Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))))))))

09.06.04, 21:55
Nie musi cale Zebranie roztrzasac 69. Ale mozna sobie o roznych rzeczach
pomarzyc nespa?

Ja natenprzyklad marze sobie.......... eeeee nie powiem bo siem
wstydzem... ;)))))

Przywloklam krzynke piwa i 4 butelczyny Chianti, w tym jedna zarezerwowana
dla Drwala na krecenie sie w kolko po lesie w celu zalania robaka. Otwieram
butelke i sobie nalewam nie zalujac ani faktu ani sobie :) Puszczam Nine
Pastori, zalegam na szezlongu, i bede myslec. A raczej rozmysliwac. Albo
jeszcze lepiej: zamyslac (sie).

Zapraszam, i czirs!

Bajfornau,
Ruda z duza iloscia ........................
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 09.06.04, 22:04
      w odröznieniu od Was kojarze 69 wylacznie z 6x9, czyli szesc na dziewiec, czyli
      z przecietnoscia. Nie zgadzam sie na przecietne zebranie. Prosze zablysnac i
      zabawic!
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 09.06.04, 22:06
        basia553 napisała:

        > w odröznieniu od Was kojarze 69 wylacznie z 6x9, czyli szesc na dziewiec,
        czyli z przecietnoscia. Nie zgadzam sie na przecietne zebranie. Prosze
        zablysnac i zabawic!
        **********
        Basiu, wiesz jak 69 mozna zablysnac i zabawic?????
        ojojojojoj!!!....... ;)))))))))))))

        Nam sie to kojarzy z jednym. Inaczej nie widze cycat :)
    • jan.kran Re: Zero blysku 09.06.04, 22:23
      Na temat wyrwania mi postu przez GW sie nie wypowiem. Po prostu.
      Natomiast sie Wam zwierze jako zwierze :-))))
      Mam jedno marzenie , od lat kilkunastu. Zeby sie wreszcie wyspac. Nie wiem czy
      jest to marzeie wartosciowe i normalne.
      A tak to mam jakies dwiescie procent stress i to jest norma w moim prztpadku.
      W zwiazku z tym zadaje na odtwarzacz Stinga , podrzucam szeri, sciskam i w
      ogole. K przed apopleksja.
      • jutka1 Re: Zero blysku 09.06.04, 22:29
        Kranie, prosze nie dostan apopleksji, bo z kim sie bede spierac na
        najswierzbliwszym forumie??? ;)))))))))))))))))))

        Wyspac sie dobra rzecz. Ale pociesze Cie, ze ja od dobrych paru tygodni tez nie
        dosypiam
        • jan.kran Re: Zero blysku 09.06.04, 22:32
          jutka1 napisała:

          > Kranie, prosze nie dostan apopleksji, bo z kim sie bede spierac na
          > najswierzbliwszym forumie??? ;)))))))))))))))))))
          >
          > Wyspac sie dobra rzecz. Ale pociesze Cie, ze ja od dobrych paru tygodni tez
          nie
          >
          > dosypiam
        • waldek.usa Interesujace to niedospanie. 09.06.04, 22:43
          Ja w poniedzialek nie zmruzylem oka cala noc. Z boku na bok, z boku na bok.
          Wczoraj to samo, w koncu zapadlem w niby-sen ok. 4 nad ranem, tylko po to aby
          otworzyc oczy o normalnym czasie 6:30.
          W zasadzie dwie noce nieprzespane.
          Cos wisialo w powietrzu...
          • tortugo Re: Interesujace to niedospanie. 10.06.04, 00:12
            a ty w ubraniu spales? z psem?

            ;)))))))))
            ~:O:=o

            PiEs: tamto bylo strasznie smieszne :)))
          • jutka1 Re: Interesujace to niedospanie. 10.06.04, 07:59
            Waldi, cus musi w gwiazdach byc. Jak widac ja ciagle sie budze przed budzikiem,
            od godziny na nogach, skandal i inaczej nie widze cycat.
            Ech.
            J.
            • waldek.usa Re: Interesujace to niedospanie. 10.06.04, 17:44
              jutka1 napisała:

              > Waldi, cus musi w gwiazdach byc.



              W gwiazdach, powiadasz. Zeby tylko klopotow nie bylo.
              Pozyjemy, zobaczymy, niejedno juz mi sie przytrafilo i jakos ciagne.




              Jak widac ja ciagle sie budze przed budzikiem,
              >
              > od godziny na nogach, skandal i inaczej nie widze cycat.
              > Ech.
              > J.
              • jutka1 Waldi 10.06.04, 19:10
                waldek.usa napisał:

                > W gwiazdach, powiadasz. Zeby tylko klopotow nie bylo.
                > Pozyjemy, zobaczymy, niejedno juz mi sie przytrafilo i jakos ciagne.
                ***********
                To ja Ci wirtualne fluidy wysylam, zeby nie bylo klopotow.

                Podobno pomagaja, bo przeciez ruda wiedzma, pardon czarownico-szamanka jestem.
                • waldek.usa Re: Waldi 10.06.04, 19:25
                  jutka1 napisała:

                  > waldek.usa napisał:
                  >
                  > > W gwiazdach, powiadasz. Zeby tylko klopotow nie bylo.
                  > > Pozyjemy, zobaczymy, niejedno juz mi sie przytrafilo i jakos ciagne.
                  > ***********
                  > To ja Ci wirtualne fluidy wysylam, zeby nie bylo klopotow.
                  >
                  > Podobno pomagaja, bo przeciez ruda wiedzma, pardon czarownico-szamanka jestem.


                  Wielkie dzieki, sytuacja jest pod kontrola - juz tam kie dys by lem,
                  mam do swiad cze nia.
                  (szatanski smiech w tle)
                  • jutka1 Re: Waldi 10.06.04, 19:32
                    waldek.usa napisał:
                    >
                    > Wielkie dzieki, sytuacja jest pod kontrola - juz tam kie dys by lem,
                    > mam do swiad cze nia.
                    > (szatanski smiech w tle)
                    *************
                    I tak wysylam. :)

                    Szamansko-wiedzmowaty smiech na pierwszym planie (stokrotka nazywa moj smiech
                    homeryckim, ciekawe czemu??? ;)))))))))))
                    • waldek.usa Re: Waldi 10.06.04, 19:55
                      jutka1 napisała:

                      > I tak wysylam. :)
                      >
                      > Szamansko-wiedzmowaty smiech na pierwszym planie (stokrotka nazywa moj smiech
                      > homeryckim, ciekawe czemu??? ;)))))))))))


                      Pytanie retoryczne, Jutus, spojrz w lustro.
                      • jutka1 Re: Waldi 10.06.04, 20:01
                        waldek.usa napisał:

                        > Pytanie retoryczne, Jutus, spojrz w lustro.
                        **********
                        Matko Bosko, Waldi, do Homera jestem podobna????? ;)))))) joke alert ;)

                        stokrotka wprawdzie miala na mysli natezenie decybel i dzwiek, ale moze to
                        widac naocznie bez palpacji :)))) cmok Waldi. bedzie dobrze.
                        • waldek.usa Re: Waldi 10.06.04, 20:07
                          jutka1 napisała:

                          > waldek.usa napisał:
                          >
                          > > Pytanie retoryczne, Jutus, spojrz w lustro.
                          > **********
                          > Matko Bosko, Waldi, do Homera jestem podobna????? ;)))))) joke alert ;)
                          >
                          > stokrotka wprawdzie miala na mysli natezenie decybel i dzwiek, ale moze to
                          > widac naocznie bez palpacji :)))) cmok Waldi. bedzie dobrze.


                          Aaaa widzisz, sama sobie odpowiedzialas - w lustrze, hehehe:]!!!
                          Dobrze wiemy, co smiech homeryczny oznacza, do szkol sie chadzalo i nauki
                          pobieralo.
                          • jutka1 Re: Waldi 10.06.04, 20:11
                            waldek.usa napisał:
                            > Aaaa widzisz, sama sobie odpowiedzialas - w lustrze, hehehe:]!!!
                            > Dobrze wiemy, co smiech homeryczny oznacza, do szkol sie chadzalo i nauki
                            > pobieralo.
                            **************
                            A wcale nie sugerowalam ze nie wiesz i nie chadzales: jeno myslalam o slyszeniu
                            w lustrze i mi sie jeszcze palpacja wtracila, i wyszedl brekekeks :)))))
                            • waldek.usa Re: Waldi 10.06.04, 20:31
                              jutka1 napisała:

                              > A wcale nie sugerowalam ze nie wiesz i nie chadzales: jeno myslalam o
                              slyszeniu
                              >
                              > w lustrze i mi sie jeszcze palpacja wtracila, i wyszedl brekekeks :)))))
                              >

                              Alez ja wiem, ze nie sugerowalas, Jutus, to jest oczywiste.
                              Palpacja precz, nie macic, rozumiem palpitacja?
                              • jutka1 Re: Waldi 10.06.04, 20:37
                                waldek.usa napisał:

                                > Alez ja wiem, ze nie sugerowalas, Jutus, to jest oczywiste.
                                ***********
                                uffff. :)

                                > Palpacja precz, nie macic, rozumiem palpitacja?
                                ***********
                                chgw co mi po glowie latalo :))
                                kiedys tam mowilo sie "sprawdzic metoda palpacji" czyli dotykiem, czyli
                                obmacujac :))))))))
                                no i wyszlo szydlo z gadupy co mi po glowie chodzi ;))))))))))))))))))))))))
                              • waldek.usa Re: Waldi 10.06.04, 21:11
                                To juz wszystko jasne...
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 09.06.04, 22:51
      oooooch jutus!!!:))))
      wiedzialam, ze w koncu wypalisz ten temat na zebraniu!:))))

      basienko69 to zadna przecietnosc! to wrecz wyrafinowany... numerek:)
      zwlaszcza jak sie o sloniach pomysli:PPP

      kran skrecanie NUMERKOWEGO zebrania na spanie jest wielce niewskazane!
      przy 69 zasniecie grozi ZEJSCIEM!!!
      albo morderstwem w afekcie! kazdy sad by uniewinnil na dodatek!
      przemysl to kochana! przy 69 nie ma spania!:)))

      waldek obawiam sie, ze twoje libido intuicyjnie wyczuwalo zblizajace sie 69...
      tylko ty tych znakow nie odczytales!:)))

      mnie ta 69 kojarzy sie jednoznacznie z wieloznacznoscia podwariantow:PPP

      a.:))))
      • jan.kran Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 09.06.04, 22:58
        Mnnie sie tyz 69 dobrze kojarzy. Nie zasypiam przy tej liczbie ale ogolnie
        jestem zmeczona i nmonotematyczna. Jak sie wyspie to moze ... 69... K. Zaspany.
        • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 09.06.04, 23:09
          nio!
          widze poprawe!:)
          przynajmniej teoretyzujesz:)
          a.:))))
      • jutka1 spanie przy 69 ;))))) 10.06.04, 10:35
        ani-ta napisała:

        > kran skrecanie NUMERKOWEGO zebrania na spanie jest wielce niewskazane!
        > przy 69 zasniecie grozi ZEJSCIEM!!!
        > albo morderstwem w afekcie! kazdy sad by uniewinnil na dodatek!
        > przemysl to kochana! przy 69 nie ma spania!:)))
        ***********
        zasniecie przy 69 nie jest chyba komplementem w strone drugiej osoby. tak sobie
        tylko pomyslalam z ciekawosci, cycat scurviony ;)))))))
    • tortugo Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- joke alert!!!!!! 10.06.04, 00:16
      a gupi kawal mozna tu? :)))

      niestety, tylko w lengwidzu dziala, a poza tym duzo lepiej w formie mowionej
      niz pisanej, jako ze caly "dowcip" w homofonie ;)))

      a zatem:

      WHAT IS A SQUARE ROOT OF 69?

      (a teraz pomysle jak najlepiej napisac odpowiedz)
      :))))))))))))))

      ~:O:=o
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- joke alert!!!!!! 10.06.04, 00:24
        SKANDAL !!!!!!!!
        ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • tortugo Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- joke alert!!!!!! 10.06.04, 17:35
          doszedlem do wniosku, ze najlepiej bedzie napisac odpowiedz w naszym
          fonetycznym lengwidzu co go wszyscy znamy, co?

          odpowiedz:

          EJT-something

          :)))))))))))))))))
          ~:O:=o
          • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- joke alert!!!!!! 10.06.04, 19:08
            tortugo napisał:

            > doszedlem do wniosku, ze najlepiej bedzie napisac odpowiedz w naszym
            > fonetycznym lengwidzu co go wszyscy znamy, co?
            >
            > odpowiedz:
            >
            > EJT-something
            *************
            as in 8 vs. ate? ;))))))
            dobre :)
            • tortugo Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- joke alert!!!!!! 10.06.04, 19:10
              > as in 8 vs. ate? ;))))))
              > dobre :)

              tajest :)))))))))
    • jutka1 Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :)))) 10.06.04, 19:58
      Z powodu lenistwa, zapominalstwa i zamyslenia nie poszlam po pracy na zakupy
      jedzeniowe. Cos tam znajde w domu na kolacje, pomyslalam, jak sie okazalo
      nadaremno.

      Poszukiwania w opustoszalej z powodu wyjazdu lodowce odkrylam:
      - butelke wina (nie jest zle)
      - brzoskwinie szt. 1 (zjadlam natychmiast)
      - cus o nazwie pasztet sojowy z koperkiem, pozostalosc bo Hunach, wsrod ktorych
      jest 2 wegetarian (zjadlam dwie lyzki, bleeeeeeeeeeee - paszlo won)
      - zolty ser

      Ser pocielam na plasterki, gustownie ulozylam w miseczce, do ktorej zapodalam
      lyzke stolowa musztardy dijon, i teraz jem ser tonkany w musztardzie popijajac
      brouilly.

      Jutka Kulinar ;))))))))))))))))
      • tortugo Re: Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :))) 10.06.04, 20:02
        opowiedz mi o tym brouilly, s.v.p.
        :))))
        ~:O:=o
        • jutka1 Re: Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :))) 10.06.04, 20:16
          tortugo napisał:

          > opowiedz mi o tym brouilly, s.v.p.
          *************
          Region Bojeaulais
          eat.epicurious.com/dictionary/wine/index.ssf?DEF_ID=399&ISWINE=T
          Lubie je schlodzone lekko. Stad butelka w lodowce

          PS. Jak juz bedziesz gotowy przejsc ze mna na chrancuskie "ty", to mozesz
          zaczac uzywac s.t.p. ;)))))))
          • tortugo Re: Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :))) 10.06.04, 21:40
            jutka1 napisała:

            > Region Bojeaulais
            > eat.epicurious.com/dictionary/wine/index.ssf?DEF_ID=399&ISWINE=T
            > Lubie je schlodzone lekko. Stad butelka w lodowce
            >

            merci bien :))

            > PS. Jak juz bedziesz gotowy przejsc ze mna na chrancuskie "ty", to mozesz
            > zaczac uzywac s.t.p. ;)))))))
            >
            s.t.p. zame, kojarzy mi sie z olejem silnikowym :)))))))

            ale zakladam ze sawuar wiwr nie zostal zlamany Twojo propozycjo wiec chetnie
            przyjmuje. Brudzia przy najblizszej okazji, oczywiscie brouillym ;)))))
            • jutka1 Re: Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :))) 10.06.04, 22:00
              tortugo napisał:

              > ale zakladam ze sawuar wiwr nie zostal zlamany Twojo propozycjo wiec chetnie
              > przyjmuje. Brudzia przy najblizszej okazji, oczywiscie brouillym ;)))))
              *********
              sawuar ani rezerwuar nie zostaly zlamane. Brudzia moge nie tylko brouillym,
              mozemy tequilom :)))))

              Pyton
              (-i-ja siedzi za sedesem chlastajac sie tempym mydlem i szczotkom od
              domestosa ;))
              - sluchajacy Jopek z Metheny 11-14, aktualnie 12 Zbliza sie zmierzch
            • jan.kran Re: Upojna noc :-)))) 12.06.04, 20:12
              Zaznaczam , ze bedzie o sobie w pierwszej osobie wiec znudzonym krytykom
              precz :-ppp Niech se ida na inne wontki :-)))
              Ale osiagnelam kolejny sukces pracowniczy a nie mam sie gdzie pochwalic to choc
              tu :-)))))
              Duzo mnie to nerw kosztowalo i nic mi z tego nie przyjdzie oprocz watpliwej
              satysfakcji i powazania na tasmie ale zycie jest swinia i z tym sie juz
              pogodzilam...
              Kierownik tasmy nr dwa przyszedl niedawno do mnie, popatrzyl mi gleboko w oczy
              a to spojrzenie oznacza tylko jedno: wiecej roboty
              i zapytal:

              Ursula czy myslalas o tym zeby pracowac w nocy ?
              Odparlam , ze marze o tym od dawna ale ze wzgledu na jezyk troche sie boje.
              Znaczy sie na brak tego ostatniego.
              Na to pomyslal , popatrzyl na mnie i powiedzial. Znasz pacjentow, znasz
              oddzial , mozesz pracowac.
              I pracowalam . Dziesiec godzin Kran sam versus 29 swawolnych:-)))
              Obydwie strony przezyly a nawet bylo milo.
              Dzis spalam ze trzy godziny a jutro pracuje 14.
              Szlag mnie trafi niewatpliwie wiec w oczekiwaniu rozkladam swoje zuzyte czlonki
              na szezlong , wlaczam Kroke ( Danke Sabba !!!) i sie oddalam w niebyt z butelka
              szeri.
              Druga butelke i tradycyjne curry z ciecierzycy zostawiam na kominku.
              Sciskam Kolektyw.
              K.
              • basia553 Re: Upojna noc :-)))) 12.06.04, 20:28
                Gratuluje Kranie odwagi! Bala bym sie zostac w nocy sama ze swawolnymi.
                Zanim spröbuje döbr przuyniesionych zapytuje skromnie, co to ciecierzyca?
                Jesli mozna, prosze o niemiecka nazwe.
                • jan.kran Re: Ciecierzyca. 12.06.04, 20:37
                  basia553 napisała:

                  > Gratuluje Kranie odwagi! Bala bym sie zostac w nocy sama ze swawolnymi.
                  > Zanim spröbuje döbr przuyniesionych zapytuje skromnie, co to ciecierzyca?
                  > Jesli mozna, prosze o niemiecka nazwe.

                  Kichererbsen. Uwielbiamy i mamy przepisy.
                  Wczoraj byla prywatka multi - kulti .Przyszla klasa Mlodej a jako ze maja rozne
                  zwyczaje zywieniowe to bylo lasagne i to curry . Moje curry z ciecierzyca jadza
                  nawet Sikhowie a oni sa bardzo skomplikowani pod wzgledem jedzenie.

                  Nie wiem czy zostac muzulamnka , zydowka czy sprobowac hinduizm lub buddyzm.
                  Wszystko sie mnie podoba. K. Niezdecydowany.
                  ( informacje religijne i kulturowe mam z piewszej reki. Mloda i Junior maja
                  wszystko w swoich super szkolach :-))))
      • ertes Re: Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :))) 10.06.04, 20:15
        Ja jadam Brie z musztarda.
        • jutka1 Re: Zapiski kuchmistrza czyli gourmet chefa :))) 10.06.04, 20:23
          ertes napisał:

          > Ja jadam Brie z musztarda.
          **********
          Ja tez :))))
          Nie wiem, czy to jest komilfo, ale lubie te kombinacje
    • jutka1 Jak to pozory myla.......... ;)))) 10.06.04, 20:44
      MYSZ I NIETOPERZ

      Nie każdy przyrodniczym zjawiskom dowierza.
      Mała myszka ujrzała w nocy nietoperza;
      Ze strachu więc do nory fiknęła koziołka
      Wołając: "Mamo, mamo, widziałam aniołka!"

      Jan Brzechwa :)))))
      • tortugo Re: Jak to pozory myla.......... ;)))) 11.06.04, 16:49
        jutka1 napisała:

        > MYSZ I NIETOPERZ
        >
        > Nie każdy przyrodniczym zjawiskom dowierza.
        > Mała myszka ujrzała w nocy nietoperza;
        > Ze strachu więc do nory fiknęła koziołka
        > Wołając: "Mamo, mamo, widziałam aniołka!"
        >
        > Jan Brzechwa :)))))

        Jutko, pozwolisz, ze podam dalej? takie sliczne, trzeba sie podzielic :))
        • jutka1 Re: Jak to pozory myla.......... ;)))) 11.06.04, 16:56
          tortugo napisał:

          > Jutko, pozwolisz, ze podam dalej? takie sliczne, trzeba sie podzielic :))
          **********
          Jasne. Tez uwazam ze sliczne.

          A teraz odpelzam kroczac w celu spozycia marguerity i guacamole. CU later. :)
        • jutka1 A ja sobie... 11.06.04, 22:25
          ...slucham Norah Jones No 1
          Juz mi sie nie kojarzy z psychopata aktorem hamerykanskim, dzieki Niebiosom.

          I mysle sobie. I pare rzeczy niestety wymyslilam, a pare na szczescie
          wymyslilam.

          I tym optymistycznym akcentem zegnam szanowny Kolektyw.

          Pitunia
          • morsa Re: A ja sobie... 11.06.04, 22:30
            Party czy lulu?

            • jutka1 Re: A ja sobie... 12.06.04, 08:28
              morsa napisała:

              > Party czy lulu?
              **********
              Lulu :)
    • jutka1 TGIF 11.06.04, 10:13
      I do tego piatek krotszy niz zwykle, bo po poludniu mamy pozegnanie jednej ze
      wspolpracownic. To juz samo w sobie jest dobre (znaczysia krotszy dzien pracy,
      nie fakt, ze ona odchodzi) ... :))

      Otwieram klubowe okna, POS pieknie wczoraj wysprzatal, wiec nic wlasciwie nie
      trzeba robic. Poza zostawieniem paru butelek ku pokrzepieniu, co tez niniejszym
      czynie.

      Zaczynam liczyc dni do wyjazdu do heimatu na dlugi week-end - jeszcze w Domu
      nie bylam w czerwcu, i mam nadzieje, ze trafie wreszcie na wisnie, bo mam jakas
      strasznie wczesna odmiane, a nie dane mi jeszcze bylo ich sprobowac.

      Na szezlong za bardzo dzis nie mam czasu, ale moze na 5 minut?......
      zzzzzzzzzz :))))

      bfn
      R. :)
      • morsa Wisnie i czeresnie 11.06.04, 10:31
        Mums. Zrob nalewke.
        Ja bardzo lubie czeresnie.
        Kilka dni temu znalazlam w sklepie piekne,
        czerwone, duze czeresnie z importu (USA).
        Kupilam 1,5 kilograma i zezarlam wszystkie
        na raz. Cena niezla (ok. 25 euro/kg), ale
        niewazne. Moge nie kupic ciucha albo butow,
        ale zjesc musze to co lubie.
        morsa - zarlok
    • jutka1 A teraz na powaznie, prezenty 12.06.04, 19:11
      Otworzylam okna, wywietrzylam, wstawilam piwonie do wazonu, i puszczam plyte
      wlasnie otrzymana w prezencie. Mloda blondyneczka o twarzy aniolka spiewa R&B
      tak, jakby w czarnym getto wyrosla. Przyjemnosc z muzyki jest wprawdzie
      zamglona innymi czynnikami, ale i tak muzyka porywa dusze. Czuje wdziecznosc za
      ten strzal w dziesiatke, i przykro mi, ze nie umiem podziekowac.

      Jeszcze jeden prezent otrzymany ostatnio. Rudy (!) aniolek o drucianych
      skrzydlach muszki, otrzymany od Hunow, ktory siedzi na B&O i ma podobno czuwac.
      Patrze na niego czesto zafrasowanym wzrokiem Tofika, pytajac, co jest?

      Mam ochote dac prezent, i chyba mam juz pomysl, ale przespie sie na tym pomysle
      (jak mowia Jankesi) i zobacze.

      Wasza Pitunia, Pyton, zmyta z domestosa.
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 12.06.04, 22:50
      jutka1 napisała:

      > Przywloklam krzynke piwa i 4 butelczyny Chianti, w tym jedna zarezerwowana
      > dla Drwala na krecenie sie w kolko po lesie w celu zalania robaka. Otwieram
      > butelke i sobie nalewam nie zalujac ani faktu ani sobie :)

      > Zapraszam, i czirs!

      Ja też zapraszam. Właśnie skończyłem ochronę drewna czyli wodoodporne
      malowanie tarasu i donoszę że wreszcie wnoszę stół na taras. Dzionek jutro ma
      być tak cudny jak dziś więc będzie można posiedzieć wieczorem, może sarna
      podejdzie i ustrzelim, bo wiecie jak to u nas w Stanach ;) Jakby kto chciał w
      las to mogę pożyczyć piersióweczkę. Do Chianti dokładam chilijskie Santa Rita
      Merlot (jak wieść gminna niesie...no dobrze...nie wieść gminna tylko nalepka na
      butelce: w piwnicach winiarni Santa Rita w 1814 schronili się bojownicy o
      niepodległość co oznacza że nie tylko winne Chrancuzy się wtedy
      napierniczały). Także Old Vine Zinfandel z Kalifornii proszę bardzo. Nie
      należy się obawiać tych nietoperzy co latają tu wieczorem, bo we włosy się nie
      zapuszczają cototonie. A jakby czasem to je power washerem wyciurkam.

      Aaaa, wiem z dobrego źródła że będzie też Jureczek :)
      • jan.kran Re: Chile + taras 12.06.04, 22:54
        Wino chilijskie popieram , bo mam dobre doswiadczenia.
        W drugich slowach mego postu dziekuje za taras. Wreszcie bede mogla kopcic do
        woli nie maja wyrzutow , ze zanieczyszam atmosfere.
        Drwalowi za starania dziekuje, stukam sie wirtualnie ze wszystkimi , moge i z
        Jureczkiem tyz i sciskam. K.
    • bella-donna Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 12.06.04, 23:32
      no i z czego sie tak smiejesz ?
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 13.06.04, 07:24
        bella-donna napisała:

        > no i z czego sie tak smiejesz ?
        **********
        w momencie zakladania watku smialam sie z rozbawienia.
        nie jestem pewna czy ta odpowiedz Cie satysfakcjonuje :)
        • bella-donna Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 14.06.04, 00:45
          zawsze jak widze ten watek usmiecham sie, pomimo, ze nie mam czasu czytac.
          lubie, jak ludzie sie smieja o;
          • jutka1 Bella... 14.06.04, 10:43
            bella-donna napisała:

            > zawsze jak widze ten watek usmiecham sie, pomimo, ze nie mam czasu czytac.
            > lubie, jak ludzie sie smieja o;
            ***********
            Dzieki Niebiosom! :)))))))))))))))))))))
    • jutka1 Niedzielny poranek 13.06.04, 08:08
      Glab1 oczywiscie nie skojarzyl zwiazku, ze jak sie idzie wczesnie spac, to sie
      czlek wczesnie budzi. :( Obudzenie sie w niedziele o 7:00, albo troche
      wczesniej nawet, zakrawa na masochizm pomieszany z nieporozumieniem. Na
      szczescie nie moge narzekac na brak rzeczy do zrobienia, wiec sie zabiore,
      pralka i inne urzadzenia gosp. dom. czekaja... :) Czeka rowniez potrawka z
      soczewicy, ktora musze ugotowac dla goscia. Hamerykanska kolezanke sparla
      slowianska dusza (tu musze zachichotac, bo kolezanka czarna jako heban ;))))) i
      postanowila zawitac z butelka zubrowki... ;)

      Ale zanim sie zabiore za rzeczy nudne i domowe, cupne sobie na szezlongu i
      poslucham muzyki. Rudy Aniolek-Muszka na stereuo popatruje na mnie zafrasowanym
      wzrokiem, a ja nie potrafie dac odpowiedzi, bo nie znam pytania. :)

      Kolektyw pozdrawiam, milej niedzieli zycze, i odpelzam kroczac :)

      bfn, r.:)
    • jutka1 Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 10:54
      Dawno mi sie nie zdarzylo lubic poniedzialek, ale dzis tak wlasnie jest. Slonce
      prazy, ale nie ma upalu ani duchoty, lekki wiatr, piekny dzien! :))

      W drugich slowach (cycat :)) donosze uprzejmie, ze wzielo mnie i trzyma. A
      mianowicie odgrzebalam wczoraj 11-letnie kompakty Erosa Ramazottiego, ktorych
      nie ruszalam chyba od 7 lat, i slucham. I slucham, i slucham. I postanowilam
      odwiedzic kolezanki: jedna w Padwie, jedna w Umbrii. One bidne jeszcze tego nie
      wiedza, ale sie dowiedza w odpowiednim czasie ;)))))))))))))))))))))

      Poza tym odnalazlam, niech zyje internet, tytuly moich 2 ulubionych plyt Pino
      Daniele, i dzieki temu zaprzyjazniony kelner od Wlocha mi przywiezie z urlopu w
      Italii wersje kompaktowa, nie do dostania tutaj ani na Amazonie.

      Na obiad, kel sjurpriz ;), planuje kultywacje... jak juz naladuje baterie
      sloneczne to bendem plodzic ;) raport ze Slowenii.

      Jednym slowem donos wyszedl optymistyczno-nudny, i tak ma byc. A jak sie nie
      podoba.. etc.

      Pitunia usmiechnieta :)
      • morsa Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 13:07
        Jutka, nie draznij! U nas zimno, wieje,
        slonce spi za kilkunastoma wartwami chmur!

        Caly tydzien i nastepny pod znakiem pilki.
        Corka ma wakacyjna prace, trenuje dzieciaki
        w szkolce pilkarskiej. Ciekawa jestem, jak
        sobie da rade z grupa siedmiolatkow!
        Oprocz tego trzy wlasne treningi i mecz
        (wyjazdowy) w tym tygodniu.

        Ja przelozylam termin egzaminu na pozniej,
        wiec nie musze gonic w tak zawrotnym tempie
        jak to robilam wczesniej.
        Jednym slowem, wielka laba!!!
        Czasami trzeba odpoczac, nieprawda???
        • jutka1 Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 14:48
          Sorry Morsuniu, ale musialam sie pochwalic pogoda, ktora ciagle trzyma :)))))))

          Daj mi prosze przepis na nalewke wisniowa pliz. :)

          TAK!!!!!!
          • morsa Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 14:56
            Nie mam przepisu :((
            Babcia robila pyszna nalewke.
            Bylo to napewno na spirytusie
            i ciemnoczerwonych, slodkich
            wisniach (nie wiem, jaka odmiana)

            Pamietam, ze zawsze sie nimi objadalam.
            Jak zauwazylam w spizarni wisnie, to
            myslalam, ze to kompot albo konfitury.
            Z lakomstwa zaczelam to wszystko wyzerac...

            Pamietam, ze scielo mnie z nog;
            myslalam, ze to jakis paraliz czy inne cus...
            Mialam wtedy chyba 9 lat i bylam zalana.

            Wyobrazcie sobie mine babci (kobiety
            niepijacej)... A wisienki i czeresnie
            baaaaaaaaaardzo lubie.
            • jutka1 Nalewki 14.06.04, 15:07
              Przepraszam bardzo, ze scurviam na alkohol, ale mnie zanurkowalo pardon
              zanurtowalo.

              Dajta jakies metody na nalewke z wisni oraz nalewke z pigwy, pliz, bo chce
              zrobic latem....

              Morsuniu, ja kiedys zrobilam dokladnie to samo, tez wyjadajac wisnie z nalewki
              tatusiowej. Mialam chyba z 7 lat, padlam na pysk jak przyslowiowy Tofik :), i
              tylko mruczalam do Taty (mru, mru... ;)))): tatusiu, dlaczego sciany sobie ida?
              Hehehe....
            • basia553 Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 15:09
              Tak, ten owoc z nalewki to gorzej jak wödka. Moi koledzy kiedys tak spili
              kolezanke niepijaca, proponujac jej w zamian za alkohol, troszke owocköw!
              I choc byla dorosla, to efekt byl taki jak u Ciebie Morso!
              • morsa Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 15:12
                Znalazlam taki przepis:

                1,5 kg dojrzałych czarnych wiśni, 1 kg cukru, 500 ml spirytusu 95%, 500 ml
                wódki 40%

                Wiśnie opłukać, osaczyć, usunąć ogonki i wydrylować owoce. 1/10 pestek
                zachować. Wiśnie włożyć do słoja razem z odłożonymi pestkami i zasypać cukrem.
                Gdy wiśnie puszczą sok, zlać go do garnka, zagotować i odszumować powstałą
                pianę. Sok ostudzić, połączyć ze spirytusem. Przelać do innego słoja, zamknąć i
                odstawić. Wiśnie w słoju zalać wódką i macerować przez 2 tygodnie. Następnie
                zlać nalew i odcisnąć owoce. Połączyć odstawiony spirytus z sokiem z nalewem,
                przefiltrować przez watę. Rozlać do butelek i zakorkować. Odstawić na 6
                miesięcy. Zamiast 200 g cukru można dodać 200 g miodu. Do nalewu można dodać 50
                ml rumu lub brandy. Ilość cukru można zmniejszyć o połowe, a nalewka będzie
                półsłodka. Do nalewki wiśniowej można dodać 2 krople esencji migdałowej zamiast
                pestek.
                • morsa Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 15:15
                  Zajrzyj tutaj

                  www.kuchnia.3miasto.pl/alko-dom.htm
                  • jutka1 Re: Takie poniedzialki lubiem bardzo!! :)))) 14.06.04, 15:17
                    morsa napisała:

                    > Zajrzyj tutaj
                    >
                    > www.kuchnia.3miasto.pl/alko-dom.htm
                    **********
                    Wielkie dzieki Morsuniu!!!!!!!

                    TAK, TAK, TAK !!!!!!!! :)))
                • jutka1 wisniowka :)))))))))))))) 14.06.04, 15:16
                  ODSTAWIC NA 6 MIESIECY?????????????????????????????????????????

                  Niemozliwosc. Nie mam zadnej sily woli. Degustowalabym progres nalewki do
                  ukazania sie dna, czyli miesiac (oczywiscie w zaleznosci od ilosci nalewki in
                  spe ;)))))))))))))))))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 14.06.04, 15:25
      W Twoim wykonaniu Jutka, to nie bylaby to wisniöwka in spe, tylko niedoszla
      wisniöwka:))))))))
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 69 --- hehehehehehehe ;)))) 14.06.04, 15:32
        basia553 napisała:

        > W Twoim wykonaniu Jutka, to nie bylaby to wisniöwka in spe, tylko niedoszla
        > wisniöwka:))))))))
        ************
        Ano Basiu, ano ano !!! ;)))))))))))))
    • jutka1 Tyle sie dzieje i tak sie porobilo........ 15.06.04, 12:10
      .... ze z wrazenia musze w Klubie odpoczac. Cuda wianki na kiju paniedziejku.
      Innymi slowy seks drags end rokenrol sie rozpelzly po najswiatobliwszym forumie
      P2, nie wiem do czego to wszystko moze doprowadzic i strach sie bac pomyslec.

      Oczywiscie jorstruli jest czesciowo odpowiedzialna za ten odrazajacy stan
      rzeczy ;), ale zaznaczam, ze tylko czesciowo, tym razem glowna role w
      deprawowaniu matekpolek i mietoszeniu cudzych zon albo eks-zon odgrywa byt
      wirtualny, ktory sie scichapenk ujawnil i wybuchl jako lawa na wulkanie, a
      potem uciekl. Co za ludzie, doprawdy. A gdzie moj pierscionek
      zareczynowy?????? A gdzie data slubu???????
      Satysfakcja???????? ;))))))))))))))))))))))))))))))))

      Jezdem rozczarowana brakiem folouapu ;), odczuwam niedosyt graniczacy z
      bezdechem, i nawet propozycje Anity i Luizy nie sa w stanie mnie uspokoic. Z
      tych nerw ;) oddalam sie celem spozycia obiadu, inaczej nie widze cycat, i
      proszem mniem juz wiecej dzis nie draznic! ;))))))))))))))))))))

      Bajfornaaaaaauuuuuuuuuu
      Ruda :)
      • tortugo Re: 69 moj :))))))) n/t 15.06.04, 17:21
        • jutka1 Re: 69 moj :))))))) Sznycel Ty swintuchu! ;))) n/t 15.06.04, 17:41

          • tortugo Re:Sznycel Ty swintuchu! ;))) pasi :))) n/t 16.06.04, 00:09
    • jutka1 Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 12:25
      .... i okna, niech troche slonca zapanuje tutaj! Tyle slonca w calym miescie,
      nie wiedziales tego jeszcze, popatrz.... kto to spiewal? Jantar?

      W ramach muzyki zapodaje Diane Krall "All for you - a dedication to the Nat
      King Cole Trio". Wlasnie leci "You're looking at me", cymes i mniodzik. Tak,
      tak, w robocie rozprzezenie totalne, prawie zero obowiazkow oprocz bycia tu
      fizycznie :(( Czas wiec sobie umilam muzyka, lektura, oraz oczywisice
      przynudzaniem na najjasniejszym forumie ;))))))

      Donosze rowniez, ze przeprowadzilam dzis sledztwo w sprawie wiadomej. Wpadlam
      na trop. Teraz musze sie zastanowic, co z tym zrobic dalej.... ;))))))))))

      Zostawiam krzynke Sierra Nevady i krzynke Saumur Champigny, schlodzonego bo
      cieplo dzis. Na stole stawiam bukiet bialych i rozowych piwonii. Zarcie niech
      ktos doniesie, bo ja dzis nic nie mam.

      Zanim pojde na obiad, przycupuje na szezlongu i musze sobie przemyslec moja
      dzisiejsza dzialalnosc szerlokowska.... hmmm....... ;))))))))))))))))))))))

      BFN
      Ruda w czerwonym zakiecie :)))))))
      • basia553 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 12:57
        Wlasnie wröcilam do domu i zabieram sie za gotowanie pierogöw. Dwojakich:
        ruskich oraz kapusta z miesem. Mniammniam! Kto zaraz tu wpadnie dostanie swieze
        z maselkiem, kto sie spözni musi sobie sam odsmazyc. Ja musze sie zajac
        mysleniem, co trzeba na 4 dni do Berlina zabrac do ubrania. Narazie swieci
        slonko i jest slicznie, ale ma byc podobno baaaardzo zimno. Trudno uwierzyc,
        ale lepiej przygotowac sie na najgorsze.
        • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 15:13
          Basiu, poproszem o porcjem ruskich. Ze smazona cebulka, skwarkami i smietana. A
          co!!! komfort food ;))))))))))))))))))))))
          • basia553 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 15:17
            albo skwarki albo smietana. musisz sie zdecydowac. nie bedziesz sie tu przed
            slubem tuczyc. patrz na toske: schudla do slubu 10 kg i wygladala slicznie,. no!
            • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 15:29
              basia553 napisała:

              > albo skwarki albo smietana. musisz sie zdecydowac. nie bedziesz sie tu przed
              > slubem tuczyc. patrz na toske: schudla do slubu 10 kg i wygladala slicznie.
              no!
              ********
              Ja kcem i to i to!!!!!!!!!!
              JA KCEM WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              (zondam satysfakcji i gdzie jest moj pierdzionek???? ;)))))))))))
              • basia553 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 15:33
                nie möwi sie kcem, tylko proszem. za kare dostajesz pierogi lyse, bez nic.
                • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 15:35
                  basia553 napisała:

                  > nie möwi sie kcem, tylko proszem. za kare dostajesz pierogi lyse, bez nic.
                  **********
                  Basienko slodka, poplosem i skfarecki i smietankiem, plosem, poplosem, pliz
                  pliz pliz............
                  :))))))))))))
                  • jan.kran Re: Berlin...... 16.06.04, 15:39
                    Ja bede w Berlinie w sobote... Ale watpie czy sie spotkamy Basiu chocbym
                    chciala. K.
                    • basia553 Re: Berlin...... 16.06.04, 15:54
                      Ja tez nie bede sama wiec nie moge teraz niczego plöanowac. ale jakbys
                      znalazla czas na kawe, to moze Ci dam möj nr komörki? moze i ja bede
                      osiagalna i Ty bedziesz miala czas?
                      • jan.kran Re: Berlin...... 16.06.04, 16:14
                        basia553 napisała:

                        > Ja tez nie bede sama wiec nie moge teraz niczego plöanowac. ale jakbys
                        > znalazla czas na kawe, to moze Ci dam möj nr komörki? moze i ja bede
                        > osiagalna i Ty bedziesz miala czas?

                        Basiu! Ja wysiadam z autobusu Oslo - Berlin po 15 godzinach i modle sie do
                        Boga zeby ex akurat w tym czasie nie gral w jednym z dwoch zespolow muzycznych
                        ( jeden w Chocieborzu jeden w Breslau ) i zeby nas pozbieral w Berlnie i zabral
                        do Vratislavii. Gdzie urzuce potomstwo na pastwe losu i po czterech dniach
                        wracam do Skandynawii via Berlin. Mam duze szanse na podroz autostopem Wroclaw -
                        Berlin..
                        Potem bede w Berlinie na poczatku sierpnia , zeby mlodziez odebrac z Breslau i
                        dostarczyc do szkol.
                        To juz pewnie predzej sie w Mannheim spotkamy :-)) K. Podrozny.
                        • basia553 Re: Berlin...... 16.06.04, 16:19
                          Jasne. myslalam ze bedziesz sama przejazdem. Dzieciom zycze milego urlopu w
                          Polsce.
                • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 16:18
                  Basienko slodka, poplosem i skfarecki i smietankiem, plosem, poplosem, pliz
                  pliz pliz............
                  :))))))))))))

                  Oraz:
                  Puszczam Gee baby, ain't I good to you, Diana Krall, ciagle i nieustajaco...

                  Zaczelam sie zastanawiac. Czy na zmeczenie daja zwolnienie lekarskie zeby czlek
                  odpoczal? Musze sie popytac.

                  bfn, r.
                  • basia553 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 16:20
                    A mialam Cie w tym kierunku przeszkolic!!! Nadrobimy to jak wröce z Berlina.
                    Zadzwonie.
                    • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... Basiu! :) 16.06.04, 16:24
                      basia553 napisała:

                      > A mialam Cie w tym kierunku przeszkolic!!! Nadrobimy to jak wröce z Berlina.
                      > Zadzwonie.
                      **********
                      No wlasnie.
                      O te skwarki i smietane na pierogach tez poprosze.... teraz jak mam chandre i
                      moj slub wisi na wlosku, bendem sie tuczyc, z tych nerz oczywiscie ;0)))))))))
                      • basia553 Re: Otwieram odrzwia..... Basiu! :) 16.06.04, 16:31
                        jestem pewna ze L7 nie cierpi grubych bab.
                        A propos: czy w Polsce druczki zwolnien lekarskich nie nazywaly sie czasem L7?
                        Chodzilo sie nie na chorobowe, lecz na L7? Czy cusik pomylilam?
                        • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... Basiu! :) 16.06.04, 16:40
                          basia553 napisała:

                          > jestem pewna ze L7 nie cierpi grubych bab.
                          ************
                          Na zlosc L7, ktore zaniklo, zacznem jesc i jesc i jesc i siem bendem tuczyc, to
                          sie wtedy odkocha, i wreszcie zapanuje spokoj na Najjasniejszym
                          Forumie!!!!! ;)))))

                          > A propos: czy w Polsce druczki zwolnien lekarskich nie nazywaly sie czasem L7?
                          > Chodzilo sie nie na chorobowe, lecz na L7? Czy cusik pomylilam?
                          ***********
                          To byly druki L4 Basienko :))))))))
        • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 17:15
          Rozumiem, ze pierogi zostaly mi odmowione. Tant pis.

          Ja przed wyjsciem z roboty puscilam sobie Ane Salazar, i jak przeslucham to sie
          oddale. Z ojcem hackerka pewnie sie dzis troszeczku zmeczymy konsupmcja, ale
          poniewaz bardzo dawno sie nie widzielismy, wiec uznaje, ze usprawiedliwione.
          Zaznaczam, za na wieczor uwalniam Was od swojego mendzoncego towarzystwa, ale
          jesli bede w stanie to zajrze do Was jak wroce ;))))))))))

          Jak komu nudno, nie spada na pukel. Kita juz zajeta.

          Pitunia ;))))))))))))))))))
          • basia553 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 17:31
            chodz, chodz, podgrzalam, dodalam co trza, jak takie tlustosci lubisz
            to jedz sobie. Smacznego!
            • jutka1 Re: Otwieram odrzwia..... 16.06.04, 17:33
              basia553 napisała:

              > chodz, chodz, podgrzalam, dodalam co trza, jak takie tlustosci lubisz
              > to jedz sobie. Smacznego!
              ************
              Tlustosci nie lubie, tylko z tych nerw dzisiaj..... ;))
              Dziekuje Basiu, pyszne pierogi! :)
    • jutka1 Another day in paradise.................... :))))) 17.06.04, 10:51
      Widze, ze tu sie wczoraj jakas impreza inkoguto i inblanko odbywala! A ja sie
      kurdebalans nie zalapalam.... No nic, balaganu nie usuwam bo POS dzis
      przychodzi i wszystko pieknie wysprzata. Jeno z szezlonga zgarniam butelki po
      Sierra Nevadzie szt. 2 i jakies seledynowe wdzianko, nie wiem czyje, zeby sobie
      miejsce umoscic. Puszczam CD Joss Stone "The Soul Sessions", no.1, the choking
      kind, mniam, mniam.

      Potem oczywiscie kultywacja na tarasie, dzis dla odmiany chyba zapodam sobie
      bourgogne aligoté z jakas ryba. Albo jakas rybe z bourgogne
      aligoté ;))))))))))))))))))))

      bfn. R. :))
    • jutka1 Na nostalgicznie............... 17.06.04, 20:02
      Zanim pojde zajac sie na czas jakis realem, buszuje sobie po slowie pisanym, i
      natknelam sie na ponizszy wiersz Beckett'a. Zatrzymalam sie. Zamyslilam sie. No
      to sie i dziele z najswierzbliwszym Kolektywem. Otwieram butelke - czestujta
      sie.

      Czirs. Dzisiaj pije za sp. Jacka K., z ktorym pare szklanek wychylilam i
      lubilam bardzo. Smutno mi dzis. bfn. r.

      *** (Przychodzą)

      przychodzą
      inne i takie same
      z każdą jest inaczej i tak samo
      z każdą nie ma miłości inaczej
      z każdą nie ma miłości tak samo

      /Samuel Beckett/
    • jutka1 Piatkowe dywagacje bez sensu 18.06.04, 10:05
      Otwieram. Chyba musze sobie dodac tytul odzwiernego, bo cus ostatnio Kolektyw
      sie obija i ja musze odrzwia i okna otwierac... nie to ze sie uskarzam, ale
      jakos tak.

      W Paryzu sie ochlodzilo, chmur sporo, Glab1 oczywiscie w swej pomrocznosci
      porannej nie pomyslal i za lekko sie ubral :(

      Dzisiaj od rana dywaguje, i tu na powaznie, jakie sa granice strajkow i innych
      protestow zwiazkowych. Aktualnie strajkuja tutaj pracownicy EDF/GDF, czyli
      elektrycznosci i gazu, firmy panstwowej, ktora rzad chce czesciowo
      sprywatyzowac czy ta zrestrukturowac czycus. W ramach strajku protestujacy
      okupuja rozne strategiczne miejsca, wlacznie z wielka elektrownia tomowa,
      wylaczyli elektrycznosc w siedzibie Premiera, w domach notabli na szczeblu
      regionalnym itp.

      Pamietam jak w koncu 1995 roku byl strajk sektora publicznego, i pare tygodni
      nie bylo zadnego miejskiego transportu. Uderzylo to po kieszeniach wiele osob
      dojezdzajacych do pracy, bo albo musieli brac wolne, albo spali po hotelach.
      Mnie to uderzylo czasowo, bo musialam jakies straszne odleglosci pokonywac
      pieszo, pamietam byl poczatek grudnia, padal snieg, ciemno, zimno i ponuro. I
      potem sie z tego wszystkiego pochorowalam.

      Oczywiscie juz nie wspomne o roznych akcjach protestatyjnych w PL
      paralizujacych drogi i wywracajacych ludziom zycie do gory nogami.

      Sa jakies granice kurdebalans?

      Dywaguje tez sobie dzisiaj co zrobic z niespodziewanym dlugim weekendem, bo
      dowiedzialam sie wlasnie, ze daja nam niedlugo "za darmo" czwartek i piatek
      wolny. Ciagnie mnie, zeby gdzies pojechac, jakies ladne krajobrazy poogladac..
      Moze nawiedze kolezanke w Italii? Musze sie zastanowic.

      Tym optymistycznym akcentem koncze te nudne dywagacje, zostawiam Kolektywowi
      gar najprawdziwszej zalewajki (uwaga!!! BARDZO duzo czosnku!!) oraz butelke
      wodki Jurij Dolgorukij, ktora sekretarka-z-piekla-rodem wygrzebala z dna szafy
      przy robieniu porzadkow. Ktos lapoweczke wreczal czy jak? ;)))))

      bajfornau
      P. :)
      • morsa Re: Piatkowe dywagacje bez sensu 18.06.04, 10:40
        Nic madrego mi do glowy nie przychodzi,
        to wrzucam tutaj taka oto historyjke:

        Policja odnalazła skradziony czołg

        Warmińsko-mazurska policja odnalazła skradziony wczoraj pod Piszem czołg z
        Drugiej Wojny Światowej.
        30-tonowy T34 stał od lat na łące przy drodze Szczuczyn- Biała Piska. Był
        lokalną atrakcją. Mimo tego w biały dzień przepadł bez śladu.
        Policjanci z Pisza postawili sobie za punkt honoru odnalezienie
        kilkudziesięciotonowego pomnika. Ślady wiodły prosto do Pruszkowa. W nocy na
        jednym z miejscowych skupów złomu funkcjonariusze znaleźli już częściowo
        pocięty pojazd. Złodzieje zdążyli odciąć wieżyczkę z lufą. Zatrzymano jedną
        osobę, mieszkańca województwa warmińsko-mazurskiego. Może ona mieć związek z tą
        kradzieżą.

        Sprawa jest rozwojowa, policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.


        • jutka1 Czolgi i kradzieze... 18.06.04, 10:51
          Ja od roku juz pasjami czytuje na necie kronike policyjna mojego rodzinnego
          miasta. Czesto sie smieje do lez, nie tylko z pomyslowosci zlodziei, ale tez z
          jezyka, jakim ta kronika jest napisana.

          Na przyklad, dnia tego i tego, na ulicy tej-i-tej, nieznany sprawca pod oslona
          nocy wyniosl z terenow przedsiebiorstwa XYZ dwanascie butli gazowych o
          pojemnosci 15 litrow kazda. Hahahahahaha!!! :)))) "Biedny nieznany sprawca, jak
          on sobie nieborak z tym poradzil, do kieszeni je upchal a reszte w rekach czy
          jak"? zapytalam znana Wam poniekad przyjaciolke.... na co dostalam
          odpowiedz: "czesc po kieszeniach, czesc w rekach, a jedna se wlozyl w de i
          odlecial". :))))))))))))))

          Z tym czolgiem to dobre!! :))))))) Ciekawe, skad wiedzieli jak sie toto
          prowadzi i manewruje. W koncu z warminsko-mazurskiego do Pruszkowa to troche
          kilometrow jest :))))))))))
          • tortugo Re: Czolgi i kradzieze... (scurvienie na smutno) 18.06.04, 19:00
            w san diego kilka lat temu pewien gosc ukradl czolg z bazy. zapuscil i
            pojechal w miasto. wjechal na freeway i oczywiscie sensacja. helikoptery,
            policja, chmara ich cala, pokazywali na zywo w tv i ogolna uciecha. Trwalo to
            ze dwie godziny, w czasie ktorych oczywiscie przeprowadzono sledztwo i
            ustalono, kim jest domniemany przestepca. Okazalo sie, ze facet z
            udokumentowanymi zaburzeniami umyslu.

            Wiec zasuwal po tym freewayu az z jakiejs tam przyczyny wjechal na betonowa
            przegrode (median) i zatrzymal sie. Dwoch uzbrojonych policjantow wskoczylo na
            maske, cos tam najpierw zakrzykneli do dziury, a pozniej jeden wsunal w nia
            rewolwer i zastrzelil czlowieka jak psa. Bo mogl. Bo domniemany przestepca
            byl w posiadaniu "niebezpiecznej broni" i stanowil bezposrednie zagrozenie dla
            zycia i dorobku innych. Z definicji.

            Pozostawiam bez komentarza i przepraszam za wniesienie dola, ale skojarzyly mi
            to powyzsze wpisy o czolgu i wspomnienie opanowalo ono na nowo moje mysli.
            (Moze dlatego, ze czuje solidarnosc dla braci "pancernych" ;))

            ~:O:=o
            • ani-ta Re: Czolgi i kradzieze... (scurvienie na smutno) 18.06.04, 19:11
              nasi by krzykneli najpierw:
              STOJ
              potem:
              STOJ BO STRZELAM!
              potem:
              oddali strzal ostrzegawczy w powietrze


              w sumie... samo wykonanie komendy "stoj bo strzelam" doslowinie... mogloby sie
              podobnie skoczyc co z uzyciem broni przez twoich policjantow.


              co do czolgu z warmisko-mazurskiego... jezeli oni nim do pruszkowa dojechali...
              to musieli byc dziani zlodzieje... to chyba pali 100 na 100:))))))

              a.:))
              • jutka1 Re: Czolgi i kradzieze... 18.06.04, 19:13
                ani-ta napisała:

                > to musieli byc dziani zlodzieje... to chyba pali 100 na 100:))))))
                **********
                no bo na lawete tota raczej nie da rady, nie?
                • ani-ta Re: Czolgi i kradzieze... 18.06.04, 19:16
                  da rade;)
                  sa takie SPECJALNE np. do koparek itp.:)))
                  tylko lufa do tylu chyba? cio?:)
                  bo glupio tak z pala na czole...
                  ojc...

                  a.:)
                  • jutka1 Re: Czolgi i kradzieze. pala na czole i the end :) 18.06.04, 19:20
                    ani-ta napisała:

                    > bo glupio tak z pala na czole...
                    > ojc...
                    *************
                    I tym wyjatkowo obrazowym i rechotliwym akcentem pozwalam sobie zamknac
                    niniejsze Zebranie, i odpelzam kroczonc otworzyc nastepne. Temat juz
                    mam ;))))))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka