pani-i-toto
25.07.04, 12:36
na forum, wszyscy po plazach, kanikulach, wsiach i zakamarkach sie podekowali
i siedza.
I jest to czas odpowiedni na rozwazenie kwesti ktora mnie neka od dawna
mianowicie na plaster komu ten gutenberg, powinien sie moim zdaniem w piekle
smazyc.
Przedewszystkim splycil i zbanalizowal przekaz werbalny pozbawiajac go po
pierwsze kontekstu. Test bowiem mozna czytac gdziekolwiek na przyklad w
kiblu. I tutaj nastepuje totalna depoetyzacja bo jak sie zachwycic na
przyklad Miloszem robiac za przeproszeniem kupe?
Ale to nie wszystko. Opowiadacze historii ubarwiali opowiesc cala swoja
osoba, mimika czyli morda, gestami czyli machaniem rak i nog, bodylanglydzem
czyli wiciem i falowaniem tulowia. Utrzymujac z odbiorca kontakt wzrokowy,
sluchowy, zapachowy i telepatyczny mogli w dupi miec na przyklad linearnosc
akcji, jednosc czasu i miejsca, no doslownie wszystkie ograniczenia z ktorymi
liczyc sie musi opowiadacz piszacy (lub obecnie klepiacy).
stokrotka