Dodaj do ulubionych

tema na weekend:) czyli 118

03.07.04, 23:46
taki ognio-oliwny.
watek antysemicki ma 118, watek turecki ktory tez stal sie (anty)semickim- ma
tez 118.
nie wiem- ilu z was ta liczba magiczna odstrasza.

no to powtarzam pytanie. co to wg PT forumowiczow jest antysemiztyzm?
bo ja tego pojecia nie rozumiem
pytanie zadalam.
lucja odeslala mnie do slownika.
zadanie domowe odrobilam: o tu:

sjp.pwn.pl/haslo.php?id=1884

«uprzedzenie, nienawiść, wrogość w stosunku do Żydów związane z
nietolerancją, nacjonalizmem i rasizmem»

lecz moje pytanie wciaz pozostaje.
dlaczego w stosunku do zydow jest czyms specjalnym a w stosunku do nie zydow
nie?


pozdarwiam

Obserwuj wątek
    • ani-ta podpowiedz;) 03.07.04, 23:53
      >
      > lecz moje pytanie wciaz pozostaje.
      > dlaczego w stosunku do zydow jest czyms specjalnym a w stosunku do nie zydow
      > nie?
      >
      moze dlatego ze Lud Izraela nazywany jest Narodem Wybranym?
      specjalne okreslenie nacjonalizmu dla specjalnej nacji?:)

      a.:)

      P.S.
      czy znasz jakas loterie w ktorej jest 118 numerkow? jak taka jest... to moze
      hurtowo forumowo obstawimy?;))))))
      • tos.ka Re: podpowiedz;) 03.07.04, 23:55
        > moze dlatego ze Lud Izraela nazywany jest Narodem Wybranym?
        > specjalne okreslenie nacjonalizmu dla specjalnej nacji?:)


        hmmm, Lud Izraela sam okresla siebie Narodem Wybranym.
        • jutka1 Re: podpowiedz;) 04.07.04, 04:57
          tos.ka napisała:

          > hmmm, Lud Izraela sam okresla siebie Narodem Wybranym.
          *********
          Polecam lekture Starego Testamentu. I ilez to razy czytam i slysze, ze Polacy sa
          narodem wybranym. Hm. Kazdy sobie rzepke?

          Scenka rodzajowa. Rok 2000, pociag Krakow-Wroclaw, intercity czyjaktotamsie
          nazywa. W przedziale baba, facet, student - na oko - i ja. Ja czytam, baba z
          facetem zaczynaja rozmowe. Schodzi na polityke. Aha. Slucham. Schodzi na Zydow.
          Dyskusja typu: panie, one tu wszystkim rzadza, nazwiska przybrane i zmienione,
          pradziadek przechrzta ale to sie nie liczy, etc.etc.etc.

          Student-na-oko slucha, slucha, i wreszcie mowi: "Wie pani, Jezus byl Zydem i
          Maria tez"
          Baba na to: "Niech mi tu pan naszego Jezusa nie obraza!!!" (po czym nastepuje
          znak krzyza)

          Najpewniej Jezus i Maria byli Polakami. Apostolowie tez. Wszyscy swieci byli
          Polakami, bo jakze inaczej.

          Ech.
          • don2 Re: podpowiedz;) 04.07.04, 12:07
            zanim wyglosze Ci wyklad na temat :Czemu niechec do Annuitow zwanych tez
            eskimosami ,a na co oni sie obrazaja ( gdyz to oznacza w przybliz.jedzacy
            ludzi),nie mozna podciagnac pod kategorie antysemityzmu zaznacze ,zemarny to
            temat na wolny dzien od pracy ,o czym juz ci pisalem.
          • wkrasnicki Cud domniemany 04.07.04, 13:51
            Teoria o narodzie wybranym, ktory zepchnal nas w hierarchii z pierwszego miejsca
            na drugie co spowodowalo antysemityzm jakos mnie nie przekonuje, tym bardziej,
            ze na uzytek chwili chetnie bywa cytowana chocby przez osoby niespecjalnie
            religijne.
            Nalezalo by tez wziac pod uwage ludzi w Polsce dla ktorych Stary Testament jest
            tylko ksiazka do poczytania i niczym wiecej, lub tez dzielem nieznanym. Czy oni
            Zydow kochaja? A jesli nie, to dlaczego czuja antypatie, jesli nie nienawisc?
            Japonczycy tez czuja sie narodem wybranym, bo i o nich sie pisze?
            Artykul z linku jest miernej proby, i nie daja zadnych wyraznych odpowiedzi,
            wiec nie bardzo wiadomo po co zostal napisany. Czy Zydzi czuja sie w Polsce
            zagrozeni lub dyskryminowani? Czemu sluza takie „badania” i statystyki jesli nie
            wlasnie podsycaniu niecheci. Czy idzie za tym jakas realna praca, czy tylko
            potwierdzenie wnioskow z gory zalozonych.
            Bo przeciez KAZDY Polak z mlekiem matki ...etc. Stereotyp? No wlasnie.
            A moze to nie nienawisc, a tylko obojetnosc tak doskwiera? Bo mnie sie wydaje,
            ze wiekszosc Polakow ma inne problemy na glowie niz milosc lub nienawisc do Zydow.
            Osobiscie nie widze powodu abym mial jakos specjalnie wyrozniac Zydow. Powodu
            nie widze tak do nienawisci jak i do szczegolnej estymy.
            Jesli Zydom cos daje to, zeby nazywac mnie antysemita, to mnie to nie robi
            roznicy. Moze po prostu te dwie nacja nie przystaja do siebie. Przeciez teze o
            milosci lub chocby sympatii Zydow do Polakow tez trudno byloby obronic.

            PS. Czasem jest na tym forum przytaczane nazwisko ks. Rydzyka i Radio Maryja,
            zwykle jako przyklad koltunstwa.
            Jak to sie dziaje, ze nikt nie slucha, a wiedza jest??? Niewatpliwy to dowod na
            istnienie i ingerencje Ducha Swietego (jakichwiek by byl (3?) narodowosci).
            • basia553 Re: Cud domniemany 04.07.04, 14:01
              Cud domniemany - Wkrasnicki sie znalazl!!!! A gdziezes to Wasc bywal, jak ja
              mialam grzybice na rözach?!? Tak sie tylko pytam.
              Ale wracajac do Twojego pytania: juz chocby z racji odleglosci, ale przede
              wszystkim z przekonania nie sluchalabym Radia Maryja itd. Ale slyszy sie tyle
              cytatöw i opinii, ze trudno byc niedoinformowanym. Moja siostra, wielce gardzaca
              Radiem Maryja and Co. möwila mi, ze lezac pewien czas w szpitalu zmuszona byla
              sluchac tegoz radia, bo sale tylko wieloosobowe, a lud slucha Radia, odmawia
              z nimi rözaniec itd. Moje osobiste zdanie jest takie, ze tak jak mysmy w
              czasach glebokiej komuny szukali pociechy i poparcia w Kosciele, tak teraz lud
              prosty, zagubiony, szuka w radiu wskazöwek "jak zyc, aby nie zatonac".
              Bardzo to niebezpieczne, nie uwazacie?
              • wkrasnicki Re: Cud domniemany 04.07.04, 14:14
                basia553 napisała:

                A gdziezes to Wasc bywal, jak ja mialam grzybice na rözach?!? Tak sie tylko pytam.
                ###
                Basiu nie czas zalowac roz ...etc ;-)
                Co zas do RM to nie slucham, ale tez i nie oceniam.
                • wkrasnicki Roze 04.07.04, 14:19
                  Oczywiscie zartowalem, ale mysle ze sobie poradzilas.
                  Tak ogolnie to nie podlewac na liscie, nie przesadzac z nawozeniem, usuwac
                  porazone liscie, zapewnic przewiew (nie sadzic zbyt gesto, NIE uzywac chemii.
                  • basia553 Re: Roze 04.07.04, 15:22
                    No niestety: nie bylo Cie tu, i musialam zastosowac chemie. Röza - pnaca, pelna
                    juz paköw (ponköw) pokryla sie jakby maczka (monczkom). Nazywa sie to tez po
                    niem. Mehltau. Chemia zahamowalam postep choroby, ale ponczki sa jak byly
                    ponczkami. Na nowym pedzie sa teraz paczki, mam nadzieje ze choc tutaj beda
                    kwiaty. Nie obcielam jeszcze tego chorego pedu, bo ciagle mialam nadzieje, ze
                    cos z tego bedzie. Dzis chyba sie za to zabiore.
                    Nawozu zadnego nie dawalam, tylko zasadzilam w tej ziemi, co na wiosne radziles,
                    zapomnialam nazwy. Teraz tylko wyczytalam, ze röze lubia fusy z kawy, wiec im
                    troche podsypalam. Co o tym sadzisz?
                    • don2 Re: Roze 04.07.04, 16:19
                      jak WKrasnicki swoja pozycje okreslil,logicznie i dostepnie zgadzam sie z nim
                      w przyblizeniu ( zachowujac pewne odchylenia mojej pozycji)I jak
                      pisalem ,temat to nie na weeckend.natomiast moge WKrasnickiego zawiadomic ,ze w
                      mojej wsi prawie przed kazda chalupa stoi " amerykaniec" zaden mlodszy niz 25
                      lat.I prawie co tydzien jest zjazd dumnych wlascicieli ,za kazdym razem w innej
                      wsi.oczywiscie jak pogoda pozwala.zaden szanujacy sie posiadacz nie wyjedzie
                      spod dachu w niepogode.O czym zawiadamia ex wlasciciel Falcona 1954.
                      Byl czas gdy przymierzalem sie do Impala ale czasu i sil na renowacje by nie
                      bylo.Pozdrawiam.
                      • ani-ta toscie pieknie scurvili temat tos.ce;)))) 04.07.04, 16:33
                        z antysemityzmu na roze, pozycje i samochody...
                        proponuje ustanowic "Ksiege rekordow scurviania":)))

                        a.:))
                      • wkrasnicki Re: Roze 04.07.04, 17:36
                        Basiu kawa nie zaszkodzilas, chociaz i nie pomoglas zbytnio. Fusy maja wartosc
                        nikla. Roza choc krolowa najbardziej lubi g***, a choc potrzebuje dworu to woli
                        gdy dworzanie trzymaja sie od niaj nalezny dystans. W dyzym stopniu pomaga ja
                        chronic laweda lub czosnek (ten najzwyklejszy). Nie znam niemieckiego, ale jesli
                        to byl maczniak to prawdopodobnie wystarczylo przetrzec liscie alkoholem (po to
                        ogrodnik ma barek);-)
                        No ale zeby dalej nie scurviac watku a pozostac w temacie (przynajmiej
                        fonetycznie) dodam tylko, ze moim ulubionym tancem (do ogladania oczywiscie)
                        jest taniec na rurze (moze byc z roza w zebach) i dziwie sie tylko, ze jeszcze
                        nie ma tego na olimpiadzie bo mialbym pare murowanych faworytek. ;-)
                        • szfedka Re: Fusy i Roze 04.07.04, 21:04
                          Krasnicki...bzdury gadasz i nie tylko o fusach i rozach. Fusy z kawy maja
                          bardzo duza wartosc odzywcza i nie tylko dla roz. Kazdy fachowiec wie ze fusy
                          dla kompostu to jest marzenie kazdego ogrodnika. sama zalatwialam reszty z
                          naszej kuchni aby dolozyc do kompostu. Super. Nie ma czgos lepszego. i wiadomoa
                          jest jedna rzecz ze czym roslina ma wiecej mineralo (a tych jest masa w fuach
                          kawowych) tym bardziej odporna na choroby i insekty.
                          na wszelkiego rodzaju mszyce czy przedziorki polecam opryskiwanie woda z plynem
                          do mycia naczyn :) W Szwecji jest cos co nazywa sie "sopa" do oczyszczania
                          wszelakiego i to jest najlepsze do wyplenienia insektow. Nalezy jedynie
                          spryskiwc co 3- dzien przez 2-3 tygodnie
                          • basia553 Re: Fusy i Roze 04.07.04, 21:09
                            Dzieki Szwedziu. Ja to o fusach przeczytalam w poradniku ogrodniczym.
                            Teraz powiedz: ja chce te zepsute pedy poobcinac. Bo reszta rosnie ladnie.
                            Czy sa jakies zasady obcinania? Na pewno nie w pelnym sloncu, mysle. Ale czy
                            wieczorem czy rano, czy to wszystko jedno?
                            I jeszcze jedno: prosze zalozyc nowy wontek czatowy!!!!
                            • szfedka Re: Fusy i Roze 04.07.04, 21:22
                              Kochanie! Chore pedy, czy zaschle poobcinaj i to jak najszybciej. Nie gra roli
                              pora dnia. Roslina wklada wszelkie sily w te slabe czy chore czesci a te
                              silne dostaja tylko resztki.
                              Nie obcinajac oslabiasz cala rosline. Nie pztrz na nic ino tnij :)
                          • wkrasnicki Re: Fusy i Roze 07.07.04, 20:11
                            szfedka napisała:

                            Krasnicki...bzdury gadasz i nie tylko o fusach i rozach. Fusy z kawy maja
                            bardzo duza wartosc odzywcza i nie tylko dla roz. Kazdy fachowiec wie ze fusy
                            dla kompostu to jest marzenie kazdego ogrodnika. sama zalatwialam reszty z
                            naszej kuchni aby dolozyc do kompostu. Super. Nie ma czgos lepszego. i wiadomoa
                            jest jedna rzecz ze czym roslina ma wiecej mineralo (a tych jest masa w fuach
                            kawowych) tym bardziej odporna na choroby i insekty. na wszelkiego rodzaju
                            mszyce czy przedziorki polecam opryskiwanie woda z plynem do mycia naczyn :)
                            W Szwecji jest cos co nazywa sie "sopa" do oczyszczania
                            wszelakiego i to jest najlepsze do wyplenienia insektow. Nalezy jedynie
                            spryskiwc co 3- dzien przez 2-3 tygodnie

                            ###

                            Trudno spierac sie z fachowcem, ale jednak sprobuje, wreszcie pare bzdur wiecej
                            czy mniej coz za problem.
                            Fusy maja nikla wartosc, a dodaje sie ich wlasnie do pryzmy kompostowej, zeby
                            wzbogacic jej sklad bo oboje wiemy, ze nie tylko o trzy glowne mineraly chodzi,
                            ale tez o pierwiastki sladowe. Kompost ma wartosc tylko po przefermentowaniu
                            (przynajmniej wg wiedzy obowiazujacej w Polsce).
                            Bredzac dalej, roslina powinna dostac tylko tyle mineralow ile jest niezbedne,
                            nadmiar jest bardziej szkodliwy od niedoboru. Jedynym nawozem, ktorego nie da
                            sie przedawkowac jest kompost, nadmiar mineralow moze doprowadzic nawet do
                            uschniecia rosliny, poniewaz korzenie nie sa w stanie chlonac wody.
                            Plyny do mycia naczyn faktycznie sa skuteczne na mszyce, choc jeszcze bardziej
                            ekologiczne jest zmywanie ich silnym strumieniem wody, tyle ze raczej
                            niewykonalne na balkonie. Jesli natomiast taki plyn zwalczy przedziorka to zjem
                            wlasna czapke z daszkiem zreszta. Przy bardzo silnej inwazji konieczne bywa
                            wprowadzanie drapieznego roztocza, jesli oczywiscie rozmawiamy wylacznie o
                            uprawie ekologicznej.
                            Moje porady jakiekolwiek by byly maja jednak conajmniej jedna zalete - napewno
                            nie szkodza, a swiadcza o tym chocby wlasnie tylko moje roze (a nie mam tylko
                            piennej), piekne zdrowe, rosnace (wszystkie) w sasiedztwie chwastow na
                            nienadzwyczajnej mazowieckiej ziemi.
                            • don2 Re: Fusy i Roze 07.07.04, 21:33
                              japonce pokazali jasno niebieskie roze-podobno sensacja ,od przyszlego roku
                              rusza uprawa komercjalna.
                              • wkrasnicki Re: Fusy i Roze 07.07.04, 22:39
                                don2 napisał:

                                japonce pokazali jasno niebieskie roze-podobno sensacja ,od przyszlego roku
                                rusza uprawa komercjalna.

                                ###
                                Tyle, ze bateryjki do nich moga byc kosztowne. ;-)
                                A tak calkiem serio to zaloze sie, ze nie pachna.
    • tos.ka Re: tema na weekend:) czyli 118 03.07.04, 23:54
      np don w dyskusji tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=13741593&v=2&s=0
      pisze:


      "A co do tego typa i jego pisanin juz dawno sie wypowiedzialem i
      podtrzymuje moje zdanie.gowniarz juz raz sie wypowiedzial jawnie okreslajac sie
      jako rasista,teraz dopisal sie jako antysemita.Ja nie mam zamiaru t ego
      tolerowac
      a kazdy inny moze pisac co chce lub zignorowac-kazdego sprawa osobista."


      dystansuje sie cdo tresci i slusznosci dysusji.
      chodzi mi li tylko o to, ze don rozroznia- "rasista" i "antysemita". czyli sa
      to dwie rozne kategorie (wg dona).

      ano wlasnie.
      dlaczego'?
    • kokolores Re: tema na weekend:) czyli 118 04.07.04, 00:05
      Do poczytania:

      www.niniwa.cad.pl/wsp.htm
      • tos.ka ciekawa lektura 06.07.04, 21:02
        "Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż antysemityzm,
        niechętny stosunek do Żydów ma związek ze strukturą tożsamości narodowej, w
        której Polacy własny wizerunek postrzegają w dużym stopniu przez opozycję wobec
        obrazu Żyda. Podobne postrzeganie polskości, narodowej tożsamości narodziło
        się, jak można się domyślać w wieku XIX. Opozycja wobec Żydów jako narodowych
        wrogów nie jest jedyną, ale najważniejszą. Opozycja wobec Niemców, Rosjan i
        Ukraińców ma mniejsze znaczenia dla narodowej identyfikacji. "


        wlasciwie jak czytam taki tekst- to czuje sie jakbym sluchala radia maryja....
        dziwne, dziwne....
    • szfedka Re: tema na weekend:) czyli 118 04.07.04, 21:19
      Widzisz misiu, co to jest antysemityzm, chyba znalazlas juz w slowniku a zeby
      Ci wytlumaczyc dlaczego nienawisc do Zydow jest taka specjalna...hmmm... nie
      rozumiesz???
      Hmmm...tez nie. Bo co rozni mnie od czlowieka ktory wychowal sie w w tym samym
      kraju, chodzil ze mna do szkoly, ktorego przodkowie mieszkaja na tych ziemiach
      co ja kilkaset lat. Ja nie znam na tyle mojego pochodzenia aby powiedziec ze
      moi przodkowie mieszkali w Polsce ponad 500 lat.
      Wiem jedynie ze bylo troche ludzi ktorzy byli zmuszeni opuscic swoj kraj aby
      przezyc. Patrz ile Polakow bylo zmuszonych do tego poprzez biede, historie.
      Nie pozwolano im aby sie osiedlac, kupowac ziemie a mimo to pretrwali. malo
      tego!!! Wielu z nich doszlo (mimo wszelkich przeciwnosci losu) do tak wielkiego
      znaczenia!!! Mimo wszystko!!!
      Wiesz! ZA kim Ty porownujesz?
      Zydzi sa w Europe X -lat ( zpowodu mojego nieuctwa nie moge powiedziec ilu) to
      juz nie 100 ale minimum 1000. A inni do ktorych rasizm jest skierowany moze
      tylko 20? 30? Na tyle znamy kulture zydowska aby rozumiec ze jest czescia nas a
      my czescia kultury zydowskiej. Nienawidzac jej nienawidzimy samych siebie.
      Bylabym dumna gdybym znalazla choc kropke zydowskiej krwi w sobie :))))
      Wasza Szwedka
      Ludzie. Przemyslcie sobie to.
      • basia553 Re: tema na weekend:) czyli 118 04.07.04, 21:29
        Bedac teraz w Berlinie odwiedzilam wspaniale Muzeum Zydowskie. Spedzilam tam
        wiele godzin, czytajac, sluchajac, ogladajac wszystkiego o historii zydowskiej
        w Europie. Jaki to silny naröd, jesli przesladowani przez tyle lat, w tylu
        panstwach, przetrwali jednak. Bylam zachwycona i wstrzasnieta. Nie da sie tego
        krötko tutaj strescic, ale uwazam ze powinno sie tam przymusowo posylac na
        Dzien Informacyjny ludzi ktörzy pieprza z niewiedzy. No, ale ja nie jestem
        obiektywna. I ja mam iles tam procent zydowskiej krwi. I nie chce wiedziec, ilu
        sposröd tych ktörzy pieprza ma tez troche krwi zydowskiej. Moze nawet nie
        wiedza? Albo jak möj kolega z pracy, o bardzo semickich rysach, stale
        podkreslajacy, jak od dziada pradziada nienawidzi sie w jego rodzinie Zydöw.
        Koncze. Nie wolno mi sie wieszorami denerwowac.
      • tos.ka Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 00:55
        > Widzisz misiu, co to jest antysemityzm, chyba znalazlas juz w slowniku a zeby
        > Ci wytlumaczyc dlaczego nienawisc do Zydow jest taka specjalna...hmmm... nie
        > rozumiesz???
        > Hmmm...tez nie.

        ...

        > Zydzi sa w Europe X -lat ( zpowodu mojego nieuctwa nie moge powiedziec ilu) to
        > juz nie 100 ale minimum 1000. A inni do ktorych rasizm jest skierowany moze
        > tylko 20? 30? Na tyle znamy kulture zydowska aby rozumiec ze jest czescia nas

        kociaczku (uwaga, lista xurka!), a ja moge;)
        zydzi wywedrowali z izraela po upadku drugiego powstania przeciw rzymowi i
        ostatecznego zlikwidowania ich panstwa, zburzenia jerozolimy, 130 n.e. , przez
        bliski wschod trafili najpierw do hiszpani (kolo VIIw?) a przez hiszpanie do
        europy. w poslce pojwili sie juz w x w (czyli faktycznei 1000 lat temu),
        wieksza fala- to XIV w- "czana smierc" w europie- ktora ominela polske- i
        kazimierz wielki- przyjmujacy zydow i nadajacy im prawa. w efakcie w xixw
        (zdaje sie - byl to pierwszy systematyczne spis, to wtedy, gdy nadawano
        nazwiska- rosenbaumy itp) - 80% wszystkich zydow zyjacych na swiecie mieszkalo
        na terenie ex-rzeczypospolitej.

        (taki krociutki zarys. moze byc z bledami- bo pisze z glowy. zrodel dokladnie
        nie podam- czesc wiedzy jest na pewno z "europy" davisa. jesli ktos wie lepiej
        i poprawi- to bede wdzieczna).

        > Wiem jedynie ze bylo troche ludzi ktorzy byli zmuszeni opuscic swoj kraj aby
        > przezyc. Patrz ile Polakow bylo zmuszonych do tego poprzez biede, historie.
        > Nie pozwolano im aby sie osiedlac, kupowac ziemie a mimo to pretrwali.

        zydzi nie mieli tych praw co szlachta. ale mieli porownywalne prawa do
        mieszczanstwa polskiego- czy poslko- niemieckiego (niemcow zaprosil- bodajze
        jeszcze lokietek, w kazdym razie po rzezi jak w poslce urzadzili tatarzy- ca
        xiiiw; w europie- bylo wtedy relatywne przeludnienie; tez im nie wolno bylo
        kupowac ziemi)- czy nawet wieskze, bo mieli np. wlasne sadownictwo- no i bez
        porownania wieskze od chlopow (polakow przecie, nie?).
        takze- noooo- dziwne nieco jest rozczulanie sie ze "nie mogli kupowac ziemi"....
        mogli- i zajmowali sie handlem- co w efakcie na dobre wyszlo

        a wiesz, mysle, ze zydow w poslce- mozna by porownac do turkow w dzisiejszych
        niemczech. byla to grupa spoleczna zyjaca obbok. to nie wartosciowanie, to
        stwierdzenie faktu.
        prawda- ze sytuacja byla nieco inna. dzisiejsi turcy- jesli maja obywatelstwo
        niemieckie- maja prawa te same co niemcy.

        malo
        > tego!!! Wielu z nich doszlo (mimo wszelkich przeciwnosci losu) do tak
        wielkiego
        • tos.ka ide spac, dokoncze przy okazji-:)) ntx 05.07.04, 00:57
          • szfedka Nie musisz... 05.07.04, 16:44
            dokanczac. I nie prosilam Cie o lekcje histori.
            Nie musisz mi imponowac swoja wielka wiedza. I tak Ci to nic nie da jezeli tej
            wiedzy nie potrafisz logicznie przeanalizowac ;)
            Porownywanie Zydow do dzisiejszych Turkow w Niemczech jest jak chlasniecie
            lysego wlosami o beton.

            Szwedka ze scislym mozgiem
            • jan.kran Re: Szwedka. 05.07.04, 21:00
              szfedka napisała:

              > dokanczac. I nie prosilam Cie o lekcje histori.
              > Nie musisz mi imponowac swoja wielka wiedza. I tak Ci to nic nie da jezeli
              tej
              > wiedzy nie potrafisz logicznie przeanalizowac ;)
              > Porownywanie Zydow do dzisiejszych Turkow w Niemczech jest jak chlasniecie
              > lysego wlosami o beton.
              >
              > Szwedka ze scislym mozgiem


              Wyczailam , ze to do Basi pilas.
              Moze sie zastanow co piszesz.
              Ja jestem za inteligentna , Basia sie popisuje wiedza. A moze kompleksy przez
              Ciebie przemawiaja ?
              Zabierz sie za meritum.
              K.
              • jutka1 Kran 05.07.04, 21:08
                jan.kran napisała:


                > Wyczailam , ze to do Basi pilas.
                > Moze sie zastanow co piszesz.
                > Ja jestem za inteligentna , Basia sie popisuje wiedza. A moze kompleksy przez
                > Ciebie przemawiaja ?
                > Zabierz sie za meritum.
                ***********
                Zrob sobie funkcje "drzewko", to zobaczysz do kogo to bylo pisane i w odpowiedzi
                na co. Nie do Basi.

                Jak to zrobisz, to przemysl druga czesc twojego wpisu.

                Czytaj uwazniej.
                • xurek ja chce, ja chce!!!!! 05.07.04, 21:12
                  ja chce powiedziec do kogo i na dodatek po imieniu!!!!! To bylo do Toski,
                  zgadlam? A co do drugiej czesci wypowiedzi Jutki to mnie siem wydaje, ze mozna
                  ja zastosowac nie tylko do Krana, ale tu juz nie bede "po imieniu", pojde po
                  linii foruma i pozostawie "enigmatycznie".

                  Xurek
                  • jutka1 Re: ja chce, ja chce!!!!! 05.07.04, 21:17
                    A prosze bardzo :)

                    Mnie juz wlasciwie nic nie robi. Cycujac barana, im bardziej pada deszcz tym
                    bardziej pada deszcz. Na moja reszte opuszczam kurtyne i wypelzam na czat.
                • jan.kran Re: Kran 05.07.04, 21:28
                  jutka1 napisała:

                  > jan.kran napisała:
                  >
                  >
                  > > Wyczailam , ze to do Basi pilas.
                  > > Moze sie zastanow co piszesz.
                  > > Ja jestem za inteligentna , Basia sie popisuje wiedza. A moze kompleksy pr
                  > zez
                  > > Ciebie przemawiaja ?
                  > > Zabierz sie za meritum.
                  > ***********
                  > Zrob sobie funkcje "drzewko", to zobaczysz do kogo to bylo pisane i w
                  odpowiedz
                  > i
                  > na co. Nie do Basi.
                  >
                  > Jak to zrobisz, to przemysl druga czesc twojego wpisu.
                  >
                  > Czytaj uwazniej.
                  >
                  Zadanie numer jeden drzewko wykonalam. Nic nie rozumiem. Nie dielajet . Ja
                  musze miec rowno i po kolei.
                  Przemyslalam druga czesc wpisu. I co ?

                  K.
                  • jutka1 Re: Kran 05.07.04, 21:31
                    jan.kran napisała:


                    > Zadanie numer jeden drzewko wykonalam. Nic nie rozumiem. Nie dielajet . Ja
                    > musze miec rowno i po kolei.
                    > Przemyslalam druga czesc wpisu. I co ?
                    **********
                    W takim wypadku i nic.
                    Wymeldowuje sie z tego watku. Pelzne kroczonc na czatownie. Baj.
                • sabba przedzskole nie z tej ziemi 05.07.04, 22:16
                  i siem przylaczam ale z turkami to przeciez basia wyjechala a nie toska, hehe.:)
                  • sabba iups 05.07.04, 22:22
                    bije sie w piers ma, Toska wyjechala wczesniej z Turkami, zarwacam honor. A to
                    wszytko dlatego ze Baska porzadnie nie cytuje i wzielam jej poczatek maila za
                    jej slowa osobiste!
                    A w ogole to powiem wam, wezcie wy se wszyscy na wstrzymanie, wakacje sa a nie
                    frustracje!!!! Lato, slonko, szczescie!:) Czego wszyskim zycze, oddalajac sie od
                    smutkow i trosk wszelakich (co nie znaczy ze je zapominam na zawsze...)
                    • kokolores Re: iups 05.07.04, 22:27
                      sabba napisała:

                      > A w ogole to powiem wam, wezcie wy se wszyscy na wstrzymanie, wakacje sa a nie
                      > frustracje!!!! Lato, slonko, szczescie!:) Czego wszyskim zycze, oddalajac sie o
                      > d
                      > smutkow i trosk wszelakich (co nie znaczy ze je zapominam na zawsze...)


                      Wakacji jeszcze nie ma( u nas)!!!Lato??? Leje jak na jesieni!!!
                      :))))
              • szfedka Re: Kran 05.07.04, 22:37
                nie mam kompleksow a Ty...znowu nic nie zrozumialas ale...juz Ci wiecej nie
                bede tlumaczyc...i tak wszystko rozumiesz jak sama chcesz :)
                Szwedka z analitycznym rozumem
    • basia553 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 06:51
      a wiesz, mysle, ze zydow w poslce- mozna by porownac do turkow w dzisiejszych
      niemczech. byla to grupa spoleczna zyjaca obbok. to nie wartosciowanie, to
      stwierdzenie faktu.
      Tyle Toska.
      Tosiu, absolutnie bledne poröwnanie. Radze Ci jechac do berlina i odwiedzic to
      muzeum. Nie möwie tego zlosliwie. Ale jak sobie tam przeczytasz historie
      zydowstwa europejskiego wogöle i niemieckiego w szczegöle, to zobaczysz, jak
      zawsze i wszedzie byli Zydzi traktowani. Jak np. w sredniowieczu ludzie
      wjezdzajacy do duzych miast placili podatki od towaru, a Zydzi np. jeden
      podatek od towaru, drugi od osoby, czyli jakby za bycie Zydem. Jak nie
      dopuszczano ich do wiekszosciu zawodöw, stad ich zajecie sie handlem.
      Co zreszta robili znakomicie. Kiedy pröbowano im np. odebrac monopol na handel
      bydlem i oddano go w niemieckie rece, to handel upadl kompletnie i dopiero jak
      Zydzi ten przywilej odzyskali, handel zakwitl.
      Przeciez Turki moga w Niemczech wykonywac wszelkie zawody, nie musza, choc wola
      mieszkac w swoich gettach itd.
      • don2 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 10:34
        Panie juz zabraly sie za historie? Pieknie.to moze wprowadzimy korekty:
        Toska,w israelu nie bylo powstania przecie rzymowi.panstwo Israel w ciagu
        swego istnienia nie mialo nic przeciwko stolicy panstwa zwanego Italia :))
        -reszta to zywcem spisane itp.
        Basiu ,turcy w niemczech itp. wybacz,strasznie naiwnie to brzmi.porownanie z
        Zydami w Polsce to najbardziej karkolomna kombinacja.Nie ma zadnego odniesienia
        Turcy zjawili sie w niemczech jako legalnie zakontraktowana sila
        robocza,podobnie jak hiszpanie ,portugalczycy,wlosi ,jugoslowianie itp
        A to ,ze zyja w skupiskach,to zupelnie normalne i nie nalezy mylic tego z
        gettami zydowskimi jak w Hiszpanii,francji ,niemczech i Polsce.wieki faktycznie
        trwalo zanim zydzi dostali prawo zamieszkania w miastach Polskich. Narody
        Levantu i Afryki oraz azji maja tendencje do zamieszkiwania w skupiskach,ktore
        w obcych srodowiskach tworza czasami egzotyczne wyspy cos jak " china t. "
        Nie mowiac juz o takich idiotyzmach jak w Szwecji ,gdzie wladze immigr. mogac
        unikac tworzenia sie takich skupisk ,mimo wszystko lokuja przybyszow w jednej
        np grupie blokow.I jak widac na obrazku Harlem to dzielnica aniolow w
        porownaniu do Rosengårdu w Malmö.Wiekowe wspolzycie Zydow i Polakow i wygibasy
        historii nie daja prawie zadnego porownania z niecalkiem 50-cioma latami
        masowego naplywu sily roboczej do Niemiec.

        --------------------------------------
        • lalka_01 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 10:55
          wieki faktycznie
          >
          > trwalo zanim zydzi dostali prawo zamieszkania w miastach Polskich.

          Zydzi naplywali na polskie tereny od XI w., uciekajac przed przesladowaniami w
          innych "swiatlejszych" krajach europ. Osiedlali sie gl. w miastach, ich status
          potwierdzil statut kaliski Boleslawa Poboznego (1264), powtorzony przez
          Kazimierza Wielkiego. Mowa byla w nim o bezpieczenstwie osobistym, samorzadzie,
          swobodzie uprawiania handlu. Rzeczywiste klopoty z polska ludnoscia, spychanie
          i przesiedlanie Zydow do gett (np. na krakowski Kazimierz) to koniec XIV i XV w.

          Jak panowie biora sie za historie to wszystko gra i bucy (ituicyjnie).
          (spisalam, naturalnie).

          • don2 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 11:23
            Bzdura kompletna i termin" osiedlania sie gl.w miastach " jest powierzchownym
            i nic nie majacym z prawda wspolnego stwierdzeniem.Skad znowu to wyciagnelas?
            A statuty mozna sobie bylo pisac i papier cierpliwym jest( jak i monitor )
            zarzadzenia zmienialy sie wraz z potrzebami kiesy krolewskiej ,ksiazecej lub
            miejskiej.I rozciagaly sie od oplat za przekroczenie murow miejskich,rodzaju
            ubioru i nakrycia glowy,cmentarzy i domow modlitwy.nie mowiac o zezwoleniach na
            prowadzenie lub wykonywanie zawodu.do tego trzeba dolozyc niezbyt wielka ilosc
            miejscowosci z prawami miejskimi ( w owym czasie )I wszystko zgodnie z
            zydowskim dowcipem :podobno dostales po pysku w miasteczku...phi tez mi
            miasteczko 5000 mieszkancow.I spokojnie ,panowie nie tylko o historii
            pisza .ale Panowie ja tez tworza !!!!
            • lalka_01 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 11:47
              ale nie rozumiem (i moj stary robi wtedy wielkie oczy).
              Oczywiscie ze Zydzi nie dostali swoich przywilejow za darmo - wszystko zostalo
              przez naszych wladcow dobrze skalkulowane. Obu stronom sie oplacalo.
              Co ma tutaj do rzeczy wielkosc miasta czy miasteczka?

              • don2 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 11:55
                pozwolisz ,ze zakoncze dyskusje z toba? Oplacalo sie tylko jednej
                stronie .Druga strona byla zmuszana.Wiecej nie mam nic do powiedzenia.
                • lalka_01 Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 12:10
                  chcesz zakonczyc elementarnym stwierdzeniem - ja mam zawsze racje i koncze
                  dyskusje? Ok. Ale wez jakas ksiazke, wszystko jedno w jakim jezyku i poczytaj o
                  historii polskich Zydow. Czasy przed Kazimierzem Wielkim i jego panowanie to
                  jak najbardziej pokojowe wspolistnienie. Za wysokie podatki byly wysokie
                  przywileje i wynikajace z nich bardzo wysokie dochody. Dlatego Zydzi tu
                  przychodzili, dlatego zostawali a nie szukali innego, "niezmuszajacego ich"
                  kraju. POtem sie popsulo
                  Smiales sie z babskiej znajomosci historii, dlatego pozwolilam sobie na te
                  kilka uwag. Wszystkie maja oparcie w zrodlach, nie wynikaja z tego, co mi sie
                  wydaje.
                  Gdybys byl laskaw nie traktowac kazdej swojej rozmowczyni jak slodkiej idiotki
                  zycie (rowniez Twoje) byloby przyjemniejsze.
                  POzdrawiam
                  • kokolores Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 20:41
                    lalka_01 napisała:
                    > Gdybys byl laskaw nie traktowac kazdej swojej rozmowczyni jak slodkiej idiotki
                    > zycie (rowniez Twoje) byloby przyjemniejsze.


                    Podpisuje sie pod tym rekami i nogami!!
        • tos.ka Re: tema na weekend:) czyli 118 05.07.04, 11:11
          > Panie juz zabraly sie za historie? Pieknie.to moze wprowadzimy korekty:
          > Toska,w israelu nie bylo powstania przecie rzymowi.panstwo Israel w ciagu
          > swego istnienia nie mialo nic przeciwko stolicy panstwa zwanego Italia :))

          don, ales Ty dowcipny. tak panswto izreal- nie mialo nic przeciw stolicy wloch.
          zydzi zamieszkuajcy palestyne w I w n.e., nazywajacy siebie "synami izraela"
          przeciw cesarstwu rzymskiemu- owszem.

          > -reszta to zywcem spisane itp.

          o, widze ze blyszczysz dalej. zwalszcza to "itp". tak zlotko (wpis do listy
          xurka, prosze!). nie zostalam oswiecona przez ducha sw.,ani nie wyssalam wiedzy
          z mlekiem matki. gdzies to przeczytalam. najwiecej najprawdopodobniej-
          w "europie" davisa. nie mam jej niestety tu (mam w polsce)- coby sprawdzic czy
          dobrze pamietam. no ale jesli TY wiesz ze "zywcem" tos mnie uspokoil.

          basiu, uspokoj sie.
          napisalam- ze obywatel tureckiego pochodzenia- ma pelne prawa.
          zreszta mysli nie dokonczylam, postanowilam pojsc spac- a z pospiechu nie
          wymazalam- no i takie sie ostalo.
          oczywiscie - ze porownanie dotyczy tylko jednego aspektu. relacji: religia-
          integracja. ze nawet teraz- mimo rownouprawnienia "itp" (don) nie dochodzi do
          integracji- coz dopiero wtedy. tylko taak uwaga.

          potem piszezs- "nie dopuszczano do wiekszosci zawodow"-
          zwrocilam uwage- ze - przynajmniej w polsce (gdzie to osiedlila soie wiekszosc
          zydow) ziemi nie wolno bylo kupowac rowniez mieszczanom- nie mowiac o chlopach-
          ktorzy mieli status niewolnika. takze polska szalachta- sama siebie nie
          dopuscila do calej masy intratnych zawodow.
          takze basku- kastowosc istniala. ale bynajmnije jej najbardziej dramatyczne
          przejawy bynajmniej nie przebiegaly na lini narodowej- a juz na pewno nie na
          linii zyd-nie zyd (vide np szlachta ukrainska majacy w rzeczpospolitej- "status
          chlopa").


          pzdrw.


          • lucja7 Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 05.07.04, 12:23
            krazycie dokola i udajecie ze nie wiecie.
            Otoz antysemityzm nie jest rasizmem jak inne i nie konczy sie na obrzydzeniu do
            roznic wogole czy jakiegos innostranca w szczegole.
            Zapomnielismy o poczatku historii?
            Otoz trzeba pamietac ze lud zydowski dal ogolnoludzkiemu bogactwu wiare w boga,
            czyli monoteizm (tylko nie wyjezdzajcie mi tu z zeusami!!).
            Tak chrzescijanstwo jak i islam, czerpaly calymi garsciami i przerabialy i
            adoptowaly bazy wiary zydowskiej. Zydzi, z wlasnej woli albo wbrew, to nie ma
            znaczenia, podzielili sie swoja religia i co za tym idzie, swietymi miejscami,
            z wyznawcami tych pozniejszych wiar. Staly sie te miejsca wspolnym dobrem. Mamy
            wiec wobec ludu zydowskiego dlug. A skoro latwiej jest diabolizowac, oczerniac
            albo eliminowac wierzyciela, mamy w chrzescijanstwie i islamie ten notoryczny
            brak akceptacji tego dlugu Zydom. Przyklad Polski jest latwy, bo naprawde latwo
            jest spostrzec ze polski katolicyzm jest tragicznie antysemicki, a grzeczni
            polscy katolicy (95% ludnosci) sluchaja ciaglych nawolywan do zabicia Zyda.
            Zapominamy wiec o socjologicznej wadze wiary w naszym dzisiejszym "nowoczesnym"
            zyciu.
            Zreszta tu, na tym forum, wielu wrzeszczy ze islam to dzicz.
            A Polacy narodem wybranym? Wybaczcie, ale chcialabym traktowac ciagle to forum
            powaznie!!!
            Caluje was, ide na szybki obiad obok i nastepnie ide do biura Jutuski.
            lucja7.
            • lalka_01 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 05.07.04, 12:34
              lucja7 napisała:

              Przyklad Polski jest latwy, bo naprawde latwo
              >
              > jest spostrzec ze polski katolicyzm jest tragicznie antysemicki, a grzeczni
              > polscy katolicy (95% ludnosci) sluchaja ciaglych nawolywan do zabicia Zyda.
              Kto ich do tego nawolywal badz nawoluje? RM mowi o zabijaniu? Nie wiem, nie
              slucham, podejrzewam ze watpie. Ale nawet gdyby, to sluchalnosc tej stacji
              wsrod polskich katolikow daleka jest od 95 proc.
              • lucja7 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 05.07.04, 13:38
                lalka, ja nie mowie o zadnych rydzykach czy radiach, bo mowilabym o czyms czego
                nie znam. Ja ci mowie o polskiej (i nie tylko) katolickiej hierarchii ktora
                trabi z ambon o zabiciu Jezusa przez Zydow.
                Jest w polsce 95% ludzi wyznania katolickiego, z czego polowa (o ile dbrze
                pamietam) jest praktykujaca. Zreszta popularny film integrysty Gibbsona tez
                wpisuje sie w pokazywanie palcem Zydow.
                A tak na marginesie, przestalas mnie denerwowac kiedy jutka przekazala mi twoje
                referencje, pozytywne:)))
                lucja7.
                • jutka1 Lucjo... 05.07.04, 14:15
                  lucja7 napisała:

                  > A tak na marginesie, przestalas mnie denerwowac kiedy jutka przekazala mi
                  twoje referencje, pozytywne:)))
                  *********
                  Chérie, bardzo Cie prosze, nie sprawiaj na najjasniejszym forumie wrazenia
                  jakobysmy mialy pozaforumowe kontakty... Ja Tobie dla Lalki referencje?
                  cogdziejakkiedy???

                  Chyba, ze jednak znamy sie osobiscie, co znowu wnosi iskre zamieszania?
                  (Lalka!! jednej jedynej osobie o Tobie mowilam, znaczysia jaka boska jestes, i
                  jesli ta osoba to lucja7 to idem siem pochlastac tempym mydlem!!!)

                  A taka mialam nadzieje, ze na koncercie wczorajszym ta przepiekna kobieta w
                  kostiumie i w towarzystwie mlodej dziewczyny, ktora lypala na mnie od czasu do
                  czasu, to Ty... ;)))))))) Albo ten przystojny mezczyzna z konskim ogonem,
                  ktory sie do mnie usmiechnal dwa razy........

                  Ech zhizn'
                  J.:)
                  • lalka_01 Re: Lucjo... 05.07.04, 14:52
                    Jutka, swiat jest maly! A jesli co drugi to wielonikowiec to jeszcze mniejszy :-
                    )))))))
                    W kazdym razie dzieki za referencje!
                    • jutka1 Re: Lucjo... Lalko...... 05.07.04, 15:03
                      lalka_01 napisała:

                      > Jutka, swiat jest maly! A jesli co drugi to wielonikowiec to jeszcze
                      mniejszy :-)))))))
                      > W kazdym razie dzieki za referencje!
                      *******
                      Lalko czy to Ty????
                      ;)))))))))))))
                    • lucja7 zalacznik n°4 05.07.04, 15:13
                      Przysiegam na moje skorpionie serce ze mam jeden, jedyny i wylaczny: lucja7.
                      A referencje byly moze dla kogos, ale do czytania, po pobycie u Basi.
                      Wiem ze mam horoskop jaki mam, ale pomimo wszystko.....
                      lucja7.
                      • jutka1 Re: zalacznik n°4 05.07.04, 15:33
                        OK Lucjo, niech bedzie. :)))))
                        Wyjasnienie przyjmuje, zalacznik przenosze do biura gwoli porzadku wszechrzeczy.

                        Bises, J.:)
                • lalka_01 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 05.07.04, 14:51
                  ale Lucja, skad wiesz o czym trabi polska katolicka hierarchia? Sluchasz,
                  czytasz, sledzisz? Granica miedzy normalnym a antysemita nie przebiega w Polsce
                  po linii religii, choc wielu chcialoby to tak widziec (bo jest jakies
                  wytlumaczenie?)
                  Gibbson nie jest ani Polakiem, ani nawet katolikiem, wiec?
                  Za to POLSKI papiez modlil sie w synagodze i pod Sciana Placzu. POLSKI papiez
                  przeprosil w 2000 roku Zydow za obojetnosc chrzescijan wobec Zaglady. To sceny
                  i slowa, ktorych nic nie wymaze, to sygnal dany kazdemu, nie tylko katolikowi.
                  Co ten ktos dalej z tym zrobi - to juz jego sprawa. "Nie jestem sedzia brata
                  mego" - tak to bylo?
                  • don2 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 06.07.04, 01:00
                    lalka_01 napisała:

                    > ale Lucja, skad wiesz o czym trabi polska katolicka hierarchia? Sluchasz,
                    > czytasz, sledzisz? Granica miedzy normalnym a antysemita nie przebiega w
                    Polsce
                    >
                    > po linii religii, choc wielu chcialoby to tak widziec (bo jest jakies
                    > wytlumaczenie?)
                    > Gibbson nie jest ani Polakiem, ani nawet katolikiem, wiec?
                    > Za to POLSKI papiez modlil sie w synagodze i pod Sciana Placzu. POLSKI papiez
                    > przeprosil w 2000 roku Zydow za obojetnosc chrzescijan wobec Zaglady. To
                    sceny
                    > i slowa, ktorych nic nie wymaze, to sygnal dany kazdemu, nie tylko
                    katolikowi.
                    > Co ten ktos dalej z tym zrobi - to juz jego sprawa. "Nie jestem sedzia brata
                    > mego" - tak to bylo?
                    >

                    lalka,czy ty czasami czytasz co piszesz.czasami piszesz zupelnie jak mloda
                    kranowa.tylko ona ma nascie lat i ma prawo tak pisac .co nie znaczy,ze ty nie
                    masz prawa.Ale podaj sobie raczke z krewetka ,moze wspolnie wreszcie cos madrego
                    wymyslicie.Nigdy nie nazwalem cie slodka idiotka-co to to nie.jestes raczej
                    mala zmijka ,ktora by chciala ukasic ,tylko zabki za male :))) A teraz mozesz
                    sie spienic i nie zapomnij napisac co za mine w tym momencie robi twoj maz.
                    • lalka_01 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 06.07.04, 09:31
                      moje poczucie wlasnej wartosci don jest na tyle stabilne ze nie potrzebuje
                      ponizania przeciwnika zeby w ogole istnialo. Czego i Tobie zycze.

                      Zmija calkiem duza, co wnioskuje z czestostliwosci Twoich pozegan ze mna.
                      • don2 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 06.07.04, 10:09

                        • lalka_01 Re: Cos powaznego, no bo wybaczcie ale 06.07.04, 10:19
                          chyba sie troche denerwujesz - to mi pochlebia.
    • xurek Skad sie bierze? 05.07.04, 13:06
      Zyci to fascynujacy i chyba „jedyny w swym rodzaju“ narod (wiec moze
      jednak „wybrany“?). Nie jest mi znana zadna inna nacja, ktora nie majac przez
      tysiaclecia wlasnego panstwa ani co najmniej miejsca, w ktorym moglaby zyc w
      miare autonomicznie zachowala jezyk, kulture, religie i tradycje.
      Jedyna „odlegle porownywalna“ to Cyganie, ktorzy przynajmniej zachowali
      tozszamosc narodowa, ale tutaj porownanie sie konczy, bo oni juz nawet sami nie
      wiedza, skad pochodza i dlaczego podjeli swoja migracje. Zydzi mimo ogolnie
      (raz bardziej a raz mniej) niesprzyjajacych warunkow w krajach zamieszkania
      byli zawsze jako „calosc“ w stanie „dojsc do czegos“ jak rowniez utrzymac ze
      soba swiatowa wiez. I to nie tylko ekonomicznie- rowniez politycznie i naukowo
      osiagniecia Zydow biorac pod uwage ich punkt wyjsciowy sa zaskakujace i
      przynajmniej mnie sklaniaja ku powaznemu zastanowieniu sie nad teza „wybranego
      narodu“.
      By cos takiego osiagnac, potrzebna jest moim zdaniem wielka doza inteligencji /
      madrosci, determinacji ale rowniez nacjonalizmu w rozumieniu „poczucia silnej
      odrebnosci narodowej“. Z jednej strony sa to cechy pozwalajace na „optymalne
      przezycie“, z drugiej niewatpliwie podsycajace zazdrosci i ksenofobie innych
      nacji. Nie trzeba wchodzic az na takie wyzyny – wystarczy spojrzec na pierwsze
      lepsze sasiedztwo, w ktorym nagle jednemu z sasiadow niesamowicie i
      nieoczekiwanie sie „powiedzie“. Rozklad odczuc pozostalych bedzie taki, ze maly
      procent bedzie mu zyczyl wszystkich plag i nieszczesc, wielki procent bedzie go
      nie lubil i mu zazdroscil, maly procent (ktoremu tez nie jest „zle“?) bedzie go
      traktowal obojetnie a zupelnie malutki procent szczerze podziwial i sie z nim
      cieszyl. W momencie, kiedy ktos z tego „malego nienawidzacego procentu“
      zdecyduje sie podpalic „karierowiczowi“ dom ta cala „pasywnie nielubiaca“
      wiekszosc nie skinie palcem, by mu pomoc, tak samo ci obojetni - co do tych
      podziwiajacych zalezy od sily ich charakteru.

      Zydzi od dlugiego czasu stanowia w Europie i Ameryce liczace sie politycznie i
      gospodarczo „lobby“. Poniewaz jednak baza, na ktorej zbudowane bylo ich
      znaczenie byla bardzo chybotliwa z racji, iz nie miala podloza we wlasnym
      panstwie systemy wladzy „goscinnych panstw“ wykorzystywaly na drodze badz
      szantazu badz „kozla ofiarnego“ owe lobby do wlasnych celow. Czasem byly to
      dodatkowe podatki badz bezzwortne pozyczki badz inne represje materialne,
      czasem ku hanbie calej ludzkosi istne nagonki ciemnej masy na zydowska
      mniejszosci w celu odwrocenia uwagi od prawdziwych problemow.

      Teoretycznie sprawa powinna byc prosta – Zydzi co prawda sie nie asymiluja i
      asymilowac nie chca, sa jednak wzbogaceniem dla kazdego narodu, poniewaz wnosza
      wiele cennych mysli i kierunkow rozwoju, wiec nie powinni nikomu przeszkadzac a
      wrecz przeciwnie, powinni byc doceniani, nawet jezeli nie koniecznie lubiani.
      Nie dzieje sie tak dlatego, ze ciemna masa tego padolu nie dorosla do
      logicznego myslenia a rzadzace elity czesto nie widza dalej niz koniec wlasnego
      podworka a tego gotowe sa bronic nie przebierajac w srodkach.

      Czy to sie kiedys skonczy? Mam szczera nadzieje, ze tak, nie widze jednak
      prostej i szybkiej drogi do celu. Stworzenie panstwa Izrael dalo Zydom
      przynajmniej baze, ktora pozwala na skuteczniejsza walke zarowno z
      antysemityzmem jak rowniez z jego konsekwencjami. Dlatego nie dziwie sie, ze
      bronia tego panstwa wszelkimi metodami. Z drugiej strony ta wlasnie
      bezpardonowa walka prowadzi czesto u „postronnych“ do mieszanych uczuc. Mysle,
      ze gdyby panstwo Izrael znalazlo droge pokojowej koegzystencji z otaczajacym go
      swiatem arabskim bylby to przyklad dla wielu, ze mozna i ze trzeba. Wiem, ze
      jest to zadanie wymagajace pewnie kwaliwifacji bogu rownych, mam jednak
      nadzieje, ze narodowi z najwiekszym procentem „jajoglowych“ kiedys sie uda.
      Jest to nadzieja „nieuleczalnego optymisty i chmurolota”, ktora Dona pewnie
      zaraz przyprawi o atak smiechu lub wscieklosci :)).

      Xurek
      • don2 Re: Skad sie bierze?-xurek do tablicy 06.07.04, 00:29

        piszesz i piszesz i nawet zupelnie do zaakceptowania ( w oczach
        wszechwiedzacego tzn .mnie) I naraz jak jeb...esz,jak grom z jasnego nieba.
        Dotyczy asymilacji.Cos mi sie widzi ,ze nie ma tak specyficznie roznego narodu
        o tak zdumiewajacej zdolnosci asymilacji.temat za dlugi by go
        ciagnac.nieszczesciem pewnych kregow zydowskich zawsze byla asymilacja.w oczach
        wiekszosci ,ktora nie chciala,nie mogla ,nie umiala sie asymilowac.jednym z
        przykladow nie tylko asymilacji a raczej ogromnej sily wewnetrznej pozwalajacej
        na taki krok jest niejaki Rubin-zgadnij kto zacz ?bylo ich kilku.I tu moz<na
        przytaczas setki przykladow o Zydach ,ktorzy nieomalze przezywali szok ,gdy
        w 1967 dowiadywali sie ,ze Potocki ,to nie po kadzieli lub mieczu a po
        pradziadku,ktory byl pachciarzem w dobrach Potockiego ( a kto wie moze i jasnie
        pan byl laskaw piekna rudowlosa Rachele bzyknac w skrytosci)i w dowod estymy i
        dobrego humoru,nadal mu takie nazwisko ,gdy wladze na wzor pruskich,kazaly
        spisac zydkow i jakies " normalniejsze nazwiska im nadac urzedowo " Co
        pisze ,bo nie uwazam cie za slodka idiotke.wyobraz sobie ,ze taki czlowiek,byl
        polakiem prawdziwym ,do kosciola chodzil chrzczony byl i potomstwo chrzcil.a
        jak dobrze poszlo .to byl antysemitom az dudnilo. masz babo placek-doprawili mu
        pejsy :)) Inny sie nazywal bardziej z francuska i podejrzewal sie o
        arystokratyczne koneksje z francuska zubozala szlachta ,naczytal sie bzdurnych
        powiesci i wymawial r z francuska.I podobnie.assymilacja to ciekawy temat.
        i nie nadarmo od wiekow podejrzewano zydow o przenikanie spoleczenstw i
        doskonaly instynkt ,nazwal bym to mimikry lub kamuflazu.To takie twoje xurku
        cameleony.pozdrawiam z uklonem.

        --------------------------------------
        • xurek Sprawa sie komplikuje :)) 06.07.04, 11:51
          Masz racje, ten aspekt sprawy zszedl w mojej glowie w „podziemie“ i dopiero
          teraz mi sie przypomnial.
          Ja mowiac o niecheci do asymilacji mialam na mysli tych Zydow, ktorzy sami
          siebie jako takich widza i nie zmieniaja ani religii ani tozsamosci narodowej.
          Wydaje mi sie, iz jest to wiekszosc, aczkolwiek tak naprawde zadna statystyka
          na temat nie jest mi znana.

          Aspekt “mimikry badz kamuflarzu” to pewnie znikomy procent, bo dla mnie oznacza
          to „w duchu Zyd a na zewnatrz dopasowany dla osiagniecia konkretnych celow“ –
          umiejetnosc z pewnoscia nieoceniona dla agenta wywiadu :))).

          Pozostaja ci zupelnie zasymilowani, o ktorych zupelnie zapomnialam, gdyz dla
          mnie nie sa oni Zydami na tej samej zasadzie, na ktorej moj syn nie jest dla
          mnie Nigeryjczykiem badz Polakiem. Czego zupelnie nie rozumiem, to a)
          skad „reszta“ w ogole jeszcze wie, iz ci ludzie maja zydowskie korzenie i
          dlaczego gra to jakakolwiek role. Ze tak jest przekonalam sie osobiscie, robiac
          kurs niemieckiego z tzw. „Kontingentjuden“ z Rosji. Ci ludzie byli Rosjanami,
          nie mowili ani po hebrajsku ani jidisch, nie mieli pojecia o religii - krotko
          mowiac nie bylo w nich nic zydowskiego. A jednak zostali w
          Rosji „zidentyfikowani“ jako Zydzi, co w tym konkretnym wypadku wyszlo im na
          dobre, ale to nie ma znaczenia. JAK przebiega taki proces identyfikacji? Dla
          porownania ktos, kogo pradziadek byl Wlochem przybylym do Szwajcarii albo sam
          wie, ze ma takie korzenie albo nie wie tego juz nikt i nikogo to nie
          interesuje – jest on Szwajcarem i kropka. DLACZEGO taka indentyfikacja w ogoe
          ma miejsce? Wracajac do przykladowego Wlocha – jezeli mowi jak Szwajcar,
          zachowuje sie jak Szwajcar, wyglada jak Szwajcar, urodzil sie w Szwajcarii i ma
          szwajcarskie obywatelstwo a do tego jest katolikiem badz protestantem to nikt
          nie wpadnie na pomyls, ze moglby byc kimkolwiek innym niz Szwajcarem i nawet
          nie bedzie probowal tego sprawdzic.
          Nie mam zadnej odpowiedzi na te pytania – moze Ty masz?

          Xurek
          • don2 Re: Sprawa sie komplikuje :)) 06.07.04, 12:52
            nie jest to az tak skomplikowane.Asymilacja to automatyka ,polaczona z
            warunkami i otoczeniem oraz kwestia domu w ktorym sie rodzili ( mowimy caly
            czas o Zydach)Poniewaz zydzi jak mowi ich pismo swiete i tradycja rozeszli sie
            w diaspore w ilus tam pklemionach i do dzis szukaja jakiegos tam oraz oczekuja
            ciagle na mesjasza,to masz ich wszedzie.sa tacy co mowia archaicznym
            aramejskim,sefardzi znowu innym itp.europejscy mowia ( mowili ) idisz a tak
            naprawde to hebrajski byl jezykiem glownie modlitwy i jest jezykiem panstwa
            israel-bo jakos trzeba im bylo wspolny jezyk znalezc i podkresla ich ciaglasc
            itd i bla bla bla .Rosyjscu w niemczech dla wprawnego oka i ucha oraz dla
            innych wspolrodakow,sa rozpoznawalni po sekundzie ,nawet jak by wygladali na
            aryjczykow lub eskimosow.sa cechy narodowe lub raczej rasowe -mimo ,ze to
            niepopularne okreslenie,tego nie idzie wymazac.We wschodniej europie juz w
            polowie 18 stulecia istnial silny prad asymilacyjny i wowczas to oczywiscie
            mloda generacja za punkt honoru uznawala poprawne mowienie po polsku lub
            rosyjsku.Potem do tego dolaczyly sie prady socjalistyczne i roznego rodzaju
            guru glosili roznego rodzaju poglady.religia jako element zachowawczy
            odrebnego charakteru narodu ,stracila znaczenie.zaczely sie mnozyc przypadki
            konwersji itp.nastepstwem i przykladem tego jest A Michnik tzw przechszta.za co
            dostaje po dupie od jednych i drugich.W spoleczenstawach o wysokiej tolerancji
            i demokracji,oraz oceny przydatnosci zyda ,wzorem faraonow dopuszczono i to
            czasami juz dosc wczesnie w nowoczesnych czasach do obejmowania funkcji
            politycznych i w sluzbie panstwa.Bywali premierzy,ministrowie i generalowie.
            anglia i francja ,sa przykladem.a i w prusach iinnych krajach obecnych niemiec
            tak bylo.antysemityzm ludu nie mial wplywu na realne spojrzenie politykow itp.
            Czy oni byli asymilowani? W wiekszosci tak.czy na lozu smierci wyrazali
            zyczenie by zmowiono nad ich grobem kadisz-zapewne niektorzy tak.inni woleli
            modlitwe pastora,ksiedza lub nic ,bedac ateistami.No coz wracajac na polskie
            podworko.przed wojna bywali generalowie zydzi-po wojnie nie.W rosji do wojny
            tak ,po wojnie nie.Ale tam tego pewnym byc nie mozna.Wielu sacharow bylo
            Cukerman i na odwrot.Ogolnie rzecz biorac ,bardzo podstepny to narod i nigdy
            nie wiesz czy z tego narodu sie nie wywodzisz.Co przypomina mi dowcip o
            rozmowie dwojga pasazerow w samolocie-stary ale na miejscu,mowiacy o mozliwosci
            mieszanki krwi.Pani zwracajac sie do pana stwierdza ,ze slyszala ,ze
            najbardziej" jurni " sa indianie i zydzi... na to pan wstaje i mowi:Pani
            pozwoli ,ze sie przedstawie Samuel Winnetou.
          • tos.ka Re: Sprawa sie komplikuje :)) 06.07.04, 18:51
            > mowiac nie bylo w nich nic zydowskiego. A jednak zostali w
            > Rosji „zidentyfikowani“ jako Zydzi, co w tym konkretnym wypadku wys
            > zlo im na
            > dobre, ale to nie ma znaczenia. JAK przebiega taki proces identyfikacji?

            dlaczego "zostali zidentyfikowani? sami sie identyfikowali- bo to dawalo
            mozliwosc wyjazdu. i to do wyboru- zachod, poludnie, ba nawet wschod :)

            z drugiej strony zydowskei pochodzenie tez musi byc nienajgorzej widziane w
            samej rosji- zwazywsyz na fakt, ze rosyjscy oligarchowie - to niemal wylacznie
            osoby o pochodzeniu (lub do takeigo sie przyznajace) zydowskim.
            przypadek? wyjatkowa inteligencja?

            zadalas takie pytanie:

            > DLACZEGO taka indentyfikacja w ogoe
            > ma miejsce?

            now lasnie. dlaczego?
            dlaczego washington post pisal po aferze z chodorkowskim- ze "to najwieskza
            grabiez majatku zydowkiego od czasow nazistowkich"?
            chyba nigdy nie spotkalam sie z tak niesmacznym, obrzydliwym manipulowaniem
            tragedia narodu zydowskiego w czasie drugiej wojny swiatowej.
            a jednak ma miejsce.
            dlaczego?

            pzdrw.







      • tos.ka Re: Skad sie bierze? 06.07.04, 09:52
        xurek napisała:

        > Zyci to fascynujacy i chyba „jedyny w swym rodzaju“ narod (wiec moz
        > e
        > jednak „wybrany“?). Nie jest mi znana zadna inna nacja, ktora nie m
        > ajac przez
        > tysiaclecia wlasnego panstwa ani co najmniej miejsca, w ktorym moglaby zyc w
        > miare autonomicznie zachowala jezyk, kulture, religie i tradycje.


        ormianie.
        troche krocej nie mieli panstwa, ale tez dlugo.
        tez sie zreszta zajmowali handlem i bankami (na dobra sprawe- banki- to dla
        takich kulturowo-zjednoczonych bezpanstwowcow- wymarzony interes:)))
        i tez osiedlali sie w polsce:)

        pzdrw

        • don2 Re: Skad sie bierze? 06.07.04, 10:17
          Toska ,skad ty bierzesz te okreslenia ? kulturowo-zjednoczeniowe bezpanstwowcy?
          a to co za dziwolag? I moze tym razem ja zapytam i uslysze odpowiedz-a czemuz
          to wlasnie banki i handel ,to " wymarzony interes " czemu tym " wymarzonym "
          zajeciem nie moze byc -nauka,kultura,polityka,rzemioslo,medycyna ?
          • ma_teusz okreslenia . 06.07.04, 15:58
            male pytanie do Dona, on tak chetnie udziela odpowiedzi :-)

            dlaczego antysemityzm zaweza sie do Zydow, a co np. z Arabami ?
            • don2 Re: okreslenia . 06.07.04, 16:34
              jak to co z Arabami ? Z Arabami to trzeba dobrze zyc lub zle.Mozna ich lubiec
              lub nie.Mozna z nimi utrzymywac stosunki hamdlowe lub wojowac.mozna im pomagac
              lub z nich forse ciagnac ( jak sie uda komus-niearabowi)Mozna araba/ke bzykac
              lub byc bzykanym przez araba.Co kto lubi.A jak ktos nie lubi Arabow to moze
              glosic rasistowskie i antymuslim hasla ,teorie i zachecac do nienawisci grupy
              etnicznej.I ma zawsze szanse dostac po ryju ,lub wezwanie do sadu.dokladnie jak
              w przypadku Zyda,Murzyna ,Bialego ,Zoltego,homosexualisty,lesbijki czy tez
              Czciciela dnia siodmego.jak myslales mateuszu ,ze mnie wciagniesz w idiot
              dyskusje to sie pomyliles.
              • ma_teusz Re: okreslenia . 06.07.04, 18:55
                don2 napisał:



                jak myslales mateuszu ,ze mnie wciagniesz w idiot
                > dyskusje to sie pomyliles.



                nie pomylilem sie
                jednym slowem ladny post ale nie na temat jak sam napisales
                • don2 Re: okreslenia . 06.07.04, 19:56

                  • ma_teusz Re: okreslenia . 06.07.04, 22:15
                    don2 napisał:

                    >
          • tos.ka Re: Skad sie bierze? 06.07.04, 18:28
            > Toska ,skad ty bierzesz te okreslenia ?

            z pospiechu:)

            >kulturowo-zjednoczeniowe bezpanstwowcy?

            zkednoczeni nie zjednoczeniowi.
            czlonkowie grupy etnicznej, nie posiadajacy wlasnego panstwa ale jednoczesnie
            bardziej utozsamiajacy sie ze swoja kultura-religja- narodowoscia.
            lepiej?

            > to wlasnie banki i handel ,to " wymarzony interes "

            bo oba te obszary sa zwizane z podrozami. czy to zajmujacego sie (handel) czy
            to klienta (banki).

            czemu tym " wymarzonym "
            > zajeciem nie moze byc -nauka,kultura,polityka,rzemioslo,medycyna ?

            a czemu nie moze? moze.

            pzdrw
            • don2 Re: Skad sie bierze? 06.07.04, 18:34
              Toska,masz racje,zgodnie z powiedzeniem:gdzie sie czuja najlepiej "zjednoczeni
              bezpanstwowcy? odp.W podrozy. masz zaiste orginalne poglady :))))))
              • tos.ka Re: Skad sie bierze? 06.07.04, 19:08
                don2 napisał:

                > Toska,masz racje,zgodnie z powiedzeniem:gdzie sie czuja najlepiej "zjednoczeni
                > bezpanstwowcy? odp.W podrozy. masz zaiste orginalne poglady :))))))

                albo ja cei nie rozumim, albo Ty mnie nie zrozumiales.
                albo sie czepiasz glupio, jak to Ty (najbardziej prawdopodobne).
                ale poniewaz ani samo spotrzezenie an tym bardziej Twoje czepialstwo nie sa
                warte rozwazan- wiec na tym zakanczam problem handlu i bankow.

                przede wszystkim odpowiadam xurkowi- ze narodowoscia podobna do zydow, ktora
                nie posiadajac swojego panstwa zachowala swoja tozszamosc i kulture sa
                ormianie.

                "zwrocilo mi sie uwage" - zupelnie mimochodem- ze sa pewne podobienstwa- np
                w "zawodach", czy tez np w preferowanym krau osiedlania sie- pomiedzy tymi
                oboma narodami.
                to wszystko.
                ale mysle- ze temat moznaby rozwinac.
                moze byc ciekawy.

                pozdrawiam



                • don2 Re: Skad sie bierze? 06.07.04, 19:53
                  zapomnij,wychodze z twej grupy dyskutantow,okna nie zamykam.
                  • tos.ka ja cy wy tu bywacie dziecinni:)))) 06.07.04, 20:10
                    a tacy - mozna by pomyslec dorosli:)
                    donie. nie posiadam grupy dyskutantow. watkow na wlasnosc tez nie mam.
                    jest temat albo sie podoba albo nie.
                    podobnie jak kran-nie lubie wpisow jednozdaniowych i nic nie wnoszacych. Ty
                    jestes czepialska maruda (choc mistrzem swiata, tzn. lepiej bo pempka swiata,
                    czyli P2- jest tu ertes). no ale se badz. czasem tylko piszesz cos konkretnie.
                    no to se pisz. albo nie. jasne? (juz raz sie deklarowales- weic -no - lepiej
                    juz se daruj:PPPPPPP)))))

                    no ale tak mnie troche ci ormianie zastanowili.
                    podobnie jak zydzi - osiedlali sie - glownie na kresach rzplitej. czyli prawa
                    kazimierza wielkiego- jednak funkcjonowaly nie tylko w stosunku do zydow.
                    byl chrzescijanami- co ich zapewne wyroznialo w otoczeniu turecko- pesrkim (czy
                    gdzies tam w okolicach) ale juz w lwowskim nie bardzo.
                    czyli nie tylko religia moze byc czynnikiem laczacym.

                    tak tylko przy okazji. coby wpis calkiem pusto-donowy nei byl:)


                    pzdrw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka