Dodaj do ulubionych

Prosze o pomoc - savoir vivre

28.05.04, 12:01
Czy ktos z najjasniejszego foruma moglby mi przypomniec reguly dotyczace
brudeszaftu czyli przechodzenia na "ty"?
Kto proponuje? Kobieta bo kobieta jest? Mezczyzna jesli sporo starszy od
kobiety? A jesli sa w mn.w. tym samym wieku?
Mam na mysli "tradycyjne" zasady sawuarwiwru, nie sytuacje wspolczesna gdzie
po 2 spotkaniach ludzie zaczynaja sie tytuasic (parafrazujac chrancuski
zwrot :)

Pytanie jest powazne bo mam aktualnie dylemat.
Senkju from ze maunten ;)))))
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 12:11
      jak facet sporo starszy...
      to masz prze-chla-pane!
      teoretycznie chyba powinnas czekac na znak z jego strony, on ze swej strony
      bedzie oczekiwal dokladnie tego samego od ciebie ( bo ty kobieta, a faceci na
      wieku to tylko lolitek sie znaja):) licz na sytuacje, ze mu sie cos pomyli i
      powie do ciebie w ten desen "oj Pani taka mloda", albo "wiesz dziecko...",
      albo "moglbym byc Pani ojcem"... wtedy trzeba szybko zaskoczyc i wtracic "a
      wlasnie... moze bedzie latwiej/wygodnie/mniej oficjalnie... jak Pan bedzie do
      mnie mowil JUTKO1":))) a duszy oczywiscie oczekujesz tego samego:)))
      jak facet mlodszy, rownolatek lub prawie rownolatek... decyzja i piewszenstwo
      naleza do ciebie;)

      ja ci powiem tak...
      juz ci wspolczuje!
      przerabiam to zbyt regularnie... i najgorsze jest to, ze nigdy nie pamietam z
      kim jestem na "TY" a z kim na "pan bardzo wazny profesor":))))))

      a.:)))))
      • basia553 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 12:18
        Uwiedz go Jutka! Jak Cie skonsumuje, to "ty" przyjdzie samo przez sie.
        Nie musisz dziekowac, ja chetnie radze:)))))
        • ani-ta Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 12:21
          baska... jak dretfus... to bedzie jej Paniowal Jutkowal... nawet podczas
          szczytowania:))))))
          "Pani Jutko! raczy Pani noge przelozyc?... oooo taaaaak... Paaani Jutko!!!"
          ... i ciag dalszy sciezki dzwiekowej z niemieckich pornosow... przecinanej
          westchnieniem "Pani Jutko":))))))))

          a ja sie oddalam na zgory upatrzone pozycje....... tam gdzie kij jutkowy nie
          siega;))

          a.:))
          • jutka1 anitko 28.05.04, 14:50
            ja tu powaznie a ty znow o seksie! :)

            osobnik nie jest zwierzchnikiem ani inszym profesurem, ale znamy sie juz wiele
            miesiecy, zawsze Pan Pani, chociaz rozmowy moga nas juz zaliczyc do "prawie
            przyjaciol" albo co najmniej dobrych znajomych, i juz mnie meczy to panowanie
            bo wiecej trzeba wkladac w forme niz tresc. Korci mnie zeby zaproponowac
            przejscie na ty, ale nie wiem co i jak
            • don2 Re: anitko 28.05.04, 14:54
              Az tak stary? :))))))))))))
              • ani-ta don ty jutce nie podskakuj! 28.05.04, 14:59
                wystarczy, ze ja znowu po lbie dostalam...
                Bogu dzieki... od matki nie boli!:)
                moge broic dalej...
                ale ty moglbys sie nie podniesc po jej torebce/linie/desce/odkurzaczu/itp.
                i co wtedy?
                myslisz, ze pozycja horyzontalna zawsze jest mila?
                ha?!

                a.:)
                • don2 Re: don ty jutce nie podskakuj! 28.05.04, 15:04
                  :))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • jutka1 Re: don ty jutce nie podskakuj! 28.05.04, 16:01
                  don2 napisał:

                  Az tak stary? :))))))))))))
                  *********
                  Nie az tak, ale tez nie ta formula kontaktow, mon cher.

                  ani-ta napisała:

                  > wystarczy, ze ja znowu po lbie dostalam...
                  > Bogu dzieki... od matki nie boli!:)
                  > moge broic dalej...
                  > ale ty moglbys sie nie podniesc po jej torebce/linie/desce/odkurzaczu/itp.
                  > i co wtedy?
                  > myslisz, ze pozycja horyzontalna zawsze jest mila?
                  **********
                  Moje slowa niewypowiedziane z braku czasu anitko!!! :)))))))))
    • lucja7 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 12:24
      Odgrywa role w kolejnosci wiek, miejsce w hierarchii, plec, zawod, stopien
      intymnosci relacji no i oczywiscie chec albo nie mowienia na ty.
      My w swiecie architektow mamy "prawo" sie tytuasic od pierwszego spotkania na
      zasadzie "confrérie". Architekci sa dla mnie confrères i consoeurs.
      Biorac to wszystko pod uwage, ja tytuasze tylko osoby ktore uznaje za bliskie w
      sensie podobnej sensibilité do mojej. Bardzo sobie cenie ten maly dystans.
      Dobrze wiesz Jutka ze we Francji w tzw "dobrych" rodzinach, dzieci i rodzice
      zwracaja sie do siebie przez Wy, cale zycie.
      Calusy, lucja7.
      • don2 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 12:37
        Nigdy nie mialem takowego problemu,najczesciej inni zaczynali ze mna na ty.Ze
        podam przyklad:Ty ch..u,i juz bylismy po brudziu.jako kobieta ( w co nie watpie)
        sama zdecyduj.I nie daj sie tykac komu popadnie.U mnie w miejscu przebywania
        istnieje tylko forma TY,z wyjatkiem krola i jego zony.Wygodne i bez
        ceremonialu.
        • lucja7 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 12:45
          No dobrze don.
          Ale postawiles niechcacy inny problem. Bo nalezy sie zwracac w twoim latwym
          kontekscie do kogos Ty chuju czy tez Wy chuju czy tez Wy chuje? problem podobny.
          lucja7.
          • don2 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 13:08
            Slowo chuj oznacza konwencjonalne przejscie wylacznie na TY.Z kobieta to gorzej
            i raczej na odwrot ( nigdy nie nazywamy ja chujem )
            • lucja7 Savoir vivre 28.05.04, 13:20
              Drogi donie, pozwole sobie na mala uwage:
              Nie mowi sie co sie robi zeby byc bogatym. Nie mowi sie rowniez ze sie jest
              bogatym. Jest sie bogatym i czesc. Inni zobacza, nie przejmuj sie.
              calusy, lucja7.
              • amerykanski_ksiegowy Re: Savoir vivre 28.05.04, 13:31
                Bardzo ladnie powiedziane
                ale wracajac do tematu
                nie pamietam kiedy ostatni raz przechodzac z kims na ty pilem brudzia ;-)
                Moim skromnym zdaniem:
                ten osobnik o wyzszaj pozycji spolecznej/roboczej czy innej proponuje ty
                jezeli jestescie rowni to - juz jestescie na ty
                • don2 Re: Savoir vivre 28.05.04, 13:42
                  W Europie mamy juz dosc dawno demokracje.wyzsza pozycje spoleczno/robocza wsadz
                  se w dupe.Lordzie z pipidowki.
      • waldek.usa Re:Jestes architektem??? 28.05.04, 15:22
        Ktorzy architekci ulubieni?
        Ciekawostka: Frank Gehry jest polskiego pochodzenia. Niedawno zaprojektowal...
        butelke dla wodki Wyborowa. Powaznie. Jest bardzo fajna, zakretka moze sluzyc
        za kieliszek. Wodeczka jest pycha...


        "The three most astonishing things in the past half-century have been the
        blues, cubism and Polish vodka..."
        Pablo Picasso


        Frank Lloyd Wright, Richard Neutra, Walter Gropius, Richard Meier, Mies van der
        Rohe, Andrea Pallado...
        • don2 Re:Jestes architektem??? 28.05.04, 15:24
          mialem kiedys rower .no i ten rower........co nie o tym wontek?
          • waldek.usa Don, nie cwaniakuj, ja do Lucji pisze, nie doJutki 28.05.04, 15:55
            don2 napisał:

            > mialem kiedys rower .no i ten rower........co nie o tym wontek?
            • jutka1 Re: Don, nie cwaniakuj, ja do Lucji pisze, nie do 28.05.04, 16:05
              Waldi, to sie teraz rozesmialam!!!!!! :)))))))))))))))))))))))))
              • waldek.usa Re: A dlaczego Jutus? 28.05.04, 16:14
                jutka1 napisała:

                > Waldi, to sie teraz rozesmialam!!!!!! :)))))))))))))))))))))))))
                • jutka1 Re: A dlaczego Jutus? 28.05.04, 17:03
                  bo dlaczego ma byc roznica do kogo pisales, do mnie czy do Lucji? ... ;)))))))
                  • waldek.usa Re: Nie jarze 28.05.04, 17:17
                    jutka1 napisała:

                    > bo dlaczego ma byc roznica do kogo pisales, do mnie czy do Lucji? ... ;)))))))


                    roznica jest, poniewaz do Lucji napisalem o architektach, gdyz wspomniala, ze
                    jest.
                    Skoro juz, to odpowiedz na Twoj post: facet powinien wykazac sie inicjatywa. U
                    mnie W Stanach nie ma problemu, wszyscy sa na ty, gdy jest to mozliwe. Co kraj,
                    to obyczaj, hehehe.
                    • jutka1 Re: Nie jarze 28.05.04, 17:23
                      waldek.usa napisał:

                      > roznica jest, poniewaz do Lucji napisalem o architektach, gdyz wspomniala, ze
                      > jest.
                      ********
                      wiem Waldi, ja sie po prostu rozesmialam bo ten dialog byl zabawny :))) Lacznie
                      z wpisem o rowerach, w kontekscie architektow, i Twoja riposta :))))

                      > Skoro juz, to odpowiedz na Twoj post: facet powinien wykazac sie inicjatywa.
                      U mnie W Stanach nie ma problemu, wszyscy sa na ty, gdy jest to mozliwe. Co
                      kraj, to obyczaj, hehehe.
                      *********
                      W Stanach latwiej, bo forma Pan/Pani wlasciwie nie istnieje, poza "Mrs.
                      Robinson ;)", "you" zalatwia wszystko... niestety w Starym Swiecie sie czasem
                      ma dylematy jak ten moj.
                      NB, a ze facet powinien wykazac sie inicjatywa, to sie zgadzam. Ja tam za nikim
                      latac nie bede. (to nie o tym panu od brudzia, ale ogolnie, zeby nie bylo
                      niedomowien.. ;)))))))

                      cheers :))
                      • ani-ta Re: Nie jarze 28.05.04, 17:26
                        > NB, a ze facet powinien wykazac sie inicjatywa, to sie zgadzam. Ja tam za
                        nikim
                        >
                        > latac nie bede. (to nie o tym panu od brudzia, ale ogolnie, zeby nie bylo
                        > niedomowien.. ;)))))))
                        >
                        zgubilam sie!!!
                        a.:))))))
                        • jutka1 Re: Nie jarze 28.05.04, 17:30
                          ani-ta napisała:

                          > zgubilam sie!!!
                          > a.:))))))
                          *********
                          hahahahahaha
                          ja juz chyba tez! ;))))))))))))))))))))))))))
      • jutka1 Lucjo :) 28.05.04, 15:58
        lucja7 napisała:

        > Odgrywa role w kolejnosci wiek, miejsce w hierarchii, plec, zawod, stopien
        > intymnosci relacji no i oczywiscie chec albo nie mowienia na ty.
        > My w swiecie architektow mamy "prawo" sie tytuasic od pierwszego spotkania na
        > zasadzie "confrérie". Architekci sa dla mnie confrères i consoeurs.
        > Biorac to wszystko pod uwage, ja tytuasze tylko osoby ktore uznaje za bliskie
        w sensie podobnej sensibilité do mojej. Bardzo sobie cenie ten maly dystans.
        **********
        W mojej profesji jest tak samo, i na gruncie profesjonalnym tez sobie taki maly
        dystans cenie, a tytuasze tylko osoby, z ktorymi sie dobrze rozumiem i ktore
        lubie. Tak jak Ty.

        > Dobrze wiesz Jutka ze we Francji w tzw "dobrych" rodzinach, dzieci i rodzice
        > zwracaja sie do siebie przez Wy, cale zycie.
        **********
        Oj wiem, wiem. Pare razy przyszlo mi tupac Linie nozka, zanim przestal odgrywac
        Bog wie kogo i zwracac sie do mnie per vous. Podejrzewam, ze w jakis sposob ta
        maniera tytulowania go podniecala, ale sorry - jak z kims dziele loze, to ich
        tytuasze ;), a jak kogos nie tytuasze, to z nim nie dziele loza. I nie chadzam
        do lozka z osobami per pan, zeby potem w lozku czy rano przechodzic na ty. Taka
        jakas dziwna jestem. :)

        Bisous. J.
        • lucja7 Pituniu :) 28.05.04, 17:06
          To idziesz w koncu z nim do lozka czy nie? Bo mowisz ze nie, a potem ze w lozku
          nie masz zamiaru do pana drogi panie. Wiec jak idziesz, to na ty, jak nie
          idziesz, to cierp.
          Ciekawe co z tego wyniknie, lucja7.
          • jutka1 Re: Lucjo :) 28.05.04, 17:09
            lucja7 napisała:

            > To idziesz w koncu z nim do lozka czy nie? Bo mowisz ze nie, a potem ze w
            lozku nie masz zamiaru do pana drogi panie. Wiec jak idziesz, to na ty, jak nie
            > idziesz, to cierp.
            > Ciekawe co z tego wyniknie, lucja7.
            **********
            Lucjo :)))))
            NIE, nie ide.
            To o chodzeniu do lozka, na ty badz na pan, to byl odnosnik do Twojego wpisu o
            chrancuzach, co mi sie skojarzylo z Lina, co mi sie potem skojarzylo z moimi
            ogolnymi zasadami postepowania w temacie tytuaszenie-lozko :)))

            Nie ide z nim do lozka. Nie pojde i nie o to w tym fancie chodzi. Tylko i
            wylacznie o brudzia! :))))

            Bises, Pitunia nielozkowa ;)))))
    • maria421 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 13:30
      Jutka, mysle ze masz juz dosyc latek na grzbiecie, aby przy przejsciu na ty
      zastosowac zasade "kobieta proponuje mezczyznie", a nie "starszy mlodszemu".
      No chyba ze starszy pan jest Twoim przelozonym.
      • jutka1 Mario... 28.05.04, 16:04
        maria421 napisała:

        > Jutka, mysle ze masz juz dosyc latek na grzbiecie, aby przy przejsciu na ty
        > zastosowac zasade "kobieta proponuje mezczyznie", a nie "starszy mlodszemu".
        > No chyba ze starszy pan jest Twoim przelozonym.
        *********
        Nie jest moim przelozonym, ani tez nie mamy zadnych zawodowych kontaktow.
        Znajomy przyjaciolki, z ktorym sie troche "zaprzyjazniam" od dobrych paru
        miesiecy, i po prawdzie juz mi to panowanie-paniowanie bokiem wychodzi... Li-
        tylko o niewygode jezykowa mi chodzi. :))))
    • tortugo Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 18:25
      Jutko droga, oto odpowiedz w zgodzie z z jakimkolwiek sawuarwiwrem i przy tym
      praktyczna (i pragmatyczna):

      Skoro to Pan Starszy i starej daty, nie pozostaje ci nic innego jak
      zaproponowac mu zeby ci mowil po imieniu (oczywiscie, dla sprawienia ci
      przyjemnosci). Jemu pozostaw inicjatywe odwzajemnienia propozycji. jesli tego
      nie uczyni, musisz sie z tym pogodzic: Pan starej daty. wypijecie te lampke
      wina patrzac sobie gleboko w oczy z dystansu 2m ;)

      Jesli Pan nadal bedzie ci mowic per pani, mimo twoich napomnien, a tobie nadal
      bedzie super-niewygodnie mowic mu "Pan", zaproponuj ze moze jesli ty jemu na
      ty, to moze jemu latwiej bedzie tobie tez na ty. spodziewam sie, ze nawet
      jesli mu wyjasnisz przyczyne tak, jak nam tutaj wyjasnilas, nie bedzie to faux
      pas...

      W ostatecznosci mozesz mu wyznac, ze tak bardzo chcesz go pocalowac, ale bez
      brudzia nie widzisz "godnego" sposobu ;)

      powodzenia!

      rz. :)))))))
      • jutka1 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre - rz. :)))) 29.05.04, 09:16
        tortugo napisał:

        > W ostatecznosci mozesz mu wyznac, ze tak bardzo chcesz go pocalowac, ale bez
        > brudzia nie widzisz "godnego" sposobu ;)
        **********
        oooo nie!!!! jeszcze to zrozumie doslownie??
        :)))))
        • jan.kran Re: Prosze o pomoc - savoir vivre - rz. :)))) 02.06.04, 19:08
          Zaproponuj Mu , zeby Ci mowil po imieniu. I zaczekaj na reakcje. Problemy
          jezykowe moga sie zwiekszyc jak On do Ciebie mademoiselle Jutka :-ppp a Ty
          Vous. Ale takie cwiczenia jezykowe dobrze robia na mozg.
          Ja mam gorzej , bo w Norge wszyscy leca na Ty. Ino do Krola sie mowi Prosze
          Krola , ale nawet tego nie jestem pewna. W zwiazku z tym do leciwych
          poopiecznych uzywa sie nazwiska lub imienia. Samo nazwisko mnie razi wiec
          dodaje fru lub herr. I jest to dosc malo popularne w Norge bo okropnie
          staroswieckie. Wiec staram sie zapamietywac imiona. Oni w wiekszosci maja
          imiona ze staronordyckich sag i mi sie jezyk zawija w supel.
          Wole jakies normalniejsze jezyki.
          K.
          • jutka1 Pre-podsumowanie 03.06.04, 16:38
            jan.kran napisała:

            > Zaproponuj Mu , zeby Ci mowil po imieniu. I zaczekaj na reakcje. Problemy
            > jezykowe moga sie zwiekszyc jak On do Ciebie mademoiselle Jutka :-ppp a Ty
            > Vous. Ale takie cwiczenia jezykowe dobrze robia na mozg.
            ***********
            Pan jest Polakiem, nie Chrancuzem.

            Jest mi troche dziwnie zaczynac sie przyjaznic z kims, do kogo sie zwracam per
            panie Stasiu a on do mnie pani Jutko. Zaznaczam po raz kolejny, ze nie ma w tej
            sytuacji jakichkolwiek podtekstow seksualnych. Tylko, ze w miare rozwoju
            znajomosci, a nawet powiem ze chyba przyjazni, zaczynamy rozmawiac o tematach
            bardziej osobistych, i jakos ta formulka pan-pani kloci mi sie z trescia
            rozmow. Osobiste rzeczy per pan to ja moge hipotetycznemu terapeucie
            opowiadac...

            Postanowilam, ze przy najblizszej okazji jak sie zobaczymy wleje w
            pana "Stasia" oraz w siebie pare lampek wina, i zaproponuje przejscie na ty.
            Jesli pan "Stasiu" sie bedzie opieral, to dalej ta nasza przyjazn nie pojdzie,
            bo albo paniowanie, albo osobiste rozmowy. Amen.

            Wszystkim dziekuje za glosy w dyskusji.

            pani Jutka :)))
    • ertes Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 18:46
      W Stanach latwiej, bo forma Pan/Pani wlasciwie nie istnieje, poza "Mrs.
      Robinson ;)", "you" zalatwia wszystko... niestety w Starym Swiecie sie czasem
      ma dylematy jak ten moj.

      Skostnialy, i tyle. ;)
      • jutka1 Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 20:37
        ertes napisał:

        > Skostnialy, i tyle. ;)
        ********
        kontynent skostnialy czy moj rzeczony znajomy??? ;)))))))

        pytajnik :)
        • ertes Re: Prosze o pomoc - savoir vivre 28.05.04, 20:47
          hmm a to dobre pytanie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka