Dodaj do ulubionych

Podrozy kolejnej wspominki z PL

14.08.04, 14:01
ma byc na wesolo i optymistycznie ,tak jak postanowilem.
granica: ulamek sekundy-zwrot paszportu i zyczenia milego pobytu.
Stacja benzynowa:panienka uprzejma a jej kolega stwierdza ,ze te gazety
to wlasnie przywieziono i narazie nie chce mu sie rozpakowac i sprzedawac.
W droge wiec.stop na kolacje w przydroznej restauracji.....
znudzona panienka,na moja uwage ,ze chleb jest czerstwy,unosi sie z krzesla
i skladaoswiadczenie w stylu posla samoobrony:Prosze pana,tysiace polakow nie
stac na stary chleb a pan sie awanturuje.zatkalo mnie zupelnie.Wyrazilem
delikatnie moja opinie o jej poziomie umyslowym i godnie opuscilem likal.
Biznes:zauwazylem ogolne przywiazanie do obiektu wystawionego na sprzedaz.
Po wstepnych wyjasnieniach ,co mnie interesuje i ilosciach i uzgodnieniu ceny
zaczyna sie najdziwniejszy taniec okrezny.sprzedajacy wynajduje tysiace
sposobow by nie sprzedac towaru .poczynajac na watpliwosciach ,czy wolno im
sprzedawac za granice,konczac na informacj o tym ,ze sposob wypelniania
rachunku na kraje EU zna tylko szef-wlasnie znajdujacy sie na urlopie.
W innym przypadku ,facet wciska mi plik gwarancji po polsku.mowie mu ,ze nie
potrzebuje tego ,gdyz mam swoje w lokalnym jezyku.On sie upiera ,ze tak
trzeba.czyste gwarancje laduja w koszu na smieci.pewnie kosztowal papier i
druk itp.
Pogoda piekna,wybrzeze pelne turystow.wszystkie miejsca zajete,ceny wysokie
odwiedziny znajomych posiadaczy wielkiego campingu nad morzem daja
niespodziewany efekt.biznes kontakt z facetem z Holland i dyskusja z niemka
anarchiczno-lewacka.dyskusja byla tak zaciekla ,ze o 18-tej bylem kompletnie
zalany w 3 d..podobno reszta towarzystwa tez,jak poinformowala mnie
towarzyszka podrozy.mimo kaca musze przyznac ,ze podroz byla owocna i
przyjemna.Widac ,ze pomomo ogolnej fali pesymizmu Polska wychodzi na szerokie
wody.
Pech:
jeden z gosci campingowych(Niemiec )poderwal w disco rodaczke i po disco
poszli na plaze podziwiac wschod slonca.tak sie zapodziwiali ,ze nie
zauwazyli maszyny sprzatajacej plaze.facet w ostatnim momencie odskoczyl na
bok.Po kobiecie przejechala sie maszyna powodujac powazne obrazenia.kierowca
twierdzi ,ze nie zauwazyl parki lezacej w zaglebieniu piasku.jak mi
opowiedzial facet ,nawet nie zna jej imienia.Czekal by przyjechala policja
przesluchac go na okolicznosc.O szalenstwach kierowcow na polskich szosach
nie napisze.znane to i juz nic nie zaskakuje.
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: Podrozy kolejnej wspominki z PL 14.08.04, 16:33
      jeeeeeeej!
      jak wyglada maszyna do sprzatania plazy? w zyciu takiej nie widzialam:(
      podczas ostatniego pobytu nad morzem zdarzylo nam sie z Jedynym przysnac na
      plazy... caly dzien w upale, najpierw mordercza jazda od bladego switu, potem
      runda po miejscach spotkan Jedynego, potem rybka i piwko... i sami nie
      zauwazylismy jak posnelismy... zdziwienie po przebudzeniu bylo, bo zesmy cali!
      bo nic nam w trakcie snu nie ubylo! bo z dnia zrobila sie noc;) bo nikt nas nie
      obudzil:PPP (siakies to spoleczenstwo nieczule)... sadzac po braku obrazen...
      najwyrazniej sopockiej plazy nie sprzata jakas magiczna maszyna... posune sie
      nawet dalej... tam chyba nikt nie sprzata;)

      co do PL i zmian... to ja zauwazylam jedna... czasem leko drazniaca... ale w
      generalnym rozrachunku pozytywna... jak grzyby po deszczu wyrastaja przy
      drogach miedzynarodowych "chaty ze swojskim jadlem", jezeli ktos nie lubi to ma
      PRZE-RA-BA-NE (!!!)... ale z drugiej strony... mimo czasem absurdalnego logo -
      typu "chata goralska" 1,5km od morza... sa one estetyczne i zdecydowanie
      bardziej zachecajace do spozycia niz budki-budeczki-pawiloniki i inne cuda
      architektury:)
      trzeciego dnia zwiedzania kraju doszlismy do wspolnego wniosku, ze w takiej
      ekspansji "swoijskich chat" MUSIALA unia dopomoc... siakies dotacje? czy co?:)

      a.:)
      • don2 Re: Podrozy kolejnej wspominki z PL 14.08.04, 16:54
        Ano fakt.chatow z okraglakow co nie miara.Albo to sie Karczma nazywa,albo zajazd
        chata wiejska,czy tez chlopska.majua polacy fantazje i co rusz ma sie albo
        restauracje z zywym krokodylem,albo piranie.Ku ozdobie stoja prawdziwe armaty
        i inne wojskowe pojazdy z demobilu.widzialem nawet niewielka rakiete ziemia-
        ziemia.nie mowiac o samolotach.zarcie w ogole to marne i bez polotu,choc sa
        miejsca zupelnie ok.A i zwyczaje zupelnie nowe.Ludziska zra o 4.30 rano
        schabowe i insze miesiwa.ziemniaki do tego i pelen balet.ze sniadan obowiazkowa
        jajecznica na boczku lub na talerzu :) Serwuje sie tez egzotyczne potrawy ,ale
        to juz zupelna beczka smiechu.Ale jest gdzie zjesc i tylko problem z
        pieczywem ( o czym juz pisalem)sa tez male budki przy szosach-straszny
        wynalazek-obraz nedzy i rozpaczy gastronomicznej.No ale kazdy zyc musi a
        gospodarka rynkowa pozwala.Z atrakcji gastronomicznych przytocze tez,grill
        pelen miesa i drobiu.Wielkosc kola od wozu,wiszacy nad ogniem w takiej wlasnie
        chacie z okraglakow-godzina 6.00 rano.Co szosa to obyczaj,jak mawia poeta ludowy
        • ertes Re: Podrozy kolejnej wspominki z PL 14.08.04, 17:01
          A ja bedem 25 wrzesnia w Wa-wie ale nigdzie sie nie ruszam bo po ostatnim razie
          mam dosc jezdzenia po polskich drogach. Cos mnie podkusilo wypozyczyc samochod
          we Frankfurcie. Brrr wiecej glupoty nie zrobie.
          • ani-ta Re: Podrozy kolejnej wspominki z PL 14.08.04, 17:28
            tez masz wymagania!
            drog prostych ci sie zachciewa:PPP
            a swojskie jadlo nie wystarczy?:P

            a.:)))))
    • starypierdola Twoje wspominki sa rewelacyjne! Thx. n/t 14.08.04, 21:20
      • don2 Re: Twoje wspominki sa rewelacyjne! Thx. n/t 14.08.04, 21:27

        --tak rewelacyjne,jak rewelacyjna jest PL.
        --------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka