana do
                  wieczora, bo to juz jest wykorzystywanie kogoś, a dla mnie najwazniejsza jest
                  prywatność. Ja nie miałbym nic przeciwko zeby znajomy/-a przychodził/-a do mnie
                  na internet na godzinke dwie, ale nie na cały dzień! i to juz w sobotę rano,
                  gdzie człowiek chciałby trochę odespać. W dodatku w Twoim stanie zamiast leżeć
                  ty sobie surfujesz. Błędne jest tez rozumowanie, że komputer nie szkodzi.
                  Szkodzi i to nie tylko na oczy. Tak samo zreszta jak tv wysyła szkodliwe pole
                  (dokładnie nie powiem, bo nie jestem w tym znawcą, ale widziałem w tv program
                  na ten temat).
                  Ja się z Ciebie nie nabijam, ale Ty jednak szczera tutaj nie jesteś.
                  • Gość: lunis Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.04, 11:14
                    Co do ciąży,nigdy nie podaję się tak naprawdę w którym jest się miesiącu,tylko
                    tygodniu,bo to wtedy nie pasuje do terminu.
                    Ja tak podawałam,może Ciebie to zmyliło.Jestem już w 33/34 tydz.Niby zostało 6
                    tygodni,ale z USG a z ostatniej miesiączki wynika poród całkiem w innych
                    terminach.Także naprawdę jest poślizg dwa tygodnie.Leki biorę po to żeby nie
                    mieć skórczy macicy,bo mogę za wcześnie urodzić.A skórcze zaczęły mi się już
                    dawno,co nie jest na miejscu i bardzo zagrożone dla zycia dziecka.
                    To że sobie popiszę na komputerze grzecznościowo,to coś złego?
                    Ciekawe czy tak byś leżał od kilku miesięcy bez wstawania.To już dla zdrowia
                    wstaję,żeby nie mieć odleżyn.
                    Poczytaj sobie jak na mnie najeżdżasz,a nie wiesz jaką mamy sytuację.
                    Ja szczera nie jestem?
                    Życzę Ci żebys też kiedys był w takiej sytuacji to zobaczysz czy to miłe.
                    Co do ciąży to na dniach nie powinnam rodzić tylko za miesiąc z kawałkiem.
                    A kiedy urodzę to nie zależy ode mnie.
                    • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 12:04
                      Nie najeżdząm na Ciebie bez powodu. Poprostu jest cała masa oszukańców i
                      naciagaczy i ja tego baaardzo nie lubie. Raz piszesz (we wrześniu), ze jesteś w
                      piatym miesiący teraz że zostało 6 tygodni czyli ok. półtora miesiąca ale chyba
                      rodzi sie około 9 miesiąca a nie 10-tego?
                      temat praca:
                      "Autor: lunis
                      Data: 22.09.2003 16:10
                      pracuję dopiero 2 tygodnie.Ostatnio bardzo choruję i bede musiala isc na
                      zwolnienie.Ile muszę przepracować zeby zwolnienie bylo platne i zeby
                      przyslugiwalo?"
                      Wiec jednak pracowałaś, wiec tak czy inaczej zus wyplaca Ci pieniądze...
                      Rodzina Ci daje korzystać z internetu za darmo? Czy to ta sama rodzina, która
                      każe Ci w takiej sytuacji płacić za poój normalna rynkowa cenę? Czy rodzina Ci
                      nie pomaga w zakupie leków? Rodzina skoro stać ją na internet z astera nie jest
                      biedna, bo wydawac minimum ponad 120 złotych miesięcznie to spory wydatek. Moze
                      lepiej byłoby gdyby rodzina zawiesiła usługi internetowe na powiedzmy 2
                      miesiące i przeznaczyła te środki dla Cibie na lekarstwa? Wiesz, nie chce mi
                      sie wierzyć, że z jednej strony każą Ci płacić 3/5 pensji męza za pokój a
                      pozwalają korzystać bezpłatnie z netu.
                      Wiesz skąd u mnie ta dociekliwość? Bo te posty nie trzymają sie kupy. Raz
                      piszesz jedno raz drugie. A w dalszym ciągu nie chcesz sie przedstawić - nie
                      wstydzisz sie prosić o pieniądze a wstydzisz sie przedstawić?
                      Na necie trudniej poznac kto naprawde potrzebuje pomocy i ja bym sprzedał
                      wszystko poczawszy od komputera aby kupic żonie leki. Rodzina na pewno też by
                      pomogła, no i napewno nie kazałaby płacić za wszystko, za to, ze lezysz w łóżku
                      i wogóle. Twoja sytuacja nie jest klarowna i Twoje posty sa mętne - tak ja to
                      oceniam. I na koniec jeden cytat:
                      "Prawda jest prosta, fałsz jest powikłany, niepewny w swoim rozwoju i pełen
                      wybiegów. Głos natury jest jasny, głos kłamstwa - dwuznaczny, zagadkowy,
                      tajemniczy".
                      Jan Meslier
                      • Gość: lunis Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 12:26
                        moze masz wspaniałą rodzinę tylko my na całym świecie nie.Rodzina to jest
                        dobra na zdjeciu.Rodzina zdziera z nas za pokój,wodę,gaz,prąd?
                        Ja za te pieniądze nie chciałabym nikogo,a tym bardziej niedługo z
                        dzieckiem.Dlatego nie wiem czy nas nie wygonią.A co byś powiedział jakbyś miał
                        jeszcze gorszych rodziców? Nie chcę się denerwować odpisując na Twoje posty,bo
                        zaszkodzi dziecku.
                        Zus mi nie wyplaca pieniedzy ani nikt inny.Jestem zarejestrowana w up jako
                        bezrobotna od stycznia 2003r.
                        W poście tak wpisałam,żeby ktoś mi odpowiedział,bo wstyd mi było żeby
                        podejmować pracę
                        • Gość: Kawaler do wzięcia Re: pomoc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 12:36
                          To ja kompletnie nic nie rozumiem. Rodzine masz okropną musisz jej płacic za
                          wszystko a internet masz darmowy i nieograniczony! Ja tez nie chciałbym nikogo
                          obcego za takie pieniądze, ale jakby moja siostra miała podobny przypadek to
                          nie mógłbym odmócić... W końcu to rodzina! A rodzina męża ? Piszesz, że wtedy
                          napisałaś, że pracujesz bo oczekiwałaś odpowiedzi. Czyli skłamałaś - a jak juz
                          pisałem jak sie kogoś raz na kłamstwie nakryje to potem cięzko mu zaufać, w
                          dodatku obcej osobie. Czyż nie? Jaką mam miec pewność, że tym razem tak ni
                          enapisałaś bo chciałaś mieć pieniądze? Denerwujesz sie przeze mnie, że
                          chciałbym sprawdzić Twoją wiarygodność? Przeciez nie wchodzę Ci do mieszkania i
                          nie szukam czy nie masz w materacu milona dolarów. Poprostu czytam i wyciąfgam
                          wnioski. uczciwy człowiek wytłumaczyłby wszystko logicznie a nie pokretnie. W
                          dalszym ciągu nawet nie wiadomo jak masz na imie o nazwisku nie mówiąc....
                          • Gość: Jacek Re: pomoc IP: 217.153.142.* 03.01.04, 13:20
                            Nie wchodzę w ocenę wiarygodności prośby, ale jedna rzecz jest pewna: bank nie
                            wypuści żadnego przelewu bez określenia jego beneficjenta. Na poczcie
                            podobnie. - Dla Twojej informacji, Lunis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka