amerykanski_ksiegowy
14.05.04, 00:40
mam dom do wynajecia (ten ktoryscie widzieli). Postanowilismy poczekac az
dzieci podrosna i zostac w NY jeszcze przez rok czy dwa. Zglosil sie chetny.
za przyzwoite pieniadze.
moj dylemat jest taki ze nie bardzo sie zgadzam ze swiatopogladem tego
czlowieka. jest on jednym z czolowych naukowcow zajmujacych sie on "human
genetic engineering", czemu ja osobiscie jestem przeciwny. pozatym pierwsze
wrazenie, nawet niewiedzac kim on jest ani co robi bylo takie sobie. pushy i
majacy bardzo duze mniemanie o sobie.
czy powinienem mu wynajac czy nie