maly.ksiaze
15.03.04, 02:56
Przepraszam, że wnoszę tu taki wątek z gatunku 'kawiarnianej polityki', ale
nie mogę się oprzeć. Najwyżej, jeśli nie będzie Wam odpowiadał, to go
zignorujecie, i już.
Do rzeczy. Przyszło mi do głowy, że niezależnie od tego, komu
odpowiedzialność za zamachy w Madrycie zostanie ostatecznie przypisana, ten
ktoś 'osiągnął swój cel'. Bo, jak piszą w różnych gazetach, zarówno ETA, jak
i islamiści woleliby - choć z różnych przyczyn - aby wybory wygrali
socjaliści. Oj, panie Aznar... i po co było kłamać?
Sama myśl, że są gdzieś fanatycy dowolnej sprawy, którzy wiedzą już na pewno,
że na decyzje rządów można wpływać podkładając bomby w pociągach, trochę mnie
niepokoi.
Pozdrawiam,
mk.