Dodaj do ulubionych

Vancouver, BC

04.03.11, 23:35
CJ,

Co bys polecil zobaczyc, obejrzec, poogladac na weekendowa wizyte w Van pod koniec kwietnia?
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: Vancouver, BC 05.03.11, 01:40
      Hey ertes, kupa lat! :)

      -na narty jeszcze mozesz sie zalapac na Grouse Mountain, najlepiej po zmroku, bo wowczas masz pod soba rozswietlone cale miasto i ciemna plame English Bay z punktami okretow, wrazenie niezapomniane; jesli nie narty zas, to wjedz tam po prostu kolejka na lunch albo kolacje.
      www.grousemountain.com
      -warto wybrac sie na przedmiescia do Capilano Canyon, ale na 1 weekend to moze byc za duzo www.vancouvertrails.com/trails/capilano-canyon/
      Jest tam, procz puszczy i fantastycznej Capilano River, takze most linowy przez nia przerzucony, ktory mozesz spokojnie sobie darowac jednak, jesli tam wogole dotrzesz (niemal zawsze oblegany przez turystow, wstep za $$$), oraz salmon hatchery (free).
      To o obrzezach miasta.

      W miescie:

      --KONIECZNIE obejdz, lub objedz (rowerem chocby, wypozyczalni jest mnostwo) caly Stanley Park vancouver.ca/parks/parks/stanley/ zaczynajac od West End'u (dzielnica) wzdluz tzw. Seawall przez Coal Harbor po Canada Place juz w downtown (badz odwrotnie). Da ci to tez okazje otarcia sie o rainforest bez opuszczania miasta.

      -liznij wspomniany West End; od Granville Str przez Denman Str i Davie Str z powrotem na Granville Str. Tam, na rogu Denman i Davie koniecznie wdepnij na plaze przy English Bay, zas w dol od Davie (badz kontynuujac plaza English Bay) do Sunset Beach a stamtad warto przeskoczyc Aqua Bus'em (ca. 5 min) na tzw. Granville Island- tam jest public market, artsy-fartsy sklepiki, baskerzy, knajpki. Wszystko to jest bardzo compact, wiec sie nie przerazaj odleglosciami.

      -when in Vancouver, you gotta visit Chinatown (second largest after San Fran). Tuz obok wzdluz Est Hastings Str jest tzw. skid row- lepiej ominac, nie zeby bylo groznie, lecz widoki sa posepne bardzo (cheap hookers, drug addicts, "drunken Indians", you got the picture...); usilowano to "uporzadkowac" na Olimpiade, jednak nie sadze by nastapily tam szalone zmiany.
      W Chinatown wdepnij do Sun Yat Sen Garden www.vancouverchinesegarden.com/
      male to, ale bardzo przyjemne.

      -na East End'zie wpadnij na Commercial Dr, to taka nieco alternatywna ulica- lewactwo, lesbo-feministki, Wlosi itp (nie geje- ci glownie na West End'zie, wzdluz Davie str i wogole wszedzie :).

      -o ile Stanley Park to kawalek (spory) puszczy w miescie, to Queen Elizabeth Park jest bardzo ufryzowany, ale bardzo przyjemny. Zas at dusk oferuje swietny widok na Downtown.
      Ach, widok na Downtown tez jest swietny (znow o zmroku, lecz nie koniecznie) z Hallelujah Point w Stanley Park przez wode od Coal Harbor.
      Znow cie musze uspokoic: to wszystko jest w samym core miasta, wiec "w kupie". Jedynie do QE Park trzeba dojechac.

      -w Stanley Parku bardzo popularne wsrod turystow sa (tuz obok Hallelujah Point) totemy indianskie, jesli jednak chcesz blizej obejrzec artefakty indianskie, to mozesz spedzic nieco czasu w Museum of Anthropology przy UBC (University of BC)
      www.aviewoncities.com/vancouver/museumofanthropology.htm
      (wlasnie rzucilem okiem na powyzszy website- calkiem niezly)
      Ale znow: na 1 weekend to za duzo, podejrzewam.

      Jesli do Van przylatujesz, to samo lotnisko warto obejrzec, maja tam swietna rzezbe the Jade Canoe Bill'a Reid, sztandarowego natywnego rzezbiarza z Haida Gwaii w BC (Queen Charlotte Islands po angielsku).

      Tyle off the top of my head.
      I pod koniec kwietnia pogoda niemal murowana. Chyba, ze sie rozpada... Co takze w Lower Mainland trzeba zaliczyc :)
      • ertes Re: Vancouver, BC 06.03.11, 04:33
        O rany! Stokrotne dzieki za tak szczegolowy opis. Myslalem kogo by sie zapytac o jakies pomysly i nie pomylilem sie piszac do Ciebie :)
        Czesc rowerowa brzmi bardzo zachecajaco. Narty raczej chyba nie damy rady, ale kto wie.
        Lecimy do Seattle wiec lotniska w Van nie obejrzymy. Domestic flight jest 2 razy tanszy a poza tym mozemy leciec prawie ze spod domu a nie z LA. Zatrzymamy sie gdzies w centrum wiec bedziemy lazic ile sie da. Bedziemy piatek, sobota i w niedziele wieczorem musimy byc w Seattle.
        Czasu niewiele ale tak to jest z urlopami tutaj.
        Az mi sie wierzyc niechce ze bede w Kanadzie po raz pierwszy od stycznia 2003...
        • chris-joe Re: Vancouver, BC 06.03.11, 20:19
          Nie, no wiesz, ja jestem zadeklarowany Vancouverczyk, albeit in exile, wiec sie poczuwam.
          Podrzuce ci tu jeszcze pare wskazowek, chocby nie wszystko na raz (zwlaszcza, ze caly kwiecien mnie tu nie bedzie).

          Numero uno: dolot do SeaTac swietnie rozumiem, ja takze kilka razy lecialem z Mtl do Van z Burlington, VT do Seattle, bo wychodzi przynajmniej o polowe taniej i nawet z wynajeciem samochodu w SEA nadal zostaje na pare dobrych obiadow i hotel.

          Tu jednak uwaga i ostrzezenie o czyms, o czym mozesz wiedziec co prawda, my zas nauczylismy sie niestety dopiero w praniu. Sprawa zalezy od tego czy oboje, albo ktores z was ma paszport amerykanski; jesli tak to strzepie gebe po proznicy, jesli nie to here it comes:
          Kanadyjczyk nie ma prawa wynajac w USA samochodu do Canady I Z POWROTEM (tak sie wycwanila kanadyjska car rental industry). Moze jedynie wynajac taki samochod w jedna strone z obowiazkiem odstawienia go po stronie kanadyjskiej w ciagu 24 godzin. Chyba ze akurat beda mieli w wypozyczalni w SEA samochod na kanadyjskich numerach, co moze sie fuksem zdarzyc, ale pewnie sie nie zdarzy. Nawet nie mozna takiego, rzecz jasna, zarezerwowac, bo nikt nie jest w stanie przewidziec, czy akurat ktos odstawi w SEA samochod wynajety w BC.
          Nam sie raz taki akurat trafil. Innym razem wzielismy samochod na amerykanskich numerach, po czym w Van wynajelismy kolejny na uzytek lokalny, do SEA zas wrocilismy shuttle.

          A to jest wlasnie wariant drugi: miedzy Van a lotniskiem w SEA kursuje regularny bus ($57 one way, $99 return):
          www.quickcoach.com/schedule.htm
          • chris-joe Re: Vancouver, BC 06.03.11, 20:58
            Teraz sugestie na wasze 2 dni.

            W piatek, po zadekowaniu sie w hotelu, pieszo po downtown w kwadracie ulic Granville, Robson, Denman, Davie, co mozesz przesledzic ponizej.
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/aBaPdpKwdsmEwlQFaX.jpg
            Jak pisalem poprzednio, z Denman/Davie odskok na English Bay Beach; pozniej z Davie zejscie ulica Thurlow do Sunset Beach, tam zas (tuz obok Aquatic Centre) do przystani Aqua Bus
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/dgVh5tjz1c7Hk6UKgB.jpg
            i przeskok przez False Creek na Granville Island. Powrot na strone srodmiejska przez Burrard Bridge.
            (Ach, ja uwielbialem wynajac na Granville Island motorowke, ktora mozna bylo oplynac caly polwysep srodmiejski i poszalec full speed w English Bay, ale na to najpewniej nie bedziecie miec czasu.)
            Na mapce znajdziesz Chinatown i Gastown, o ktorym zapomnialem wspomniec- to taka niby vancouverska starowka z unikalnym zegarem na pare.
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/fNLSKpN4BZUb2blCbB.jpg
            Mysle, ze tego samego dnia mozecie sie przejsc przez Gastown do Chinatown.
            • chris-joe Re: Vancouver, BC 06.03.11, 21:56
              Dzien rowerowy.
              Rowery mozecie wynajac chocby tu www.seawalladventurecentre.com/
              i tam rozpoczac objazd miasta wzdluz wybrzeza. Patrzac na mape i adres tej wypozyczalni, oni musza byc obok Canada Place i znicza olimpijskiego. Na mapie ponizej gdzies kolo godziny 3, gdzie znajdziesz Coal Harbor i ulice Hornby, Hastings.
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/w8yyNlODwxt9MfB1lB.jpg
              Mapke zerznalem tutaj (site vancouverskiej komunikacji miejskiej):
              www.translink.ca/en/cycling/cycling-routes.aspx
              Trasy rowerowe zaznaczone sa na mapie na liliowo.
              Wiec wlasnie tam, w okolicy Coal Harbor zaczyna sie trasa, jedzie wzdluz seawall w kierunku Stanley Park. Mozna tam odskoczyc rowerem w puszcze do Beaver Lake (na trasie sa znaki), wrocic na trase, objechac caly Stanley Park- Seawash Rock, Third i Second Beach, English Bay, dalej wzdluz brzegu do mostu Burrard i mostem na druga strone False Creek (albo na calego, bez mostu, dookola False Creek obok Science World, na mapce uciete na wschodzie) i dalej wzdluz zatoki przez Kitsilano moze nawet po Jericho Beach, albo dalej do Spanish Banks (juz poza mapa, na zachodzie). Zaleznie od czasu. Wrocic mozecie ta sama trasa albo autobusem 4 (z West 4th Ave; autobusy maja bike racks na zewnatrz, limit 2 rowery na autobus, free of charge) do samego downtown.
              • chris-joe Re: Vancouver, BC 06.03.11, 22:20
                I jeszcze ta mozliwosc wyskoku na Grouse Mountain.
                Samochodem, albo ze srodmiescia ze stacji Waterfront Seabusem do North Van (Lonsdale Quay)
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/IwAsbFhcvxCN0u50YX.jpg
                i z Lonsdale autobusem 236 pod sam wyciag na Grouse.
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/KJLroCKW8aPwR5YmKB.jpg
                Tam obiad albo ze stylem:
                www.grousemountain.com/Winter/dining/the-observatory/
                albo casually:
                www.grousemountain.com/Winter/dining/vancouver-bc-casual-dining.asp
                Chyba tyle sugestii. Do wyboru wedle na co czas pozwoli.
          • ertes Re: Vancouver, BC 06.03.11, 23:17
            Shuttle nawet fajna opcja tyle ze jedzie sie 4 godziny. O ilew tamta strone nie ma znaczenia to z powrotem dosc dlugo,no i nie ma opcji zatrzymania sie podrodze. Dzieki w kazdym razie. Jesli chodzi o wynajem to moja totalnie gruba zona ;) jest Amerykanka wiec bez problemu, a zreszta ja zielono-kartowiec wiec jako na stale zamieszkany w USA moge wjechac US autem.
            Wyglada na to ze bedziemy mieli bardzobusy weekend.
            Stokrotne dzieki. Jesli kiedys zawitacie w moje rejony to postaram sie odwdzieczyc.
    • ertes Re: Vancouver, BC 02.05.11, 19:45
      Chris,

      Jeszcze raz dzieki za wspanialey przewodnik po Vancouver. Wrocilismy wczoraj wieczorem schodzeni do cna ale z mnostwem wrazen. Twoje forumowe wskazowski posluzyly nam za przewodnik. Do miasta dojechalismy w czwartek w nocy. Z Seattle to ponad 3 godziny jazdy lacznie z czekaniem na granicy.
      Rano tak nam sie pokazal Vancouver rog Georgia St i Burrard.:
      https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7jA_9X1DI/AAAAAAAAAlY/rw5XiNDhEDY/s720/DSC_7947.JPG
      Polecielismy wiec rano polazic po ulicach, znalezc cos fajnego na sniadanie. Jest tam calkiem sporo malych "urban caffee" wiec znalezlismy cos niedaleko Canada Place. popodziwialismy super architekture budynkow nad woda.
      https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7jPF7C1jI/AAAAAAAAAls/Xn-uzzGAhzI/s720/DSC_7948.JPG i pognalismy na rowery do Stanley Park
      https://lh6.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7jXkm14gI/AAAAAAAAAlw/4sVRTSoGDSk/s1024/DSC_7974.JPG
      piatek kolo poludnia, zwlaszcza po drugiej stronie parku bylo dosc zimno ale przy takich widokach na downtown i North Vancouver nic nas nie ruszalo.
      https://lh3.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7je_T9S4I/AAAAAAAAAl0/8EdEp6dnfZY/s1024/DSC_7998.JPG
      Pomysl wycieczki rowerowej byl po prostu super. Objechalismy caly park, zatrzymujac sie na zdjecia, podziwianie i oczywiscie goraca kawe :) Jak nam powiedziano kwiecien byl dosc zimny wiec dopiero teraz zaczyna wszystko kwitnac ale mimo to udalo nam sie zobaczyc pierwsze kwiaty rododendronow i magnolii, nie wspominajac o calych polaciach tulipanow ktore chyba sa bardzo popularne o tej porze roku bo rosna wszedzie. Lunhc zlapalismy w Cardero's w Coal Harbor. Super miejsce i jedzenie. Wracajac z rowerow ktorych polecana przez Ciebie wypozyczalnie jest zaraz obok Olympic Torch:
      https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7joG9awgI/AAAAAAAAAl8/4jYCWQBGwKE/s1024/DSC_8072.JPG.
      Po obowiazkowych zdjeciach pod wygaslym zniczem ruszylismy na Westend. Ilosc kwitnacych drzew prawie dorownuje temu co jest u nas:
      https://lh4.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7juRq4QhI/AAAAAAAAAmA/eahlOjbMGOQ/s1024/DSC_8078.JPG
      Przeszlismy przez polecane plazy cykajac zdjecia i podziwiajac waterfront az doszlismy do Aquabusu ktorym przeplynelismy na Granville Island. Polazilismy po sklepikach itp. Z Granville jest ladny widok na Westend waterfornt.
      https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7jyd4t4dI/AAAAAAAAAmE/vuVdumkSXHA/s1024/DSC_8100.JPG
      Ledwie czujac nogi wrcolismy aquabusem na Howe St. i powleklismy sie odpoczac do hotelu.
      Przy okazji zatrzymujac sie w Tim Horton's na kawe :) Kiedys pilem double-double ale tym razem tylko cream :) i nadal maja super kawe.
      Wieczorem w piatek poszlismy do Gastown. Bardzo tam przyjemnie, obowiazkowe zdjecia zegara na pare zostaly zrobione. Poniewaz tak jak napisales odleglosci sa naprawde niewielkie w downtown to poszlismy ulica Carall w strone Chinatown i tutaj trafilismy na niezbyt przyjemne miejsce z calym tlumem nacpanych ludzi. Rozgladalismy sie za jakim wozem policyjnym dla dodania otuchy ale oczywiscie nie bylo wiec dosc szybko ucieklismy do Gastown. Wieczor zakonczylismy na sushi w super knajpce na ulicy Granville.
      Musze przyznac ze jestesmy oczarowani tym miastem. Downtown jest po prostu piekne i chyba malo miast na swiecie moze mu dorownac. Widoki na osniezone szczyty gor prawie z kazdego miejsca po prostu zapieraja dech. Wszedzie czysto i kolorowo, mnostwo drzew i kwiatow. Tlumy ludzi na ulicach co dla nas, Kaliforniczykow z suburbii jest dosc rzadkim widokiem.
      Udalo nam sie znalezc fajne miejsce z widokiem na miasto:
      https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7kK9iX4dI/AAAAAAAAAmM/aXtT84C310o/s1024/DSC_8169.JPG


      • ertes Re: Vancouver, BC 03.05.11, 20:01
        Kontynuujac jeszcze opis wycieczki z wdziecznosci dla Chrisa dorzuce kilka zdjec.
        Jak wspomnialem wieczorem poszlismy do Gastown gdzie okazalo sie ze moj syn bawil sie snapshotem i go po prostu nadpsul wiec zdjecia wyszly tak sobie.
        Ten widok na pewno jest znany CJ-owi jako ze jest tam mnostwo knajpek, barow itp
        https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcA8X2ClL8I/AAAAAAAAAmw/Y9bxW2CAzWA/s912/IMG_0478.JPG

        Chinatown natomiast o tej porze bylo zupelnie puste i jak wczesniej napisalem uciekalismy ze strachu przed lumpami a szczegolnie moja bardzo Gruba Zona sie bala tym bardziej ze w Vancouver zebracy domagaja sie pieniedzy zaczepiajac na ulicy.
        https://lh4.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcA_L-9gbGI/AAAAAAAAAm4/0d0n-wnbaLg/s912/IMG_0487.JPG

        Po szybkim odwrocie z niezbyt przyjemnych dzielnic znalezlismy sie na Canada Place:
        https://lh4.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcA_hk5dPKI/AAAAAAAAAm8/A66Mi99Wmrs/s912/IMG_0497.JPG

        Nastepnego dnia pojechalismy do Capilano:

        https://lh4.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/Tb7j4AfxtcI/AAAAAAAAAmI/JgCUnOoq1SQ/s720/DSC_8125.JPG

        Alez dziwaczne wrazenie jak sie idzie bujajacym mostem nad przepascia. Niby czlowiek sie nie boi ale jednak glupie uczucie jest. Stamtad polecielismy na Grouse Mountain. Tam na parkingu podszedl do nas jakis Niemiec i powiedzial ze na wjazd kolejka trzeba czekac 60-90 minut bo ta wieksza jest zepsuta. Poradzil nam zeby pojechac na Cypress Mountain i stamtad jest super widok co widac na ostatnim zdjeciu w poprzednim poscie. Wrocilismy tam w nocy zeby obejrzec panorame miasta po ciemku
        https://lh3.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcBBFJK64vI/AAAAAAAAAnE/eEVpiFfEeXI/s1024/DSC_8211.JPG

        W ten sam wieczor byl mecz hokeja w miescie wiec wszystkie knajpy mialy wlaczone TV i pelne kibicow. Bardzo to przyjemnie wygladalo wiec polaczylismy urodziny Grubej Zony z meczem hokeja :)
        Stwierdzilismy ze dzieki CJ-owym wskazowkom zobaczylismy wiecej w Vancouver niz myslelismy ze sie nam uda a ze wylot mielismy z Seattle okolo 8-mej wieczorem to postanowilismy spedzic kilka godzin w Seattle.
        Nastepnego dnia wiec pozegnalismy Kanade i pojechalismy do domu:

        https://lh6.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcBB_R5EqkI/AAAAAAAAAnM/N_j-DL0l8jc/s1280/DSC_8226.JPG

        • ertes Seattle, WA 03.05.11, 20:32
          I jeszcze na koniec trzy zdjecia z Seattle. Miasto calkiem ladne ale nie umywa sie do Vancouver chociaz takiego widoku tez nie ma co sie wstydzic:

          https://lh6.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcBH8g2bhHI/AAAAAAAAAng/OJ7909-LXcY/s1024/DSC_8266.JPG

          A tutaj Mt. rainier z bliska:

          https://lh5.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcBICPJIe-I/AAAAAAAAAnk/faH6c0_Ff7Y/s912/IMG_1296.JPG

          Tutaj tez wszystko kwitnie:

          https://lh6.googleusercontent.com/_oh9-ldK-1fU/TcBJrkvzYwI/AAAAAAAAAn4/hXmCKDFa4MI/s1024/DSC_8227.JPG
          • ania_2000 Re: Seattle, WA 04.05.11, 05:07
            Piekne zdjecia - widac reke profesjonalisty -na nich zadne miasto nie byloby brzydkie:)
            Super pogoda ci sie trafila - bo tak zimnej i deszczowej "wiosny" dawno tu nie bylo.
            A propos Vancouver - kanadyjczycy sa super goscinni dla sasiadow - amerykanie, 4 lipca, maja organizowane rozne darmowe atrakcje - mialam okazje skorzystac z darmowego zwiedzania miasta na tym pietrowym autobusie, rozne inne wejscia tez byly free.
          • chris-joe Re: Seattle, WA 04.05.11, 13:36
            Kupę radochy mi dostarczyłeś, ertes, i fotami, i opisem, i tym że moje rady okazały się zdatne.
            I tym, że miasto się podobało.
            Seattle to moje byłe sąsiedztwo, więc też miło. Cały Northwest jest boski i tęsknię boleściwie.

            Stukam to z Sao Paulo, gdzie dotarłem ledwo wczoraj wieczorem. Mój turnus niemal skończony.
            W sobote będę już w Montrealu.

            Notatki i zdjęcia dopiero po powrocie.

            Pozdrawiam wsjech.

            cj
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka