Dodaj do ulubionych

Sexual harassment

28.01.04, 20:02
Ponowne spojrzenie na jeden z ostatnio aktywnych wątków uzmysłowił mi rzecz
straszną. Narażamy czytelników na molestowanie seksualne! Zwłaszcza tych
czytających w swoich miejscach pracy. Ich pracodawcy starają sie zapewnić im
właściwe środowisko, pełne szacunku i zrozumienia, a my tu im włazimy na
ekrany z bezeceństwami. Toż to sodomia, gomoria i niższa produktywność!

Nie wiem co adminy powinny zrobić w zaistniałej sytuacji. Poobcinać (nie
mylić z kastracją!)? Zalać domestosem? Ja sam zrugałem swoją klawiaturę,
zbiłem linijką po łapach, usunąłem z palety monitora co odważniejsze kolory i
całkowicie dobrowolnie zapisałem na tygodniowe szkolenie uświadamiające w
luksusowym resorcie na Karaibach.

A jeżeli ktoś z forumowiczów doznał już uszczerbku psychicznego, jako
odpowiedzialny byt wirtualny z zerową kasą wirtualną jestem gotów oddać
się ...tfu! ...eeeee ...przeznaczyć się do dyspozycji.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Sexual harassment 28.01.04, 20:07
      Zanim zaczne rozmyslac nad zadysponowaniem Toba - korzystajac z milej oferty,
      chcialabym wiedziec jak dalece jestes dyspozycyjny? Czy sklonny jestes zaledwie
      zajac sie praniem mözgu domestosem celem zapewnienia mu nieskazitelnej bieli,
      czy tez masz dalsze oferty?
    • artur666 Re: Sexual harassment 28.01.04, 20:26
      co Ci?!
      jakis niepokoj wewnetrzny?
    • jutka1 Re: Sexual harassment 28.01.04, 20:55
      hehehehehehehehehehe

      Ty sie akawill tak do dyspozycji nie oddawaj, ktos jeszcze na serio
      wezmie!!! ;)))))) na przyklad taka jedna mala ruda ktora przedwczoraj miala o
      Tobie bardzo milusi sen... ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Jutka harasujaca akawilla (niegroznie) ;)))))))))))))))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Sexual harassment 28.01.04, 23:22
      O przepraszam, ja nikogo nie harasuje wirtualnie a w biurze tylko kolezanke
      lesbijke (z zemsty za odziedziczenie jej roboty).

      Pozdrawiam i oddalam sie w glab mojego laptopa
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • artur666 Re: Sexual harassment 29.01.04, 00:45
        A widzisz i masz za to!
        zycie cie pokaralo i musisz miec takie kolezanki w pracy!
        czy cie kiedys podrywala?

        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > O przepraszam, ja nikogo nie harasuje wirtualnie a w biurze tylko kolezanke
        > lesbijke (z zemsty za odziedziczenie jej roboty).
        >
        > Pozdrawiam i oddalam sie w glab mojego laptopa
        > Luiza-w-Ogrodzie
        >
        > ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((&ord
        > m;>¸.
        > .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`
        > ·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • luiza-w-ogrodzie Sexual harassment - a jest inne wyjscie? 29.01.04, 02:30
          Cholerny swiat. Pracuje z samymi babami (120 kilowy kolega, mlody,
          zakompleksiony Wloch w ciazy i kolezanka lesbijka nie licza sie jako
          mezczyzni). Nawet nie mozna oczekiwac "sexual harrasment".

          Kolezanka lesbijka czuje do mnie miete i respekt jednoczesnie. Potrafi
          napyszczyc kazdemu i kazdego zawstydzic bo ma straszliwie niewyparzona gebe,
          ale kilka razy ja usadzilam i teraz mam spokoj. Odziedziczylam po niej jej
          robote i jak ona nie ma czasu mi przekazac swojej wiedzy, to ja gnebie
          opowiadajac publicznie pierdoly, od ktorych robi sie czerwona. Takie niewinne
          zabawy biurowe.

          Pozdrawiam i znikam na lunch
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • wkrasnicki Re: Sexual harassment 29.01.04, 08:59
      Akawill, rozumiem problem. Czuję sie zbrukany, tem (staropolszczyzna-
      anachronizm- ma sie tę erudycję) bardziej, że sam po wielokroć (j.w) brukałem.
      Wina ma zaś tak wielka jest iż zmazać (bez skojarzeń, prosze) jej nie sposób.
      Coz więc mnie grzesznemu pozostaje, jak nie sprowadzać na manowce i byc nań
      sprowadzanym (przypadek wyimaginowany, poprzedni zreszta też).
      *Uwaga po napisaniu zauważyłem w tekscie kilka słów trudnych, ktorych znaczenia
      niestety nie znam, więc musicie sobie radzic sami, albo pominąć, jako że nie są
      niezbędne, a służą wyłącznie do przydania prestiżu autorowi ... z wiadomym
      zresztą skutkiem.
      • maja92 Re: Sexual harassment 29.01.04, 10:01
        O wlasnie!!

        Jak wczoraj wypominalam, ze Towarzystwo Szanowne baaaardzooooooooo skrecilo
        watek na temat wysylania paczek do Polski - to Towarzystwo Szanowne bylo tak
        bardzo podniecone KAMASUTRA ze kompletnie moje wolanie olalo!!!
        Czytajac robilo mi sie goraco, to sie robilam czerwona na twarzy, to oddech
        dostawalam nierownomierny. Porobowalam wpierw sobie wyobrazic jak to hm.. z tym
        laptopem. Pozniej zaczelam mojego przemiejscawiac na biurku, by pomoc swojej
        wyobrazni. Na koniec zrezygnowalam potulnie bo moj caly Team pracowy zacza mi
        sie przygladac podejzliwie.

        Sodomia i Gomoria sie szerzy.....
        • jutka1 Re: Sexual harassment --- Maju :)))) 29.01.04, 11:22
          maja92 napisała:

          > Sodomia i Gomoria sie szerzy.....
          ********
          z sodomii, gomorii, rui (bez j ;)) i porobstwa, to my jestesmy znani.... no
          nie wszyscy moze a czesc kolektywu... :) nic na to nie da sie poradzic, cza
          przywyknac i sie uodpornic ;)))))))))
        • goga.74 ja sie czuje strasznie 29.01.04, 20:32
          poharasowana :-(((
          Watek mi skrecili, ale widocznie nudny byl. Mowi sie trudno, wazne ze "licznik
          nabili" 67 wpisow jest (z czego 9... moich wlasnych).
    • szfedka Re: Sexual harassment 29.01.04, 13:17
      chyba sie pochlastam
      pracuje tylko z chlopami i zaden nie chce mnie harasowac :(
      za dame mnie maja czy co?
    • swiatlo Mam ochote kogoś poharasować.. 29.01.04, 20:01
      .. i to seksualnie. Uwielbiam harasować seksualnie. Oświadczam że robię to z
      klasą. Im większa militantka, z tym większą perwersją to robię.
      • swiatlo Re: Mam ochote kogoś poharasować.. 29.01.04, 20:02
        W ogóle proponuję abyśmy na tym wątku się trochę poharasowali..
        • jutka1 Swiatlo.... :)))) 29.01.04, 20:37
          swiatlo napisał:

          > W ogóle proponuję abyśmy na tym wątku się trochę poharasowali..
          *********
          Czy masz jakies preferencje harasowawcze???

          Jutka - slowotworca :)
          • pani-i-toto jestesta ludzie nudni jak flaki z olejem 29.01.04, 20:53
            czy nie wieta ze seks to przezytek i anachronizm? Licza sie tylko doznania
            transcendentalne czyli przekraczajace.
            Ja ostatnio przekroczylam sama siebie na niwie nic nierobienia pod pozorem
            rekonwalescencji. Moja biala kanapa sie z tego zrobila szara i sie nadaje do
            demobilu, niedlugo zacznie protestowac wbijajac mi sprezyny w dupe.

            dorotka
          • pani-i-toto obecnie nie harasuje sie wiec juz seksem tylko 29.01.04, 20:57
            transcendencja, na przyklad mozna epatowac transcendencja przelozonych w
            trakcie oceny kwartalnej, albo namawiac do transcendencji kolegow w czasie
            lanczu lub publicznie ujawniac swoje (horrendum) preferencje lub nawet
            przezycia transcendentalne.

            dorotka
          • pani-i-toto autotranscendencja 29.01.04, 21:01
            na przyklad to cos w rodzaju duchowego onanizmu skutkujacego spirytualnym
            wytryskiem powiedzmy ciala astralnego ktore na ten przyklad moze zawisnac w
            klozecie pracowniczym i podgladac i wtedy mamy transcendentalny vojeryzm.

            dorotka
            • lalka_01 Re: autotranscendencja 29.01.04, 21:04
              moze zawisnac - pewnie. Ale ja sie zatrzymalam przy tych sprezynach co to lada
              chwila...Nie wiem jak Ty ale ja bym skorzystala.
              • pani-i-toto no wiec pech to wielki, ale moja dupa nie 29.01.04, 21:14
                toleruje metalu, sprezyn ani zadnych takich.

                dorotka
                • lalka_01 Re: no wiec pech to wielki, ale moja dupa nie 29.01.04, 21:16
                  a to feler...
                  • pani-i-toto Re: no wiec pech to wielki, ale moja dupa nie 29.01.04, 21:21
                    nawet nie masz pojecia jakie to uciazliwe. I jakie ograniczajace.

                    dorotka
                    • lalka_01 Re: no wiec pech to wielki, ale moja dupa nie 29.01.04, 21:26
                      ale wyleczalne moze...?
                      • akawill To już nawet nie jest zwykły skręt wątku... 29.01.04, 22:36
                        ...to jest obrót o całe pół obrotu i zmierzanie dupą do przodu.
                        Jestem oburzony.
                        • jutka1 Re: To już nawet nie jest zwykły skręt wątku... 29.01.04, 22:42
                          akawill napisał:

                          > ...to jest obrót o całe pół obrotu i zmierzanie dupą do przodu.
                          > Jestem oburzony.
                          ***************
                          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAAA
                          Drwalu nie pekaj :)))))))
                          you ain't seen nothin' yet ;))))))))))))))))
            • jutka1 Re: autotranscendencja ---- Dorotko 29.01.04, 21:10
              Przeczytalam, przemyslalam, i teraz moge siem odniesc (na wszelki wypadek
              pardon za odniesc).
              Jezdem kunserwa okrutna. Nic przeciwko temu no trans-costam, ale wolem te
              stare metody, szczegolnie w odpowiednim momencie i miejscu jak rowniez pozycji
              etc. bo jezdem Dama.

              PS. A czy to cialo astralne jest mlode, jedrne i jurne? i czy zna pare jezykow
              obcych, konczylo szkoly, ma poczucie humoru i wysoki poziom inteligencji
              emocjonalnej???? bo jesli tak, to hmmmmm. ;)
              Tak tylko pytam z ciekawosci (cytat ;)))))
              • lalka_01 Re: autotranscendencja ---- Dorotko 29.01.04, 21:13
                sie uprasza o nie cytowanie tego ciagle :-) Co mam wiedziec juz wiem.
              • pani-i-toto Muszko 29.01.04, 21:17
                nie pierdolta. Wy nie lubicie mlode.

                dorotka
                • jutka1 Re: Muszko 29.01.04, 21:37
                  pani-i-toto napisała:

                  > nie pierdolta. Wy nie lubicie mlode.
                  *********
                  Stokrotko! niniejszym dostarczam Ci wypowiedzenie na rozowym swistku
                  witrualnym. Nie nadajesz sie do sluzb wywiadowczych, zwiadowczych ani nawet do
                  harcerstwa!
                  Tak publicznie o moich preferencjach (zna sie te... etc etc)???
                  Ale jak astralne, to moze nie gra roli??

                  Reszta moich uwag na watku obok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka