Dodaj do ulubionych

Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie znowu

26.05.04, 21:19
Jak w dowcipie o Stirlitzu..
Watek "Gierkowski" dal mi do myslenia.. Wielu sie ankieta nie spodobala a
wiec moze sobie spoleczenstwo wymienimy? Mysmy juz to zrobili, mieszkamy w
wolnych i niezaleznych krajach, z reguly jestesmy materialnie dobrze
usytuowani, na odwiedzinach w "starym kraju" patrzymy sie na "tubylcow" i na
ten "dziki kraj" (vide. korupcja w Polsce itd.) z naszego, obcego i wygodnego
punktu widzenia.. i tak wiele sie nam nie podoba, czasami boli i nie mozemy
uwierzyc, ze to jest "ta sama Polska"
Dlaczego o tym pisze? Otoz wrocilem wlasnie z mojego dlugiego (niepierwszego
zreszta) pobytu w Chinach. W przerwach miedzy praca i rozrywkami udawalo mi
sie czasami ponawiazywac bardzo ciekawe znajomosci z zarowno mlodymi jak i
starszymi ludzmi.. i jak to sie nie da uniknac, wczesniej czy pozniej
zaczynale sie rozmowy o "polityce" najczesciej od tego: "jak sie zyje tu a
tam".. Otoz w tych rozmowach ( a byly to bardzo prywatne rozmowy w cztery
oczy) nie zdazylo mis sie spotkac chinczyka/chinki ktory by nie ocenial
POZYTYWNIE (!) masakry na studentach na Placu Tien An Men w Pekinie.
Aby nie bylo watpliwosci: pozytywnie oznacza tu, ze oni WSZYSCY popierali
wprowadzenie wojska i masakre na studentach. Uzasadnienia byly rozne i
przekraczaja ramy tego watku, swiadcza jednak o tym, ze rozni ludzie roznie
odbieraja rzeczywistosc i nie zawsze tak jak bysmy sobie tego zyczyli czy
wyobrazali. Sam jestem targany watpliwosciami gdy mysle o latach 70-80 i widze
roznice.. zwlaszcza, ze dla mnie osobiscie najwieksza wartoscia jest moja
osobista wolnosc. Z drugiej strony sam bywam w Polsce, mam tam rodzine i widze
jak rozne jest zycie (nnie mowie tu o sprawach materialnych) chociazby
studentow.. gdzie te zycie studenckie, gdzie te kabarety.. dzisiaj jest ten
prawie przyslowiowy "wyscig szczurow".
Czy takiej Polski chcielismy? Taka sobie wobrazalismy?
Nie wiem.. moze dlatego na epoke Gierka patrze troche inaczej
A teraz mnie ukamieniujcie..
janusz
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 21:25
      Birdie, co Ty masochista? jakie kamieniowanie? :)))
      Ciekawie to przedstawiles, a mnie zahipnotyzowal tytul, wiec sie zamyslilam, i
      dopisze bardziej powaznie jak juz pomysle.. Inne kraje tez mi chodza po glowie,
      niby juz demokratyczne a w gruncie rzeczy...

      ps. no i co z tym flirtem? (joke alert ;)))))))))
      • bird_man Re:Magic eyes..droga Jutko 26.05.04, 21:33
        Droga Jutko,
        wzgledem tego co i owszem to ja pierwszy.. i przy flircie rowniez..
        tylko jak mowia moje wielbicielki ja mam "magic eyes" i juz sama widzisz ze sie
        nie da tak po prostu na pismie..co prawda udalo mi sie w moim zyciu uwiesc
        kilka niewinnych panienek listami, ale to byly prawdziwe listy na czerpanym
        papierze i pisane moim pieknym charakterem (jeszcze mialem w podstawowce
        kaligrafie....:-) )
        ale.. podejmuje rekawice.. bo przeciez tylko pomnika z cokola nie da sie zdjac..
        z przymruzeniem oka
        janusz
        • jutka1 Re:Magic eyes..drogi Birdie :)) 26.05.04, 21:42
          bird_man napisał:

          > Droga Jutko,
          > wzgledem tego co i owszem to ja pierwszy.. i przy flircie rowniez..
          > tylko jak mowia moje wielbicielki ja mam "magic eyes" i juz sama widzisz ze
          sie nie da tak po prostu na pismie..
          **********
          Birdie, dear, absolutnie zadnych "magic" ani "bedroom eyes"!! Jam dziewcze
          plochliwe, naiwne i kochliwe, jeszcze tylko mi magic eyes brakuje... ooo
          nie! ;))))))))))))
          Ma byc pisemnie, wirtualnie, i nie wychodzic poza kanon. Jako paryzanka
          obserwuje od osmu-plus lat sztuke flirtu, z zadziwienia i podziwu wyjsc nie
          moge, wiec postaram sie na papierze, pardon, klawiaturze toto (Pania
          przepraszam za kidnaping) przeprowadzic. Popatrz na to jak na wyzwanie, bedroom
          eyes, takie tylko wirtualne potyczki ;))))))))

          > ale.. podejmuje rekawice.. bo przeciez tylko pomnika z cokola nie da sie
          zdjac..
          > z przymruzeniem oka
          *********
          Rowniez mruze ;))))))))))))

          flirtowo - nie mylic z filtrowo - pozdrawiam,
          Jutka :)))
        • don2 Re:Magic eyes..droga Jutko 26.05.04, 21:48
          Miales w podstawowce kaligrafie? w prawdziwym zeszycie w jakie linie? :)))
          • bird_man Re:Magic eyes..droga Jutko 26.05.04, 22:12
            don2 napisał:

            > Miales w podstawowce kaligrafie? w prawdziwym zeszycie w jakie linie? :)))
            ****************************************************
            Drogi Donie,
            leb siwy ale pamiec sie nie starzeje: to byly zeszyty w linijke z 3 linijkami
            pomiedzy dwie dolne linijki pisalo sie brzuszki (b,d,p...) od gornej linijki
            ciagnelo sie kreski (jak w l czy k..) jeszcze jednej "dolniejszej" na "p"
            czy "j" nie bylo - dlatego tez czesto z zagryzionym jezykiem i obledem w oczach
            pisalo sie p przez dwie linijki
            z lezka w oku pozdrawiam
            janusz
    • ertes Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 21:34
      Sluchaj, no to wszystko mozna patrzec indiwdualnia albo globalnie.
      Niektorym wiodlo sie lepiej, niektorym gorzej. Ale przeciez nie o to chodzi w
      ocenie globalnej tych lat.

      Gdyz po latach 70-tych nastapily lata 80-te gdzie wszystko sie zawalilo. Nie
      bylo nic, lekarstw, ubran, zarcia. Nie bylo szans na mieszkanie. Bylo po prostu
      tragicznie. A stalo sie to dzieki zyciu na kredyt za Gierka.
      Najlepsza analogia jest tutaj karta kredytowa. Mozemy miec ich powiedzmy z 10 i
      wykorzystac wszystko do limitu. Ach, jakie bedzie nasze zycie! Jak bedzie nam
      dobrze! Na wszystko stac, wszystko mozna kupic. Ach, jakie imprezy!

      Tyle ze po jakims czasie trzeba zaczac splacac bo w KLAMSTWIE nie da sie dlugo
      zyc. I wtedy sie wszystko wali. Gdybym ja to zrobil to moja zona by ze mna
      wziela rozwod.

      • chlopzmazur Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 21:46
        ertes napisał:

        > ... stalo sie to dzieki zyciu na kredyt za Gierka.
        > Najlepsza analogia jest tutaj karta kredytowa. Mozemy miec ich powiedzmy z 10
        i
        > wykorzystac wszystko do limitu. Ach, jakie bedzie nasze zycie! Jak bedzie nam
        > dobrze! Na wszystko stac, wszystko mozna kupic. Ach, jakie imprezy!
        >
        > Tyle ze po jakims czasie trzeba zaczac splacac bo w KLAMSTWIE nie da sie dlugo
        > zyc. I wtedy sie wszystko wali.

        Nieczesto zgadzam sie z pogladami Ertesa, ale bardziej obrazowo nie da sie
        chyba tego opisac. Podpisuje sie.

        O Gierku i jego rzadach nie chce sie wypowiadac, bo opisujac wlasne
        doswiadczenia znowu dowiem sie od lalki i dona, ze zmyslam i ze "za Gierka -
        niemozliwe".
        • don2 Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 21:58
          Chlopie z M.za gierka wszystko bylo mozliwe :)))
      • ani-ta Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 21:59
        > Tyle ze po jakims czasie trzeba zaczac splacac bo w KLAMSTWIE nie da sie dlugo
        > zyc. I wtedy sie wszystko wali. Gdybym ja to zrobil to moja zona by ze mna
        > wziela rozwod.
        dlatego tez z Gierkiem tez wzieto rozwod...
        ciagnac twoje porownanie z zona - po latach nie pamietalaby juz ze cos gdzies
        kiedys zdefraudowales... tylko jakim umiales byc (?) np. wspanialym kochankiem:)
        kapujesz?:)
        a.:)
        • don2 Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 22:02
          Wniosek,kobiety wybaczaja i zapominaja defraudacje tylko nie w lozku!
          • ani-ta donie!!! uprosciles... ale dosc poprawnie:PP/ntxt 26.05.04, 22:05
      • bird_man Re: globalnie albo indywidualnie.. 26.05.04, 22:06
        ertes napisał:

        > Sluchaj, no to wszystko mozna patrzec indiwdualnia albo globalnie.
        > Niektorym wiodlo sie lepiej, niektorym gorzej. Ale przeciez nie o to chodzi w
        > ocenie globalnej tych lat.
        >
        ****************************
        Byc moze masz racje, ja mam zas wrazenie, ze na tak postawione pytanie ludzie
        odpowiadali kierujac sie wlasnymi uczuciami czyli indywidualnie..


        > Gdyz po latach 70-tych nastapily lata 80-te gdzie wszystko sie zawalilo. Nie
        > bylo nic, lekarstw, ubran, zarcia. Nie bylo szans na mieszkanie. Bylo po
        prostu
        > tragicznie. A stalo sie to dzieki zyciu na kredyt za Gierka.
        > Najlepsza analogia jest tutaj karta kredytowa. Mozemy miec ich powiedzmy z 10
        i
        > wykorzystac wszystko do limitu. Ach, jakie bedzie nasze zycie! Jak bedzie nam
        > dobrze! Na wszystko stac, wszystko mozna kupic. Ach, jakie imprezy!
        >
        > Tyle ze po jakims czasie trzeba zaczac splacac bo w KLAMSTWIE nie da sie dlugo
        > zyc. I wtedy sie wszystko wali. Gdybym ja to zrobil to moja zona by ze mna
        > wziela rozwod.
        >
        *******************************
        jasne, ze sie zawalilo ale nie dlatego ze zylismy na kredyt..
        Drogi ertesie, ja sam juz w tych ciezkich czasach bylem w niemczech ale
        odpowiedz mi na proste pytanie: jak to mozliwe, aby praktycznie z tygodnia na
        tydzien w ciagu kilku zaledwie miesiecy nie bylo w 35 milionowym kraju
        doslownie nic do kupienia poza octem i groszkiem w puszkach ? Przeciez te
        miliony polakow w tych dziesiatkach tysiecy zakladow nadal pracowaly i
        produkowaly? A wiec co sie stalo? To nie byla sprawa kredytow i klamstwa
        Kredyty sa gdzie indziej i klamstwa na tym naszym demokratycznym zachodzie
        rowniez nie brakuje (vide. rozpetanie wojny na balkanych czy chociazby ostatnio
        napad na irak) To byla po prostu zwykla glupota wladz polaczona z megalomania
        tak typowa we wszelkich dyktaturach (rowniez komunistycznych) gdzie nie
        funkcjonuje kontrola opinii spolecznej, polaczona ze zwyklym haniebnym
        zlodziejstwem. Wiesz ze Gierek np. wydal ponad miliard dolarow (!) na probe
        zbudowania polskiej bomby atomowej? A sprawa berlieta, thomsona czy innych
        licencji z zachodu? A pozniejsze lata 80-e? Wladza byla oczawiscie tak samo
        glupia i niezdolny do tego jeszcze po wojskowemu prymitywna, ale czy nasze
        spoleczenstwo tak naprawde zdalo ten egzamin patrzac na to dzisiaj?
        A wiec nie ma sie co dziwic ludziom, ze na "tamte" czasy patrza ze swojej
        wlasnej obecnej perspektywy majac przed wlasnymi oczyma swoja swietlana
        przyszlosc. Poza tym nie kazdy mieszka w warszawie, krakowie czy poznaniu, ma
        za soba swietne studia , zna 5 jezykow i ma posade w miedzynarodowej korporacji.
        Miliony ludzi zyja w malych miasteczkach i "zasyfionych" wsiach czesto bez wody
        o telefonie i internecie nie wspominajac..
        Tyle co do globalnego spojrzenia
        pozdrawiam
        janusz
        • ertes Re: globalnie albo indywidualnie.. 26.05.04, 22:26
          Duzo racji w tym co piszesz.
          jednak to sie nie stalo z tygodnia na tydzien. Trwalo kilka lat. a zaczelo sie
          pamietnym Radomiem i podwyzkami cukru.

          Nie potrafie jednak zrozumiec tej tesknoty. W latach 70-tych bylem nastolatkiem,
          w calkiem niezle sytuowanej rodzinie wiec tak bardzo nie czulem tego co sie
          dzieje a jednak te lata oceniam zdecydowanie negatywnie. Zreszta lata 1944-1989
          oceniam negatywnie.Stad moje slowa o "zalamaniu" gdyz nie jestem w stanie pojac
          ze ktos moze miec pozytywna opinie.
          Jestem a raczej bylem przeciwnikiem grubej kreski a raczej zwolennikiem
          wieszania na latarniach. Gdyz tylko w ten sposob moznaby wynagrodzic tych
          sprzedawcow i zdrajcow.

          > Miliony ludzi zyja w malych miasteczkach i "zasyfionych" wsiach czesto bez wody
          > o telefonie i internecie nie wspominajac..

          Fakt. Dlatego dalej napisalem w watku o Gierku ze coraz bardziej zaczynam watpic
          w narodowa inteligencje Polakow.
    • kokolores Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 22:07
      A czy w Polsce kiedykolwiek bylo (czy bedzie ) dobrze???
      • jutka1 pytanie 26.05.04, 22:09
        kokolores napisała:

        > A czy w Polsce kiedykolwiek bylo (czy bedzie ) dobrze???
        *********
        kiedy wyjechalas i jak czesto bywasz w PL?
        • kokolores Re: pytanie 26.05.04, 22:17
          Wyjechalam w 1989 roku .W Polsce mieszka cala moja rodzina ,wiec jezdze tam
          dosc regularnie, 1-3 razy do roku.Bardzo lubie jezdzic na stare smieci , ale
          nie wiem czy potrafilabym tam zyc.Chyba za bardzo cenie sobie
          spokojne ,bezstresowe zycie. Pozdrawiam.
      • don2 Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 22:11
        Znam takich co im bylo i jest dobrze,ale to pewnie tylko mala grupka.A dobrze
        bedzie za kilkanascie lat :))
        • kokolores Re: Zamyslil sie spodobalo mu sie. zamyslil sie 26.05.04, 22:20
          Jestes bardzo optymistyczny,obys mial racje.
    • starypierdola Spodobalo mi sie co tu napisales .. 26.05.04, 23:58
      ... chyba dla tego ze sie z tym zgadzam.

      Z perspektywy ostatnich 15 lat Chinczycy niewatpliwie maja racje. Porownaj ich
      sytuacje z ta w Rosji, gdzie "wolnosci" nie stlumiono i w rezultacie kraj sie
      zupelnie zdezintegrowal.

      Podobnie z zasada "jedno dziecko". WIelu tu na zachodzie uwaza to za straszny
      gwalt ale olbrzymia wiekszosc Chinczykow sie z tym zgadza i aprobuje taka
      wlasnie polityke.

      Co jest dobre dla narodu jako calosci nie jest koniecznie dobrym dla
      indiwidualnych obywateli. Zeby cos osiagnac trzeba sie czesto poswiecic.

      Mei-wen-ti, mei-wen-ti

      Nikt nam nie dal prawa narzucania innym naszej demokracji, naszych przekonan
      politycznych, naszej religii (MAria, nie czytaj) czy naszych pogladow.

      She-she, lao b_Man
      SP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka