Dodaj do ulubionych

Watek zdrowia i urody

19.02.12, 10:54
O kuchni , garach i patelniach juz sa watki, czas na watek rownie wazny, nie tylko dla kobiet, a mianowicie watek o kremach, maseczkach, perfumach i tym podobnych niezbednych duperelach. Moze tez byc o ciuchach, butach i akcesoriach.

Tu Fedora bedzie mogla zamieszczac zdjecia nowych butow, Jutka pisac o poszukiwaniu ulubionych perfum itp.

Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 19.02.12, 11:48
      Fajnie, a wiesz że moje eks-ulubione perfumy zmieniły zapach (ostatnia butelka ma nie wiem ile lat, z 5?) i już nie są ulubionymi. No bo przecież już ich nie produkują, od kiedy Proctor&Gamble wykupił Maison de Rochas. Już ich nie poszukuję, bo 300 euro za butelkę "w drugim obiegu" płacić nie będę. :-)

      Co do kremów, to chętnie poczytam. Ja na razie leczę tzw. syndrom zimowych pomieszczeń.
    • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 19.02.12, 11:49
      PS. A ile jeszcze mam czekać na zdjęcie butów Fedo?
      • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 19.02.12, 20:01
        Na syndrom zimowych pomieszczen i ogolnie przeciw wysuszeniu dobrze dziala woda termalna Vichy albo La Roche -Posay w sprayu do nabycia w aptece. Ja pryskam to sobie taka wode w twarz zaraz po wstaniu z lozka, ona musi sama wyschnac, a potrzebuje na wyschniecie tyle ile ja potrzebuje na umycie zebow.
        Na mroz potrzebny jest dosyc tlusty krem , np. Lancome Nutrix, ale ze jest dosyc "syty", to po jakims czasie skora moze miec go dosyc i zle reagowac. Wtedy najlepiej dziala "Toleriane" (La Roche -Posay) , idealny dla wrazliwej skory i wcale nie drogi.
        • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 19.02.12, 20:48
          Dzięki Mario, wodę termalną w sprayu nabędę jutro.
          Kremy zakonotowałam, ale to na (bliską) przyszłość, bo teraz muszę najpierw wyleczyć, co mi się już porobiło. :-(

          A teraz idę oglądać Ranczo. :-)))
    • pierdoklecja_prutka Re: Watek zdrowia i urody 19.02.12, 21:31
      Ach, boski wątek Mario. Właśnie marzyłam żeby pogadać o takich sprawach. Luiza chyba jakiś czas temu coś pisała o kąciku sztrykowania, czyteż mnie się pojebało. Nie pamiętam.

      Ja z wielką przyjemnością stosuję polskie kosmetyki bo są naprawdę rewelacyjne. Zwykle mam upodobanie do Vichy, Lancome i Avene. Ale na przykład krem liftingujący Sorayi Art&Diamonds bije na głowę kremy Vichy, jest naprawdę rewelacyjny. Tak samo płyn dwufazowy do usuwania makijażu Lirene bije na głowę podobny płyn Yves Rocher wyłoniony w fazie długoletniego testowania. Używam mascary wodoodpornej, noszę soczewki i się łatwo uczulam, więc odpowiedni płyn do demakijażu oczu jest kluczowy.
      Natomiast ukochana od lat 100 mascara wodoodporna Max Factor - spierdoliła się. Nowa, oczywiście ulepszona formuła - po prostu się maże i jak to Pyton mówi migruje na południe. Pfff....
      • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 19.02.12, 21:43
        Slyszalam od moich dwoch kolezanek, jednej mieszkajacej w USA a drugiej w Kanadzie o doskonalych polskich kremach, nawet mialam gdzies zanotowane nazwy, ale zgubilam kartke.

        Gdzie te kremy sie w Polsce kupuje? Wiem , moze to glupie pytanie, ale po wyjezdzie z polski nigdy kremow tam nie kupowalam, dawniej byly drogerie z kremem Nivea i perfumami "byc Moze", teraz widze ze sa Sephory , Douglasy ale tez Rossmanny, wiec gdzie mam tych dobrych polskich kremow szukac?
        • roseanne Re: Watek zdrowia i urody 20.02.12, 03:09
          jeszcze w listopadzie kochana tesciowa kupowala dla mnie serie "kozie mleko" ziai w supermarkecie , podobnie z kremami marki soraya

          drozsze bywaly w aptekach np, ale nie wiem jakie sa zmiany po reformie aptecznej
          • fedorczyk4 Re: Watek zdrowia i urody 20.02.12, 09:25
            Ziaja dobra rzecz:-) Buty muszą poczekać ze względu na moje obowiazki około Macijne. To nie jest taka prosta sprawa wyjąć, ustawić, wyczyścić, sfotografować i pochować taka ilość obuwia:-) Muszę mieć na to pół dnia, a na razie na nic nie mama nawet godziny:-(
            Ja najchętniej używam Avene bo są najmniej chemiczne, a jak mi zabraknie forsy to "ziajam". Jak na odwrót mam napad gotówki to natychmiast Cliniquję. To jest moja ukochana marka.
            A na mrozy używam kremu Bmbino którego największa pudełko w najdroższej wersji kosztuje 10 złotych. Rewelacyjny krem!!!!!
            • blues28 Re: Watek zdrowia i urody 20.02.12, 09:59
              Swietny watek! Mozna sobie pogadac o rzeczach istotnych.
              Zgadzam sie, ze wody termalne znakomicie przeciwdzialaja wysuszaniu skóry. Ja osobiscie najbardziej lubie Eau Thermale Avène. W ogóle Avène ma znakomite kosmetyki dla skóry wrazliwej. Widze, ze Fedo równiez podziela ta opinie :-)
              A z polskich polecam szczerze Body Anticelullite Program Lirene z gorzka pomarancza. Wypróbowalam! W tej linni sa doskonale balsamy, zele myjace i pilingujace. Mam tez jedwabisty plyn do mycia twarzy tej marki. Jak musze szybko, skutecznie i nieszkodliwie usunac makijaz odrobinka tego plynu zmieszana z woda czyni cuda. Lirene jest dostepna w Rossmanie.
              Zwracam równiez uwage na linie kosmetyczna Max Factor zwana Olay. Ma swietna maseczke. No i bardzo tu slynny krem 3D. Uwazam, ze dobry!
              • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 20.02.12, 16:19
                Ratunkuuu.... Jak nie ma zdrowia , to i urody niet... Nos mi sie zrobil wielki i czerwony , katar leci z niego strumieniem, powieki same opadaja, wargi wysychaja.
                Ratuje sie propolisem i litrami herbaty z cytryna, jak wroce do zdrowia to pomysle o urodzie :)
                • go.ga Re: Watek zdrowia i urody 20.02.12, 20:19
                  Ja polecan kosmtyki Paula's Choice. Zwlaszcza kremy na dzien z filtrami oraz kwasami BHA na noc. Kolorowych jeszcze nie probowalam, moze skusze sie na podklad.
                  W Polsce chyba kupie ten plyn do demakijzau oczu, mam tez problem z soczewkami i wrazliwymi oczami i YR dwufazowy to jak dotad najlepszy jaki wyprobowalam. A jak Lirene jeszcze lepszy...
                  • fedorczyk4 Re: Watek zdrowia i urody 21.02.12, 19:47
                    Realizując prezent gwiazdkowy, czyli bon zakupowy, z tych ktore lubie najbardziej czyli zbyt duzy żeby olać i zbyt mały żeby zrobic sobie dobrze, nabyłam stick liftujaco nawilżajacy pod oczy Cliniqu`a i osobiście na jego temat zwariowałam. Smaruję sobie tym oczodoły o poranku i nagle okazuje się, że mam oczy!!!
                    • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 21.02.12, 20:26
                      Fedoro, czy to jest to?

                      https://media.douglas.de/medias/sys_master/8452100975081376.image.jpg
                      • fedorczyk4 Re: Watek zdrowia i urody 21.02.12, 20:45
                        Oczy(wiście):-)
                        • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 21.02.12, 20:52
                          Wobec tego dzieki za reklame, kupie przy najblizszej okazji. Ja uzywam Clinique foundation, ale pod oczy nic specjalnego. Moja corka natomiast kocha tusz do rzes Clinique, ten z biala i czarna szczoteczka, ja nie.
                          • fedorczyk4 Re: Watek zdrowia i urody 21.02.12, 21:01
                            Tak jak pisałam, gdyby mnie było stać to.... i jeszcze Lancaster. Miałam we Francji pozaprzyjaźnianych kumpli chemików i farmaceutów, którzy mi dokladnie wyjaśnili co kto i pod jaka nazwą wypuszcza. Przez całe lata kupowałam za grosze, to co u Chanela li Diora kosztowało krocie:-( Ale kumple sie pożenili, ja wyszłam za mąż a firmy posprzedawało i pokupowało. Został tylko Avene;-)
                            • blues28 Re: Watek zdrowia i urody 22.02.12, 09:21
                              Musze obadac to serum pod oczy. Ja kremy pod oczy, owszem od dawna, ale serum roll-on jeszcze nie próbowalam.
                              • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 22.02.12, 09:35
                                Ja z kremow pod oczy zrezygnowalam kiedy sie dowiedzialam ze jezeli ktos nie ma nadwrazliwej skory wokol oczu, to moze uzywac normalnych kremow.
                                Ale to o czym pisala Fedora wyprobuje.
                    • kielbie_we_lbie_30 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 18:03
                      Dzieki Fedo, kupilam dzisiaj i zaraz posmarowalam bo mialam takie ciezkie powieki. Pomoglo ;)
    • blues28 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 08:53
      Stokroc wspomniala o upierdliwej metodzie “poprawiania” czegos udanego. Zrobia udany kosmetyk i dawaj go ulepszac, schrzaniajac go przy okazji.
      Nie moge wybaczyc firmie Biotherm, ze porzucila produkcje Base Magic wymyslajac con nowego i gównianego. Ten Base Magic czynil magie i cuda. A teraz go nie ma :-(

      No, a teraz opowiem jedna z wielu anegdot kosmetycznych, które mi sie zdarzaly w mojej karierze.Zaczne od kosmetycznej odysei z kiszona kapusta. To tak a propos ody do kiszonej kapusty (sprawiedliwej!) gloszone przez Jutke;-).
      Tuz przed moja wlasna studniówka przeczytalam gdzies jaka to magicznie cudowna jest kiszona kapusta dla cery. Pewnie byla mowa o cerze tlustej, ja zas mam raczej wrazliwa, ale dla mnie 18-letniej to byl drobiazg. Nie konsultujac z nikim, nawalilam wiec kiszonej kapusty na twarz (bezposrednio, bez zadnych bibulek) i leze. Twarz piecze, znaczy maseczka dziala. Jak juz pieczenie bylo nie do wytrzymania to zgarnelam kapuste i ukazala mi sie moja geba, czerwona jak w skrajnym przypadku odry czy szkarlatyny. Albo moze ospy.
      Rodzina ratowala mnie okladami ze zsiadlego mleka, maseczka z zóltka i miodu a na koncu siostra polozyla mi podklad z fluidu, pierwszy w zyciu, zeby zamortyzowac zrace wlasciwosci kwasu kapuscianego. I jako tako odrychtowana poszlam na ta studniówke.
      Moze ktos tez sie podzieli swoimi przezyciami kosmetycznymi?
      • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 09:08
        Jak juz gdzies tu pisalam, moja Mama uzywala soku z kiszonej kapusty, albo serwatki do przemywania twarzy. Brala troche tego na dlon i przemywala twarz, po czym zmywala to zimna woda. Maseczka z kapusty polozona na twarz to za duzo dobrego naraz.

        Z naturalnych metod polecam przemywanie twarzy platkami owsianymi. Wziac troche platkow na reke, polac to odrobina wody i przemyc twarz, uwazajac zeby przy zmywaniu platkow nie zatkac zlewu :)
        Jak sie ma troche wiecej czasu, to mozna zrobic maseczke z platkow owsianych, jogurtu i miodu i polozyc to na twarz na pare minut.
        • fedorczyk4 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 17:50
          Ja byłam specjalistką od wykłuwnia sobie oczu igłą do szycia, przy okazji rozdzielania utuszowanych zbyt mocno (albo raczej zbyt gównianym tuszem) rzęs:-)
          • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 17:56
            Nie Ty jedna, Fedoro:) Na studiach wszystkie tak robilysmy.
            Ja do tego nabawilam sie kiedys strasznej reakcji alergicznej na jakis tusz do rzes, ale to jeszcze wtedy kiedy kupowalo sie taki twardy tusz ze szczoteczka. Trzeba bylo splunac na tusz, zeby naniesc go na szczoteczke.
            • kielbie_we_lbie_30 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 18:02
              Splunac? Ja uzywalam wody :)
              • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 24.02.12, 18:55
                kielbie_we_lbie_30 napisała:

                > Splunac? Ja uzywalam wody :)

                Jak byla woda pod reka to sie uzywalo wody. Jak nie bylo wody, to musiala slina starczyc :)
                • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 29.02.12, 15:57
                  Bylam w Douglasie i pytalam o ten roll on Clinique pod oczy, ale mi pani powiedziala ze to sie stosuje glownie na obrzeki, a ja mam oczy dosyc gleboko osadzone i zadnych problemow pod nimi.
                  A ze mialam od Douglasa bon € 5,- urodziniwy, to musialam cos kupic wiec kupilam lip liner tez Clinique´a, bo te akurat lubie bo ich nie trzeba temperowac.

                  Poza tym mamy 11 stopni. Plus, oczywiscie.
                  • roseanne Re: Watek zdrowia i urody 29.02.12, 18:02
                    cliniquecznego nie stosowalam nigdy, ale mam podobne cos garniera - jasnozielony sztyfcik
                    rozjasnia, nawilza itroche porawia wyglad oka jakotakiego - mam opuchlizne nerkowa
    • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 02.03.12, 19:17
      Po skandalu z silikonowymi implantatami firmy PIP w piersiach tysiecy kobietm mamy nowy skandal- wiekszosc farb uzywanych do tatuazu jest szkodliwa dla zdrowia, a nawet rakotworcza, w niektorych znajduja sie te same substabcje co w lakierze samochodowym.

      Nie wiem, czy po takich wiesciach ludzie oprzytomnieja.

      • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 18.03.12, 18:55
        Przywiozlam z Izraela pare produktow znad Morza Martwego, m.inn. bloto, ale narazie wyprobowalam tylko probki kremu do rak, jest doskonaly rowniez na piety.

        Jak juz wiecie, odbylam kapiel w Morzu Martwym. Przewodnik informowal ze nalezy klasc sie tylko na plecach, lezec ale nie plywac, uwazac na oczy i nie zachlysnac sie woda. Z ciekawosci oblizalam umoczony w wodzie palec- pfuiii, paskudnie smakuje. Po wyjsciu z wody na ciele robia sie szybko krysztalki soli, a ciala nie da sie wytrzec recznikiem! Wycieralam, wycieralam a skora byla jaks taka szklista, dopiero po wejsciu pod prysznic dala sie wysuszyc. Chyba jakos niedokladnie sie oplukalam, bo w drodze do hotelu skora w pewnych miejscach zaczela mnie mocno palic, zrobila sie czerwona. W hotelu zaraz wzielam drugi prysznic, tym razem bardziej dokladny.

        No ale podobno takie kapiele idealnie dzialaja na rozne schorzenia skory, np. na luszczyce. Ja mam bardzo delikatna skore, wiec to jest raczej nie dla mnie.
        • roseanne Re: Watek zdrowia i urody 18.03.12, 20:15
          od kilku lat stosuje kosmetyki z sola morska z tych okolic - swietne sa
          • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 11:58
            Jutka, na jaki to krem pod oczy sie uczulilas?

            Ja ostatnio uzywam pod oczy kremu Yves Rocher (corka mnie do YR zachecila) , jest OK.
            • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 12:04
              Już odpowiedziałam w nie tym wątku co trzeba :-)

              Irena Eris Fortessimo.
              • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 12:32

                jutka1 napisała:

                > Już odpowiedziałam w nie tym wątku co trzeba :-)
                >
                > Irena Eris Fortessimo.

                No tak... skoro blad w nazwie (fortessimo zamiast fortissimo), to pewno i blad w recepturze....
                Nie znam tych kosmetykow.
                • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 12:44
                  To polska firma, podobno dobra. :-///
                  • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 12:47
                    jutka1 napisała:

                    > To polska firma, podobno dobra. :-///
                    >
                    Po tym co napisalas, bede unikac.
                    • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 12:52
                      Ja też. Kremy w koszu. Błeee.
    • ewa553 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 16:48
      ale jestes lekkomyslna Jutus! Nowy krem od razu w tak delikatne miejsce jak pod oczy.
      Zrob sobie dla relaksu ogorki na oczy, tylko nie kiszone:))))
    • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 16:58
      Ewa, przeciez kazdy krem trzeba wyprobowac na wlasnej skorze, a jak jest to krem pod oczy to na skorze pod oczami.
      Z pewnoscia reakcja alergiczna wystepuje u niewielu uzytkowniczek, ale jezeli wystepuje, to krem jest do niczego.
      • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 01.09.12, 17:07
        Marysia słusznie prawi. :-)

        A kiedyś, pamiętam, była historia, jak to przez przypadek okazało się, że krem dodupny na hemoroidy zmarszczki wygładzał. Czy też łysinę likwidował, nie pomnę. :-)))
        Wniosek? Każdy krem czy pomadę wsmarowywać wszędzie, i patrzeć, co się dzieje? Hahaha. :-D
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek zdrowia i urody 20.01.14, 00:37
          jutka1 napisała:
          A kiedyś, pamiętam, była historia, jak to przez przypadek okazało się, że krem dodupny na hemoroidy zmarszczki wygładzał

          nie, nie, cos musialas pokrecic albo tobie zle powiedzieli lolol,

          krem na hemoroidy ma zmniejszac, obkurczac obrzeki, wiec zaleca sie go pod/na opuchniete oczy,
          zwlaszcza z rana aby wlasnie tez zmniejszyc obrzek. i rzeczywscie troche dziala bo probowalam.
          w sumie mniej wiecej podziala na kazdy podobny obrzek..

          Minnie
    • iwannabesedated Stokrotne zdobycze 02.09.12, 17:07
      Tutaj na przykład boska sukienka dizajnerskiej firmy Birger et Mikkelsen nabyta za 25 zeta :) Widoczny wzór nie jest aplikacją ani koronką, jest to haft, wykonany chyba wełnianą nicią. https://img18.allegroimg.pl/photos/oryginal/25/57/75/14/2557751493
      • jutka1 Re: Stokrotne zdobycze 02.09.12, 21:55
        Cudna cudność :-)
        • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 02.09.12, 23:04
          Sukienka calkiem artystycznie sie przedstawia i wyobrazam sobie ze na wysokiej, szczuplej Stokroci bedzie sie pieknie prezentowala.

          Ja natomiast zawiesilam oko na tym :

          www.peek-cloppenburg.de/shop/rene-lezard/cardigan-mit-rundhalsausschnitt-8528284_10/?v=12
          Prosze, powiedzcie mi, zebym sobie nie zalowala :)
          • iwannabesedated Re: Stokrotne zdobycze 02.09.12, 23:22
            Och, ależ boski splot w tym swetrze, Marsiu! Nie dziwię się Twej pożądliwości. Trochę mnie ta szarość nie pasuje, czy Ty w tym będziesz dobrze wyglądać? Ja na przykład lubię szarości, ale muszą być w odpowiednim odcieniu - chłodnej stali z nutą niebieskiego. W żadnym wypadku - zielonego. Bo wtedy wyglądam jak trup na urlopie. Tak czy siak, nie żałuj sobie :) Najwyżej pod spód dasz coś żywszego, albo apaszkę zamotasz.
            • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 03.09.12, 08:59
              Ja kocham szarosci, oprocz jasnego popielu. Te wpadajace w zielen tez, bo mam przeciez zielone oczy :)
              Kocham tez wlasnie takie proste , understatementowe ubranka.
              Natomiast apaszek nie znosze, dusze sie w nich.
              Pod ten sweterek widze tylko jakis top w odpowiednim kolorze, a calosc sie ozywi makijazem.
              • jutka1 Re: Stokrotne zdobycze 03.09.12, 09:28
                Piękny sweter, Mario, nawet się nie zastanawiaj. :-)
                • ewa553 Re: Stokrotne zdobycze 03.09.12, 09:44
                  nie pamietam jaki masz obwod na wdechu/wydechu, Marysiu:)))) Mysle o tym, bo to model pogrubiajacy osoby jak ja, majace duza objetosc pluc. A wogole to przyjezdzaj, u mnie jest przeciez P&C, wiec bedziesz mogla przymierzyc!
                  • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 03.09.12, 11:27
                    Ewa, to wcale nie jest pogrubiajacy model, wrecz przeciwnie, to jest model splaszczajacy.
                    U mnie tez jest P&C, musze sie tam wybrac w tym tygodniu.
                    • iwannabesedated Re: Stokrotne zdobycze 03.09.12, 20:10
                      Ja też nie lubię apaszków, to znaczy lubię patrzeć na nie, bo niektóre mają cudowne wzory. Tu jest jedna taka, jedwabna, która mnie zmiotła. No ale nie kupiłam, bo wiem, że nie nosiłabym. A żal, żeby takie cudo leżało w szafie.

                      https://img13.allegroimg.pl/photos/oryginal/25/70/11/41/2570114185
                      • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 03.09.12, 22:29
                        Apaszka cudna,jak rozlozona. Zwinieta na szyi moze nie byc juz taka cudna.
                        Ja czasami nosze szaliki zakladane pod kolnierz, wszystko co mi przylega do szyi (swetry z golfem, na przyklad), mnie dusi.
                        • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 06.09.12, 19:19
                          Przymierzalam sweterek, ale numer ktory wszedl na mnie, mial niestety zbyt dlugie rekawy i zadnej sensownej mozliwosci ich skrocenia.

                          Co bylo zreszta do przewidzenia.

                          Za to kupilam sobie fajne jeansy.

                          • iwannabesedated Re: Stokrotne zdobycze 11.09.12, 21:56
                            Fajne jeansy są fajne :))) W przeciwieństwie do zbyt długich rękawów z którymi nie wiadomo co zrobić. Ja także mam reaktywację na wysokie obcasy, podejrzewam że po prostu dlatego, że wróciły z wielką furią do mody. Co prawda, te platformo-szpilki, na których chadzają kobiety, przyprawiają mnie o lęk wysokości...
                            • jutka1 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 09:17
                              A propos apaszek i chust wszelakich, to nie umiem ich nosić. :-/

                              Przypomniało mi się, że muszę kupić jakieś czarne czółenka na niewysokim obcasie.
                              • jutka1 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 20:48
                                Proszę bardzo, co mi Stokrotka wynalazła i zawalczyła... :-))) Moja dizajnerka zwęzi i będę miała boską boskość:
                                allegro.pl/louise-della-france-plaszcz-gwiazd-wzory-jesien-44-i2596664209.html
                                :-)))
                                • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 21:38
                                  Na Tobie (pozwalam sobie oceniac na podstawie zdjecia) z pewnoscia bedzie to swietnie wygladalo.

                                  • jutka1 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 21:46
                                    Jak będzie zwężony na moja miarę, to zrobię sobie w nim zdjęcie i Ci przyślę. :-)))
                                    • maria421 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 22:01
                                      Swietnie, chetnie obejrze.
                                      Ja tez potrzebuje nowy plaszcz na zime, bo ostatni kupowalam 10 kg temu. Wczoraj chodzac po sklepach przelotnie spotkalam sie z czyms takim :

                                      www.zalando.de/joop-casual-daunenmantel-black-j1721h003-802.html
                                      i to wlasnie by mi najbardziej odpowiadalo. Ale poczekam z zakupem jeszcze z miesiac.
                                    • ewa553 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 22:03
                                      widzialam Cie tylko raz i to 8 lat temu Jutencjo i na mysl by mi nie przyszlo, ze to moze byc Twoj styl. A zdjecie to masz zamiescic tutaj, a nie przesylac do Marii. O!

                                      A ja sobie na e-bayu nabylam za jedne 30 Euro piekny irchowy krotki laszczyk w kolorze wsciekle wiosennej trawy. Niestety. Zostal podany jako nr.42 a jest 44, a wiec o numer dla mnie za duzy:(((( Bede go w najblizszym czasie sprzedawac na e-bay:))))
                                      • ewa553 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 22:04
                                        plaszczyk a nie laszczyk:)))
                                      • jutka1 Re: Stokrotne zdobycze 12.09.12, 22:59
                                        Z wiekiem zrobiłam się mniej konserwatywna jeśli chodzi o ubrania. :-)
                                        • iwannabesedated Re: Stokrotne zdobycze 14.09.12, 22:58
                                          A mnie opętał jakiś idiotyzm, chyba się na Marysiny sweterek zapatrzyłam, i sobie nabyłam popielaty sweterek. Mimo że już jeden taki, prawie identyczny, mam w domu. A ten na dodatek okazał się gryzuszczy.... Oraz "wyje" z przodu czyli ma poły w dziubek... Fuj....

                                          Fedora mi go kazała nie wyrzucać recytując mi jakąś sagę o gręplowaniu wełny, niezmiernie skomplikowaną, której w ogóle nie zrozumiałam. Pojęłam tylko, że mam sweter prać w gorącej wodzie aż do sfilcowania, a potem jakieś pasy z niego drzeć? Tylko po co? Na szarpie?

                                          Apropos "wycia" to tym terminem moja babcia określała nierówną linię dołu odzieży. Wyły zazwyczaj spódnice z kloszu, albo sukienki. Remedium na wycie było cyrklowanie :))) Jeszcze jeden babciny termin, który mi się przypomniał to bezec lub bezeca :)
    • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 17.09.13, 19:37
      Reaktywuje ten watek po dzisiajszym wpisie Bluesa na Pierolach gdzie polecala te kosmetyki :

      obeyyourbody.com/
      i pisala cos o kwasie hialuronowym w nich.

      Wydaje sie ze hialuron pokonal bardzo reklamowany lata temu kollagen.
      Wstrzykiwany pod skore daje lepsze efekty niz botoks bo wygladza twarz nie paralizujac jej.
      Tak mowia, sama nie probowalam, bo to kosztuje ponoc € 700 czyli tyle ile musze wydac na reperacje dachu na garazu, wiec mi na kosmetyczne zbytki nie starczy.

      Natomiast kremy z hialuronem uzywam i bardzo sobie chwale.

      • roseanne Re: Watek zdrowia i urody 17.09.13, 20:37
        tez sobie krem chwale :-)
        ale mi siem skonczyl
        • blues28 Male sprostowanie :-) 18.09.13, 14:57
          Stwierdzam autorytatywnie, ze sa bardzo dobre, bo z rozjasnionym i gladkim licem dotarlam do domu o pólnocy po 14 godzinnym tluczeniu sie po lotniskach, samolotach, taksówkach.
          Ale czy polecem? Cena wydaje mi sie superzaporowa, no ale jak kto ma ca.2.000€ cala game na samo oblicze, to pewnie warto :-) Mozliwe, ze sa wydajne i te dwa tys to starcza na dwa a nawet trzy miesiace :-)
          • maria421 Re: Male sprostowanie :-) 18.09.13, 16:20
            Bluesie, nie sprawdzalam dokladnie, ale mi sie wydaje ze te same kosmetyki online sa po nizszej cenie:

            www.obeyyourbody-deutschland.de/epages/63701146.sf/de_DE/?ObjectPath=/Shops/63701146/Categories/Category1
            Hialuronu sie w nich nie doszukalam, ale moze nie dokladnie szukalam.

            Ja uzywam juz trzecie opakowanie tego kremu z hialuronem i jestem zadowolona :

            www.ricaud.com/de/gesichtspflege/anti-falten/creme-hyalurides-expert.htm
            • blues28 Re: Male sprostowanie :-) 18.09.13, 18:05
              O! U Ciebie jest duzo taniej! Sprawdzalam te anti-ageing i u mnie to 400€ za krem :-(

              A za tym Dr Ricaudem to sie rozejrze. Zwlaszcza, ze cena wielce interesujaca.
    • luiza-w-ogrodzie Kuracje na przeziębienia 19.09.13, 14:54
      Wątek jest o zdrowiu przede wszystkim (uroda na drugim miejscu, co i słusznie), więc wtryniam się w towarzystwo kremów z hialuronem ze swoimi przaśnymi metodami.

      Na katar, zapalenie zatok i bolące gardło znakomity jest wywar z imbiru: 5 cm świeżego korzenia imbirowego, obranego i pociętego na plastry 3-4 mm grubości; 3 cm kory cynamonowej (u nas jest sprzedawana zwinięta w rolkach); 1 łyżeczka brązowego cukru. Zalać dwiema szklankami wody, zagotować i pozwolić powolutku wrzeć na małym ogniu przez 5 minut. Odcedzić i pić gorące. Uprzedzam, że napój przetyka uszy, nos i gardło jednocześnie, na mnie to nie robi wrażenia, ale na innych ludziach może spowodować piorunującą reakcję rzucenia kubkiem w najbliższe okno ;)

      No i "czosnek żywcem" oczywiście! Albo jeszcze lepiej, zmiażdżyć ząbek czosnku, drobno posiekać ćwiartkę dużej cebuli, wymieszać z dwiema łyżkami aktywnego miodu (manuka albo niepasteryzowany) w słoiku, po kwadransie wypić łyżkę powstałego syropu. Jeżeli w domu są inni ludzie, zagryźć świeżą natką pietruszki, żeby nie zabić domowników oddechem. Generalnie świeży czosnek powinno się zmiażdzyć i odczekać co najmniej 10 minut, żeby się utlenił, bo wtedy jest najbardziej bakteriobójczy.

      I na zakończenie używanie płukanek solnych do gardła i do nosa. Do gardła każdy wie jak, natomiast nos płucze się używając specjalnego czajniczka z wydłużoną wylewką (choć z braku takowego kontenerek do napełniania żelazka też działa). To technika jogi, nazywana "jala neti". Wlewa się ciepłą, lekko osoloną wodę przez jedno nozdrze i pozwala się jej wypływać drugim. Twarz trzeba miec obróconą w jedną stronę i trzymać ją w miare poziomo, inaczej można sie nałykać wody. Absolutnie genialne przy katarze siennym, zwykłym oraz zapaleniu zatok nosowych i czołowych. Po tym jak już załapałam tę metodę, potrafię płukać nie przerywając rozmowy ;) Mój czajniczek wygląda podobnie jak na tym zdjęciu:

      https://images.oprah.com/images/tows/200904/20090423/20090423-tows-best-dr-oz-17-290x218.jpg

      Zyczę wszystkim chorym ozdrowienia. Teraz koniec kącika porad medycznych Cioci Luizy, ide posprzątać klatke Rupiemu i do łóżka. Dobranoc!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • maria421 Re: Kuracje na przeziębienia 19.09.13, 19:01
        Wywar z imbiru pije, ale nie z kora cynamonowa (nigdy takowej nie spotkalam) a z miodem i z cytryna.
        Czosnek na zywo jadam najchetniej na grzance. Przecinam zabek na pol , wcieram w grzanke, sole i polewam oliwa.

        • jutka1 Re: Kuracje na przeziębienia 19.09.13, 19:44
          Cynamon w proszku to zmielona kora cynamonowa. :-)
          W PL sprzedają korę cynamonową, to i w DE też. :-)
        • roseanne Re: Kuracje na przeziębienia 19.09.13, 20:45
          napoje z imbirem kocham wrecz, ale cynamon tylko do kawy :-)
        • luiza-w-ogrodzie Re: Kuracje na przeziębienia 20.09.13, 04:25
          maria421 napisała:

          > Wywar z imbiru pije, ale nie z kora cynamonowa (nigdy takowej nie spotkalam) a z miodem i z cytryna.

          Mario, na pewno można w DE dostać korę cynamonową: Stangenzimt, Zimtstangen albo Zimtröhre. Sproszkowany cynamon nie ma tej mocy leczniczej co kawałki kory, jest najczęściej zwietrzały/utleniony no i nie można robić z niego wywaru, tylko napar. Imbir powinien być świeży. Ponieważ ten wywar musi być wypity kiedy jest ciągle gorący, jeśli dodasz do niego aktywny miód, utraci on większość bakteriobójczych właściwości. Chyba, że dodajesz go tylko dla smaku. Możesz też go jeść łyżeczką, popijając wywarem ;)

          Z punktu widzenia medycyny chińskiej miód jest neutralny i nie działa na zbalansowanie yin-yang.

          > Czosnek na zywo jadam najchetniej na grzance. Przecinam zabek na pol , wcieram
          > w grzanke, sole i polewam oliwa.

          Mniam! Jeżeli jednak chcesz jeść czosnek leczniczo, wtedy trzeba go utrzeć lub zmiażdżyć (nie przeciąć) bo to uwalnia substancje lecznicze takie jak allicyna. Poczekać 10 minut zanim zaczniesz jeść.

          Zdrowia życzę, rzężąc na zielono ;o[+]

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • maria421 Re: Kuracje na przeziębienia 20.09.13, 09:18
            Liuzo, trzeba bylo od razu pisac ze chodzi o Zimtstange :) Oczywiscie ze jest i nawet sama posiadam, ale nigdy nie wpadlam na to, ze jest to kora cynamonowa:)
    • roseanne poszukiwany specyfik 12.01.14, 18:26
      krem, zel, serum- nawilzajace, odzywcze
      dla suchej skory, bardzo wrazliwej z tradzikiem rozowatym

      diagnoza stosunkowo nowa
      kremy mi dostepne la roche posey, seria rosaliac, kosztuje troche duzo
      wychodzi kolo 100$ na miesieczny niezbednik

      ktos zna cos innego?
      moze byc polskie, M niedlugo wizytuje na kilka dni, wiec moge zamowic u rodzinki

      moja sieknieta immunologia zaczyna coraz bardziej mnie wkurzac!
      • maria421 Re: poszukiwany specyfik 12.01.14, 19:30
        Rose, znalazlam niemieckie ceny :

        www.google.de/search?q=la+roche+posay+rosaliac&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:de:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=H97SUs2NHoaUtQa76IH4BQ#q=la+roche+posay+rosaliac&rls=org.mozilla:de:official&tbm=shop
        Zobacz co Ci jest potrzebne i ile, jezeli wyjdzie taniej niz w Kanadzie, to Ci to kupie i posle.
        • roseanne Re: poszukiwany specyfik 12.01.14, 20:39
          dziekuje:-)
          ceny w przeliczeniu podobne, tylko wybor znacznie wiekszy
          u siebie mam trzy produkty- zel do mycia, krem tlusty z filtrem i nawilzajacy
          • maria421 Re: poszukiwany specyfik 13.01.14, 09:06
            Tez myslalam, ze ceny nie beda sie wiele roznily. Ale jakbys cos potrzebiwala, to pisz na moja skrzynke gazety.
            • blues28 Re: poszukiwany specyfik 13.01.14, 15:18
              Rose, moze wypróbój kosmentyki Ziaja Med, dostepne w polskich aptekach.
              O Ziaji slyszalam duzo dobrego, a w razie klapy wydatek naprawde nieduzy.
              www.doz.pl/apteka/k586-Ziaja_Med
              • blues28 WypróbUj ntx 13.01.14, 15:19
              • roseanne Re: poszukiwany specyfik 13.01.14, 15:42
                dziekuje, podpowiem do listy zakupow

                polecano mi tez soraye, dotleniajaca
    • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 22.06.14, 11:37
      Znajoma, ktora u mnie wczoraj goscila (5 lat mlodsza ode mnie), jest 6 tygodni po liftingu.
      Efekt jest tak naturalny i doskonaly ze az zachecajacy ...
      48 godzin w klinice, potem 10 dni w opatrunkach, czyli w niecale 2 tygodnie mozna sie odmlodzic o 10 lat.

      Hm... Moze warto sie zastanowic ?
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Watek zdrowia i urody 22.06.14, 12:00
        a cena jaka, jesli mozna zapytac?

        Minnie
        • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 22.06.14, 12:37
          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

          > a cena jaka, jesli mozna zapytac?
          >

          Nie wiem, nie pytalam.
          • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 17.08.14, 13:10
            Kolejna moja znajoma poddala sie chirurgii kosmetycznej. Miala opadajace powieki, tzn. nie te powieki co mrugaja, tylko to co jest miedzy nimi a brwiami. To jej opadalo tak, ze tych ruchomych powiek nie bylo widac, przez co cala twarz wydawala sie zmeczona, ciezka.
            Rezultat operacji rewelacyjny, znajoma zadowolona.



            • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 17.08.14, 13:24
              Moja Malaria, znana z paryskich wpisów, mówiła mi o tym jako o "syndromie opadających powiek", która to przypadłość jest u nich dziedziczna ze strony malariowego ojca. Estetyka estetyką, ale te opadające powieki bardzo źle wpływają na stan wzroku. Stąd też Malaria planuje taką operację jako zabieg ściśle medyczny. :-)
              • ewa553 Re: Watek zdrowia i urody 17.08.14, 17:11
                nie mam az chorobliwych zwisow ocznych, ale tez bym chetnie usunela co mam. Bo od mlodosci przywiazuje duza wage do makijazu oczu, a taki zwis opada na z precyzja zrobiona kreske nad powieka i co? Dupa blada, wszystko na nic. To chyba nie jest ani zbyt bolesne ani zbyt kosztowne, musze sie dowiedziec.
              • felinecaline Re: Watek zdrowia i urody 17.08.14, 17:17
                I to jest zabieg skwalifikowany jako medyczny i jest cala nowa pod-pod-podspecjalnosc oftalmologii noszaca barbarzynska nazwe "blepharoteriapia" i nawet moj kolega tym sie "papra".
                A jak na zlossc akurat nie tego by mi potrzeba :( :P
    • chris-joe Re: Watek zdrowia i urody 09.12.14, 19:06
      Az tu sie wdarlem, bo Jutka, zauwazylem, juz puchla i czerwieniala na Grzesku i zaraz poszlyby i rece, i kurwy w ruch ;)
      A do pyr sie musze dopisac, choc wlasnie Xur napisal niemal wszystko co chcialem. Bo juz nie moglem zdzierzyc, jak mi tu wpierw oszczano Buenos Aires i Montevideo, teraz zas wzieli sie do moich uwielbianych kartofli!
      U mnie gotuje zwykle Braz, a oznacza to ze jestem naokraglo zaryzawiany. Plus jakas fasola ni w pache, ni w kolano. Wiec jak raz na 10 dni z grubsza dorwe sie do pyr, to taki woreczek 3-kilowy wpieprzam w max. dwoch podejsciach. Czyli danie i zaraz dokladka. I to sie musi nurzac w sosie! Nawet dodatek miesny mnie zbytnio nie obchodzi. O te PYRY wlasnie biega! Do tego najchetniej kapusta modra z niemieckiego sloika. Normalnie polska kartoflana orgia i ekstaza. Inaczej bym zmarl w katuszach piekielnych.
      • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 09.12.14, 19:13
        Wprawdzie nie czerwieniałam ani nie puchłam, ale dziękuję za przeniesienie rozmowy o zaletach pyr i patatów. :-)))
        • chris-joe Re: Watek zdrowia i urody 09.12.14, 19:20
          Alez drobiazg, Madame. Dla Madame i pyr- n'importe qoui ;)
          • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 09.12.14, 19:34
            :-)))))))))))))))))))

            Tym bardziej, że właśnie zrobiłam sałatkę Fedo z pyr, kaparów i szczypiorku w białym winie i oliwie. Będzie do wieczornego śledzia korzennego z nagłym najazdem stołecznych Hunów. :-)
            • jutka1 Re: Watek zdrowia i urody 09.12.14, 19:37
              Aaaaaa!!!... Stołecznych Hunów nie będę spożywać z korzennym śledziem! Gościć ich będę. :-)
              • ewa553 Re: Watek zdrowia i urody 09.12.14, 20:29
                ach, przypomnialas mi przepyszna salatke Fedo. Ale ja ziemniaki na zimno to raczej w cieple dni, a nie w zimie. Teraz tez jak CJ, gotuje nieczesto, ale jak sie dorwe, to hej! Najbardziej lubie moja marke ziemniaczana Annabelle tylko ze swiezym maslem. Kawaleczek ziemniaka, do tego kupeczka masla i mlask. Znowu kawaleczek ziemniaka...itd.
                • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 23.03.15, 09:14
                  Dzisiaj w GW sie zastanawiaja jak powiedziec kolezance w biurze ze za bardzo sie perfumuje.
                  Moja reakcja zalezalaby od stopnia zazylosci z kolezanka.

                  W kazdym razie, do ekologicznej walki ze smrodem spalin, sciekow, dymu z kominow, a ostatnio ze smrodem papierosow, nalezaloby dolaczyc walke ze smrodem ludzkim, tak naturalnym, jak i syntetycznym :)
                  • ewa553 Re: Watek zdrowia i urody 23.03.15, 09:33
                    Intensywny zapach perfum tez mi sie kojarzy z czasem gdy dzielilam biuro z kolezanka
                    naduzywajaca. Obrzydliwosc. Ale nic w porownaniu z ostatnia praca: tam byla stosunkowo mloda pani, ktora smierdziala na...no, powiedzmy na pieluchy. I nawet jej najblizsza kolezanka nie odwazyla sie jej cos powiedziec. Wszyscy o tym mowilismy za jej plecami, ale problem sie rozwiazal razem z rozwiazaniem naszego dzialu i zwolnieniem takze tej osoby:) Jak powiedziec komus, ze sie chyba posikal???
                    • maria421 Re: Watek zdrowia i urody 23.03.15, 13:44
                      Ewa, jezeli ktos tak smierdzi, to moze nie dlatego, ze sie nie myje, ale dlatego ze jest chory. Sa pewne choroby (nie znam nazw) ktore powoduja ze czlowiek smierdzi, nawet krotko po kapieli.
                      To jest problem tak dla chorego jak i dla otoczenia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka