żony górników

03.11.06, 20:18
Hej, odezwijcie się. Krąży legenda, że my żony górników mamy kupę kasy, kupę
dzieci i siedzimy w domu - KKK. Ale tak serio, czy jest Wam lekko? Piszcie
proszę
    • yoanna Re: żony górników 09.11.06, 09:01
      Nie jestem żoną górnika...ale odezwę się bo wątek ciekawy;)
      To o czym mówisz,to jeden z wielu mitów o życiu na Śląsku i to z gatunku tych
      lżejszych;)
      Media pomogły wykreować taki własnie eksportowy model śląskiej rodziny i pewnie
      trudno go będzie zmienić...bez względu na rzeczwiste warunki, które z bliska
      wydają się nieco inne.

      Więc jak to jest naparawdę?
    • tina51 Re: żony górników 16.11.06, 14:01
      ja man w swoim otoczeniu można powiedzieć parę takich kobiet,nie widzę u nich
      biedy aby brakowało im kasy,pięknie urządzone domy,piękne ogrody,samochody,ale
      w osobistej rozmowie to tak narzekają chcby największą biede mialy,o ciuchach
      nie wspomnę to co najlepsze.Nie chcę tu nikogo obrażać ale niejedna nawet
      emerytka to i 3000złrenty po mężu dostaje, co nawet 1 godziny zawodowo nie
      przepracowała.Moja szwagierka ma 32000renty 3 tony węgla to jest mało to ja was
      kobiety nie rozumiem,a uważam że każda praca jest ciężka i odpowiedzialna.
      • zbutwiak Re: żony górników 16.11.06, 20:52
        Hej pozdrawiam! Nie zupełnie o to chodzi, bo pieniadze to nie wszystko. Już
        pomijając, że w dobrych firmach budowlanych np zarabia sie tyle samo. Może od
        sztygara w góre już jest inaczej. Ale poza tym chodzi o to, że legenda o żonach
        górników umarł, kiedyś były pokorne, siedziały w domku i opiekowały się mężem,
        dziećmi, domem. Dziś pracują, robią kariery lub nie, dzieci rodzić nie chcą,
        mają swoje życie. Tyle,że kiedy pomyśli się, co taki mąż w pracy robi to ciarki
        człowieka przechodzą, nie zrozumie nikt, kto nie wie.
        • tina51 Re: żony górników 17.11.06, 19:08
          to może tak powiem sama pochodzę z rodziny górniczej ,mój dziadek i ojciec nim
          był.wiesz mieszkam w takiej miejscowości że tu jest dużo górniczych rodzin,i
          sęk w tym że bardzo mało żon tychże górników pracuje nie wiem czy nie chcą czy
          im to odpowiada ale tak jest,nie robią kariery,dzieci to najwyżej 2 choć i to
          już według nich dużo,a to młode osoby 30-40 letnie,dla nich jednak
          najważniejsza jest kasa.A w tym budownictwie to napewno tyle się nie
          zarabia,nie ma porównania do górniczej pensji.Pozdrawiam.
Pełna wersja